FotoForum
Załóż konto »

Wnętrza mieszkań Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza roman
   felinecaline   19.11.09, 17:21     odpowiedz    
W poczekalni robilam tylko za "nianke" Kicurowa. Nic powaznego.
Co do "skorupek" - chetnie zaczne od nich, zaraz wezme sie za obfotografowywanie
najbardziej typowych przykladow z moich okazow.
Zanim na ich podstawie cos "upichce" proponuje wlascicielce talerzyka z
Luneville i nie tylko rzut oka tutaj:Porcelana alzacka:
www.sarreguemines-museum.com/old/F_pages/F_libr.html
www.paindepices-lips.com/musee/faiences-strasbourg.html
Lotaryngia:
Luneville

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza roman
   felinecaline   19.11.09, 17:32     odpowiedz    

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza roman
   klotylda14   20.12.09, 14:29     odpowiedz    
A to moje skarby, towarzyszą mi od zawsze ( mojej mamie pewnie też ).
Najcenniejsze to cztery talerzyki, było ich 12 + duży talerz do ciasta, ale
wytłukły sie, od ponad 30 - tu lat nie są w codziennym użytku.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza roman
   klotylda14   20.12.09, 14:31     odpowiedz    
i oczywiscie jelonek.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza roman
   kasik68   20.12.09, 22:25     odpowiedz    
Klotylda, wyglda na to, ze faktycznie macie cenna porcelane, starajcie jej nie
tluc, przypuszczam , ze to Misnia, czyli cos na co poluje od lat...
Interesowaly mnie kiedys oznaczenia porcelany i tak cos mi sie widzi, ze te
szpady skrzyzowane to znak Misni wlasnie.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza roman
   klotylda14   20.12.09, 23:30     odpowiedz    
Tak, to Miśnia, niestety moja babcia za późno wycofała je z codziennego
użytkowania i ostały się tylko te 4 bidule.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   a74-7   19.11.09, 19:27     odpowiedz    
tez chcialabym znac sie na fajansie,
sorki, na porcelanie , ale nie znam sie:-(
Ta piekna donice nabylam na lokalnym car boot sale ,myslac ze to wartosciowa rzecz, ;-(
--
Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   joanka-r   19.11.09, 19:46     odpowiedz    
a tam donica, piekną podloge widze i krzesło niezgorsze!
--
Z natury jestem jędzą, więc musicie do tego przywyknąć....

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kudlanka_nabozna   19.11.09, 20:47     odpowiedz    
krzesło z międzywojnia? czy dobrze myślę...

Ja sie zupełnie na porcelanie nie znam. Rozróżnię przedszkolną metodą czy
przedwojenna, jeśli chodzi o polską i na tym ma wiedza sie kończy. Dlatego douczaniu się
tymbardziej żem rada :)

ukłony!

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kasik68   19.11.09, 21:58     odpowiedz    
Ale donica tez piekna, kolor "moj":))

Feline dzieki za linki..


  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   a74-7   20.11.09, 16:06     odpowiedz    
kasik natchnela mnie kolorem pokazujac ta piekna filizanke , przypomnialo mi sie ze tez
mam ;-), ale niestety bez wartosci
Natomiast krzeslo - to chippendale ale bez rodowodu :-D
Wykonana z mahoniu do high standards reprodukcja . W rodzinie ok 40 lat .


--
Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   metodiw   20.11.09, 00:14     odpowiedz    
Nie będę tu wklejać wszystkim znanych z innych wątków moich mebli :)
Pokażę za to drobiazgi (nieliczne, jak widać), które mają dla mnie olbrzymią
wartość sentymentalną, bo są starsze, niż ja :)
Odkąd pamiętam, były w moim domu rodzinnym, już wówczas nieużywane i traktowane
jako pamiątki, być może sprzed wojny.
Najbardziej ceniłam tę małą laleczkę, bo Mama pozwoliła mi ją brać do ręki tylko
pod jej czujnym okiem. Nawet nie wiem, z czego ona jest? Jakby z porcelany czy
czegoś podobnego?
--
MNIE się podoba... podoba MI się :)

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kudlanka_nabozna   20.11.09, 11:28     odpowiedz    
śliczna laleczka.... czy dobrze myślę, że wykonana z nieszkliwionej porcelany czyli
biskwitu? urocza.
Tak - to kwintesencja łączenia starego z nowym !

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   felinecaline   20.11.09, 12:13     odpowiedz    
Nie wyglada mi to na biskwit - zobacz, ona ma wloski - to raczej galalit,
jedno z pierwszych tworzyw sztucznych.
Nic to nie umniejsza jej wartosci a moze wrecz odwrotnie, bo ja datuje -
gdzies na lata '40.
Poza tym galalitu nie uzywano zbyt dlugo, podobnie jak bakelit (pierwsze
"tworzywo sztuczne") byl produkowany z uzyciem substancji toksycznych
(formaldehyd) i szybko je wycofano.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   felinecaline   20.11.09, 12:30     odpowiedz    
Z tym wycofaniem galalitu to nie wiem, czy sie nie zagalopowalam - okazuje sie,
ze wciaz produkuje sie z niego roznaa drobna galanterie - guziki, elementy
naszyjnikow itepe.
A otrzymywanie tegoz tworzywa jest calkiem latwe: z kazeiny zawartej w mleku po
potraktowaniu formaldehydem wlasnie powstaje ten "kamien mleczny".
A teraz bede wrzucala do mojej galerii moja porcelane i za troche ja pokaze.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kudlanka_nabozna   20.11.09, 13:21     odpowiedz    
rety! takiego słowa jak galalit to ja w życiu nie słyszałam.
Pomyślałam, że włoski bardziej z nakrciem głowy a nie samą głową związane. Wszak
porcelanowe lalki też włosy posiadały.

Pewiem zaprzyjaźniony bardzo zacny człowiek zwykła mawiać.... to jest proszę panią
plastyk! ależ proszę się nie krzywić... to jest plastyk z czasów kiedy byl on w cenie kościo
słoniowej :D

Cieszę się felinecaline bardzo z Twoich informacji i już czekam na Twoją porcelanę :D

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   felinecaline   20.11.09, 13:36     odpowiedz    
Trafilas w 10! Ten pan mial swieta racje, z galalitu wyrabiano wlasnie swietne
imitacje elefantyny, czyli kosci sloniowej i masy perlowej i koralu itepe.
A porcelanowe lalki z pieknymi fryzurkami z prawdziwych!!!!! wlosow to tez
klasyka i to bardzo cenna - niedawno widzialam jeden okaz, klasy
lekkopolsredniej stosunkowo tanio, za jedne 150€
Ciag dalszy mojejporcelany wkrotce, narazie przenosze sie do stolu jadalnego na
obiadek.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   felinecaline   20.11.09, 13:56     odpowiedz    
No to lece:
Opisalam ponizsze zdjecia nawiazujac m.in do tego, co pokazalyscie poprzednio.
Nie sa to okazy bardzo wartosciowe, ot - taka sobie porcelanka XX wieczna, ktora
bywala w szerokim uzyciu.
Pochodzenie rozne: filizanki w drobne kwiatuszki sa czeskie, tak samo jak i
bombonierka, mlecznik, czajniczek i cukiernica o podobnym, ale nie identucznym
motywie - wszystko czeskie, w nastepnej kolejnosci wkleje dzbanek do kawy z
podobnym motywem, produkt Limoges.To szczesliwe miasto sprytnie wykorzystalo
pobliskie zloza kaolinu i rozwinelo manufaktury fajansowo - porcelaniarskie w
wielkiej obfitosci i o ogromnej roznorodnosci stylow.
W obiektach dekoracyjnych a nawet bizuterii klasyka sa owe scenki rodzajowe, o
ktorych juz napomknelam, przyklady beda w nastepnej serii fotek.


  falstart ;-(((
   felinecaline   20.11.09, 13:58     odpowiedz    
Ups, teraz wszystko zalezy od moderatora, bo wciaz nie przywrocono mi
autopublikacji, ale ostatnio jakos predzej sie "ukazuje".

  Re: falstart ;-(((
   kudlanka_nabozna   20.11.09, 14:00     odpowiedz    
felinecaline napisała:

> Ups, teraz wszystko zalezy od moderatora, bo wciaz nie przywrocono mi
> autopublikacji, ale ostatnio jakos predzej sie "ukazuje".


o co chodzi z tą autopublikajcą??? jakie są zasady, że ktoś posiada a ktoś nie...
Bo ja ją dostałam bylam przy bodaj drugim zalogowaniu sie na fotoforum. Nie żebym
narzekała, droga moderacjo! wdzięczna jestem niesłychanie... no ale się dziwię ...

  O to chodzi po prostu, ze w pewnym okresie
   felinecaline   20.11.09, 14:09     odpowiedz    
smialam sie bezczelnie upominac o zostawienie temu forum prawa "automoderowania
sie" tzn po staremu mozliwosci wyboru moderatora sposrod nas, tak, jak to
drzewiej bywalo.
I wtedy za pyskowanie zostalam zabanowana, czego konsekwencja bylo odebranie
prawa autopublikacji, bo juz w archiwach adminow nie jestem "immaculata".
Reakcja z mojej strony bylo usuniecie moich zdjec z galerii i zalozenie konta
azalijazaza, ktora autopublikacji sie dorobila - ot, przed chwila zapomnialam
sie przelogowac.

  No to antycypuje
   azalijazaza   20.11.09, 14:24     odpowiedz    
i pokazuje dalszy ciag "europejskiej" kolekcji.Japonszczyzne i chinszczyzne
musze najpierw odgrzebac i...odkurzyc przed sfotografowaniem.


  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kudlanka_nabozna   20.11.09, 13:58     odpowiedz    
felinecaline napisała:

> Trafilas w 10! Ten pan mial swieta racje, z galalitu wyrabiano wlasnie swietne
> imitacje elefantyny, czyli kosci sloniowej i masy perlowej i koralu itepe.


:) on ma generalnie zawsze rację, bo jest księdzem proboszczem :)

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   tin_tin   20.11.09, 17:21     odpowiedz    
metodiw napisała:

>mlecznik

Ha!
Mam filiżanki i talerzyki do Twojego mlecznika. I chyba był czajniczek?

Nie mogę czytać tego wątku, bo mnie szlag trafia.

Kiedy byłam dzieckiem, moja mamusia doszła do władzy i w czort powyrzucała
(sic!!) antyki odziedziczone po znienawidzonej teściowej. I po swojej matce też.
Salonik Ludwik XV (chyba?) sypialnię dębową z łóżkiem takim jak u felinecaline,
tylko 120 cm szerokim, z toaletką z lustrem kryształowym i trzydrzwiową szafą,
kolekcję żelazek z duszą, stare kufry i walizy podróżne, pościele haftowane z
koronką i monogramami, obrusy, lampy itp.

Swoje dziedzictwo w postaci dworku modrzewiowego pod Warszawą (rodowego, w
mordę!!) sprzedała wraz z meblami, porcelaną, resztką sreber i ziemią (ok 50 ha)
gościowi, z którego wyciągnęła akurat tyle kasy, że starczyło jej na
jugosłowiański komplet wypoczynkowy z obleśnego plastiku oraz równie wstrętny
dywan !!! A tam była jadalnia gdańska na 24 osoby!!!

Ktoś jeszcze się dziwi, że nienawidzę nowoczesnych wnętrz i plastiku???
Przecież to było także i moje dziedzictwo... :(((
Przepraszam, że mi się tak ulało, ale tak strasznie mi żal....
--
Dom bez kota jest jak człowiek bez duszy.
tintinzzielonejdoliny.blogspot.com/

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   felinecaline   20.11.09, 17:27     odpowiedz    
Niestety, taki los spotkal wiele pieknych mebli, drobiazgow i miejsc w latach
50-60, kiedy ludzi zauroczyl plastik i pazdzierze.
Mnie za kazdym razeem autentycznie boli nazywanie przez co mlodsze forumowiczki,
ledwo co opierzone w roli pan domu wnetrz chocby odrobine klasycyzujacych mianem
"babcinych".
To podobny objaw. Pogarda dla "starzyzny" to niestety pogarda dla wlasnych korzeni.
Czasem poniewczasie nastepuje przebudzenie i w ramach reakcji wieszanie na
scianach portretow przodkow - czasami nie swoich ;-P...

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   tin_tin   20.11.09, 17:58     odpowiedz    
felinecaline napisała:

> Niestety, taki los spotkal wiele pieknych mebli, drobiazgow i miejsc w latach
> 50-60, kiedy ludzi zauroczyl plastik i pazdzierze.
> Mnie za kazdym razeem autentycznie boli nazywanie przez co mlodsze forumowiczki
> ,
> ledwo co opierzone w roli pan domu wnetrz chocby odrobine klasycyzujacych miane
> m
> "babcinych".
> To podobny objaw. Pogarda dla "starzyzny" to niestety pogarda dla wlasnych korz
> eni.
> Czasem poniewczasie nastepuje przebudzenie i w ramach reakcji wieszanie na
> scianach portretow przodkow - czasami nie swoich ;-P...


Ależ skądże, żeby to były lata 50-60, to by mi żal nie było, bo bym ich nie
widziała.
Niestety zrobiła to na moich oczach na przełomie 70-80.
Dzięki temu część pamiętam :(( I tym bardziej boli.
Też mnie wkurza określenie "babcine".
Dla mnie ma wydźwięk pejoratywny. Z domieszką lekceważenia.
--
Dom bez kota jest jak człowiek bez duszy.
tintinzzielonejdoliny.blogspot.com/

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kasik68   20.11.09, 18:17     odpowiedz    
To sie naczytalam, o cennym plastyku.w zyciu nie slyszalam o tych a la kosciach
sloniowych.
Dziekuje dziewczyny.

Metodiw, laleczka urocza, nie dziwie sie, ze mama byla ostrozna.
Ta dziewczyna na zdjeciu to Ty?
Kiedys ludzie mieli malo zdjec i jakze je cenili.

a74-7 ta donica ma ucho??

Moje filizanki tez niezbyt cenne, w koncu to nie Misnia...

Feline, wiesz co, kwiatki sa takie same, ale ta moja ma zlote uszko..

Jaki polski serwis??Skad??


Tin tin wcale sie nie dziwie, ze Cie szlag trafia, chyba bym sie poplakala gdyby
mnie takie cos spotkalo.
Pamietam moj zal, gdy jednego dnia kredens byl , a nastepnego pojawil sie
pazdzierz w domu mojej babci, kredens porobano, na opal.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   a74-7   20.11.09, 18:53     odpowiedz    
kasik ,donica miala ucho,
ale takie przylepione, kupilam ja z jednym na wpol obitym , niestety,
za grosze na car boot ; pasowala mi bardzo do sztucznej dalii ,ktora wyrwalam z TKmaxx-
- :-))


Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   lalkaewa   20.11.09, 18:57     odpowiedz    
Donica i dalia tworza b. ladny duet.
--
PRZECZYTAJ I POMÓŻ MAŁEJ NELI, KAŻDA ZŁOTÓWKA SIĘ LICZY.
www.pinezka.org/akcje-biezace/
dlaneli.blog.onet.pl/3,1,0,album.html

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   a74-7   20.11.09, 19:01     odpowiedz    
metodiw , ty jak moja starsza siostra na zdjeciu , Ta sama fryzura , "znienawidzona
przeze mnie "kukarda " slabo widoczna na moim zdjeciu , ale jest !
Tylko ze ja zawsze chowam zdjecia z kokarda w czelusciach szaf...
to jest moj pierwszy wystep ;-D;-D

Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   felinecaline   20.11.09, 19:17     odpowiedz    
Krotki przerywnik z myskla o milosniczkach lalek:
www.lecoinbrocante.com/produits.php?theme=13
revedepoupees.blog4ever.com/blog/photos-cat-560-1948474459-porcelaine.html
revedepoupees.blog4ever.com/blog/photos-cat-560-1948474461-celluloid.html
revedepoupees.blog4ever.com/blog/photos-cat-560-1948474469-rhodoid.html
Macie tu przyklady , w ktorych dopatrzycie sie zapewne swoich ulubienic z
dziecinstwa (a moze i nie, bo nie dalam linku do popularnych, plastikowych).
Ze zdziwieniem odkrylam jeszcze jedno tworzywo, ktorego uzywano do produkcji
zabawek: rhodoid.
A co do obiecanych Ludwikow i Filipow: Przed chwila Kicur przyniosl mi z kiosku
ostatni numer "Prima Maison" z rewelacyjna "sciagawka" z secesji.
Huuura, w sama pore - jutro zeskanuje i przetlumacze a w stylologii bede sie cofala.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   joanka-r   20.11.09, 21:54     odpowiedz    
heh a74-7 identycznie wyglądaja te dziewczynki.
--
Z natury jestem jędzą, więc musicie do tego przywyknąć....

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   a74-7   20.11.09, 22:13     odpowiedz    

:-DDDD
Moja corka rzucila okiem na zdjecie metodiw i zapytala: mamo czy to ty ?
eh,wy mlode ignorantki !!
:-DDDD
ten historyczny hair style i kokarda on the top ... chociaz metodiw pozuje tu dumnie ;-)


Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kasik68   20.11.09, 22:18     odpowiedz    
Obie sliczne..
Ciekawe czy ja mam jakies zdjecia z kokarda..

mam! ale cholibka zbiorowe..tez kucyki.:))


  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   metodiw   20.11.09, 22:22     odpowiedz    
a74-7 napisał:

>
> :-DDDD
> Moja corka rzucila okiem na zdjecie metodiw i zapytala: mamo czy to ty ?
> eh,wy mlode ignorantki !!
> :-DDDD
> ten historyczny hair style i kokarda on the top ... chociaz metodiw pozuje
> tu dumnie ;-)

To podobno moje pierwsze w życiu zdjęcie :) W atelier u fotografa.
--
Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.

  Re: Metodiw...
   matylda1001   02.08.11, 23:05     odpowiedz    
Zwróciłam uwagę na Twój mlecznik, mam pojedynczą filiżankę bez spodeczka z tej samej
serii. Tez była w moim domu odkąd pamiętam. Stare, bo stare, ale co to jest i z czego? na
porcelanę chyba za lekkie.

  Re: Metodiw...
   metodiw   02.08.11, 23:28     odpowiedz    
Nie mam pojęcia :(
Obejrzałam raz jeszcze, jest jakiś chiński znak na spodzie, ale nie dał się
sfotografować, bo aparat nie łapał ostrości.

Jak dzieci nie wyrzucą po mojej śmierci, to może jakiś znawca kiedyś to odkryje :)
W każdym razie cienkie to i lekkie. Pokaż zdjęcie filiżanki.
--
Tylko nie stawiaj nic na meblach! ;)

  Re: Metodiw...
   felinecaline   02.08.11, 23:36     odpowiedz    
Porcelana w przeciwienstwie do fajansu ma to do siebie wlasnie, ze jest lekka.
Meto, przerysuj znak manufaktury i zrob zdjecie to znajdziemy pochodzenie.


  Re: Metodiw...
   matylda1001   07.08.11, 21:32     odpowiedz    
Obejrzałam i ja, jeszcze raz moją filiżankę, ale nie widzę żadnego znaku.
Ta druga staroć, to cukiernica. Dostała ją moja praprababcia z okazji chrztu w 1882 roku.
Stała na stole w trakcie przyjęcia, jako wróżba słodkiego życia dla dziecka.

  Re: Metodiw...
   metodiw   07.08.11, 22:53     odpowiedz    
Filiżanka rzeczywiście podobna do mojego dzbanuszka :)
Muszę kiedyś się pomęczyć i sprobować sfotografować ten znak na denku.
Rysować nie będę ;)
--
"Jesteś tym, na czym siedzisz." (Gregory House)

  Re: Metodiw...
   metodiw   13.08.11, 12:30     odpowiedz    
Udało mi się sfotografować znak fabryczny na dzbanuszku.
Mnie oczywiście to nic nie mówi, bo ja się nie znam :(
--
MNIE się podoba... podoba MI się :)

  Re: Metodiw...
   matylda1001   13.08.11, 18:51     odpowiedz    
Ja też po chińsku ni w ząb;) ale Felinecaline obiecała pomoc... zobaczymy, moze coś nam
wyjaśni.

  Aaaale wstyyyyd!
   felinecaline   21.08.11, 16:52     odpowiedz    


  Re: Aaaale wstyyyyd!
   felinecaline   21.08.11, 16:56     odpowiedz    
Nie wiem, czemu moj komputer zrobil sie taki "TGV" i wysyla, zanim mu kaze.
A wstyd dlatego, ze chinszczyzna zupelnie przerosla moje mozliwosci i nie moge
Was poinformowac o pochodzeniu tych porcelanek.
Jakos studiujac owa "porcelanologie" nieopatrznie ograniczylam sie tylko do
Auropy i masz - wstyd i ganba, powtarzam.
Ale niestety, przypuszczam, ze nie sa to specjalne rarytasy, bo sama mam
mini-serwisik z identyczna dekoracja.
Lubie go, ale jakos zupelnie nie uzywam - z prostego powodu - prawie nie pijam
herbaty.


  Toaletka
   lalkaewa   20.11.09, 18:39     odpowiedz    
Pokazywalam juz meble i mebelki ktore zakupilam do nowego m.
Prawie wszystkie sa antykami (po za fotelikami Bubu i kiczowatym troche
szezlongiem hehehhe)
Bardzo lubie antyki chociaz wiem ze czasem wygladaja jak stare graty. Te co
kupilam takie niektore grzmoty nie dizajnerskie ;)))
Ciesze sie z tych mebli, czesc juz uzytkowanych obecnie a czesc zafoliowanych i
skladowanych po ludziach ;))) rodzinie.
Chcialabym Wam pokazac toaletke ktora poki co jest na rowi z sofka rozowa moim
ulubionym meblem i takim osobistym.
Sluzy teraz troche jako biurko, ale docelowo bedzie tylko jako toaletka, bo
biurko czeka na odbior.
Toaletka ma krzysztalowe, fazowane lustro z bliska widac juz pekniecia na
lustrze ( na zdjeciach nie widac)
Zalaxczam zdjecia z momentu licytacji (zakochalam sie i musialam wygrac aukcje ;)))
i zdjecia jak toaletka stoi juz u mnie. Troche w dziwnym miejscu, ale poki co
nie mam na nia miejsca w sypialni.
A Wy co o niej myslicie?
--
PRZECZYTAJ I POMÓŻ MAŁEJ NELI, KAŻDA ZŁOTÓWKA SIĘ LICZY.
www.pinezka.org/akcje-biezace/
dlaneli.blog.onet.pl/3,1,0,album.html

  Re: Toaletka
   marta76   21.11.09, 00:53     odpowiedz    
lalkaewa:)przegrałam z Toba te licytację
--
Jestem,w podtekście
mieszkam gdzieś,w przenośni chowam się.
MATI 04-03-2002;
Bartek17-09-2007

  Toaletka i allegro
   kudlanka_nabozna   21.11.09, 09:59     odpowiedz    
... to sie w przyszlosci dziewczyny umawiajcie... coby sobie cen zwajemnie nie
windowac :DDDd

Ja i kupuje na allegro i sprzedaje -
przegrana boli bardzo, ale wygrana przy zbyt poszalalej cenie boli rownie dotkliwie :/.
Z tym ze ja to jestem szalona... jak cos chce to nie ma mocnych i nie obchodzi mnie ze
przeplacam i robie za frajera. :D
Oczywista oczywistoscia jest ze masa aukcji jest jeszcze dodatkowo podbijana :(

  Re: Toaletka i allegro
   metodiw   21.11.09, 12:50     odpowiedz    
kudlanka_nabozna napisała:
Z tym ze ja to jestem szalona... jak cos chce to nie ma mocnych i nie obchodzi
> mnie ze
> przeplacam i robie za frajera. :D

A ja najbardziej lubię aukcje "Kup teraz". Zanadto się denerwuję przy licytacjach :(
Często pisałam też maila do sprzedającego z pytaniem, ile tak naprawdę chce i
kupowałam już w porozumieniu z nim. Jeżeli odpisywał, że to licytacja itd.,
rezygnowałam z zakupu.
--
MNIE się podoba... podoba MI się :)

  Re: Toaletka
   lalkaewa   21.11.09, 12:29     odpowiedz    
Marta76, a to dobre...a ja ja kupilam uwazam naprawde tanio. Na zywo jest cudna.
Moglas walczyc ;P

--
PRZECZYTAJ I POMÓŻ MAŁEJ NELI, KAŻDA ZŁOTÓWKA SIĘ LICZY.
www.pinezka.org/akcje-biezace/
dlaneli.blog.onet.pl/3,1,0,album.html

  Re: Toaletka
   marta76   21.11.09, 20:43     odpowiedz    
cudna ,bo ma duzo szufladek,co jest raczej rzadkością.
--
Jestem,w podtekście
mieszkam gdzieś,w przenośni chowam się.
MATI 04-03-2002;
Bartek17-09-2007

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   wizytka1   20.11.09, 20:27     odpowiedz    
O tak. Miód na serce.
Na początek - obce. Potem troszkę moich.
Dwa pierwsze - Zielona Góra - muzeum.
Kolejne - Stralsund - wnętrze zabytkowej kamienicy.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   wizytka1   20.11.09, 20:30     odpowiedz    
Ten czajnik i kuchenka z poprzedniego wpisu rozczuliły mnie bardzo.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kudlanka_nabozna   20.11.09, 20:53     odpowiedz    
się zastanawiam... czy są starocie które są nieciekawe???

kuchenka z czajnikiem - boska! jeden z zegarów też mi mocno przypadł do serca.
Toaletka też rewelacyjna!
ja jakoś odnajduję się w mało wyszukanych rzeczach codziennego użytku bardzo -
wszelkie ludowe niecki, kamionki, emalie rzucają mnie na kolana bardziej niż dużo
przecież piękniejsza porcelana. Tak już mam!

ja w kokardach nie chadzałam, a jeśli pamiętam kilka to jednak na końcu warkoczyka a
nie na czupku głowy.
Za link do lalek moja druga połowa dziękuję uniżenie :)

wiecie co... dziś mi mąż nabył na pobliskim szrocie taką maszynkę do "wystrzeliwania"
ciasteczek na blachę - metalowa - niby nic... ale okazuje się, że rzecz z lat 50tych!
kupując myślał, że to zwyczajny współczesny acz solidny, bo metalowy zestaw - miłą
niespodzianka :D
jutro będę próbować coś z tego upiec :D

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   felinecaline   20.11.09, 20:59     odpowiedz    
Ten stol ze Stralsundu mial swoj odpowiednik na bretonskiej farmie.
Zapewne wczesniejszy, albo bardziej rustykalny model, miski byly bezposrednio
wydlubane w blacie.
Przysiegam, ze widzialam na wlasne oczy! Jak myto owe miski nikt mi nie umial
wytlumaczyc...

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kudlanka_nabozna   20.11.09, 21:40     odpowiedz    
podejrzewam, że wcale nie myto :)

taki stół z emaliowanymi miskami - można nawet w mojej Wielkopolsce jeszcze zdobyć -
kilka razy widziałam, ale zupełnie już nie wiem gdzie te graty trzymać. Mam na górze 3
pokoje pod sufit piętrowo... trzeba coś dzieciom wyremontować bo siedzą na kupie... i nie
ma gdzie tych gratów wynieść....

  Stół z miskami.
   metodiw   20.11.09, 22:21     odpowiedz    
Nie jestem pewna, czy u ciotki i kuzynki jeszcze takiego nie mają, ale dawno tam
nie byłam.
U nas w domu taki był, a jakże - i sama w nim zmywałam naczynia :) Chyba jeszcze
jako studentka. Co prawda mieliśmy już wtedy bieżącą wodę, ale dopóki w bloku
nie podłączyli gazu, wygodniej było podgrzać wodę i wlać do misek :)
W jednej misce się myło, a w drugiej płukało (oczywiście: najpierw filiżanki,
potem talerzyki, potem sztućce, a na końcu garnki). W wersji nowoczesnej końcowe
płukanie następowało już pod zlewem z bieżącą wodą :)
Miski były wyjmowane.

Wracając do innych głosów w dyskusji.
Na zdjęciu jestem ja w wieku ok. 2 lat. Kokardy nosiłam, jak każda dziewczynka
spośród moich rówieśnic. Miałam je również w warkoczach, które obcięłam po
komunii, bo taki był obyczaj. Tyle, że ja już nigdy nie zapuściłam długich włosów.

Laleczka jest z czegoś wyglądającego "kamykowato". Ma nieoryginalny strój.
Pamiętam, że pierwotny był zniszczony i Mama uszyła jej sukienkę i czapeczkę z
jakiejś wstążeczki. Może jest sprzed wojny, ale nie jestem pewna, skąd Mama ją
miała, bo Dziadkowie stracili wszystko i dorabiali się od zera. Nie wiem, skąd
wzięła się laleczka i już nie mam kogo zapytać :(

Co do mebli, pisałam już niegdyś w wątku Neu czy jeszcze jakimś innym, że z
bólem wyznaję, iż w naszej rodzinie też bezmyślnie pozbyliśmy się wszelkich
staroci :( Meble po śmierci Babci zostały sprzedane na wieś (a miała dwa łóżka
coś w tym stylu, jak pokazała wiki), art deco z mojego domu powędrowało do kogoś
w czasach, kiedy studiowałam, a Mama urządziła sypialnię pierwszymi wersalkami,
fotele wszelakie wyrzuciło się na śmietnik, kiedy wysiedziały się w nich dołki,
a moja już z własnego gospodarstwa plastikowa pomarańczowa lampa, która obecnie
budzi uznanie na WM, została wyrzucona, bo mi zbrzydła po ok. dwudziestu latach
wiszenia w kuchni.
Mogłabym jeszcze dłużej wymieniać, ale biegu historii to nie odwróci :(

Cieszę się, że przypadkowo kupiona kanapa i fotel chippendale rozbudziły we mnie
znów miłość do antyków.
--
MNIE się podoba... podoba MI się :)

  Re: Stół z miskami.
   kudlanka_nabozna   20.11.09, 22:28     odpowiedz    
u mnie na wsi, gdzie gaz płynie itd
nadal 90% kobiet myje naczynia w jednej komorze zlewu a płuka w drugiej...
może 50% myje się po kolei rodzinnie w tej samej wodzie - tylko tutaj to mnie
konfiguracje zadzwiają... bo są rodziny gdzie się myją do młodszego... i jeszcze jakoś to
mi się udaje przyjąć powiedzmy... ale opcja "szacunkowa" czyli... od najstarszej osoby -
też funkcjonuje...
o oszczędaniu wody w spłuczce toalety rano... i spłukwaniu po ostatniej osobie też juz
się nasłuchalam :) - nawet w pracy wśród naszych laborantek ;/

świńska grypa na niegroźna :(

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   wizytka1   21.11.09, 14:53     odpowiedz    
Wiesz Kudlanko , gdybyś już musiała dzieciom miejsce zrobić i nie miała gdzie
rupieci podziać to w pociąg i do Szczecina proszę - do Wizytki :)))




  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   kasik68   20.11.09, 21:48     odpowiedz    
Mlask, po co mi wszytskie Art & Decoration jak mamy taki watek.


Feline, to ja sobie przekartkuje ten "numerek".

Toaletka, swietna, lampa jak od Falli:))

a74-7 aaa, dzieki za wyjasnienia.
Ty widzials ten widok za oknem??Poza tym okno, tez wyjatkowe.


Wizytka, bardzo mi sie podobaja te wszystkie rzeczy, to Ty wstawialas kiedys
zdjecia ze skansenu?

Kudlanka, dobra , zdjecia moich emaliakow tez zrobie, zeby nie sama porcelana
epatowac., hi, hi.

Tymczasem to co widac przez okienko, w kredensie.


  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   a74-7   21.11.09, 12:22     odpowiedz    
mam tylko dwa przedmioty najblizsze sercu ,ktore sa starsze ode mnie,ktore lubie
dotykac i ktore zawsze znajda miejsce w zasiegu oka :-)



Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   wizytka1   21.11.09, 14:57     odpowiedz    
Teraz cześć skansenu w Ochli pod Zieloną Górą.
Tegoroczny urlop :)
Kilka zdjęć chyba juz tutaj Wam pokazywałam, będę uważać aby nie powtórzyć,
jeżeli coś przegapię to z góry moderatora przepraszam.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   wizytka1   21.11.09, 14:58     odpowiedz    


  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   wizytka1   21.11.09, 15:04     odpowiedz    
Teraz już moje osobiste skarby.
Sfotografowane "częściowo", ale postaram się w najbliższym czasie to poprawić.

  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   wizytka1   21.11.09, 15:05     odpowiedz    


  Re: miód na serca czyli starocie i wnętrza romant
   wizytka1   21.11.09, 15:07     odpowiedz    


  Oto obiecana "sciaga" z secesji.
   felinecaline   21.11.09, 15:37     odpowiedz    


  Re: Oto obiecana "sciaga" z secesji.
   felinecaline   21.11.09, 15:38     odpowiedz    
Poleeecialo od zaledwie dmuchniecia.
oto ona:Secesja to styl w sztuce i rzemiosle, ktory narodzil sie w Belgii w
koncu XIX wieku.
Za rok jego narodzenia uwaza sie rok 1893, kiedy ukonczony zostal
zaprojektowany przez Victora Horta Hotel Tassel.
Z kilkuletnim opoznieniem styl ten rozszerza sie na reszte Europy, trafia tez
do Stanow Zjednoczonych.
Trwa do roku 1914, kiedy wybuch I WS kladzie kres rozwojowi sztuk.
Najsilniejszym ogniskiem skupiajacym

tworczosc artystow tego okresu i obfitujacymi w jego okazy we Francji oprocz
oczywiscie samej stolicy sa Nancy i ogolnie Lotaryngia,
W Paryzu dzialaja tacy artysci i rzemieslnicy jak:Hector Guimard, Jules
Lavirotte, ...Alfons Mucha,, Lalique , w ktorego tworczosci jestem zakochana,
ale nie mam zamiaru zanudzac Was nazwiskami calej plejady.
W Nancy rodzi sie "Szkola Gallé" - meblarstwa i sztuki szkla.
Tworza ja: Emil Gallé tworca np pieknych wazonow z wielowarstwowego, wzorzystego
szkla, lamp czy mebli o delikatnej dekoracji inspirowanej ...botanika.
Louis Majorelle,Antonin Daum, to jego wspolpracownicy.

Na terenie "reszty Europy" secesja znana jest jako "Arts and crafts" w Wielkiej
Brytanii pod rzadami ...Krolowej Wiktorii, kwitnie wrecz w Austrii, Czechach,
oczywiscie w Belgii gdzie oprocz Horta tworza Gustav Serrurier - Bovy czy Henri
Van der Velde,w Niemczech znana jest jako "Jugendstil", w Austrii jako
Sezessionstill, w Holandii -Niueve Kunst, we Wloszech: Style Floreal lub "Liberty".
W USA do jej wspanialosci przyczynia sie znany tworca - Tiffany, ktoremu co
poniektorzy zawdzieczaja lampy a damy wytworna bizuterie.Secesja miala
przeznaczenie podrozowania na pokladzie Titanica i po torach Orient Express'u.
Czymze charaktezeryzowal sie ten styl?
Miekkoscia, gietkoscia, czesto az zawiloscia linii, asymetria , inspiracjami
botanicznymi i orientalnymi, glownie ze sztuki Japonskiej - czesto spotykany
jest motyw lotosu, irysa, roslin baldaszkowatych, powoju .
W meblarstwie stosuje sie drewno orzechowe, dab, oczywiscie mahon, tamaryszek
czy drewno drzew owocowych: gruszy, jabloni, wisni i dzikiej wisni.


  Re: Oto obiecana "sciaga" z secesji.
   azalijazaza   21.11.09, 15:46     odpowiedz    
Secesja to styl w sztuce i rzemiosle, ktory narodzil sie w Belgii w koncu XIX wieku.
Za rok jego narodzenia uwaza sie rok 1893, kiedy ukonczony zostal
zaprojektowany przez Victora Horta Hotel Tassel.
Z kilkuletnim opoznieniem styl ten rozszerza sie na reszte Europy, trafia tez
do Stanow Zjednoczonych.
Trwa do roku 1914, kiedy wybuch I WS kladzie kres rozwojowi sztuk.
Najsilniejszym ogniskiem skupiajacym

tworczosc artystow tego okresu i obfitujacymi w jego okazy we Francji oprocz
oczywiscie samej stolicy sa Nancy i ogolnie Lotaryngia,
W Paryzu dzialaja tacy artysci i rzemieslnicy jak:Hector Guimard, Jules
Lavirotte, ...Alfons Mucha,, Lalique , w ktorego tworczosci jestem zakochana,
ale nie mam zamiaru zanudzac Was nazwiskami calej plejady.
W Nancy rodzi sie "Szkola Gallé" - meblarstwa i sztuki szkla.
Tworza ja: Emil Gallé tworca np pieknych wazonow z wielowarstwowego, wzorzystego
szkla, lamp czy mebli o delikatnej dekoracji inspirowanej ...botanika.
Louis Majorelle,Antonin Daum, to jego wspolpracownicy.

Na terenie "reszty Europy" secesja znana jest jako "Arts and crafts" w Wielkiej
Brytanii pod rzadami ...Krolowej Wiktorii, kwitnie wrecz w Austrii, Czechach,
oczywiscie w Belgii gdzie oprocz Horta tworza Gustav Serrurier - Bovy czy Henri
Van der Velde,w Niemczech znana jest jako "Jugendstil", w Austrii jako
Sezessionstill, w Holandii -Niueve Kunst, we Wloszech: Style Floreal lub "Liberty".
W USA do jej wspanialosci przyczynia sie znany tworca - Tiffany, ktoremu co
poniektorzy zawdzieczaja lampy a damy wytworna bizuterie.Secesja miala
przeznaczenie podrozowania na pokladzie Titanica i po torach Orient Express'u.
Czymze charaktezeryzowal sie ten styl?
Miekkoscia, gietkoscia, czesto az zawiloscia linii, asymetria , inspiracjami
botanicznymi i orientalnymi, glownie ze sztuki Japonskiej - czesto spotykany
jest motyw lotosu, irysa, roslin baldaszkowatych, powoju .
W meblarstwie stosuje sie drewno orzechowe, dab, oczywiscie mahon, tamaryszek
czy drewno drzew owocowych: gruszy, jabloni, wisni i dzikiej wisni.


  Re: Oto obiecana "sciaga" z secesji.
   a74-7   21.11.09, 16:56     odpowiedz    
Odbicie sztuki wspolczesnej w stylu Art Nouveau o ktorym prawi FC
Prawda ze piekne ?

Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia

  Re: Oto obiecana "sciaga" z secesji.
   kasik68   21.11.09, 18:45     odpowiedz    
Feline, w Colmar, wysledzilam dwa przecudnej urody domy w stylu secesyjnym.
No cos pieknego, one sa od dachu, po elementy w ogrodzeniu secesyjne..
Nie mam zdjecia niestety..



Wizytka, skansen zapisuje koneczinie do zwiedzenia, a Twoje nabytki piekne.


a74-7 gdzies mi tam miga Klimt?

  Re: Oto obiecana "sciaga" z secesji.
   felinecaline   21.11.09, 18:58     odpowiedz    
A wiesz, ze bez Colmar nie byloby ...symbolu wolnosci w NY? Autor rzezby znanej
jako Statua Wolnosci - Auguste Bartholdi pochodzi mianowicie z Colmar.
Rzezba wg Jego projektu zostala USA podarowana przez Francje a jej mniejsza
kopia stoi sobie na wysepce na Sekwanie w Paryzu (Ile des Cygnes).
Jego projektu jest tez slynna rzezba lwa z Belford

  Re: Oto obiecana "sciaga" z secesji.
   felinecaline   21.11.09, 19:04     odpowiedz    
A jak chcesz sobie powtorzyc spacerek, to tedy:
www.ville-colmar.fr/ville/patrimoine/patrimoine_03.htm
Przez F11 wejscie w pelny ekran, wyjscie przez enter.

  Re: Oto obiecana "sciaga" z secesji.
   a74-7   21.11.09, 19:07     odpowiedz    

  Re: Oto obiecana "sciaga" z secesji.
   a74-7   21.11.09, 19:13     odpowiedz    
ucieklo ;-(
kasik , Klimt to j ak najbardziej przedstawiciel secesji w Austrii .
A obraz na scianie byl naprawde swietny , za jedne 995 Euro.
Baterie w aparacie mi siadly i po ptokach :-(
Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia

  jeszcze wizytkowe starocie :)
   wizytka1   21.11.09, 19:48     odpowiedz    
Miło mi, że podoba się Wam w Ochli.
Co do moich "zbiorów" - nie ustaję w bojach :)

  Re: jeszcze wizytkowe starocie :)
   wizytka1   21.11.09, 19:49     odpowiedz    


  Re: jeszcze wizytkowe starocie :)
   wizytka1   21.11.09, 19:52     odpowiedz    
Na koniec pozwolę sobie... skoro o miodzie na serce mowa. Raczej wystrój duszy ,
nie wnętrza.
Pamiętnik mojej Babci Helenki.

  Re: jeszcze wizytkowe starocie :)
   metodiw   21.11.09, 20:13     odpowiedz    
Ciekawe zbiory, Wizytko!
Pamiętnik Babci - rarytas :)

Ja mam gdzieś list miłosny mojego Taty do mojej Mamy, jeszcze sprzed ślubu :)
--
Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.

  Pamietnik - rzecz bezcenna.
   felinecaline   21.11.09, 20:26     odpowiedz    


  Re: Pamietnik - rzecz bezcenna.
   felinecaline   21.11.09, 20:28     odpowiedz    
Troszke mi sie lezka nawet zakrecila, bo pismo Babci do zludzenia przypomina
pismo mojego Taty.

Twojej maszynce do tartej bulki mozesz smialo dorzucic nawet do 40 latek.
W domu u Rodzicow tez mielismy taka wieeeelka puche po landrynkach, w ktorej w
latach "posuchy" przechowywalo sie zapas cukru.


  to i moje miody - spadziowe :)
   kudlanka_nabozna   21.11.09, 22:05     odpowiedz    
zachęcona przez Was - ochoczo obcykałam chałupę swoją :)
obcykałam - bo mąz mówi, ze to nie jest zdjęć robienie, tylko cykanie własnie. Są jakie
są... ale do rzeczy!

Nie byłabym sobą, gdybym nie zaczęła od świętości :PP

  tytuły na pólkach
   kudlanka_nabozna   21.11.09, 22:09     odpowiedz    
hi hi... zamieściłam... i się mi teraz przypomniało, zę bodaj felinecaline co??
dość wnikliwie tytuły książek na półkach studiuje na forum...
To mój przyłóżkowy kredens podręczny, ksiązki przyznaję monotematyczne - ale stale je
mieć muszę obok siebie.

  Re: Oto obiecana "sciaga" z secesji.
   kasik68   21.11.09, 21:44     odpowiedz    
Feline, ja godzinke temu wrocilam z Colmar, corke na urodziny odwiozlam.
Mieszkalismy tam kilka lat, bardzo urokliwe miasto.
Teraz jednak mamy bardziej swojskie klimaty...

A Statua, stoi sobie teraz na wjezdzie do Colmar od strony Strasburga, ludziska
sie dziwia, bo nic nie wiedza o Bartholdim...(my wiemy:))

A do Nancy, do Muzeum Sztuki MUSZE sie wybrac, zwiedzalismy tylko miasto.


Uwielbiam styl A . Muchy.


  Re: Oto obiecana "sciaga" z secesji.
   kasik68   21.11.09, 21:47     odpowiedz    
Mialo sie wkleic wyzej:(( to co wyzej.


Wizytka, pamietnik babci , to jest dopiero pamiatka.


  Re: Oto obiecana "sciaga" z secesji.
   felinecaline   21.11.09, 21:55     odpowiedz    
Kasik, zaintrygowalas mnie - ho-ho! widok z okna na winnice i zamczysko - chocby
w ruinie to nie byle co.
I widze, ze sporo podrozujesz: Toskania, Burgundia, no i te tajemnicze wypady
do Colmar.
Gdziez to te Twoje "bardziej swojskie Klimaty"? Moze pisalas; ale mi ucieklo...

  Re: Oto obiecana "sciaga" z secesji.
   greentea2   21.11.09, 22:00     odpowiedz    
Bylam kilkakrotnie w Colmar, bardzo ladne miasteczko, musi byc bardzo przyjemne do
mieszkania:)



--
...

  Re: Oto obiecana "sciaga" z secesji.
   kasik68   21.11.09, 22:17     odpowiedz    
Greentea, dobrze sie mieszka, poza moze okresami kiedy nawal turystow, nie
pozwala normalnie przejsc z dzieckiem do szkoly:))
Ale 100 razy bardziej wole Colmar od Strasburga.
Bardziej atmosferycznie jest.

Feline, no wlasnie, albo podrozowac albo piescic chalupe..naraz sie nie da
finansowo bysmy polegli.
Poki co wiecej podrozujemy:))
A pognalo nas nie tak daleko od Colmar..jakies 25 km w strone Strasburga.
Ale miejscowosc ma status wsi.
W ruinach odbywaja sie pokazy orlow.

I zeby bylo jakos do tematu, to tu ludzie mieszkaja w domach nawet z 15
wieku..przekazywanych z pokolenia na pokolenie.
Nasi znajomi, to sie prawie poplakali, z zalu, "no bo dziadek w Polsce zbudowal
dom, przyszla wojna, zburzony, zbudowal po wojnie nastepny, komunisci
zabrali"..Taka prawda niestety.

Feline pisalas o lwie w Belfort, mam nawet zdjecie ale z synem, wiec nie
wstawie, ale obok lwa jest taka tablica

  i jeszcze... świeckie cuda
   kudlanka_nabozna   21.11.09, 22:20     odpowiedz    
kolejne...

  Re: i jeszcze... świeckie cuda
   kasik68   21.11.09, 22:30     odpowiedz    
Kudlanka , to wiesz co robi teraz moja szczeka...
Kapliczka...nie mam slow.
A abazur, klosz troche jak ufo...

  Re: i jeszcze... świeckie cuda
   kudlanka_nabozna   21.11.09, 22:39     odpowiedz    
kasik68 napisała:

> Kudlanka , to wiesz co robi teraz moja szczeka...
> Kapliczka...nie mam slow.
> A abazur, klosz troche jak ufo...



ups... się pomyliłam byłam.... ;/
się okazuje, że owa kapliczka a raczej szafeczka to za całe 25zł
coprawda była w częsciach... ale i tak w transporcie spadła z roweru :D i się dalej
połamała... jak kleić to kleić...

  i dla wizytki - rewizyta
   kudlanka_nabozna   21.11.09, 23:17     odpowiedz    
nie skansen tylko moja kuchnia, więc równać się nie mogę :) ale też ładnie, myślę...

Te trzy pojemniki na górze - to totalna ruina i nie da sie niczego w nich trzymać...
marzeniem moim jest posiadać takie balkonowe pojemniki w komplecie.
Te skansenowe wizytki, są albo takie same albo ładniejsze... wzór nie do końca ważny...
istotny ten uskok w bryle... ech taki zestawik posiadać...
Mam cały komplet takich wiatraczkowych, te tutaj na pólce to tylko część,... reszta
rozsiana po całej kuchni.

  Re: i dla wizytki - rewizyta
   felinecaline   21.11.09, 23:52     odpowiedz    
Moje Panie, cudenka pokazujecie.
Jamniczki przeurocze.
Wazon piekny i palajacy niemal od widniejacego na nim bukietu - jak tu wen
wstawic kwiaty - jedno bedzie konkurowac z drugim. We Francji bukiety o niemal
identycznym ksztalcie, ale biale, co najwyzej ze zloconym motywem byly
przeznaczone do zaszczytu przyjecia bukietu Pani Mlodej. Mam taki, jutro go
pokaze, bo musze sie po niego wdrapac pod sufit.
Lampka -kazdy francuski antek - wariat nazwalby ja "paryska" - to byl model
czesto uzywany przez piastunki dzieci bogatych Paryzan.Swiecila, gdzie pasowalo
to niani a nie budzila dziecka, ewentualnie zabawialo je podswietlone, kolorowe
szkielko.
Czesto ten metalowy abazurek mial jeszcze fredzelki z kolorowych szklanych
paciorkow.
A taka pietrowa poleczke tez mam w mojej kuchni, tylko nieco wezsza, ale z
identycznego drewna - wygralismy ja (!) daaawno, daaawno temu, zreszta po raz
pierwszy i ostatni w sklepie nie majacym nic wspolnego z elegancja,
wyradfinowanym smakiem itepe - nasze Francuzki" napewno znaja "Foirefouille"
taki bazarek - szwarc, myslo i powidlo.
Chyba ja pokazywalam w watku o scierkach kuchennych.



  Re: i dla wizytki - rewizyta
   kudlanka_nabozna   22.11.09, 00:12     odpowiedz    
felinecaline napisała:

> Moje Panie, cudenka pokazujecie.
> Jamniczki przeurocze.
> Wazon piekny i palajacy niemal od widniejacego na nim bukietu - jak tu wen
> wstawic kwiaty - jedno bedzie konkurowac z drugim.

- bo i chyba konkurować nie powinien... ale ja bukietem maskuję uszczerbienie wielce
istotne w całości



> ......Czesto ten metalowy abazurek mial jeszcze fredzelki z kolorowych szklanych
> paciorkow.

chyba nasza też miała frendzelki - nie wpadłabym na te francuskie nianie :)
dziękuję serdecznie, bo historyjka urocza i milsza od jakiegoś gabinetu art deco na
połysk... orzech wzorzysty i politura! tak mi się ta lampka kojarzyła.


> A taka pietrowa poleczke tez mam w mojej kuchni, tylko nieco wezsza, ale z
> identycznego drewna -

- a to sośnina jest droga Pani... wg kultowego "Czterdziestolatka" i opinii teścia tegoż -
zupełnie na meble się ona nie nadaje - a proszę jak ładnie wygląda :D

czekam na wazon panny młodej :P

  Kudlanko
   wizytka1   22.11.09, 10:17     odpowiedz    
a skąd Ty wiesz, że właśnie komplet tych kuchennych pojemników spędza mi sen z
powiek ?
Hę :)
Stałam obok tej półki i nadziwić się nie mogłam jak po tylu latach cały komplet
się zachował i to nawet bez jakiś większych ubytków.
Macie "Amerykę" z tym szrotem. Niestety w samym Szczecinie i jego okolicach nie
ma takiego miejsca. Czasami na giełdzie samochodowej można coś fajnego wygrzebać.
Biała figura Matki Boskiej mnie zachwyciła no i jamniczki :)

  Re: Kudlanko
   kudlanka_nabozna   22.11.09, 12:27     odpowiedz    
z okolicznym szrotem jest hmmm średnio... faktycznie kilka rzeczy sieudało upolować, ale
jakieś eldorado to nie jest specjalne. Do Czacza mam blisko niby, ale bez samochodu to
wszędzie daleko, no i ja taka nieruchawa jestem :/
Dla nas jednak największym źródłem jest Allegro!
Zyta na wrocławskie giełdy kusi... trzeba faktycznie pozbierać kasy i pojechać kiedyś:)

a pojemniczki te skansenowe najpiękniejsze jakie są... więc się nie dziwie, że uwiodły.
Jak pisałam ja mam cały komplet wiatrakowy, wiec się bywa że przeżywają jednak :P

  Swojsko
   ewelsia   22.11.09, 13:35     odpowiedz    
Droga kudlanko:

cudne masz figurki, zwłaszcza Jezulatko jest obiektem mojej zazdrości........:), jakoś
wyjątkowo upodobałam sobie ten wizerunek, bardzo mi się podoba, a nawet wzrusza...
Niestety, tu gdzie mieszkam, nie mam zbyt wielu możliwości zaopatrzenia się w podobne
cuda (chodzi mi o dewocjonalia), jeżeli się coś trafi w miejscowych "desach" (rzadkość),
to cena zazwyczaj jest zaporowa. Zostaje allegro, ale też ciężko mi tam coś złapać ,
zwłaszcza, że wolne sumy wydaję ostatnio na książki, a tyle rzeczy ciekawych wychodzi.
Poniżej pokazuję kilka zdjęć z moimi starociami, u mnie w domu swojsko, bez zadęcia,
może mam miejscami za dużo wszystkiego, ale tak lubię.


  Wazon francuskiej Panny Mlodej
   azalijazaza   22.11.09, 14:19     odpowiedz    
i inne moje secesyjne drobiazgi: "fifka" do papierosow Pra-ciotki zwanej
Hrabin(i)a, pudelko po herbacie, co prawda chinskiej, ale pokazujacej wplyw
sztuki Orientu, bo ten element kwitnacej galazki przewijal sie w wielu
secesyjnych afiszach (a afisz byl glowna dziedzina secesyjnej sztuki).
Dalej: 2 "Muchy", na ktore jestem jak prawdziwy "lep". Czekaja na odnowienie
ramek i powieszenie zamiast wiszacych obecnie werski "lustrzanych (te same
grafiki grawerowane na szkle, wisza w moim kiczowym korytarzu.
A jak kicz to i owe 3 niewatpliwie kiczowe - secesyjne elegantki, ale juz w
zywicznej chinskiej wersji z produkcji biezacej, przezent pewnego Antka -
wariataa znajacego moja slabosc do secesji a Kicurowa dla "mod wszelakich" w
kontekscie westymentarnym.
I na ostatku afisze Muchy i nie tylko, w spokojnym wnetrzu mojego WC - ta
tapeta przetrwala od kupna mieszkania 25 lat temu bez mala.
Jak sie rozstac z takimi okazami? Mam co prawda kilka albumow z grafika secesji
itp ale kazdorawzowe wyciaganie ich z glebi biblioteczki jest znacznie bardziej
klopotliwe, niz obejrzenie ich sobie na bardzo osobistych drzwiach.

  Re: Wazon francuskiej Panny Mlodej
   azalijazaza   22.11.09, 14:22     odpowiedz    
Acha i jeszcze jedno: te "sliczne" niewatpliwie ;-p rozyczki w wazonie tez kryja
powazne wyszczerbienie ;-D.

  Re: Swojsko
   kasik68   26.11.09, 22:34     odpowiedz    
Ewelsia, fajny klimat u Ciebie, a ta galeria fotografii do pozazdroszczenia.
To sie tylko tak wydaje, oprawie i powiesze zdjecia, bedzie cacy..nie jest tak
latwo.
A Tobie sie udalo:))

  Re: Swojsko
   ewelsia   28.11.09, 15:08     odpowiedz    
dzięki :)
Najczęściej komentowane zdjęcia

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd