FotoForum
Załóż konto »

Wnętrza mieszkań Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   19.03.11, 00:13 zarchiwizowany
Witam.
Właśnie wykańczam swoją kuchnię. Jest mikroskopijnych rozmiarów ale udało mi
się przekształcić ją w funkcjonalnego kulinarnego potwora :)
Wiem, ze większość z Was skrytykuje położenie zlewu koło płyty ze względu na
ciągłe chlapanie więc od razu odpowiem. Mi to nie przeszkadza - wolę myć płytę
co kilka dni (a że jest ze szkła to i tak bym musiała) niż okno, pod którym
musiałabym jedno z urządzeń przesunąć ;)
I drugi wątek - ogromna bateria nad niewielkim zlewem. A mi się tak po prostu
podoba.
Wszystkie zdjęcia zanim zostaną zatwierdzone do obejrzenia w moim albumie.

  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   19.03.11, 00:13 zarchiwizowany


  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   19.03.11, 00:15 zarchiwizowany
Na początek prośba o pomoc w znalezieniu odpowiedniej lampy.
Marzy mi się szara w paski (aby nawiązać do płytek na ścianie).
Widzieliście gdzieś takie?
Podobno były w ikei ale albo nie umiem szukać albo już ich nie ma :(

  Re: Moja mikro kuchnia
   jaroosi   19.03.11, 07:22 zarchiwizowany
Śliczna kuchnia. Najbardziej podoba mi się kolor ścian. Rewelacja ;-) Pod
wpływem Twojej kuchenki zamarzył mi się taki kolorek w którymś z pokoi.
Co do lampy nie pomogę - przeszukałam stronę Ikea i też nic takiego znalazłam.
--
[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/er3mj44j8cuhl6qf.png[/img][/url]
[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/wff2sg18ybbc4nqa.png[/img][/url]

  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   19.03.11, 09:08 zarchiwizowany
Dzięki za miłe słowa :)
Kolor chodził za mną już dawno i bardzo chciałam go mieć w salonie ale...
narzeczony uparł się na paskudne meble, do których szary nie pasował :(

  Re: Moja mikro kuchnia
   jaroosi   19.03.11, 09:32 zarchiwizowany
No i znów potwierdziło się, iż kobiety są mistrzyniami kompromisu :-) chciałaś
ten kolor i masz tyle, że w innym pomieszczeniu.
--
[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/er3mj44j8cuhl6qf.png[/img][/url]
[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/wff2sg18ybbc4nqa.png[/img][/url]

  Re: Moja mikro kuchnia
   tennessee   19.03.11, 22:31 zarchiwizowany
W tak małej kuchni warto zrobić wysokie szafki ścienne (90cm).

Szafka po prawej, przy wejściu - to nieporozumienie. Podobnie jak półeczki po
lewej od szafki z okapem (można je zlikwidować, zobaczysz, że będzie o niebo
lepiej, czy mikro_blacik wzdłuż sciany po prawej (po co Ci on?)

Zdjęłabym listwy przyblatowe, oraz srebrne łączenia (silikonem wypełniasz i z
głowy).

Gdzie masz lodówkę?

Roleta - nie ta bajka.

Lampa - kupiłabym plafon. Nic wiszącego Ci się tu nie zmieści.
--
Please don't ask me what's on my mind
I'm a little mixed up, but Im feelin fine..

  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   19.03.11, 22:48 zarchiwizowany
No więc:
szafka po prawej to zabudowa gazomierza - niestety spółdzielnia nie wyraziła
zgody na przesunięcie więc trzeba go było ukryć. Uwierzcie, że też wolałabym jej
tu nie mieć.
Miniblacik -zabudowane rury.
Lodówka jest we wnęce - tuż za drzwiami. Kuchnia jest tak mała, że nie da się
zrobić jej zdjęcia.
Co do łączeń i listw przyblatowych - nie wiedziałam nawet, że już się ich nie
stosuje? I szczerze nie wiem co z nimi nie tak.
Kuchnia była robiona jak najmniejszym kosztem i własnymi rękoma wiec cieszę się
że jest jak jest.

  Re: Listwy i łaczenia
   tennessee   20.03.11, 11:06 zarchiwizowany
wyszły z mody po prostu.. świat pędzi szalenie, a we wnętrzarstwie też stosuje
się nowe (czasem tez nowatorskie ;-) rozwiązania.

"Poszpieguj" - blatom nic sie nie dzieje, gdy łączenia wypełnia silikon (nie
widac łączen wcale!), nic się nie dzieje też przy ścianie, gdzie nie ma tej
szpetnej listwy. Dziewczyny dają silikon, ja nie mam nic - tylko idealnie prosty
blat i idealnie prosta ścianę. Nie rozlewam rosołu po blacie, a gdy wycieram
sciereczką - to przeciez nie kapie mi nic na ścianę za blatem.

Podsumowując - zwiększasz powierzchnię blatu i masz piękniej.
Otaczanie się pięknem MA wpływ na nasze życie ;-)
--
Please don't ask me what's on my mind
I'm a little mixed up, but Im feelin fine..

  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   19.03.11, 13:39 zarchiwizowany
Ubrałam okno więc w galerii znajdziecie nową fotkę. Jak Wam się podoba roleta?

  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   19.03.11, 13:41 zarchiwizowany
Okno w wersji "ubranej"

  Re: Moja mikro kuchnia
   muchmar   19.03.11, 13:55 zarchiwizowany
Martii_lodz,wybacz, ale roleta koszmarna - brzydka, infantylna i niepraktyczna, zresztą
cała kuchnia kompletnie nieudana. Nie wiem skąd pomysł na całkowicie wykafelkowanie
ścian. Dziwaczna zabudowa - myślę, iż na etapie remontu, przy niewielkich przeróbkach
instalacji wodnej gazowej, można było zmienić ustawienie mebli i sprzętów. Rażą - tak na
szybko - ułożenie kafli, rura od okapu, toporne szafki i uchwyty, tragiczne łączenie blatów,
szafka "w drzwiach", roleta. Ech... czasam nie mogę zrozumieć, ja ludzie sami sobie
fundują takie otoczenie. Lampę radzę jak najprostszą, białą, nierzucającą się w oczy,
neutralną.

  Re: Moja mikro kuchnia
   zakrecona-ja   19.03.11, 18:45 zarchiwizowany
Niestety - mi też ta kuchnia nie za bardzo przypadła do gustu. Wiem jednak, że na małej
powierzchni często trudno jest o idealne rozwiązania.

Szkoda , że nie zamieściłaś jakiegoś planu - bo przyznam się, że oglądajać zdjęcia w
Twojej galerii nieco się zakręciłam... chyba głównie przez te szafki wiszące na róznych
wysokościach

no i mam kilka pytań:
- Muchmar zwróciła uwagę na kafelki do samego sufitu - mnie zastanowiło coś jeszcze -
na jednej ścianie do sufitu, a na drugiej nie dochodzą nawet do szafek: na pewno jest
jakieś rozsądne i praktyczne wyjaśnienie?
( i w ogóle po co płytki na tej drugiej ścianie???)


- jak rozumiem - leżące na szafce płyty świadczą, że srebrna rura od okapu do pionu
będzie jeszcze jakoś maskowana? Czy też są przeznaczone na zakrycie "nóżek"?

- półka (srebrna???) - niestety sprawia wrażenie jeszcze większego "poząbkowania"
zabudowy

- czy masz zmywarkę? A jesłi nie - to czy wygodnie się Tobie zmywa naczynia będąc tak
wciśniętym w ścianę?
( w jednym z mieszkań, które wynajmowałam tak był usutuowana kuchenka gazowa -
gotując wciskałam się w ścianę - koszmar...)
Osobiście sąsiedztwo zlewozmywaka i kuchenki w ogóle mi nie przeszkadza- lata
przyzwyczajenia robią swoje...

- ta listwa/ kawałek blatu na ścianie na przeciwko okna/ zabudowy z lodówką (taki mikro
blat) - masz wobec niego jakieś plany???

Jeśli chodzi o okno - niestety nie doradzę. Sama nadal nie wiem jak roziwązac ten
problem w naszym mieszkaniu. Natomiast lampa- może prostu , kwadratowy, prosty
kinkiet?

  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   19.03.11, 22:56 zarchiwizowany
Płytki to plan pana, które je kładł. Podobno teraz się robi takie "fartuchy". A
my doszliśmy do wniosku, że fajnie będzie z płytkami - łatwiej zachować czystość.
Płyty pozostały do zabudowy rur z lewej strony komina. Ma tam być mini schowek
na deskę do prasowania. Od razu odpowiem na pytania - rur nie dało się usunąć -
no chyba, że odcięli byśmy ciepło sąsiadom. Miały być też na cokoły ale okazało
się, że są źle docięte i teraz zastanawiamy się czy zrobić je z tych płyt co
szafki czy może modna teraz aluminiowe.
Rury okapu nie planowaliśmy maskować - ale skoro to wygląda tak odrażająco to
może się nad tym zastanowimy.
Zmywarki nie mam. Zmywa mi się dobrze. I nie czułam się jeszcze wciśnięta w ścianę.

  Re: Moja mikro kuchnia
   metodiw   19.03.11, 19:56 zarchiwizowany
No niestety, Muchmar ma rację w 100%.
--
Skoro taka jesteś pewna swego gustu - załóż swój wątek. - by womysia

  Re: Moja mikro kuchnia
   titerlitury   19.03.11, 22:44 zarchiwizowany
I ja się muszę zgodzić. Wiem, że pewnie przykro ci to czytać, ale kuchnia jest kiepska;
zarówno z estetycznego jak ergonomicznego punktu widzenia. I powierzchnia wcale nie
jest tutaj problemem.

  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   19.03.11, 23:01 zarchiwizowany
Masz rację - przykro to czytać.
Szczególnie, ze jestem ze swojej kuchni naprawdę zadowolona.
I ... co najważniejsze... uwielbiam w niej piec i gotować :)
I mimo tego co piszecie to dla mnie jest naprawdę bardzo praktyczna i funkcjonalna.
Mam miejsce na wszystko a i pan domu zagospodarował jedną szafkę (nad kominem)
dla siebie.
I po remoncie mogą tam stanąć dwie osoby. A uwierzcie, że przed graniczyło to z
cudem.

  Re: Moja mikro kuchnia
   titerlitury   19.03.11, 23:10 zarchiwizowany
I tak naprawdę o to chodzi! W końcu czy zdanie obcych ci osósb, których pewnie w zyciu
na oczy nie widzialaś, i raczej nie spotkasz ma jakieś znaczenie, skoro dla ciebie taka
wlaśnie kuchnia jest spełnieniem marzeń? ;)

  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   19.03.11, 23:17 zarchiwizowany
Tylko teraz się zastanawiam...
Czy osoby, które znam i które wpadały w zachwyt widząc moją kuchnię też nie mają
wyczucia smaku czy nie chciały mi sprawić przykrości? ;)


  Re: Moja mikro kuchnia
   metodiw   19.03.11, 23:20 zarchiwizowany
martii_lodz napisała:

> Tylko teraz się zastanawiam...
> Czy osoby, które znam i które wpadały w zachwyt widząc moją kuchnię też nie maj
> ą
> wyczucia smaku czy nie chciały mi sprawić przykrości? ;)

Albo jedno, albo drugie.
--
MNIE się podoba... podoba MI się :)

  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   19.03.11, 23:37 zarchiwizowany
na miłe słowo od Metodiw zawsze można liczyć :)

  Re: Moja mikro kuchnia
   metodiw   19.03.11, 23:52 zarchiwizowany
Nie zawsze miłe, zawsze szczere.
--
Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.

  Re: Moja mikro kuchnia
   titerlitury   20.03.11, 13:41 zarchiwizowany
martii_lodz napisała:

> Tylko teraz się zastanawiam...
> Czy osoby, które znam i które wpadały w zachwyt widząc moją kuchnię też nie maj
> ą
> wyczucia smaku czy nie chciały mi sprawić przykrości? ;)

Tutaj zaglądają i pisuja w sporej większości osoby wnętrzarstwem się interesujące,
zaglądające do fachowej prasy, sledzące trendy. Oczywiście nie wszyscy, ale spora grupa
takich osósb jest. To tak jakbyś pasjonatów formuły 1 pytała, czy fiat palio weekend do
dobry samochód :) Urządziłaś kuchnię na jaką cię było stac finansowo i estetycznie,
jesteś z niej zadowolona, wygodnie ci się w niej gotuje, więc co za różnica, czy zachwyty
znajomych to efekt dobrego wychowania, czy braku wyrobienia? Co ty sie tak opiniami
innych przejmujesz?!

  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   20.03.11, 13:53 zarchiwizowany
to było napisane z przymrużeniem oka - ;) w odpowiedzi na poprzedni post

  Re: Moja mikro kuchnia
   titerlitury   20.03.11, 13:57 zarchiwizowany
no to bardzo dobrze, że masz dystans! :)

  Re: Moja mikro kuchnia
   kora20   19.03.11, 20:12 zarchiwizowany
łatwo Wam mówić, że szafki nie takie. ze zlew wciśnięty w ścianę, ale ta kuchnia ma 220cm
długości na 165 szerokości i ciężko coś w niej sensownie zmieścić, niestety.


  Re: Moja mikro kuchnia
   modraczkova   19.03.11, 20:50 zarchiwizowany
A mi się podoba.
Dałabym:
- biała cieniutką rolete na okno
- lampe z bialego/mlecznego szkła
- szafkami wypełniłabym do sufitu - nad slupkiem i nad kuchnio-zlewem (rura do
okapu by sie ukryła, a dodatkowo mialabys jeszcze miejsce na przyrastajace z
czasem przedmioty)

Chyba te szafke po prawej w wejsciu bym zdjela, a na sciane dala plakaty w
ramach lub tablice do pisania kreda.



  Re: Moja mikro kuchnia
   elfia4   19.03.11, 23:13 zarchiwizowany
Ja mam kuchnię niewiele większą, do tego pomieszczenie jest niskie - ok. 210 cm.
Nie miałam w niej wpływu na wiele elementów, ale płytki mimo, iż kładzione kiedyś bez
pomocy fachowców są w całości na tej samej wysokości - bez wprowadzania chaosu (no
może ciemne fugi w jasnych płytkach bym zmieniła).
Rura od okapu jest schowana w szafce, nie rzuca się w oczy kosmiczna konstrukcja na
szafkach. Tobie również bym doradzała wysokie szafki, ukrycie rury chociażby w obudowie z
płyty g-k nad szafkami.
Zgadzam się z dziewczynami, że przestrzeń można było zaplanować inaczej.

Moja siostra będzie wkrótce urządzać kuchnię o twoim metrażu, tylko z oknem naprzeciwko
drzwi. Całość prac również niewielkim kosztem, bez ekstrawagancji. Może zgodzi się, żeby
pokazać efekty.

  Re: Moja mikro kuchnia
   kora20   19.03.11, 23:59 zarchiwizowany
jakby okno w tej kuchni było naprzeciw drzwi to byłaby wolna dłuższa ściana czyli 225 cm, ale
nie jest. Spróbujcie zaplanować jakąś sensowną zabudowę w kuchni autorki wątku.
Na lewej ścianie o wejścia jest okno na połowie jej długości, styka się ono ze ścianą
prostopadłą, czyli nie ma nawet kawałka ściany za oknem, nie można powieśić więc górnych
szafek na całej długości sciany prostopadłej przeciwległej do drzwi, bo uniemożliwi to otwarcie
okna. Nie można też ich powiesić na trzeciej ścianie, bo wtedy wchodziłoby się do kuchni po
skosie, albo zawadzało o szafki.
Moim zdaniem jest to bardzo trudne pomieszczenie do aranżacji.

  Re: Moja mikro kuchnia
   epreis   20.03.11, 00:12 zarchiwizowany
oburzony projektant?!
autorka nigdzie nie podawała planu i wymiarów kuchni :)
z samych zdjęć ciężko sie połapać w rozkładzie, już nie mówiąc o tym żeby znać
wymiary patrząc tylko na zdjęcia...

jesli mam rację- trzeba przyjąc porażkę na klatę :)
moja kuchnia to kaszana zastana po poprzednich właścicielach,ale ta nie jest
lepsza :)))
--
---
"Trzeba marzyć żeby coś się zdarzyło,żeby mogło się zdarzyć i zjawiła się
miłość, trzeba marzyć" Jonasz Kofta
---

  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   20.03.11, 00:15 zarchiwizowany
Epreis - łatwo jest oceniać mając kuchnię takich rozmiarów

  Re: Moja mikro kuchnia
   epreis   20.03.11, 00:20 zarchiwizowany
tzn?!mam kuchnię niefunkcjonalną, nieprzemyślaną,nieergonomiczną w którą
władowano kupe bezmyślnej kasy...
a ja głupia zmuszona byłam to kupić ;) (rany jak to brzmi ;p)
widziałam mnóstwo minikuchni które były wygodne i ładne,wielkośc nie ma tu nic
do rzeczy ;)


prawde powiedziawszy bardziej podobałaby mi się twoja stara kuchnia po
niewielkich kosmetycznych zmianach (by rosiczka, by bigmama) niż ten klocek
stworzony bez pomysłu :)

ale to moje zdanie a ja sie nie znam podobno ;p
--
---
"Trzeba marzyć żeby coś się zdarzyło,żeby mogło się zdarzyć i zjawiła się
miłość, trzeba marzyć" Jonasz Kofta
---

  Re: Moja mikro kuchnia
   epreis   20.03.11, 00:22 zarchiwizowany
różnica polega na tym,że moje gały widziały co brały. kupiłam kaszanę to mam ;p

natomiast ty pana od płytek i "projektanta" od mebli powinnaś grzecznie zapytać,
za co cię tak nie lubią,że ci takie kuku zrobili :)))

(ale ps. zazdroszczę podłogi u córci w pokoju.....)
--
---
"Trzeba marzyć żeby coś się zdarzyło,żeby mogło się zdarzyć i zjawiła się
miłość, trzeba marzyć" Jonasz Kofta
---

  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   20.03.11, 00:29 zarchiwizowany
Owszem - wielkość ma tu duże znaczenie.
Bo mimo, że stara kuchnia wygląda lepiej to była totalnie niepraktyczna.
Pomiędzy szafkami był wąski korytarz o szerokości 50cm.
Do ostatniej szafki po lewej stronie było bardzo ciężko się dostać - a to była
jedyna szafka mieszcząca garnki.
Gotowanie powodowało u mnie palpitacje serca, bo jak to ktoś wcześniej napisał,
"wciskałam się w ścianę".
Zmywając naczynia uderzałam głową o suszarkę do naczyń, której przewiesić się
nie dało bo nad nią był ten piekielny gazomierz.
Blat mimo, że długi to był niewystarczający bo trzeba było gdzieś postawić
mikrofalę, chlebak i wszystkie rzeczy, na które zabrakło szafek czy szuflad.
A Twoją kuchnię bardzo chętnie bym przejęła - fakt jest co zmienić. Ale mając
taki układ możesz naprawdę wiele zdziałać.
A jeśli kiedykolwiek uda Ci się umeblować kuchnię taką jak moja funkcjonalniej
niż ja to zrobiłam to cała populacja łódzkiej Dąbrowy będzie Ci biła pokłony.
I uwierz mi - na ten "klocek" był pomysł. I to bardzo logicznie i dokładnie
przemyślany.

  Re: Moja mikro kuchnia
   epreis   20.03.11, 01:05 zarchiwizowany
a> A Twoją kuchnię bardzo chętnie bym przejęła - fakt jest co zmienić. Ale mając
> taki układ możesz naprawdę wiele zdziałać.
jasne :)
moge ją wymienić i naprawić wszystkie błędy popełnione przez...kogoś kto ten
koszmar stworzył ;)


--
---
"Trzeba marzyć żeby coś się zdarzyło,żeby mogło się zdarzyć i zjawiła się
miłość, trzeba marzyć" Jonasz Kofta
---

  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   20.03.11, 00:13 zarchiwizowany
Kora20 - dziękuję :)
Do galerii wrzuciłam zdjęcia kuchni sprzed remontu - może widać na nich troszkę
więcej z rozkładu kuchni.

  Re: Moja mikro kuchnia
   elfia4   20.03.11, 00:34 zarchiwizowany
Ale można powiesić szafki nad blatem tylko, że nie każda inna i innej wysokości.
Proponowałabym wszystkie szafki tej samej wysokości (okap ukryty w szafce), żadnych
półeczek. Szafki wyższe, nad nimi tylko tyle przestrzeni, żeby ukryć rurę od okapu.
Zastanawiałabym się tez nad rezygnacją z typowego pochłaniacza na rzecz takiego,
którego nie podłącza się do wentylacji (ma zdaje się wkłady z węgla aktywnego
pochłaniające zapachy). W kuchni jest okno, więc na nadmiar pary wystarczy jego
uchylenie.
Wówczas szafki mogłyby być bardzo wysokie, lub umieszczone jedne nad drugimi do
sufitu (wyżej byłoby miejsce na rzadziej używane sprzęty). Na tej dziwnej wąskiej
zabudowie po prawej ścianie nie dawałabym skrawków blatu ani płytek - wystarczy
zmywalna biała farba. Ewentualnie płytki przy zlewie kończące się równo z blatem.
Liczniki można schować w jak najwęższej szafce, tak, żeby nie wychodziła tak bardzo w
drzwi. Istotne, żeby była na tej samej wysokości co inne szafki, bo teraz wisi jakby z
przypadku.

W oknie widziałabym żaluzje białe, ewentualnie aluminiowe. Ta roleta pasuje do sielskiej
kuchni, a wnętrze jest raczej nowoczesne i proste.
Żadnych półeczek na pierdoły na małej przestrzeni. Poustawiane tam rzeczy
wprowadzają bałagan nawet jeśli stoją pod linijkę;-)

Niby kuchnia jest mała, ale zostało w niej dużo niewykorzystanego miejsca na ścianie
naprzeciwko drzwi.

Jaka jest odległość od futryny do ściany po prawej, tam gdzie ta szczątkowa zabudowa?
Może zamiast karono-gipsu dałoby się zrobić tam wąskie półki zasłaniane żaluzją. Może
wystarczyłoby miejsca na ustawienie pojedynczych butelek itp. na tych półkach?
Wówczas nawet ten niby blacik miałby uzasadnienie - pod nim byłby bardzo płytki
zasuwany schowek (chociaż obawiam się, że zabraknie do tego kilku cm szerokości)


  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   20.03.11, 08:35 zarchiwizowany
Elfia4 - bardzo rzeczowe te Twoje pomysły ale...
Zauważ, że tam gdzie okap jest podłączony do komina jest też kratka
wentylacyjna. Zasłonić jej niczym nie mogę . Automatycznie wyklucza to szafki do
sufitu na wprost wejścia.
Licznik jest schowany w szafce tak wąskiej jak się da - w tej chwili szafka się
nawet nie domyka - czekam na panów z gazowni, żeby poprzestawiali rurki na
kolankach aby licznik był jak najbliżej ściany. Szafka z licznikiem była
zamontowana niżej czyli na tej samej wysokości co reszta ale po tym jak kilka
razy uderzyłam się w głowę kazałam ją przewiesić. Wolę w tym przypadku by było
funkcjonalnie a nie estetycznie. A poza tym jak widać na zdjęciu obok jest
lodówka, nad którą też jest szafka i właśnie do sufitu.
Zdjęcie gazomierza -
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2657723,5,13,56711,P3200037.html
Zdjęcie szafki nad lodówką -
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2657724,5,12,56711,P3200038,P3200038.html .
Jeśli chodzi o odległość od futryny to nie ma to nic do rzeczy - jest tam może o
dwa centymetry szerzej niż głębokość zabudowy. Ale pomiędzy zabudową i wejściem
jest lodówka. A poszerzenie zabudowy uniemożliwi mi komfortowe zmywanie naczyń.
Butelki zaś mieszczą się w szafce narożnej.

  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   20.03.11, 08:37 zarchiwizowany
Zapomniałam napisać, że też myślałam na początku o żaluzjach ale po sprawdzeniu,
że musiałabym robić je na wymiar zainwestowałam w tę właśnie roletę - po prostu
mniejszym kosztem. Może kiedyś gdy znajdzie się wolna gotówka to w nie zainwestuję.

  Re: Małe wnętrza
   kanon1953   20.03.11, 10:08 zarchiwizowany
-- -- w małych wnętrzach z zasady stosuje się jak najmniej dekoracji w związku z tym
zastosowanie rolety jest bardziej wskazane niż zasłonki firanki.

Pozdrawiam .Kanon1953
<a href="http://internetbezchamstwa.pl"><img src="<a
href="internetbezchamstwa.pl/images/button2.gif"" target="_blank"
rel="nofollow">internetbezchamstwa.pl/images/button2.gif"</a> alt="Popieram Internet
Bez Chamstwa" title="Popieram Internet Bez Chamstwa" border="0" /></a>
Pozdrawiam .Kanon1953
<a href="http://internetbezchamstwa.pl"><img src="<a
href="internetbezchamstwa.pl/images/button2.gif"" target="_blank"
rel="nofollow">internetbezchamstwa.pl/images/button2.gif"</a> alt="Popieram Internet
Bez Chamstwa" title="Popieram Internet Bez Chamstwa" border="0" /></a>

  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   20.03.11, 08:37 zarchiwizowany


  Re: Moja mikro kuchnia
   sarah_black38   20.03.11, 10:24 zarchiwizowany
Moim zdaniem kuchnia sprzed remontu była bardziej funkcjonalna i wizualnie
większa. Wstawienie słupka z piekarnikiem i mikrofalą zabrało tej kuchni oddech.
Wiem, że to modne rozwiązanie, ale nadaje się do dużych pomieszczeń. Już po
ptokach, ale wcześniej miałaś nawet więcej blatu roboczego ...

Co teraz ?
1. Szafki górne pociągnąć do sufitu
2. Zmienić fikuśną roletkę na coś mniej fantazyjnego
3. Wyrzucić otwarte półeczki przy oknie, wiele na nich nie postawisz a
wprowadzają chaos ( chociaż przyznam się w sekrecie i ja takie posiadam i ciągle
główkuję jak ich się pozbyć ;) )
4. Nadal darzyć tę kuchnię miłością, bo całkowita wymiana nie wchodzi w grę,
skoro już się wydało kupę kasy ( w myśl zasady ,, jak się nie ma co się lubi, to
się lubi co się ma" ) czy jakoś tak?
--
Poddasze...

:brawo:

  Re: Moja mikro kuchnia
   sarah_black38   20.03.11, 10:26 zarchiwizowany
A i jeszcze jedno niedyskretne pytanie - a gdzie masz lodówkę ? :)
--
Poddasze...

:brawo:

  Re: Moja mikro kuchnia
   belcia26   20.03.11, 10:37 zarchiwizowany
no wlasnie,gdzie jest lodowka?

  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   20.03.11, 11:08 zarchiwizowany
lodówka jest po prawej stronie, we wnęce koło drzwi - już o tym pisałam.
Oto zdjęcie: fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2657724,2,1,P3200038.html

  Re: Moja mikro kuchnia
   tennessee   20.03.11, 11:12 zarchiwizowany
Bardzo dobrze wykorzystałaś przestrzeń nad lodówką - świetnie dopasowana szafka.

Jednak co do licznika - ohyda, bez dwóch zdań, jednak nałożoną na niego szafka
zabiera Ci miejsce.

Nie miałaś łatwego zadania..
--
Please don't ask me what's on my mind
I'm a little mixed up, but Im feelin fine..

  kratka wentylacyjna i zamaskowanie srebrnej rury
   zakrecona-ja   20.03.11, 13:59 zarchiwizowany
Przyjrzałam się jeszcze raz zdjęciom.

"> Zauważ, że tam gdzie okap jest podłączony do komina jest też kratka
> wentylacyjna. Zasłonić jej niczym nie mogę ."
Na zdjęciu wygląda, że niestety ta kratka wentylacyjna wychodzi poza zabudowę
szafek.... :-(

Gdyby była na ścianie z szafkami -wydaje mi się, że z "zasłonięciem" kratki nie byłoby
problemu - można przecież zrobić w drzwiczkach szafki otwór - zamontować tam kratkę i
od kratki wentylacyjnej ścianie doprowadzić rurę odpowiedniego przekroju - by moc
naturalnego wyciągu była taka sama...
To skrzydło drzwi byłyby oczywiście nieotwieralne - więc pewnie takie rozwiązanie
uznałabyś za mało praktyczne, ale:
1) jeśli byłyby jedna szafka do samego sufitu, a skrzydło odpowiednio wąskie np. 30 cm. -
to mogłabyś przez drugie skrzydło drzwiowe bez problemu dostawać się do rzeczy
chowanych "za stałym skrzydłem" z kratką

2) wariant 2 : zamiast jednej mega wysokiej szafki - dwie - jedna nad drugą -
wtedy "zablokowan" przestrzeń byłaby jeszcze mniejsza


Natomiast srebrna rura (nazywana przez niektórych "kosmiczną")
opcje byłyby dwie:
albo okap na wkłady węglowe , nie podłaczony do pionu wentylacyjnego i wtedy nie ma
żadnej rury
( w niektórych mieszkaniach (np.naszym) nie ma możliwosci podpięcia się do pionu
wentylacyjnego - z tego co się kiedyś orientowałam, można to zrobić tylko wtedy jeśli są
dwa "piony wentylacyjne" i z góry skazana byłam na rozwązanie z okapem na wkłady,
który przynajmniej u mnie bardziej zabezpiecza szafki, bo częsciej korzystam z wersji
ekologicznej i otwieram okono),

albo zmaiast srebrnej rury - białe rury plastikowe - są o różnych
przekrojach :kwadratowe, prostokątne i sa oczywiście "złączki" umozłiwiajace przejsćie z
przekroju okrągłego na prostokątny... -> mniej rzucałyby się one w oczy niż wielka
srebrna rura


To takie podpowiedzi estetyczne w sporawie rury, ideałem jest jeśli kuchnia jest śliczna i
praktyczna, ale wiemy jak jest w blokach - więc ciesz się swoją kuchnią, bo na pewno jej
remont kosztował cię mnóstwo wysiłku i pieniędzy -a jeśli zastosujesz jakieś sugestie i
rady dziewczyn - może być tylko lepiej ;-)


  Re: Moja mikro kuchnia
   elfia4   20.03.11, 16:22 zarchiwizowany
martii_lodz napisała:

> Elfia4 - bardzo rzeczowe te Twoje pomysły ale...
> Zauważ, że tam gdzie okap jest podłączony do komina jest też kratka
> wentylacyjna. Zasłonić jej niczym nie mogę . Automatycznie wyklucza to szafki d
> o
> sufitu na wprost wejścia.

Przecież zabudowa ściany z szafkami po sufit w niczym nie koliduje z wentylacją. Kratki
wentylacyjne masz na ścianie po prawej i nie widzę żadnej kolizji z szafkami. Poza
jednym mankamentem - trudniej będzie estetycznie podłączyć ewentualną rurę
wychodzącą górą z szafek do otworu wentylacyjnego.
Dlatego już na etapie projektowania kuchni zrezygnowałabym z okapu podłączanego do
otworu wentylacyjnego. Wystarczyłby okap z wkładem węglowym, co zauważyło już kilka
osób. Kratka wentylacyjna pozostałabym odkryta, masz jeszcze okno, które uchylone
powoduje dobre zasysanie powietrza do wentylacji (u mnie po otwarciu okna cug w
kratce robi się dużo większy).
W ten sposób miałabyś możliwość zrobienia zabudowy szafek górnych do sufitu bez
prowadzenia w nich rur.
Stanowisko spółdzielni w kwestii licznika pominę milczeniem, bo zasługuje tylko na
niecenzuralną wiązankę. Może w przyszłości będą bardziej "łaskawi". Próbuj:-)


  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   20.03.11, 17:14 zarchiwizowany
Przecież zabudowa ściany z szafkami po sufit w niczym nie koliduje z wentylacją
> . Kratki
> wentylacyjne masz na ścianie po prawej i nie widzę żadnej kolizji z szafkami. P
> oza
> jednym mankamentem - trudniej będzie estetycznie podłączyć ewentualną rurę
> wychodzącą górą z szafek do otworu wentylacyjnego.

Właśnie o tym jednym mankamencie myślałam.

  Re: Moja mikro kuchnia
   naomi19   20.03.11, 11:40 zarchiwizowany
Fajne kafle. świetnie miejscowiona lodówka i szafka nad nią.
Nie podoba mi się ta szafka obok lodówki, czy nie uderzacie w nią głową? :P
Oczywiście, że poprzednia kuchia srawiała wrażenie większj, że słup z piekarnikiem
zajmuje miejsce, ale osoby, które twietdzą, że wcześniej było lepiej i tylko drobne
poprawki dałyby lepszy efekt są, delikatnie mówiąc, w błędzie :)
Gratulacje, stworzyłaś na mikroskopijnej powierzchni całkiem sympatyczną kuchnię.
--
"To troche tak, jak z puszczeniem baka na eleganckim przyjeciu: nie oferuje sie zyczliwie
delikwentowi tabletek, tylko z kamienna twarza udaje sie, ze ta sytuacja po prostu nie
zaistniala."

  Re: Moja mikro kuchnia
   naomi19   20.03.11, 12:24 zarchiwizowany

Dopiero teraz zauważyłam, do czego służy ta szafka po prawe stronie, co za
wstręciarstwo, w sensie w środku :)
Może jakas projektantka forumowa coś poradzi jakieś sposoby pozbycia się tego
ustrojstwa z widoku :)
No chyba, że ta szafka Wam kompletnie nie przeszkadza ani technicznie ani wizualnie :)--
butelkowy.blox.pl/html

  Re: Moja mikro kuchnia
   sarah_black38   20.03.11, 12:47 zarchiwizowany
naomi19 napisała:

> ale osoby, które twietdzą, że wcześniej było lepiej i tylko dr
> obne
> poprawki dałyby lepszy efekt są, delikatnie mówiąc, w błędzie :)


Napisałam ,że przestrzeń była lepiej wykorzystana i kuchnia była bardziej
funkcjonalna ... co do urody szafek to rzecz gustu ... można byłoby dyskutować
... raczej takich nie zrobiłabym ... stare też piękne nie były ...

Lodówka świetnie umiejscowiona, nad nią można byłoby umieścić licznik gazowy.
Mimo,że w administracjach siedzą dość twarde głowy, to może trzeba było mocniej
,,przycisnąć" ;) , aby pozwolili przenieść licznik. U nich to raczej kwestia
odpowiedniej motywacji ...
--
Poddasze...

:brawo:

  Re: Moja mikro kuchnia
   muchmar   20.03.11, 13:31 zarchiwizowany
W pełni zgadzam się z Sarah_black38. Licznik gazowy należało bezwzględnie przełożyć
do szafki nad lodówką. Przy tej okazji, jak pisałam wcześniej, przerobić instalację gazową
i wodną, co pozwoliłoby na praktyczniejsze/ bardziej funkcjonalne/ ładniejsze
zaplanowanie kuchni i jej zabudowy. Wiem, co piszę - widziałam te kuchnie na łódzkiej
Dąbrowie. Poprzednie ustawienie szafek pozwalało na lepsze wykorzystanie przestrzeni.
Przy meblach projektowanych "na wymiar", w tych kuchniach można stworzyć naprawdę
świetne wnętrza. A uzyskanie zezwolenia na przełożenie licznika nie jest wcale trudne -
wymaga tylko konsekwencji i stanowczości. No i zaangażowania inwestora.
Lecz rozumiem, że na tym etapie Martii_lodz nie zdecyduje się już na przeróbki
budowlane.

Martii, jeśli przemyślisz temat i zechcesz poprawić swoją naprawdę nieudaną kuchnię,
zacznij od zdjęcia tandetnej firanki - w jej miejsce roleta lub białe aluminiowe żaluzje,
skucia części kafelków, bezwzględnego usunięcia półek i półeczek (i tych na kominie, i
tych koło okna - może w tym miejscu zmieści się jakaś wąska szafka?), kup prosty biały
plafon, usuń plastikowe koszyczki i inne pierdółki, nie zapomnij o cokole, który zasłoni
plastikowe nogi mebli oraz zamaskuj rurę od wyciągu. W ostatniej kwestii poradź się
projektantów, ponieważ nieszczęsna rura psuje pierwsze wrażenie, bijąc po oczach "na
wejściu", oczywiście jeśli kogoś najpierw nie ogłuszy szafka z licznikiem:) Może
warto "pociagnąć" zabudowę szafek do samego sufitu - wtedy bez ewentualnej
dodatkowej szafki w miejscu półek. Zabudowa nad obecnymi szafkami powinna być bez
uchwytów, tylko na klik-klak. Martii, rozważ te zmiany - nie wymagają wielkich nakładów
finansowych, a pomogą uratować tę nieudaną realizację.

  Re: Moja mikro kuchnia
   naomi19   20.03.11, 13:48 zarchiwizowany
Może
warto "pociagnąć" zabudowę szafek do samego sufitu - wtedy bez ewentualnej
dodatkowej szafki w miejscu półek. Zabudowa nad obecnymi szafkami powinna być bez
uchwytów, tylko na klik-klak

muchmar
zacznij czytać wątki.
--
demotywatory.pl/1989094/Jaki-kraj

  Re: Moja mikro kuchnia
   muchmar   20.03.11, 14:11 zarchiwizowany
Naomi - czytam, czytam, ale przede wszystkim oglądam ZDJĘCIA na tym forum. I
podtrzymuję swoje zdanie - aby ukryć rurę od pochłaniacza - bez zbędnych przeróbek
budowlanych i szerokich inwestycji - należy pociągnąc zabudowę szafek nad płytą i
zlewem do sufitu, dokładając zabudowę o takiej samej szerokości i głebokości, jak mają
szafki już wiszące. Wtedy rura będzie ukryta. Fronty wówczas bez topornych uchwytów,
otwierane i zamykane na ukryty przycisk/zapadkę. Przy tej okazji koniecznie ujednolicić
szafkę z okapem - tzn. jej wysokość plus "grubośc" pochłaniacza powinna się równać
wysokości szafki nad zlewem.
Naomi, Naomi, trochę wyobraźni.

Do autorki wątku: skrzynia szafki i fronty takie, jak reszta, tylko bez okuć, uchwytów itp.
Żaluzje białe - bo optycznie rozjaśniają no i ramy okienne są białe.
Przy starym planie zabudowy - podkreślam - ale przy meblach projektowanych i
wykonanych "na wymiar", w tych kuchniach można uzyskać doskonałą ergonomię i
estetykę.
Martii, najtrafaniej ujęła wszystko Titerlitury: "Urządziłaś kuchnię na jaką cię było stac
finansowo i estetycznie, jesteś z niej zadowolona, wygodnie ci się w niej gotuje, więc co
za różnica, czy zachwytyznajomych to efekt dobrego wychowania, czy braku wyrobienia?"

Pozdrawiam.


  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   20.03.11, 13:51 zarchiwizowany
Muchmar uwierz, że inwestorowi (czyli mnie) bardzo zależało na przesunięciu
licznika. Niestety od razu zapowiedziano mi, że projekt (który trzeba dołączyć
do wniosku o zgodę) od razu zostanie odrzucony. Niestety w mojej Spółdzielni
żadna motywacja nie działa.
Co do poprzedniego ustawienia szafek - pisałam już że funkcjonalne nie było.
Żyłam w takiej kuchni przez dwa lata wynajmu i później rok w tej, o której
piszemy. I zdecydowanie wolę aktualny układ.
Nad twoimi propozycjami na pewno się zastanowię i nie mówię "nie". Nie zdecyduję
się na skuwanie kafelków ale inne zmiany może zostaną dokonane.
Przede wszystkim zmienię roletę - zbyt wielu z Was mnie do tego namawia by móc
to zignorować. Tylko teraz na co? Zwykłej rolety bym nie chciała. Mieszkam na
parterze więc muszę się osłaniać od sąsiedzkich spojrzeń. Zasłaniając nią okno
pozbawiałabym się światła nie tylko w kuchni ale i w salonie, z którego się do
niej wchodzi.
Może wiec żaluzje - ale dlaczego białe?
A gdybym chciała podciągnąć szafki pod sufit - proponujecie np mrożone szkło czy
identyczne fronty (bez okuć)?

  Re: Moja mikro kuchnia
   pietnacha40   20.03.11, 14:01 zarchiwizowany
Białe pewnie dlatego,że okno białe. Będziesz zadowolona z żaluzji,ale masz gaz w
kuchni,więc już współczuję ich mycia :(
--
[img]http://tiny.pl/hx4sx[/img]

  Re: Moja mikro kuchnia
   naomi19   20.03.11, 14:09 zarchiwizowany
A gdybym chciała podciągnąć szafki pod sufit - proponujecie np mrożone szkło czy
identyczne fronty (bez okuć)?

identyczne, bez uchwytów, otwierane do gory

roletę widzę tu rzymską, są podwójne tj w formie firanki i zasłony, z grubszego materialu,
wtedy jeste oslonieta i w dzien i w nocy

www.dekorokna.com.pl/rolety-rzymskie-pojedyncze
--
butelkowy.blox.pl/html

  Re: Moja mikro kuchnia
   naomi19   20.03.11, 14:10 zarchiwizowany

roleta biała też byłaby ok
--
Co powiedział Bóg po stworzeniu mężczyzny? - Pierwsze śliwki robaczywki

  Re: Moja mikro kuchnia
   naomi19   20.03.11, 16:13 zarchiwizowany

to ciekawe z tym licznikiem
czemu spoldzielnia mialaby sie nie zgodzic?
w koncu to Twoje mieszkanie a nie spoldzielni
a co grozi delikwentowi, ktory bez zgody zmieni miejsce licznika?
--
demotywatory.pl/1989094/Jaki-kraj

  Re: Moja mikro kuchnia
   sarah_black38   20.03.11, 16:35 zarchiwizowany
Mieszkałam w bloku 12 lat i wiem,ze na wszelkie zmiany typu : przestawianie
ścian ( konstrukcyjne są nie do ruszenia), grzejników, , liczników itp musi być
zgoda właściciela tzw. substancji mieszkaniowej. Lokator nie jest właścicielem
jako takiego mieszkania, własnościowe mieszkanie daje prawo dowolnego
dysponowania własnością, np. sprzedaż lub darowanie komukolwiek. Na wspomniane
prace należy mieć zgodę spółdzielni mieszkaniowej lub wspólnoty lokatorów.

Przeniesienie takiego licznika wymaga odcięcia dopływu gazu w całym budynku.
Oznacza to,że uprawniona osoba ze spółdzielni musi to robić. Do tego potrzebna
jest dokumentacja techniczna, plan, zezwolenie od inż. konstruktora itp.
Papierkowa robota. Nie jest to łatwe, ale nie jest również niemożliwe. Miałaś za
słabą argumentację, lub brak znajomego króliczka;)
--
Poddasze...

:brawo:

  Re: Moja mikro kuchnia
   sarah_black38   20.03.11, 16:36 zarchiwizowany
A delikwentowi grozi wielkie bum ...

-
Poddasze...

:brawo:

  Re: Moja mikro kuchnia
   yellow_door   20.03.11, 18:01 zarchiwizowany
sarah_black38 napisała:

> A delikwentowi grozi wielkie bum ...

Niestety nie tylko delikwentowi, ale i jego sąsiadom :] Jak czytam na forum pomysły na
samodzielne lub z pomocą jakiegoś magika grzebanie w instalacji gazowej to mi włosy stają
dęba.
Ale pewnie, do góry nie poleci, czym tu się przejmować ;/

--
A lichoż mi kazało na ten statek włazić :]

  Re: Moja mikro kuchnia
   metodiw   20.03.11, 18:07 zarchiwizowany
A kto tu mówi samodzielnie lub z pomocą magika?
Tylko i wyłącznie fachowo i z pozwoleniami.

Jedynym plusem mojego, skądinąd szpetnego bloku jest obecność wszelkich
liczników energii na korytarzach. Ale gdyby mi zrobiono takie kuku, to
walczyłabym jak lwica o przeniesienie. U siebie w kuchni likwidowałam starego
junkersa nad zlewem i całą instalację doprowadzającą, nie mówiąc o rurkach od
wody i wodomierzach, no i się dało.

--
ZRESZTĄ to nie Z RESZTĄ :)

  Re: Moja mikro kuchnia
   yellow_door   20.03.11, 19:13 zarchiwizowany
Oj, Metodiw, niektórzy niestety mówią :(
Odniosłam się tylko do nich. Fachowo i z pozwoleniami to jestem raczej ZA ;) Oczywiście, że
się da, jak się chce. Tylko że w wypadku tej konkretnej kuchni to już po herbacie jest.
--
A lichoż mi kazało na ten statek włazić :]

  Re: Moja mikro kuchnia
   tennessee   20.03.11, 19:26 zarchiwizowany
yellow_door napisała:

> Tylko że w wypadku tej konkretnej kuchni to już po herbacie jest.

;-)


--
Please don't ask me what's on my mind
I'm a little mixed up, but Im feelin fine..

  Re: Moja mikro kuchnia
   yellow_door   20.03.11, 18:07 zarchiwizowany
A swoją drogą zastanawiające, dlaczego akurat TA kuchnia wzbudziła takie emocje. Dramatu
nie ma, zachwytu też nie, zwykła kuchnia.
--
A lichoż mi kazało na ten statek włazić :]

  Re: Moja mikro kuchnia
   naomi19   20.03.11, 19:16 zarchiwizowany
Niestety nie tylko delikwentowi, ale i jego sąsiadom :] Jak czytam na forum pomysły na
samodzielne lub z pomocą jakiegoś magika grzebanie w instalacji gazowej to mi włosy
stają
dęba.
Ale pewnie, do góry nie poleci, czym tu się przejmować ;/



wspaniała wypowiedz, gratuliję, właśnie ocaliłaś życie autorki wątku, dziękujemy!

--
Co powiedział Bóg po stworzeniu mężczyzny? - Pierwsze śliwki robaczywki

  Re: Moja mikro kuchnia
   yellow_door   20.03.11, 19:25 zarchiwizowany
naomi19 napisała:

> Niestety nie tylko delikwentowi, ale i jego sąsiadom :] Jak czytam na forum pom
> ysły na
> samodzielne lub z pomocą jakiegoś magika grzebanie w instalacji gazowej to mi w
> łosy
> stają
> dęba.
> Ale pewnie, do góry nie poleci, czym tu się przejmować ;/
>
>
>
> wspaniała wypowiedz, gratuliję, właśnie ocaliłaś życie autorki wątku, dziękujem
> y!


"Kwinto, kto to jest?"

--
A lichoż mi kazało na ten statek włazić :]

  Re: Moja mikro kuchnia
   naomi19   20.03.11, 19:10 zarchiwizowany

nie zrozumiałaś mnie zupełnie
nie chodzi mi o "bum"
bo raczej gazownicy znają się na rzeczy i wiedzą co zrobić żeby "bum" nie było
natomiast co by się stało gdyby pan ze spółdzielni mnie odwiedził i zobaczył, że licznik o
50cm dalej
chodzo i konsekwencje
a nie o zagrożenie życia bądź zdrowia
--
Co powiedział Bóg po stworzeniu mężczyzny? - Pierwsze śliwki robaczywki

  Re: Moja mikro kuchnia
   naomi19   20.03.11, 19:14 zarchiwizowany
Lokator nie jest właścicielem
jako takiego mieszkania,


sarah- nie masz racji w tej kwestii
mieszkanie jest kupującego, bo niby za co płaciłoby się ok 200 000zł za małe mieszkanko
w średnim mieście skoro nie byłoby kupującego?
Inna sprawa- instalacje czy liczniki. Dlatego prosi się o możliwość przesunięcia.
Podobnie do ścian- można burzyć, przesuwać po uprzedniej prośbie do spoldzielni
ona musi wyrazic zgode bo tam wiedza co moza i jak przesunac
jesli nie wyraza zgody, to dlstego ze danej sciany przesunac nie mozna, a nie dlatego, ze
mieszkanie jest ich :D
--
Co powiedział Bóg po stworzeniu mężczyzny? - Pierwsze śliwki robaczywki

  Re: Moja mikro kuchnia
   sarah_black38   20.03.11, 19:54 zarchiwizowany
naomi19 napisała:

> Lokator nie jest właścicielem
> jako takiego mieszkania,
>
>
> sarah- nie masz racji w tej kwestii
> mieszkanie jest kupującego, bo niby za co płaciłoby się ok 200 000zł za małe mi
> eszkanko
> w średnim mieście skoro nie byłoby kupującego?


Kupującego, czyli właściciela jest tylko prawo do swobodnego dysponowania
mieszkaniem w kwestii sprzedaży, darowizny, wynajmu osobom trzecim. Spółdzielnia
mieszkaniowa jest właścicielem budynku, placu pod nim, zawiaduje remontami,
sprzątaniem, mediami etc . Byłam właścicielką mieszkania własnościowego w bloku
przez 12 lat , za owo prawo zapłaciłam kupę kasy. Nie za ściany, czy rury a za
prawo. Gdy go sprzedawałam, to nie pytałam spółdzielni o zgodę. Ale jak chciałam
przenieść grzejnik to i jak najbardziej ...

Nie wiem jak to działa we wspólnocie mieszkaniowej,ale w spółdzielniach tak jest :)

No chyba ,że się coś w tej kwestii zmieniło , bo dziękuję Opatrzności ,że od
czterech lat nie mieszkam w bloku ... never agin :P
--
Poddasze...

:brawo:

  Re: Moja mikro kuchnia
   0oo.owieczka   20.03.11, 20:27 zarchiwizowany
sarah_black38 napisała:

> Nie wiem jak to działa we wspólnocie mieszkaniowej,ale w spółdzielniach tak jes
> t :)
>
> No chyba ,że się coś w tej kwestii zmieniło , bo dziękuję Opatrzności ,że od
> czterech lat nie mieszkam w bloku ... never agin :P


Od paru lat istnieje możliwości przekształcenia spółdzielczego własnościowego prawa do
lokalu w odrębną własność lokalu.

  Re: Moja mikro kuchnia
   elfia4   20.03.11, 21:44 zarchiwizowany
> Kupującego, czyli właściciela jest tylko prawo do swobodnego dysponowania
> mieszkaniem w kwestii sprzedaży, darowizny, wynajmu osobom trzecim. Spółdzielni
> a
> mieszkaniowa jest właścicielem budynku, placu pod nim, zawiaduje remontami,
> sprzątaniem, mediami etc .
Jeśli mieszkanie jest własnościowe to zwykle spółdzielnia nie jest właścicielem gruntu pod
budynkiem. Prawo własności nabywa się z ułamkowym prawem do działki gruntu leżącej
pod budynkiem. Jeśli jest użytkowanie wieczyste gruntu pod to i tak każdy z właścicieli
mieszkania płaci za swoją ułamkową część gruntu.
Owszem klatka schodowa, instalacje itd. są w użytkowaniu wspólnym. Jeśli chodzi o
przeróbki instalacji, przestawianie ścianek i wszelkie pozwolenia to wspólnota/
spółdzielnia muszą wyrazić zgodę, bo podczas załatwiania formalności związanych z
uzyskaniem pozwolenia na przebudowę czy zgłaszania remontu właściciel oświadcza się
do gruntu, a nie mieszkania. A że działka gruntu jest współwłasnością, to wymagana jest
zgoda organu reprezentującego ogół właścicieli budynku.
Spółdzielnia czy wspólnota są automatycznie stroną przy uzyskiwaniu wszelkich
pozwoleń w urzędzie miasta/starostwie.
To tak pokrótce wyjaśnienie wątpliwości skąd zgoda spółdzielni na prace w mieszkaniu
własnościowym.

Inna sprawa, ze przeniesienie licznika to koszt związany z dokumentacją techniczną,
opłatą dla gazowni za przysłanie fachowców i wykonanie prac i koszt materiałów
budowlanych (względnie koszt fachowca od remontu, czyli zaklejenia dziur, zagipsowania
ściany i pomalowania jeśli ktoś nie zrobi tego we własnym zakresie).

U mnie sam projekt przebudowy instalacji gazowej kosztuje ok 500 zł, z tym, że u mnie w
ogóle ceny usług projektowych i architektonicznych mają szalone ceny, a i tak ruch w
biznesie jest ogromny. Może w innych miastach projektanci się tak nie drożą.

  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   20.03.11, 17:09 zarchiwizowany
Ja jestem właścicielem mieszkania, gazownia licznika a spółdzielnia instalacji
gazowej.
Gazownia bez problemu się zgodziła (pan nawet stwierdził, że nic mu do tego
gdzie on wisi jeśli będzie zgodnie z zasadami ppoż) ale spółdzielnia jak we
wszystkim innym nie. Mam zamiar próbować dalej bo samo przesunięcie nie jest
skomplikowane. Ale skoro spółdzielnia nie zgodziła się nawet na antenę
satelitarną to marnie widzę swoje szanse.
A co grozi delikwentowi? Nie wiem ale myślę że znajdzie się jakiś artykuł za
naruszenie cudzej własności i spowodowanie zagrożenia pożarowego

  Re: Moja mikro kuchnia
   muchmar   20.03.11, 17:46 zarchiwizowany
Martii, mając zgodę z gazowni, zagraj ze spółdzielnią va banque i złóż pismo, że prosisz o
akceptację (a nie ZGODĘ) przesunięcia licznika gazu w twojej kuchni o 50 cm - w
załączeniu dodaj kopię zgody z gazowni. Zamów ekipę z gazowni (w Łodzi załatwia się to
w BOK przy ul. Wodnej). Umów się z gazownią na przełożenie licznika (pokryjesz tylko
koszt przeniesienia i ewentulanych materiałów). Teraz jest tendencja (przepisy w UE),
aby wyprowadzać liczniki z mieszkań w budynkach wielorodzinnych na korytarz. W
nowym budownictwie liczniki gazu są na korytarzach.
Sprawdź też dokładnie przepisy statutu waszej spółdzielni w tej kwestii - czy na pewno
muszą wyrazić zgodę.
Martii, trochę więcej determinacji.
Również więcej asertywności w relacjach z panami kafelkarzami :)
cyt. z martii_lodz: "Płytki to plan pana, które je kładł".

  Re: Moja mikro kuchnia
   naomi19   20.03.11, 19:17 zarchiwizowany
Martii, mając zgodę z gazowni, zagraj ze spółdzielnią va banque i złóż pismo, że prosisz o
akceptację (a nie ZGODĘ)

zero różnicy
--
demotywatory.pl/1989094/Jaki-kraj

  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   20.03.11, 20:55 zarchiwizowany
gdyby to było takie proste.... :(
do spółdzielni występuje się o ustalenie warunków przebudowy
czyli jeszcze lepszy wariant pisma - a mimo to ... widzicie moją szafkę

  Re: Moja mikro kuchnia
   aankaa   20.03.11, 17:46 zarchiwizowany
sprawdź czy spółdzielnia nie ma w planach wymiany instalacji gazowej. Wtedy
(podobno to nowe przepisy, przynajmniej u nas tak powiedziano) liczniki montuje
się poza mieszkaniem :) i masz problem z czapki

  Re: Moja mikro kuchnia
   martii_lodz   20.03.11, 17:22 zarchiwizowany
Każdej osobie, która wypowiedziała się na temat mojej kuchni serdecznie dziękuję.
Każdą z rad przeanalizuję a część z nich prawdopodobnie wdrożę.
Nie uzyskałam co prawda zbyt wielu rad na temat lampy ale nic nie szkodzi.
Jak tylko pojawi się dodatkowy zastrzyk gotówki i wprowadzę jakieś modyfikacje
to nie omieszkam przedstawić Wam efektów.
Teraz jednak przede wszystkim mam w planach aranżację pokoju dziecinnego więc
każdego z Was zapraszam na mój drugi wątek -
fotoforum.gazeta.pl/72,2,35,123357133.html.
Będę wdzięczna za każdą sugestię.
Tam też skrytykowano moje pomysły ale nie zdążyłam ich wdrożyć więc możecie mieć
duży udział w meblowaniu :)
A już niedługo - mam nadzieję w wakację - szykuje się remont mikro łazienki :)
Tam to dopiero będzie problem więc zanim zacznę planować utworzę wątek na
FotoForum :)
Do przeczytania :)

  Re: Moja mikro kuchnia
   metodiw   20.03.11, 17:59 zarchiwizowany
Co do lampy, jestem za prostym, kwadratowym, szklanym plafonem, np. firmy Ramko.
--
ZRESZTĄ to nie Z RESZTĄ :)

Okazje

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatnościMapa serwisu Poleć stronę znajomym  |   Zgłoś problem lub błąd