FotoForum
Załóż konto »

Wnętrza mieszkań Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   tumoi   15.11.17, 14:20     odpowiedz    

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   tumoi   15.11.17, 14:26     odpowiedz    
--
Meble na lata to brzmi tragicznie...
Płaszcz na lata, buty na lata
a życie mija latami w tym samym brzydkim otoczeniu. (by t.aba)

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   niennte   15.11.17, 14:32     odpowiedz    
Rozwiązania z odkrytą pralką - jak chyba ma Hazo - są dobre przy pralce
ładowanej z przodu.
Przy pralce ładowanej z góry IMO najlepsze żaluzje, zasłonka albo ażurowe
drzwiczki. Nie zaryzykowałabym pełnych drzwi ze względu na wilgoć. Nie
chciałabym użytkować zagrzybionej pralki w zapleśniałym kącie.
Z opisu Gabers mi wynika, że powinna być żaluzja, tylko trzeba znaleźć firmę,
której się będzie chciało przyjąć takie drobne, niestandardowe zlecenie.

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   gabers   15.11.17, 15:06     odpowiedz    
Też mi się tak wydaje...
Ale dzięki za inspiracje - przekazałam.
I szukamy dalej nietypowych żaluzji :)

--
I think home is less of a place and more of a feeling.

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   hazo   15.11.17, 20:12     odpowiedz    
Ja mam faktycznie pralkę ładowaną od przodu i nie zasłoniłam jej niczym.
Z łazienki fachowcy wkuli się do garderoby i tym sposobem uzyskałam wygodną wnękę na pralkę
i na szafkę nad nią. Jestem przeciwniczką zamykania pralki drzwiczkami. Co innego żaluzja, ale
ja się nie zdecydowałam, żeby zakrywać tylko pralkę czyli około 100 cm od podłogi. Wiadomo, że
pralka w domu musi być. ;)
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3174744,5,6,63996,w-swietle-dziennym,w-swietle-dziennym.html

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   taje   15.11.17, 20:46     odpowiedz    
Przyznam się, że nie rozumiem problemu. Dlaczego zaraz zagrzybienie i skąd ta wilgoć? A nawet
gdyby był jakiś problem z wilgocią, przecież można otworzyć drzwi na czas pracy pralki. Ja mam
pralkę i suszarkę wbudowaną w szafkę w malutkiej łazience, drzwi wprawdzie jeszcze nie mam
(robią się) ale przyznam, że akurat problem wilgoci nie spędza mi snu z powiek (inne, owszem).

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   niennte   15.11.17, 21:13     odpowiedz    
Chodzi o czas wysychania pralki.
Mnie po otwarciu pralki ładowanej od góry zawsze z pokrywy wewnątrz ściekała
strużka wody, pralka była ewidentnie mokra w środku. Zostawiałam ją otwartą co
najmniej na parę godzin, a stała luzem i przy kaloryferze.
Teraz zostawiam uchylone drzwiczki i otwarty podajnik, ale zasuwam zasłonkę i
nic nie widać, a pralka schnie.
Jak sobie pomyślę, jakie życie rozwija się w takiej szczelnie zamkniętej,
niewywietrzonej i nieobeschłej pralce, to aż mi gorzej :(

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   gabers   15.11.17, 21:38     odpowiedz    
Heh, wszystko zależy od wymiarów łazienki ;)
W tej, małej i wąskiej - jak zostawię otwarte drzwi od wnęki, to zasłonię połowę
drzwi wejściowych. I wejście do łazienki utrudnione.

--
I think home is less of a place and more of a feeling.

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   ivaz   18.11.17, 12:59     odpowiedz    
Ja mam pralkę we wnęce, całość zakryta jest roletą drewnianą. Roleta zamontowana jest przy
suficie i rozciąga się na całą wysokośc łazienki ok. 260 cm. Wnęka ma wymiary 260 (w) x 70 (s)
x 45 (g) mieści się pralka otwierana od frontu, moja ma 40 cm głębokości, nad pralką mam
zamontowane półki do sufitu.
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/uc/ya/bphf/SnOEcTRP6YB86fN4uB.jpg[/img]


  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   ivaz   18.11.17, 13:00     odpowiedz    
jeszcze raz zdjęcie
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/uc/ya/bphf/SnOEcTRP6YB86fN4uB.jpg[/img]

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   ivaz   18.11.17, 13:02     odpowiedz    
niestety nie wiem dlaczego nie udaje mi się wkleić zdjęcia (jest w mojej galerii) , ale dodam, że
roleta została zrobiona na zamówienie.

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   gabers   19.11.17, 10:58     odpowiedz    
Hej Ivaz,
dzięki za zdjęcie.
I jak się użytkuje taka drewniana żaluzja w łazience? Nie wilgnie za bardzo itd.?
Plus ten naszej wnęki jest taki, że jest dość głęboka, więc żaluzja może być
ciut cofnięta, więc nie powinna nigdzie o nic haczyć ani przeszkadzać.
Swoją drogą - to ciekawe, czemu można zamówić drewnianą na dowolny wymiar, a z
aluminium jest już problem...


--
Don't think too much of style (W. Morris)

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   ivaz   19.11.17, 19:24     odpowiedz    
Gebersie, u mnie pralka stoi w toalecie, nie ma tam dużej wigotności, jest tam tylko sedes i
maleńka umywalka do umycia rąk, zatem nie wiem jak żaluzja by reagowała na większą
wilgotność. My roletę użtkujemy 7 lat, i na razie wszystko z nią w porządku.

  IKEA – ostrzeżenie przed jakością kanapy
   renn.ie77   22.11.17, 11:32     odpowiedz    
Wklejam to tutaj, bo kanapy Ikei często pojawiają się na forum i są ogólnie polecane. W mojej
galerii zdjęcia tego, jak wygląda wypełnienie poduch po 2 latach i dwóch miesiącach w kanapie
Soderhamn. Reklamacja rozpatrzona negatywnie z powodu upłynięcia okresu gwarancji, żadnej
próby polubownego załatwienia sprawy czy pomocy ze strony Ikei.

fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/4112476,2,1,IMG-20171117-123852.html

  Re: IKEA – ostrzeżenie przed jakością kanap
   niennte   22.11.17, 11:48     odpowiedz    
Niesamowite :(
Ile razy ściągałaś i prałaś pokrowce?
Ja miałam tę kanapę mniej więcej dwa lata, pokrowce prałam kilkakrotnie i z
wypełnieniem nic się nie działo.

Mam natomiast poduszę - wałek z Ikei w sypialni, ale on już ma sporo więcej lat
i wielokrotnie prałam pokrycie (jest białe) i w nim po kilku latach też ten
materiał zaczął się rozłazić pod naciśnięciem palca. Ponieważ zaś poszewka
trzyma się mocno, zaczęłam prać wałek w całości, zasunięty z wypełnieniem i
jeszcze zipie.
Zgadzam się, że ten niby - materiał, z którego robią te poduszki, jest strasznie
słaby i byle jaki i powinni przestać go używać.
Może spróbujesz opisać sprawę gdzieś w mediach społecznościowych? Może więcej
osób ma takie spostrzeżenia? Jedną osobę Ikea może zlekceważyć, ale jakby się
zrobił szum, na pewno zareagują.

  Re: IKEA – ostrzeżenie przed jakością kanap
   renn.ie77   22.11.17, 12:10     odpowiedz    
Ściągałam wcześniej dwukrotnie i nic się wcześniej nie działo. Tak, zdecydowanie to opiszę. Ten
materiał w dziurki (on jest używany też w zwykłych poduszkach) jest teraz delikatny jak błona.
Jakby sparciał? Przykładasz do niego palec i rozpada się, a za nim to całe wypełnienie.
Nierownomiernie we wszystkich poduszkach – najgorsze jest to wypełnienie jednej z dużych
poduch oparcia. Ono dosłownie wygląda, jakby zaatakował je grizzly :(.
Jestem totalnie zaskoczona ich reakcją. Powiedziano mi – minęły 2 lata, a więc nie możemy
pomóc!

  Re: IKEA – ostrzeżenie przed jakością kanap
   niennte   22.11.17, 12:51     odpowiedz    
renn.ie77 napisała:

Ten materiał w dziurki (on jest używany też w zwykłych poduszkach) jest teraz
delikatny jak błona. Jakby sparciał? Przykładasz do niego palec i rozpada się,
a za nim to całe wypełnienie.


No właśnie dokładnie tak jest w wypełnieniu tego mojego wałka. Tyle że u mnie
było to dużo później, a i wałek był traktowany z większą brutalnością, bo jest
sporo większy od pokrowca i trzeba go zawsze było wpychać na siłę, więc aż tak
się nie dziwiłam.

W Twoim przypadku najlepiej uszyć poszewkę z materiału i całość poduchy
wewnętrznej włożyć w tę poszewkę i mocno zaszyć. Najlepiej profilaktycznie
zrobić tak z wszystkimi oparciowymi.
Jak nie uwzględnili gwarancji, to trzeba jakoś ratować kanapę.

  Re: IKEA – ostrzeżenie przed jakością kanap
   renn.ie77   22.11.17, 12:56     odpowiedz    
Myślę nad tym intensywnie, ale najgorsze jest, że rozpadło się też samo poliestrowe wypełnienie
w jednej z poduch. Kształt poduszki przez to siadł kompletnie. Bo te wypełnienia są jakby
wycinane, formowane w kształcie poduch.

  Re: IKEA – ostrzeżenie przed jakością kanap
   niennte   22.11.17, 13:16     odpowiedz    
Noo, te wypełnienia też są słabe (widocznie adekwatne do ceny). Moje oparciowe
poduchy w Soderhamnie trzymały się dobrze, ale podczas każdego sprzątania
wymieniałam je (z prawej na lewą), żeby nie opierać się zawsze na tych samych.
Kiedy więcej osób siedzi, pewnie wszystkie wygniatają się tak samo. Za to w
siedzeniowych powstały dołki, przez co szybko ją sprzedałam, żeby odzyskać
przynajmniej cokolwiek, zanim nie padnie ostatecznie.
Obecnie, z perspektywy czasu, odradzałabym te kanapy, mimo że początkowo są
super wygodne. Ale faktycznie, kupować kanapę na dwa lata to raczej za mało :(

  Re: IKEA – ostrzeżenie przed jakością kanap
   renn.ie77   22.11.17, 16:18     odpowiedz    
No niestety widać, że są słabe, choć nie u wszystkich się rozpadają, więc może to kwestia
konkretnej partii? U nas kanapa jest rzadko używana, bo mamy 3 fotele a w ogóle to jesteśmy
bardziej dywanowi niż kanapowi. Ja zazwyczaj siadam na podłodze i opieram się o kanapę.
Dziecko przebywa w salonie grając na PS, a wtedy siedzi na dywanie, itd. Wiadomo, że kanapa
się kurzy, więc najbardziej używana jest, kiedy ściągamy z niej pokrowiec do prania...

  Re: IKEA – ostrzeżenie przed jakością kanap
   renn.ie77   22.11.17, 16:21     odpowiedz    
Przede wszystkim to wszyscy mi mówili – nie martw się, na pewno to uznają, bo Ikea ma ten
odbiór wśród społeczeństwa jako miły, przyjazny sklep. Ja rozumiem, że to po gwarancji, chociaż
przecież nie rok czy dwa lata tylko 2 miesiące!, ale mogli chociaż zaproponować sprzedaż takiego
wypełnienia czy cokolwiek innego. A tu żadnego gestu dobrej woli – sorry, po gwarancji. Koniec
tematu.

  Re: IKEA – ostrzeżenie przed jakością kanap
   tatakine   22.11.17, 12:19     odpowiedz    
eee, to niefajnie sie zachowali. Ja pokrowiec z tych duzych poduch na oparciu wielokrotnie
sciagalam do prania i poki co trzymaja sie ok. Ja mam sofe od ok poltora roku, zobaczymy co
bedzie pozniej.

  Re: IKEA – ostrzeżenie przed jakością kanap
   renn.ie77   22.11.17, 12:25     odpowiedz    
Ja ostatni raz ściągałam trochę ponad poł roku temu. I było OK. Około 8 miesięcy później
wygląda to, jak w mojej galerii, a uwierz mi, że mam krótkie paznokcie i raczej przyjazne
usposobienie ;).
I najgorsze jest to, bo ja rozumiem, że takie rzeczy mogą się zdarzyć, że Ikea się na mnie
wypięła. Żadnej propozycji rozwiązania sytuacji, zwykłe – 2 miesiące po upływie gwarancji,
spadaj.

  Re: IKEA – ostrzeżenie przed jakością kanap
   tumoi   22.11.17, 12:44     odpowiedz    
sory winetu, ale z jakiej racji sklep ma się zając uszkodzonym towarem po okresie gwarancji?
Nawet gdyby minął tylko jeden dzień. Kupując towar zgadzasz sie na zasady gwarancji.
--
Meble na lata to brzmi tragicznie...
Płaszcz na lata, buty na lata
a życie mija latami w tym samym brzydkim otoczeniu. (by t.aba)

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   bluemka78   19.11.17, 12:12     odpowiedz    
Znajomi w małej blokowej łazience maja pralkę pod umywalką
w szafce, szafka ma drzwi przesuwne i są one zasuwane tylko
okazyjnie. Goście, święta itp. Jeśli na co dzień komuś widok
pralki nie przeszkadza to takie rozwiązanie ma sens.
--
Punctuality is the thief of time - Oscar Wilde

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   gabers   19.11.17, 12:25     odpowiedz    
Pewnie tak...
Tu jest jednak wnęka na całą wysokość pomieszczenia, pralka na dole, a nad nią
półki, więc jakoś to trzeba zasłonić :)

--
I think home is less of a place and more of a feeling.

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   wodadobra   19.11.17, 19:08     odpowiedz    
Gabers, jestem w trakcie remontu łazienki i udało się (na razie na papierze) zaplanować wnękę
szerokości i głębokości 80cm, która przechodzi w toaletę i plan zakłada, że nad nią zostanie
umieszczony system algot z ikea, a sama wnęka zasłonięta będzie drzwiami składanymi.
W tym stylu, tylko jedna sekcja w moim przypadku składana na lewo.
i.pinimg.com/564x/a6/13/87/a6138763562ace60d9e9386672d1a220.jpg
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/eh/bc/mrie/HV2slbqpryDwhK3CkX.jpg[/img]

W tym miejscu bardzo chciałam podziękować e-alis. To Twój genialny pomysł mnie natchnął i
wcielany jest w życie z jedną roszadą - prysznic zamieniłam z wnęką pralkowo-gospodarczą.

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   wodadobra   19.11.17, 19:13     odpowiedz    

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   tralalumpek   29.11.17, 09:45     odpowiedz    

Przyklad wykorzystania staroci w lazience (stary warsztat stolarski, stare dechy jako ramy lustra
...)


--
weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22676277,aleksander-kwasniewski-polska-sie-zamyka.html#MT

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   tralalumpek   29.11.17, 11:31     odpowiedz    
Zdjecie zrobione u mojej dobrej znajomej, stad wiem ze np. lustro robione bylo na Podhalu... :)



--
weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22676277,aleksander-kwasniewski-polska-sie-zamyka.html#MT

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   tralalumpek   08.12.17, 12:08     odpowiedz    

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   pbm1905   08.12.17, 12:16     odpowiedz    
mój 11 latek wczoraj oglądał z zapartym tchem:)))))) "Mamo ja tak chcę mieszkać"
cudna zieleń, to mnie tam najbardziej zachwyciło...
na myśl o myciu okien - brrrr, ale jak ktoś tak mieszka to zapewne sam nie myje:))))))))))


  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   tralalumpek   09.12.17, 18:37     odpowiedz    

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   tralalumpek   09.12.17, 18:41     odpowiedz    

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   cima1978   21.12.17, 11:33     odpowiedz    
widzicie tą klatkę dla świnek morski?

www.ikeafamily.eu/Konkursy/Galeria/54,Dzieci%C4%99cy-%C5%9Bwiat-ma-swoje-miejsce-Edycja-VII/27431,Galeria-konkursowa
nie wierzę...


--
poczytaj o szczepieniach - STOP NOP

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   tumoi   21.12.17, 13:26     odpowiedz    
może i jakoś wentylacja jest zrobiona, ale zwierzeta sa akustycznie odciete od zycia domowego.
Ciekawe jaka temperatura panuje w środku.
--
Meble na lata to brzmi tragicznie...
Płaszcz na lata, buty na lata
a życie mija latami w tym samym brzydkim otoczeniu. (by t.aba)

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   cima1978   21.12.17, 21:34     odpowiedz    
Te przezroczyste fronty nie są do samej góry.
Ale to, że są dwa zwierzaki, ale mieszkają jak Paweł i Gaweł...
oddzielnie... nie pojmuję
--
poczytaj o szczepieniach - STOP NOP

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   tumoi   22.12.17, 11:00     odpowiedz    
może sie nie lubią
--
Meble na lata to brzmi tragicznie...
Płaszcz na lata, buty na lata
a życie mija latami w tym samym brzydkim otoczeniu. (by t.aba)

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   tatakine   01.02.18, 13:33     odpowiedz    
Czy przy stole o dlugosci 180 cm usiada swobodnie trzy osoby po kazdej stronie? Dostawilam w
sklepie po trzy krzesla z kazdej strony takiego stolu i wyglada to ok ale zastanawiam sie jak to
jest w praktyce. Siedzi sie swobodnie, bez scisku? Ma ktos stol tej wielkosci u siebie?

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   niennte   01.02.18, 13:42     odpowiedz    
Swobodnie to chyba nie. Zresztą zależy, jakie nogi ma ten stół i na ile
przeszkadzają siedzącym.

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   menisk   01.02.18, 13:47     odpowiedz    
Przyjmuje się, że 60 cm dla osoby to minimum. Jeśli ma być swobodnie i bardzo
wygodnie to 70 albo i 75 cm. Poza tym sporo zależy od tego, jak bardzo
barczyste są zasiadające do stołu osoby.

  Książka dla dzieci o myszce podróżniczce
   cuchara   21.04.18, 14:34     odpowiedz    
Liczę na Was, bo sama przeszukując forum i net nie trafiłam na tytuł.

Próbuję odszukać książkę z mojego dzieciństwa (zaraz 40-stka), a dlaczego tutaj? Bo któraś z
Was urządzając pokój dla syna powiesiła na ścianie obrazki z tej książki... wątek sprzed paru
lat...

Bajka o myszce, która chciała przeprawić (chyba w łupinie od orzecha) przez staw / jezioro,nagle
zerwała się wichura, burza... pamiętam że w tej książce były piękne obrazki... niestety nic więcej
nie kojarzę.


  Re: Książka dla dzieci o myszce podróżniczce
   chersona   21.04.18, 18:21     odpowiedz    
Podróż w nieznane / Adama Bahdaj. Bohaterka ma na imię Kundzia. Pozdro.

  Re: Książka dla dzieci o myszce podróżniczce
   cuchara   06.05.18, 22:33     odpowiedz    
bardzo, bardzo dziękuję!

  wnętrzarskie pogawędki
   gabers   10.07.18, 10:44     odpowiedz    
Hop hop,
podrzucam, bo może się komuś przyda.
Zdjęcie trochę marne i rozgardiasz remontowy, no ale - nad blatem prostokąty w
pionie, wypełniające całą wnękę kuchenno-blatową. Mieszkanie z lat 30., na
podłodze lastrico, fajne proporcje itd.
Pomagałam koncepcyjnie i przy wyborze niektórych elementów - kafle były jedną z
większych zagwozdek, bo miały mieć ładny kolor. I w bazowych płytkach z marazzi
udało się takie znaleźć (na żywo są może ciut jaśniejsze i bardziej wpadające w
petrol).


--
Don't think too much of style (W. Morris)

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   tralalumpek   10.07.18, 11:31     odpowiedz    
...a co tu jest z lat 30tych?

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   gabers   10.07.18, 11:53     odpowiedz    
Mieszkanie :)
I ułożenie płytek, w wielu wrocławskich domach i budynkach użyteczności
publicznej są jeszcze uchowane płytki prostokątne, kladzione w pionie. Więc to
takie mrugnięcie okiem w stronę historii.
Mieszkanie przeszło remont generalny, odnowiono wszystkie drzwi i podłogi, teraz
renowacji są poddawane okna. Układ nie został zmieniony, jest super funkcjonalny
- kuchnia kompaktowa, dość wąska, z wnęką, która została zabudowana na styk, i
wyłożona właśnie płytkami. W tle widać zachowaną, pionową szafkę-spiżarkę. Więc
mamy stare elementy (lastrico, spiżarka) i nowe (zabudowa), do tego okrągły
przedwojenny stolik plus dwa krzesła thoneta i kremowa retro-lodówka gorenje.
Ale to zdjęcie wrzuciłam przede wszystkim poglądowo, gdyby ktoś się zastanawiał
nad podobnym układem kafli, jak to wygląda i czy fajnie. Według mnie - jest ok.
Reszty mieszkania nie pokazuję, wpływ miałam niewielki, lokatorzy jeszcze się
urządzają.

--
Don't think too much of style (W. Morris)

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   niennte   10.07.18, 11:47     odpowiedz    
Trochę za mało widać, żeby zobaczyć efekt. Pewnie się nie dało inaczej, ale
płyta z brzegu przy ścianie jest niewygodna, zwłaszcza dla codziennie gotujących
dla rodziny.

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   gabers   10.07.18, 11:56     odpowiedz    
A nie, tam jest ze 20 cm jeszcze, za kuchenką.
Cały blat ma 2 metry, bardzo jest kompaktowy.
Nie pokazuję całości, bo po 1. rozgardiasz, a po 2. nie do końca jest to mój
koncept.
Raczej chodziło mi o kafle, że można tak zrobić i będzie ok.

--
I think home is less of a place and more of a feeling.

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   gabers   10.07.18, 12:14     odpowiedz    
I jeszcze raz kafelki oraz kawałek zabałaganionej kuchni, zdjęcie niestety z
telefonu, a do tego chaos wszędzie.
Może jak się remont skończy, to poczynię szersze kadry. O ile to kogoś
zainteresuje ;)

--
I think home is less of a place and more of a feeling.

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   niennte   10.07.18, 15:03     odpowiedz    
Miła przestrzeń :)
Moja córka, mieszkając sama, miała płytę z samego brzegu i nie narzekała. Teraz
ma 20 cm od brzegu i ciasno - duże garnki, rondle ciężko zmieścić, kiedy się
gotuje na wszystkich palnikach. Ale jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co
się ma.

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   gabers   10.07.18, 15:06     odpowiedz    
Dokładnie tak :)
Ja to bym wolała np. mieć zlew dalej od lodówki - ale tego ikea nie
przewidziała, więc mam, jak mam.


--
Don't think too much of style (W. Morris)

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   tralalumpek   10.07.18, 16:24     odpowiedz    
Płyty sa roznych rozmiarów, kwestia potrzeb, mozliwosci.....

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   gabers   10.07.18, 16:33     odpowiedz    
Ta na załączonym zdjęciu spełnia wszystkie potrzeby właścicieli.
Ale mam takich znajomych, co zakupili płytę szeroką na 80 cm, z 6 palnikami - bo
mają inne potrzeby.


--
Don't think too much of style (W. Morris)

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   niennte   10.07.18, 16:35     odpowiedz    
i więcej miejsca ;)

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   gabers   10.07.18, 16:37     odpowiedz    
Oj tak, więcej.
Nienn, a opowiesz coś więcej o nowym domu córki?
Jak się ma - stylistycznie, funkcjonalnie - do poprzedniego mieszkania?
Sori za wypytywanie, ale jestem trochę na wnętrzarskim głodzie ;)


--
Don't think too much of style (W. Morris)

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   niennte   10.07.18, 16:55     odpowiedz    
Na razie ma się nijak.
Zaprojektowałam im kuchnię i łazienki :D
Zgadzamy się z córką co do reszty wystroju oprócz pokoju dziecięcego, bo ona
znów chce robić antresolę, a ja twierdzę, że nie była wykorzystana ;)
Ogólnie metraż jest nieco mniejszy niż obecny, ogródek też można nakryć chustką
do nosa ;) Ale tak chcieli, szeregówka dla rodziny z jednym dzieckiem
wystarczy. Chodziło o to, aby sprzedać wielki, dwupiętrowy dom, rozliczyć się ze
współwłasności, płacić mniej za ogrzewanie i nie martwić a to wilgocią, a to
awariami ciepła itd. Oczywiście, nie wiadomo jak będzie, ale po wyprowadzce
wystawią stary dom na sprzedaż.
Tymczasem nawalił im niepoważny majster i musieli w pełni sezonu szukać innych;
znaleźli, ale roboty się poprzesuwały i większość będzie robiona jesienią -
podłogi, schody, więc wtedy też meble.
Na razie będą robić ściany, przesuwać prąd, malować (wszystko białe), chyba też
łazienki.
Na dole i na schodach będzie biała żywica, na górze dębowe deski. Kuchnia biała,
meble białe, sporo Ikei, trochę obecnych. Łazienki białe, na górze kolorowe
płytki. Ogólnie nuda :)

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   niennte   10.07.18, 16:59     odpowiedz    
A, lampy będą fajne - jak nie od razu, to stopniowo :)

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   gabers   10.07.18, 19:31     odpowiedz    
No nie no, plan dobry, i trochę ich rozumiem - moi rodzice też sprzedali dużą
chałupę i zamienili na mniejsze, willowe mieszkanie. O połowę mniej kłopotów :)
Trzymam kciuki za postęp prac. I za lampy, oczywiście.

--
Don't think too much of style (W. Morris)

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   tralalumpek   10.07.18, 20:12     odpowiedz    
no co ty, rozumiem ze starsi ludzie (niektorzy) zamienaja domy na mieszkania ale tylko niektorzy
niektorzy….
szeregowka to najgorsze rozwiazanie do mieszkania: ani to dom ani to mieszkanie,
jak ja to nazywam, taki kurnik z wybiegiem….i bron boze nie chce tu niennte urazic i mam
nadzieje ze nie bierze tego osobiscie
zaleznosc od wszystkiego: od sasiadow, ktorzy na kazdego baka brawo bija po decyzje o
remoncie…

zawsze sie dziwie mlodym ludziom ze lapia sie na takie rozwiazania

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   niennte   10.07.18, 20:34     odpowiedz    
TL, moi wszyscy mają po czterdziestce, dziecko - czyli spadkobierca po
wszystkich - jest jedno. Chcą zostawić jasne sytuacje zarówno dla siebie na
późniejsze lata jak dla niej na przyszłość.
Inaczej się urządzasz po raz pierwszy mając koło trzydziestki, a inaczej,
planując spędzić lata dojrzałe.
Poza tym, oni nie mają zacięcia do prac ogrodowych, wystarczy im taras i kawałek
trawniczka z klombikiem czy drzewkiem.
A rozwiązania wewnątrz są wygodniejsze od obecnych.

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   tralalumpek   10.07.18, 20:49     odpowiedz    
nie, nienn...domek szeregowy to klatka schodowa z pobocznymi pomieszczeniami typu kuchniopokoj
kuchniopokoj na dole i sypialniolazienka na gorze, ani to praktyczne ani funkcjonalne
znam tez nawet 4poziomowe zajawki szeregowek, bo piwnice i strych tez zagospodarowano
dom nie musi miec grzadki z pomidorami i kwiatkami jak u mnie ny przyklad ani 1000 m2
ale co spokoj domu to spokoj domu ….
ja tylko wyrazilam swoja opinie a twoje corki maja prawo mieszkac tak jak sie im podoba


  Re: wnętrzarskie pogawędki
   niennte   10.07.18, 20:54     odpowiedz    
Na dole część dzienna z wyodrębnionymi: kuchnią, jadalnią i częścią
wypoczynkową, łazienka, holl, wiatrołap, garaż. Na górze pokój dziecka,
sypialnia, gabinet - garderoba, łazienka, korytarz. Możliwość zagospodarowania
strychu.

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   tralalumpek   10.07.18, 21:04     odpowiedz    
nic nowego, standard

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   niennte   10.07.18, 21:10     odpowiedz    
tralalumpek napisała:

> nic nowego, standard

Wiadomo, cóż by innego.


  Re: wnętrzarskie pogawędki
   niennte   10.07.18, 20:50     odpowiedz    
W mojej galerii wizualizacje dewelopera. Na żywo bez różnicy.

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   tralalumpek   10.07.18, 21:07     odpowiedz    
zdanie nie zmienie, fenomenalny zarobek dla firmy budowlanej i na tym sie koncza zalety
takiego rozwiazania

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   niennte   10.07.18, 20:26     odpowiedz    
Dziękuję, kciuki bardzo potrzebne :)

A teraz niech mi ktoś wytłumaczy taką rzecz: prysznic na dole będzie zawierał
słuchawkę prysznicową oraz deszczownicę. Potrzebny do tego taki element, jak u
mnie, tylko przełączający wodę z słuchawki na deszczownicę.
Co i jak należy dodać, żeby woda przełączała się również na wylewkę na dole? Czy
trzeba nabyć jeszcze jeden taki włącznik wody czy jak go zwał?
Dla przypomnienia u mnie:



  Re: wnętrzarskie pogawędki
   piu_vivo   10.07.18, 21:50     odpowiedz    
Wydaje mi się Nienn, że taki mieszacz jak masz się w ogóle nie przyda, bo to jest urządzenie
zawierające wajchę do mieszania zimnej wody z ciepłą oraz przełącznik na DWA wyjścia i
tylko dwa. Za to uproszczone i upchane obie te funkcje do jednego talerza. Nie ma chyba (?)
takich uproszczonych mieszaczy z wyjściem na trzy wodotryski: deszczownicę, słuchawkę i tę
wylewkę co lubicie mieć u dołu do uderzania się w goleń.

Szłabym więc w rozwiązania jak w kabinach z hydromasażem. Wszystko jedno jakie to są
wyjścia ale trzy: deszczownica, słuchawka, a u Was zamiast trzeciego wylotu na dysze
hydromasażu - wyjście na wylewkę.

Czyli sądzę, że potrzebujesz:
- mieszacz wody ciepłej z zimną, BEZ tego dzyndzla przełącznikowego "w jednym", bo on
potrafi przełączać między dwoma urządzeniami a TY potrzebujesz przełączania między
trzema;
- przełącznik tak zwany "3-drożny" czy tam "4-drożny" (nie rozwikłałam terminologii, może
też nie być spójna), w każdym razie taki, który już pomieszaną wodę kieruje na wybrane
jedno z trzech wyjść. Pewnie będzie miał takie małe rysuneczki, piktogram deszczownicy,
słuchawki i pewnie jakiś graficzny odpowiednik dysz.

Oczywiście idź w komplety. Najlepiej przyswój powyższy koncept teoretyczny i pytaj w
sklepie. Intuicja i rzut oka na sklepy internetowe mi mówi, że znajdziesz to około rozwiązań
do kabin z hydromasażem.

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   niennte   10.07.18, 21:57     odpowiedz    
Hm...
Odkąd użytkuję moją kabinę, nigdy nie uderzyłam się w goleń :D
Ale ad rem, to oni zwrócili się do znajomej architektki pracującej w Max-flizie
i ona podesłała im tyle linków, że zgłupieliśmy wszyscy :(
Oni chcą wszystko z Kludi zenta. Zatem konkretnie, co?
A może im wybić z głowy tę wylewkę? Ha, sama ją pokazałam zięciowi z
komentarzem, że idealna do napełniania mopa :(

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   piu_vivo   10.07.18, 22:06     odpowiedz    
Tak, Max-Fliz podsyła zasłonę dymną z linków :-))))))))))
Wiem.

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   piu_vivo   10.07.18, 22:30     odpowiedz    
Ok, spojrzałam do katalogu Kludi Zenta i oferują taką konfigurację (nie ma przełączników "na
trzy"):

- normalny mieszacz z dzyndzlem, jak u Ciebie, który przełącza na:

1). deszczownicę
oraz na
2) "dół" czyli słuchawka i deszczownica, między którymi przełączasz się za pomocą: elementu
o numerze 29 747 (podtynkowy przełącznik dwukierunkowy
zestaw elementów podtynkowych)+ 52 847 05 75 (przełącznik dwukierunkowy
zestaw elementów zewnętrznych).

Nie wiem czy to wygodne ale w Kludi inaczej się nie da. Może i wygodne, trudno mi sobie
wyobrazić czy to podwójne przełączanie będzie intuicyjne czy wymagające klarownej myśli. Ja
o poranku klarownie nie myślę i pewnie bym to przełączała metoda prób i błędów.

Czyli: mieszacz uniwersalny a z niego rura podtynkowa do góry na deszcz oraz w dół do
wskazanego powyżej przełącznika. Z tego przełącznika podtynkowo jedna rura do wylewki a
druga do tej kostki z której wychodzi wąż słuchawki.

Nie chcę więcej zamulać bo pewnie już rozumiesz. Jasne to jest?







--
sadrokartónové rampy

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   niennte   10.07.18, 22:33     odpowiedz    
Dość jasne :)
Przegryzę się przez to jeszcze raz rano.

Dzięki :)))

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   niennte   10.07.18, 22:40     odpowiedz    
Bingo!!!
Mogłam Ci przesłać te piekielne linki :(
Numery tych wihajstrów, podesłane przez architektkę, są takie same, jak
podałaś :)
No to może się da :D

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   piu_vivo   10.07.18, 22:34     odpowiedz    
errata: przełączanie "dół" to oczywiście na słuchawkę i wylewkę. Przeprrraszzz.

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   piu_vivo   10.07.18, 22:04     odpowiedz    
I dodam Ci jeszcze, żebyś była dzielna i się nie załamywała, że rynek nie lubi rozwiązań
niestandardowych - ustalono, że 98% ludzi przełącza wodę ze słuchawki na deszczownicę i
odwrotnie i się niestety nie załapujesz :-))).

Piszę dlatego, że mieliśmy identyczny problem z prysznicem tej mozaikowej łazienki "z kotem",
tylko odwrotny: tam się w ogóle nie przełączamy bo nie ma deszczownicy, sama słuchawka. A
zestaw standardowy "do kompletu" w wybranej stylówce posiadał zintegrowany podtynkowo
element przełącznika, który tutaj był zbędny. Też się więc nie załapaliśmy na te 98%
użytkowników deszczownica+słuchawka i łatwo nie było, bo to baterie na zamówienie i nawet
pomoc techniczna nie była przekonana jakie elementy podtynkowe dokładnie zamówić żeby
poskładać sobie to tak jak chcemy.

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   niennte   10.07.18, 22:18     odpowiedz    
Aha :)
Pogadam z nimi jutro, ja bym odpuściła wylewkę i napełniała mopa słuchawką.

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   niennte   10.07.18, 22:19     odpowiedz    
Bardzo Ci dziękuję :)))

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   tralalumpek   10.07.18, 20:22     odpowiedz    
gabers napisała:

>... ale jestem trochę na wnętrzarskim głodzie ;)
>
>

co pod tym rozumiesz?

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   gabers   10.07.18, 20:41     odpowiedz    
Brak mi ciekawych/inspirujących/charakternych miejsc, no bo ile
można oglądać obrazków na pintereście i w dizajnerskich magazynach.
Przez ostatnie pół roku byłam w wielu mieszkaniach (nowych, starych, po i przed
remontem) i większość jakaś taka podoba, trochę jak od sztancy, no nuda po prostu.
I dlatego zatęskniłam za forum, może tu się coś ciekawego objawi.

--
Don't think too much of style (W. Morris)

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   tralalumpek   10.07.18, 21:00     odpowiedz    
wiesz, jak ja rozmawialam z jednym architektem, oprowadzilam po domu i ogrodzie….to pytal oczywiscie
oczywiscie co bysmy chcieli, jak.... i wszystko przytakiwal , ot taka womysia ;)
chcesz - masz :)
kiedy przyszedl kolejny architekt, to on mowil, wypunktowal wszystkie elementy
domu ...obejrzal ogrod ...i wrocil do domu, siedlismy przy stole i rozmawialismy ...w zasadzie
nie wiem o czym, o wszystkim, o architekturze, systemie szkolnictwa, itd, ...a gosc wzial kartke
kartke papieru i z pamieci narysowal dom - widok z ogrodu….

minelo potem troche czasu i napisal maila pod tytulem heureka :) czyli mial wreszcie pomysl a raczej
a raczej olsnienie JAK nie zabic ducha domu a jednoczesnie go odnowic

takich ludzi podziwiam …

to tylko tak na marginesie urzadzania wnetrz i ...

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   niennte   10.07.18, 21:09     odpowiedz    
Jak pradziadek przed wojną budował ten dom, to był koniec uliczki za miastem,
niedaleko staw, a za domem pola ze zbożem. Obecnie jest to ruchliwe
skrzyżowanie, ruch samochodowy większy niż w centrum miasta, zanieczyszczenie
ogromne, i hałas... A szeregówka niby w mieście, ale na bocznej ulicy, ruch
mniejszy. Dojazd lepszy, więcej sklepów, dziecko dużo bliżej do szkoły.
Ze względów rodzinnych i finansowych też lepiej.
A my wychowani w blokach, przyzwyczajeni do ludzi wokół siebie.

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   tralalumpek   10.07.18, 21:13     odpowiedz    
jak to, ojcowizne sprzedaja… ;)))))))

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   niennte   10.07.18, 21:16     odpowiedz    
Nooo...

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   tralalumpek   10.07.18, 21:20     odpowiedz    
a tradycja rodzinna…..ze juz nie wspomne wartosc rosnaca dzialki skoro w tak dobrym
miejscu, kiedys bedzie to fortuna...z doswiadczenia wiem :) niestety nie moja to byla dzialka ale
ale masakrycznie dobra lokata sie okazala...

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   niennte   10.07.18, 21:24     odpowiedz    
Jak pisałam, jedna spadkobierczyni, wystarczy jej.

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   4skandi   18.08.18, 21:13     odpowiedz    
Do zalet szeregówki dodam to, że środkowy segment ogrzewają sąsiedzi po bokach ;)

My też się pokusiliśmy. Nie wiem jak to wyjdzie w praniu ale uznaliśmy, że na czas kiedy dzieci
trzeba wozić, wolimy zamieszkać w szeregowcu zamiast tracić czas na długie dojazdy wszędzie.
Poza tym jak ktoś mieszka w bloku i sąsiedzi mu nie przeszkadzają, to przy odrobinie szczęścia
będzie dobrze.

  Re: wnętrzarskie pogawędki
   anaiss   18.08.18, 21:46     odpowiedz    
A ja sobie wymarzyłam marmurową półkę w łazience, dość długą... da się takie coś zainstalować
bez podpórek? tylko na bolce?
Coś jak w tym linku, tylko, że tutaj opiera się na murku, a u mnie miałaby "wisieć".

pl.pinterest.com/pin/165014773820427313/

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   niennte   11.07.18, 09:18     odpowiedz    
Gabers, przykryj ten mój prysznic Twoją kuchnią.

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   gabers   11.07.18, 09:57     odpowiedz    
Ale to jest bardzo miły prysznic ;)
No dobrz, wracam kafle w kuchence.


--
I think home is less of a place and more of a feeling.

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   niennte   11.07.18, 10:04     odpowiedz    
Może i miły, ale na pewno wszyscy mają go powyżej uszu ;)

Kuchnia to coś nowego :)

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   gabers   07.11.18, 14:13     odpowiedz    
Hej ho,
mam zapytanie dość prozaiczne - szukam drzwi do prysznica (wnęka szerokości 130
cm, podłoga z odpływem liniowym). Minimum uszczelek, ramek i innego badziewia.
Otwierane to jeszcze jakieś znalazłam (radaway), ale przesuwnych nie bardzo
(same grube ramy).
Poratujcie,
będę przewdzięczna (a moja mama jeszcze bardziej ;)


--
Don't think too much of style (W. Morris)

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   niennte   08.11.18, 17:03     odpowiedz    
A po co mamie przesuwne? Niech zrobi otwierane. Aż tak mało miejsca?

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   gabers   09.11.18, 09:23     odpowiedz    
no to jest opcja nr 2 - podszyta maminym lękiem, że jakiś inny użytkownik walnie
tymi drzwiami w ścianę ;)
Ja bym chyba wolała otwierane, bo wydaje mi się, że są trochę mniej
problematyczne w utrzymaniu od przesuwnych.
Tylko ceny nieco zaporowe (3000 tysie i wzwyż), może u jakiegoś szklarza będzie
taniej...


--
Don't think too much of style (W. Morris)

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   niennte   09.11.18, 19:00     odpowiedz    
Przy takim otworze tanio nie będzie. Trzeba było zrobić kawałek ścianki.
O walenie w ścianę bym się mniej martwiła.

  Re: wnętrzarskie pogawędki (część 6)
   gabers   09.11.18, 22:30     odpowiedz    
Eh, wtedy by się to pomieszczenie zaciemniło i zwęziło mocno.
Jakoś damy radę, najwyżej zaczną mieszkać po remoncie - z zasłonką ;)

--
Don't think too much of style (W. Morris)

  czas zatrzymany ...
   tralalumpek   11.07.18, 21:27     odpowiedz    
...w zachodzacym sloncu...a moze slonce zatrzymane w czasie...

  żółty zestaw Grohe w Cafe Melon Vintage
   4skandi   15.09.18, 07:44     odpowiedz    

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd