10 kobiet z różnych krajów się skrzyknęło aby przeprowadzić wymianę "journali".
Journal - to coś jakby dziennik artystyczny, scrapbook, album... wszystko razem, bo
wszystkie techniki są tutaj dozwolone.
Każda z nas przygotowała i ozdobiła swój journal, następnie prześle go kolejnej, która
doda do niego coś od siebie, ozdobi, prześle kolejnej... w ten sposób każdy journal
odwiedzi każdą z nas. Będą podróżować bardzo daleko, przez Europę, Amerykę aż po
Nową Zelandię.
Poniżej przedstawiam swój journal. Okładka, potem strony o mnie oraz strony z...
dekupażami ;-) Jutro wyruszy do Holandii a jak dobrze pójdzie to za parę miesięcy
powróci do mnie z podróży, pełniutki :-)
Journal - to coś jakby dziennik artystyczny, scrapbook, album... wszystko razem, bo
wszystkie techniki są tutaj dozwolone.
Każda z nas przygotowała i ozdobiła swój journal, następnie prześle go kolejnej, która
doda do niego coś od siebie, ozdobi, prześle kolejnej... w ten sposób każdy journal
odwiedzi każdą z nas. Będą podróżować bardzo daleko, przez Europę, Amerykę aż po
Nową Zelandię.
Poniżej przedstawiam swój journal. Okładka, potem strony o mnie oraz strony z...
dekupażami ;-) Jutro wyruszy do Holandii a jak dobrze pójdzie to za parę miesięcy
powróci do mnie z podróży, pełniutki :-)