Witam,
W końcu po wielkich poszukiwaniach znalazłam moje wymarzone M4 . I co z tego , że
miało to być na rynku pierwotnym , a jest na wtórnym. I co z tego że pragnełam mieszkać
wysoko w centrum Warszawy , a jest najwyżej jak można było 5p i w centrum,ale
podwarszawskiej miejscowości... i co z tego.
Oglądając te mieszkanie przed zakupem stojąc w kuchni i wyglądając przez okno -
patrząc w dal której nie przesłaniał żaden budynek -czułam , że to moje miejsce.
Choc nie ma jednego wielkiego tarasu,ale ma dwa małe po 8 m-naprawdę jest super.
Choć ma trochę K-G no cóż bywa.
I nadszedł ten wymarzony okres by zająć się wykańczaniem ...miałam miliard pomysłów...i
nagle pustka . Nie mogę podjąć żadnej zadawalającej deczycji.
Ale pomyślałam , że z Wami bedzie łatwiej.
Mam wiele skrajnych mysli raz pragnę nowoczesnego minimalizmu ale kocham styl
amerykański,styl prowanasalski.Kocham jasnośc i biel/przełamane żywą zieloną
roslinnościa.Pargnę by mieszkanie było ciepłe i przytulne.
Melble , które są w mieszkaniu juz nie długo znikną.
Zależy mi by salon pomieścił jak najwięcej osób chcę tylko kanapę/narożnik lub dwie
kanapy stojące na przeciw siebie,stolik oraz TV na wysięgniku.
Kuchnia raczej zostaje jak jest tylko jaka kolorystyka ścian , dodatków?
Stół-uważam , że stoi w dobrym miejscu. Musze mieć stół do codziennych posiłków i
częstych wizyt gości.
I co zrobić z tym karton gipsem w przejściu ? kocham ksiązki i widziałam te 3 wnęki
wypchane na full ksiazkami. Ale to KG - nie lubie go.
Nie bardzo rozumiem , dlaczego narzekasz? Mieszkanie fajne, wysokie, ładne drzwi
( jedynie meble w pokoju mi się nie podobają, ale to mnie nie Tobie). A k-g? Nie
podoba się Tobie to w rękę młotek , puk, puk, puk i po kłopocie :D. Przestrzeń
większa się zrobi i będzie miejsce na regały na książki.
--
Poddasze...
A własnie zapomniałam dodac , że mieszkanie ma 3m wysokości.
I nie narzekam ;-) to mieszkanie dla mnie ma potencjał i czuje sie w nim cudnie.
dlatego je kupiłam ;-)
Meble nie moje-wszystkie do wyrzucenia !!!
Cała ściana od podłogi po sufit w ksiązkach - super pomysł.
Tylko ten kurz ;-)
W całkiem niezłym stanie udało Ci się nabyć to własne M. Kuchni by wogóle nie
ruszała, nawet kolor gra, podłoga mierzi - te płytki nie widać dobrze ale chyba
nie najwyższych lotów. Fajnie, że meble z salonu wylatują bo nie warte zostania,
możesz tam wszystko zrobić (byle nie to z inspiracji - okropieństwo).
Karton z tymi półeczkami jest połączony ze ścianką stanowiącą osłonę boków
zabudowy słupkowej, jak to ruszysz to nie wiem jak wybrniesz, ja by nie ruszała
chyba, żeby zrobić totalną rozpierduchę łącznie z kuchnią. Tymczasem wyłóż
szkłem by łatwiej odkurzyć i wypełnij książkami jak jest.
I minimalizm i skandynawski się sprawdzi przy tej kuchni, tylko podejście inne.
Okno w fajnym kształcie, widok też, jak jest wysoko to ja bym osobiście też
puste zostawiła bo lubię surowość okien bez dekoracji ale nie każdy lubi.
Jak już będziesz malować to ta szarość mogłaby być bardziej popielata niż
niebieskawa, chyba, że na zdjęciach tak wyszła.
Przede wszystkim gratulacje! Jakiekolwiek miejsce, o ktorym mozna powiedziec, ze "nie
planuje nic w oknach" ma z reguly wielki potencjal. No, sa oczywiscie wyjatki ale ja tu nie
o tych, co odsiaduja wyroki :)
Troche to zdjecie kojarzy mi sie z "eleganckimi" kawiarnio-barami z lat 70tych, czy jakimis
pomieszczeniami typu lounge. Mam nadzieje, ze nie to mialas na mysli, piszac o stylu
amerykanskim...
Chyba zbyt pochopnie użyłam stylu amerykańskiego... nie do końca znając jego
znaczenie :-) .
Rozumiem,że zdjęcie które dodałam jako inspiracja odpada. Ok.
Ale co myślicie ? Jak zrobić salon ? Narożnik ? Kanapy dwie ?obok siebie.
Jaką kolorystykę ?
"Chyba zbyt pochopnie użyłam stylu amerykańskiego... nie do końca znając jego
znaczenie :-)"
Nie, niekoniecznie, tylko nie ma jakiegos jednego stylu amerykanskiego. Jest ich sporo i
chcialabym wiedziec o ktory Ci chodzi, zeby byc w stanie ewentualnie cos podpowiedziec.
Natomiast zalaczona inspiracja istotnie powinna odpasc :)
Bedziesz sie musiala jakos konkretniej okreslic, bo styl prowansalski i modern minimalizm
to groch z kapusta.
Jezeli chodzi o styl amerykanski to, zeby wymienic tylko kilka, mamy: Shaker, Amish, Arts
and Craft, Mission, Craftsman, Colonial, Country, itd. Wiekszosc z nich ma oczywiscie
swoje korzenie w stylach europejskich, ktore w lokalnych amerykanskich warunkach
ewoluowaly i zmienialy sie juz niezaleznie od praprzodkow.
Jak widzisz jest w czym wybierac. Niestety, amerykanski styl zwykl sie kojarzyc z masowa
tandeta i kiczem, co zreszta, jak widac czasem chocby z tego forum, nie jest unikalne
tylko dla tego kraju ;)
Womysiu, jakos sie zrobilo ponurawo w tej kuchni po zdjeciu gornych szafek. Czy sadzisz,
ze moze warto ja w takim ukladzie przemalowac na jakis jasniejszy lub weselszy kolor? A
moze polki zamiast tych szafek zalatwia sprawe?
studioswiatla.pl/Kinkiet_Thiny_Slim_12-2157.html
a szafeczka od stolarza lakierowany mdf - powinna kosztować nie więcej niż 1,300 zł.
moim zdaniem do tych szarości ze szlaczkiem czerwony ładnie kontrastuje - może być też
pomarańcz albo czerń...
ewentualnie taki gotowiec z ikea w kolorze grafitowym:
www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/80204357/
--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi
roznieca się ogień i opala dom' - jonathan carroll
łazienka naprawdę spoko (no może za wyjątkiem makówek czy plemników ze zbyt
długimi wiciami - różnorodność skojarzeń dowolna), pomysł z szafką i kinkietem
świetny co do kształtu, kolor - pełną dowolność i kontrast większy czy mniejszy.
W kuchni jednak szafek bym nie ruszała, te dwie podwójne nie ujdą, największy
chaos wprowadza okapowa, może wolnowiszący okap zamiast niej taki właśnie prosty
w literę T.
Rurka szpeci, nie widać czy pomalowana jest na kolor ściany? Coś się tam przy
niej dzieje. Można ją pomalować na kolor na kawałkach ciemnych płytek na podobny
kolor toby się lepiej wtopiła w tło.
Fajnie, że na podłodze masz deskę.
Co do stylu jeszcze to raczej w tym wnętrzu nie powinno dziać się za dużo. Nie
jest aż tak przestronnie żeby na tej przestrzeni wprowadzać zbyt dużo. Dwóch sof
będzie trudno ustawić. Jeśli postawisz je po ścianach to w rogu powstanie
dziura, którą nie będzie wiadomo czym wypełnić, natomiast na środku chyba nie ma
miejsca. Już lepiej narożnik można oglądać tv czy czytać z wyciągniętymi nogami
;) choć osobiście wolałabym niedużą sofę i wygodny fotel sztuk 1.
Nie lubie koloru czerwonego-ale uważam , że w tym przypadku będzie wyglądało super.
I kuchnia masz rację , że okap w kształcie litery T będzie wyglądał nie źle.
Powiedźcie mi proszę co z tym salonem ?!!Jaki styl naroznika / kanapy kupić ?
Jaki kolor? Ja lubię biały -ale jest on mocno nie praktyczny.
A jaki materiał skóra ? Tkanina?
Osobiscie wolę tkaninę.
Ale nic nie znalazłam sensowengo .
Jak i gdzie mam powiesić TV ? Myślałam,o wysięgniku na ścianie tuż przy oknie .
Proszę pomóżcie - muszę zamawiać kanapę- a nic nie mogę znaleźć.
A stół przy kuchni ? Myślę,że musi zostać w stym samym miejscu.
A może jakies nietypowe krzesła postawic tam w jakimś intensywnym kolorze ?
Dobrze, że zostają tylko wykładzina i tapeta ;) a wyfruwa lampka z kloszem jakby
odwrotnie nałożonym i te dziwne kule bańki;) Łóżko jeśli jest z tapicerowanym
zagłowkiem to polecam kupić takie samo, bardzo fajne i wygodne do czytania w
łóżku, na dekoracjach okien sie nie znam ale zasłonka czy firanka ze spływającej
tkaniny w neutralnym kolorze byłaby chyba ok. Fiolety mi nie leżą w tym wnętrzu
tak patrząc na pościel.
w sypialni szkoda, że znikną te kinkiety, bo są ciekawe :-) teraz gryzą się niesamowicie z
tapetą z wzorkiem galmour, ale jakby tapetę zmienić na coś "gadającego" z kulkami -
mogłoby być interesująco :-D
;
--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi
roznieca się ogień i opala dom' - jonathan carroll
te kule z sypialni są bardzo fajne ale gryzą się z tapetą, wykorzystaj je w np
łazience co w połączeniu z bardziej wyrazista szafką pod umywalką da ciekawy efekt
o ile dobrze zrozumiałam, to poprzedni właściciele zabierają po prostu łóżko ze sobą.
ja bym zrobiła duży, szeroki zagłówek od ściany do ściany. najlepiej tapicerowany. ładnie
by wyglądał i byłby wygodny. do tego lekkie zasłony i ewentualnie roleta. przy dwóch
kinkietach, ta lampa podłogowa jest już całkiem niepotrzebna.
a wracając do salonu: narożniki lepiej się sprawdzają do oglądania tv. do przyjmowania
gości dwie kanapy byłyby lepsze, ale - jak już wcześniej wspomniano - nie bardzo jest na
nie miejsce.
może wstawić jedną kanapę/narożnik i do niej podłużną otomanę (pufę?) niekoniecznie
tak pikowaną jak te na zdjęciach:
pinterest.com/pin/359820505/ pinterest.com/pin/274201912/
pufa na nóżkach mogłaby służyć w zależności od potrzeby jako siedzenie lub stolik, a
taką bardziej typową pufę można by wsunąć pod stolik, żeby nie przeszkadzała na
codzień, a wyciągać dla gości.
Prosze pomózcie mi jaka mam dac kanapę do salonu.
Byłam ostatnio w Ikea i znalazłam taką sofe,która jest bardzooooo wygodna.
Co myślicie o niej ? Serio Ja nie mam pomysłu.
Wolałabym narożnik , ale niestety nie mogę znaleźć nic ładnego.
Bardzo prosze pomóżcie . co jest teraz modne ...
tidafors jest brzydka, ale wygoda, jaką daje w pełni to rekompensuje,
przynajmniej nam
używamy od kilku miesięcy i polecam do siedzenia/leżenia, niekoniecznie do
patrzenia nań;)
> tidafors jest brzydka, ale wygoda, jaką daje w pełni to rekompensuje,
> przynajmniej nam
> używamy od kilku miesięcy i polecam do siedzenia/leżenia, niekoniecznie do
> patrzenia nań;)
Mariolko, Tobie mogę wybaczyć nawet tę sofę, bo rekompensujesz jej wygląd
ciekawą aranżacją całości.
Ogółem jednak ta seria kanap jest "krowiasta" i żywcem przypomina wszystkie
targowe skóropodobne "dmuchane" wypoczynki :(
--
"Jesteś tym, na czym siedzisz." (Gregory House)
Też mi przeszło przez myśl, że to mogą być Artemide.
Pytanie, czy poprzedni właściciel nie zabierze. Bo ja mam wrażenie, że obecna
właścicielka ma dużo mniej pojęcia o urządzaniu, niż poprzedni :(
W gruncie rzeczy sens będzie doradzać, kiedy zrobi zdjęcia mieszkania
opróżnionego przez byłych.
--
Skoro taka jesteś pewna swego gustu - załóż swój wątek. - by womysia
> Też mi przeszło przez myśl, że to mogą być Artemide.
> Pytanie, czy poprzedni właściciel nie zabierze. Bo ja mam wrażenie, że obecna
> właścicielka ma dużo mniej pojęcia o urządzaniu, niż poprzedni :(
To całkiem prawdopodobne biorąc pod uwagę chociażby już "zastan"ą estetykę
mieszkania.
>
> W gruncie rzeczy sens będzie doradzać, kiedy zrobi zdjęcia mieszkania
> opróżnionego przez byłych.
Yyyy... a dlaczego nie kupiłaś tej z ikei?
Moim zdaniem była lepsza niż ta "trędi" skórzana kanapa, która wygląda na zwalistą.
Masz rewelacyjną w stosunku do ogółu bazę zostawioną przez byłych właścicieli. Nie
musisz kuć ścian, fal dunaju z halogenami na całym suficie, ściągać plastikowych paneli
czy zamalowywać wszędobylskiej jajecznicy z rozgotowanym groszkiem i duszną morelką
na ścianach.
Ale narazie mam wrażenie, ze chcesz zepsuć tę bazę. To już bardziej podobał mi się
narożnik byłych właścicieli. Serio.
Mam nadzieję, że następnym ruchem nie będzie zakup witrynki i szafki rtv w kolorze
wenge i tryptyku z allegro? Jeśli jeszcze w oknach powiesisz firanki makarony to wogóle
załamię ręce...
Jeśli masz kupować pochopnie meble, to lepiej pomieszkaj jakiś czas na podłodze i
przemyśl dwa razy każdy zakup.
Jej wygoda akurat została doceniona.
Kupiona kanapa wydaje się być zwalista i mniej wygodna.
Poszukałam w necie tych kanap i jeśli z boku wygląda tak jak to co widziałam, to musi być
wielka i szeroka. W małych wnętrzach szkoda miejsca na tak szerokie podłokietniki i równie
szerokie oparcia zabierające przestrzeń we wnętrzu i nie dające w zamian większej
powierzchni do siedzenia.
Zresztą od zadania pytania o kanapę, do twojego zakupu minęło ledwie kilka dni. To
niedużo jak na decyzję o tym na czym chcesz siedzieć i o co się potykać przez
prawdopodobnie wiele lat.
Zastanawiam się nad kolorami w mieszkaniu.
Salon i kuchnie chcę zrobić w kolorach biało-czarno-szarych.
Podoba mi się malowanie farbą olejną i chciałabym pomalować na czarną farbą olejną tę
ścianę gdzie są półki.
A środek biały lub szary.
Czy będzie to zbyt duży element pomalowany na ciemno ?
Tak jak pisałam wcześniej chcę tam ustawić kasiązki.
Już pisałam: zrób zdjęcia mieszkania opróżnionego przez poprzednich
użytkowników, będzie widać, co zostało i łatwiej będzie doradzać.
Jeżeli kuchnia jest widna a szafki wystarczająco jasne, można pomalować ściany
na dość ciemną szarość.
--
Tylko nie stawiaj nic na meblach! ;)
Wiem, będzie łatwiej ale niestety jeszcze nie mam kluczy dostanę je na początku grudnia.
Dlatego juz się zastanawiam co mam kupić i jak zrobić - ponieważ chcę wprowadzić się na
świeta.
Ale może uda mi się do nich pojechać w przyszłym tygodniu i zrobię więcej zdjęć.
Kuchnia ma białe meble i jest bardzo jasna więc mogę użyć ciemniejszego koloru.
Salon chcę zrobić na jasno więc jakis ciemnieszy element mógłby być.
Lubimtia, widzę że jesteś w gorącej wodzie kapana (i uwierz mi rozumiem to doskonale) , ale nie
kupuj nic dopóki się nie wprowadzisz.W przeciwnym razie bedziesz na najlepszej drodze żeby
popsuć fajną bazę którą masz.
Wprowadz się najpierw, rozpakuj, na spokojnie zastanów się czego ci trzeba,czego ci brakuje.
Najpierw skup się na zebraniu do kupy kilku inspiracji i koncepcji przewodniej - nadal nie wiemy co
Ci się podoba (szczerze mam nadzieję,że nie ta fototapeta kilka postów wyżej).
Potem wybierz kolory i pomaluj ściany, wtedy będziesz widziała jakie meble najlepiej zagrają itd itd.
Z pewnością zajmie to mniej czasu,niż ewentualne łatanie i naprawianie, o kosztach nie
wspomniawszy.Przy odrobinie pomyślnych wiatrów ,zdążysz na świeta.
--
A 10.04.2010
No w sumie macie rację . Powoli i spokojnie .
I chyba tak zrobię ... A czy możecie mi pomóc z kolorami ponieważ je muszę ustalić na
początku.Chodzi głównie o salon kuchnie przedpokój korytarz.
Moja propozcyja jest taka:
salon :biały
Kuchnia ściany z szafkami : szare
Sciana z KG ten sam szary co w kuchni.
A korytarz nie mam pojecią ? Może biały ?
Wiecie miałam takie marzenie by mieć długi korytarz w mieszkaniu -i mam.
I chciałam na nim powiesić bardzo dużo zdjęć w ramkach - ważnych zdjęć -moich ,
rodziny,przyjaciół. Taki album na scianie. Ramki różnej wielkości i różnych kolorów .
Chwilę mnie nie było.
Przesyłam zdjęcia mojej podłogi dębowej. Mieszkanie jest jeszcze nie skończone,ale
podłoga już jest. Mi się bardzooo podoba ten efekt .
Chcę dać grube listwy przy podłogowe w kolorze drzwi , a może lepiej w kolorze podłogi ?
Co sądzicie ?
Problem jest taki - że w kuchni płytki na podłodzę są wykończone na falisto.
I nie mam pomysłu jak wykończyć by nie było żadnej listwy .
Ja nie cierpię listw-ale co zrobić?!
skoro kładziesz nową podłogę drewnianą, to przecież możesz skuć przy kuchni ten łuk i
ułożyć deskę zostawiając proste ładne łączenie wypełnione korkiem pod kolor desek.
--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi
roznieca się ogień i opala dom' - jonathan carroll
Płytki są faliste. Podobno jest jakiś specyfik który jest korko podobny i mozna to będzie
wypełnić. Zobaczymy. W wakację będę zmieniała podłogę więc wtedy pokombinuje.
Na razie chce się jak najszybciej wprowadzić.
jak nie wiesz co zrobić zamiast srebrnej listwy, zrób tak jak ja- nie rób nic, mieszkaj z
dziurami i czekaj aż coś wymyślą, co srebrna listwą nie będzie...-żartuję
zobacz są fajne kity drewniane, może dobierzesz kolor (ja nie mogę, ale do dębu powinien
być)
listwy wiadomo...białe!:)
--
"I'm at war with obvious" - sami zdecydujcie, czy słuchać moich rad:P
Fruziu, w naszym przypadku podloga po glebokim cyklinowaniu otrzymala cztery warstwy
poliuretanu polblyszczacego do drewnianych podlog (on jest na bazie wodnej). Ani matowej
ani wysokoblyszczacej podlogi nie chcielismy. 24 godziny po nalozeniu pierwszej warstwy
podloga zostala lekko potraktowana bardzo drobnym papierem sciernym (#100 albo #120),
odkurzona i dokladnie wytarta wilgotnymi scierami, nastepnie pokryta dwiema lekkimi
warstwami poliuretanu. Po 12 godzinach schniecia znow drobny papier scierny, odkurzanie,
dokladne wycieranie wilgotnymi scierami i kolejna warstwa poliuretanu.