FotoForum
Załóż konto »

Fotografia Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  wybór aparatu
   momi   04.08.03, 14:22 zarchiwizowany
Przymierzam się do kupna aparatu. Często podróżuję i lubię fotografować i
ciekawe miejsca i ludzi, czasem drobiazgi które wychwyci moje oko a durny
aparat tego nie uchwycił:) Przeczytałam wczoraj mnóstwo wątków na tym forum.
Podziwiam Was za wiedzę i proszę o radę. Co na dobry początek dla amatorki z
jakimiś ambicjami(ale to na przyszłość:). Czy zestaw Minolta Dynax
505si+obiektyw 28-105 Tamron czy Canon Eos 300+ obiektyw 28-90?

  Re: wybór aparatu IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl
   Gość: lole'x   04.08.03, 15:48 zarchiwizowany
moim zdaniem chyba lepszy będzie canon trochę nowsza konstrukcja tylko model
eos 300 V wygodniejszy w obsłudze.

  Re: wybór aparatu
   momi   04.08.03, 17:14 zarchiwizowany
A który z tych obiektywów jest lepszy: Tamron 28-105 czy Canon 28-90? Zdecyduję
sie na zestaw (cena!) i to również biorę pod uwagę -jakość obiektywu.

  Re: wybór aparatu
   kwieto   04.08.03, 23:13 zarchiwizowany
pojecia nie mam!
I szczerze mowiac, w tej klasie cenowej to raczej nieistotny dylemat,
nawet jesli jeden z obiektywow okaze sie lepszy, watpie by byla to
istotna roznica. A i tak polecalbym wymiane za jakis czas na cos
porzadniejszego, natomiast dolaczony do aparatu potraktowac jako
przejsciowy.

Co do aparatow - sprawdz po prostu ktory lepiej lezy w reku, ktorym
wygodniej Ci jest sie poslugiwac, sterowac. Jest tak samo duzo
argumentow za Canonem jak i Minolta.

  Re: wybór aparatu
   kwieto   13.08.03, 19:39 zarchiwizowany
Domyslam sie :(

Aczkolwiek na obrone swojego rozmowcy powiem, ze to z dobrej
woli byla taka rada :")
Wiekszosc poczatkujacych kupuje teraz cyfrowki i wiekszosci one
zupelnie wystarczaja...

A ktos kto szuka czegos wiecej to naprawde rzadkosc :")

  Re: wybór aparatu
   krzysztof_bursiak   05.08.03, 16:38 zarchiwizowany
hej,
Rozważ kupno cyfrowki. Za cene 1700 zl kupisz całkiem niezly sprzet i zdjecia z
niego beda w Twoim wykonaniu na pewno lepsze niz z aparatu tradycyjnego,
Pamietaj, ze za cyfrowke wydasz wiecej na początek, ale potem koszty zdjeć
drastycznie spadają. Chyba, ze nie masz (i nie zamierzasz nigdy miec)
komputera - wtedy chyba faktycznie kupno cyfraka nie ma sensu.
PZDR,


  Re: wybór aparatu IP: *.torun.sdi.tpnet.pl
   Gość: kumrad   05.08.03, 18:41 zarchiwizowany
krzysztof_bursiak napisał:

> hej,
> Rozważ kupno cyfrowki. Za cene 1700 zl kupisz całkiem niezly sprzet i zdjecia
z
>
> niego beda w Twoim wykonaniu na pewno lepsze niz z aparatu tradycyjnego

Wybacz ale skąd ta "pewność" że w jego/jej wykonaniu będą to lepsze zdjęcia?????

  Re: wybór aparatu IP: *.bsipl.com.pl
   Gość: Gamling   05.08.03, 19:07 zarchiwizowany
Pokaz mi aparat cyfrowy za 1700 zl ktory daje wieksze mozliwosci niz
jakakolwiek solidna lustrzanka. Ze o jakosci zdjec nie wspomne!

  Re: wybór aparatu
   momi   05.08.03, 20:21 zarchiwizowany
No właśnie aparaty cyfrowe dobre i osiągalne to jednak przyszłość .Póki co nie
stać mnie na cyfrówkę za 7000 zł(a taką za 1700 traktuję jako bajer , zabawkę i
ciekawostkę) i myślę, że kupując któryś z zestawów poradzę sobie i parę dobrych
zdjęć zrobię, bo mam niezłe oko;)

  Re: wybór aparatu
   momi   05.08.03, 20:17 zarchiwizowany
Komputer mam bo z niego do Was piszę:-) A cyfrówka mnie jakoś nie kusi .Inny
rodzaj zdjęć mam ochotę robić . Takie bardziej z "duszą". A wątpię czy za 1700
zł kupię cyfrówkę która na to pozwoli.

  Re: wybór aparatu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
   Gość: Kiki   05.08.03, 22:43 zarchiwizowany
Masz Ciotka racjee - cyfroowka jest dla leniwych i dla gejoow!
Yo!


  Re: wybór aparatu IP: 213.216.86.*
   Gość: misiek008   06.08.03, 00:14 zarchiwizowany
przed paroma miesiącami miałem ten sam dylemat.pomogł mi bardzo numer
specjalny FOTO 1/02 "maloobrazkowe lustrzanki autofokus". znajdziesz tam testy
34 ap.fotograf. od tych najprostrzych do ty profesjonalnych.wszystko zalezy od
tego ile kasy chcesz na to przeznaczyc?

  Re: wybór aparatu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
   Gość: kojot   06.08.03, 13:56 zarchiwizowany
Chyba Kiki jest leniwym gejem bo sadzi takie pierdoły o cyfrakach.Poczytaj
lepiej literaturę a dopiero potem coś pisz na forum/bo dobrej cyfry nie miałaś
chyba w rękach?/.Fakt,dobrej cyfry nie kupisz za 1700,ale te z wyższej półki to
miodzio.Moim zdaniem super duo to lustrzanka+cyfra.Houk

  Re: wybór aparatu
   momi   06.08.03, 15:14 zarchiwizowany
Gość portalu: kojot napisał(a):

Poczytaj
> lepiej literaturę a dopiero potem coś pisz na forum/bo dobrej cyfry nie
miałaś
> chyba w rękach?/.Fakt,dobrej cyfry nie kupisz za 1700,ale te z wyższej półki
to
>
> miodzio.

Nie denerwuj sie tak. Napisałam przecież że dobrej cyfrówki nie kupię za 1700
zł a zestaw o który pytałam tyle (a nawet mniej-1400) kosztuje. Pisałam też, że
nie stać mnie na wydanie 7-8000 zł na dobrą cyfrówkę. Wiec zgadzasz sie ze mną
że dobrej cyfrówki nie kupię za 1400-1700 więc po co się tak pieklisz?


  Re: wybór aparatu IP: *.sownet.gliwice.pl
   Gość: Dashey   06.08.03, 15:26 zarchiwizowany
mysle ze Kiki ma niezly ubaw piszac te teksty, a ja mam niezly ubaw je czytajac ;-P :-)

dashey

  Re: wybór aparatu
   momi   06.08.03, 15:37 zarchiwizowany
Gość portalu: Dashey napisał(a):

> mysle ze Kiki ma niezly ubaw piszac te teksty, a ja mam niezly ubaw je
czytajac

Też tak myślę, ale, ale, proszę nie mylić dwóch wątków Kiki i mojego. Ja na
serio pytam Was jaki zestaw(aparat+ obiektyw ) wybrać.


  Re: wybór aparatu
   kwieto   06.08.03, 07:41 zarchiwizowany
krzysztof_bursiak napisał:

> hej,
> Rozważ kupno cyfrowki. Za cene 1700 zl kupisz całkiem niezly
sprzet i zdjecia z
>
> niego beda w Twoim wykonaniu na pewno lepsze niz z aparatu
tradycyjnego,

Mimo ze poprzednicy pytali, ja tez sie dolacze - rozumiem ze sam
zakup cyfrowki sprawi ze bede lepszym fotografem?
To ja sobie kupie od razu trzy, a co! :")))

  Re: wybór aparatu
   krzysztof_bursiak   07.08.03, 10:59 zarchiwizowany
Hej
O wyzszości aparatow cyfrowych nad tradycyjnymi i odwotnie mozna pisac ksiazki.
Oczywiscie kupno cyfrowki nie powoduje, ze sie stajemy lepszym fotografem ale
autorka watku chyba jest amatorem z ambicjami. Kupujac aparat cyfrowy mamy
mozliwosc robienia 100 prob jednego zdjecia i ogladania ich na biezaco.
Cyfrowka daje mozliwosc podgladu ustawien parametrow ekspozycji, zoomu,
czułosci matrycy. Oczywiscie amatorzy tradycyjnych aparatow nie widza w tym
problemu bo oczywiscie mozna zapisywac ustawienia na kartce ze pierwsze zdjecie
ma czas taki przyslone siaką, i tez mozna zrobic 100 prob jednego zdjecia (3
rolki filmu) wywołać wszystkie, wybrac jedno a reszte wyrzucic. Chyba, ze
krytycy z gory wiedzą czy zdjecie bedzie ostre w zadanym zakresie, z żądaną
glebia ostrości, dobrze doświetlone - przed takimi fachowcami bije pokłon!
Oczywiście nie namawiam na jakikolwiek aparat cyfrowy bo faktycznie jakość
zdjeć z wiekszości tanich cyfrowek jest nie do zaakceptowania ale wizyta na
kilku stronach z testami aparatow cyfrowych powinna rozwiac wszelkie
watpliwosci,
PZDR,



  Re: wybór aparatu
   kwieto   07.08.03, 21:12 zarchiwizowany
krzysztof_bursiak napisał:


> Oczywiscie kupno cyfrowki nie powoduje, ze sie stajemy lepszym
fotografem ale
> autorka watku chyba jest amatorem z ambicjami.


I wlasnie dlatego odradzam zakup cyfrowki :"))


Kupujac aparat cyfrowy mamy
> mozliwosc robienia 100 prob jednego zdjecia i ogladania ich na
biezaco.

Uhmmm... tylko:
A) podglad na wyswietlaczu jest fikcyjny, zeby sensownie zobaczyc
co zrobiles musisz i tak rzucic obraz na monitor, a tak naprawde,
zeby zobaczyc sensowny efekt - zrobic odbitke.
B) Monitorek pozwala wyeliminowac naprawde ewidentne bledy,
pozniej juz (moim zdaniem) tylko przeszkadza. Dlatego sa tacy,
ktorzy go wylaczaja lub wrecz zaklejaja.
C) wiekszosc cyfrowek w klasie do 2tys zl jest skonstruowana tak, ze
zdjecie ustawia sie na monitorku, wizjer jest tylko pomocniczo i
czesto nie wyswietla waznych informacji. A to juz tragiczna pomylka.

Co do tych 100 zdjec - ja jestem zdania, ze lepiej robic kilka zdjec
dobrych, niz kilkaset slabych. Niestety z moich obserwacji wynika ze
naturalne ludzkie lenistwo zwykle wygrywa i mozliwosc robienia
nieograniczonej ilosci zdjec konczy sie bezmyslnym pstrykaniem
wszystkiego co sie rusza. Ograniczenia w ilosci materialu kaza
myslec PRZED zrobieniem zdjecia a nie PO.
Na marginesie - jakos w zeszlym roku byla na pl.rec.foto.cyfrowa
dyskusja pt. "ile zdjec zrobiliscie w tym roku?" Srednia oscylowala w
okolicach 6-8 tysiecy, czyli mniej wiecej 20 zdjec robionych kazdego
dnia przez 365 dni. I wszystko byloby fajnie, gdyby owi "pstrykacze"
na pytanie "ale ile z tych zdjec uznalibyscie za dobre?", nie
odpowiadali - "znakomita wiekszosc".
Sorry - ale jesli ktos robi rolke filmu dziennie, z czego "znakomita
wiekszosc" jest dobra, to znaczy ze jest geniuszem, albo ze nie ma
samokrytycyzmu. Znaczy pstryka i nie mysli.
I wlasnie dlatego, ze cyfrowka popycha w kierunku "pstrykania",
odradzam ja osobom ktore chca poslugiwac sie fotografia
powazniej. Nie jest to dobry pomysl na pierwszy aparat.



> Cyfrowka daje mozliwosc podgladu ustawien parametrow
ekspozycji,zoomu, czułosci matrycy.

Oooooo.... to klasyczny aparat nie?
Wiesz, bo pojecia takie jak czas, przyslona (parametry ekspozycji),
czulosc czy ogniskowa, to funkcjonuja w swiecie fotografii od lat
20-tych zeszlego wieku :")))
Owszem, aparaty z poczatku ubieglego wieku nie pokazywaly tych
rzeczy na supercyfrowym wyswietlaczu :")
Ale bez swiadomosci co to jest czas, przyslona, czulosc, ogniskowa,
nie dalo sie wtedy zrobic dobrego zdjecia. I za to lubie starsze
aparaty - wymuszaja na uzytkowniku myslenie o tym JAK zrobic
dane zdjecie.



>Oczywiscie amatorzy tradycyjnych aparatow nie widza w tym
> problemu bo oczywiscie mozna zapisywac ustawienia na kartce ze
pierwsze zdjecie
> ma czas taki przyslone siaką, i tez mozna zrobic 100 prob
jednego zdjecia (3
> rolki filmu) wywołać wszystkie, wybrac jedno a reszte wyrzucic.


Aaaa... o tym podgladzie mowisz jako o mozliwosci pamietania tych
parametrow dla kazdego zdjecia? Takie rzeczy potrafi spora czesc
wspolczesnych aparatow, wystarczy kupic do nich kabelek i
oprogramowanie ktore to zczyta. Poza tym... Znowu. Nie musisz
myslec, bo aparat sam zapamieta, zanotuje, poda jak na tacy. To
oglupia, oducza myslenia, zastanawiania sie - jak ustawic aparat i
dlaczego?

A potem chodza anegdoty jak te o Gudzowatym - ze pan robi kilka
tysiecy zdjec i wybiera z nich kilka-kilkanascie dobrych. Tylko ze to
jest fotografia redukujaca fotografujacego do roli malpy naciskajacej
przycisk - czy na pewno o to chodzi?


Chyba, ze
> krytycy z gory wiedzą czy zdjecie bedzie ostre w zadanym
zakresie, z żądaną
> glebia ostrości, dobrze doświetlone - przed takimi fachowcami
bije pokłon!

Wiesz, glebie ostrosci mozna sobie podejrzec, (przynajmniej w
klasycznym aparacie), ostrosci nie ustawisz lepiej niz na dalmierzu
dwupolowym, a co do naswietlenia - przeciez kazdy aparat ma
swiatlomierz prawda? Trzeba tylko umiec z niego korzystac :")))

Nie dowierzalbym az tak bardzo automatyce aparatu (to juz uwaga o
zautomatyzowanych aparatach jako takich). Jak na razie nic nie
zastapilo jeszcze ludzkiego oka i ludzkiego myslenia z rowna im
precyzja.


Poza tym, w trybach automatycznych nie widze roznicy miedzy
cyfrowka a tradycyjnym aparatem - matryce sa podobne, algorytmy
ustawiania parametrow rowniez - gdzie wyzszosc cyfrowki?



> Oczywiście nie namawiam na jakikolwiek aparat cyfrowy bo
faktycznie jakość
> zdjeć z wiekszości tanich cyfrowek jest nie do zaakceptowania ale
wizyta na
> kilku stronach z testami aparatow cyfrowych powinna rozwiac
wszelkie
> watpliwosci,
> PZDR,
>

Ja tez nie mowie ze cyfrowki sa do kitu i sie nie nadaja. Mozna nimi
zrobic bardzo przyzwoite zdjecia. Jednak cyfrowka ktora pozwala na
kontrole nad ustawieniami na poziomie klasycznej lustrzanki za
pareset zl, kosztowac bedzie grube tysiace.
Natomiast argumenty ktore podales powyzej absolutnie mnie nie
przekonuja, a wrecz odwodza od korzystania z cyfrowki.
Coz, co kto lubi :")))

  Re: wybór aparatu
   krzysztof_bursiak   11.08.03, 15:42 zarchiwizowany
Wyłącznie do kwieto;


kwieto napisał:

> krzysztof_bursiak napisał:
>
>
> > Oczywiscie kupno cyfrowki nie powoduje, ze sie stajemy lepszym
> fotografem ale
> > autorka watku chyba jest amatorem z ambicjami.
>
>
> I wlasnie dlatego odradzam zakup cyfrowki :"))
>
>
> Kupujac aparat cyfrowy mamy
> > mozliwosc robienia 100 prob jednego zdjecia i ogladania ich na
> biezaco.
>
> Uhmmm... tylko:
> A) podglad na wyswietlaczu jest fikcyjny, zeby sensownie zobaczyc
> co zrobiles musisz i tak rzucic obraz na monitor, a tak naprawde,
> zeby zobaczyc sensowny efekt - zrobic odbitke.

Fakt, kiedys zrobilem zdjecie na monitorku bylo OK. Po zrzuceniu na kompa
okazalo sie ze zdjecia nie ma! Innym razem na monitorku widzialem (tak mi sie
wydawalo) zone mrugajacą do mnie okiem, a na odbitce okazalo sie ze to byl
tesc, ktory w dodatku stal tylem!
Poza tym czy ktos ma na fotce zamkniete oczy czy nie nie bedzie widac,
nie wspominajac o prawidlowym naswietleniu zdjecia balansie bieli (ktory
notabene o wiele latwiej jest dostosowac w aparacie tradycyjnym zmieniajac
jednym ruchem palca film.)

> B) Monitorek pozwala wyeliminowac naprawde ewidentne bledy,
> pozniej juz (moim zdaniem) tylko przeszkadza. Dlatego sa tacy,
> ktorzy go wylaczaja lub wrecz zaklejaja.

Tez sie zgadzam, wiekszosc moich znajomych ktorzy albo poprzesiadali sie z
aparatow tradycyjnych albo Ci ktorzy dokupili sobie cyfraki zaklejaja sobie
monitorki. W Fotojokerze mozna kupic juz gotowe zaklejki do aparatow..

> Co do tych 100 zdjec - ja jestem zdania, ze lepiej robic kilka zdjec
> dobrych, niz kilkaset slabych. Niestety z moich obserwacji wynika ze
> naturalne ludzkie lenistwo zwykle wygrywa i mozliwosc robienia
> nieograniczonej ilosci zdjec konczy sie bezmyslnym pstrykaniem
> wszystkiego co sie rusza. Ograniczenia w ilosci materialu kaza
> myslec PRZED zrobieniem zdjecia a nie PO.

Dlatego dla podniesienia poziomu naszych zdjec powinnismy kupowac wszyscy filmy
w cenie 20X wyzszej niz w normalnym sklepie lub kiosku a na wyprawe z aparatem
na kilka dni bierzemy jeden film 12-to klatkowy!

>
> >Oczywiscie amatorzy tradycyjnych aparatow nie widza w tym
> > problemu bo oczywiscie mozna zapisywac ustawienia na kartce ze
> pierwsze zdjecie
> > ma czas taki przyslone siaką, i tez mozna zrobic 100 prob
> jednego zdjecia (3
> > rolki filmu) wywołać wszystkie, wybrac jedno a reszte wyrzucic.
>
>
> Aaaa... o tym podgladzie mowisz jako o mozliwosci pamietania tych
> parametrow dla kazdego zdjecia? Takie rzeczy potrafi spora czesc
> wspolczesnych aparatow, wystarczy kupic do nich kabelek i
> oprogramowanie ktore to zczyta. Poza tym... Znowu. Nie musisz
> myslec, bo aparat sam zapamieta, zanotuje, poda jak na tacy. To
> oglupia, oducza myslenia, zastanawiania sie - jak ustawic aparat i
> dlaczego?

Wiec dlatego lepiej ogladajac spaprane zdjecie nie miec mozliwosci podgladania
parametrow ekspozycji spapranego zdjecia, Bledne ustawienia nie wchodza wtedy w
nasza podswiadomosc...

> Chyba, ze
> > krytycy z gory wiedzą czy zdjecie bedzie ostre w zadanym
> zakresie, z żądaną
> > glebia ostrości, dobrze doświetlone - przed takimi fachowcami
> bije pokłon!
>
> Wiesz, glebie ostrosci mozna sobie podejrzec, (przynajmniej w
> klasycznym aparacie),

W kazdym tanim modelu. Obraz wtedy jest tak dobry jak w realu!

> a co do naswietlenia - przeciez kazdy aparat ma
> swiatlomierz prawda? Trzeba tylko umiec z niego korzystac :")))
>
> Nie dowierzalbym az tak bardzo automatyce aparatu (to juz uwaga o
> zautomatyzowanych aparatach jako takich). Jak na razie nic nie
> zastapilo jeszcze ludzkiego oka i ludzkiego myslenia z rowna im
> precyzja.
>
>
>
Reasumujac dobry aparat cyfrowy to taki na film.


  Re: wybór aparatu
   kwieto   11.08.03, 19:24 zarchiwizowany
krzysztof_bursiak napisał:

> Wyłącznie do kwieto;
>

Och jej, a skad ten zaszczyt?


> > Uhmmm... tylko:
> > A) podglad na wyswietlaczu jest fikcyjny, zeby sensownie
zobaczyc
> > co zrobiles musisz i tak rzucic obraz na monitor, a tak
naprawde,
> > zeby zobaczyc sensowny efekt - zrobic odbitke.
>
> Fakt, kiedys zrobilem zdjecie na monitorku bylo OK. Po zrzuceniu
na kompa
> okazalo sie ze zdjecia nie ma! Innym razem na monitorku
widzialem (tak mi sie
> wydawalo) zone mrugajacą do mnie okiem, a na odbitce okazalo
sie ze to byl
> tesc, ktory w dodatku stal tylem!
> Poza tym czy ktos ma na fotce zamkniete oczy czy nie nie bedzie
widac,
> nie wspominajac o prawidlowym naswietleniu zdjecia balansie bieli
(ktory
> notabene o wiele latwiej jest dostosowac w aparacie tradycyjnym
zmieniajac
> jednym ruchem palca film.)
>

Coz za merytoryczna wypowiedz, zero ironizowania, tylko rzeczowa
dyskusja z argumentami interlokutora :")
czyzbym trafil w jakis czuly punkt?

Tlumacze jeszcze raz - co kto lubi. Np. moja lepsza polowa twierdzi,
ze 15x21 to tak akurat, fajna wgladowka. Natomiast zdjecie
rzeczywiscie dobrze zaczyna sie wg niej ogladac od formatu A4
mniej wiecej :")
Zreszta ja sie z nia zgadzam - robie glownie slajdy a to oznacza, ze
wiekszosc swoich zdjec "przegladam" w formacie 1x2metra...
Z doswiadczen z cyfrowkami (glownie rodzina Olympusa) zostalo mi
tyle, ze nie korzystam z monitorka - po prostu nie obejrze na nim
szczegolow o ktore mi chodzi. na ekranie o wymiarach 2x3cm po
prostu _nie_da_sie_ zobaczyc tylu szczegolow co na obrazie np. 10
krotnie wiekszym. Owszem, odroznisz zone od tescia, ale...
Powraca pytanie - czego oczekujesz od zdjecia i aparatu. Jesli robisz
zdjecia glownie zonie i tesciom, to byc moze w ogole nie musisz
ogladac zdjec na komputerze - wystarczy sam monitorek :")))
Balans bieli... a po co mi to? Oswietlenie zarowe/jarzeniowe/sodowe
traktuje jako cos co dodaje klimatu zdjeciom a nie przeszkadza.
Poza tym, sa filtry...
A jesli musisz korzystac z balansu bieli podczas robienia zdjec w
plenerze, to tylko wspolczuc...



> > B) Monitorek pozwala wyeliminowac naprawde ewidentne bledy,
> > pozniej juz (moim zdaniem) tylko przeszkadza. Dlatego sa tacy,
> > ktorzy go wylaczaja lub wrecz zaklejaja.
>
> Tez sie zgadzam, wiekszosc moich znajomych ktorzy albo
poprzesiadali sie z
> aparatow tradycyjnych albo Ci ktorzy dokupili sobie cyfraki
zaklejaja sobie
> monitorki. W Fotojokerze mozna kupic juz gotowe zaklejki do
aparatow..
>

Ojej, znowu ironizujesz :")
Ty masz swoich znajomych, ja swoich. Jak Ci nie wystarcza moje
zdanie, to wejdz sobie do archiwum wyborczej i wyszukaj wywiad z
panem Janowskim (jeden z reporterow Wyborczej), bodaj w ktoryms
"magazynie"/"duzym formacie" bylo. On tez wspominal o takich
akcjach jak zaklejanie monitorka...



> > Co do tych 100 zdjec - ja jestem zdania, ze lepiej robic kilka
zdjec
> > dobrych, niz kilkaset slabych. Niestety z moich obserwacji
wynika ze
> > naturalne ludzkie lenistwo zwykle wygrywa i mozliwosc robienia
> > nieograniczonej ilosci zdjec konczy sie bezmyslnym
pstrykaniem
> > wszystkiego co sie rusza. Ograniczenia w ilosci materialu kaza
> > myslec PRZED zrobieniem zdjecia a nie PO.
>
> Dlatego dla podniesienia poziomu naszych zdjec powinnismy
kupowac wszyscy filmy
> w cenie 20X wyzszej niz w normalnym sklepie lub kiosku a na
wyprawe z aparatem
> na kilka dni bierzemy jeden film 12-to klatkowy!
>

byc moze? :")) Wszystko zalezy od tego jak bardzo jestes w stanie sie
zdyscyplinowac.
Przeczytaj uwaznie to co napisalem powyzej, tylko prosze, tym
razem ze zrozumieniem. Nie napisalem ze mozliwosc zrobienia
duzej ilosci zdjec jest "be" tylko ze zacheca to, zwlaszcza
poczatkujacych, do bezkrytycznego pstrykania. I dlatego odradzam
cyfrowke "ambitnym amatorom". A o takich tu rozmawialismy?


> > Aaaa... o tym podgladzie mowisz jako o mozliwosci pamietania
tych
> > parametrow dla kazdego zdjecia? Takie rzeczy potrafi spora
czesc
> > wspolczesnych aparatow, wystarczy kupic do nich kabelek i
> > oprogramowanie ktore to zczyta. Poza tym... Znowu. Nie musisz
> > myslec, bo aparat sam zapamieta, zanotuje, poda jak na tacy.
To
> > oglupia, oducza myslenia, zastanawiania sie - jak ustawic
aparat i
> > dlaczego?
>
> Wiec dlatego lepiej ogladajac spaprane zdjecie nie miec
mozliwosci podgladania
> parametrow ekspozycji spapranego zdjecia, Bledne ustawienia nie
wchodza wtedy w
> nasza podswiadomosc...
>

Znowu. Ja nie neguje tej funkcji jako takiej. Tylko kwestionuje jej
niezbednosc, a zarazem zwracam uwage na niebezpieczenstwo,
myslenia w stylu "zrobie zdjecia, potem po przegladam i
posprawdzam, ktore jak wyszlo i jak bylo ustawione". Moim zdaniem
(podkreslam _moim_zdaniem_) jest to jeden z gorszych sposobow
uczenia sie - bo uczysz sie wtedy od przypadku do przypadku, na
zasadzie zapamietywania ustawien zdjec ktore akurat "dobrze
wyszly".
Mysle ze myslenie PRZED zdjeciem jest lepsza metoda.
Poza tym, w 99% przypadkow manipulacja ustawieniami ogranicza
sie do ustawienia ostrosci skadrowania i nastawienia przyslony (zeby
uzyskac pozadana glebie ostrosci) - do tego zwyczajnie nie trzeba
funkcji o ktorych mowisz. Dla tego 1% przypadkow mozna nosic
notes...



> > Chyba, ze
> > > krytycy z gory wiedzą czy zdjecie bedzie ostre w zadanym
> > zakresie, z żądaną
> > > glebia ostrości, dobrze doświetlone - przed takimi
fachowcami
> > bije pokłon!
> >
> > Wiesz, glebie ostrosci mozna sobie podejrzec, (przynajmniej w
> > klasycznym aparacie),
>
> W kazdym tanim modelu. Obraz wtedy jest tak dobry jak w realu!
>
Coz, jakies 2 tyg temu widzialem na gieldzie zenity po 100zl (moim
zdaniem drogo), i w nich mozna podejrzec glebie ostrosci...

A jestes w stanie zobaczyc glebie ostrosci na monitorku? (zeby nie
zapytac - ostrosc, hihi) Wyraznie?
I zobaczyc jak i gdzie ostrosc przechodzi w nieostrosc?
Jesli tak, to tym razem ja chyle czola!



> >
> Reasumujac dobry aparat cyfrowy to taki na film.

Moment!
Czy my rozmawialismy o "dobrym aparacie cyfrowym"? Wydaje mi
sie, ze nasza dyskusja wziela sie od pytania jaki jest dobry aparat dla
amatora z ambicjami, czy nie tak?
W kontekscie tematu "cyfra jako aparat dla poczatkujacego amatora
z ambicjami" wyluszczylem Ci zastrzezenia do cyfry, przynajmniej
takiej ktora jest dla owego amatora osiagalna cenowo. (Ty mowiles o
pulapie 1700zl).
Jesli Ty mowiles tu "dobrym aparacie cyfrowym" to wybacz, jestem
off topic :(

  Re: wybór aparatu
   krzysztof_bursiak   12.08.03, 12:33 zarchiwizowany
) Tlumacze jeszcze raz - co kto lubi. Np. moja lepsza polowa twierdzi,
) ze 15x21 to tak akurat, fajna wgladowka. Natomiast zdjecie
) rzeczywiscie dobrze zaczyna sie wg niej ogladac od formatu A4
) mniej wiecej :")

Z moich doswiadczen wynika, ze na monitorze ale komputera widac znacznie wiecej
niz na wydrukach 13x18. Wydrukow A4 lub A3 nie doswiadczylem z racji nikłych
mozliwosci wiekszosci labow. Ekran aparatu wykorzystuje glownie do sprawdzenia
ujecia oraz rozkladu naswietlenia, wychwyce rownierz połowe zdjec poruszonych.
Zdjecia w ktorych AF zawiódl, na ekranie aparatu nie da sie zweryfikowac..
Format A4 to rowniez max. mozliwosci jesli chodzi o aparat 3-4Mpix.

) Zreszta ja sie z nia zgadzam - robie glownie slajdy a to oznacza, ze
) wiekszosc swoich zdjec "przegladam" w formacie 1x2metra...

W przypadku aparatow cyfrowych pozostaje kupno projektora multimedialnego,
jednak zupelnie nie wiem jak wyglada tu kwestia jakosci..

) Z doswiadczen z cyfrowkami (glownie rodzina Olympusa) zostalo mi
) tyle, ze nie korzystam z monitorka - po prostu nie obejrze na nim
) szczegolow o ktore mi chodzi. na ekranie o wymiarach 2x3cm po
) prostu _nie_da_sie_ zobaczyc tylu szczegolow co na obrazie np. 10
) krotnie wiekszym. Owszem, odroznisz zone od tescia, ale...

Wlasnie, chodzi o to ze mam wstepny wglad w zdjecie. Zgodze sie ze na monitorku
nie mozna ogladac zdjec. Mam akurat Olympusa C4000 monitorek tam jest lepszy
(wiekszy) niz w wiekszosci cyfrowek z nizszego pulapu cenowego..i wstepna
selekcje mozna juz przeprowadzic. Poza tym nie musze placic za wywolanie
wszystkich zdjec aby zobaczyc efekt chocby taki jak na monitorze komputera. Dla
minie to jest ogromna zaleta..

) Powraca pytanie - czego oczekujesz od zdjecia i aparatu. Jesli robisz
) zdjecia glownie zonie i tesciom, to byc moze w ogole nie musisz
) ogladac zdjec na komputerze - wystarczy sam monitorek :")))
) Balans bieli... a po co mi to? Oswietlenie zarowe/jarzeniowe/sodowe
) traktuje jako cos co dodaje klimatu zdjeciom a nie przeszkadza.

Nie wiem czy zielone zeby dzieciaka ganiajacego po lesie dodaja uroku. Moze.

) Poza tym, sa filtry...

Tak ale to sa juz dodatkowe koszty. Poza tym czy wygodniej jest nosic zestaw
kilkunastu filtrow w zaleznosci od temperatury swiatla?
Fakt, sa jeszcze inne filtry ktorych nie zastapi zaden balans bieli, ale
przeciez te same filtry mozna zastosowac do ap. cyfrowych


) A jesli musisz korzystac z balansu bieli podczas robienia zdjec w
) plenerze, to tylko wspolczuc...

zaraz, przeciez analogowe aparaty maja mozliwosc dobrania odpowiedniego filmu
na zadane warunki oswietleniowe (barwowe) i chyba nie jest to tam wada?
Po prostu w aparacie cyfrowym mozna zrobic to prosciej..
)
) Ojej, znowu ironizujesz :")
) Ty masz swoich znajomych, ja swoich. Jak Ci nie wystarcza moje
) zdanie, to wejdz sobie do archiwum wyborczej i wyszukaj wywiad z
) panem Janowskim (jeden z reporterow Wyborczej), bodaj w ktoryms
) "magazynie"/"duzym formacie" bylo. On tez wspominal o takich
) akcjach jak zaklejanie monitorka...

Byc moze. Nie wiem ile czasu trzeba spedzic przy tradycyjnej lustrzance aby nie
chciec przechodzic na cyfrowy (rozmawiamy w jednym i drugim przypadku o
sprzecie profesjonalnym) Wiem na pewno, ze w wiekszosci biur przejscie z maszyn
do pisania na edytory textu było przeklenstwem. Byly nawet specjalne programy
do emulacji maszyny do pisania dla bardziej twardoglowych uzytkownikow..

) ) ) Co do tych 100 zdjec - ja jestem zdania, ze lepiej robic kilka
) zdjec
) ) ) dobrych, niz kilkaset slabych.

Zgadzam sie.

)Niestety z moich obserwacji
) wynika ze
) ) ) naturalne ludzkie lenistwo zwykle wygrywa i mozliwosc robienia
) ) ) nieograniczonej ilosci zdjec konczy sie bezmyslnym
) pstrykaniem
) ) ) wszystkiego co sie rusza. Ograniczenia w ilosci materialu kaza
) ) ) myslec PRZED zrobieniem zdjecia a nie PO.

Tu nie. Trening czyni mistrza. Lepiej miec ten komfort i nie myslec ile
kosztuje wcisniecie spustu w aparacie tradycyjnym, przy robieniu zdjecia z
czystej ciekawosci jak wyjdzie przy zadanych parametrach..

) )
) ) Dlatego dla podniesienia poziomu naszych zdjec powinnismy
) kupowac wszyscy filmy
) ) w cenie 20X wyzszej niz w normalnym sklepie lub kiosku a na
) wyprawe z aparatem
) ) na kilka dni bierzemy jeden film 12-to klatkowy!
) )
)
) byc moze? :")) Wszystko zalezy od tego jak bardzo jestes w stanie sie
) zdyscyplinowac.
) Przeczytaj uwaznie to co napisalem powyzej, tylko prosze, tym
) razem ze zrozumieniem. Nie napisalem ze mozliwosc zrobienia
) duzej ilosci zdjec jest "be" tylko ze zacheca to, zwlaszcza
) poczatkujacych, do bezkrytycznego pstrykania. I dlatego odradzam
) cyfrowke "ambitnym amatorom". A o takich tu rozmawialismy?
)

Przyklad. W USA policjanci korzystaja ze swej broni powszechnie, cwicza na
strzelnicach. Nasi- kazdy naboj maja na wage zlota. Czy myslisz, ze przypadki
kiedy policjant wyciaga u nas bron i postrzela sam siebie albo kolege po fachu
jest czystym zbiegiem okolicznosci czy wynikiem tego ze bron wyciaga
okazjonalnie?

)
) ) Wiec dlatego lepiej ogladajac spaprane zdjecie nie miec
) mozliwosci podgladania
) ) parametrow ekspozycji spapranego zdjecia, Bledne ustawienia nie
) wchodza wtedy w
) ) nasza podswiadomosc...
) )
)
) Znowu. Ja nie neguje tej funkcji jako takiej. Tylko kwestionuje jej
) niezbednosc, a zarazem zwracam uwage na niebezpieczenstwo,
) myslenia w stylu "zrobie zdjecia, potem po przegladam i
) posprawdzam, ktore jak wyszlo i jak bylo ustawione". Moim zdaniem
) (podkreslam _moim_zdaniem_) jest to jeden z gorszych sposobow
) uczenia sie - bo uczysz sie wtedy od przypadku do przypadku, na
) zasadzie zapamietywania ustawien zdjec ktore akurat "dobrze
) wyszly".
) Mysle ze myslenie PRZED zdjeciem jest lepsza metoda.
) Poza tym, w 99% przypadkow manipulacja ustawieniami ogranicza
) sie do ustawienia ostrosci skadrowania i nastawienia przyslony (zeby
) uzyskac pozadana glebie ostrosci) - do tego zwyczajnie nie trzeba
) funkcji o ktorych mowisz. Dla tego 1% przypadkow mozna nosic
) notes...

) ) ) Chyba, ze
) ) ) ) krytycy z gory wiedzą czy zdjecie bedzie ostre w zadanym
) ) ) zakresie, z żądaną
) ) ) ) glebia ostrości, dobrze doświetlone - przed takimi
) fachowcami
) ) ) bije pokłon!
) ) )
) ) ) Wiesz, glebie ostrosci mozna sobie podejrzec, (przynajmniej w
) ) ) klasycznym aparacie),
) )
) ) W kazdym tanim modelu. Obraz wtedy jest tak dobry jak w realu!
) )
) Coz, jakies 2 tyg temu widzialem na gieldzie zenity po 100zl (moim
) zdaniem drogo), i w nich mozna podejrzec glebie ostrosci...

Oczywiscie nowe i z gwarancja od Braci ze wschodu. Kilku znam..To bardzo
porzadni ludzie ;)

) A jestes w stanie zobaczyc glebie ostrosci na monitorku? (zeby nie
) zapytac - ostrosc, hihi) Wyraznie?
) I zobaczyc jak i gdzie ostrosc przechodzi w nieostrosc?
) Jesli tak, to tym razem ja chyle czola!
)
tak, na ekranie komputera i nie musze za to placic a TY?
)
)
) ) )
) ) Reasumujac dobry aparat cyfrowy to taki na film.
)
) Moment!
) Czy my rozmawialismy o "dobrym aparacie cyfrowym"? Wydaje mi
) sie, ze nasza dyskusja wziela sie od pytania jaki jest dobry aparat dla
) amatora z ambicjami, czy nie tak?
) W kontekscie tematu "cyfra jako aparat dla poczatkujacego amatora
) z ambicjami" wyluszczylem Ci zastrzezenia do cyfry, przynajmniej
) takiej ktora jest dla owego amatora osiagalna cenowo. (Ty mowiles o
) pulapie 1700zl).
) Jesli Ty mowiles tu "dobrym aparacie cyfrowym" to wybacz, jestem
) off topic :(

OK. Oczywiscie NIE kupisz za 1700 zl dobrago aparatu cyfrowego. Cyfrowka (w tej
cenie) dla mnie podstawowe wady takie jak brak wymiennych obiektywow,
ograniczenie jesli chodzi o dlugie czasy naswietlania, nie zawsze mozna
dolaczyc zewnetrzna lampe..Tu bym sie zgodzil. Jednak wieksz

  Re: wybór aparatu
   kwieto   12.08.03, 22:13 zarchiwizowany
krzysztof_bursiak napisał:

) Z moich doswiadczen wynika, ze na monitorze ale komputera
widac ) znacznie wiecej niz na wydrukach 13x18.
Jak mowilem - co kto lubi. Jak dla mnie obraz na monitorze nie
oddaje pelnej plastycznosci, ze tak powiem glebi zdjecia (a mam
niezly monitor - 21", Viewsonic z serii Profi). Moze widac wiecej
szczegolow, ale zeby zobaczyc czy zdjecie "zyje" wole odbitki.
Tym bardziej "zycia" zdjecia nie zobacze na monitorku

) Wydrukow A4 lub A3 nie doswiadczylem z racji nikłych
) mozliwosci wiekszosci labow.

Coz... Znowu - co kto lubi i co kto chce ze swoimi zdjeciami zrobic.
Myslac o jakiejs wystawie powinienes rozwazac formaty rzedu
30x40...


) Ekran aparatu wykorzystuje glownie do sprawdzenia
) ujecia oraz rozkladu naswietlenia, wychwyce rownierz połowe
zdjec poruszonych.

I z tym sie jak najbardziej zgadzam. Tyle ze nie uwazam tej
mozliwosci za zbyt istotna jako argument, bo:
A) jesli robie w swietle zastanym, rozklad oswietlenia widze w
trakcie kadrowania (z lampa podobnie, o ile nie korzystam z kilku
lamp)
B) moze zbyt sugeruje sie swoimi doswiadczeniami, ale - z
doswiadczenia wiem jakie czasy sa dla mnie osiagalne "z reki" i
ponizej tych czasow swiadomosc, ze zdjecie bylo poruszone i tak nie
zda sie na zbyt wiele, bo i tak nie bede w stanie utrzymac aparatu
bez poruszenia. Z kolei jesli idzie o zdjecia robione "szybko" to
znowu - i tak nie powtorze poruszonego zdjecia...

) Zdjecia w ktorych AF zawiódl, na ekranie aparatu nie da sie
zweryfikowac..

No wlasnie... tak samo jak zdjecia z bardzo niewielkim poruszeniem,
a takze dokladnej kolorystyki (wraz z nasyceniem i odcieniami),
wspomnianego wyzej "zycia" i plastycznosci zdjecia, itd...

Na marginesie - niejednokrotnie ogladajac strony internetowe ze
zdjeciami, lapie sie na tym, ze widze mala ikonke zdjecia, mysle "o,
fajne", klikam, powiekszam i... przezywam rozczarowanie. Bo duzy
obrazek juz nie jest taki fajny jak wgladowka - pojawiaja sie
niechciane szczegoly, kolory blakna lub przechodza w zgola inne
odcienie... podobnie jest z podgladem na monitorku.


) Format A4 to rowniez max. mozliwosci jesli chodzi o aparat 3
-4Mpix.
)

Wiem. Kwestia formatu w cyfrowkach to jeszcze inna historia. Bo z
jednej strony za bardzo powiekszac zle, a z drugiej - zmniejszac tez
nie bardzo... Zatem wychodzi na to, ze jeszcze przed zrobieniem
zdjecia musze sie zdecydowac czy bedzie to zdjecie swietne i zrobie
z niego duze powiekszenie, czy bedzie to slabizna i zrobie tylko
wgladowke...
Troche przesadzam, oczywiscie, ale tak to wyglada, niestety.


) W przypadku aparatow cyfrowych pozostaje kupno projektora
multimedialnego,
) jednak zupelnie nie wiem jak wyglada tu kwestia jakosci..
)

Po pierwsze koszty (5tys zl minimum), po drugie - zarowno
cyfrowka jak i skaner maja, co tu duzo ukrywac, razaco niska
rozpietosc tonalna w porownaniu ze slajdem (na marginesie, papier
fotograficzny rowniez traci glebie widoczna na slajdzie czy
negatywie - choc chyba nie az tak mocno). Niestety, zarowno odbitki
jak i skany nie oddaja glebi kolorow jaka widac na slajdzie
ogladanym na rzutniku... :((


) Wlasnie, chodzi o to ze mam wstepny wglad w zdjecie. Zgodze sie
ze na monitorku
)
) nie mozna ogladac zdjec. Mam akurat Olympusa C4000 monitorek
tam jest lepszy
) (wiekszy) niz w wiekszosci cyfrowek z nizszego pulapu
cenowego..i wstepna
) selekcje mozna juz przeprowadzic. Poza tym nie musze placic za
wywolanie
) wszystkich zdjec aby zobaczyc efekt chocby taki jak na monitorze
komputera. Dla
) minie to jest ogromna zaleta..
)

Tak, ale dokladnie taka sama selekcje moge zrobic robiac stykowki,
albo index print, a w przypadku slajdu - zwyczajnie ogladajac go na
podswietlarce... Przekonanie, ze jak zrobie film to MUSZE odbic
dokladnie KAZDA z niego odbitke, wydaje mi sie dziwaczne.




) Nie wiem czy zielone zeby dzieciaka ganiajacego po lesie dodaja
uroku. Moze.
)

Zielone?? Robione przy dziennym swietle?? Pokazze mi film, na
ktorym robione w zastanym swietle zdjecia maja biel w kolorze
zieleni!
Jesli masz takie akcje z cyfrowka, to tylko wspolczuc. Naprawde!


) ) Poza tym, sa filtry...
)
) Tak ale to sa juz dodatkowe koszty. Poza tym czy wygodniej jest
nosic zestaw
) kilkunastu filtrow w zaleznosci od temperatury swiatla?
) Fakt, sa jeszcze inne filtry ktorych nie zastapi zaden balans bieli,
ale
) przeciez te same filtry mozna zastosowac do ap. cyfrowych
)

No dobrze, ale z filtrow korzysta sie naprawde w szczegolnych
sytuacjach - gdy robisz zdjecia gdzie dominujace swiatlo jest
sztuczne.
I robisz oczywiscie bez lampy.
Ile w praktyce robisz takich zdjec i jakie to sa zdjecia? (chodzi mi o
tematyke)
Jesli chodzi o mnie - bylyby to wylacznie zdjecia robione "w domu",
czyli w pomieszczeniach, przy zarowkach lub jarzeniowkach,
oczywiscie bez flesza. Szczerze mowiac, jesli robie takie zdjecia, to
wlasciwie tylko przypadkiem.
Natomiast tam gdzie masz do czynienia z oswietleniem estradowym,
albo latarni ulicznych - moim zdaniem w 99% przypadkow wlasnie
dominanta wynikla z rozdzaju oswietlenia stanowi o sile zdjecia.


)
) ) A jesli musisz korzystac z balansu bieli podczas robienia zdjec w
) ) plenerze, to tylko wspolczuc...
)
) zaraz, przeciez analogowe aparaty maja mozliwosc dobrania
odpowiedniego filmu
) na zadane warunki oswietleniowe (barwowe) i chyba nie jest to
tam wada?
) Po prostu w aparacie cyfrowym mozna zrobic to prosciej..

Jesli idzie o filmy to mamy generalnie dwa rodzaje - tak zwane
"daylight" (dominujace swiatlo sloneczne), albo przeznaczone do
swiatla sztucznego, a konkretnie zarowego (w zyciu takiego nie
uzywalem). Ot i cala filozofia. W filmach czarno-bialych problem w
ogole nie istnieje.
Roznice miedzy filmami dotycza raczej tego, jak dobrze jakie kolory
oddaja, ale ten sam problem dotyczy roznych matryc/optyki/
software'u w cyfrowkach.


) Byc moze. Nie wiem ile czasu trzeba spedzic przy tradycyjnej
lustrzance aby nie
) chciec przechodzic na cyfrowy (rozmawiamy w jednym i drugim
przypadku o
) sprzecie profesjonalnym)

Wiesz, ja chcialem na cyfrowke przejsc jakies piec lat temu, jak sie
pojawily pierwsze Kodaki na bazie Nikona. Takie z gigantycznym
modulem pod spodem, zapisujace dane na twardych dyskach
wielkosci dwoch kart PCMCIA. Niestety, wiekszosc cyforwek to
segment skrajnie amatorski, i to widac. Po konstrukcjach (wiekszosc
przypomina kompakty), funkcjonalnosci (za manualne funkcje placi
sie wiecej, a i tak niektore np. sterowanie ostroscia maja rozwiazane
za pomoca guzikow), czy problemach uzytkownikow (typu: bo w
takim a takim aparacie widze w wizjerze obiektyw). Nie mowiac juz o
niskim zakresie czulosci (zwykle 100-400 ISO), pradozernoscia i tak
dalej...
Po prostu - nie ta jakosc, a jesli zblizamy sie jakosciowo, to znowu
nie ten komfort, i horrrendalnie wysoka cena. (a zakup owego
Kodaka szybko wywietrzal mi z glowy jak sie dowiedzialem o jego
"mozliwosciach" i ich stosunku do ceny)
Jeszcze nie czas na cyfrowke. Moze za pare lat :")))


) Wiem na pewno, ze w wiekszosci biur przejscie z maszyn
) do pisania na edytory textu było przeklenstwem. Byly nawet
specjalne programy
) do emulacji maszyny do pisania dla bardziej twardoglowych
uzytkownikow..
)

Mysle ze mylisz "twardoglowie" ze zwyklym dazeniem do jakosci/
komfortu, ktorej cyfrowka nie jest poki co jeszcze w stanie osiagnac.
Ostatnio ktos tu pokazywal zdjecia robione Canonem 10d, miedzy
innymi na poznanskiej "Malcie". Nie powiem, ciekawe(troche
zazdroszcze w niektorych przypadkach braku ziarna na wysokich
czulosciach), ale zwrocilem uwage np na to na jakich przyslonach i
czasach byly robione zdjecia (i na jakiej czulosci aparatu). Okazalo
sie, ze niemal wszystkie zdjecia byly robione na przyslonie 2.8 i
czasach rzedu 1/20. Oznacz

  CD :"))
   kwieto   12.08.03, 22:14 zarchiwizowany
Mysle ze mylisz "twardoglowie" ze zwyklym dazeniem do jakosci/
komfortu, ktorej cyfrowka nie jest poki co jeszcze w stanie osiagnac.
Ostatnio ktos tu pokazywal zdjecia robione Canonem 10d, miedzy
innymi na poznanskiej "Malcie". Nie powiem, ciekawe(troche
zazdroszcze w niektorych przypadkach braku ziarna na wysokich
czulosciach), ale zwrocilem uwage np na to na jakich przyslonach i
czasach byly robione zdjecia (i na jakiej czulosci aparatu). Okazalo
sie, ze niemal wszystkie zdjecia byly robione na przyslonie 2.8 i
czasach rzedu 1/20. Oznacza to, ze aparatem za 8tys zl, plus 5 tys
obiektyw musze robic na statywie, podczas kiedy byle aparatem za
500zl, jesli kupie film o czulosci, powiedzmy 400 lub 800 i sforsuje
go +3, to zrobie to samo "z reki" - zyskujac wielce przydatna w
przypadku spektakli ulicznych mobilnosc. Przy czym nawet na 10d,
szczegolnie w przypadku zdjec czarno-bialych, widac bylo, ze nie
jest to "ta" jakosc - zdjecia, choc ostre jak zyleta, byly jakies "nie
takie" - jakby przydymione, troche mdlawe... Nie wiem czy wynika to
z niedostatkow matrycy, czy bledow fotografa. Ale wiedzac o
niedostatkach matryc cyfrowych sklaniam sie, ze odpowiedzialnosc
za to ponosi niestety sprzet...
I teraz powiedz mi - dlaczego mam wydawac kilkanascie tysiecy
zlotych na aparat na ktorym nie uzyskam takich wynikow jakich
oczekuje?
Lubie gadzety, ale nie az tak :")))
I wierz mi - tesknie wypatruje cyfrowki ktora zaspokoi moje
potrzeby i bedzie konkurencyjna cenowo.

Oczywiscie - taka cyfrowka sprawdzi sie w przypadku zdjec do
gazet, z powodzeniem przejmie czesc fotografii studyjnej.




) ) ) ) Co do tych 100 zdjec - ja jestem zdania, ze lepiej robic kilka
) ) zdjec
) ) ) ) dobrych, niz kilkaset slabych.
)
) Zgadzam sie.
)

:")

) )Niestety z moich obserwacji
) ) wynika ze
) ) ) ) naturalne ludzkie lenistwo zwykle wygrywa i mozliwosc
robienia
) ) ) ) nieograniczonej ilosci zdjec konczy sie bezmyslnym
) ) pstrykaniem
) ) ) ) wszystkiego co sie rusza. Ograniczenia w ilosci materialu kaza
) ) ) ) myslec PRZED zrobieniem zdjecia a nie PO.
)
) Tu nie. Trening czyni mistrza. Lepiej miec ten komfort i nie myslec
ile
) kosztuje wcisniecie spustu w aparacie tradycyjnym, przy robieniu
zdjecia z
) czystej ciekawosci jak wyjdzie przy zadanych parametrach..
)

W teorii to tak wyglada jak mowisz :"))
Ale to troche tak jak z pytaniem "czy przedsiebiorstwo panstwowe
moze byc kierowane przez apolitycznych dyrektorow?" Teoretycznie
moze, ale... widziales takie?
Tu podobnie - teoretycznie nieograniczony limit daje pole do
popisu, w praktyce zacheca do bezmyslnego pstrykania. Na tym
forum juz padaly "rady" dla poczatkujacych - "wez cyfrowke, zrobisz
100 zdjec i wybierzesz jedno ktore wyjdzie". Sorry. Jesli mam isc
robic zdjecia z nastawieniem, ze moze mi jedno na 100 (jakims
cudem) "wyjdzie"...
Wole wzorowac sie na Cartier-Bressonie (pono NIGDY nie zrobil
zlego zdjecia), niz na Gudzowatym (pono preferuje zasade -
"zrobimy kilka tysiecy zdjec i wybierzemy kilkanascie dobrych"). I nie
chodzi o koszta. Mysle ze w fotografii najwazniejsze jest wyrobienie
sobie "zmyslu" fotograficznego, swego rodzaju intuicji czy wyczucia
fotograficznego. I mysle ze robienie zdjec na zasadzie "wybiore 1 ze
100" owa "intuicje" zabija.

Znowu - nikt mi nie kaze robic setki zdjec, moge zrobic jedno. Ale -
znam ludzkie (w tym swoje) lenistwo :"))
Dlatego uwazam ze cyfrowka to nie jest dobry aparat szkoleniowy (a
o takim byla tu mowa)



) ) byc moze? :")) Wszystko zalezy od tego jak bardzo jestes w
stanie sie
) ) zdyscyplinowac.
) ) Przeczytaj uwaznie to co napisalem powyzej, tylko prosze, tym
) ) razem ze zrozumieniem. Nie napisalem ze mozliwosc zrobienia
) ) duzej ilosci zdjec jest "be" tylko ze zacheca to, zwlaszcza
) ) poczatkujacych, do bezkrytycznego pstrykania. I dlatego
odradzam
) ) cyfrowke "ambitnym amatorom". A o takich tu rozmawialismy?
) )
)
) Przyklad. W USA policjanci korzystaja ze swej broni powszechnie,
cwicza na
) strzelnicach. Nasi- kazdy naboj maja na wage zlota. Czy myslisz,
ze przypadki
) kiedy policjant wyciaga u nas bron i postrzela sam siebie albo
kolege po fachu
) jest czystym zbiegiem okolicznosci czy wynikiem tego ze bron
wyciaga
) okazjonalnie?
)

Szczerze powiedziawszy, zawsze wolalem snajperow (jeden,
skuteczny strzal), niz takich co ganiaja z kalasznikowami i strzelaja
po scianach...
No dobrze, ale bron to nie fotografia. Chyba ze jako wytyczna
potraktujemy ranking kto zrobi wiecej zdjec i w szybszym tempie :")
Tak jak pisalem wyzej - liczy sie nastawienie. Zwlaszcza na
poczatku. Inaczej trenuje strzelec ktory dyscyplinje sie by kazdy
strzal byl dobry, inaczej taki ktory wie, ze za ktoryms razem i tak
trafi. A wiaderko nabojow stojace przy nodze prowokuje takie
myslenie. Moim zdaniem (jak poczytasz np. pl.rec.foto.cyfrowa) -
wrecz nagminne.
Dlatego cyfra jest moim zdaniem dla pstrykaczy albo swiadomych
fotografow. Oczywiscie, sa wyjatki, tylko ile ich jest?


) ) ) ) Chyba, ze
) ) ) ) ) krytycy z gory wiedzą czy zdjecie bedzie ostre w zadanym
) ) ) ) zakresie, z żądaną
) ) ) ) ) glebia ostrości, dobrze doświetlone - przed takimi
) ) fachowcami
) ) ) ) bije pokłon!
) ) ) )
) ) ) ) Wiesz, glebie ostrosci mozna sobie podejrzec, (przynajmniej w
) ) ) ) klasycznym aparacie),
) ) )
) ) ) W kazdym tanim modelu. Obraz wtedy jest tak dobry jak w
realu!
) ) )
) ) Coz, jakies 2 tyg temu widzialem na gieldzie zenity po 100zl
(moim
) ) zdaniem drogo), i w nich mozna podejrzec glebie ostrosci...
)
) Oczywiscie nowe i z gwarancja od Braci ze wschodu. Kilku
znam..To bardzo
) porzadni ludzie ;)
)

Bracia ze wschodu to skrajny przypadek, ale za to jaki tani! :")
Wiesz, ma ta funkcje wiekszosc starszych, manualnych lustrzanek.
Na przyklad niemal wszystkie Practici A te kupisz za 200zl. Zreszta
za zblizona cene ustrzelisz tez Canony, Pentaxy, Minolty, Olympusy
- jest w czym wybierac



) ) A jestes w stanie zobaczyc glebie ostrosci na monitorku? (zeby
nie
) ) zapytac - ostrosc, hihi) Wyraznie?
) ) I zobaczyc jak i gdzie ostrosc przechodzi w nieostrosc?
) ) Jesli tak, to tym razem ja chyle czola!
) )
) tak, na ekranie komputera

Czyli na monitorku nie? No wlasnie... czyli po prawdzie efekty nie sa
widoczne od razu, ale najwczesniej dopiero po dojsciu do jakiegos
komputera.

) i nie musze za to placic a TY?

Ja na slajdzie, place za wywolanie materialu.
Tyle ze ja dalem mniej niz 2 tys za aparat, ktory w wersji cyfrowej
kosztowalby mnie minimum 8 tys - wiec mam jakies 6tysiecy luzu
na materialy :"))) (a jak wylicze optyke to jeszcze wiecej)


) OK. Oczywiscie NIE kupisz za 1700 zl dobrago aparatu cyfrowego.
Cyfrowka (w tej
) cenie) dla mnie podstawowe wady takie jak brak wymiennych
obiektywow,
) ograniczenie jesli chodzi o dlugie czasy naswietlania, nie zawsze
mozna
) dolaczyc zewnetrzna lampe..Tu bym sie zgodzil. Jednak wieksz


Upssss.. chyba urwalo :(
Nic, powroce do kwestii cenowych - czy warto placic 10 tys za
aparat (obnizylem cene kompletu cyfrowa lustrzanka+obiektyw,
powiedzmy ze kupujemy w Stodole) ktorym zrobie to samo co
sprzetem za 2-3 tysiace? Kiedys sobie wyliczalem te koszty i wyszlo
mi, ze z moim "przerobem", kupujac aparat analogowy i placac za
materialy (tez nie wszystkie, bo np. odbitki z cyfrowki takze
kosztuja), do rownowartosci cyfrowej lustrzanki dociagne za
minimum 5 lat. Tyle ze ja bede mial wtedy przyzwoity aparat, a
kupiona dzis lustrzanka cyfrowa bedzie "starym rzechem". Jak
mowilem na wstepie - to sie jeszcze nie oplaca. Chyba ze MUSZE
miec gotowe zdjecia w blyskawicznym tempie.

  Re: CD :'))
   gszymans   12.08.03, 22:37 zarchiwizowany
Czy nie myśleliście o napisaniu wspólnej książki "Lustrzanka czy cyfrówka"?
w obecnej dobie jak najbardziejna czasie :))
--
pozdrawiam
Grzegorz
www.koton.free.komrel.net

  Re: CD :'))
   kwieto   13.08.03, 06:58 zarchiwizowany
Hihi, myslisz, ze bedzie bestseller?

  Re: CD :')) IP: *.sownet.gliwice.pl
   Gość: Dashey   13.08.03, 09:14 zarchiwizowany
to samo chcialem napisac :-) ale musze przyznac ze nie dotrwalem do konca lektury... ;-)

Dashey

  Re: CD :'))
   krzysztof_bursiak   13.08.03, 12:32 zarchiwizowany
przepraszam za obciete zakonczenie, g..niane forum ;)

Chodzilo mi o to ze wiekszosc tzw. "amatorow fotografowania" kupuje body, jeden
obiektyw np. 28-90mm i..juz. czyli kupie sprzet preofesjonalny a potem go nie
wykorzystuje. Niestety czytajac post autorki watku mialem podobne odczucia,
jesli z gory sie zaklada ze jeden obiektyw wystarczy po co kupowac wogole
aparat z wymiennymi obiektywami? Ciebie bym nie namowił, siebie - majac w
zamiarze np. fotografowanie przyrody - tez nie. Osoby, ktore nie zaczynaja od
fachowej literatury tylko oczekuja porady w kilku zdaniach - moim zdaniem - nie
beda szczegolnie zawziecie podchodzic do kwestii np. glebii ostrosci nie
wspominajac o rozpietosci tonalnej. Chcą robic ładne zdjecia na wyjazdach, w
plenerze, troche inne niz te ktore zrobila kolezanka czy kolega zwyklym
kompaktem.

I to tyle.

PS. O tym, ze materialow by wystarczylo na napisanie ksiazki juz mowilem
wczesniej. Moze kiedys wspolnie z KWIETO wydamy wspolne dzielo podzielone
oczywiscie na 2 czesci tak aby kazdy z nas miałby mozliwosc pisania o wyzszosci
swojego sposobu na doksztasztalcanie sie w tej dyscyplinie..

  Re: CD :'))
   momi   13.08.03, 13:57 zarchiwizowany
krzysztof_bursiak napisał:

> > Chodzilo mi o to ze wiekszosc tzw. "amatorow fotografowania" kupuje body,
jeden
>
> obiektyw np. 28-90mm i..juz. czyli kupie sprzet preofesjonalny a potem go nie
> wykorzystuje. Niestety czytajac post autorki watku mialem podobne odczucia,
> jesli z gory sie zaklada ze jeden obiektyw wystarczy po co kupowac wogole
> aparat z wymiennymi obiektywami?


Gdybyś dokładniej czytał to napisałam, że ten zestaw jest na dobry początek i
mam zamiar dokupić inny obiektyw.Podkreślałam to parę razy.


Ciebie bym nie namowił, siebie - majac w
> zamiarze np. fotografowanie przyrody - tez nie. Osoby, ktore nie zaczynaja od
> fachowej literatury tylko oczekuja porady w kilku zdaniach - moim zdaniem -
nie
>
> beda szczegolnie zawziecie podchodzic do kwestii np. glebii ostrosci nie
> wspominajac o rozpietosci tonalnej. Chcą robic ładne zdjecia na wyjazdach, w
> plenerze, troche inne niz te ktore zrobila kolezanka czy kolega zwyklym
> kompaktem.

Dziękuję za ocenę mojej osoby, moich możliwości tudzież przeczucie jakiego
rodzaju zdjęcia chcę robić. Interesują mnie szczegóły architektoniczne w
oglądanych budowlach, ciekawe elementy przyrody i to co już pisałam w pierwszym
poście. Przepraszam, że ośmieliłam się zadać pytanie nie czytając wcześniej
fachowej literatury(choć mam w domu i czytałam książkę Benno Wundshammera o
fotografii , przeczytałam sporo watków na tym forum) i jeszcze raz dziękuję za
odradzenie zakupu tradycyjnego aparatu. Ciut przykro mi się zrobiło kiedy
napisałeś:"Ciebie bym nie namówił, siebie-mając w zamiarze fotografowanie
przyrody-też nie".


  Re: CD :'))
   kwieto   13.08.03, 18:28 zarchiwizowany
Ten, tego... widzisz? i zarobiles sobie kreche u Momi, hihi.
A powazniej - wyszlismy po prostu z roznych zalozen - ja myslalem
o rozwoju w kierunku bardziej zaawansowanych zdjec, Ty chyba
raczej o dobrym "pstrykadle". Stad roznica zdan.

Co do ksiazki - chetnie, choc proponuje miast udowadniac
wyzszosc, obnazac mocne i slabe strony obu technologii :")

  Re: CD :'))
   momi   13.08.03, 19:27 zarchiwizowany
kwieto napisał:

> Ten, tego... widzisz? i zarobiles sobie kreche u Momi, hihi.
> A powazniej -

Hihi;-) Tak, mnie się zrobiło przykro, że ktoś mnie skreśla na starcie,
zakładając że nie będę potrafiła (i chciała!!) robić fajnych zdjęć (pisałam, że
to zestaw tylko na początek, czy Wy od razu wiedzieliście wszystko czy kiedyś
też zaczynaliście, to że zwróciłam się o radę na forum to chyba znak czasów).
"Tobie bym nie polecił, sobie bym nie polecił" ale dla momi to w sam raz. No,
zrobiło mi się przykro i już.

  Re: CD :'))
   kwieto   14.08.03, 19:22 zarchiwizowany
Wiesz, po prawdzie wiekszosci amatorow wystarczy kompakt lub
cyfrowka - po prostu mozliwosci lustrzanki nigdy im nie beda
potrzebne. Taka prawda.
A na takim forum jak to, kazdy radzi "jak umie" - mowi o tym co wg
niego jest najlepsze, najrozsadniejsze.

I tak naprawde, to poki nie zobaczymy Twoich zdjec, nie bedziemy w
stanie w zaden sposob dowiedziec sie, kto z radzacych mial wiecej
"racji".
Szczegolnie ze po zaawansowany sprzet ludzie czesto siegaja z
pewnego snobizmu, po prostu stac ich na to a wydaje im sie, ze im
lepszy (drozszy) kupia aparat, tym lepsze zdejecia bedarobic.

Nie przejmuj sie wiec nietrafionymi radami - po prostu ich nie
sluchaj :")
A co do traktowania przez niektorych "profesjonalistow" kobiet w
fotografii - niestety prawda. Coz, swiadczy to o ciasnocie tych
ktorzy kobiety postrzegaja wylacznie jako "slodkie idiotki" ktorym
mozna wcisnac kazdy kit :(

  Re: CD :'))
   momi   14.08.03, 20:40 zarchiwizowany
Wszystko to racja co napisałeś ale regularnie pojawiają sie tu wątki w których
ludzie pytają o pierwszy aparat wykazując się indolencją podobną do mnie(albo i
wiekszą , bo nie mają pojęcia co oznaczają cyferki w obiektywie
itp.:-)))Czytałam archiwum tego forum i czasem dziwiło mnie że ktoś nie mając
bladego pojęcia o sprzęcie fotograficznym kusi się na aparat z wymiennym
obiektywem. Ale to jego sprawa. Forum jak myślałam jest również po to by znawcy
i użytkownicy mogli doradzić . Ja np. mogę doradzić dobry ekspres do kawy bo
niestety te powszechnie kupowane nie są wcale dobre:-) A parę zdjęć nie swoim
sprzętem udało mi sie zrobić (skoro o przyrodzie ktoś wspomniał udało mi się
uchwycić fajne ujęcia strusi w jakiejś zapadłej wiosce koło Sewilli:-)i
uciekające przed obiektywem aparatu kobiety w Maroku przy jednocześnie
wgapiających się w obiektyw małych dzieciach. Nieskromnie powiem że zdjęcie
jest świetnie. Super światło, uchwycony klimat innej kultury. Ludzie
doradzają , odradzają, ale nie przeczytałam tekstu typu: "Tobie bym nie
polecił, sobie bym nie polecił", ale ona niech kupi sobie cyfrówkę . Ten tekst
mnie osłabił więc go powtarzam juz parę razy:-)Pozdrawiam :-)

  Re: CD :'))
   kwieto   14.08.03, 21:26 zarchiwizowany
Bo szczerze powiedziawszy, bywanie na forum takim jak to, w
dluzszym okresie szkodzi.
Sam jestem tego najlepszym przykladem :"))))

Do tego pojawia sie niesamowita ilosc watkow ludzi ktorzy pytaja o
cos, tak na prawde nie wiedzac o co im chodzi. Co gorsza, nie
poswiecaja nawet kilku minut na wyszukanie informacji w Internecie,
czy chocby przejrzenie archiwum tego forum.

Przyklad - rano ktos pytal o pierwsza cyfrowke na swiecie. Mi
zdobycie tej informacji zajelo jakies 3-4 minuty... wystarczylo
wpisac w google "first digital camera", i juz.

Ale wracajac do tematu - naprawde ciezko jest, kontaktujac sie z
kims wirtualnie na forum, stwierdzic czy potrzebuje on takiego a nie
innego sprzetu, ciezko mu cokolwiek doradzic... Stad pewnie teksty
takie jak ten do ktorego sie odnosisz.
I wierz mi, biora sie one z absolutnie dobrej wiary i checi pomocy :"))

Poza tym, rozni ludzie maja rozne uprzedzenia i trzeba brac na to
poprawke. Mi sie ciagle obrywa, a to za "twardoglowego
koserwatyste", a to za "nikonofoba"- tylko dlatego, ze na wlasna
reke zweryfikowalem kilka obiegowych opinii. Albo mialem okazje
porownac mozliwosci roznych produktow w praktyce.

Tak wiec... rob swoje i pochwal sie zdjeciami :"))

  Re: CD :'))
   momi   14.08.03, 21:57 zarchiwizowany
kwieto napisał:

> >
> Do tego pojawia sie niesamowita ilosc watkow ludzi ktorzy pytaja o
> cos, tak na prawde nie wiedzac o co im chodzi.

Po przeczytaniu mnóstwa wątków na tym forum pomyślałam : " no, momi canon lub
minolta w zestawie z obiektywem na razie ci wystarczą". Tak sądziłam że
trzeba "pomacać" , bo niewiele się różnią ,ale zapytałam, bo dlaczego nie, co
szkodzi zapytać znawców. Nikt nie musiał odpowiadać:-)

> Stad pewnie teksty
> takie jak ten do ktorego sie odnosisz.
> I wierz mi, biora sie one z absolutnie dobrej wiary i checi pomocy :"))

Z czego?? No, Kwieto juz mi złosć przechodzi;-) , ale zezłoszczę sie teraz na
Ciebie;-)

> > Tak wiec... rob swoje i pochwal sie zdjeciami :"))

Właśnie w czasie wizyty u Mamy odkryłam slajdy zrobione przeze mnie w czasie
pierwszej, prawdziwej podróży. A Wasze przytyczki chyba mnie naprawdę
zmobilizują do wgłębienia sie w fotografię.Pozdrawiam:-)


  Re: CD :'))
   kwieto   14.08.03, 22:21 zarchiwizowany
momi napisała:

> Po przeczytaniu mnóstwa wątków na tym forum pomyślałam : "
no, momi canon lub
> minolta w zestawie z obiektywem na razie ci wystarczą". Tak
sądziłam że
> trzeba "pomacać" , bo niewiele się różnią ,ale zapytałam, bo
dlaczego nie, co
> szkodzi zapytać znawców. Nikt nie musiał odpowiadać:-)
>

Akurat komentarz rzucilem ogolnie, nie majac na mysli nikogo
konkretnego. Co do "znawcow" na samym poczatku napisalem, ze
wlasciwie w danym przedziale cenowym wszystkie te aparaty
wygladaja podobnie. Roznice sa drobiazgowe, wiec... trzeba patrzec
na wygode obslugi.

> > Stad pewnie teksty
> > takie jak ten do ktorego sie odnosisz.
> > I wierz mi, biora sie one z absolutnie dobrej wiary i checi
pomocy :"))
>
> Z czego?? No, Kwieto juz mi złosć przechodzi;-) , ale zezłoszczę
sie teraz na
>
> Ciebie;-)
>

Kiedy ja pisze serio. On po prostu nie chcial zebys musiala wchodzic
gleboko w niuanse fotograficzne, ktore z jego punktu widzenia byc
moze sa po prostu zbedne (trzeba by jego o to zapytac ale sie zmyl).
Co do wygody jaka jest mozliwosc ogladania zdjec na monitorze - to
sie z nim zgadzam, i gdyby nie kryteria jakosci/funkcjonalnosci/
ceny, sam bym sobie juz dawno temu kupil cyfrowke.


> > > Tak wiec... rob swoje i pochwal sie zdjeciami :"))
>
> Właśnie w czasie wizyty u Mamy odkryłam slajdy zrobione przeze
mnie w czasie
> pierwszej, prawdziwej podróży. A Wasze przytyczki chyba mnie
naprawdę
> zmobilizują do wgłębienia sie w fotografię.Pozdrawiam:-)

Taaak... A ja chyba oglosze konkurs, hihi

  Re: wybór aparatu
   momi   07.08.03, 17:44 zarchiwizowany
Dziękuję wszystkim za rady. Kupiłam Canona . Napiszę za jakiś czas jak mi
idzie. Dzięki jeszcze raz za sugestie! Pa.

  Re: wybór aparatu IP: *.lea.et-inf.uni-siegen.de
   Gość: piotr2   07.08.03, 18:09 zarchiwizowany
a wlasnie sie mialem spytac a czemu nie minolta dynax 4 ? :P
za pozno

  Re: wybór aparatu
   momi   07.08.03, 18:20 zarchiwizowany
Za pózno:) Ale polecam się na przyszłość gdy stanę przed wyborem innego,
dodatkowego obiektywu. A forum jest świetne. Któregoś dnia (nocy raczej)
buszowałam po dawnych wątkach i sądzę że robi tak sporo takich amatorów jak ja.
To co piszecie, doświadczeni fotograficy, jest niesamowicie pomocne
takim "sierotom fotografii" jak ja . Dziękuję:)

  Re: wybór aparatu
   tomazinko   11.08.03, 17:25 zarchiwizowany
czołem momi,
kupiłaś moim zdaniem przyzwoity aparat
a cała ta dyskusja chyba niewiele ci pomogła.
pozdrawiam
T.

  Re: wybór aparatu ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
   Gość: sławka   13.08.03, 19:48 zarchiwizowany
jeżeli jeszcze moge to pozwolę sobie dodać ;) -----coć chyba nie powinnam ;)
ale co mi tam --- ze właśnie tym aparacikiem kolezanka przetarła sobie drogę
na ASP (kier. fotografia art. właśnie :)....niby nic , a jednak....
pozdrawiam
slawka
ps i tak wszystko zależy od tego w jakich łapkach jest aparacik ;)
wszystkiego dobrego momi ;)
pps ale z czasem pomyśl o innym sprzęcie ...;)_

  Re: wybór aparatu ...
   momi   13.08.03, 20:06 zarchiwizowany
Czytałam sporo wątków na tym forum i przyznam że trochę zaskoczyło mnie
nastawienie jednego z dyskutantów ( co ona może, niech sobie kupi cyfrówkę).
Pytałam grzecznie który zestaw wybrać .Inni forumowicze też pytają o banalne
rzeczy. "Czym sobie zasłużyłam że mnie to spotyka" że zacytuję Almodovara.
Żegnam ekspertów.Będę Was tylko czytać , a pisać juz tu raczej nie będę.


  Re: wybór aparatu ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
   Gość: sławka   14.08.03, 10:53 zarchiwizowany
MASZ CAŁKIEM CAŁKIEM APARACIK A PANAMI Z FORUM SIE NIE PRZEJMUJ ;)a tak
pozatym to zazdroszczę Ci momi bo jak ja szukałam mojego pierwszego aparaciku
to canon eos 300 kosztował ponad dwa tysiączki :/ a ja nie miałam zielonego
pojęcia o aparatach , nie mówiac juz o dostępie do takiego forum jak to ( choć
w sumie muszę powiedzieć ,że tak jak ciebie na forum tak mnie na żywo panowie
traktowali wciskając idiot kamerki do rączki , a na wszystkie moje pytania
odpowiadali "po co to pani ? reporterem chce pani zostać??" ....więc w sumie
chyba różnicy znacznej nie ma ci sami ludzie , którzy sa za ladą w sklepie
pewnie przy klawiaturce siedzą i na forum posty pisza ). Momi masz aparacik ,
który może wiele więc kożystaj ile sie da i wszystkiego dobrego życzę ;)
ps uwaga na śnieg i zimno bo podobno eoski tego nie lubią;)tak mówią ci którzy
maja te sprzeciki :)ale to tylko tak...

  Re: wybór aparatu ...
   momi   14.08.03, 21:01 zarchiwizowany
Na żywo zostałam potraktowana bardzo dobrze(dostałam wizytówkę z prywatnym
numerem fotografa gdybym potrzebowała rady:-), niestety wczytując się w
dyskusję dwóch panów zrozumiałam że na odległość widać u mnie bezsens kupowania
aparatu z wymiennym obiektywem. No po co dziewuszce, na imprezach i u cioci na
imieninach zrobi sobie cyfrówką. Skoro wspomniałaś o ASP, ja właśnie czasem
korzystałam z aparatu studenta grafiki i jakoś te moje wypsrykane zdjecia były
całkiem , całkiem. Mam wiele pasji, nie sadzę by w najbliższym czasie
fotografia znalazła się na pierwszym miejscu, ale brakowało mi czasem dobrego
aparatu(własnego) dającego możliwości zrobienia oryginalnego zdjęcia.Zawsze
zachwycały mnie sztuki plastyczne(malarstwo, architektura),ale nie mam
kompletnie uzdolnień w tym kierunku i myślę że takie "moje" zdjęcia będą
rodzajem rekompensaty że nie mogę tego co widzę narysować , namalować.Pozostaje
aparat.Ten jest na początke.Tak myślę. Pozdrawiam:-)

  Re: wybór aparatu ...
   tomazinko   14.08.03, 21:50 zarchiwizowany
Momi masz bardzo dobry aparat w zupełności wystarczy a Panowie Rzemieślnicy
zawsze plotą swoje.
Tak już chyba musi być.Panowie znają się na rzeczy ale czasami zamiast dać
prosta radę jadą po całości i w sumie tylko oni wiedzą o co im chodzi.
To takie "co ja bym zrobił" ale zapomnieli o " w Twoim stanie świadomości,
wiedzy ".
pozdrawiam
T

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd