FotoForum
Załóż konto »

Wnętrza mieszkań Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  Szpilka "na swoim"
   szpilka35   20.04.12, 21:17 zarchiwizowany
A własciwie na siostrzanym, udostępnionym na czas nieokreślony.
Historia jest krótka. Jakiś czas temu otrzymałam od siostry m3 do użytku własnego.
Pomimo kilku drażniących elementów (m.in. podłogi, aneks kuchenny, drzwi ),
calkiem dobrze czuję się w tym mieszkaniu, które powoli zaczęłam urządzać po
swojemu.
Niestety, o ile przemalowanie scian na biało czy wstawienie nowego wypoczynku
nie przysporzyło mi wiekszych problemów, to kwestia nadania charakteru temu
wnętrzu mnie przerosła. Przede wszystkim nie mam pomysłu na zagospodarowanie
ściany nad kanapą, szukam fajnej lampy sufitowej do kuchni i główkuję nad
ciekawym rozwiązaniem kąta biurowego. To tak z grubsza.
Dlaczego tu jestem? Po pierwsze z polecenia siostry, która kiedyś udzielała
się na forum i wg niej to niezły poligon wnętrzarski. Po drugie, utknęłam i
nie mogę ruszyć do przodu.
Będę wdzięczna za Wasze uwagi...a nawet za kubeł bardzo zimnej wody :)

  Re: Szpilka "na swoim"
   jolix   21.04.12, 07:13 zarchiwizowany
Dopóki zobaczyłam kuchnię, było cudownie :) Ale rozumiem, że z tym nic się nie da zrobić -
może poza pochowaniem koszyków ;)
Część wypoczynkowo-biurkowa kapitalna! Na ścianie widziałabym jakieś plakaty lub obrazy -
zerknij do Margie (Jej wątek i "Margie w Werandzie") i coś podpatrz...

Świetne zdjęcia!
--
Także to nie tak że ...

  Re: Szpilka "na swoim"
   bei   21.04.12, 07:23 zarchiwizowany


Kuchnia-
-www.superbarwa.pl/tikkurila-everal-aqua-semi-matt-biala-p-124.html?
manufacturers_id=1-

trzy warstwy i zapomnisz, jaka byla:)


A reszta jest piękna! Moim zdaniem podkreślona kolorem tyle, ile powinno być:)
Nad kanapę plakaty-będziesz miala trudny wybor-bo jest z czego wybierac:)




--
olaromanska.blox.pl/html

www.dlaleszka.cba.pl/

  Re: Szpilka "na swoim"
   fragole   21.04.12, 07:38 zarchiwizowany
Zdjecia skojarzyły mi sie z sesja, a moze sa ze sesji zdjeciowej ?

  Re: Szpilka "na swoim"
   bei   21.04.12, 08:09 zarchiwizowany

Proszę, uchyl rąbka tajemnicy gdzie kupilas zaslony-wlasnie takich szukam...

--
olaromanska.blox.pl/html

www.dlaleszka.cba.pl/

  Re: Szpilka "na swoim"
   listek_a   23.04.12, 07:28 zarchiwizowany
Zasłony chyba takie, jak ja mam:
www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/00221563/
--
persona non grata - człowiek bez mebli

  Re: Szpilka "na swoim"
   fuzzy_81   21.04.12, 08:23 zarchiwizowany
Pomalujesz kuchnię na biało i wymienisz szafkę tv, na coś zabudowanego i będzie
pięknie!! Idealnie przez podłogę być nie może.
Nie wieszaj nic nad kanapą, tak jest fajnie, z oddechem.
Te pierwsze zdjęcia są naj! Psuje się dopiero przy kuchni i bałaganie wizualnym przy tv.

  Re: Szpilka "na swoim"
   magda900   21.04.12, 09:18 zarchiwizowany
Dla mnie - poza niepasującą kuchnią - bomba! Ale dziewczyny tutaj na pewno Ci tę
kuchnię podpicują :-)

  Re: Szpilka "na swoim"
   niuniab   21.04.12, 09:23 zarchiwizowany
A ja szukam podobnego dywanu, gładkiego, bez wzorów i w podobnym kolorze. Zdradzisz
gdzie można taki kupić?

  Re: Szpilka "na swoim"
   metodiw   21.04.12, 09:21 zarchiwizowany
Hej! Czy to nie mieszkanie Pigmejki?
--
Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.

  Re: Szpilka "na swoim"
   sarah_black38   21.04.12, 09:32 zarchiwizowany
metodiw napisała:

> Hej! Czy to nie mieszkanie Pigmejki?

Mam uczucie déjà vu ? A może się mylę ?
--
Poddasze...

:brawo:

  Re: Szpilka "na swoim"
   metodiw   21.04.12, 09:51 zarchiwizowany
Na pewno :)
Pozdrów serdecznie siostrę i powiedz, żeby pokazywała się na Wnętrzach :)
Jestem bardzo ciekawa, co u niej słychać.

A w mieszkaniu - sporo się zmieniło, chociaż chyba trochę zostało, może nawet
ciut za dużo, jak na obecne trendy ;)
Kąt kanapowy jak z czasopisma: kanapa, fotel i Jielde świetne :)
Kuchnię przemaluj sama lub daj do lakierni. Mojej C. przemalowali proszkowo na
biało - wygląda, jakby prosto z fabryki wyszła.
Pokaż sypialnię.
--
MNIE się podoba... podoba MI się :)

  Re: Szpilka "na swoim"
   szpilka35   21.04.12, 10:40 zarchiwizowany
Odpowiadam hurtem.

Tak:) to mieszkanie pigmejki - ona rowniez pozdrawia, lecz na udzielanie sie na
forum nie ma czasu.

Mimo, ze jestem jej bardzo wdzieczna za to, ze moge sobie u niej urzadzic
gniazdko dla siebie, to nie rozumiem, jak mogla tak spaprac baze :))
To mieszkanie bylo urzadzane 8 lat temu, wtedy ta kuchnia az tak nie straszyla
(a jeszcze nie widzialyscie lazienki :D ) , teraz.... same widzicie :D

W malowanie frontow bawic sie nie bede z dwoch powodow:
1. Nie mam ani checi ani czasu ani zdolnosci ani cierpliwosci :)
2. To i tak niewiele zmieni, bo "design" passe :D

Trzeba zrobic kuchnie od nowa. Od kucia kafli zaczynajac, konczywszy na nowym
projekcie. Zgoda siostry jest, ba, nawet mi dolozy do skarbonki:)
Jedyny problem to psychiczne nastawienie do remontu.
Po malowaniu, ktore z poprawkami trwalo 3 tygodnie, mam narazie dosc .
Ale to JEST to zrobienia i zrobione bedzie.

Kat kanapowo-biurowy to moje "dzielo" wiec komplementy przyjmuje w calosci:)))

Tej półki pod TV docelowo nie bedzie w ogole. Czekam az wprowadza sygnal cyfrowy
, zeby pozbyc sie dekodera. Wtedy wszystko z tej scianki zniknie, zostanie tylko tv.

Zasłony i dywan IKEA.

Fragole, to nie sesja, to siostra:)



  Re: Szpilka "na swoim"
   birbulek   21.04.12, 10:44 zarchiwizowany
No to niektóre rzeczy się rozjaśniły,także autorstwo zdjęć;)



  Re: Szpilka "na swoim"
   fragole   21.04.12, 11:03 zarchiwizowany
To się wie,ze siostra swietne zdjecia robi.

  Re: Szpilka "na swoim"
   ingeboorg   21.04.12, 09:45 zarchiwizowany
Metodiw w sluzbach detektywistycznych zbilabys majatek;)

Czesc wypoczynkowa bardzo udana, zwlaszcza fotel dobrze przelamuje nadmierna sielskosc
w tym pokoju.

  Re: Szpilka "na swoim"
   birbulek   21.04.12, 10:41 zarchiwizowany
Ładne foty!

Podłoga wcale tu nie razi,a owczy pęd forumowy każe wszystko przemalowywać;-p

Poza tym,kuchni za dużo nie widać i nie wiadomo jakie zamierzenia wobec niej ma Szpilka.

Lampy faktycznie można znależc lepsze.

Kącik biurowy jest ok.

  Re: Szpilka "na swoim"
   ann1812   21.04.12, 11:08 zarchiwizowany
Bardzo miłe mieszkanie! Część salonowa świetna.
Kuchnia nie bardzo, ale sama wiesz o tym. z takich szybkich zmian, to pomoże jej
małe "oczyszczenie" z tych wszystkich koszyczków stojących na szafkach oraz
zmiana lampy.

  Re: Szpilka "na swoim"
   basia.r777   21.04.12, 11:47 zarchiwizowany
bardzo fajnie sobie mieszkasz:))))))) część dzienna dla mnie rewelka:)
--
www.youtube.com/watch?v=faHwAc4N00U

  Re: Szpilka "na swoim"
   kasiulkax   21.04.12, 15:27 zarchiwizowany
Bardzo ładnie sobie mieszkasz :) Kiedyś podobało mi się u Twojej siostry
(chociaż nie w moim stylu) a teraz u Ciebie. Może tylko koszyki wiklinowe
wymieniłabym na coś bardziej nowoczesnego. Lampa stojąca - rewelacja. Tak samo
jak poducha na fotelu. Gdzie kupiłaś obie (jeśli można spytać)? Zdjęcia bardzo
profesjonalne, aż przyjemnie się ogląda.

  Re: Szpilka "na swoim"
   villanden   21.04.12, 15:35 zarchiwizowany
Bardzo fajne wnetrze :-) Pieknie komponuja sie te czerwone elementy na neutralnym tle.
Skandynawsko :-)

Zgadzam sie z fuzzy_81 i tez nie wieszalabym juz nic nad kanapa - albo przynajmniej nie
wieszala nic na sile, tak zeby tylko bylo. Moze zostaw to miejsce dla sztuki, plakatu, czegos
co Cie urzecze, tak ze bedziesz musiala to miec, bez wzgledu na miejsce czy jego brak. A do
tego czasu bedziesz miala oddech.
W tym pokoju bardzo duzo sie dzieje, wiec chyba nie ma co zadekorowywac na smierc.

Jest naprawde bardzo, bardzo przyjemnie.

Powodzenia z kuchnia- wtedy to dopiero bedzie cudo :-)
No i: pokaz prosze lazienke!


--
“In ancient times cats were worshipped as gods; they have not forgotten this.” Terry
Pratchett

  Re: Szpilka "na swoim"
   szpilka35   21.04.12, 17:34 zarchiwizowany
Sciana nad sofą cierpliwie sobie czeka na cos wyjatkowego, co mnie rzuci na
kolana, nic innego nie wchodzi w rachube.
Idealny bylby obraz , ktory zauwazylam u a_poli (ten wiszacy)
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3070752,2,26,DSC-0043.html
Wlasnie czegos takiego szukam.

Kosze z kuchni wyjechaly, dzieki za zwrocenie uwagi, ja juz ich nawet nie
zauwazalam.

Dziwne, ogladajac zdjecia doszlam do wniosku, ze ta kuchnia jest jeszcze
bardziej paskudna, niz mi sie wydawalo :D
Mysle, ze za jej wymiane trzeba sie zabrac bez zbednej zwloki.

Kasiulkax, o ktore dwie poduchy pytasz? Ta na fotelu jest z Mairo.




  Re: Szpilka "na swoim"
   margie   21.04.12, 18:46 zarchiwizowany
zajefajne mieszkanie:)
Faktycznie, plytki na podlodze budza zdziwienie, polka pod tv mnie sie podoba, ale nie podoba mi
sie jej fason, kat biurowy super, kanapowy tez:)

Kuchnia. hmmm.... zmiana wszytskiego to spory wydatek moze wystarczy zmienic fronty?

Obraz u a_poli jest autorstwa naszej aspidistry, wiec mail do reki:))

  Re: Szpilka "na swoim"
   szpilka35   21.04.12, 19:19 zarchiwizowany
Margie, najpierw zrobie wycene nowej kuchni, lacznie z projektem, bo sama sobie
nie poradze z tak trudnym tematem. Potrzebuje duuuzo miejsca na naczynia ,
chcialabym tez wstawic zmywarke, ktorej nie ma, a opcja z zabudowa do sufitu
calej prawej strony ( z lodowka ) odpada z uwagi na cholerna kratke wentylacyjna
w rogu. Wiec potrzebuje projektanta.
Jesli cena mnie powali , pomysle nad samymi bialymi frontami .... ale efekt nie
bedzie spektakularny z uwagi na fatalny bukowy kolor konstrukcji.



  Re: Szpilka "na swoim"
   wilma.flintstone   21.04.12, 19:05 zarchiwizowany

Fajnie, ale jest pare zgrzytow. O kuchni juz nie bede bic piany, ale w salonie zgrzyta ten
quasi-kolonialny komplet mebli - komoda i to pod TV. Nie wiem czy chodzilo o styl
skandynawski, ale taki wyszedl i o ile ten mebel w przedpokoju pod lustrem jest z reszta
w zasadzie OK, tak te normalnie zgrzytaja jak piasek w zebach.

Obraz? Z tego co wiem to a_pola jest na wyjezdzie sluzbowym, ale napisz do niej na
gazetowa, na pewno da rade.

Ponizej pare inspiracji.

--
O gustach się nie dyskutuje. O bezguściu? Owszem. [z forum Gazeta.pl]

  Re: Szpilka "na swoim"
   wilma.flintstone   21.04.12, 19:27 zarchiwizowany

Sadzac po tym ile razy uzylam w poprzednim poscie wyrazu "zgrzytac", bardzo mi te
meble zgrzytaja :D

--
O gustach się nie dyskutuje. O bezguściu? Owszem. [z forum Gazeta.pl]

  Re: Szpilka "na swoim"
   szpilka35   21.04.12, 19:31 zarchiwizowany
Wilmo, hehe, az slysze ten zgrzyt tu ;D

Telepatycznie mnie chyba odebralas, bo DOKLADNIE o to mi chodzi, chce na miejsce
komody miedzy oknami zrobic takie otwarte półki do sufitu :)

  Re: Szpilka "na swoim"
   wilma.flintstone   21.04.12, 19:34 zarchiwizowany
szpilka35 napisała:

> Wilmo, hehe, az slysze ten zgrzyt tu

ZGRZYTU-ZGRZYTU! :D


> Telepatycznie mnie chyba odebralas, bo DOKLADNIE o to mi chodzi, chce na miejsc
> e komody miedzy oknami zrobic takie otwarte półki do sufitu

Czyli co: myslisz - masz! :)


--
O gustach się nie dyskutuje. O bezguściu? Owszem. [z forum Gazeta.pl]

  Re: Szpilka "na swoim"
   kotorybka   21.04.12, 19:13 zarchiwizowany
Bardzo przyjemnie mieszkanie :)

Zgrzytają mi tylko meble drewniane (to coś w kącie, szafka między oknami, mebel pod tv) oraz
lustro nad sofą - IMO jest za duże.

  Re: Szpilka "na swoim"
   metodiw   21.04.12, 19:18 zarchiwizowany
kotorybka napisała:

> Zgrzytają mi tylko meble drewniane (to coś w kącie, szafka między oknami, mebel
> pod tv) oraz
> lustro nad sofą - IMO jest za duże.

Bo to reszta poprzedniego wystroju :)
Na razie niechby sobie zostały, bo trzeba cały wysiłek skierować na kuchnię. A
tu - w zależności od stanu obecnej i zasobów - albo wymiana całkowita, albo
przemalowanie frontów.

Polecam Ci jeszcze obraz malarki, której dzieło mam również w domu - Beaty
Będkowskiej:
www.bedkowska.com/galeria/obrazy/
Spójrz na pierwszy z serii "Na południe".
--
Tylko nie stawiaj nic na meblach! ;)

  Re: Szpilka "na swoim"
   szpilka35   21.04.12, 19:27 zarchiwizowany
Metodiw, no wyjelas mi to z ust.
Az tak pamietasz tamto mieszkanie? W szoku jestem.

Wilmo, te 2 komody i polka pod tv to pozostalosci po siostrze, ktore sa, bo
musze gdzies trzymac moj dobytek.
Ale w koncu wybędą:)
Chcialbym zrobic po prostu białe otwarte półki .


Dzieki za linka Metodiw, ciekawe prace.
Ja jednak szukam nad sofe czegos bardzo prostego w formie, wrecz minimalistycznego.
No chyba ze nad biurko ... tam moge zaszalec z kolorami.



  Re: Szpilka "na swoim"
   elfia4   22.04.12, 00:46 zarchiwizowany
Piękny kąt kanapowy. Do tego urokliwe zdjęcia, niczym z dobrego magazynu
wnętrzarskiego. Super:-)
Kuchnia do przemalowania. Wtopi się w tło i nie będzie raziła. Wymiana na nową nie jest
moim zdaniem nagłą potrzebą. Wystarczy zainwestować w farbę.
Jestem ciekawa reszty mieszkania. Pewnie jest równie ładne:-)

  Re: Szpilka "na swoim"
   szpilka35   22.04.12, 10:55 zarchiwizowany
Tak sobie wczoraj pomyslalam, ze ten slupek miedzy oknami moglabym zamienic na
ikeowego bialego hemnesa, tak samo szeroki ale wyzszy - siegalby do gornej
krawedzi ramki.
www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/70176265/
A te komodke obok lampy przemalowalabym na bialo, razem z polka pod tv.

Co myslicie?


PS. W imieniu siostry "fotografki" - dziekuje.
No to wkleje jeszcze pare ujec..


  Re: Szpilka "na swoim"
   birbulek   23.04.12, 10:40 zarchiwizowany
No rozumiem trochę ten pęd do wszystkiego na biało-ogląda się w kółko zdjęcia,gdzie
wszystko jest takie,ale mnie ten trynd trochę już znudził.

A w Twoim mieszkaniu Szpilko,mimo drobnych kiksów,jest harmonia,także wynikająca z
obecności drewna.Co prawda forma póleczki pod tv mogłaby być prostsza,ale komódki
obok kanapy nie malowałabym,jeszcze;).Właśnie dlatego,ze to wnetrze nie jest 100%
idealne,wydaje się tak przyjazne.

Między oknami elfę można przykręcić-to otwarte półki i są optycznie lżejsze,niż zamknięte.

Link do foto z gal.Gabersa;)

fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2978016,2,231,elfa.html

  Re: Szpilka "na swoim"
   rosiczka.k   23.04.12, 12:43 zarchiwizowany
Nic sensownego nie doradzę bo i tak mi się podoba... Zdjęcia - super!
--
Gdy człowiek wpada na pomysł to jeszcze nie wie co sobie o niego rozbije...

  Re: Szpilka "na swoim"
   szpilka35   23.04.12, 14:35 zarchiwizowany
Birbulku, takie szerokie otwarte półki marzą mi sie od kiedy pamietem.
Sciana miedzy oknami ma 1 metr szerokosci i wydaje sie byc odpowiednia dla takiej
konstrukcji. Wczoraj nawet zdjelam zasłony, zeby przyjrzec sie całosci bez nich i nawet
nie wygladalo to zle, mimo, ze jakos "golo" sie zrobilo. Problem w tym, ze dzwieki
odbijaja sie od pustych scian i powstaje nieprzyjemne echo.
Z kolei zostawiajac zaslony mam do wykorzystania max 50cm szerokosci. Wydaje mi sie,
ze tak waskie półki nie bedą dobrze wygladac, CHYBA gorzej, niz biala przeszklona
witryna. Pewna nie jestem, niestety nie umiem sobie tej koncepcji wyobrazic.

Półka pod tv jest tymczasowa. Jak tylko bede mogla pozbyc sie dekodera wywalę ją i
albo wymienie na cos odpowiedniego albo zostawie sam tv. Narazie w gre wchodzi
jedynie przemalowanie na bialo.

Wiele stron nie otwiera mi sie na biurowym kompie , wiec nie wiem jakie zaslony
zalinkowalas Listku, ale te, ktore wisza u mnie to Ritva.


A tak na marginesie, to dziekuje dziewczyny za odzew, mile slowa i wszelkie sugestie,
ktore, co mnie bardzo cieszy, pokrywaja sie z moja wizja:)


  Re: Szpilka "na swoim"
   owysokamegi   23.04.12, 15:16 zarchiwizowany
bardzo fajne mieszkanko, przytulne i jest na czym oko zawiesić
mnie ta kuchnia wcale nie razi


  Re: Szpilka "na swoim"
   szpilka35   23.04.12, 18:17 zarchiwizowany
Nieeeeee,blagam ...tylko NIE przytulne :D:D:D

Przytulne BYLO zanim sie za nie zabralam - wkleilam do watku metamorfozy pare
zdjec PRZED ale czekam na ich akceptacje . A bylo jeszcze gorzej , zanim siostra
trafila na to forum :)

  Re: Szpilka "na swoim"
   owysokamegi   23.04.12, 18:31 zarchiwizowany
szpilka35 napisała:

> Nieeeeee,blagam ...tylko NIE przytulne :D:D:D
>
oj nie przesadzaj - a co w tym złego ? ;)

a tak na serio to:
b. podoba mi się Twój fotel i stare meble
zmieniłabym oświetlenie górne
dałabym jakieś grafiki, zdjęcia czarno-białe (ja z opcji czarno-białej na
ścianie jestem)
kuchnia jasnoszaro-biała i kolorowe akcenty


  Re: Szpilka "na swoim"
   szpilka35   23.04.12, 18:42 zarchiwizowany
Kurcze, jakos to slowo zle mi sie kojarzy :)

Ja tez lubie czarno-biale zdjecia, w ogole fanka starej francuskiej szkoly
fotograficznej jestem, jesli nie wymysle nic super nad biurko, to zrobie tam
galerie moich ulubionych fotografow w wersji BW wlasnie.

Gorne lampy nie teges?
Cholerka, to juz nie wiem co dac, bo wymienialam juz dziesiatki - te jakos mi
nawet przypasowaly. Ale nie upieram sie.

Kuchnie widze biala + soczyste kolory w dodatkach.




  Re: Szpilka "na swoim"
   listek_a   23.04.12, 18:36 zarchiwizowany
szpilka35 napisała:
> Przytulne BYLO zanim sie za nie zabralam - wkleilam do watku metamorfozy pare
O ja nie mogę, ale różnica. Zaupełnie inne mieszkanie. tamten wystrój taki trochę ciotka-
klotka;) A teraz pięknie, z jajem po prostu!
--
persona non grata - człowiek bez mebli

  Re: Szpilka "na swoim"
   szpilka35   23.04.12, 18:45 zarchiwizowany
Ciotka - klotka :))))))
Dokladnie :D

Metodiw, nie bron jej:)

Siostra, pozdrawiam , jesli to przeczytasz :D



  Re: Szpilka "na swoim"
   listek_a   23.04.12, 18:46 zarchiwizowany
szpilka35 napisała:

> Ciotka - klotka :))))))
> Dokladnie :D

O matko, to Twoja siostra urządzała?Wybacz!!!

--
persona non grata - człowiek bez mebli

  Re: Szpilka "na swoim"
   szpilka35   23.04.12, 18:52 zarchiwizowany
hahaha, no cos Ty, Listku, nikt sie nie gniewa :)
Ona z pewnoscia by sie nie obrazila :D


  Re: Szpilka "na swoim"
   szpilka35   23.04.12, 19:02 zarchiwizowany
Listku, usiadz wygodnie zanim klikniesz link ponizej.

Znalazlam jakas wizualke, ktora ktos robil siostrze z wklejka plakatow na sciane :D

Innych zdjec nie mam, ale to jest STRZAL :D

fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1330216,2,1,Iba8atbQWxwodnVFwB.html


  Re: Szpilka "na swoim"
   listek_a   23.04.12, 19:11 zarchiwizowany
Te plakaty to taki akcent młodzieżowy ;)

--
persona non grata - człowiek bez mebli

  Re: Szpilka "na swoim"
   metodiw   23.04.12, 18:36 zarchiwizowany
szpilka35 napisała:

> Nieeeeee,blagam ...tylko NIE przytulne :D:D:D
>
> Przytulne BYLO zanim sie za nie zabralam - wkleilam do watku metamorfozy pare
> zdjec PRZED ale czekam na ich akceptacje . A bylo jeszcze gorzej , zanim siostr
> a
> trafila na to forum :)

Oj, tam...
To było kilka lat temu. Moda forumowa preferowała styl kolonialny/sielski/shabby
chic itp.; mieszkanie siostry mieściło się idealnie w średniej forumowej :)
--
"Jesteś tym, na czym siedzisz." (Gregory House)

  Re: Szpilka "na swoim"
   optymis.tka   24.04.12, 21:44 zarchiwizowany
część kanapowa - rewelacja :) masz 'rękę' - więc z niecierpliwością czekam na cd

  Re: Szpilka "na swoim"
   szpilka35   25.04.12, 20:50 zarchiwizowany
Optymistko, dzieki, caly czas glowkuje co zrobic z ciagiem dalszym:)

  Re: Szpilka "na swoim"
   sabinkal   22.04.12, 14:44 zarchiwizowany
Jestem pod wrazeniem tego mieszkanka, no i tez zdjec! :)

  Re: Szpilka "na swoim"
   nuta15   22.04.12, 18:15 zarchiwizowany
Bardzo przyjemne wnętrze,świetny fotel:)

  Re: Szpilka "na swoim"
   listek_a   23.04.12, 07:28 zarchiwizowany
Piękne mieszkanie. Ten styl lubię najbardziej.
Kuchnię da się przeżyć ;)
--
persona non grata - człowiek bez mebli

  Re: Szpilka "na swoim"
   param_param   24.04.12, 09:35 zarchiwizowany
SZpilko, ściany malowałaś czystą białą farbą czy trochę ją ociepliłaś (offwhite?). Wydaje mi
się ze przy samym suficie widać na ścianach jaśniejszą kreskę? Jaka to farba i numer?
Mieszkanie piękne :)

  Re: Szpilka "na swoim"
   szpilka35   24.04.12, 12:07 zarchiwizowany
param_param,

Sufit i pasek pod nim - Flugger Flutex 2S

Sciany - czysta biel Flugger Flutex 5

  Re: Szpilka "na swoim"
   yellowl   24.04.12, 12:11 zarchiwizowany
Bardzo tu jest przyjemnie :)
--
Nikt nie ogarnia nieogarnionego

  Re: Szpilka "na swoim"
   yellowl   24.04.12, 12:18 zarchiwizowany
A podłogę zobaczyłam dopiero przy trzecim oglądaniu! :D
--
Nikt nie ogarnia nieogarnionego

  Re: Szpilka "na swoim"
   szpilka35   24.04.12, 19:04 zarchiwizowany
yellowl napisała:

> A podłogę zobaczyłam dopiero przy trzecim oglądaniu! :D


To najmilsza wiadomosc jaka mi przyniosl dzisiejszy dzien :)

  Re: Szpilka "na swoim"
   tennessee   24.04.12, 20:13 zarchiwizowany
Wspaniałe zdjęcia.
Przestrzeń się tu uśmiecha.


--
Somebody help me get out of Louisiana
Just to help me get to Houston Town
There are people there who care a little about me
And they won't let the poor boy down

  Re: Szpilka "na swoim"
   szpilka35   24.04.12, 21:11 zarchiwizowany
Tennessee, a ja usmiecham sie do Ciebie:)


  Re: Szpilka "na swoim"
   mekul   25.04.12, 20:24 zarchiwizowany
powiedz mi szpilko, kupując krzesła do kącika biurowego czym się kierowałaś wybierając
ich nogi?
wiem, pytanie infantylne i idiotyczne, ale zastanawiam się nad zakupem takich dóch
krzeseł do pokoju syna i nie wiem czym mam się kierować. Zawsze podobały mi się te z
drewnianymi nogami, ale jak patrzę na Twoje,.....rozumiesz kolejny dylemat

  Re: Szpilka "na swoim"
   haydut   25.04.12, 20:27 zarchiwizowany
Ale zdjecia! Fajne mieszkanie!


  Re: Szpilka "na swoim"
   szpilka35   25.04.12, 20:47 zarchiwizowany
Haydut, zdjecia robila siostra, przekaze jej jutro, ze sie spodobaly :)
Dziekuje w jej imieniu.

  Re: Szpilka "na swoim"
   szpilka35   25.04.12, 20:46 zarchiwizowany
Mekul,

te krzesla kupowalam z mysla o wystawieniu ich na taras, takie bylo ich docelowe
przeznaczenie - dlatego wybralam metal. Gdybym planowala od razu zakup do
biurka, pewnie wybralabym drewniane. Kiedy jednak przyszly i postawilam je na
probe przy stole, to tak juz zostaly i teraz znowu szukam krzesel na taras :D



  Re: Szpilka "na swoim"
   mekul   25.04.12, 20:57 zarchiwizowany
jak ja się cieszę, że tu jesteś teraz Szpilko

Kupiłam takie krzesło na drewnianych nogach do pokoju syna. Zawsze mi się to
rozwiązanie najbardziej podobało. Jak zobaczyłam Twoje oniemiałam, nie wiem czy są tak
ładne, czy też Twoje mieszkanie, które miota mną od kilku dni daje im taki przekaz.
Teraz się waham, z architektury wnętrz mało wiem, ale jakoś mi się wydaje, że wszystkie
nogi w pokoju :) powinny być z tego samego materiału, albo jakoś współgrać. Teraz mam
problem z nogami do biurka. Zwiariuję, ja mam od dziecka takie dylematy....
wiesz krzesło zawsze mogę wymienić, to nie jest problem tym bardziej, że chcę dokupić
drugie



  Re: Szpilka "na swoim"
   szpilka35   25.04.12, 21:04 zarchiwizowany
No to pokaz to krzeslo, mnie sie wszystkie wersje podobaja, a najbardziej
kolorowe, no ale na taras mi kolor nie pasowal, wiec wzielam biel...no i mam
biel w pokoju :D

  Krzesła
   metodiw   25.04.12, 21:16 zarchiwizowany
Oczywiście rozmawiacie o oryginałach?
--
Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.

  Re: Krzesła
   szpilka35   25.04.12, 21:33 zarchiwizowany
Jesli chodzi o mnie, to na glowe jeszcze nie upadlam, zeby na taras kupowac
oryginaly , gdy przede mna jeszcze tyle wydatkow do domu :D

Wymiana na oryginaly przede mna, ale z pewnoscia juz nie ten model i dopiero po
wymianie kuchni.



  Re: Krzesła
   szpilka35   26.04.12, 11:36 zarchiwizowany
metodiw napisała:

> Oczywiście rozmawiacie o oryginałach?


Dziewczyny, pytanie mam, bo mnie z lekka zaintrygowalo wczoraj pytanie Metodiw.

Czy to jest taka oczywistosc, ze TYLKO oryginaly maja racje bytu a te wstretne imitacje /
inspiracje / podrobki / czy jak tam je zwal, to nawet do piwnicy nie, bo wiocha?

Kupujac sygnowana Jielde nie kierowalam sie checia zablysniecia przed znajomymi, ani
potrzeba dowartosciowania sie, ot, przechodzilam obok salonu, spodobala mi sie od
pierwszego wejrzenia i musialam ja miec , koniecznie i bezwzglednie, choc kieszen
zabolala.
Tym samym nie czulam sie fatalnie zamawiajac te eamesowe plagiaty na taras, ba,
nawet wyladowaly tymczasowo w domu zamiast pasztetow, ktore zostawila siostra.

Krzesla i tak planuje wymienic na inne, ale zdziwilo mnie samo pytanie Metodiw..

No i teraz tak sie zastanawiam, czy nie popelnilam jakiejs moralnej zbrodni ?







  kanapa
   katepat   26.04.12, 12:59 zarchiwizowany
Szpilko
Twoje Wnętrza mnie absolutnie urzekły - widać, że masz rękę... gratuluję, szczerze
no i zakochałam się w kanapie :) można zapytać co to za model i gdzie kupiona?
choć przy moich czterołapnych pewnie musiałabym i tak wybrać inny kolor (a żałuję)
--

"It is true that Pit Bulls grab and hold on. But what they most often grab and
refuse to let go of is your heart, not your arm."

  Re: kanapa
   szpilka35   26.04.12, 14:33 zarchiwizowany
Dzieki Katepat,
sofa to model caracas z mabelplastu.
Paleta tkanin, wzorow i kolorow jest dosc spora, z pewnoscia mozna wybrac cos
optymalnego.

  a gdyby tak....
   szpilka35   15.06.12, 10:30 zarchiwizowany
... pozbyc sie witryny miedzy oknami , w jej miejsce wstawic slupek, a ten z kolei
zastapic otwartymi bialymi pólkami na ksiazki ?

Taka mnie mysl mnie przesladuje, odkad zobaczylam ponizsza inspiracje:

www.alvhemmakleri.se/galleri/vardagsrum

Czy to ma sens?

  Re: a gdyby tak....
   szpilka35   15.06.12, 10:37 zarchiwizowany
kurcze, link nie otwiera sie na zdjeciu, o ktore mi chodzi...powinno byc 7 z kolei....

  o te inspiracje mi chodzi
   szpilka35   15.06.12, 10:41 zarchiwizowany

  Re: o te inspiracje mi chodzi
   fuzzy_81   15.06.12, 15:04 zarchiwizowany

  Re: o te inspiracje mi chodzi
   fuzzy_81   15.06.12, 15:20 zarchiwizowany
o tak np:


  Re: o te inspiracje mi chodzi
   szpilka35   15.06.12, 15:49 zarchiwizowany
Fajna wklejka, bardzo mi pomogla , dzieki Fuzzy...bede teraz myslec, skad wziac taka
biala drabinke :)

Sciany natomiast zostaja puste.
Pare dni temu zrobilam przymiarke z obrazem i jednak za wiele sie zaczelo dziac, a kat
stracil oddech.
Takze nad kanapa nic nie bedzie .

  Re: Krzesła
   owysokamegi   26.04.12, 13:09 zarchiwizowany
wg mnie żadna to zbrodnia, tylko podróbki trzeba pomacać a nie w ciemno kupować,
żeby się nie naciąć na kiepskie wykonanie
no już większym obciachem jest kupić dywan z Ikei pleciony przez hinduskie
dzieci albo ipoda (podobnie)


  Re: Krzesła
   yellowl   26.04.12, 13:22 zarchiwizowany
Podróby są zazwyczaj gorsze jakościowo. Na przykład zjeżdża się z siedziska, jak opowiadała
koleżanka Gabers. Nie wspominam już o tym, że można polecieć na pysk, bo się nagle złamie
krzesło;)
Po drugie - oryginały nie będą tak traciły na wartości, a za 50 lat nawet zyskają ;P
Po trzecie, wiele osób uważa, że oryginały -powiedzmy eamsy- były w latach 60, teraz vitra
produkuje repliki, a reszta - podróby.
Po czwarte, niektóre oryginały mają tak rozweselający stosunek cena/trudność wykonania, że
aż łapy świerzbią, żeby sobie wykonać podróbę we własnym zakresie;
Po piąte, sprytna kampania reklamowa producentów usiłuje mnie nakłonić, żebym pilnowała ich
interesów i wrzeszczała coś o obciachu ;))
I tak dalej.
--
Nikt nie ogarnia nieogarnionego

  Re: Krzesła
   metodiw   26.04.12, 13:32 zarchiwizowany
A prawa autorskie?

Czy dywany dla Ikei rzeczywiście tkają dzieci?
--
MNIE się podoba... podoba MI się :)

  Re: Krzesła
   owysokamegi   26.04.12, 13:46 zarchiwizowany
metodiw napisała:

> A prawa autorskie?
>
> Czy dywany dla Ikei rzeczywiście tkają dzieci?
wiem to od znajomej, która pracowała tamże - no mam nadzieję, że nie bajdurzyła
w każdym razie na wszelki wypadek wolę nie kupować tkanych ręcznie

  Re: Krzesła
   siog   15.06.12, 13:39 zarchiwizowany
metodiw napisała:

> A prawa autorskie?
>
> Czy dywany dla Ikei rzeczywiście tkają dzieci?

mysle, ze nie tylko dla ikei... niestety.

apropos tematu oryginal/replica/podroba, to swietna kampanie i artykuly na ten
temat ma brytyjski Elle Decoration przez ostatnie kilka miesiecy.


  Re: Krzesła
   szpilka35   15.06.12, 15:45 zarchiwizowany
siog napisała:


> apropos tematu oryginal/replica/podroba, to swietna kampanie i artykuly na ten
> temat ma brytyjski Elle Decoration przez ostatnie kilka miesiecy.


I do jakich doszli wnioskow?

Ja po dluzszym namysle stwierdzilam, ze jednak popelnilam blad.
Albo oryginal, albo nic.
Nawet na balkon czy do garazu.




  Re: Krzesła
   womysia   15.06.12, 21:41 zarchiwizowany
co do podróbek to zgadzam się z tobą w całej rozciągłości.

fajnie u ciebie - jasno i z oddechem.

będę zaglądała i śledziła zmiany!

--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi
roznieca się ogień i opala dom' - jonathan carroll

  Re: Krzesła
   kotorybka   15.06.12, 22:02 zarchiwizowany
Szpilko, zgadzam się z przedmówczyńmi co do podróbek, ale ciekawi mnie skąd się wzięła ta Twoja
nowa postawa?

Dodam tylko, że ktoś wcześniej napisał że inspiracje Vitry są bodaj produkowane gdzieś w Chinach
razem z podrobami... Moje krzesełka pochodzą od ich tutejszego producenta Herman Miller - i były
robione i inspektowane w fabryce w stanie Michigan :)


  Re: Krzesła
   szpilka35   16.06.12, 11:08 zarchiwizowany
Kotorybko, ja nie zmienilam zdania, ja po prostu go nie mialam :)

Kupujac te krzesla kierowalam sie rozsadkiem.
Potrzebowalam dwoch plastikow na taras, ktore spelnialyby rowniez moje wymagania
estetyczne. Ogladalam wiele wzorow ale eamesy wydawaly sie idealne.
Tylko cena....troche szkoda mi bylo wydac, same wiecie ile, na cos, co bedzie
stalo w pelnym sloncu, czasem deszczu , potem mrozie i za 2 sezony trzeba sie
bedzie tego pozbyc.
Dlatego padlo na inspiracje. Nad prawami autorskimi nie zastanowialam sie ani
przez moment.

Nigdy z zalozenia i swietego przekonania nie kupowalam zadnych podrob, tyle ze
nie ze wzgledu na prawa, a z uwagi na brak jakosci.
W wypadku krzesel nie byla ona wymagana,dlatego sie skusilam.

Dopiero Metodiw zasiala we mnie ziarno niepokoju.
Potem Yellow madrze napisala i po namysle uznalam, ze popelnilam wtope:)

Prawa autorskie to swietosc.


PS. A co do Vitry i podrob z jednej fabryki w Chinach, to wlasnie sie
zastanawialam nizej, czy to mozliwe??


  Re: Krzesła
   szpilka35   16.06.12, 11:09 zarchiwizowany
Dzieki Womysiu.

  Szpilka
   beage   16.06.12, 12:10 zarchiwizowany
...Po pierwsze, to fajnie się urządziłaś.
Choć nie przepadam za czerwienią we wnętrzu (w równym stopniu jak za różem) a już duet
'biel z czerwienią to kompletnie mi nie podchodzi, to mimo wszystko jakoś całkiem mi się to u
Ciebie podoba. Pewnie po części zasługa proporcji, wyważenia.
A poza tym,-jak nie od dziś wiadomo-nie tylko ważne co, ale i jak. Tobie udało się to zgrabnie
scalić. Naprawdę jest fajnie, Szpilka. Nop i oczwiście dołączam do grona entuzjastek samych
zdjęć. Dobra robota.

Aha, tak się wczytałam i szczerze mówiąc nie widzę powodu, dla którego czujesz się w
obowiązku tłumaczyć się na forum z powodów, dla których kupiłaś podróby. Twoja sprawa.
Dziwne, że wypłynął w ogóle ten temat , jako że nie od dziś wiadomo, iż część forumowiczek ma
w swoich zbiorach podróby;))).
Nie, żebym to piętnowała, bo mnie akurat kompletnie wisi, czy ktoś ma oryginał czy prawie
oryginał, wolnoć Janie w swoim wigwamie.
Ja akrat jestem z tych, co to wolą znaleźć jakieś trofeum pod okolicznym śmietnikiem albo
upolować na targu staroci...niż w pełni władz umysłowych kupować coś, co tylko udaje znany
projekt. Po prostu nie miałabym radochy. Ale to ja, inni mają inaczej, luz;).
Choć akurat jestem też przy okazji szczęśliwą posiadaczką oryginalnych foteli z epoki- połowa lat
sześćdziesiątych, skóra, metal, fiberglass. Autorem jest projektant ceniony na równi z
Corbusierem, Eamsami, Breuerem czy innym Stamem itp
Ale na całe (moje) szczęście nie aż tak popularny, i dzięki temu wciąż jeszcze chyba nie
podrabiany (jedynie m.in Vitra oferuje repliki jego najsłynniejszego dzieła)

Swoją drogą i tak przy okazji:
zawsze zdumiewa mnie dyskusja na forum o wyższości plakatów (filmowych , teatralnych etc)
nad reprodukcjami 'znanych i podziwianych' sygnowanymi logo z z IKEA.
Ani jedno ani drugie to nie są oryginały, a jedynie masowa produkcja, coś jak milionowe kopie ,
prawda?
Z tą różnicą, że jak mniemam, taka- dla przykładu IKEA- ma podpisaną zgodę na 'powielanie'.
A pewnie część z dziesiątków sklepików internetowych to już może jednak niekoniecznie. Czy
forumowe posiadaczki plakatów dowiadywały się o prawa autorskie kupując swojego Świerzego
czy innego Młodożeńca albo Dudę?
No i ostatnia sprawa: nazywajmy rzeczy po imieniu. Podróba to podróba, a nie żadna tam
inspiracja:P.
Można też użyć terminu: falsyfikat, jeśli ktoś preferuje bardziej światowo brzmiące
nazewnictwo..hyhy. Coś jak wstydliwy skaj, dumnie przemianowany na ekoskórę.

Taki pierwszy z brzegu Louis Ghost.
Starck wziął na warsztat znany model starocia i tchnął w niego świeżego ducha.
I ten projekt to bez wątpienia można nazwać inspiracją. Ekhm:D.

Dobra! Rozgadałam się, kończę, udanego weekendu. Również wnętrzarsko.

Szpilka, wybacz OT. Ale tocząca się tu dyskusja tak mnie do niego zainspirowała;))).


  Re: Szpilka
   siog   17.06.12, 10:57 zarchiwizowany
hm..co do plakatow. Sa bardzo cenne ale oryginaly. Fakt ze na forum narazie
tylko masowke widzialam.

Elle ma swietna kampanie i konkluzja taka, ze zawsze jest alternatywa. Albo
oryginal albo "inspiracja" ktora w zaden sposob nie jest zdzierstwem oryginalu
albo po prostu cos innego nowego w tym stylu co oryginal. proste i madre. W
zyciu nie kupilabym zadnej podroby.

  Re: Szpilka
   metodiw   17.06.12, 12:17 zarchiwizowany
siog napisała:

> hm..co do plakatow. Sa bardzo cenne ale oryginaly. Fakt ze na forum narazie
> tylko masowke widzialam.


> Zaraz zaraz...
Plakat ze swej natury JEST masówką (teatralny, filmowy, muzyczny itd), drukowaną
okazjonalnie. Oczywiste, że jako taki zostaje powielony w dużej ilości
egzemplarzy, a ich wartość wzrasta z czasem, kiedy są coraz trudniej osiągalne
na rynku, np.:
www.kano-art.pl/product_info.php?products_id=2865&manufacturers_id=104
i osiągają niezłe ceny:
www.kano-art.pl/product_info.php?products_id=1880&manufacturers_id=29

Jeżeli kupuję plakat w Galerii Kano, mam przy tym podaną datę druku, to nie jest
to jakaś tam sztuka masowa jak Alleposters itp., tylko oryginalne dzieło - w
swoim gatunku.
Polska szkoła plakatu, jak mi wiadomo, stoi (czy stała) na bardzo wysokim poziomie.
Więc nie wrzucajmy wszystkich plakatów do jednego wora, bo plakat Lenicy,
Lutczyna czy Młodożeńca to nie to samo, co plakat czajnika z kawą z Alleposters.
--
Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.

  Re: Szpilka
   szpilka35   17.06.12, 13:09 zarchiwizowany
Beage, nie tlumacze sie , raczej odpowiadam na pytania:)
Temat wyplynal niechcacy ale nawet dobrze sie stalo, bo dzieki temu zastanowilam
sie nad czyms, czemu wczesniej nie poswiecalam uwagi.

Teraz z kolei nurtuje mnie taka mysl: czy replike Vitry mozna nazwac oryginalem ?





  Re: Szpilka
   kotorybka   17.06.12, 15:38 zarchiwizowany
szpilka35 napisała:


> Teraz z kolei nurtuje mnie taka mysl: czy replike Vitry mozna nazwac oryginalem?


Wydaje mi się że zaczynamy wkraczać w lekką paranoję z pojęciem "oryginału"...

Oto krótka historia produkcji tych krzeseł: w roku 1947 firma Herman Miller nabyła ekskluzywne
prawa do produkcji i sprzedaży mebli zaprojektowanych przez Eamsów (po tym, jak ich wystawa w
MOMA spodobała się byłemu prezydentowi firmy HM). Z kolei 10 lat później, w 1957, Vitra nabyła
te prawa od HM. Przez kilka dekad meble były produkowane według pierwotnych instrukcji, parę lat
temu dążąc m. in. do "przyjazności dla środowiska", obaj producenci zastąpili włókno szklane
plastykiem.

Po co to piszę? Krzesła Eamsów były przecież od samego początku produkowane w jakiejś fabryce -
najpierw przez firmę Evans Products gdzieś w Kalifornii (bodajże Venice) a od 1947 roku (do teraz)
w stanie Michigan. Dlaczego więc mówimy o inspiracjach??? Od samego początku krzesła były
budowane na podstawie patentu i licencji, pod okiem projektantów. IMHO produkt zrobiony w
1953 roku jest takim samym oryginałem jak ten który wyszedł z fabryki HM lub Vitry tydzień temu
- z tą różnicą, że ten pierwszy jest stary ("vintage"), a drugi nie.

  Re: Szpilka
   szpilka35   17.06.12, 19:56 zarchiwizowany
kotorybka napisała:

> IMHO produkt zrobiony w
> 1953 roku jest takim samym oryginałem jak ten który wyszedł z fabryki HM lub
Vitry tydzień temu- z tą różnicą, że ten pierwszy jest stary ("vintage"), a
drugi nie.


Mimo, ze teraz to plastyk a nie włokno?
Czy replika nie powinna byc dokladnym odwzorowaniem oryginalu?


Ja sie tak dopytuje, bo serio nie wiem , jak to jest :)

  Re: Szpilka
   kotorybka   18.06.12, 19:00 zarchiwizowany
szpilka35 napisała:

> Mimo, ze teraz to plastyk a nie włokno?
> Czy replika nie powinna byc dokladnym odwzorowaniem oryginalu?
>
> Ja sie tak dopytuje, bo serio nie wiem , jak to jest :)

Szpilko, ja też tam żadnym specem nie jestem, ale dla mnie (i nie tylko) "replika" ma znaczenie
kopii produkowanej bez zgody oryginalnego autora. Co w przypadku tych nawet zupełnie nowych
krzeseł nie jest faktem.

A wracając do krzeseł z włókna, Modernica jakiś czas temu kupiła oryginalne formy używane do
manufaktury Eamesowych krzeseł z włókna szklanego i od czasu do czasu je produkuje i sprzedaje
w małych ilościach. No i tu mamy oryginalny materiał ale brak pozwolenia - czyli prawdziwe repliki
;D

modernica.net/fiberglass-shell-chairs/fiberglass-shell-chair/

  Re: Szpilka
   szpilka35   18.06.12, 20:52 zarchiwizowany
kotorybka napisała:

> Szpilko, ja też tam żadnym specem nie jestem, ale dla mnie (i nie tylko) "repli
> ka" ma znaczenie
> kopii produkowanej bez zgody oryginalnego autora.


To juz zglupialam:)

Wg PWN: "replika - kopia dzieła sztuki wykonana przez autora oryginału"

Z tego by wynikalo, ze replika powstaje jak najbardziej za zgoda autora.


Pytanie nasuwa sie kolejne, czy HM i Vitra dostali zielone swiatlo na stosowanie
plastyku zamiast wlokna?


kotorybka napisała:

Modernica jakiś czas temu kupiła oryginalne for
> my używane do
> manufaktury Eamesowych krzeseł z włókna szklanego i od czasu do czasu je produk
> uje i sprzedaje
> w małych ilościach. No i tu mamy oryginalny materiał ale brak pozwolenia - czyl
> i prawdziwe repliki
> ;D

Skoro nie maja pozwolenia,, a jedynie oryginalne maszyny , to ja juz nie mam
pojecia, jak to nazwac :D


  Re: Szpilka
   kotorybka   18.06.12, 21:40 zarchiwizowany
No to ja też już zgłupiałam...

Jedno jest chyba pewne - najfajniej mieć, w kolejności:

1) oryginały z lat 50-60 z włókna
..
2) podpisane późniejsze (niech będą) repliki z plastyku
...
3) chińskie podróby

;D

  Re: Szpilka
   szpilka35   18.06.12, 21:46 zarchiwizowany

Punkt 3 nalezy wykreslic z tej listy:)




  Re: Szpilka
   szpilka35   17.06.12, 13:25 zarchiwizowany
beage napisała:


> No i ostatnia sprawa: nazywajmy rzeczy po imieniu. Podróba to podróba, a nie ża
> dna tam
> inspiracja:P.
> Można też użyć terminu: falsyfikat, jeśli ktoś preferuje bardziej światowo br
> zmiące
> nazewnictwo..


No wlasnie, fajnie by bylo stworzyc slownik pojec :)

Np:

podroba = falsyfikat - w tym przypadku falszywka imituje oryginal a dodatkowo
na produkcie widnieje podrobiony podpis czy znak firmowy

inspiracja - nowy produkt, stworzony na podobienstwo oryginalu ale z pewnymi
wyraznymi zmianami, odrozniajacymi go od pierwowzoru

replika - kopia oryginalu stworzonego w pracowni projektanta


No i pozostaje mi pytanie, gdzie umiescic produkty np z customform, gdzie podana
jest informacja, co imituje taka lampa czy tamto krzeslo... Ani to podroba, ani
inspiracja ani replika..



  Re: Szpilka
   beage   17.06.12, 14:10 zarchiwizowany
szpilka35 napisała:

> beage napisała:
>
>
> > No i ostatnia sprawa: nazywajmy rzeczy po imieniu. Podróba to podróba, a
> nie ża
> > dna tam
> > inspiracja:P.
> > Można też użyć terminu: falsyfikat, jeśli ktoś preferuje bardziej światow
> o br
> > zmiące
> > nazewnictwo..
>
>
> No wlasnie, fajnie by bylo stworzyc slownik pojec :)


> inspiracja - nowy produkt, stworzony na podobienstwo oryginalu ale z pewnymi
> wyraznymi zmianami, odrozniajacymi go od pierwowzoru
bardziej mi pasuje: oszustacja;).

> No i pozostaje mi pytanie, gdzie umiescic produkty np z customform, gdzie podan
> a
> jest informacja, co imituje taka lampa czy tamto krzeslo... Ani to podroba, ani
> inspiracja ani replika..
taką 'firmę' należy umieścić na półce:
"Sprzedajemy chamskie podróby znanych projektów, czasem pod tą samą nazwą, czasem pod
inną, zdarza nam się nawet taka bezczelność, że nie wymienimy w opisie nazwiska projektanta
pierwowzoru, ale kto by się tym przejmował, na pewno nie my. Oczywiście nasze produkty są
niemal identyczne jak oryginały, za to dużo tańsze. Oczywiście nie wspomnimy słowem o tym,
że nasze produkty są zdecydowanie gorszej jakości niż oryginał. ale chyba, drogi nabywco, nie
sądzisz, że przejmujemy się tym za bardzo. Pozdrawiamy i polecamy się na przyszłość. Już
wkrótce najnowsza, prawie ekskluzywna i prawie luksusowa kolekcja prawie oryginałów.
beeedzie pan zadowoloooony".

Tak chyba mogę podsumować tego rodzaju działalność. Blee

  Re: Szpilka
   szpilka35   17.06.12, 19:51 zarchiwizowany
beage napisała:

> "Sprzedajemy chamskie podróby znanych projektów, czasem pod tą samą nazwą, cza
> sem pod
> inną, zdarza nam się nawet taka bezczelność, że nie wymienimy w opisie nazwiska
> projektanta
> pierwowzoru, ale kto by się tym przejmował, na pewno nie my"

Zajrzalam tam przed chwila i co widze? Oni juz nawet SLOWEM nie wspominaja o
tym, z kogo zrzynaja. Pod kazdym produktem jest tylko nazwa oryginalu. Jeszcze
jakis czas temu podawali informacje, kto jest projektantem, teraz zero danych.
Laik by sie nigdy nie zorientowal, ze to taka sciema.

Jakim cudem to jest legalne?


Czy to jest dozwolone???

  Re: Krzesła
   szpilka35   26.04.12, 14:29 zarchiwizowany
No wlasnie, pomijajac jakosc wykonania, bo to jest kwestia oczywista ( choc gdzies
przeczytalam, ze repliki vitry i niektore podroby wychodza z jednej fabryki w Chinach,
ale nie wiem, czy to mozliwe? ) to zaczala mnie nurtowac kwestia praw autorskich.
Bo o ile krzesla na tarasie i tak sie zniszcza i wyblakna, wiec jakosc wykonania
niewielkie ma dla mnie znaczenie, to czy sam fakt nabycia inspiracji powienien
zawstydzac?

Mekul, ale zo co Ty mnie przepraszasz? :))

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd