FotoForum
Załóż konto »

Wnętrza mieszkań Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  A ja nie wierzę w "obiektywnie ładne",
   niennte   21.02.13, 10:19 zarchiwizowany
bo "ładne" jest pojęciem na wskroś subiektywnym :p

Możemy mówić o dobrej jakości materiałach, funkcjonalności, użyteczności,
staranności wykonania...
... ale dlaczego np. mój stół na giętych nogach miałby być "obiektywnie"
ładniejszy/brzydszy od np. czegoś takiego:
www.boconcept.com.pl/prostokatne-stoly.aspx?ID=84077&imageid=31??

Ja nie wierzę w deklarowany brak zainteresowania modą, bo nie zmieniają
mebli/lamp/mieszkań/podłóg/drzwi/kuchni itd. tylko tacy jak np. moja kuzynka,
która umeblowawszy się u schyłku lat sześćdziesiątych niechcący znów zaczyna
mieć "modne" meble - ale ona mówi, że dla niej umeblowanie było kłopotem, który
należy odbębnić, aby mieć święty spokój do czasu, zanim się nie rozleci ze starości.

Tu na Wnętrzach, oprócz Jo.hanny, która konsekwentnie realizuje wizję
gromadzenia perełek dizajnu wg swoich własnych kryteriów, wszyscy - i to w ciągu
niewielu lat - dokonali mniej lub więcej daleko idących zmian w swoich mieszkaniach.
Nazwijmy to znudzeniem czy podążaniem za modą - w sumie na to samo wychodzi.

  Re: A ja nie wierzę w "obiektywnie ładne",
   yellowl   21.02.13, 10:23 zarchiwizowany
niennte napisała:

> Tu na Wnętrzach, oprócz Jo.hanny, która konsekwentnie realizuje wizję
> gromadzenia perełek dizajnu wg swoich własnych kryteriów, wszyscy - i to w ciąg
> u
> niewielu lat - dokonali mniej lub więcej daleko idących zmian w swoich mieszkan
> iach.


tjaaa, wszyscy :D
I wszyscy kierując się 'modą', cokolwiek w ogóle to znaczy.
--
S9000N

  Re: A ja nie wierzę w "obiektywnie ładne",
   niennte   21.02.13, 10:41 zarchiwizowany
yellowl napisała:

> tjaaa, wszyscy :D


Nie mogę ocenić kogoś, kto nigdy nie pokazał swojego wnętrza.
Natomiast sięgnę do przykładów naszych "mistrzów" forumowych: A_poli, Margie,
Aspidistry - każda z nich zmieniła mieszkanie i każda umeblowała je inaczej niż
przedtem.


> I wszyscy kierując się 'modą', cokolwiek w ogóle to znaczy.
Pojęcia "moda" osobiście używam dość umownie, tak czy owak nie wierzę w
ponadczasowość pewnych rozwiązań wnętrzarskich. Choćby dlatego, że historia
ukazuje, że zawsze, w różnych przejawach ludzkiej działalności: kulturze,
sztuce, architekturze, literaturze przeplatają się ze sobą tendencje (mody?)
romantyczna i racjonalistyczna.

Ja nie udaję, nie odżegnuję się, ulegam. Lubię zmiany :)

  Re: A ja nie wierzę w "obiektywnie ładne",
   yellowl   21.02.13, 10:48 zarchiwizowany
Ależ nie chodzi o mnie :D
Pierwsza z brzegu: Birbulek;

A pisząc "naszych mistrzów" to używasz pluralis maiestatis?

Nie dopuszczasz zwyczajnie myśli, że ktoś może kierować się przy zmianach czymś innym niż
moda, i znowu nie chodzi o mnie.

--
przyjemny kolorek ścian...przyjemne mebelki.. bardzo fajny
pokoik :)

  Re: A ja nie wierzę w "obiektywnie ładne",
   niennte   21.02.13, 10:56 zarchiwizowany
yellowl napisała:

> Ależ nie chodzi o mnie :D
> Pierwsza z brzegu: Birbulek;


U Birbulka zdaje się, też sporo zmian zaszło, tylko jeszcze nie pokazała. Ot,
choćby "moda" na lamperie :p
>
> A pisząc "naszych mistrzów" to używasz pluralis maiestatis?


Sądząc z tego, co piszą ludzie na forum, zapewne sporej części. Uściślając
moich, ale być może nie Twoich.
>



> Nie dopuszczasz zwyczajnie myśli, że ktoś może kierować się przy zmianach czymś
> innym niż
> moda


Dopuszczam, przecież napisałam, że zmiany spowodowane są również znudzeniem tym,
co się ma. Oczywiście, z modą nie ma to NIC wspólnego :)

  Re: A ja nie wierzę w "obiektywnie ładne",
   yellowl   21.02.13, 11:09 zarchiwizowany
A widzisz, u Johanny też sporo zmian zaszło, moim zdaniem. A nawet chciała, żeby być
modną ;P, pomalować na czarno swój salon.

> Sądząc z tego, co piszą ludzie na forum, zapewne sporej części. Uściślając
> moich, ale być może nie Twoich.

Dziękuję za uściślenie. Niestety mam wysoką nietolerancję, graniczącą z obsesją, na
wypowiadanie się w moim imieniu [typu wszyscy, każdy itd], że muszę, inaczej będę gryźć
ściany :D Nie znaczy to, że wymienionych pań nie uważam za świetne bądź uważam się za
lepszą, skąd. Po prostu do nikogo nie stosuję określenia 'mój mistrz'.
Sry za przynudzanie, ale nie chcę swoim szpetnym charakterem zakłócać fajnej dyskusji,
to wyjaśniam, co mam na myśli.
--
... a jednocześnie zeżarłeś proszek do zębów...

  wywołana do tablicy
   jo.hanna   21.02.13, 12:14 zarchiwizowany
nie wiedziałam, że czarne ściany są modne, ale najwyraźniej nie znam się na
modzie :D

Pewnie powinnam była sprecyzować, że nie znam się na modzie w znaczeniu
kosmetyki, ciuchy, obowiązkowe torebki i buty. Pod tym względem jestem
zdecydownie niemodna, oszczędzając przy tym kasę na kupno skorup i innych
takich.....
--
od siedmiu boleści wloszczyzna.blogspot.com/

  mody, trend i trendi
   jo.hanna   21.02.13, 12:33 zarchiwizowany
mam ochotę sobie pogdybać. Co to jest moda, co to jest trend i co znaczy, że coś
jest trendi?
Pewne rzeczy zaczynamy akceptować, gdyż przyzwyczajamy się do ich widoku. I w
takim razie czy to jest koniec trendu czy jego początek? A może trend to raczej
pojęcie szersze, coś w stylu: zwracamy uwagę na ekologię, a moda to stawianie
plastikowych krzeseł w salonie, a trendi są Eamesy.

--
kaczoki,kuroki, gapy i wloszczyzna.blogspot.com/

  Re: mody, trend i trendi
   birbulek   21.02.13, 12:38 zarchiwizowany
jo.hanna napisała:

> mam ochotę sobie pogdybać. Co to jest moda, co to jest trend i co znaczy, że co
> ś
> jest trendi?
> Pewne rzeczy zaczynamy akceptować, gdyż przyzwyczajamy się do ich widoku. I w
> takim razie czy to jest koniec trendu czy jego początek? A może trend to raczej
> pojęcie szersze, coś w stylu: zwracamy uwagę na ekologię, a moda to stawianie
> plastikowych krzeseł w salonie, a trendi są Eamesy.
>
Kurczę,no nie mam czasu,ale koniecznie trzeba wrócić do historii.Albo przynajmniej do
Gombricha;)


  Re: mody, trend i trendi
   yellowl   21.02.13, 12:47 zarchiwizowany
Ja to widzę tak:
Zdolny jeden coś wymyśla, bo ma taki kaprys/potrzebę/ z nudów [wynalazca, geniusz,
przypadkowy szczęściarz]-> pokazuje rodzinie i znajomym -> znajomi podchwytują i COŚ
używają [trendseterstwo]-> znajomi znajomych oraz ich znajomi oraz przypadkowi
obserwatorzy podchwytują i używają [trend] ->bardziej bywała połowa wsi używa COŚ, bo
widziała w telewizorze [moda]-> Wiśniewska z parteru informuje cię, że kupiła nowe COŚ
[passe]
:P
--
'Cause we need a little controversy

  Re: mody, trend i trendi
   birbulek   21.02.13, 12:58 zarchiwizowany
Yellowl!

Ten łańcuszek trzeba koniecznie uzupełnić o,mniej lub bardziej,agresywny marketing.
Już w końcu XIX w pisano,że"nie pożąda się rzeczy dlatego,że się uważa je za piękne.Uważa
się je za piękne,poniewaz sa pożądane" ;) To była oczywiście krytyka zmian w naruszeniu
ugrunt. stos. po rew,przemysłowej. Dzis naturalne mechanizmy tkwiące w człowieku zostały
dobrze rozpoznane i na nich, w dużej mierze,bazują twórcy tryndów i mód.

  Re: mody, trend i trendi
   yellowl   21.02.13, 13:01 zarchiwizowany
;)
ależ występuje marketing pod "widzieli w telewizorze" ;))
--
'Cause we need a little controversy

  Re: mody, trend i trendi
   birbulek   21.02.13, 13:07 zarchiwizowany
yellowl napisała:

> ;)
> ależ występuje marketing pod "widzieli w telewizorze" ;))

;))) czytam z doskoku;-p Ja bym to wężykiem;)

  Re: mody, trend i trendi
   nihiru   21.02.13, 13:06 zarchiwizowany
> Już w końcu XIX w pisano,że"nie pożąda się rzeczy dlatego,że się uważa je za pi
> ękne.Uważa
> się je za piękne,poniewaz sa pożądane" ;)

Dobre spostrzeżenie:)

Czyli co? Wniosek z tego że moda nie ma nic wspólnego z pięknem i ponadczasowością?

  Re: mody, trend i trendi
   niennte   21.02.13, 13:13 zarchiwizowany
nihiru napisała:

Już w końcu XIX w pisano,że"nie pożąda się rzeczy dlatego,że się uważa je za
piękne.Uważa się je za piękne,poniewaz sa pożądane" ;)

> Czyli co? Wniosek z tego że moda nie ma nic wspólnego z pięknem i
ponadczasowością?

Miewa, ale nie zawsze :)
Moim zdaniem.


  Re: mody, trend i trendi
   yellowl   21.02.13, 13:17 zarchiwizowany
nihiru napisała:


> Czyli co? Wniosek z tego że moda nie ma nic wspólnego z pięknem i ponadczasowoś
> cią?

Chyba jednak zbyt daleko idący wniosek to jest ;)
--
Bazinga!

  Re: mody, trend i trendi
   nihiru   21.02.13, 12:54 zarchiwizowany
> mam ochotę sobie pogdybać. Co to jest moda, co to jest trend i co znaczy, że co
> ś
> jest trendi?

Przysięgam, że nie szukałam specjalnie - trafiłam przypadkiem:D:

www.domosfera.pl/wnetrza/1,101999,13385672,Wspolczesny_nomada__Wywiad_z_Li_Edelkoort.html

  Re: mody, trend i trendi
   13ka   21.02.13, 19:49 zarchiwizowany
ja w sumie to nie wiem co jest trendi, trendy i modne
wiem co mi się podoba
czasem są to jakieś topowe rzeczy a czasem nie

na 10 takich rzeczy często bywa że u siebie nie widziałabym żadnej
czyli właściwie co z tego wnika?
(jest na sali psycholog?)

***

ale wlazłam kiedyś do sąsiadki na kawę
mieszkamy tu 10 lat
jej mąż tyleż samo jest już w Polsce
bo wcześniej podobno robił cuda w Niemczech
ja nigdy nie wnikałam co to za cuda czym się zajmował
itp itd bo nie jesteśmy na takiej stopie zażyłości

ale zawołała mnie na kawę żeby pochwalić się
co to pan mąż wymodził w szumnie zwanym salonie
zazwyczaj mam słowotok
ale po tym co zobaczyłam zatkało mnie

cała ściana z oknem balkonowym 5m obudowana była
ledami boki dodatkowo półkami w których zmieniały się kolory
nieziemskie wrażenie

sąsiad dumny z dzieła stwierdził że jakbym chciała to mam walić jak w dym
on w jeden wieczór góra dwa mi to machnie

i tak apropos trendi trendy i mody

tak się później zastanawiać zaczęłam
bo to pewnie takie cuda on w tych Niemczech robił
i nawet nie o to chodzi że to kicz
ujęło mnie że miał chłop marzenie skryte
i w końcu je zrealizował

pozdrawiam
13ka

--
tu bloguję 13ka.blogspot.com/
tu haruję 13ka.com.pl/

  Re: wywołana do tablicy
   birbulek   21.02.13, 12:34 zarchiwizowany
jo.hanna napisała:

> nie wiedziałam, że czarne ściany są modne, ale najwyraźniej nie znam się na
> modzie :D
>
> Pewnie powinnam była sprecyzować, że nie znam się na modzie w znaczeniu
> kosmetyki, ciuchy, obowiązkowe torebki i buty. Pod tym względem jestem
> zdecydownie niemodna, oszczędzając przy tym kasę na kupno skorup i innych
> takich.....


No!
To ja niemodna i taka "osobna" jestem od zawsze;)


  Re: wywołana do tablicy
   yellowl   21.02.13, 12:34 zarchiwizowany
jo.hanna napisała:

> nie wiedziałam, że czarne ściany są modne, ale najwyraźniej nie znam się na
> modzie :D

Jeszcze niedawno też nie wiedziałam :D
--
przyjemny kolorek ścian...przyjemne mebelki.. bardzo fajny
pokoik :)

  Szybko,bo znowu dzis gonię,
   birbulek   21.02.13, 12:31 zarchiwizowany
ale obiecuję pare słow wiecej póżniej.

Niente-zmiany,w gruncie rzeczy niezbyt fundamentalne,ale takie,które sa wynikiem mojej
teorii na wnetrze,pokazałam.

Gruba przesadą,jest stwierdzenie,że "moda" na lamperie u mnie;) -moje były sporo
wcześniej,niz nawet u BK;-) o ile sobie przypominam.I było to,przy całej mojej niechęci do
remontów,o której często wspominałam,świadome nawiązanie do charakteru budynku z
jednej,a ułatwienie sobie życia z trzema psami z drugiej;)
Ale widać tylko przez pryzmat mody potrafisz patrzeć,co,z kolei przyglądając sie Twoim
zmianom rozumiem;-p.

Zebys jeszcze wiedziała,co udałao mi sie wymóc przy remoncie klatki schodowej-też szara
lamperia,taka,jakie bywały w budynkach z płyty.Ale to nie moda,a świadomość,gdzie
mieszkam raczej. I uwazam,że dobrze,jeśli świadomość i troche wiedzy sa doradcami. O
podobaniu się i "ładności" póżniej:)

  Re: Szybko,bo znowu dzis gonię,
   niennte   21.02.13, 12:49 zarchiwizowany
birbulek napisała:

> Niente-zmiany,w gruncie rzeczy niezbyt fundamentalne,ale takie,które sa
wynikiem mojej
> teorii na wnetrze, pokazałam Gruba przesadą,jest stwierdzenie,że "moda" na
lamperie u mnie;) -moje były sporo wcześniej,niz nawet u BK;-) o ile sobie
przypominam.I było to,przy całej mojej niechęci do remontów,o której często
wspominałam,świadome nawiązanie do charakteru budynku z jednej,a ułatwienie
sobie życia z trzema psami z drugiej;)


Oczywiście pamiętam, że lamperie w przedpokoju, ze względu na psy, a zapewne
również na charakter budynku :D, miałaś od zawsze.
Natomiast kojarzę, że pisałaś o sporych zmianach, w tym również lamperiowych, w
sypialni.
Ale może coś pomyliłam.


> Ale widać tylko przez pryzmat mody potrafisz patrzeć,co,z kolei przyglądając
sie Twoim
> zmianom rozumiem;-p.

Ależ tak, oczywiście, taka właśnie jestem - pusta i głupia, goniąca za modą.
Bo zamiana niewygodnych, zajmujących więcej miejsca krzeseł na wygodniejsze i
oszczędzające miejsce to pogoń za modą, ale kupowanie kolejnych lamp wynikające
z pasji zbieractwa kolejnych okazów dizajnu to czysty objaw bycia ponad
wszelkimi trendami.

  Re: Szybko,bo znowu dzis gonię,
   birbulek   21.02.13, 13:02 zarchiwizowany
Niente!:)
cytuję:

"Ależ tak, oczywiście, taka właśnie jestem - pusta i głupia, goniąca za modą.
Bo zamiana niewygodnych, zajmujących więcej miejsca krzeseł na wygodniejsze i
oszczędzające miejsce to pogoń za modą, ale kupowanie kolejnych lamp wynikające
z pasji zbieractwa kolejnych okazów dizajnu to czysty objaw bycia ponad
wszelkimi trendami."

Jako polonistka powinnaś zdawać sobie doskonale sprawę,że jest to czysta manipulacja:)

Tak,zbieractwo nie jest przejawem mody jako takiej;)



Zdjęcie z sypialni od dawna jest w mojej galerii,a lamperia opasuje całe mieszkanie:)-o
tym tez dawno pisałam.

  Re: Szybko,bo znowu dzis gonię,
   13ka   21.02.13, 19:27 zarchiwizowany
ale że co że z czystego snobizmu nie można?

pozdrawiam
13ka
--
tu bloguję 13ka.blogspot.com/
tu haruję 13ka.com.pl/

  Re: czy to wstyd?
   womysia   21.02.13, 08:47 zarchiwizowany
a propos mody jeszcze - zupełnie w oderwaniu, że wiele mebli z lat 60 i 70 naprawdę mi się
bardzo podoba - mają ponadczasową urodę, świetny dizajn, są wykonane z porządnych
materiałów - moim zdaniem zwłaszcza te inspirowane skandynawskimi projektami z tamtego
okresu - nie mogę już na forum czytać jak każdy nagle odkrywa w sobie głęboką miłość do tej
stylistyki, nawet jak ten ktoś parę lat temu jeszcze nie dostrzegał kompletnie tych mebli albo
je osobiście wyrzucał na śmietnik. to jest właśnie przejaw przesady jeśli chodzi o śledzenie
trendów ;-) to minie i będzie śmieszyło. poprzednio szał był na bielone starocie i wszyscy
zachwycali się nimi w wątkach betibb, fallla0, czy poprzednim wątku mieszkaniowym fragole. to
był szał na forum, teraz jest inny szał i tak dalej :-D

--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi
roznieca się ogień i opala dom' - jonathan carroll

  zapomniałaś dodać,
   jo.hanna   21.02.13, 09:30 zarchiwizowany
że była moda na graficzne biało-czarne wnętrza, kryształowe żyrandole, nadal
(jeszcze) panuje moda na szare ściany. Co do lat 50. i 60: tak, panuje na nie
moda. Ale pozytywną jej stroną jest obudzenie świadomości ludzi, że w czasach
komuny projektowano wspaniałe rzeczy. Tak, pojawi się cała gama mieszkań
robionych pod obecną modę. Tak jak był wysyp mieszkań z szarymi ścianami,
bialymi listwami podłogowymi, barokowym lustrem w łazience, tapetą na jednej
ścianie, prostokątne płyty w łazience. Nie czyni to jednych wnątrzami tylko
trendi a drugich ponadczasowymi, bo dobre wnętrze to jednak trochę więcej niż
dobra baza i świetne materiały.
--
talerz drobno pokrychanej wloszczyzna.blogspot.com/

  Re: zapomniałaś dodać,
   womysia   21.02.13, 14:14 zarchiwizowany
johanno, jasne, zgadzam się - dobre wnętrze to coś wymyka się schematowi - moim zdaniem
może być modne, może być ponadczasowe - ja komentuję tylko zjawisko na forum mocno
widoczne - czyli mody na dane elementy wnętrzarskie - wcale nie twierdzę, że nie można
zrobić dobrego wnętrza i modnego JEDNOCZEŚNIE - twierdzę natomiast, że jak ktoś ma słabą
aranżację, nie ma pojęcia jak się urządzić, to moda i trend może czasem mu tylko zaszkodzić,
a dodatkowo powoduje, że dyskusje tutaj bywają czasem męczące, bo nagle 9/10
interlokutorów kocha komody z lat 60-tych i jeden model krzesła wyłącznie i nic innego nie
chce sobie wstawić, a przecież różnorodność to dobra rzecz, tęsknię za meblami i dodatkami
unikatowymi, zaskakującymi, niemodnymi :-)

--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi
roznieca się ogień i opala dom' - jonathan carroll

  ponadczasowość to sprawa umowna
   jo.hanna   21.02.13, 16:24 zarchiwizowany
Tak , przecierki były, styl romantyczny był, przerabiamy też mieszkania
'womysiowe' i pewnie gdzieś na świecie są mieszkania ala jo.hanna :D Śmiem
jednak twierdzić, że wszystkie są oklepane dla osób, którym się one nie podobają
i ponadczasowe, dla tych, którzy chcą je mieć.

A tak w ogóle, to co jest ponadczasowe? Wassily Breurera ? Lampa Henningsena czy
może biurko Carlo Molino? Niby tak, te rzeczy przeszły już do historii designu z
takich czy innych powodów, ale ich wpływ na współczesne wnętrze uzależniony jest
jednak od mód i trendów.



--
kaczoki,kuroki, gapy i wloszczyzna.blogspot.com/

  Re: ponadczasowość to sprawa umowna
   womysia   21.02.13, 19:04 zarchiwizowany
ponadczasowe rzeczy istnieją moim zdaniem - dębowa drewniana podłoga, białe ściany, białe
okna i drzwi, sztuka na ścianach, zgrabne tapicerowane krzesła z drewnianym stelażem i proste
drewniane stoły, zgrabne meble wypoczynkowe z nóżkami i tapicerowanymi na stałe oparciami i
siedziskami, jasne i proste zabudowy kuchenne z rytmicznymi podziałami frontów - te elementy
zawsze wyglądają dobrze. na takie elementy zawsze też namawiam, więc liczę, że jeśli coś jest
niby womysiowe na forum, to ewentualnie takie elementy bazowe. natomiast nie mam nic
przeciwko dodatkom modnym, pod warunkiem, że są różnorodne, nie są przesadne i pozostają w
harmonii z resztą...

--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi roznieca
się ogień i opala dom' - jonathan carroll

  Re: czy to wstyd?
   nihiru   21.02.13, 10:03 zarchiwizowany
> okresu - nie mogę już na forum czytać jak każdy nagle odkrywa w sobie głęboką m
> iłość do tej
> stylistyki, nawet jak ten ktoś parę lat temu jeszcze nie dostrzegał kompletnie
> tych mebli

o - mój przypadek!:D

dokładnie tak było: kiedyś nie lubiłam i duużo inspiracji musiałam obejrzeć,
zanim się przekonałam do tego stylu. też zresztą wybiórczo, bo komody lubię, ale
kanapy w tym stylu na pewno bym sobie nie sprawiła.

no i teraz: ktoś powie, że podążam za modą. może będzie miał rację. ja uważam to
za kolejny etap mojego rozwoju wnętrzarskiego:)

> poprzednio szał był na bielone starocie i wszyscy
> zachwycali się nimi w wątkach betibb, fallla0, czy poprzednim wątku mieszkaniow
> ym fragole.

pamiętam!:D Od Falli zresztą zaczęła się moja przygoda z DIY:D

> to był szał na forum, teraz jest inny szał i tak dalej :-D

otóż to. ale cała dyskusja zaczęła się od opinii, że skoro "mają ponadczasową
urodę, świetny dizajn, są wykonane z porządnych materiałów" to znaczy że zawsze
będą modne. no nie zawsze:-D

  Re: czy to wstyd?
   yellowl   21.02.13, 10:20 zarchiwizowany
To teraz pytanie z gatunku podchwytliwych: klasyka [weźmy białe kwadratowe płytki,
dębowa jodełka, białe drewniane okno, dębowy prosty stól etc.] jest modna czy nie ;>?
--
przyjemny kolorek ścian...przyjemne mebelki.. bardzo fajny
pokoik :)

  Re: czy to wstyd?
   gabers   21.02.13, 11:55 zarchiwizowany
gorzej - nigdy modna nie była;)


--
Je suis contre le total look, le design pour le design, je n'ai pas envie de
vivre dans un catalogue.

  oczywista oczywistość
   jo.hanna   21.02.13, 12:35 zarchiwizowany
jestem trendsetterką :D A ostatnio modnie jest być niemodnym.
--
talerz drobno pokrychanej wloszczyzna.blogspot.com/

  Re: oczywista oczywistość
   gabers   21.02.13, 13:00 zarchiwizowany
ludzkości, jakie to wszystko zawikłane...
modny/niemodny.

Z rzeczy zupełnie niewnętrzarskich, a z modą związanych -
doszłam ostatnio do wniosku, że zakupię sobie szykowne, czarne spodnie dresowe.
Bo oferta sklepowa składa się li i jedynie z rurek. Modnych niewątpliwie.
Ale - nie każdemu, nie we wszystkim.
Z wnętrzem podobnie. Jako sztuczna historyczka przychylam się do wyznawania
starej dobrej
zasady decorum.
A potem dopiero mody, niemody itd.


--
Je suis contre le total look, le design pour le design, je n'ai pas envie de
vivre dans un catalogue.

  Re: oczywista oczywistość
   nihiru   21.02.13, 13:09 zarchiwizowany
> Bo oferta sklepowa składa się li i jedynie z rurek. Modnych niewątpliwie.
> Ale - nie każdemu, nie we wszystkim.
> Z wnętrzem podobnie. Jako sztuczna historyczka przychylam się do wyznawania
> starej dobrej
> zasady decorum.


I ja tęsknię za dzwonami:D

Obawiam się jednak, że jak założę swoje, kupione ze 6 lat temu, to nie będę
wyglądała na "niezależną i odważną" tylko na śmieszną i niemodną:/

  Re: oczywista oczywistość
   birbulek   21.02.13, 13:11 zarchiwizowany
Nihiru:

I ja tęsknię za dzwonami:D

Obawiam się jednak, że jak założę swoje, kupione ze 6 lat temu, to nie będę
wyglądała na "niezależną i odważną" tylko na śmieszną i niemodną:/

Nie obawiaj się!;)

  Re: oczywista oczywistość
   rosiczka.k   21.02.13, 13:18 zarchiwizowany
:D

Swego czasu zakupiłam sukienkę, w stylu krakowiakowego pasiaka... Mam młodszą
siostrę, która chciała ją pożyczyć... Moja mama do siostry: nie nie nie, nie pożyczaj, za
bardzo zwraca uwagę... Ja: Ke? Mama: nieee no, ty możesz, ale ty zawsze byłaś inna,
tobie będzie pasować :D

Buty z ćwiekami miałam kilka lat temu, kiedy jedna ze znanych polskich firm chyba przez
pomyłkę i nieświadomie je wyprodukowała, bo wzięłam z przeceny, nikt ich nie chciał :D

Strasznie ciekawa dyskusja moje drogie panie...


birbulek napisała:

> Nihiru:
>
> I ja tęsknię za dzwonami:D
>
> Obawiam się jednak, że jak założę swoje, kupione ze 6 lat temu, to nie będę
> wyglądała na "niezależną i odważną" tylko na śmieszną i niemodną:/
>
> Nie obawiaj się!;)
--
Cykl życia musi być śledzony...

  Re: oczywista oczywistość
   birbulek   21.02.13, 13:09 zarchiwizowany
Gabersie!

W sukurs Ci idę!


[Jak znajduję fajne spodnie,kupuje kilka par na zaś;)]

  Re: oczywista oczywistość
   rosiczka.k   21.02.13, 13:13 zarchiwizowany
Aaaale mam zaległości... Człowiek uczciwie chciał popracować, a przez was nie może... ;)
--
Cykl życia musi być śledzony...

  Re: oczywista oczywistość
   gabers   21.02.13, 13:41 zarchiwizowany
hyhy
mi to już dzwony/szwedy dawno przestały wystarczać
królestwo za szarawary/sindbady i co tam jeszcze.
Ale ni ma. Trzeba do Europy za zakupy chyba.

Lecz w jakiejś szałElle gazecie obejrzałam ostatnio, że wracają spodnie over size.
To ja poczekam. Aż modne się stanie to, na co mam zapotrzebowanie.
I wtedy z mody skorzystam, i zakupię na zapas.

Co do wnętrz - tak sobie myślę o miejscach w których się wychowałam, i co mam z
domu - z mody to tam może była boazeria, bo dziadek nakazał.
A mamma mia zawsze była wydziwiaczka i oferta jej nie pasowała, i po lampy do
stolicy jeździła w latach 80., bo we Wro nic nie było.
I uważała, że siedzieć można na materacu - nie będziemy przecież kupować
brzydkiej kanapy! Generalnie - minimal. Co na początku lat 90., jak tak sobie
myślę, nie było zbyt powszechne.
Latoroślom natomiast pozwalano na wszystko, w szale artystycznym wymalowałam
bratu drzewo na pół ściany, mocno secesyjne, z dziwnymi liśćmi. Był zachwycony:)
A sama miałam zawsze mnóstwo zdjęć, rysunków i książek, co "robiły" kolejne
pokoje. Modne to chyba nie było. Ale było moje:)



--
Je suis contre le total look, le design pour le design, je n'ai pas envie de
vivre dans un catalogue.

  Re: oczywista oczywistość
   gabers   21.02.13, 14:33 zarchiwizowany
Sobie pozwolę podmienić łazienkę
na jadalnię Williama Morrisa (plus nowoczesna część V&AM)
www.guardian.co.uk/artanddesign/2011/mar/26/aestheticism-exhibition-victoria-albert-museum
W który jestem zakochana od dwóch dekad, chyba
i wcale mi nie przechodzi.


on miał w ogóle kilka dobrych opinii na temat dyzajnu:
np:
Don't think too much of style.

:)

i inne:

www.interiordesignquotes.com/william-morris.html

--
Je suis contre le total look, le design pour le design, je n'ai pas envie de
vivre dans un catalogue.

  Re: oczywista oczywistość
   yellowl   21.02.13, 14:43 zarchiwizowany
gabers napisała:
> Don't think too much of style.

amen.

a spodnie i tak najlepsze są w typie albo same 501 ;>
--
My bauhaus is better than yours

  Re: oczywista oczywistość
   yellowl   21.02.13, 14:47 zarchiwizowany
A co do ciuchów, to kiedyś miałam jakieś straszne ilości, bo lubiłam ciuchy - nawet chciałam
zostać projektantką i w tym celu jeździłam do innego miasta się szkolić [;D
a potem zauważyłam, że łażę w trzech na krzyż i już. Z dezajnem domowym też tak mam,
strasznie mi się podoba strasznie dużo rzeczy, ale żeby sobie kupować to nie, bo za
kolorowe, na przykład. Ech.
--
S9000N

  Re: oczywista oczywistość
   13ka   21.02.13, 15:05 zarchiwizowany

jakbyś dobrze poszukała
sama byś się zdziwiła ile jest odcieni czerni
;DDD

masz takie pole do popisu że hoho.
--
tu bloguję 13ka.blogspot.com/
tu haruję 13ka.com.pl/

  Re: oczywista oczywistość
   yellowl   21.02.13, 15:12 zarchiwizowany
odnośnie czarnego mnie już nic nie dziwi ;P
Niestety nie mieszkam sama i muszę mieć żółtą kanapę :(
;)
--
obviously you're not a golfer

  Re: oczywista oczywistość
   13ka   21.02.13, 16:19 zarchiwizowany
przykryj czarnym pledem
i mów że koty brudzą
;D

--
tu bloguję 13ka.blogspot.com/
tu haruję 13ka.com.pl/

  Re: oczywista oczywistość
   yellowl   21.02.13, 16:37 zarchiwizowany
Przerabiałam, ale prosił mnie czy nie można by trochę koloru jednak zostawić ;) Lubię go, to
co mu będę żałować :D
--
obviously you're not a golfer

  Re: oczywista oczywistość
   gabers   21.02.13, 16:41 zarchiwizowany
Dobra pani;)


--
Je suis contre le total look, le design pour le design, je n'ai pas envie de
vivre dans un catalogue.

  Re: oczywista oczywistość
   nihiru   21.02.13, 20:39 zarchiwizowany
> strasznie mi się podoba strasznie dużo rzeczy, ale żeby sobie kupować to nie, b
> o za
> kolorowe, na przykład. Ech.

znaczy się - wybredna jesteś:)
to chyba masz łatwiej niż ja, bo ja jestem za mało wybredna, w związku z czym po
jakimś czasie zachodzę w głowę "co ja właściwie myślałam, jak to kupowałam?!":)

  Re: oczywista oczywistość
   yellowl   22.02.13, 11:48 zarchiwizowany
No może i jestem wybredna, ale bardziej to nadwrażliwość na większość kolorów, dzięki
czemu wszystko mam -za przeproszeniem- spójne kolorystycznie ;)
--
... a jednocześnie zeżarłeś proszek do zębów...

  Re: oczywista oczywistość
   nihiru   22.02.13, 12:09 zarchiwizowany
No - czyli masz jeden problem z głowy:)

Ja z kolei cierpię na horror vacui. W zasadzie przestałam z tym walczyć i tylko
pilnuję, żeby to wszystko w miarę ze sobą grało.

  Re: oczywista oczywistość
   nihiru   22.02.13, 12:40 zarchiwizowany
Ok. Znowu mnie boli głowa (jak się okazało - zatoki:/) więc chcę pogadać, może
znowu poskutkuje:)

Widziałyście paryski apartament Paoli Navone? W ostatnim dobrym wnętrzu był
pokazywany ale można go zobaczyć i tutaj:
sharedesign.com/inspiration/paola-navones-paris-apartment-2/
Jakie jest Wasze wrażenie? Bo moje "no pięknie, ale jak tam żyć?!"
Dla mnie jest kompletnie odrealnione (ale w tym przypadku to nie jest komplement).

Mimo że ma P.N. projektuje piękne rzeczy, to ciągle jednak przekonuję się że
wolę amerykańskie podejście do wnętrz i amerykańskich projektantów:
Nate'a Berkusa (www.nateberkus.com/interiors/)
Jonathana Adlera (www.jonathanadler.com/interior_design.php)
no dobra, może Kelly Wearster niekoniecznie:)
www.kellywearstler.com/Residences/residences_slideshow,default,pg.html
Obawiam się jednak, że będę odosobniona w swoich preferencjach:)

  Re: oczywista oczywistość
   gabers   22.02.13, 12:51 zarchiwizowany
zdrowiej, tak w ogóle;)

co do Navone - to mieszkanie to bardziej galeria sztuki, show room, trochę teatr.
Ona ma pewnie ileś domów, i robi ja jako projekty artystyczne, każdy inny. I ma
zapewne hacjendę w Toskanii, gdzie mieszka.
Raczej nie hoduje w tym mieszkaniu dzieci ani psów, a bardziej kreuje przestrzeń
(te wszystkie instalacje przestrzenne). Mi się bardzo podoba stół i okolice,
dlaczego nie?

W tych amerykańskich interiorach na wypasie irytują mnie zawsze i niezmiennie
symetryczne kompozycje (lampy, rzeźby, lustra). Tak jakby to był lek na wszystko.
Dobrze to widać tu - w co drugim pokoju:
www.jonathanadler.com/interior_design.php
I że to wszystko musi być takie nowe, świecące. Jak za przeproszeniem w "Extreme
Makeover", czy jak się ten program nazywa.


--
Don't think too much of style.

  Re: oczywista oczywistość
   nihiru   22.02.13, 13:15 zarchiwizowany
> zdrowiej, tak w ogóle;)

a dziękuję za dobre słowo:D
pierwszy raz mam problemy z zatokami i wcale mi się to nie podoba:/

> co do Navone - to mieszkanie to bardziej galeria sztuki, show room, trochę teat
> r.
> Ona ma pewnie ileś domów, i robi ja jako projekty artystyczne, każdy inny. I ma
> zapewne hacjendę w Toskanii, gdzie mieszka.

Dokładnie mam takie wrażenie - showroom.
I prawdę powiedziawszy - niezbyt mi się to podoba. Dla mnie to takie...
oszustwo. Podsuwają nam z założenia nierealistyczne projekty, jak rozumiem -
żebyśmy się inspirowali - a sami tak naprawdę mieszkają w "normalniejszych"
domach. A my tymczasem wpadamy w kompleksy, że u nas nie jest tak stylowo:)
Coś jak z modelkami:)

> W tych amerykańskich interiorach na wypasie irytują mnie zawsze i niezmiennie
> symetryczne kompozycje (lampy, rzeźby, lustra).

Hmm, jak oglądam np.: ichniejsze blogi, to się to nie rzuca aż tak bardzo w oczy.
Ale może i tak - zauważyłam, że jak kupują lampy, to zawsze dwie sztuki:)

> I że to wszystko musi być takie nowe, świecące.

Tak, jak się obejrzy kilka realizacji Adlera i Berkusa, to bardzo widać:D
Aż trochę trąci kiczem, zwłaszcza jak ktoś przyzwyczajony np.: do skandynawskich
wnętrz.

W dodatku w tych wnętrzach jest zwykle strasznie dużo RZECZY. Sofy, fotele,
stoliki kawowe, stoliki boczne, lampy lampeczki - czasami zdecydowanie za dużo
tego wszystkiego.
Nic dziwnego, że potem na apartment therapy pojawia się mnóstwo postów z
poradami "how to declutter" i "how to live simply". Jak trochę tego poczytam, to
się zastanawiam, z jakiej choinki oni się urwali:)

Ale niezależnie od tego wszystkiego, i tak do tego stylu najbardziej mnie
ciągnie, bo jest taki "do życia":)

  Re: oczywista oczywistość
   yellowl   22.02.13, 12:56 zarchiwizowany
zatok współczuję, wąchaj cebulę i przykładaj gorącą sól.


Widzę, że ja się znajduję na drugim biegunie, amor vacui i te rzeczy. Krótko powiem, że od
tej ilości deseni, faktur, rzeczy w krótkim czasie stałabym się pensjonariuszką zakładu w
Lubiążu. Męczę się od samego patrzenia, więc nie jestem w stanie obiektywizmu zachować.
--
S9000N

  Re: oczywista oczywistość
   yellowl   22.02.13, 12:58 zarchiwizowany
Prawda, jak ładnie? ;P
--
Bazinga!

  Re: oczywista oczywistość
   gabers   22.02.13, 13:00 zarchiwizowany
hyhy
ale z tymi poduszkami zaszaleli:)


--
Don't think too much of style.

  Re: oczywista oczywistość
   yellow_door   22.02.13, 13:02 zarchiwizowany
Ocieplić chcieli, bo zimniutko :D
--
No, bo u mnie podłoga musi być równiuteńka!

  Re: oczywista oczywistość
   yellow_door   22.02.13, 13:01 zarchiwizowany
Albo tu? B)
--
No, bo u mnie podłoga musi być równiuteńka!

  Re: oczywista oczywistość
   gabers   22.02.13, 13:05 zarchiwizowany
to jest niefair
w obliczu tych okien i zieleniny
to w tej kuchni może być nic. I nawet więcej
(ta zabudowa to moje skryte marzenie - talerze w zlewie, zamykam klapkę i dalej
minimal).

A z domów co się w nich mieszka, to ja ostatnio lubię ten
plastolux.com/modern-family-home-italy.html
I jednak Włosi to umieją szroty mieszać z luxem.
A jaka ładna Pani;)

--
Don't think too much of style.

  Re: oczywista oczywistość
   nihiru   22.02.13, 13:25 zarchiwizowany
> A z domów co się w nich mieszka, to ja ostatnio lubię ten
> rel="nofollow">plastolux.com/modern-family-home-italy.html
> I jednak Włosi to umieją szroty mieszać z luxem.
> A jaka ładna Pani;)
>
Bardzo ładna:) i mieszkanie też:)



  Re: oczywista oczywistość
   owysokamegi   22.02.13, 18:54 zarchiwizowany
boszzz, nie kłuj mnie w oczy tą pustką bo się frustruję ;0

brakuje jakieś 300 m2, żeby zaszaleć...

  Re: oczywista oczywistość
   yellowl   22.02.13, 19:13 zarchiwizowany
E, ten dom ma raptem 200;)

www.designboom.com/architecture/mds-mejiro-house/
--
'Cause we need a little controversy

  Re: oczywista oczywistość
   owysokamegi   22.02.13, 19:25 zarchiwizowany
toś mnie pocieszyła :D

właśnie główkuję jak tu z 12m2 wycisnąć trochę przestrzeni
tj. z pokoju 7latka zagraconego niemiłosiernie
a tu takie interiory
można się sfrustrować ;)


  Re: oczywista oczywistość
   yellowl   22.02.13, 19:26 zarchiwizowany
www.kurosakisatoshi.com/english/architecture/2011/draw/index.html
A ten ma 89. Jak z przestrzenią? ;)
--
Bazinga!

  Re: oczywista oczywistość
   owysokamegi   22.02.13, 19:33 zarchiwizowany
noo :)
też pięknie
ale najbardziej przypadł mi dom z rowerami
muszę M pokazać
to jego niedościgłe marzenie
mieszkać w wielkiej hali ze swoimi motorami :0

  Re: oczywista oczywistość
   biedronka011   22.02.13, 20:50 zarchiwizowany
owysokamegi napisała:

> noo :)
> też pięknie
> ale najbardziej przypadł mi dom z rowerami
> muszę M pokazać
> to jego niedościgłe marzenie
> mieszkać w wielkiej hali ze swoimi motorami :0

....z motocyklami to sie kiepsko mieszka bo benzyna i olej smierdzi,wiec trzeba mu przed
zamieszkaniem z nimi wszystkie płyny pospuszczac.....znam to z autopsjii bo dopoki nie
wyprowadzilismy sie na wies i nie zostalismy posiadaczami odpowiedniej ilosci miejsca na
motocykle to ciagle mi cos w sypialni albo salonie stalo :)

  Re: oczywista oczywistość
   womysia   22.02.13, 22:32 zarchiwizowany
przepiękny ten appolo od kurosaki!

--
'kobiety to kamienie, których używa się do budowy domu, mężczyźni to patyki, którymi roznieca
się ogień i opala dom' - jonathan carroll

  Re: oczywista oczywistość
   yellowl   23.02.13, 09:44 zarchiwizowany
womysia napisała:

> przepiękny ten appolo od kurosaki!

no nie? Zdolne te Japończycy bardzo, ostatnio siedzę tu i chłonę;)

www.japan-architects.com/en/
--
My bauhaus is better than yours

  Re: oczywista oczywistość
   nihiru   22.02.13, 13:19 zarchiwizowany
> zatok współczuję, wąchaj cebulę i przykładaj gorącą sól.

Hmmm, może ugotuję dzisiaj zupę cebulową:)

No właśnie - te inspiracje, które wkleiłaś to doskonały przykład: podobają mi
się jako zdjęcia - kompozycja barw i brył.
Ale jak wyobrażam sobie że wchodzę do takiego pustego pomieszczenia...
Co tam robić? gdzie usiąść wygodnie, odłożyć filiżankę i schować pilota?:)

  Re: oczywista oczywistość
   yellowl   22.02.13, 13:23 zarchiwizowany
Surową zmieloną się wdycha raz jedną dziurką, raz drugą, aż czuć, że się ma zatokę sitową;)

> Ale jak wyobrażam sobie że wchodzę do takiego pustego pomieszczenia...
> Co tam robić? gdzie usiąść wygodnie, odłożyć filiżankę i schować pilota?:)

Wygodnie się siada na kanapie, odkłada filiżankę z pilotem na podłokietnik i żyć nie umierać
;)
--
S9000N

  Re: oczywista oczywistość
   yellowl   22.02.13, 13:25 zarchiwizowany
tfu, klinową :D
--
My bauhaus is better than yours

  Re: oczywista oczywistość
   nihiru   22.02.13, 13:27 zarchiwizowany
> Surową zmieloną się wdycha raz jedną dziurką, raz drugą, aż czuć, że się ma zat
> okę sitową;)

No to się nawącham jak będę ją kroiła:)

Tylko okulary pływackie założę:))

  Re: oczywista oczywistość
   nihiru   22.02.13, 13:38 zarchiwizowany
No to dla odmiany: sypialnia adlera i dwa wnętrza berkusa.

Do przeżycia, co?:)

  Re: oczywista oczywistość
   yellowl   22.02.13, 14:17 zarchiwizowany
Mnie się podoba przodek w złotej ramie na ciemnej ścianie, onegdaj sama chciałam powiesić
tak swoją ulubioną przodkinię ;)
I kruki mi się podobają, widziałam je u Selby'ego.
--
Bazinga!

  Re: oczywista oczywistość
   nihiru   22.02.13, 14:23 zarchiwizowany
Dopiero teraz zauważyłam, że w tej sypialni widać większość trendów, które
"przepowiedziałam": ciemne ściany, złoto/mosiądz i stare malarstwo:D

W szczególności portrety ostatnio widuję.

Co nasuwa pytanie - czy powieszenie sobie w domu całkiem obcego człeka (w sensie
- nie przodka) to obciach czy nie obciach?:)

  mnie to zwisa czy mój przodek czy nie
   jo.hanna   22.02.13, 14:37 zarchiwizowany
jeśli tylko podobałby mi się sam obraz. Erotykę też bym powiesiła.
--
od siedmiu boleści wloszczyzna.blogspot.com/

  Re: oczywista oczywistość
   yellowl   22.02.13, 14:48 zarchiwizowany
Nie używam pojęcia 'obciach' ;)
Ale obcego bym nie powiesiła, z uwagi na to, że nie lubię obcych w domu :D
--
S9000N

  Re: oczywista oczywistość
   bluemka78   22.02.13, 16:18 zarchiwizowany
Hehe, my mamy Żyda, nieduże malowidło i bardzo go lubimy, mimo że to nie nasz przodek :))
Jest to prezent i rzecz z jakąś historią dla nas ważną, dlatego go lubimy, mimo że pewnie
niewiele wart. Do salonu czy sypialni go nie damy, ale uważam, że może sobie spokojnie
rozweselać nudne półki z segregatorami w pokoju biurowym.
--
[url=https://www.suwaczki.com/]
[img]https://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv73e8lr4zvs.png[/img][/url]

  Re: oczywista oczywistość
   bluemka78   22.02.13, 16:20 zarchiwizowany
A co do portretu, mam swój własny nakreślony przez przyjaciela tuszem, ale jakoś nie mam
ochoty wieszać go na ścianie, mimo że bardzo ładny. Może dam dzieciom w spadku, jak im
przyjdzie kiedyś ochota na powieszenie matki na ścianie :)
--
[url=https://www.suwaczki.com/]
[img]https://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv73e8lr4zvs.png[/img][/url]

  Re: oczywista oczywistość
   niennte   22.02.13, 16:55 zarchiwizowany
bluemka78 napisała:

> Hehe, my mamy Żyda, nieduże malowidło i bardzo go lubimy, mimo że to nie nasz p
> rzodek :))


Żyd w domu to dla mnie obciach, o ile nie przodek...

Mam na myśli paskudne malowidła sprzedawane w sklepach z pamiątkami i wieszane
po to, aby domu nie opuszczały pieniądze.
W dodatku nie działa :D

  Re: oczywista oczywistość
   bluemka78   22.02.13, 17:25 zarchiwizowany
Ee ja tam na to tak nie patrzę :) lubię go nawet :) Nie wiem czy to taki co to ma trzymać
pieniądze, ale fajny taki dziadziuś z siwą brodą. Antysemitką nie jestem :)
--
[url=https://www.suwaczki.com/]
[img]https://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv73e8lr4zvs.png[/img][/url]

  Re: oczywista oczywistość
   niennte   22.02.13, 17:38 zarchiwizowany
Ja też nie, chyba wyraźnie napisałam, dlaczego mam takie zdanie.
Wiesza się święty obrazek, żeby zdeklarować wiarę, a Żyda, żeby przynosił
pieniądze :)
To obrazy o znaczeniu "magicznym".


  Re: oczywista oczywistość
   bluemka78   22.02.13, 17:54 zarchiwizowany
Serio ludzie w to wierzą? Ja go tak z przymrużeniem oka traktuję, a że jest naszym prezentem
ślubnym to tak go jakoś polubiliśmy.
--
[url=https://www.suwaczki.com/]
[img]https://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv73e8lr4zvs.png[/img][/url]

  Re: oczywista oczywistość
   niennte   22.02.13, 17:59 zarchiwizowany
bluemka78 napisała:

> Serio ludzie w to wierzą?

Pewnie tak jak w przebiegającego drogę czarnego kota, feralną trzynastkę itp.
Ale kupują - tak na wszelki wypadek ;)

  Re: oczywista oczywistość
   bluemka78   22.02.13, 18:40 zarchiwizowany
No cóż nie pozostaje nic innego jak się uśmiechnąć :)))
--
[url=https://www.suwaczki.com/]
[img]https://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv73e8lr4zvs.png[/img][/url]

  no zdecydowanie nie mój klimat
   jo.hanna   22.02.13, 14:34 zarchiwizowany
wszystkiego za dużo. Kolory w sypialni nawet fajne, ale to nadęte wnętrze to
bardzo nie moje. Lubię natomiast mieszkanie włoskie podlinkowane przez Gabers
(mam nawet w moich inspiracjach)
--
od siedmiu boleści wloszczyzna.blogspot.com/

  Re: no zdecydowanie nie mój klimat
   nihiru   22.02.13, 14:38 zarchiwizowany
> Kolory w sypialni nawet fajne, ale to nadęte wnętrze to
> bardzo nie moje.

O masz - teraz będę się bała swoją sypialnię pokazać! Będzie równie nadęta, za
to gorzej "poskładana" niż ta:DDDDD

  a od kiedy to boisz się mojego zdania?
   jo.hanna   22.02.13, 15:38 zarchiwizowany
:D
--
talerz drobno pokrychanej wloszczyzna.blogspot.com/

  Re: no zdecydowanie nie mój klimat
   pokojedo   22.02.13, 15:53 zarchiwizowany
zapodajecie z jednej strony- ideę domu, ideę kuchni a z drugiej- rezydencje,
szalenie kosztowne realizacje- znałam kiedyś architektkę pracującą w studio
projektowym w NY i mówiła o kosztach realizacji apartamentu dwupoziomowego-
padła kwota 8 mln dol. :) ( a było to daaawno) Więc.... A idea domu - co kto
lubi- żeby było jemu samemu PRZYJEMNIE. A że babki się boją własnego cienia i
się boją kupić zasłon... co robić.


  Re: sypialnia Nihru
   pokojedo   22.02.13, 16:07 zarchiwizowany
Nihru, a kiedy pokażesz sypialnię ? bo zapowiada się ciekawie a wcale tak prosto
i w tym stylu zwłaszcza sypialni się nie robi..

  Re: sypialnia Nihru
   nihiru   22.02.13, 20:53 zarchiwizowany
> Nihiru, a kiedy pokażesz sypialnię ? bo zapowiada się ciekawie a wcale tak prost
> o i w tym stylu zwłaszcza sypialni się nie robi..

Nie daj się zwieść mojemu gadaniu:D
Ja celuję w ciekawych pomysłach i kiepskim wykonaniu:D

Ale oczywiście sypialnię pokażę, jak tylko będzie trochę bardziej skończona.
Wiadomo przecież, że nie wytrzymam, nawet jeśli Jo.hanna miałaby stwierdzić, że
nadęta, a Yellow - że emerycka:D

A wracając do inspiracji, to od kiedy zobaczyłam, że nowoczesne domy nie muszą
być takie zimne i puste jak - nie szukając daleko - mejiro house;), to mi się
zaczęły podobać:D

Nie sądziłam kiedyś, że da się wstawić "starocie" do nowoczesnej architektury:)

  Re: sypialnia Nihru
   yellowl   23.02.13, 09:43 zarchiwizowany
nihiru napisała:


> Ale oczywiście sypialnię pokażę, jak tylko będzie trochę bardziej skończona.
> Wiadomo przecież, że nie wytrzymam, nawet jeśli Jo.hanna miałaby stwierdzić, że
> nadęta, a Yellow - że emerycka:D

Nie gadaj, że się przejmiesz jakoś szczególnie :D
--
przyjemny kolorek ścian...przyjemne mebelki.. bardzo fajny
pokoik :)

  Re: sypialnia Nihru
   pokojedo   24.02.13, 16:08 zarchiwizowany
pokaż, bez obaw ! chociaż i ja się trochę boję pokazać tego i owego ;)

  Re: sypialnia Nihru
   turkusowa_mag   24.02.13, 18:21 zarchiwizowany
Nihiru, koniecznie pokaż swoją sypialnię! Nie daj się prosić.
Jest świetna wg mnie.
:)
Pokaż, pokaż, pokaż...
!

  Re: no zdecydowanie nie mój klimat
   yellowl   22.02.13, 16:29 zarchiwizowany
Co to jest "idea domu"?
--
Bazinga!

  Re: oczywista oczywistość
   piu_vivo   22.02.13, 15:22 zarchiwizowany
dla mnie balans chłodna biel/ciepłe drewno osiągają antypody

szczególnie mnie tam kręci architektura w sektorze "domki jednorodzinne" ale
wnętrza przy okazji też
tylko te obciachowe fototapety zamiast szyb

moderacja pewnie przepuści zdjęcia za tydzień ale załączam

--
sadrokartónové rampy

  Re: oczywista oczywistość
   piu_vivo   22.02.13, 22:10 zarchiwizowany
--
sadrokartónové rampy

  Re: oczywista oczywistość
   piu_vivo   24.02.13, 18:50 zarchiwizowany
--
sadrokartónové rampy

  Re: oczywista oczywistość
   turkusowa_mag   24.02.13, 17:00 zarchiwizowany
Nie jesteś odosobniona. Ja też coraz bardziej takie wnętrza lubię.
Przejadły mi się już czyste, skandynawskie wnętrza oraz te "dizajnerskie" w
stylu włoskiego minimalizmu.
Te pokazane przez Ciebie są fajnie zmiksowane.

Może to taki etap w życiu?

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd