FotoForum
Załóż konto »

Wnętrza mieszkań Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  Re: Oto obiecana "sciaga" z secesji.
   kwiatek_leona   24.11.09, 21:58     odpowiedz    
Feline, Kasik - he,he, jako ze ja z "amerykanskiej" frakcji na forum, lezka mi sie w oku
kreci na mysl o Statule Wolnosci w Colmar. Pomijajac przemyslenia o dziedzictwie
narodowym, czy o lacznosci kulturowej obu krajow, nade wszystko wzrusza mnie
polozenie tego symbolu. Stoi sobie ono mianowicie na srodku ronda, za swoje najblizsze
sasiedztwo majac Atlas, Darty, Fly, Conforame i, zaraz za weglem, Castorame. W tym
kontekscie postrzegam ja bardziej jako pomnik Westy - boginii domowego ogniska i
patronki kanap oraz elektrycznych wiertarek :)




  Re: Oto obiecana "sciaga" z secesji.
   kasik68   24.11.09, 22:26     odpowiedz    
Kwiatku, ale to dopiero od niedawna...chyba ten wjazd os Strasburga istotny byl
w wyborze lokalizacji.
Rzeczone rondo, bywa tez czestym miejscem protestow, jakis pseudoekologow np.

  Re: Oto obiecana "sciaga" z secesji.
   kwiatek_leona   25.11.09, 00:53     odpowiedz    
Kasik, wyczytalam ze statua stoi tam od 2004 - setnej rocznicy smierci Bartholdiego, choc
jakos mi sie tam dluzej wpisuje w pamieci . Ta colmarska wywoluje u mnie takie cieple
uczucie, czego nie moge powiedziec o replice np. w Las Vegas.

Pozwolilam sobie zajrzec do Twojej galerii - jakie piekne widoki z tymi romantycznymi
ruinami i winnicami!









  Re: Oto obiecana "sciaga" z secesji.
   kasik68   27.11.09, 22:53     odpowiedz    

Pozwolilam sobie zajrzec do Twojej galerii - jakie piekne widoki z tymi
romantycznymi
ruinami i winnicami!



Dzieki, to prawda.
Humor sie czlowiekowi poprawia, jak wjezdza z ranca samego w winnice, a gdzies
tam wylania sie jeden zamek, potem drugi, potem nastepny, kawalek starego miasta...


  Re: Oto obiecana "sciaga" z secesji.
   felinecaline   27.11.09, 23:28     odpowiedz    
Kasik, a skoro sa winnice to sa i piwnice i na moj nos zblizaja sie dni "drzwi
otwartych", dostalam juz zaproszenia z blizszej i dalszej okolicy. Lubie te
wyprawy nie mniej od moich przed chwila opsanych "polowan".


  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   tolka70   22.11.09, 16:10     odpowiedz    
Parę moich klamotów z kuchni i "salonu"

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kasik68   22.11.09, 20:36     odpowiedz    
Ale sie czyta i oglada, poprosze o jeszcze.
Historia o lampce i nianiach do zamiesczenie w ksiazce jakiejs.

A ja jecze, ze sie nie uparlam przy wiejskiej kuchni, ech.

Zalaczam zdjecie mojego pierwszego w zyciu zakupu wsklepie ze starociami..
Najpiekniejszy jest kafel, na gorze juz go nie bylo, wiec przykleilismy inne
kafelki.
W tym roku, w Jeleniej Gorze wypatrzylam taki kafel, ale cena mnie dobila...
Stolik do odnowienia i czeka na swoje miejsce, tulajac sie na razie po domu.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   tolka70   22.11.09, 20:43     odpowiedz    


  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kasik68   23.11.09, 08:41     odpowiedz    
Tolka, ja tez lubie stare mlynki, a waga jest przedmiotem mego pozadania.



Feline, matko, ja chce "pozwiedzac" Two wucecik, bardzo, bardzo lubie A.Muche.


  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   111estera   23.11.09, 09:00     odpowiedz    
Porcelana i inne

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   felinecaline   23.11.09, 12:53     odpowiedz    
Czy ten sliczny serwis jest produktem Cmielowa?

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kasik68   24.11.09, 11:02     odpowiedz    
Tolka, piekny kat, kolekcja aparatow imponujaca.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   semi71   26.11.09, 17:29     odpowiedz    
Tak oglądam i oglądam i napatrzeć się nie mogę:) piękne te Wasze rzeczy. Ja mam kilka
staroci po babci i dziadku i chociaż może nie pasują do bloku z wielkiej płyty i tak je
uwielbiam. Jak byłam mała babcia miała porcelanę,którą mi obiecała już w wieku 5lat :))) I
faktycznie stoi teraz u mnie. Jeżeli o nią chodzi -to akurat nie staroć-myślę ,że ma jakieś
40lat, ale i tak mi się podoba. Meble są starsze jeszcze pradziadkowe....


  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   semi71   26.11.09, 17:46     odpowiedz    
To krzesło stało u dziadka od 100 lat chyba hahhahaha:) było ich kilka ,po wojnie zostało to
jedno i teraz stoi u mnie. Jest zniszczone ,ale właściwie to nie wiem jak go odnowić- więc stoi
takie. Szafka w której stoi szkło ,stała u mojej babci na korytarzu i babcia trzymała w niej
weki:) od wewnątrz wbiła małe gwoździki i powiesiła zasłonki. Na ostatnim zdjęciu jest COŚ
ze szkła- tylko nie wiem co to i do czego służyło. Może to flakonik na perfumy? bo ma w
środku mały patyczek-koreczek. Nie wiem, ale śliczne jest ,więc stoi i ładnie wygląda:)
podobno stare. Lubię te wszystkie starocie ,bo jest co wspominać.

  No to powrot do "szkolki"
   felinecaline   26.11.09, 18:00     odpowiedz    

Ludwiczek XVI(1754 - 1774- 1793)
W meblarstwie charakteryzuje sie uproszczeniem form w stosunku do swojego
poprzednika. Zamiast linii falujacej ustala sie prosta, wystepuja elementy
toczone, bryla mebla staje sie wizualnie lzejsza.
Pojawiaja sie nowe elementy dekoracyjne, zwlaszcza marketeria (intarsja
szlachetnymi gatunkami kolorowego drewna) duzych plaszczyzn wykonanych z
bardziej pospolitych gatunkow. Ta technika wystepowala wprawdzie juz w Ludwiczku
XV, ale u nastepcy jest bardziej finezyjna, kolory sa ciemniejsze.
Oprocz dotychczas uzywanych gatunkow drewna (dab, orzech, buk, owocowe) pojawia
sie drewno cytrynowca. Stosuje sie rowniez inkrustacje z uzyciem kosci
sloniowej, porcelany- najczesciej pochodzacej z Sevres ( charakterystyczne
bukiety), , i macicy perlowej i metali , lakierowane technika tamponu
czyzdobione laka
Czesto drewno bywa malowane, wybielane, woskowane, zlocone.
Pojawiaja sie elementy ozdobne, czesto nawiazujace do znalezisk z wykopalisk
(Pompei, Herculanum) z miedzi, mosiadzu i... stali, stanowiac czesto tlo dla
brazow.)
Innym, czestym typowym elementem dekoracyjnym jest kokarda z plisowanej wstegi
czy motyw liry.

www.search-antiques.com/fr/styles-mobilier/Louis16/index-louis-xvi.htm
www.search-antiques.com/fr/styles-mobilier/Louis16/canapes.htm
www.search-antiques.com/fr/styles-mobilier/Louis16/index-louis-xvi.htm
www.search-antiques.com/fr/styles-mobilier/Louis16/commodes.html
www.search-antiques.com/fr/styles-mobilier/Louis16/objets-decoratifs.html
A teraz szukajcie w swoim domu lub dalszym otoczeniu (okoliczne palacyki, muzea
itepe) odpowiednikow.



  Re: No to powrot do "szkolki"
   azalijazaza   26.11.09, 18:10     odpowiedz    
Kilka przykladow LXVI

  Re: No to powrot do "szkolki"
   kasik68   26.11.09, 22:32     odpowiedz    
Feline, ciezko mi to glowy wchodzi...
Ale czyta sie dobrze, choc nie wiem, czy bede w stanie odroznic te Ludwiki..


  Re: No to powrot do "szkolki"
   felinecaline   26.11.09, 22:40     odpowiedz    
Zapamietaj sobie tak: LXV mial krzywe nozki i robil dekoracje z muszelek.
LXVI lubil sie malowac, przywdziewac jedwabie i dekorowac sie kokardkami.
Nogi mial proste i dosc chude

  Re: No to powrot do "szkolki"
   kasik68   26.11.09, 23:25     odpowiedz    
Dobre:))

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   tolka70   23.11.09, 10:47     odpowiedz    
I jeszcze dwa moje zdjęcia zegar z Allegro i sciana różności.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   jezderkusie123   23.11.09, 12:29     odpowiedz    
witam, nie wiem czy można dodać ( czy to aby nie reklama) ale bardzo mnie urzekł ten
domek. Jak większość nie udzielam się na forum tylko oglądam Wasze ładne, lub mniej
domki i mieszkanka:) taki domek to moje marzenie wiec może zobaczcie, daleko mu do
domu kudlanki ale też ma swoisty urok osobisty.pozdrawiam
www.leroymerlin.pl/porady/dom-z-bali,1252403614.html

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kudlanka_nabozna   23.11.09, 13:30     odpowiedz    


jezderkusie123 napisała:


...taki domek to moje marzenie wiec może zobaczcie, daleko mu
> do
> domu kudlanki ale też ma swoisty urok osobisty.pozdrawiam

jezderkusie!!! ja Ci dziękuję bardzo za miłe słowa..., ale wiesz, ja to bym bardzo chciała
mieć w 5% tak cudowny gom jak na tym filmie... i okolicę i pomysł i życie...


  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kasik68   23.11.09, 14:05     odpowiedz    
Kudlanka, Ty wez nie kokietuj bo dom masz uroczy, a ze lawendy nie
uprawiasz...kto wie, mzoe kiedys?

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kasik68   23.11.09, 22:43     odpowiedz    
Feline, ja poprosze o wyklad na temat Ludwikow, Filipow :))

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   felinecaline   23.11.09, 22:51     odpowiedz    
Dobrze, pamietam, wykluwa sie. Troche cierpliwosci, bo to temat - "kobyla".
Narazie tylko pokrotce: Ludwilow w meblarstwie bylo sporo, bo XII, XIV, XV i
XVI no i jeszcze Ludwik- Filip. Miesza sie w to jeszcze Regencja i Tranzycja no
a po przekroczeniu Kanalu olsniewaja nas zamiast LXV - o karnacji mahoniowo
-brazowej, pieknie proporcjonalne, oble gdzie trzeba korpusy Chippendal'ow
....nie, nie "panow Chippendale ale mebli , ktore wyszly ze stolarni Thomasa
Chippendale i jego nastepcow. Tu znamy je glownie z saloniku Metodiw.
Tyle na razie, cdn skoro taka wola daje o sobie znac.

  żniwiarka, jej makatka i moja kuchnia ...
   kudlanka_nabozna   23.11.09, 23:34     odpowiedz    
ktoś pamięta???
swego czasu pojawiła się na forum żniwiarka miła... pokazała swój piękny dom na wsi... i
taką makatkę uroczą nad swoim łóżkiem...
Dom był piękny zewnętrznie... w środku zrobiony w stylu wiejskim, ale lekkim i
niewymuszonym. Został z marszu poddany krytyce...
A ja się makatką zachwyciłam... i napisałam, że chętnie przygarnę ...
i mimo, że makatka owa zdobiła Kasi przestrzeń nadłóżkową lat kilkadziesiąt... ona
uznała, że u mnie własnie jest jej miejsce!
Bardzo mnie tym rozczuliła, wzruszyła, zbudowała... bardzo CI KASIU DZIĘKUJĘ !!! :) :*

Trudno u mnie o dobre miesjce, zbyt wiele rzeczy i zbyt wiele pomysłów. Znalazłam jej
miejsce w kacie jadalnym - lepszego nie mam. Może kiedyś jak będą sypialnie zrobione to
się przeniosę nad kolejne w jej historii łóżko :)

jeszcze raz podziękowania i ukłony dla żniwiarki!

  Re: żniwiarka, jej makatka i moja kuchnia ...
   metodiw   23.11.09, 23:43     odpowiedz    
Pamiętam tę makatkę!
A to historia, no, no...
I ona trafiła do Ciebie :)
--
Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.

  Re: żniwiarka, jej makatka i moja kuchnia ...
   kudlanka_nabozna   23.11.09, 23:53     odpowiedz    
metodiw napisała:

> Pamiętam tę makatkę!
> A to historia, no, no...
> I ona trafiła do Ciebie :)


nom ... :)
i to już dawno... w maju może jakoś.... bardzo się ucieszyłam!!! emocje były, ... że ech!

pytałam się Żniwiarki, czy mogę pokazać... nie odpisała nic w tym temacie, a potem zaraz
się kontakt urwał jakoś.

POKAZUJĘ wobec tego... również po to, aby jeszcze raz powiedzieć DZIĘKUJĘ !!! no i jest
co pokazać :)

  Re: żniwiarka, jej makatka i moja kuchnia ...
   kasik68   24.11.09, 11:00     odpowiedz    
Chetnie bym poogladala dom Zniwiarki, szkoda, ze tak sie skonczylo, aczkolwiek
historia makatkowa ujmujaca za serce.
Kudlanko, u Ciebie jej dobrze....(korytko, niesmalo wygalda z rozka??)


Feline dzieki za pierwsza czesc, zawsze mi sie to wydawalao skomplikowane te
"Ludwiczki".

  Re: żniwiarka, jej makatka i moja kuchnia ...
   felinecaline   24.11.09, 11:22     odpowiedz    
Dzien dobry! Wcale nie sa skomplikowane, jesli pamieta sie kilka "prawidel"
odnoszacych siue do poszczegolnych "mumerow".
LV (Chippendale'a), rocaille albo rococo (to wszystko sa synonimy jednego stylu)
juz z latoscia rozpoznacie, glownie w wersji "british" dzieki Meto.
Postaram sie znalezc i zamiescic kilka egzemplarzy kontynentalnych.
Nalezy sobie tez jeszcze zapamietac jedno: LXV "z epoki" to obiekt wykonany w
okresie , kiedy ow styl zostal wprowadzony i byl ogolnie "milosciwie panujacy"
- oczywiscie, zbiega sie to z panowaniem francuskiego krola o tym numerze,(1710
- 1774) ale nie tylko, bo rozciaga i na okres Regencji, za panowania Filipa
Orleanskiego i stanowi przejscie od LXIV do XV.
Warto zauwazyc, ze w tym okresie drewno ma kolor...drewna, jakiego gatunku juz
chyba pisalam.
Jest to przeciwienstwo w stosunku do igraszek Ludwiczka XVI, ktory chetnie
wszystko bielil, cerusowal, pozlacal - ot, takie fanaberie.
W meblach LXVI nogi sie prostuja, ale przybieraja ksztalty toczone, zdobne w
zlobienia (kanelury), rzezbione fryziki.
Siedzenia i oparcia foteli stroja sie w tapicerskie pokrycia z cennych tkanin -
albo gobelinowych lub wyszywanych na kanwie, albo jedwabnych, najczesciej o
pasgtelowej kolorystyce i motywach roslinnych polaczonych z pasami lub medalionami.
Na fotki trzeba bedzie troche poczekac, bo mi cos gazetowa galeria nie chce
przyjmowac skanow, zwlaszcza w szarosciach. ;-(((
Tyle slow ewangelii hebenistycznej wg Ludwiki-Feliniki.
Dalej czekam na kogos, kto cos napisze o meblarstwie polskim.


  Re: żniwiarka, jej makatka i moja kuchnia ...
   felinecaline   24.11.09, 11:29     odpowiedz    
Acha, napomknelam o "meblach z epoki" jakiegos stylu - oryginaly, zwlaszcza w
dobrym stanie LXV sa rzadkoscia i oczywiscie osiagaja odpowiednio wysokie tj
horrendalne ceny.
Na rynku sa "podrobki" wykonywane wg zasad tego stylu, ale niekoniecznie w
epoce - LXV tak sie spopularyzowal, ze az trafil niemal pod strzechy
przynajmniej w swojej wersji rustykalnej.
Tak wiec nawet chyba w Ikei mozna spotkac enta wode po kisielu w postaci fotela
Voltaire, kardynalny model LXVI a czymze sa ... Ghosty jak nie przetworzonym w
plastiku (...!!!!! - tak, tak damo z Manhatanu") LXVI?

  do kudlanki
   ewelsia   24.11.09, 12:29     odpowiedz    
interesuje mnie ten obraz, który masz w jadalni nad stołem, możesz wrzucić
zdjęcie całego obrazu i napisać parę słów o nim? jest przecudny. wspominałaś
też, że sprzedajesz na allegro, jak można Cię znaleźć?
pozdrawiam.

  Re: do kudlanki
   kudlanka_nabozna   24.11.09, 12:53     odpowiedz    
ewelsia, na allegro wypuszczamy troszkę - bo zwyczajnie apetyty były zbyt wielkie... lata
zbierania a teraz się oakzuje, że np samcyh dwyanó miałam z 20 a potrzebuję 1-2
sztuki... więc wypływa... świętości również, bo nie mam na wszystkie miejsca,
ewelsia, odezwji się na skrzynkę to podam ci namiary. Nie potrafie wysłać CI priva :D
wirgan@poczta.onet.pl


  szkolka stylow.Jako, ze
   felinecaline   24.11.09, 12:56     odpowiedz    


  Re: szkolka stylow.Jako, ze
   felinecaline   24.11.09, 13:00     odpowiedz    
Jako, ze owladnelo mna -
- primo lenistwo jakies nagle
-drugie primo (;-P) konfuzja, ze wciaz "sie madrze" sama a nikt inny nie speszy
sie przejac paleczki o co kilkakrotnie prosilam
-trzecie i ostatnie primo: bo mam klopoty z zalaczzaniem skanow
proponuje
-odwaznym
-znudzonym moimi wypocinami
obejrzenie tego:
www.search-antiques.com/fr/styles-mobilier/styles.html
To wspaniala sciaga.
Jesli beda klmopoty ze zrozumieniem to arcychetnie przetlumacze.


  Re: szkolka stylow.Jako, ze
   kasik68   24.11.09, 13:39     odpowiedz    
E tam, wcale sie nie madrzysz, z przyjemnoscia czytam.

Kupilam dwa krzesla, wrzuce potem zdjecia, takie a la Thonet , tyle, ze plecionkowe.
Jedno z nich ma pod spodem pieczatke"made in Poland", czyli Radomsko, meble giete.
A wygladaly na dwa identyczne...Ciekawe jakie byly jego losy(tego krzesla znaczy).

  felinecaline
   kudlanka_nabozna   25.11.09, 07:21     odpowiedz    
felinecaline kochana

- nie leń się, ja Cię bardzo proszę...
- wymądrzaj się... ile wlezie! o! i a co?! , pałeczki może nikt nie przejmuje, bo nie może...
ja w każdym razie wymawiam się brakiem wiedzy, a nieznajomość języków to już wogóle
mnie powala na łopatki.
- felinecaline nieś nam oświaty kaganek!
- znudzonych nigdy zbyt wiele by spocząć, a przecież głosów, że Twoje pisanie nudne i
niepotrzebne nie było. ... ani jednego nie wyłapałam!

- Będę wdzięczna, kiedy będziesz nadal pełnić w pewnym sensie eksperską rolę w
temacie ludwiczków i innych secesji...
- w miarę mych pikusiowych możliwośći zawsze pomogę! o!

  Re: felinecaline
   felinecaline   25.11.09, 10:44     odpowiedz    
No coz, wobec tego, zanim sie pojawia glosy ze "dosc tej kichy" to pociagne
jeszcze troche - sytuacja jest wyjatkowa: nudze sie sromotnie na zwolnieniu po
lekkiej demolce mojej osoby, pogoda nie pozwala na wypady poza...balkon wiec
siedze na przemian w ksiegach uczonych i internecie. Ale dzis wyjatkowo mam
mniej czasu, bo musze skontrolowac stan renowacji po demolce ;-P

  Re: do kudlanki
   ewelsia   24.11.09, 13:03     odpowiedz    
dzięki, odezwę się po południu.
no i czekam na opowieść o przecudnym obrazie, pozdrawiam!

  Re: do kudlanki
   kasik68   24.11.09, 13:41     odpowiedz    
Jak ja wam zazdroszcze tego Allegro, nawet udalo mie tam cos zakupic, ale
musialam prosic przyjaciollke, zeby odebrala, zaplacila.

Ceny sa duzo nizsze na na ebayu...i poza tym wiecej rzeczy, ktore mi sie podobaja.

  korekta i suplement
   felinecaline   24.11.09, 17:43     odpowiedz    
...juz z latoscia rozpoznacie, glownie w wersji "british" dzieki Meto.
Chippendale-->google:en.wikipedia.org/wiki/Thomas_Chippendale

  Re: korekta i suplement
   a74-7   24.11.09, 18:06     odpowiedz    

wiec dla jasnosci- powinnas napisac : w wersji english dzieki Wiki.

Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia

  Re: korekta i suplement
   kwiatek_leona   24.11.09, 22:45     odpowiedz    
A tu Chippendale w wersji American ;)

www.animationpourtous.com/images/artistes/CHIPPENDALE_Chippendale_de_Catherine_001.jpg


--
Mathilde: You love your plant, don't you?
Léon : It's my best friend. Always happy, no questions. It's like me, you see? No roots.
("The Professional")

  Re: korekta i suplement
   a74-7   24.11.09, 22:57     odpowiedz    

moze powinnam swoje wymienic na mlodsze modele ?:-D


Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia

  Re: korekta i suplement
   felinecaline   24.11.09, 23:00     odpowiedz    
Nie smuc sie, Kwiatku i nie trac nadziei - moze tam w koncu przybedzie i Mac
Donald - to wreszcie Statuja poczuje sie swojsko.
Co to zreszta za skndaliczne niedopatrzenie lokalnych wladz i handlowcow!

  Re: korekta i suplement
   felinecaline   24.11.09, 23:01     odpowiedz    
No, mahoniowy kolor by sie zgadzal ;-P

  Re: korekta i suplement
   a74-7   25.11.09, 10:04     odpowiedz    

  Re: metodiw
   a74-7   24.11.09, 17:05     odpowiedz    

przeczytalam :
juz z latoscia rozpoznacie, glownie w wersji "british" dzieki Meto

.Jako ze jestes w posiadaniu takowych ,wytlumacz mi prosze

:co to jest wersja" british " chippendale :-OOO



Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia

  miód na serca czyli starocie i wnętrza romantyków
   kasik68   24.11.09, 18:55     odpowiedz    
Feline, dzieki za sciage, przydatna jest.

A z gratow:moj parasolnik, ktory narzucil styl mojemu przedpokojowi.


I moja ulubiona donica.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza roman
   kasik68   25.11.09, 11:22     odpowiedz    
Feline, to jak sie ogarniesz po demolce, pisz:))

(wiecie co, nie lubie tych postow "srodkowych" , latam i szukam..)


Glupio mi, ze sie tak produkuje...ale co tam.

Babcia spytala co chce na prezent slubny, poprosilam o ten obraz, na ktory padal
moj wzrok tuz po przebudzeniu i zanim zasnelam, pewnie przy moich urodzinach
tez(urodzilam sie w domu, a babcia byla polozna).

  Jakich postow "srodkowych"?
   felinecaline   25.11.09, 11:30     odpowiedz    
Jesli chodzi o linki to prowadza one do swietnie opracowanej strony, znacznie
lepiej tlumaczacej temat niz ja , zreszta ja ogromnie wiele z niej czerpie.
Obraz wzruszajacy, ja tez lubie te "pobozne"drobiazgi i nawet mam ich kilka
czekajacych na odbior przez Mujerke, sama nie bardzo moge je kolekcjonowac, bo
zyje w dosc laickim kraju i taki wystroj szokowalby chyba odwiedzajacych i
kreowalby falszywy obraz mnie. Bardziej, niz moj "kiczyk" w kazdym razie.
Poza tym brak mi miejsca.
A u Cioci Wilusiowej jest pare pieknych okazow, ktorych jestem potencjalna
przyszla wlascicielka- choc chetnie poczekam na to jeszcze bardzo dlugie lata.


  Re: Jakich postow "srodkowych"?
   kasik68   25.11.09, 21:05     odpowiedz    
Mis, kombatant, z 50 lat ma , z hakiem, komunizm przetrwal...i dziecinstwo
moich potomkow.

  Re: miód na serca Kudlanki grzejnik z drzwiczkami
   lalkaewa   25.11.09, 21:35     odpowiedz    
Kudlanka dojrzalam na jednym ze zdjec Twoj boski cudny grzejnik z drzwiczkami.
Skad go masz? jaka jest jego historia?
A czy ta kuchnie weglowa przerobilas na gazowa? Gdzie taki tiuning mozna zrobic
i ile kosztuje.
Z gory dziekuje za info.
--
PRZECZYTAJ I POMÓŻ MAŁEJ NELI, KAŻDA ZŁOTÓWKA SIĘ LICZY.
www.pinezka.org/akcje-biezace/
dlaneli.blog.onet.pl/3,1,0,album.html

  Re: Kudlanki grzejnik z drzwiczkami
   kudlanka_nabozna   27.11.09, 00:01     odpowiedz    
lalkaewa napisała:

> Kudlanka dojrzalam na jednym ze zdjec Twoj boski cudny grzejnik z drzwiczkami.
> Skad go masz? jaka jest jego historia?
> A czy ta kuchnie weglowa przerobilas na gazowa? Gdzie taki tiuning mozna zrobic
> i ile kosztuje.
> Z gory dziekuje za info

grzejnik faktycznie jest kapitlny!
ma długą historię wielce hmmm nabożną rzekłabym :P
pochodzi z klasztoru, zwyczajnie unijne wymogi nakazywały wymianę takich cudenek na
panelowe :(... takie są realia. Dostał mi się jeden :)
Oczywiście był totalnie zalany olejną farbą. Pierwotnie uparłam się, że wyczyszczę go
sama! szafkę anwet sie mi udało... lub prawie udało, ale dałam za wygraną jak zaczęłam
opalać żeberka....
zwyczajnie się nie dało!
Mąz jest mądrzejszy... wraz z kolegą 200kilogramowy grzejnik zawieźli do piachowania...
bodaj 100 -150zł nas ta usługa kosztowała i jest teraz w takim stanie jak na fotach w
kuchni.

Historię pieca opisywałam w temacie faali - o ruderce w drugiej części, a zdjęcia przed
remontem pieca są w mojej galerii.
Przerobienie go było proste... mąz zrobił.... wyjął fajerki i włożył płytę... ot co! tak samo
jakbyć w blat szafki wkładała :)



  Re: Kudlanki grzejnik z drzwiczkami
   lalkaewa   30.11.09, 16:21     odpowiedz    
Kudlanka bardzo Ci dziekuje za odp. ten Twoj grzejnik to prawdziwy miod na moje
cerce, gdyz kocham takie zeliwne grzejniki. A powiedz tylko czy jest uzywany?
Czy tylko stoi jako mebel?


PRZECZYTAJ I POMÓŻ MAŁEJ NELI, KAŻDA ZŁOTÓWKA SIĘ LICZY.
www.pinezka.org/akcje-biezace/
dlaneli.blog.onet.pl/3,1,0,album.html

  Re: Kudlanki grzejnik z drzwiczkami
   felinecaline   30.11.09, 20:24     odpowiedz    
Moje drogie i cierpliwe "sluchaczki".
Musze niestety zmniejszyc mocno czestotliwosc moich artykulasikow o Ludwiczkach.
Filip pojawi sie w w-e, potem bedziemy jeszcze mialy Empire czyli Napoleona I,
Napoleona III, Restauracje, Dyrektoriat i z posliagiem spowodowanym faktem, ze
zaczelysmy od secesji zakonczymy sobie zabawe na Art Déco .
Bede je smazyc co week-end, czesciej nie dam rady, bo zakwitnawszy po raz
kolejny zdrowiem wracam do roboty.
Prosze o cierpliwosc i wyrozumialosc a najbardziej bym lubila, gdyby pojawilo
sie zastepstwo a nawet NAstepstwo ;-D

  no to moja kolej
   siog   27.11.09, 16:00     odpowiedz    
caly moj dom to antyk:) na liscie zabytkow I kategorii:) Asystentem architekta
przy budowie mojego domu byl sam James Hoban (architekt Bialego Domu)

wrzucam kilka rzeczy. potem wrzuce moje kominki.

lustro czeka na mnie w sklepie i ma byc prezentem za urodzenie coreczki:)




  Re: no to moja kolej
   siog   27.11.09, 16:08     odpowiedz    
kanapa kon. XIX w. mahon. do tapicera. przpraszam, pisze jednym palcem:)bo mala
spi na mnie

  Re: no to moja kolej
   felinecaline   27.11.09, 17:48     odpowiedz    
Lustro to wlasnie "czystej wody" (mimo zmetnienia ;-) LXVI, tzw 'trumeau", tyle,
ze nie "z epoki" (w domysle LXVI) a z epoki Jamesa Hobana.

  Re: no to moja kolej
   siog   27.11.09, 18:55     odpowiedz    
Feline, a mozesz mniej wiecej rzucic okiem ile jest warte?

  Re: no to moja kolej
   felinecaline   27.11.09, 19:05     odpowiedz    
Noooo, moja droga - jasnowidzem to ja niestety nie jestem.
Tyle jest warte ile ktos za nie daje.


  Re: no to moja kolej
   siog   28.11.09, 19:45     odpowiedz    
felinecaline napisała:

> Lustro to wlasnie "czystej wody" (mimo zmetnienia ;-) LXVI, tzw 'trumeau", tyle
> ,
> ze nie "z epoki" (w domysle LXVI) a z epoki Jamesa Hobana.

troche mlodsze:) Lustro z francji ok.1840. epoka romantyzmu, wiec lustra byly
przyozdabiane motywami (parki, kochankowie itd itp) oraz bardzo modne byly
inserty z porcelany. Takie lustra teraz na wyspach bardzo trudno znalesc...
szczegolnie z tymi wstawkami z porcelany.

Znam dosc duzo na temat staroci wyspiarskich (WB, Irlandia) ale prawie zero
jezeli chodzi o kontynent...


  najnowszy zakup :)
   wizytka1   27.11.09, 21:16     odpowiedz    
nie mogłam się im oprzeć :)

  Re: najnowszy zakup :)
   felinecaline   27.11.09, 21:23     odpowiedz    
Bardzo ladne, ale nie zgadne skad moga pochodzic.
My dzis ...oparlismy sie urokowi paru skorupek. Ale troche mnie ssie. Wytrzymam,
za daleko trzeba by po nie wracac, jutro nowy dzien na polowanie.

  Re: najnowszy zakup :)
   kasik68   27.11.09, 22:50     odpowiedz    
Wizytko, te fioletowe kwiatuszki urocze .
Feline , a gdzie Ty polujesz.?


Siog, i co tu mowic.

  Re: najnowszy zakup :)
   felinecaline   27.11.09, 23:24     odpowiedz    
U nas jest cala masa roznych antykwariatow - od baaaardzo eleganckich i trzeba
przyznac snobistycznych i horrendalnie drogich, ktore sprzedaja starocie
odnowione, wypolerowane, odpicowane na super wysoki polysk po szopy brokanterow
tzn sprzedawcow starzyzny (dzbankow z naderwanymi uchami). Sa prywatne ale sa i
"sieciowki" - moj ulubiony Emmaus ma to do siebie, ze sprzedaje tanio, choc
coraz drozej odkad w nim bywam, ale nie zaluje, bo ich dochody w czesci ida na
resocjalizacje .Emmaus bowiem to nie tylko sklady starzyzny, ale cala
organizacja powstala z inicjatywy slawnego we Francji, niedawno zmarlego Abbé
Pierre, obroncy biedakow i wszelkich "marginalow". Zgrupowani pod symbolicznymi
juz skrzydlami Ksiedza Piotra (jakem antyklerykalka to Jego uwazam za
autentycznie godnego wyniesienia na oltarze) rozne zyciowe rozbitki i
wykolejency maja szanse nawrocenia sie na uczciwe zycie pracujac - na zlecenie
zainteresowanych odbieraja od nich za darmo rozne szpargaly, odnawiaja je (co
ich przyucza do zawodu - od stolarki po informatyke), daje wikt, opierunek i
dach nad glowa. Znalezc tam mozna wszystko - od "szajsu" po perelki, po cenach
jednak wciaz przystepnych.
Okresowo organizowane sa wyprzedaze tematyczne, niedawno byla moda, galanteria,
bizuty - kupilam sobie perelki a pani opiekujaca sie stoiskiem dala mi jeszcze
jakies szpargalki w prezencie.
Oprocz w duzej mierze charytatywnego Emmausu sa jeszcze scisle juz merkantylne
Troc des Iles, Trocante i Caverne des Particuliers (wszystkie dostepne w
internecie).
Sa sporo drozsze od Emmausa, ale oferuja starzyzne selekcjonowana i troche
towaru nowego (w tym mebli, glownie tapicerowanych i kuchennych produkcji
polskiej, ktoryc nie da sie z niczym pomylic.
Wlasnie jutro zamierzam "zapolowac" w Caverne, bo szukam stylowego mebla,
mogacego w salonie mojej polskiej przyjaciolki zagrac role mebla telewizyjnego.
Zrobie zdjecie, jak zauwaze cos polskiego i zamieszcze, modele spotykane
nierzadko w naszych "wnetrzach" (nie naszych osobiscie tylko forumowych
oczywiscie). Bardzo lubie
Caverne ale uwielbiam wrecz Trocante, gdzie jestem tak zaprzyjazniona z
kierownikiem, ze nawet mi pozwala szperac w rzeczach przeznaczonych definitywnie
na smietnik, zanim tam trafia.
I to wlasnie jest najciekawsze w tych polowaniach. Czasami wydaje sie, ze
gdzies tam sie znalazlo kulawe kaczatko a po blizszym przyjrzeniu okazuje sie,
ze to bialy kruk...choc takie niespodzianki zdarzaja sie juz niestety coraz
rzadziej.




  Re: najnowszy zakup :)
   wizytka1   28.11.09, 12:59     odpowiedz    
felinecaline

No, nie mogę tego czytać z zazdrości . Kilka "sieci" ? Masa różnych antykwariatów ?
O, ja sierotka biedna :(



  Niczym dziwny wiec
   felinecaline   28.11.09, 13:14     odpowiedz    
w stanie tej obfitosci jest zarazenie sie bakcylem a co za tym idzie i nauczenie
pewnych prawidelek o nogach Ludwikow.
Nawiasem mowiac nastepny w kolejce - Ludwik - Filip bedzie mial krotkie i
okragle nozki.

  Re: Niczym dziwny wiec
   kasik68   28.11.09, 22:32     odpowiedz    
Feline, ktos sie gdzies dopytywal o Emmausy wlasnie. Historia wiec, opowiedziana.
A w Colmar jest Espoire.
Czyli prawie to samo, powstalo pod tymi samymi skrzydlami, a glownym sprawca byl
moj dawny sasiad...
Czesto tam bywam:))
Sama zreszta wywiozlam im polowe mojego domu.

Antykwariaty pobliskie, sa nastawione na odwiedziny bogatych turystow ze
Szwajcarii, wiec tylko "lize przez szybe".

Nie wiem jak Ty, ale wiosna i lato to dla mnie uciecha, z biegania po pchlich
targach.
Tym fajniejsza, ze moge poznac okoliczne wioski, do ktorych normalnie bym nie
zajrzala.

To czekam na Filipa..

  My wywiezlismy
   felinecaline   28.11.09, 23:09     odpowiedz    
a wlasciwie Emmausowcy wywiezli sobie 3/stanu posiadania moich Tesciow, czego
Ymperatryca sama nie sprzedala lokujac sie w Foyer-logement a potem juz przy
naszym udziale w maison medicalisée lub nie oddala "krewnymiznajomymkrolika".
Ja ocalilam doslownie z pubelle wystawionej przed dom srebrna lyzke do ragout i
poduszke z "Angelusem" pieknie przez Jej Siostre wyhaftowana na kanwie.
Dla mnie byl (niby) przeznaczony LXVI serwisik do herbaty, niestety, trafil do
"brokantera" za jakies marne grosze a u tegoz znalezlismy go przypadkiem za
650FF - troche za drogo, jak na moja owczesna studencka kieszen, bo chcialam
zrobic Kicurowi prezent... ;-(((
Ja tez tak objezdzam w sezonie okolice sladami ...pchel.
Sezon zas zaczyna sie u nas w 3 tygodniu lutego i wlasciwie nigdy nie konczy, bo
w jesieni organizowane sa pchle targi pod dachem i "ulica antykwariuszy "
wystawia towar z zakamarow magazynow przed sklepy wlasnie.
Gdzies chyba w watku nt journées du patrimoine pisalam o tym na LESerkach.
Ale te prowincjonalne, niedzielne targi przerodzily sie ostatnio raczej z vide
grenièrs w "vide placards" raczej . Ludziska sprzedaja zabawki, ciuchy, buty i
tepe a starocie,glownie te bardziej wartosciowe staly sie rarytasami.
I bedzie tak, zanim zaczna wymierac dzisiejsi pasjonaci...-wg przekonan naszych
forumowych koneserek nie gustujac w "babcinych " wnetrzach spadkobiercy zaczna
znow wyprzedawac.
Smutne to, ale prawdziwe...
Filip...nastapi - ja pisze moim rytmem, boc koty chadzaja wszak wlasnymi
sciezkami...

  Zapomnialam
   siog   29.11.09, 20:27     odpowiedz    
najwazniejsza straroc:) rodzinna sukienka do chrztu. W rodzinie od 150 lat.
Ostatnio moja cora miala ja na sobie do chrztu:)


  Re: Zapomnialam
   greentea2   29.11.09, 20:28     odpowiedz    
Piekna!



--
...

  Oblednie piekna
   felinecaline   29.11.09, 21:16     odpowiedz    
Co za finezja koronek, wstawek, aplikacji - Kicura zatkalo!

  telepatia czy co?
   felinecaline   29.11.09, 21:40     odpowiedz    

  Re: Zapomnialam
   a74-7   29.11.09, 21:36     odpowiedz    

siog, a gdzie piekny bonnet ? :-)
Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia

  Re: Zapomnialam
   metodiw   29.11.09, 23:37     odpowiedz    
Sukienka do chrztu piękna :)
Nie wiadomo, czy cenniejsza ze względów zabytkowych czy sentymentalnych?
--
MNIE się podoba... podoba MI się :)

  Tutaj to relikwie przekazywane z pokolenia lenie.
   felinecaline   29.11.09, 23:46     odpowiedz    
na poko

  Re: Tutaj to relikwie przekazywane z pokolenia
   felinecaline   29.11.09, 23:48     odpowiedz    
na pokolenie. Ostatnio w uzyciu w rodzinie Kicura takie cudo bylo 11 lat temu.
Bywaja tez "przechodnie" suknie slubne.

  Re: Zapomnialam
   kotorybka   30.11.09, 01:39     odpowiedz    
Siog, coś pięknego.

Fajnie jest mieć takie skarby rodzinne które się przekazuje nowym pokoleniom... Niestety jako
ludzie którzy wyjechali z rodzinnych stron bez prawie niczego oprucz ciuchów na karkach, takie
rzeczy straciliśmy. Trzeba zaczynać tradycje od nowa...

  Re: Zapomnialam
   siog   30.11.09, 10:56     odpowiedz    
Do tej sukienki jest tez halka z koronkami. Oryginalny bonnet niestety nie
zachowal sie. Kazdy dzieciak ma swoj bonnet do przechowywania na pamiatke.

tutaj bonnet malej:)


  Re: Zapomnialam
   wizytka1   30.11.09, 13:57     odpowiedz    
Prawdziwy miód na serce :)
I życzę Wam oby tak zawsze było.

  Re: Zapomnialam
   a74-7   30.11.09, 14:16     odpowiedz    

Dzieki za prezentacje , sliczne baby:-)
Zdarzylo mi sie wspolpracowac kiedys na dluzsza mete z jednym z tutejszych sklepow
Gallery of Antique Costumes and Textiles (okolica Marylebone )
Sklep istnieje do dzis,prowadzi go corka zalozyciela. Galleria zajmuje sie m.in.
kolekcjonowaniem antycznych ubran, Jako ze Londyn to miasto gdzie (prawie) wszystko
jest na sprzedaz, mieli caly asortyment " antycznych" strojow do chrztu .
Wiec mialam szanse nacieszyc oko :-)
Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia

  Re: Zapomnialam
   joanka-r   30.11.09, 18:53     odpowiedz    
ale cudna ta dziewuszka w tej sukience ......
--
Szczescie to stan umysłu, a radość jest za każdym rogiem, tylko trzeba być szczesliwym
aby ją dostrzec:)

  Re: Zapomnialam
   kasik68   30.11.09, 20:58     odpowiedz    
Moze tez byc chlopczyk:))

  Re: Zapomnialam
   joanka-r   01.12.09, 09:59     odpowiedz    
''tutaj bonnet malej:)''


raczej dziewczynka:)
--
''Nie jestem głównym, tylko podrzędnym eksperterm tego forum'' by Metodiw.

  miód na serca czyli starocie i wnętrza romantyków
   kasik68   01.12.09, 13:56     odpowiedz    
Sukienka cudna i jeszcze ta wartosc sentymentalna..

Moj kolejny "szmyrgiel" to tkaniny, materialy z kuferka...

Np. firana w sypialni.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   joanka-r   01.12.09, 20:20     odpowiedz    
kasik z całym szcunkiem, firanka niestety nie wygląda dobrze. Ale pewnie reszta osob
napisze, ze jest ok. hihihihihih
--
''Nie jestem głównym, tylko podrzędnym eksperterm tego forum'' by Metodiw.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kasik68   01.12.09, 21:09     odpowiedz    
Bo ona nie musi wygladac dobrze:))
ma pare dziurek, wstawke zamiast koronki, lekko sfilcowane fredzle, ale swoje
lata ma, wiec jej pasuje:))
Udaje mi sie czasem kupic na ebay-u firanki klockowe, ale chcialabym kupic 4
podobne, albo wrecz takie same , a o to juz trudniej...

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   joanka-r   01.12.09, 21:39     odpowiedz    
''Bo ona nie musi wygladac dobrze:))''

no widzisz , bo ja sie nie znam. Wstawiłas fotke a ja .....nie ta firanka to mi nie
leży.........ale są tacy, którzy twierdzą, ze się znam na wszystkim, nawet wiedzą to ponoć
lepiej ode mnie.
--
''Nie jestem głównym, tylko podrzędnym eksperterm tego forum'' by Metodiw.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kasik68   01.12.09, 22:06     odpowiedz    
Eee, to znaczy dla mnie:))

Jak pisalam zbieracz ze mnie, zanim wymysle blacik, na razie jest "cache
torchon"Feline, dlaczego to sie tak nazywa???

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   felinecaline   01.12.09, 22:35     odpowiedz    
Zerknij na watek o scierkach w kuchni ;-D
Tam wiele z dyskutantek opowiada jak to w ICH kuchniach scierka ma jakies tam
scisle tajne miejsce.
I to, co ja przyslania przed wzrokiem estetow to jest wlasnie "cache torchon" bo
"torchon" to scierka a " cacher" nie dla wszystkich znaczy "kcszer - dla
Francuzow to tyle, co "chowac".
Tak wiec w sumie w ansamblu czyli wespol - zespol "cache torchon to cos, co
chowa scierki przed co wrazliwszym okiem. Podczas, gdy czesto zdradza je
...nos, ale to juz inna bajeczka ;-P

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kasik68   01.12.09, 22:57     odpowiedz    
Feline, wiedzisz, ze "chowacz scierek", to ja niby wiedzialam, ale jak pod tym
te scierke schowac? Nie potrafie sobie tego jakos wyobrazic.

A wracajac do Emmausa jeszcze i Twej historii, to...nie chcialabym miec takiej
tesciowej.
Ostatnio natknelam sie na rodakow, ktorzy zapakowali furgonetke po dach,
cudenkami z Emmausa., do Czacza je zawioza?
I jeszcze mi sie przypomnialo, a'propos stylow: o Napoleonach i stylu
empire..czuje sie zagubiona.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   felinecaline   01.12.09, 23:27     odpowiedz    
Wiesz, miedzy moja tesciowa i mna trwalo zawieszenie broni" - ja po przyjezdzie
bylam pelna najlepszej woli, zeby stosunki miedzy nami byly cieple a rozbiilam
sie o gore lodowa...W dodatku, ze wzgledu na wnuki po starszym synu Ymperatryca
dawala soba manipulowac przez swoja "pierworodna" synowa a ta to ci dopiero byl
okaz.
Miala najszczerszy zamiar zdemolowania naszego malzenstwa (a pierwotnie
niedopuszczenia do niego).
Kiedy to spelzlo i po dobrych kilku latach tak zajela sie malzenstwami swoich
synow, ze ...synowe wolaly sie rozwiesc.
Moznaby epopeje napisac ;-P...
Co do furgonetki z Emmausa - trafi albo do jakiegos "Czacza" albo na Allegro,
pelno tam widze emmausowych okazow.
Co do Napoleonow to sie nie martw.
NapoleonI to oczywiscie ten z naszego hymnu.Imperator, wiec styl Empire.
A po nim z zemsty tych wszystkich, ktorych on najpierw zwyciezal a w koncu oni
jego nastapil odwet w postaci stylow oszczedniejszych, przeznaczonych dla klasy
sredniej, o surowszej formie -byly to wlasnie:
N III wazny dosc w meblologii francuskiej, w Polsce razem z Dyrektoriatem i
Restauracja odpowiadajac ymterminowi "biedermaier" (no co? doksztalcilam sie i
ja!!!!Mimo poznej starosci jeszcze cos tam impulsow mi sie po mozgu blaka i
synapsy wciaz tworza ;-P.


  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   a74-7   02.12.09, 10:20     odpowiedz    
bylam pelna najlepszej woli, zeby stosunki miedzy nami byly cieple a rozbiilam
sie o gore lodowa...
pewnie bolalo ja serce matczyne patrzac ze syn polelnil taki mezalians :-)
--
Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   felinecaline   01.12.09, 23:33     odpowiedz    
Do tego chowacza jest niezbedna specjalna poleczka na plecach ktorej sa
haczyki do wieszania scierek a z przodu poprzeczny pret, na ktorym mocuje sie to
Twoje haftowane cudo jak kurtyne.
No i wsio.
W latach mojejzamierzchlej mlodosci zdobilo to kazda szanujaca sie kuchnie na
Slasku.


  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   hashi-tess   02.12.09, 00:38     odpowiedz    
felinecaline napisała:



> W latach mojejzamierzchlej mlodosci zdobilo to kazda szanujaca sie kuchnie na
> Slasku.

w centralnej Polsce też.
Napisy na tych "parawanach"
to:
- smacznego
- dzień dobry
- dobra żona tym się chlubi, że gotuje co mąż lubi.
Tyle pamiętam.
--
www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kasik68   02.12.09, 20:13     odpowiedz    
Tak, ale w kuchniach , w ktorych bywalam, owe haftowane dziela, wisialy tez po
prostu nad stolem, albo nad piecem...
mam jeszcze taka, haftowana przez ciocie, a reszta to jak pisalyscie , gdzies
zaginela...

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   a74-7   02.12.09, 10:24     odpowiedz    

moja chrzestna matka miala pasje do wyrobu takich szmatek . Dom byl pelen,poduszki
obrazki ,serwety na jednym drucie cudenka tworzyla . obdarowywala nimi wszystkich
znajomych ... hmmm, jakos wtedy ich nie docenialam :-(
Zostala mi jedna malenka serwetka ,ktora przechowuje na pamiatke
Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   smartlive   02.12.09, 10:41     odpowiedz    
kasik jakbym przez okno swoja ulicę zobaczyła :-O gdzie ty mieszkasz?


--
a ja jestem księżniczką Monako...;P

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kasik68   02.12.09, 20:09     odpowiedz    
Smartive, w Alzacji mieszkam:))
A Ty?

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd