FotoForum
Załóż konto »

Wnętrza mieszkań Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  Re: lampa w sypialni
   4skandi   11.09.18, 14:38     odpowiedz    
Obie lampy mi się podobają, jednak są prawie jak komplet i przez to trochę tracą ale nie jest
źle.

  Re: lampa w sypialni
   taje   11.09.18, 18:04     odpowiedz    
Ładna!

  Re: lampa w sypialni
   tralalumpek   11.09.18, 21:48     odpowiedz    
no nie powiem …. ma w sobie cos

  Re: lampa w sypialni
   kotorybka   12.09.18, 00:00     odpowiedz    
Mnie się też podoba.

  Re: lampa w sypialni
   niennte   12.09.18, 08:41     odpowiedz    
Dziękuję, Dziewczyny, cieszę się, że akceptujecie :)

  Re: lampa w sypialni
   gabers   13.09.18, 14:22     odpowiedz    
Bardzo sympatyczna :)
To jeszcze zdradź, co to za firma/nazwa.


--
Don't think too much of style (W. Morris)

  Re: lampa w sypialni
   niennte   13.09.18, 14:42     odpowiedz    

  Re: lampa w sypialni
   jane.doe.to.ja   14.09.18, 21:38     odpowiedz    
W kuchni też by fajnie wyglądała.

  Re: lampa w sypialni
   pokojedo   15.09.18, 08:38     odpowiedz    
lampa sympatyczna, skopiowałam linka :) - ale czarne ramki mnie drażnią
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/4143827,2,1,niente.html

  Re: lampa w sypialni
   niennte   16.09.18, 13:02     odpowiedz    
pokojedo napisała:

> lampa sympatyczna, skopiowałam linka :)

:)


- ale czarne ramki mnie drażnią
> fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/4143827,2,1,niente.html


Lewitujące obrazki? O, nie!

  Re: lampa w sypialni
   niennte   16.09.18, 13:01     odpowiedz    
jane.doe.to.ja napisał(a):

> W kuchni też by fajnie wyglądała.

Zgadza się.


  Pokój dzienny
   niennte   27.09.18, 14:05     odpowiedz    
w nowej odsłonie:




  Re: Pokój dzienny
   jasiek4   27.09.18, 14:23     odpowiedz    
Podoba mi się odcień szarego na kanapie.

Niennte przypomnisz dlaczego dawno temu pozbyłaś się dywanu Stockholm? Chodziło
o wzór czy o jakość i jak ten dywan dogadywał się z kotem?

  Re: Pokój dzienny
   niennte   27.09.18, 14:36     odpowiedz    
W dywanie po pierwsze, chodziło o wzór: razem z zebrą na jednej ścianie a
wielokolorową galerią na drugiej, było tego za wiele. Moim zdaniem, ten dywan
lubi być gwiazdą aranżacji, najlepiej minimalistycznej lub skandynawskiej bieli.

Po drugie, kiepsko się dogadywał z kotem, który ma zwyczaj dość często
wymiotować - z białych pasków trudno było doczyścić.



  Re: Pokój dzienny
   hajdana   27.09.18, 14:29     odpowiedz    
bardzo miło i komfortowo a kinkiet taki leciutki skąd jest?
Ten portret zebry kojarzy mi się z dzieciństwem - okładką Wakacji w ZOO
R.Pisarskiego (1966) ;)

  Re: Pokój dzienny
   niennte   27.09.18, 14:49     odpowiedz    
Dziękuję, Hajdano :)

Kinkiet to ramię lampy Willow Single Vita Copenhagen, pasują do niego różne
abażury. Dla mnie to fajna sprawa, że można wymieniać, kiedy się znudzi ;) Teraz
to zwykły papierzak z Ikei.

Miałam składać na inną lampę, ale dałam sobie spokój.
Ta jest fajna, a mnie zależało na dobrym oświetleniu do czytania.

  Re: Pokój dzienny
   kotorybka   27.09.18, 15:09     odpowiedz    
Fajnie! A fotel naprzeciw jeszcze jest?
U nas też jakiś czas temu przy tv się trochę zmieniło, może pokażę 😊

  Re: Pokój dzienny
   niennte   27.09.18, 16:21     odpowiedz    
Po drugiej stronie pokoju bez zmian.

Oczywiście, że pokaż, Koto :)

  Re: Pokój dzienny
   4skandi   07.10.18, 00:40     odpowiedz    
Fajna lampa. Wyglada lekko jak piórko :-)

  Re: Pokój dzienny
   niennte   07.10.18, 16:36     odpowiedz    
Nie tylko fajna, ale też idealnie świeci. I mogę wymienić abażur, gdyby mi się
znudził ;)
Obiecuję sobie, że wszystkie moje lampy są już na stałe :D



  Re: Pokój dzienny
   dymczak   07.01.19, 11:38     odpowiedz    
Lampa Bardzo Bardzo fajna
skąd pochodzi ?

  Re: Pokój dzienny
   niennte   07.01.19, 12:18     odpowiedz    
Dziękuję :)
To jest ramię lampy Willow Single. Można je kupić w kilku sklepach oraz dobrać
klosz wg uznania, pod warunkiem, że nie jest zbyt ciężki. Najczęściej pokazują
ją z kloszem z piórek. Ja mam teraz papierzaka z Ikei, który mi ładnie rozprasza
światło i dobrze służy do czytania.

  Re: Pokój dzienny
   dymczak   07.01.19, 12:29     odpowiedz    
Bardzo Dziękuję ;-)

  Re: Pokój dzienny
   tralalumpek   07.10.18, 07:42     odpowiedz    
lampa trafilas, jest a jakby jej nie bylo,
w tym pokoju mogloby byc o ….jedden element/lampe za duzo
:)

  Re: Pokój dzienny
   gabers   17.11.18, 11:57     odpowiedz    
Udana kompozycja :)

a mam pytanie łazienkowe - na jakieś wysokości masz powieszoną tolomeo, nad
umywalką? Będę wdzięczna za info.




--
Don't think too much of style (W. Morris)

  Re: Pokój dzienny
   niennte   17.11.18, 13:11     odpowiedz    
Dziękuję :)

Tolomeo początkowo miało mieć kabel niżej, ale jak policzyłam wysokość lustra,
to koniec końców wylądowało na wysokości 2 m (wys. klosza). Regulować mogę, ale
nie sięgam do wyłącznika, bom niska :(

  Re: Pokój dzienny
   gabers   17.11.18, 16:03     odpowiedz    
Hm hm
mam kabel wypuszczony na 2 metrach, klosz wtedy trochę wyżej.
A tolomeo bez włącznika, więc tu akurat problemu nie ma - będzie się włączać
obok umywalki.


--
I think home is less of a place and more of a feeling.

  Re: Pokój dzienny
   pokojedo   22.11.18, 08:06     odpowiedz    
hej, niente, miałam takie skojarzenie z twoim zbiorem...
www.instagram.com/p/BqdMkdmlQDx/

  Re: Pokój dzienny
   niennte   23.11.18, 11:59     odpowiedz    
Miła rybka :)

  Re: Pokój dzienny
   niennte   23.11.18, 11:59     odpowiedz    
gabers napisała:


> A tolomeo bez włącznika, więc tu akurat problemu nie ma - będzie się włączać
obok umywalki.


Ja też włączam obok umywalki, ale mam z wyłącznikiem i jakoś nigdy nie udało mi
się go wykorzystać :(

  Lato w Nienntowie
   niennte   05.07.19, 17:32     odpowiedz    
Kwiatowo :)



  Re: Lato w Nienntowie
   tralalumpek   05.07.19, 21:36     odpowiedz    
przytulniej...:)

  Re: Lato w Nienntowie
   niennte   07.07.19, 11:52     odpowiedz    
Przytulnie czy nie, ale przybyło mi roślin. Kiedy ubył kot, rosną sobie
swobodnie, niepodgryzane ;)

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   niennte   12.09.19, 16:22     odpowiedz    
Zrobiłam mały remont kuchni - tyle, ile byłam w stanie. Nie wiem, czy Wy zauważycie różnice, ale ja je widzę i jestem zadowolona :)
Resztę muszę lubić lub chociaż tolerować ;)




  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   justica   12.09.19, 23:11     odpowiedz    
niennte napisała:

> Zrobiłam mały remont kuchni - tyle, ile byłam w stanie. Nie wiem, czy Wy zauważ
> ycie różnice, ale ja je widzę i jestem zadowolona :)
> Resztę muszę lubić lub chociaż tolerować ;)
>
>
Zlikwidowałaś lampę sufitową na konto oświetlenia podsufitowego, na plus dodatkowy punkt świetlny :), fajny ociekacz...czy nie irytuje Cię ta kapiąca woda z ociekacza na kranie i zlewie??

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   niennte   14.09.19, 09:43     odpowiedz    
justica napisała:

fajny ociekacz...czy nie irytuje Cię ta kapiąca woda z ociekacza na kranie i zlewie??

To kilka pierwszych minut, ścieram od razu. Jak osoba, która całe życie przeżyła bez zmywarki, jestem nauczona wycierać naczynia po zmywaniu i zostawiać tylko do doschnięcia :)
Oczywiście wiem, jakim dobrodziejstwem jest zmywarka, ale w moim jednoosobowym gospodarstwie daję radę bez niej.


  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   tralalumpek   13.09.19, 18:37     odpowiedz    
Nie dało sie przy okazji tych fliz pozbyć...?

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   kurt.wallander   13.09.19, 23:39     odpowiedz    
Jak nigdy, popieram tralalumpka. Może chociaż przemalować te płytki ścienne? Nijak nie pasują
teraz do kuchni.

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   niennte   14.09.19, 10:02     odpowiedz    
kurt.wallander napisała:

> Jak nigdy, popieram tralalumpka. Może chociaż przemalować te płytki ścienne? Nijak nie pasują
teraz do kuchni.

No cóż, przemyślałam to dogłębnie. Płytki ścienne są jasnobeżowe, a podłogowe piaskowe. Gdyby to była modna kilkanaście lat temu terakota w kolorze cegły i zabudowa w jakiejś czerwonawej okleinie drewnopodobnej, na pewno nie zniosłabym takich kolorów i robiłabym kuchnię od podstaw. A beż to beż, czemu miałby nie pasować do grafitowej zabudowy?
Zrobiłam tyle, ile mogłam - część płytek ściennych została skuta, ściany od góry pomalowane na biało, ściana i kaloryfer pod blatem na grafit podobny do koloru szafek. Wymieniłam gniazdka na białe, zmieniłam lampę sufitową, zlikwidowałam półeczki po lewej (podajniki na paszę, jak kiedyś nazwała TL :), dodałam lampkę oświetlającą blat pod oknem. Wymieniłam zlewozmywak i baterię. No i roletę.
Na tyle mogłam sobie pozwolić. Niestety, obecnie muszę więcej inwestować w swoje zdrowie, niż w mieszkanie.


  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   hajdana   14.09.19, 10:44     odpowiedz    
ładnie wszystko zorganizowane, jednak półka z pojemnikami (IKEA?) miło kojarzyła mi się z
kuchnią frankfurcką Margarety Schutte-Lihozky, kiedyś nawet szukałam podobnej :)



  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   niennte   14.09.19, 10:55     odpowiedz    
hajdana napisała:

> ładnie wszystko zorganizowane, jednak półka z pojemnikami (IKEA?) miło kojarzyła mi się z
kuchnią frankfurcką Margarety Schutte-Lihozky, kiedyś nawet szukałam podobnej :)


Dziękuję :)
Faktycznie, jest jakieś podobieństwo :)
Półeczki lubiłam bardzo, ale ponieważ chciałam odciążyć i rozjaśnić górę, nie mogąc dolnej połowy kuchni, więc je zdemontowałam. Jedną, ze szklanymi szufladkami, sprzedałam, druga, z czarnymi frontami szufladek, wisi w przedpokoju :)

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   kurt.wallander   14.09.19, 16:43     odpowiedz    
Te płytki wydają mi się rustykalne, a kuchnia jest bardzo nowoczesna. MNIE nie pasuje jedno do
drugiego, ale jeśli ciebie nie razi, to przecież mnie nic do tego.

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   niennte   14.09.19, 18:44     odpowiedz    
Hm... Niezależnie od wszystkiego, mogę powiedzieć tyle: jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma.

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   pokojedo   15.09.19, 09:11     odpowiedz    
dobrze jest! i apropos różnych uwag- to czy musi być jak w kostce rubika? że wszystko idealnie pasuje do siebie i jest prosto ze sklepu? to jest prawdziwe vintage, ma swoje lata i tyle. :) kiedy zacznie nam się podobać patyna lat? czy popadniemy w zbiorowy szał i będziemy wszystko robić od nowa w swoich mieszkaniach równo co 15 lat?

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   tralalumpek   15.09.19, 09:26     odpowiedz    
Pokojedo, masz racje i nie masz racji.....
U nien ta rustykalna listwa nie pasuje z tym co teraz chce z kuchnia zrobic
Niektorych elementow nie da sie ze soba zestawic, jak zreszta wiesz

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   pokojedo   15.09.19, 18:36     odpowiedz    
hej, tralalumpku- to są tylko drobne niedoskonałości! wiemy jak jest u niente- estetycznie i ze smakiem, więc ja bym się nie czepiała drobiazgów- bo liczy się całość. a że kafelki, płytki lekko zużyte? to nie przynosi ujmy tej kuchni. męczące są te perfekcyjne wnętrza... zamieszczam fotkę kuchni niedoskonałej a mimo wszystko fajnej.
cdn.remodelista.com/wp-content/uploads/2019/09/reath-design-little-holmby-house-la-kitchen-laure-joliet-photo-9a.jpg

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   tralalumpek   15.09.19, 19:22     odpowiedz    
Ale ja ani slowed o zuzytych plytkach....one nie pasuja do konceptu i tyle

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   kurt.wallander   16.09.19, 12:30     odpowiedz    
Ja też nic nie pisałam o zużyciu, wypraszam sobie nadinterpretację ....

Płytki nie pasują stylistycznie do obecnych mebli. I żadne zaklinanie rzeczywistości tego faktu
nie zmieni. To samo tyczy się podłogowych, ale ścienne bardziej rzucają się w oczy.

Oczywiście, jak najbardziej rozumiem różne ograniczenia, w tym finansowe, aczkolwiek płytki
podłogowe i ścienne wystepują w takiej rozpiętości cenowej, że, serio, mozna znaleźć coś
pasującego w niewygórowanej cenie. Ostatecznie ścienne można przemalować, a to już ani
wielki wysiłek fizyczny, ani logistyczny, ani finanasowy.

Osobiście jestem przeciwna zmianom dla samych zmian, moją kuchnię właśnie kończę
remontować, poprzednia służyła mi 20 lat. Dostanie zresztą drugie życie u kogoś w domku
letniskowym, ponieważ nie akceptuję wywalania rzeczy, które mogą sie komus przydać.



  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   niennte   16.09.19, 12:53     odpowiedz    
Ależ i płytki, i meble są takie same od początku, czyli od 2007 roku. Jedyne, co zrobiłam, to parę lat temu poleciłam skucie dekorów i zastąpienie ich gładkimi (miałam zapas).
Tu nie chodzi o cenę samych płytek, bo to faktycznie nie jest dużo, ale o konieczność demontażu całej kuchni, czyli rozłożenie i wyniesienie mebli, blatów, skucie, układanie nowych płytek, złożenie wszystkiego z powrotem - to są już koszty zwielokrotnione! Kuchnia jest już wycofana od dawna z produkcji - a co, jeśli coś zostanie uszkodzone w trakcie remontu i przestawiania?
Co do przemalowania ściennych, rozważałam i boję się. Majster mi tego nie zrobi, bo takie dziubdzianie mu się nie opłaci. A ja już jestem stara, nie chcę ryzykować, że coś sknocę, gdzieś nie sięgnę, coś sobie zapaskudzę, a potem się okaże, że mi na pomalowanych płytkach zostają rysy i za jakiś czas będzie to wyglądało tak okropnie, że oczy będą boleć.
Ja, mój drogi Kurcie, utrzymuję siebie i mieszkanie z jednej nauczycielskiej emerytury. Kiedyś jeszcze mogłam sobie pozwolić na raty za niewielkie pożyczki na cele mieszkaniowe. Teraz, odkąd miałam zawał i dołączyły się inne stałe dolegliwości, te same pieniądze wydaję comiesięcznie na leki i lekarzy. Teraz sprawiłam sobie nowe okulary - i to jest konieczność! - za sporo ponad 2000. W tej sytuacji nowe płytki i grube tysiące za większy remont kuchni byłyby nie tylko fanaberią, ale wręcz głupotą. Utrzymanie zdrowia i kondycji - to teraz mój priorytet.

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   hazo   16.09.19, 13:06     odpowiedz    
Niennte, zgadzam się z Tobą całkowicie. Pewnie
dlatego, że jestem w podobnej sytuacji.
Chciałabym coś zmienić, ale w kieszeni pustawo i
trzeba wybierać ważniejsze wydatki.

Właśnie miałam napisać, że to są te same meble, ale
mnie ubiegłaś.

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   niennte   19.09.19, 11:09     odpowiedz    
Hazo, życzę Ci mnóstwo zdrowia :)))


  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   kurt.wallander   16.09.19, 14:17     odpowiedz    
niennte napisała:

> Ależ i płytki, i meble są takie same od początku, czyli od 2007 roku.

A to nie wiedziałam, myślałam, ze co najmniej fronty zostały wymienione.


Kuchnia jest już wycofana od dawna z produkcji - a co, jeśl
> i coś zostanie uszkodzone w trakcie remontu i przestawiania?

O, i ten argument do mnie przemawia.

> Co do przemalowania ściennych, rozważałam i boję się.

Ok, rozumiem. Ja bym się pewnie zdecydowała, ludzie malują i są zadowoleni.


> Ja, mój drogi Kurcie, utrzymuję siebie i mieszkanie z jednej nauczycielskiej em
> erytury. Kiedyś jeszcze mogłam sobie pozwolić na raty za niewielkie pożyczki n
> a cele mieszkaniowe. Teraz, odkąd miałam zawał i dołączyły się inne stałe dole
> gliwości, te same pieniądze wydaję comiesięcznie na leki i lekarzy.

Rozumiem, nie wiedziałam, że miałaś zawał. Życzę zdrowia!

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   niennte   16.09.19, 10:00     odpowiedz    
Pokojedo, dziękuję :)
Wyjaśniłaś dokładnie, o co w tym wszystkim chodzi, nie mam nic do dodania :)



  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   kurt.wallander   16.09.19, 12:33     odpowiedz    
Zawsze wydawałaś mi się, niennte, estetką, u której wszystko właśnie musi do siebie precyzyjnie
pasować. Potrafiłaś kilka czy kilkanaście razy zmieniać układ mebli w pokoju czy galerii na
ścianie, by zadowolić swoje poczucie estetyki. Dlatego dziwi mnie pewnego rodzaju "tumiwisizm"
jesli chodzi o wystrój kuchni.
Ale "to tobie ma się podobać", więc jeśli jesteś zadowolona z efektu, to już więcej nie
przekonuję.

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   niennte   16.09.19, 13:02     odpowiedz    
kurt.wallander napisała:

Dlatego dziwi mnie pewnego rodzaju "tumiwisizm" jesli chodzi o wystrój kuchni.


Kochana, pojawił się po zawale. Przestawiły mi się priorytety :)



  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   tralalumpek   16.09.19, 13:09     odpowiedz    
nie wiem ile to kosztuje i czy masz budzet na to ale skula bym te plytki na scianie i jezeli uwazasz ze tam musi byc oslona sciany, to poloz tam panel szklany,
moim nieskromnym zdaniem bardziej pasuje

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   kurt.wallander   16.09.19, 14:17     odpowiedz    
niennte napisała:

> kurt.wallander napisała:
>
> Dlatego dziwi mnie pewnego rodzaju "tumiwisizm" jesli chodzi o wystrój kuchni.
>
>
> Kochana, pojawił się po zawale. Przestawiły mi się priorytety :)
>


Teraz rozumiem. Zdrowia życzę!

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   niennte   19.09.19, 11:10     odpowiedz    
Kurcie - dziękuję za życzenia :)

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   niennte   19.09.19, 11:17     odpowiedz    
No i mam jeszcze jedną prośbę o rady.
Zostało mi dużo grafitowej farby i zastanawiam się nad pomalowaniem nią lamperii w sypialni (przy łóżku). Z jednej strony bardzo mi się podoba ta biel na wszystkich ścianach, z drugiej - lubię zmiany, trochę tęsknię za dawnym granatem, no i ściana obok łóżka jednak się brudzi. Już ją odświeżałam od zeszłorocznego malowania i sama nie wiem - zostawić wszystko białe czy polecieć tym grafitem? Jest tak ciemny, że prawie czarny, więc po malowaniu niełatwo byłoby wrócić do bieli.



  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   tralalumpek   19.09.19, 11:46     odpowiedz    
Jestem na nie, jezeli Ci sie ściana brudzi to odsuń łóżko o te 5 cm


  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   niennte   19.09.19, 14:56     odpowiedz    
Jest odsunięte co najmniej tyle, ale i tak się brudzi.
Ja też nie jestem zdecydowana, myślę.

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   pokojedo   26.09.19, 17:50     odpowiedz    
malować grafitem bo go mam- nieeeeee. ale gdyby go b mocno rozbielić, kupić jakiś pigment ugrowy i dodać kropelkę, żeby ta jasna szarość nie szła w stronę fioletu - można się zastanowić nad czymś takim...

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   niennte   27.09.19, 12:00     odpowiedz    
Hmm, chyba nie. Wolałabym mocny kontrast od lekkiego przyciemnienia. Cóż, najwyżej nie zużyję tej farby. Trochę żal, bo tą ilością można by cały pokój pomalować, ale mówi się trudno. Puszka dobrze zamknięta, mogę poczekać z decyzją przez jakiś czas. Teraz i tak mi się nie chce, pomyślę na wiosnę.

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   hazo   27.09.19, 12:23     odpowiedz    
Nie maluj kawałka ściany. Mnie się najbardziej podobała Twoja sypialnia z granatową ścianą.
Teraz, jak dla mnie, oczywiście, cały biały pokój jest za blady.

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   niennte   27.09.19, 12:32     odpowiedz    
"cały biały pokój jest za blady."

Czy ja wiem? Granatową ścianę lubiłam, ale sypialnia wymagała odświeżenia i podjęłam taką decyzję. Z białym ten maleńki pokoik jest rozświetlony i wydaje się większy. Cała lewa strona to biblioteczka z kolorowymi grzbietami książek, obrazy wokół łóżka to też dużo koloru. Mogę zakładać na zmianę białą i granatową narzutę. Niedawno kupiłam granatowe zasłony, ale po kilku dniach anulowałam zamówienie :)

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   tralalumpek   26.09.19, 20:34     odpowiedz    
nien ty lepiej myj nogi przed spaniem to sie nie bedzie sciana brudzic
;)

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   tralalumpek   27.09.19, 17:56     odpowiedz    
widze ze smiertelnie powaznie wzielas moj wpis o brudzeniu sciany, owszem glupi jak sanki w maju ale ociupine dystansu ....

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   niennte   27.09.19, 19:07     odpowiedz    
A czy ja coś powiedziałam? ;)

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   jane.doe.to.ja   30.09.19, 20:57     odpowiedz    
niennte napisała:
zostawić wszystko białe czy polecieć tym grafitem?

Zostaw wszystko białe.


  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   niennte   01.10.19, 11:05     odpowiedz    
Jane, dzięki za radę :)

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   jane.doe.to.ja   01.10.19, 22:54     odpowiedz    
I z całego serca zdrowia życzę :) rzadko bywam, ale doczytałam.

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   niennte   02.10.19, 09:35     odpowiedz    
Dziękuję, Jane :)

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   niennte   24.10.19, 11:09     odpowiedz    
Myślę, że jednak nie przemaluję :)



  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   menisk   24.10.19, 12:33     odpowiedz    
No i dobrze :). Skoro lubisz zmiany, czy nie ma żadnej możliwości, żeby postawić łóżko wezgłowiem do ściany z obrazami, z luzem po obu stronach? Pewnie sypialnia za wąska... Ale gdyby jednak się udało, to i ściana by się nie brudziła i nową narzutę można by sobie sprawić np. grubszą, żeby się lepiej układała.

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   niennte   27.10.19, 11:01     odpowiedz    
Nie ma możliwości. Poza tym, przy tak wąskim łóżku, automatycznie przytulam się zawsze do ściany :)
Co do narzuty, celowo zostawiłam tę cienką. Miałam grubsze, ale pozbyłam się. Ścieląc codziennie łóżko, o wiele łatwiej mi się zamachnąć i rozłożyć taką cienką niż grubą, pikowaną. A w końcu lepiej mieć codziennie ładnie złożone łózko z cienką narzutą niż okazjonalnie z grubą ;)

  Re: Ciągle "w trakcie" ;)
   tralalumpek   24.10.19, 13:40     odpowiedz    
und gut so ;)

najwyzej zmienisz galerie

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd