FotoForum
Załóż konto »

Wnętrza mieszkań Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   16.02.12, 11:13 zarchiwizowany
cześć,

kupiliśmy dom, nie jak wstępnie planowalismy w anemonach.
Chyba fajniejszy bo z garażem a przede wszystkim większy

Mam dylemat czy wydzielać w salonie pokoik czy też nie?
Na chwilę obecną salon wraz z kuchnią ma 57m2 -w projekcie zaznaczono
możliwość wydzielenia na ww powierzchni pokoiku o powierzchni 13 lub 10m2.
Jakie jest Wasze zdanie ?

Może na załączonej fotce źle widać wymiary, więc jeszcze raz dodam je od siebie:

PARTER

ww. salon + kuchnia 57m2

łazienka 4,45m2

wiatrołap 8,54m2

kotłownia 1,95m2

garaż 18,50m2


PIĘTRO

sypialnia 21,30 m2

pokój 18,23 m2

pokój 16,36 m2

komunikacja 13,59m2

garderoba 3,22m2

łazienka 15,73m2


  Re: już nie dom w anemonach :)
   gabers   16.02.12, 11:18 zarchiwizowany
hm
iskierko, ale z tym to chyba na Plany i Wizualizacje...
Trochę szkoda tamtego, był jakby prostszy:)
a kuchnia jaka będzie?:)


--
"Dziś możemy oglądać jedynie strzępy dawnej
światłości, skąpane w kanciastych cieniach wielkopłytowej architektury"(z
"blogowych" poezji)

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   16.02.12, 11:38 zarchiwizowany
Gabers, kuchnia przeniesiona ofc :)
Narazie nie wznawiałam tego tematu z mężem bo duzo innych, pilniejszych tematów
przed nami - własnie podjęcie decyzji czy wydzielać pokój a po drugie musimy
rozplanować gniazdka :]

Na wizualizacjach pisałam, ale mam wrażenie, że nikt tam nie zagląda :(:(:(
Chętnie dorzucę zdjecia wnętrz, tylko poki co w srodku gołe cegły :-P

  Re: już nie dom w anemonach :)
   ethomas   16.02.12, 11:20 zarchiwizowany
Czyli maz wygral batalie... Anemony mi sie bardziej podobaly, ten to taki
troche "Kowalski" jak dla mnie

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   16.02.12, 11:36 zarchiwizowany
no on jest taki zwykły... to prawda, ale powiem Wam, że mi nie przeszkadza
Anemony miały znacznie bardziej nowoczesną formę a ja chyba ciągle taki standard
jestem...
Suma sumarum osiągnęlismy kompromis, garaż i piec jest ale za to super
lokalizacja no i wieksza powierzchnia

  Re: już nie dom w anemonach :)
   gabers   16.02.12, 11:42 zarchiwizowany
nie wiem, ja jest na PiW
ale ja bym nic nie wydzielała, a w sumie to na tym planiku mało widać.
Może zrób z niego wycinek, tej części parteru?
aaa, i plis, nie rób takiego narożnego kominka.....


--
"Dziś możemy oglądać jedynie strzępy dawnej
światłości, skąpane w kanciastych cieniach wielkopłytowej architektury"(z
"blogowych" poezji)

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   16.02.12, 11:49 zarchiwizowany
Kurcze, mam ten plan w PDF wrrr nie umiem wydzielić :] Gamoń jestem ;)

Mówisz, że narozny zły ? Oki, zapamietuje :D

  Re: już nie dom w anemonach :)
   basia_jas   16.02.12, 13:27 zarchiwizowany
jest kilka łatwych sposobow
albo otwórz go w np paincie
albo
zrób print screen i wklej do np painta

i wtedy wydziel
--
walizka-baji.blogspot.com/

"wiara czyni cuda"

  Re: już nie dom w anemonach :)
   bluemka78   16.02.12, 13:30 zarchiwizowany
Jesli Wam pokoj na dole nie potrzebny to zadnego bym nie robila. A tam gdzie na planie
ten pokoj to bym zrobila kuchnie otwarta na ta czesc, gdzie zaznaczona kuchnia. Na
miejscu starej kuchni stol jadalny i reszta salon.
To jest dom blizniak? Jesli tak to mam nadzieje, ze wiesz jak bardzo slychac sasiadow :/
--
[url=http://www.suwaczki.com/][img]
http://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv73e8lr4zvs.png[/img][/url]

  Re: już nie dom w anemonach :)
   gabers   16.02.12, 13:38 zarchiwizowany
a propos kominków w rogu:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,35,133294390.html
--
"Dziś możemy oglądać jedynie strzępy dawnej
światłości, skąpane w kanciastych cieniach wielkopłytowej architektury"(z
"blogowych" poezji)

  Re: już nie dom w anemonach :)
   womysia   16.02.12, 13:45 zarchiwizowany
oj, tak - żadnych narożnych gargamelowatych kominków!

domek niestety mniej ciekawy niż anemony - ale i tak najważniejsze WNĘTRZE przecież! ;-)

--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi
roznieca się ogień i opala dom' - jonathan carroll

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   16.02.12, 14:23 zarchiwizowany
Tak, to blizniak
Sąsiadów juz znam - małżeństwo z dwoma dziewczynkami, moja córa bedzie miała
kolezanki.
Wiem jak slychac, bo 15 lat mieszkałam w szeregówce.
Mąz czesto wyjezdza w delegacje na 2-3 tygodnie a ja mimo, iż stara baba to boje
sie sama spac ;) (nooo teraz z dzieciem, niecaly rok) tak wiec sasiedzi za
sciana bardzo mi na reke!

  Re: już nie dom w anemonach :)
   bluemka78   16.02.12, 14:28 zarchiwizowany
Ano chyba ze tak :) Ja cale zycie w blokach, a po sprzedazy mieszkania najpierw
wynajelismy mieszkanie w tzw. apartamentowcach na parterze by miec ogrodek.
Masakra, myslalam ze stado koni lata u sasiadow nad nami (mimo ze normalnie
uzytkowali mieszkanie), z nadzieja na poprawe przenieslismy sie do blizniaka, no i
wlasnie stad ta uwaga. Ja nie moge sie doczekac ciszy i spokoju dookola z kolei :)
Najwazniejsze zebyscie Wy byli zadowoleni :)
--
[url=http://www.suwaczki.com/][img]
http://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv73e8lr4zvs.png[/img][/url]

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   16.02.12, 14:48 zarchiwizowany
Womysiu, mam nadzieje, ze przy Waszych, nieocenionym wsparcie uda nam się jakoś
zorganizować z głową wnętrza :)

  Re: już nie dom w anemonach :)
   jestemeco   16.02.12, 14:25 zarchiwizowany
iskierkaaa napisała:
>
> garaż 18,50m2


garaż w budynku? dlatego, że mniejszy podatek?hmmm

Ja swój zlikwidowałam.
Uważam, że ja i moja rodzina jest ważniejsza od samochodu,
który gości pod gołym niebem i nie narzeka, a ja razem z nim.
>
>
> PIĘTRO
>
> sypialnia 21,30 m2
>
> pokój 18,23 m2
>
> pokój 16,36 m2
>
> komunikacja 13,59m2
>
> garderoba 3,22m2
>
> łazienka 15,73m2

te wymiary to są po podłodze?
a ścianka kolankowa jaką ma wysokość; mogę zgadnąć? 50cm?

garderoba o pow. 3m2 - nie da się do niej wejść.
A to już nie jest fajnie.
Lepiej wywalić ściankę i zabudować szafę.
Będzie taniej i funkcjonalniej.


  Re: już nie dom w anemonach :)
   bluemka78   16.02.12, 14:33 zarchiwizowany
> garaż w budynku? dlatego, że mniejszy podatek?hmmm

Nie, dlatego ze wsiadasz do odsniezonego, cieplejszego samochodu. W lecie z kolei nie
do nagrzanego. Do tego wyjezdzajac z domu przy brzydkiej pogodzie nie musisz nawet
nosa wychylac na zew. Rodzinie z malymi dziecmi tez to ulatwia zycie. Garaz wew. jest
ulatwieniem dla nas, a nie udogodnieniem dla samochodu.
--
[url=http://www.suwaczki.com/][img]
http://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv73e8lr4zvs.png[/img][/url]

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   16.02.12, 14:42 zarchiwizowany
Dokladnie tak jak mówi bluemka

Obecnie u teściow auto nie w garazu tylko pod chmurką i przeklinam, że muszę w
chociażby dzisiejszą pogodę wychodzić na dwór. Do tego skrobanie auta, odśnieżanie.
U rodziców również garaż w budynku, brama na pilota i wg mnie idealne
rozwiązanie, bo wsiadam do ciepłego auta a do tego nie muszę niemowlaka wlec np
w deszczu do samochodu.

Lokalizacja blizniaków bardzo mi odpowiada, bo jest to wieś a zarazem blisko
miasta. Dookoła właściwie pola i łąki , gdzieniegdzie nowe domki.
Ja naprawdę nie krzywduję sobie, że to bliźniak :) bom ja dziecko szeregówki :)
podstawa, trafić tylko na dobrego sąsiada :)

  Re: już nie dom w anemonach :)
   womysia   16.02.12, 15:27 zarchiwizowany
garaż - podpisuję się. dla kogoś kto sporo jeździ jest to wspaniałe udogodnienie w naszym
klimacie.

a co do bliźniaków - w polskich przepisach jest od niedawna obowiązek aby oba bliźniacze
budynki miały własną ścianę a między nimi jest obowiązkowa pustka. także obecnie
sprzedawane bliźniaki są już całkiem komfortowe jeśli chodzi o ciszę. wiem, bo moi rodzice
też mieszkają i nic nie słychać. a brak stukających w sufit lokatorów piętro wyżej -
bezcenny...

--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi
roznieca się ogień i opala dom' - jonathan carroll

  Re: już nie dom w anemonach :)
   bluemka78   16.02.12, 19:25 zarchiwizowany
Womysiu ja mieszkam w nowiutkim blizniaku, jesteśmy pierwszymi wynajmujacymi więc tez
pewnie musi mieć wszystko jak należy. Wiadomo normalnych rozmów nie słychać, ale ja mam
za ściana rodzine tez z dwójka małych dzieci, ktore płaczą w nocy, wiadomo jak to dzieci w
dzien tez krzycza, placza. Tez mam na szczęście fajnych sąsiadów więc podogadywalysmy sie
kto gdzie ma sypialnie, zeby sie nie budzić itp. :) ale fakt, faktem takie głośne zachowania
niestety mocno słychać, jakieś fleciki itp.
--
[url=http://www.suwaczki.com/]
[img]http://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv73e8lr4zvs.png[/img][/url]

  Re: już nie dom w anemonach :)
   womysia   16.02.12, 19:31 zarchiwizowany
bluemko, normy budowlane normami, ale schrzanić wszystko mogą wykonawcy :-D może
ściany zrobili z połączeniami jakimiś, po których odgłosy się przenoszą? albo ściana nie jest
odpowiedniej grubości, albo nie jest to porządny ceramiczny pustak tylko jakiś materiał
gorzej izolujący... wiadomo lepszy dom wolnostojący!

--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi
roznieca się ogień i opala dom' - jonathan carroll

  Re: już nie dom w anemonach :)
   jestemeco   16.02.12, 19:48 zarchiwizowany
wszystkie "za garażem w domu" są ważne.
Jednak najważniejsze dla mnie jest zdrowie.
Włączanie silnika samochodu łączy się ze spalinami,
a te wszystkimi widocznymi i nie szparami przedostają
się do domu.
I to jest główny powód, dla którego nigdy nie będę
miała garażu w bryle domu.

Często bywam u sąsiadów zza Odry i tam
widziałam tylko garaże wolnostojące.
Może mam znajomych "wolnogarażowych"?

Oczywiście każdy ma inne upodobania.
Ja tylko wyraziłam swoje zdanie.

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   16.02.12, 14:44 zarchiwizowany
JEśli chodzi o garderobę to zastnawiałam się nad zmniejszeniem powierzchni
łazienki np z 15 do 10m3 i wydzielenie własnie tam garderoby

Również myślę, czy by nie wydłużyc nieco ściany od kuchni

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   17.02.12, 08:03 zarchiwizowany
Womysiu, nie wiedziałam o tych nowych przepisach.
Suma sumarum, wolę już płaczace dziecko za sciana niż samotnośc, gdy mąz
wyjedzie w delegację :)
Umarłabym ze strachu śpiąc sama :D Jakaś niereformowalna jestem...

A co do garażu... przecież auto moment jest odpalone, poza tym wchodzę do
garażu, najpierw otwieram bramę pilocikiem siedząc już w aucie i dopiero potem
wyjeżdzam.
Dla mnie wsiadanie do zamarznietego auta zimą to przekleństwo.
Jednak wiadomo - co kto lubi :)

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   16.02.12, 14:35 zarchiwizowany
może teraz lepiej ?

no własnie kuchnie zaplanowałam w miejscu ewentualnego pokoiku

  Re: już nie dom w anemonach :)
   gabers   16.02.12, 14:51 zarchiwizowany
ja bym ten pokój zostawiła - na gabinet, na gości, na co tam jeszcze. Garderobę,
rowerownię, wózkownię:)
Tak kuchnia by była zaraz na wejściu - a po co, skoro tam tyleee miejsca w tej
salono-kuchni.

--
"Dziś możemy oglądać jedynie strzępy dawnej
światłości, skąpane w kanciastych cieniach wielkopłytowej architektury"(z
"blogowych" poezji)

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   16.02.12, 14:57 zarchiwizowany
Gabers, mama to samo mi radzi, że taki pokoik zawsze się przyda... z drugiej
strony sama nie wiem czy ograniczać przestrzeń..
Moje osiedle to w sumie 3 rzędy bliźniaków i widziałam, że kilka osób właśnie
wydzieliło sobie pokoik..
Jestem w kropce - no ale pilniejsze póki co, to wyznaczenie gniazdek :)

Są jakies wytyczne?

I wiecie co dziwnego w tym domku jest? Nie ma wew schodów :)
Sami musimy podjąć decyzję czy żelbetowe obkładamy drewnem, czy ażurowa, lekka
konstrukcja drewniana... tego tez nie wiem jeszcze.

Również martwi mnie moja sypilania, bo pojęcia nie mam jak logicznie zaaranżować
21m2 :D

  Re: już nie dom w anemonach :)
   gabers   16.02.12, 15:07 zarchiwizowany
od nadmiary głowa nie boli:)

ee, kuchnia i salon mają 44 m - to mieszkanie dwupokojowe:)

a co ma być z gniazdkami?
Nad podłogą, ile się potrzebuje - w takim gościnnym to pewnie po 2 na każdej
ścianie. Ale w salonach zależy, gdzie TV itd.
Raczej więcej niż mniej:)


--
"Dziś możemy oglądać jedynie strzępy dawnej
światłości, skąpane w kanciastych cieniach wielkopłytowej architektury"(z
"blogowych" poezji)

  Re: już nie dom w anemonach :)
   cui   16.02.12, 15:54 zarchiwizowany
Mnie trochę drażni przejście do kotłowni przez garaż - ale to pewnie nie do zmiany.
No i zależy co w tej kotłowni będzie - jak tylko piec to luz ;)
Sypialnia duża - może właśnie tam zrobić jakąś fajną garderobę?

Gabers ma rację - gniazdka tam gdzie potrzebne i ile potrzebnych. Przemyśl za to
dobrze gniazdka w kuchni - ja swoich nie przemyślałam, w trakcie budowy
zmieniłam zamysł i zostałam z gniazdkami nad płytą indukcyjną ;)

  Re: już nie dom w anemonach :)
   hazo   16.02.12, 16:04 zarchiwizowany
Jak będziesz myślała o gniazdkach, to może przemyśl też wyłączniki, a właściwie na jakiej
wysokosci je umieścić. Moja córka zrobiła wszystkie wyłączniki na wysokości opuszczonej
dłoni. Bardzo to wygodne. Nie trzeba sięgać wysoko.
Brakuje mi w tym domu pomieszczenia na spiżarnię, pralnio-suszarnię i garderobę.

  Re: już nie dom w anemonach :)
   gabers   16.02.12, 16:19 zarchiwizowany
może właśnie w tym pokoiku przy wejściu?

Lubię nisko włączniki - są fajne w nowoczesnych wnętrzach

--
"Dziś możemy oglądać jedynie strzępy dawnej
światłości, skąpane w kanciastych cieniach wielkopłytowej architektury"(z
"blogowych" poezji)

  Re: już nie dom w anemonach :)
   aqua48   16.02.12, 16:23 zarchiwizowany
Ja bym ten pokoik zostawiła - przyda sie w przypadku kiedy np. ktoś choruje i nie trzeba do
niego ganiać po schodach z każdą herbatą, czy lekarstwem i odpowiadać z dołu na pytania
typu: a co teraz robisz?
Poza tym wygodniej jest kogos przenocować w takim pokoiku na uboczu. A salon o wielkości
54m to przydaje się w przypadku nauki jazdy na rowerze, albo rolkach. w innych sytuacjach
salono-kuchnia o pow 40m całkowicie wystarcza :)

  Re: już nie dom w anemonach :)
   womysia   16.02.12, 16:26 zarchiwizowany
ja bym właśnie zrobiła kuchnię w miejscu ewentualnego pokoiku, reszta open space, a
kotłownię zdecydowanie zamurowała od strony garażu i wejście do niej z holu w mieszkaniu.
warto powiększyć to miejsce i mieć tam taką mini garderobę/schowek.

--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi
roznieca się ogień i opala dom' - jonathan carroll

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   16.02.12, 16:42 zarchiwizowany
rany mam mętlik w głowie co do tego salonu - robić pokoik czy nie robić...
raz mysle, że jest to uzasadnione innym razem, że lepiej open space
chyba wiem jak sie skonczy - Tż zadecyduje

Słuchajcie, a jaka to jest wysokość wyłączników, tak jak sugerujecie
Ile cm od ziemi ?

Womysiu, fajny ten pomysł z kotłownią. Wedle planu miała byc własnie tylko na
piec ale wydaje mi się, że warto powiększyc.
Przekaże meżowi ;)

Tez uwazam, że brakuje chociażby małej spiżarki... na słoiki, napoje - cokolwiek
- no ale trudno :|

  Re: już nie dom w anemonach :)
   hazo   16.02.12, 16:54 zarchiwizowany
iskierkaaa napisała:
> Słuchajcie, a jaka to jest wysokość wyłączników, tak jak sugerujecie
> Ile cm od ziemi ?
>
Nie wiem ile cm od ziemi, ale opuszczona ręka trafia na wyłącznik i pstryka. Bez
podnoszenia jej w górę czy schylania się.

  Re: już nie dom w anemonach :)
   tumoi   17.02.12, 02:32 zarchiwizowany

  Re: już nie dom w anemonach :)
   bucketofsoda   17.02.12, 12:45 zarchiwizowany
Iskierka, ja bym zrobiła taką małą rewolucję na parterze.

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   17.02.12, 13:43 zarchiwizowany
o kurcze !!

OD razu dodam, ale to pewnie nie zmienia faktu - że nasz dom ma układ po lewej
stronie, czyli klatka ze schodami na górę po prawej stronie

O kurde, wiele to ja z tego nie rozumiem ??
Co to L, P ?? i jeszcze K i Z ?
Przepraszam, ale ja kompletnie nie z branzy....

Możesz w telegraficznym skrócie napisać co zmieniłaś ?? Baaardzo Ci dziękuje za
poświecony czas !!

  Re: już nie dom w anemonach :)
   bucketofsoda   17.02.12, 14:11 zarchiwizowany
Układ by się nie zmienił. Pozostaje symetryczny. Jedyna różnica to inne
położenie pionu wentylacyjnego, ale to nie stanowi, a nawet lepiej, bo w szafie
w przedpokoju go nie będzie :]

Jakie zmiany?
1. Likwidacja wiatrołapu. Od biedy może być, ale po co? Tylko jedna dodatkowa
para drzwi. Strata ciepła minimalna.
2. Do kotłowni nie robiłabym wejścia z domu, ze względu na stratę miejsca, chyba
że stanowiłaby z pomieszczenim gospodarczym jedną całość. Przy dzisiejszych
piecach [będziesz mieć na gaz?] to bardzo mało obsługowe urządzenie i dodatkowe
zabezpieczenie, jeśli na gaz. U mnie się tam chodzi w celach konserwacyjnych i
jeśli coś szwankuje ;]
3. Od lewej od wejścia [na moim rysunku;]] jest pom. gosp. z pralką i suszarką i
zniego wejście do garażu.
4. Po prawej od wejścia szafa/wieszak/półki na buty. Trzeba by na tym odcinku
wybić ściankę do kuchni.

K- kuchenka = płyta [szeroka] z okapem
L- lodówka
P- piekarnik
Z-zlew
P i L = zabudowa słupkowa. Nie mam wymiarów, ale czuję, że weszłoby tam wysokie
cargo [taka mini-spiżarnia].

Pod oknem [tym od frontu] w zależności od tego ile tam jest rzeczywiście miejsca
i na jakiej wysokości jest okno, albo płytkie szafki, albo normalnej głębokości.
Ciąg szafek po prawej, naprzeciw L i P, bez górnej zabudowy. Można je zakończyć,
od strony jadalni, krótkim "barkiem", takim do wypicia kawki, czy zjedzenia
śniadania, ustawionym prostopadle do szafek.

Chyba o niczym nie zapomniałam ;]

  Re: już nie dom w anemonach :)
   bucketofsoda   17.02.12, 15:58 zarchiwizowany
Można też coś na ten przykład.

  Re: już nie dom w anemonach :)
   tumoi   17.02.12, 02:30 zarchiwizowany
ja mam mały pokój na parterze, my nie przeszkadzamy gościom a oni nam, gdy partner
był po operacji kolana nie musiał łazić po schodach, ja mam gdzie wygodnie nocować gdy
partner mnie wkurzy :). Mozecie pokój zamykać przesuwanymi drzwiami - na codzień
będzie stanowił przestrzeń z salonem.

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   17.02.12, 07:58 zarchiwizowany
Widzę, ze jednak więcej głosów za wydzieleniem pokoju ;)
Ale ten wg planu po prawej stronie, w sensie mniejszy chyba będzie ok ?
9,9 m2 wystarczy sądzę ?

Pomysł Womysi o zmianie wejścia do kotłowni przypadł mi do gustu.
Myślę sobie, czy by tam nie wstawić pralki ? Bo w nocy sie zastanawiałam, gdzie
ja wstawię pralke ? Do łazienki? Bez sensu...
UWażacie, że to dobry pomysł ?


No i kwestia garderoby.
Uważacie, że byłoby to dobre, aby zmniejszyć łazienkę do np 10m2 a pozostałe 5m2
przeznaczyć na garderobę, ukrytą za przesuwanymi, szklanymi drzwiami ??

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   17.02.12, 09:15 zarchiwizowany
ładny ten narożnik ??

nie wiem co to za firma - urbana fabric ?
nie moge ceny zlokalizować

A może ktoś ma ochote rzucić okiem na ten sklep? bo mam go w krk i mogę
pooglądac narozniki na zywo :)
www.magra-meble.pl/
Warto tam jechac?

Kolejna wątpliwość, jeśli zrobię pokoik, automatycznie kuchnia zostanie
przesunięta w drugi kąt, czy ja zmieszcze jeszcze na pozostałej przestrzeni poza
narożnikiem, jako część wypoczynkowa - jadalnie? Stół i krzesła ??

  Re: już nie dom w anemonach :)
   yellow_door   17.02.12, 09:17 zarchiwizowany
PiWo zamknęli?
--
Well, she turned me into a newt.

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   17.02.12, 10:05 zarchiwizowany
Nie :)
tam nikt do mnie nie pisał :]

  Re: już nie dom w anemonach :)
   bei   17.02.12, 10:26 zarchiwizowany

  magra
   bei   17.02.12, 10:27 zarchiwizowany

-- bardzo dobre wzornictwo, jest co ogladac.....tylko to baardzo wysoka polka cenowa...




olaromanska.blox.pl/html

www.dlaleszka.cba.pl/

  Re: magra
   iskierkaaa   17.02.12, 13:44 zarchiwizowany
uppppssss to nie wiem czy stać nas będzie oraz czy warto aż tyle inwestować np.
w narożnik...
Z ciekawości się więc przejadę!
Dzieki !!

Yellow, mogę zdjęcia wnętrz jutro powrzucać :) Bardzo chętnie, tylko będą to
póki co gołe sciany...

  Re: magra
   yellow_door   17.02.12, 13:53 zarchiwizowany
No właśnie, możesz wrzucić zdjęcia gołych ścian, co i tak moim zdaniem kwalifikuje się na PiWo
;))
W tym jest rzecz - te dwa fora nie działają komplementarnie.
--
Grafomani rozmawiają o sztuce, artyści - o kobietach, jedzeniu i pieniądzach

  Re: już nie dom w anemonach :)
   yellow_door   17.02.12, 10:28 zarchiwizowany
iskierkaaa napisała:

> Nie :)
> tam nikt do mnie nie pisał :]

No tak, czyli że podział na takie fora się nie sprawdza. Albo tak jak pisałam w innym wątku, trzeba
tam dopuścić wklejanie zdjęć. Co moderacja szanowna o tym sądzi?
--
Grafomani rozmawiają o sztuce, artyści - o kobietach, jedzeniu i pieniądzach

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   18.02.12, 11:47 zarchiwizowany
Małz podjął decyzje, ze jednak nie wydzielamy z salonu dodatkowego pokoju.
sama nie wiem, mam mieszane uczucia.

bucketofsoda, dziekuje za wizualizacje!
Musze podjechac na budowe i sobie wszystko zwizualizowac ;)
druknełam Twój pomysł i z nim udam sie do domku - kiepsko u mnie z wyobraznia.

Jedno jest pewne, pomieszczenie na pralke/suszarkę jest mi niezbedne i chyba
faktycznie zaaranżowanie kotłowni pod ww potrzeby jest nieuniknione :)

  Re: już nie dom w anemonach :)
   gabers   18.02.12, 12:04 zarchiwizowany
Pralnie trzeba mieć, w domku na pewno!

Tak mi się przypomniało, a propos mężów, domów i budowy. Znajomi moich rodziców
budują dom pod miastem - i pan szanowny sam nadzoruje, jako budowlaniec. Projekt
typowy, nieduży dom, aneks kuchenny. Żona poprosiła, żeby może zrobić kuchnię
oddzielnie, częściowo, bo ona dużo używa itd i lubi mieć kuchnię. On na to: po
co Ci kuchnia, przecież starzy ludzie nie gotują...
No i jest aneks.
A oni mają jakieś 54 lata.

to tyle w temacie mężów, co decydują o układzie mieszkań i domów:)


--
"Dziś możemy oglądać jedynie strzępy dawnej
światłości, skąpane w kanciastych cieniach wielkopłytowej architektury"(z
"blogowych" poezji)

  Re: już nie dom w anemonach :)
   yellow_door   18.02.12, 12:08 zarchiwizowany
gabers napisała:

> typowy, nieduży dom, aneks kuchenny. Żona poprosiła, żeby może zrobić kuchnię
> oddzielnie, częściowo, bo ona dużo używa itd i lubi mieć kuchnię. On na to: po
> co Ci kuchnia, przecież starzy ludzie nie gotują...
> No i jest aneks.

Widać jej nieszczególnie jednak zależało ;)
--
Nic nie gasim, nic nie palim ino paradujem.

  Re: już nie dom w anemonach :)
   yellow_door   18.02.12, 12:05 zarchiwizowany
iskierkaaa napisała:

> Małz podjął decyzje, ze jednak nie wydzielamy z salonu dodatkowego pokoju.

I dobrze, po co komu ten pokój tam?

> Jedno jest pewne, pomieszczenie na pralke/suszarkę jest mi niezbedne i chyba
> faktycznie zaaranżowanie kotłowni pod ww potrzeby jest nieuniknione :)

I będziecie latać z praniem po schodach wte i wewte?
--
Well, she turned me into a newt.

  Re: już nie dom w anemonach :)
   bucketofsoda   18.02.12, 12:09 zarchiwizowany
Iskierko, gorąco si polecam kupienie sobie dalmierza laserowego do obmierzenia
wszystkiego.
www.geomarket.pl/Reczny_dalmierz_laserowy_PD_23-482.html
Przyda się wam podczas całej budowy. Bardzo oszczędza nogi ;]

Rzut rzutem i możliwości na papierze jest zwykle sporo, ale bez konkretnych
wymiarów planowanie czegokolwiek nie ma sensu.

Ważne, żebyś sprawdziła, w których miejscach jest wentylacja [czy zgadza się z
rzutem] i podłączenia mediów [jeśli zostały już wykonane], a także belki
podporowe. Które ściany są nośne albo podporowe, a które tylko działówki. Warto
też sprawdzić czy kominek czerpie powietrze z zewnątrz.

Zrób zdjęcia.

Powodzenia.

  Re: już nie dom w anemonach :)
   satia2004   18.02.12, 12:15 zarchiwizowany
iskierkaaa napisała:
> Jedno jest pewne, pomieszczenie na pralke/suszarkę jest mi niezbedne i chyba
> faktycznie zaaranżowanie kotłowni pod ww potrzeby jest nieuniknione

I bieganie z praniem po schodach w górę i w dół? To już chyba lepiej pomieścić
to w ogromnej łazience na górze.

--
72/94

  Re: już nie dom w anemonach :)
   bucketofsoda   18.02.12, 12:30 zarchiwizowany
satia2004 napisała:

> iskierkaaa napisała:
> > Jedno jest pewne, pomieszczenie na pralke/suszarkę jest mi niezbedne i ch
> yba
> > faktycznie zaaranżowanie kotłowni pod ww potrzeby jest nieuniknione
>
> I bieganie z praniem po schodach w górę i w dół? To już chyba lepiej pomieścić
> to w ogromnej łazience na górze.
>
I potem znosić mokre, dwa razy cięższe pranie, na dół? ;]
Tak serio, to - choć przyznaje, że to, o czym piszesz jest bardzo ważne -
łatwiej zrzucić schodami worek z brudnymi ciuchami niż dźwigać ciężkie miski na
dół do suszenia, chyba, ze suszyć się będzie na górze.
Doświadczyłam tego bólu własnej skórze, bo najpierw umieściłam pralkę i suszarką
w szafie na piętrze. Teraz mam pralnię w piwnicy i bardziej pasuje mi taki
układ, bo przy okazji jest gdzie składać rzeczy do prasowania i przechowywać
inne pierdoły takie jak proszki do prania, płyny, deska do prasowania czy żelazko.
Przydałoby się zrobić taki "zsyp" na brudne ciuchy.

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   18.02.12, 19:11 zarchiwizowany
taki dalmierz laserowy ma tata (ostatni mierzylismy moja 8msc córeczke :D)
Za tydzien przyjada rodzice, to poproszę o przywiezienie

mąz na szczescie uparty jak osioł nie jest i jeżeli przedstawie mocne argumenty
to mysle, ze urobię go na ten pokoik - sęk w tym, że poki co sama nie wiem czy
go chce czy nie ...

Narazie część salonu wyglada tak :D

  Re: już nie dom w anemonach :)
   bucketofsoda   18.02.12, 19:27 zarchiwizowany
Fajna, jasna przestrzeń. Nie wydzielałabym pokoju.

  Re: już nie dom w anemonach :)
   bluemka78   18.02.12, 19:34 zarchiwizowany
Ja jestem za brakiem pokoiku na dole. U nas tez nie bedzie żadnego na dole. Tez bede mieć na
razie pokój gościnno-relaksacyjny na górze, pozniej zajmie go jedna z córek (na razie bedą
mieć pokój razem). Nie widzę powodu by sobie zmniejszać przestrzeń życiowa z powodu
czasami nocujacych gości, chyba ze masz takich co chwila. Na górze masz zapas na jeszcze
jedno dziecko :) ja mam dla gości dmuchane materace, w domu póki co bedzie jedna
rozkładana kanapa, póki córka nie zajmie tego pokoju, nie wiem kiedy to nastąpi ;)

--
[url=http://www.suwaczki.com/]
[img]http://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv73e8lr4zvs.png[/img][/url]

  Re: już nie dom w anemonach :)
   babalaga   18.02.12, 19:24 zarchiwizowany
Wyłączniki - ja mam właśnie na wysokości 110 cm ale chyba zmniejszyłabym na 100 - choć to
zależy od wysokości mieszkańców. To jest superanckie rozwiązanie, dzieciaki same włączają itd.
Teraz w większości biurowców są takie niższe właczniki tylko nikt na to nie zwraca uwagi.

Sprawdź na budowie jaka wysokość od ziemi ci pasuje.

Dodatkowy pokój jest ważny jeżeli pracujecie z domu - jako biuro, które nie jest jednak w pełni
odizolowane od rodzinnego życia. W waszej wnęce mozna zrobić bibliotekę z rozsuwanymi
przeszkolonymi drzwiami, które mogłyby być zasuwane gdy będą goście.

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   19.02.12, 08:43 zarchiwizowany
z domu ja nigdy nie pracuję, M sporadycznie.
O tym pokoiku na dole myslalam raczej pod kątem własnie jakiejś biblioteczki,
trzymania dokumentów typu pity, gwarancje itd :D

Mysle, czy nie zrobić tak jak jedni z moich sąsiadów, nie wydzielili pokoju, za
to przedłuzyli ściane kuchenna, dzieki czemu nie wchodzi sie od razu na kuchnie.
No i co z tą nieszczesna pralką ;)

U rodziców pralnie mam na poziomie garazu, piwnicy i faktycznie lata się z
praniem góra - dół, ale schnie w pralni i lekkie, wysuszone zanoszę tzn
zanosiłam ;) na górę - nie było źle, jestem do tego przyzwyczajona :)

A co sadzicie o moim pomysle, pomniejszenia łazienki do ok 10m2 i
wygospodarowaniu tam, na pozostałej przestrzeni, za np szklanymi, suwanymi
drzwiami garderoby ?


Ahh, potem dorzuce zdjęcie w realu mojej kuchni (która już stoi dla nie
wtajemniczonych)

Bluemko, córeczkę narazie mam jedną ale niewykluczone, że kiedyś powieksze
rodzine :)
Goscie przyjezdni nie są u mnie zbyt często, mysle, nad narożnikiem z funkcja
spania w salonie i to ewentualnie w przyszłosci rozwiązałoby kwestię, gdzie mam
ich przenocować :)

Hmmm a myslicie, ze takie wyłączniki na wysokosci 100cm nei będa kusiły dziecka
do zabawy nimi ;) Musze wszystko przewidziec, a że to moje pierwsze dziecko to
nie wiem czego mogę się spodziewac :D:D

  Re: już nie dom w anemonach :)
   bluemka78   19.02.12, 09:19 zarchiwizowany
Ja robię standardowo na 120cm wszędzie, moje dziewczyny już teraz wspinają sie byleby
pocykac wylacznikiem więc wiadomo co by było pozniej.

Mi by było szkoda łazienki, może szafa zabudowana w sypialni?
Ja pralnie tez bede mieć na dole, w lecie pranie pójdzie na dwór, w zimie jeszcze nie wiem,
pewnie do łazienki, a pozniej do suszarki, zeby sie go szybciej pozbyć i nie prasować
wszystkiego.

Skoro goście przyjezdni nie są często to w ogóle bym sie nie przejmowala, materace dwa
dmuchane i masz na czym wygodnie przenocowac cała rodzine. Narożnika z funkcja spania tez
bym do salonu nie dawała, bo są zwyczajnie brzydsze. Ja mam jeden, kupiony do pokoju dzieci
więc wystawie do jednego poju na górze i materace w garderobie jakby co.
--
[url=http://www.suwaczki.com/]
[img]http://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv73e8lr4zvs.png[/img][/url]

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   25.02.12, 18:54 zarchiwizowany
wrócilismy z budowy, narażę się niektórym, ale jednak nie wydzielam pokoju z
salonu... powód jest prosty - byłoby mało miejsca na stół + 6 krzeseł. Musiałby
stać niemalże na środku, albo gdzie kątem prawie w kuchni.
Wiem, ze kiedys mogę żałować, ale w razie W będę martwić się wówczas.
Jedynie planujemy przedłużyć ściane, patrząc od wejścia na lewo - aby nie
wchodzić od razu jakby do kuchni.
Sąsiedzi pociągnęli ją do samego sufitu, my myslimy zrobić na wysokość 5 cegieł,
tzn na równi z parapetem okna na przeciwległej scianie, taki ala barek?
Jak uważacie?
Nadal nie wiem co z pralka..
aha, i wlazłam na góre, łazienki dzielić nie będę :) obok niej jest mała wnęka
gdzie można jeszcze zrobić (prócz garderoby szafę suwaną)

W załączeniu jeszcze raz zdj dołu, z widokiem na kuchnię i właśnie miejscem,
gdzie chciałabym wydłuzyc ścianke.
Dobry pomysł ?

  Re: już nie dom w anemonach :)
   womysia   25.02.12, 18:58 zarchiwizowany
zrób porządną ścianę do sufitu i z wnękami na szafę od strony holu oraz na słupki od strony
kuchni - tak jak ci bucket narysowała.

--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi
roznieca się ogień i opala dom' - jonathan carroll

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   25.02.12, 19:11 zarchiwizowany
tak mowisz?

juz szukam obrazków Bucket

  Re: już nie dom w anemonach :)
   hazo   19.02.12, 11:34 zarchiwizowany
iskierkaaa napisała:
>A co sadzicie o moim pomysle, pomniejszenia łazienki do ok 10m2 i
> wygospodarowaniu tam, na pozostałej przestrzeni, za np szklanymi, suwanymi
> drzwiami garderoby ?
>

Według mnie to zły pomysł. Przede wszystkim łazienka jest pomieszczeniem wilgotnym i
przesuwne drzwi nie uchronią garderoby przed wilgocią. Ale za takimi drzwiami możesz
ustawić pralkę, suszarkę, jakieś szafki na środki czystości, deskę do prasowania itp.

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   19.02.12, 11:58 zarchiwizowany
Sypialnia to 21m2, więc na pewno szafa się zmieści :)

U góry, wedle projektu zaplanowano już garderobę, wielkości 3m2 ;-) więc i tam
chociazby jakieś zimowe okrycia zmieszczę.
Mąz mi mowi, ze samą pralkę to spokojnie w kotłowni się zmiesci... tylko gdzie
suszarka?
Małe pomieszczenie kosztem łazienki ?
Ojj już głowa boli od myslenia.

Bluemko, na pewno taka wysokość wyłączników jest wygodna - nie da sie ukryc.
Twoje dziewczynki, beda miały fajna zabawe pstrykając swiatelkiem ;)

  Re: już nie dom w anemonach :)
   bluemka78   19.02.12, 13:05 zarchiwizowany
Wylaczniki na 120cm właśnie bedą nisko, ale na tyle wysoko ze dzieciaki póki małe (nierozumne
jeszcze) nie dosiegna.
W takiej sypialni możesz spokojnie zrobić bycza szafę, Womysia ma fajna u siebie, zobacz w jej
wątku. O ile komuś nei przeszkadza duża szafa, niektórym sie to nie podoba. Więc garderobę
bym zostawiła jaka jest, na mniej potrzebne rzeczy. Łazienki szkoda, duża łazienka jest jednak
fajna sprawa.

Co do suszarki, jeśli chodzi Ci o bebnowa to postawić na pralce. Warunek to te same wymiary
pralki i suszarki. Ja tak funkcjonowalam 5lat w mikro łazience w bloku i sobie chwale.
--
[url=http://www.suwaczki.com/]
[img]http://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv73e8lr4zvs.png[/img][/url]

  Re: już nie dom w anemonach :)
   art_nouveau   19.02.12, 18:59 zarchiwizowany
hazo ma rację :) Jeśli masz możliwość wydzielenia pomieszczenia, to na pewno nie na garderobę.
W łazience mam szklane drzwi, ale za nimi piec, pralkę, suszarkę i inne, których nie muszę oglądać
podczas ablucji :)

  Re: już nie dom w anemonach :)
   yellow_door   19.02.12, 11:58 zarchiwizowany
Ja bym przeorganizowała całą górę. Pralnia, dwie łazienki, na przykład. Szczerze radzę zapytać na
PiWie.
--
Grafomani rozmawiają o sztuce, artyści - o kobietach, jedzeniu i pieniądzach

  Re: już nie dom w anemonach :)
   joanna.ka   19.02.12, 16:49 zarchiwizowany
Wydziel pokój, póki jeszcze czas - to radzą Ci te osoby, ktore na własnej skórze przeszły
ból jego braku. Gdybyś nie miała miejsca, to co innego...
Wszystie argumenty już padły:
- goście mają swoją przestrzeń (nawet jesli to mama), nie zaglądają Ci do kątów
- osoba chora może leżeć i uczestniczyć w zyciu rodzinnym ;)
- nie jesteś w stanie dziś przewidzieć, czy nie będzie potrzebny 'gabinet', a jesli nawet
za kilka lat, to co wtedy?
- ten pokoj może miec podwójne rozsuwane drzwi, aby nie zabierać przestrzeni - wstaw
tam kanapę rozkładaną, półki na książki, biurko - zrób sobie elegancą bibliotekę otwartą
na salon

Ze swojego doświadczenia:
- miałam złamaną nogę i skakałam po schodach do sypialni na górze, bo spanie na
kanapie nie jest komfortowe ;(
- przez rok mieszkała z nami teściowa po udarze mózgu - nie będę opisywać szczegółów,
liczę na Twoją wyobraźnię - to są sytuacje trudne do wyobrażenia, ale zdarzają się.

Proponuję wróć na PiW :)
I zachęcam do lektury Muratora.

Dom może być i piękny, i wygodny.

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   19.02.12, 18:14 zarchiwizowany
Joasiu, nie wzięłam pod uwagę wskazanych przez Ciebie okoliczności.. wyobraźnię
mam bujna, wiec widzę jej oczami co przechodziłaś przez 12 msc...

Wrzuciłam plan za Waszą radą na PiW :)

  Re: już nie dom w anemonach :)
   satia2004   19.02.12, 19:20 zarchiwizowany
O plusach pokoiku na dole już wiesz. Decyzja o jego wydzieleniu powinna też
zależeć od trybu życia jaki prowadzicie.

W planie bez pokoiku masz owszem ogromny open space ale ma on kształt litery L -
będąc w kuchni nie masz w zasadzie kontaktu z osobami siedzącymi przy kominku (a
pewnie tam będzie kąt kanapowy). Ma to swój plus bo można zamknąć kuchnię
rozsuwanymi drzwiami jeżeli chcesz. Z kolei ja na przykład jestem fanką
otwartych kuchni i lubię przy gotowaniu mieć kontakt (wzrokowy, głosowy) z
pozostałymi domownikami. Dlatego osboście mi odpowiadałaby kuchnia bliżej
salonu, bardziej 'zwarty' a przecież niewiele mniejszy ten open space.

Także - najlepiej rozrysować sobie meble, gdzie co będzie stało i pomyśleć jak
Wam będzie wygodniej.
--
72/94

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   22.02.12, 19:33 zarchiwizowany
udało mi sie zdobyc plan ze szczegółowymi wymiarami :)
i co Wy na to ? Rozumiecie cos z niego? Bo ja nic :(

www.wrzucaj.com/581126
niestety nie potrafie wrzucic w pełnej rozdzielczości bezposrednio tutaj na forum

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   23.02.12, 07:59 zarchiwizowany
chciałam sie pochwalić, jakie piekne rzeczy stworzyła mi Tumoi na PiWie ;)

  Re: już nie dom w anemonach :)
   bluemka78   23.02.12, 09:49 zarchiwizowany
Iskierko ja bym nie ruszala łazienki na górze, duża lazienka to fajna rzecz i szkoda tam pchac
pralkę. Pralkę bym chyba dała w łazience na dole, ponieważ nie masz tam okna to
wykorzystalabym końcówkę łazienki i zabudowala jakimiś ladnymi przesuwnymi drzwiami.
Będziesz mieć tam mini pralnie. Nawet zrezygnowalabym z prysznica na dole, a zrobiła
przestronne wc z biletem i duża umywalka.
Kotłowni tez bym nie ruszala, po co Ci wejście z domu? Tam sie prawie wcale wie chodzi jak
masz ogrzewanie gazowe. Sterownik pewnie będziesz meic w domu więc wejście z garażu w
zupełności wystarczy.
Na górze w łazience zrezygnowalabym z wanny rogowej na rzecz dużej prostokatnej
umieszczonej pod skosem, a z boku można zrobić ścianke i prysznic, bedzie ktos mógł
jednocześnie sie kąpać i brać prysznic bez skrępowania. Zostałoby dużo miejsca na wc,
umywalki i meble.
Sypialni nie robilabym przy ścianie łączącej z sąsiadami, mimo ze to największy pokój. Może da
sie ścianki jakos poprzestaniemy, zeby powiększyć te dwa inne pokoje, a ten zostawilabym dla
gości, w mniejszym rozmiarze.
--
[url=http://www.suwaczki.com/]
[img]http://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv73e8lr4zvs.png[/img][/url]

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   23.02.12, 10:50 zarchiwizowany
Bleumeko jak rozumiesz wanne pod skosem ? Bardziej na srodku pomieszczenia ?
wiesz co, smieszne to jest, ale ja nie widziałam własnego domu u góry!!
Nie ma wew schodów, tylko drabina i jakoś nie kwapiłam się do wdrapywania po niej



  Re: już nie dom w anemonach :)
   bluemka78   23.02.12, 11:27 zarchiwizowany
Tam gdzie na planie masz dach jest skos, czyli nie możesz sie wyprostować zupełnie. Takie
miejsca sie wykorzystuje na wanny, zabudowę. Mam na myśli dać wanne zwykła prostokąta
wzdłuż skosu, odsunięta tyle od ściany, by wygodnie wyjść.
--
[url=http://www.suwaczki.com/]
[img]http://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv73e8lr4zvs.png[/img][/url]

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   25.02.12, 19:15 zarchiwizowany
Womysiu,
mówisz o tym planie ?

fotoforum.gazeta.pl/photo/0/lc/ni/hgdb/OaoHNQhoGxXNfA9IOX.jpg
nie bardzo go rozumiem :|
jakaś sciane musze wyburzac?
musze decyzje podjac szybko...



  Re: już nie dom w anemonach :)
   womysia   25.02.12, 19:51 zarchiwizowany
nie, mnie najbardziej podoba się ten pomysł:

fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3033614,2,27,iskierka.html
--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi
roznieca się ogień i opala dom' - jonathan carroll

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   25.02.12, 20:01 zarchiwizowany
i tak go nie rozumiem :(
wiaże sie tu coś z wyburzaniem jakichś scian ?

  Re: już nie dom w anemonach :)
   bucketofsoda   25.02.12, 20:08 zarchiwizowany
iskierkaaa napisała:

> i tak go nie rozumiem :(
> wiaże sie tu coś z wyburzaniem jakichś scian ?

Tak. I przesunięciem jej w stronę kuchni, na odcinku szafy. Jak na wklejce. I
postawieniem ścianki na pom. gospodarcze.

  Re: już nie dom w anemonach :)
   womysia   25.02.12, 20:22 zarchiwizowany
no - właśnie - nie wiem tylko czy ta ścianka wiatrołapowa jest możliwa do wyburzenia - jak
tak to można tak jak bucket, jak nie, to tak jak ja.

--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi
roznieca się ogień i opala dom' - jonathan carroll

  Re: już nie dom w anemonach :)
   womysia   25.02.12, 20:19 zarchiwizowany
hmmm, czego konkretnie nie rozumiesz? ściankę trzeba postawić - taką w kształcie S - z
jednej strony wnęka na szafę z drugiej na słupki kuchenne.

--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi
roznieca się ogień i opala dom' - jonathan carroll

  Re: już nie dom w anemonach :)
   bucketofsoda   25.02.12, 20:21 zarchiwizowany
womysia napisała:

> hmmm, czego konkretnie nie rozumiesz? ściankę trzeba postawić - taką w kształci
> e S - z
> jednej strony wnęka na szafę z drugiej na słupki kuchenne.
>
Dzieki, bo jestem zabiegana i nie mam czasu na rysowanie. :]

  Re: już nie dom w anemonach :)
   bucketofsoda   25.02.12, 20:22 zarchiwizowany
Tak wogóle, zanim zabierzesz się iskierko za rozwalanie czegokolwiek, podaj nam
wymiary.

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   25.02.12, 20:37 zarchiwizowany
jutro bede na budowie z dalmierzem laserowym

dodatkowo mam jeszcze takie cos (nie umialam wrZucić wprost na forum)

www.wrzucaj.com/581126
Tumoi na PiWie wrzuciła mi powyzsze w takiej formie, jak w załączeniu

nie wiem tylko, czy nanosiła już jakieś zmiany


Cosik Wam to rozjasnilo ? Kurde, jak ja sie Wam odwdzięcze, co ???




  Re: już nie dom w anemonach :)
   bucketofsoda   25.02.12, 20:46 zarchiwizowany
iskierkaaa napisała:

Kurde, jak ja sie Wam odwdzięcze, co ???
>
>

Przekażesz nam dom w spadku :]

  Re: już nie dom w anemonach :)
   womysia   25.02.12, 20:54 zarchiwizowany
bucket :-D:-D:-D

--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi
roznieca się ogień i opala dom' - jonathan carroll

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   25.02.12, 20:24 zarchiwizowany
Bucket już mi ładnie wytłumaczyła, jak krowie na ruskiej granicy - łopatologicznie!

a od strony okna w kuchni już nie dostawiam ścianki ? czy słupek jakiś też
powinien być?

Rozumiem, ze sciana powinna byc długości do zrównania jej ze ścianą od łazienki,
po przeciwnej stronie?

Nie wiem czy jasno się wysławiam...

  Re: już nie dom w anemonach :)
   womysia   25.02.12, 20:34 zarchiwizowany
tak, całe S najlepiej do tej linii, którą wyznacza ściana łazienki. nie rozumiem tego pytania
"od strony okna w kuchni już nie dostawiam ścianki?"

generalnie powinnaś to rozwiązać tak, że od linii ściany łazienkowej 10 cm na ściankę
zasłaniającą bok słupków 181 cm na 2 słupki, 10 cm na ściankę - i ile już zostanie na szafę...

--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi
roznieca się ogień i opala dom' - jonathan carroll

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   25.02.12, 20:38 zarchiwizowany
chodzilo mi o okno vis a vis tej dobudowywanej scianki - czy tam do niej mam
jeszcze jakieś słupek dostawić ? :-p


  Re: już nie dom w anemonach :)
   womysia   25.02.12, 20:41 zarchiwizowany
przy oknie lepiej już wysokiej zabudowy nie robić - jak będziesz miała 3 słupki od strony holu
to wystarczy - pod oknami kuchennymi blaty po prostu - można zakończyć blatem
spuszczonym do podłogi ten ciąg przy oknie - kończący się w stronę salonu.

--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi
roznieca się ogień i opala dom' - jonathan carroll

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   25.02.12, 20:58 zarchiwizowany
moge jeszcze coś spytac- pytania z tych głupich... czyli od tej ściany
wiatrołapowej nie ciągnąć jednej dłuuugiej (z otworem na drzwi) aż do lini
sciany łazienkowej, tylko zrobić po prostu słupki ?
czy ja znów nie rozumiem czegos :|

Hehe dziewczyny, mam jedna córke nooo. chciałam by cos po matce miała ale
miejscówke w Krk zawsze macie !!!!!

  Re: już nie dom w anemonach :)
   womysia   25.02.12, 21:13 zarchiwizowany
no, wejście też by się przydało - ale bez wymiarów trudno ocenić, czy się wszystko zmieści -
może jak będą 2 słupki...

--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi
roznieca się ogień i opala dom' - jonathan carroll

  Re: już nie dom w anemonach :)
   tumoi   26.02.12, 00:51 zarchiwizowany

  Re: już nie dom w anemonach :)
   hazo   25.02.12, 21:25 zarchiwizowany
iskierkaaa napisała:
> moge jeszcze coś spytac- pytania z tych głupich... czyli od tej ściany
> wiatrołapowej nie ciągnąć jednej dłuuugiej (z otworem na drzwi) aż do lini
> sciany łazienkowej, tylko zrobić po prostu słupki ?
> czy ja znów nie rozumiem czegos :|
>
Najprościej będzie jak wydrukujesz sobie ostatnie rysunki Womysi i pokażesz jakiemuś
robotnikowi, który się kręci po budowie. On Ci na miejscu pokaże jak to ma być. Narysuje na
podłodze jak mniej więcej miałyby być te ścianki, gdzie szafa w przedpokoju, gdzie miejsce na
wysoką zabudowę w kuchni itd.

  Re: już nie dom w anemonach :)
   womysia   25.02.12, 20:39 zarchiwizowany
tfu, 181 cm na 3 słupki!

--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi
roznieca się ogień i opala dom' - jonathan carroll

  Re: już nie dom w anemonach :)
   bucketofsoda   25.02.12, 20:44 zarchiwizowany
Iskierko, wrzuć jutro te wymiary.

Czy chcesz mieć koniecznie wiatrołap?

  Re: już nie dom w anemonach :)
   iskierkaaa   26.02.12, 08:21 zarchiwizowany
Bucket, wrzucałam je :)

Widze, że przemiła Tumoi także podała linka do nich


tu jeden link
fotoforum.gazeta.pl/72,2,794,133252383.html
i po odczekaniu 30 sekund drugi


Dziś jade na budowe z wspominianym i polecanym dalmierzem laserowym.
Pomierzę wszystko tzn kuchnie i scianke od wiatrołapu bo pewnie to istotne.

Bucket, pytałaś czy chce wiatrołap? Hmmm a jaką inna mozliwosc widzisz?
Podrukowane mam już pomysły Tumoi, zamieszczone na PiWie i z nimi się wybieram
na budowę :)
Nie mam w domu drukarki więc obrazków Womysi, Bucket nie mogę teraz druknąć ale
mam w głowie !! (chyba :D)

OMG, czy mieliscie kiedyś z kimś tak tępym jak ja - tu na forum do czynienia ? :P



Czy chcecie jakieś jeszcze foty ??

Okazje

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatnościMapa serwisu Poleć stronę znajomym  |   Zgłoś problem lub błąd