FotoForum
Załóż konto »

Wnętrza mieszkań Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  Re: Przed cenzura ;)
   magdajeden   15.08.05, 00:01 zarchiwizowany
majenkir, nie rezygnuj tak szybko, szkoda nerwów na neta.
wróć :)
--
Wszystko należy upraszczać jak tylko można, ale nie bardziej.

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   morena.p   14.08.05, 22:52 zarchiwizowany
Okno zostało wymienione. Jeśli jest to okno PCV to chyba jego kształt nie ma
znaczenia bo albo dbamy o formę i treść albo uprawiamy kicz. Nie zgadzam się że
odtworzenie pierwowzoru odbyłoby się niskim nakładem kosztów. Gdyby budynek
stanowił jakąkolwiek wartość zabytkową umowa najmu lub sprzedaży zawierałaby
pewne wytyczne. Być może to sporne okno to fantazja budowniczego która kiedyś
miała się tak do stylu tego budynku jak przecierki, halogeny i płyta gipsowa
dzisiaj. Nie wiem więc czy warto tak płakać nad rozlanym mlekiem.

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   jooasiaa   15.08.05, 14:10 zarchiwizowany
Niektórym się chyba w głowach poprzewracało!!!
Dlaczego uwazacie sie za guru wnętrzarskie!?!
Każdy ma swój gust i swoje wyczucie piękna nierozumiem dlaczego niektórzy
(kilka stałych osób)uważaja że to co im się podoba jest najlepsze i
najfajniejsze????
Ja sama nienawidze starych mebli starych okien itp! Nie "latam" na forum za
tymi którzy maja takie meble i nie "szczekam " -KICZ TANDETA itp
Bo to co wemnie wzbudza wstret innych zachwyca
A szczerze powiedziawszy to mam w dupie co jest modne!!!
Moda dziś jest taka jutro inna!
Dziś się chodzi w czerni jutro w rózu! To samo dotyczy wnetrz!
Najważniejsze to zachować siebie we wszytkim co się robi, ale niektórzy o tym
nie wiedzą....



--
ja i dzieci:)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10272310&wv.x=2&a=26932005
myszka moja:)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27007466

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   nnike   15.08.05, 16:44 zarchiwizowany
A jednak się naszczekałaś.
Co to za wyrażenie na forum "mieć w d*pie" i nawet nie wygwiazdkować?!!
Na dodatek nie rozumiesz NICZEGO.
Nie chodzi o modę. Resztę sama sobie wytłumacz, jeśli do tego dojdziesz.
--
██ Nike .

  Do nnike...
   jooasiaa   15.08.05, 17:41 zarchiwizowany
Co według Ciebie oznacza "nie rozumiec niczego" bo mozemy się zmierzyć jesli
sobie zyczysz?!

Dlaczego uważasz ze te stare okno było lepsze od nowego??


--
ja i dzieci:)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10272310&wv.x=2&a=26932005
myszka moja:)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27007466

  Re: Do nnike...
   domi_111   16.08.05, 11:42 zarchiwizowany
jooasiaa napisała:
> Dlaczego uważasz ze te stare okno było lepsze od nowego??

Joasiu,
Po pierwsze: spróbuj chociaż porównać, jak po wymianie okna zmieniły się
proporcje pokoju.
Po drugie: jeżeli naprawdę nie rozumiesz w czym stare okno było lepsze od
nowego, to proponuję, żebyś zakupiła sobie jakiś album o historii sztuki czy
architektury,zaś w czasie swoich rozlicznych wyjazdów pooglądała trochę
zabytków, a nie tylko sklepy z drewnianymi żyrafami.

I wierz mi, naprawdę nie mówię tego złośliwie.
Jak się trochę opatrzysz, jest szansa, że zrozumiesz. To jedyny znany mi sposób.


  Domi
   nnike   16.08.05, 13:15 zarchiwizowany
Celowo nie odpowiedziałam Joasi, skoro "wszystko ma w d*pie" ;)
--
██ Nike .

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   anavera   15.08.05, 23:02 zarchiwizowany
Kiedy patrzy się na "zdewastowane" wnętrze kamienicy przed remontem, jest
nadzieja, iż osoba która dokonała zakupu takiego lokum ma na niego pomysł. W
tym przypadku gorzko się rozczarowałam, bowiem utracony został pierwotny
charakter tego wnętrza. Dyskutowanie o kolorze na ścianach ma się nijak do
wypowiedzi właścicielki, która pożegnała w sposób mało elegancki "nasze"
towarzystwo...
p.s Żałuję tych wszystkich pięknych kamienic barbarzyńsko oszpeconych i w tym
wypadku zgadzam się z nnike i domi. Kupując mieszkanie w kamienicy liczymy się
z pewnymi warunkami, które są narzucone przy zakupie/uzytkowaniu.
Forum jest miejscem do wyrażenia swoich opinii, taki był zamysł powstania
takiego "ustrojstwa".
Pozdrawiam
aa


  Re: moja przyszła sypialnia :)
   mojakarolinka   17.08.05, 12:52 zarchiwizowany
> Kiedy patrzy się na "zdewastowane" wnętrze kamienicy przed remontem, jest
> nadzieja, iż osoba która dokonała zakupu takiego lokum ma na niego pomysł. W
> tym przypadku gorzko się rozczarowałam, bowiem utracony został pierwotny
> charakter tego wnętrza.

A co Ty możesz wiedzieć o pierwotnym charakterze tego wnętrza???
Kwestię zasad wymiany okien i ich umieszczenia już wyjaśniłam

żegnam

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   domi_111   16.08.05, 09:36 zarchiwizowany
No ładnie, czyżby rezultatem tej całej okiennej zawieruchy, do której się mój
radykalizm bezwzględnego obrońcy starych kamienic nieźle przyczynił (jak
sądzę), ma być dymisja MAJENKIR ?!?

Nie przeczytałam jeszcze większości postów, ale nawet jeśli było ostro, to
przecież to jest forum, pooburzaliśmy się na siebie wzajemnie, każdy miał do
tego prawo moim zdaniem i tyle. Majenkir mogła czuć się zdezorientowana, ale
przecież to nie powód żeby rezygnowała! Jest bardzo dobra i obiektywna w tym co
robi. Mam nadzieję, że zmienisz zdanie, Majenkir.



  Re: moja przyszła sypialnia :)
   titerlitury   16.08.05, 11:50 zarchiwizowany
Z uwaga przjrzałam sie djęciom i przeczytałam WSZYTKIE wpisy. Oczywiście źle
sie stało, że ono zostało zmienione. Ale nie ma co płakac nad rozlanym mlekiem -
jak ktoś już słusznie zauwałył kilka postów wyżej.
Prawda jest, że wiele barbarzyńkich czynów dokonują nowi właściciele mieszkań w
starych kamienicach, czego i na tym forum były liczne przykłady. Niestety nie
mamy na to wpływu, a polskie prawo budowlane uważam w tym względzie za
wyjatkowo liberalne i niebezpieczne dla naszej spóścizny architektonicznej. Ale
co sie stało to sie nie odstanie. Nalezy widzieć pozytywy - okna nie wymieniono
na białą paskudkę - taka jakie ja mam w blokowym mieszkaniu:) Jestem z bloków i
wcale sie nie wstydzę! :D

Atak rzeczywiście był ostry - dziewczyna się spłoszyła. Niepotzreebnie -
niepotrzebnie tez wzięła to tak do siebie. Lubimy tu sobie ponarzekac,
pomądrzyć sie i już:) Albo małoczytała forum, albo nie uchwyciła jego
specyfiki. Tant pis - jak mawiaja Francuzi;)

Niepokoi mnie postawa Drogiej i Sznaownej Koleżnaki Nnike, która uzurpuje sobie
prawo do ferowania wyroków w imieniu "forumowego gustu". Droga Nnike - cos
takiego nie istnieje. Mnie nigdy nie zachwyci pomarańczowe wnętrze z półkami na
urny, a u większośći uzytkowników znajdzie poklask.

Ktos tam wyżej napisał, że nie lubi starych rzeczy, a taka tu tendencja jest,
że co stare to piekne. Ano Droga Koleżanki, której pseudonimu nie pomnę - ja
jednak wolę stara literaturę, niz serial M jak Miłość, choć wiele osób go
ogląda i uwielbia, ja się lepiej czuje z Flaubertem w reku:) I nie mówię, ze
Flauibert lepszy, niz Łepkowska:) Absolutnie nie! Tyle, że Flaubert za 100 lat
będzie pamiętany, a M jak miłośc chyba jednak nie doczeka się miejsca w
Bibliotece Narodowej:) Tyle.

Najnekir, prosze nie odchodzić i nie zachowywac sie jak rozkapryszona i
przystara panna w przedzień slubu - prosze brac sie do roboty i strajków nie
urządzac i głowy nie zawracac, Jesteś Pani najlepszy moderatorem jaki tu
działał i jednym z lepszych na całym Gazetowym forum, więc głowy nie zaracać
tylko za robote sie brac i basta! A fochy to prosze meżowi pokazywac w domu, a
nie nam.

Tyle. Dziękuję za uwage i proszę na przyszłośc chetniej korzystac z uroków
długich weekendów - bo siedzicie przy tych kompach świoątek piatek i kanarki
sie Wam w głowie legna, jak nie przymerzając Jańciowi Wodnikowi wróble w
brodzie;)
See yaa!

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   nnike   16.08.05, 13:21 zarchiwizowany
Titerku, tylko winni się tłumaczą, ale dla Ciebie zrobię wyjątek, bo winna się
nie czuję :)
Zauważ, że mój post zahaczający o tzw. forumowy gust (zobacz na daty i godziny
wpisów) napisałam dokładnie wtedy, gdy WSZYSTKIE poprzedzające go wypowiedzi
były również na "nie".
Później pokazały się inne i "forumowy gust" zmienił barwę.
Kapewu? ;)
--
██ Nike .

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   nnike   16.08.05, 13:27 zarchiwizowany
A Majnekir (MAJENKIR! ;)) odpuściła i zostaje, bo ludzie ją lubią i skutecznie
poprosili :)
--
██ Nike .

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   titerlitury   16.08.05, 13:27 zarchiwizowany
Drokga Nnieke - nie zróciłam uwagi na kontekst historyczny Twojej wypowiedzi -
przyznaję. Prosze zatem o wybaczenie za te niesłuszna reprymendę, jakiej Ci
udzieliłam. Nie chowaj prosze urazy:)
Ps: mój brat dostał spore dofinansowanie od wojewódzkiego konseerwatora
zabytków - wymienil okna na nowe będące dokładna replika starych za cene
plastików:)

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   nnike   16.08.05, 13:37 zarchiwizowany
Jakby Ci to... Wal jak zawsze prosto z mostu, bo dla mnie reprymendy na
poziomie, mają wydźwięk odmładzający :D
--
██ Nike .

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   titerlitury   16.08.05, 14:06 zarchiwizowany
Nnike, Twoja uwaga wyraźnie sugeruje, że moje reprymendy sa na poziomie (pali
raczka). Nie wiem, czy zasłuzony ten komplement, ale, kurde: dzieki!;)

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   nnike   16.08.05, 19:28 zarchiwizowany
Aaa, już wiem skąd bierzesz te suszone skorpionki ;) :D
--
██ Nike .

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   wojtek15a   16.08.05, 14:04 zarchiwizowany
a Wy dalej tego okna żałujecie. Odeszło w niebyt jak epoka Stalina. Przecież to
nie był jakiś renesans tylko lata 50-te.

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   owieczka_hesia1   17.08.05, 08:38 zarchiwizowany
Wojtek, Ty naprawdę masz 15 lat? Jak dla mnie, jesteś jednym z najbardziej
dojrzałych forumowiczów.

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   wojtek15a   17.08.05, 19:09 zarchiwizowany
wirtualna rzeczywistosć przemawia na moją korzyść ;) Magda przez chwilę wzieła
mnie nawet za projektanta a jak wychodze z netu to taka miernota ze mnie...:(

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   magdajeden   17.08.05, 20:05 zarchiwizowany
wojtek15a napisał:
Magda przez chwilę wzieła
> mnie nawet za projektanta

zapamiętaj to Wojtuś, to był największy komplement jaki ode mnie usłyszałeś.
zachowałam się niepoprawnie, więcej się to nie powtórzy - obiecuję
--
Każdy człowiek ma pewien określony horyzont myślowy. Kiedy ten zwęża się i
staje nieskończenie mały, zamienia się w punkt. Wtedy człowiek mówi, że jest to
jego punkt widzenia.

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   wojtek15a   17.08.05, 20:13 zarchiwizowany
:(

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   domi_111   16.08.05, 18:07 zarchiwizowany
Hi,hi, Titerlitury, nieźle nas podsumowałaś, pierwszy raz tak się uśmiałam
czytając Twój komentarz : ) I nawet obeszło się bez zwykłej irytacji
pojawiającej się u mnie regularnie po przeczytaniu Twoich postów ; )))

Weekend z dala od komputera faktycznie Ci posłużył chyba : ) Niedługo pójdę w
Twoje ślady ( czyli na urlop ) więc może też przestanę się tak poddawać emocjom.
Pozdrawiam!


  Re: moja przyszła sypialnia :)
   domi_111   16.08.05, 18:48 zarchiwizowany
No, ale do paru zarzutów muszę się jeszcze odnieść.

1. Przede wszystkim bardzo proszę nie przyprawiać mi gęby snobki!

Nic nie mam przeciwko mieszkaniu w bloku i często - z dużym zaangażowaniem -
doradzałam na tym forum lokatorom małych blokowych mieszkanek, bo uważam, że to
jest właśnie wyzwanie, żeby fajnie zrobić wnętrze w takiej niewdzięcznej
zwykle 'substancji mieszkaniowej'.
Dobrze zachowane kamienice właściwie "same się urządzają", chodzi tylko o to,
żeby ich nie zepsuć.

2. Uważam po prostu, że blok nie powinien udawać kamienicy a kamienica nie
powinna zamieniać się w blok. Wszystko ma swoje miejsce i tyle.
Jednocześnie podtrzymuję zdanie, że jeżeli są ludzie którzy umieją żyć tylko i
wyłącznie w estetyce blokowej, to powinni tam zostać.

3. I najważniejsze: nigdy nie powiedziałam na tym forum, że ktoś nie ma gustu i
nigdy nie nazwałam niczyjego mieszkania tandetą! W tym sporze NIE CHODZI O
GUST, tylko o elementarny szacunek do stylu i dorobku pozostawionego przez
poprzednie pokolenia.



  Re: moja przyszła sypialnia :)
   domi_111   16.08.05, 19:23 zarchiwizowany
Aha, Elgre,
uważam że przesadziłaś nieco z tymi umoralniającymi wykładami. Nie jesteśmy w
końcu w szkółce niedzielnej tylko na forum, na którym można czasem dać ujście
swoim emocjom i oburzeniu.

Nie było moją intencją obrażenie Mojejkarolinki; nie oceniałam jej jako
człowieka, tylko krytykowałam zachowanie, które niestety -niezależnie od jej
intencji- BYŁO przyłożeniem ręki do szerzącej się dewastacji starych kamienic.

W tej kwestii nie zamierzam składać broni, niezależnie od tego czy to się komuś
podoba czy nie ; )

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   baga   16.08.05, 20:02 zarchiwizowany
Pozwolicie, że jeszcze i ja wtrącę swoje trzy grosze do tej całej dyskusji.
Dyskusji o tym co gdzie można a co nie. Moim zdaniem nie ma znaczenia czy się
oszpeca zabytkową kamienicę, betonowy blok czy domek jednorodzinny. Czy
różnorodne okna w bloku to mogą być, a w kamienicy nie? Czy dobrym tłumaczeniem
jest to, że okno jest od "zaplutego podwórka"? A dlaczego to podwórko
jest "zaplute"? Może od tego należałoby zacząć? Że mamy zaplute podwórka,
paskudne blokowiska i tandetne domki. Że machamy ręką na coś, co nie jest
zabytkowe, nie jest "od frontu", "nie zasługuje". I potem mamy osiedla, które
nie dość, że są brzydkie z natury, to jeszcze kłują w oczy tym, że każde okno
jest inne. Może przestańmy się tłumaczyć tym, że "nie warto", tylko pomyślmy o
tym, że warto. Warto, żeby nawet wchodząc na podwórko miło było spojrzeć
dokoła. Widziałam piękne podwórka - studnie, które przypominały ogrodowe patia,
a nie śmietniki. Tyle, że rzeczywiście tutaj jest pole popisu dla
administratorów, wspólnot i tego typu organów. Wymiana okien powinna być w
takim budynku wspólna i przemyslana, a niestety u nas "każdy sobie". I potem
mamy takie potworki, gdzie jedno okno jest bez podziałów, drugie ze złotymi
szprosami, trzecie brązowe, a jeszcze inne wogóle większe, bo takie pasowało do
wnętrza lokatorom. I nie ma znaczenia czy to kamienica czy blok, wszędzie
wygląda to paskudnie.
A tak na marginesie, Wojtku, takich okien nie montowało się w latach
pięćdziesiątych, tylko co najmniej w latach 30-tych.

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   magdajeden   16.08.05, 20:24 zarchiwizowany
amen.
;)
--
Wszystko należy upraszczać jak tylko można, ale nie bardziej.

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   owieczka_hesia1   17.08.05, 09:24 zarchiwizowany
Baga, wielkie brawa za to, co napisłaś. Dbajmy o otoczenie naszych mieszkań, a
nie tylko na długość własnego nosa ;) Kiedy wprowadziliśmy się na nasze poddasze
(o zgrozo!), kamienica, klatka, elewacja, podwórko to był jeden wielki syf.
Byłam lekko przerażona, a okolica kamienicy to jeden z ładniejszych zakątków w
mieście - postanowiliśmy z mężem to zmienić. Jako, że wszystkie mieszkania są
wykupione i jest wspólnota mieszkaniowa są i pieniądze z funduszu remontowego. W
tej chwili klatka jest wyremontowana, okna na klatce (wielkie) wymienione
(wcześniej popękane, zabite dyktą), na każdym piętrze troszczymy się o kwiatki
na parapecie. Busz z tyłu kamienicy oraz śmieszne szopki i blaszaki zostały
wyburzone. Wynajęta firma zabudowała tam 5 murowanych estetycznych garaży, jest
trawa, drzewka, czysto i każdy dba o czystość (zdarzają się nawet czyny
społeczne:). Ogordziliśmy podwórko i wstawiliśmy bramę przesuwaną - wyjście mamy
bezpośrednio do parku - każdy lokator ma klucz. Elewacja odrestaurowana,
lokatorzy solidarnie wymienili wszystkie okna przed remontem. W tej chwili nasza
kamienica jest najładniejsza na ulicy. Trzeba tylko chcieć :))))

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   domi_111   17.08.05, 12:42 zarchiwizowany
Hesiu, mi też cały czas tylko o to chodzi.
Trzeba chcieć!

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   mojakarolinka   17.08.05, 13:08 zarchiwizowany
... Dbajmy o otoczenie naszych mieszkań, a
> nie tylko na długość własnego nosa ;) Kiedy wprowadziliśmy się na nasze
poddasz
> e
> (o zgrozo!), kamienica, klatka, elewacja, podwórko to był jeden wielki syf.
> Byłam lekko przerażona, a okolica kamienicy to jeden z ładniejszych zakątków w
> mieście - postanowiliśmy z mężem to zmienić. Jako, że wszystkie mieszkania są
> wykupione i jest wspólnota mieszkaniowa są i pieniądze z funduszu
remontowego.
> W
> tej chwili klatka jest wyremontowana, okna na klatce (wielkie) wymienione
> (wcześniej popękane, zabite dyktą), na każdym piętrze troszczymy się o kwiatki
> na parapecie. Busz z tyłu kamienicy oraz śmieszne szopki i blaszaki zostały
> wyburzone. Wynajęta firma zabudowała tam 5 murowanych estetycznych garaży,
jest
> trawa, drzewka, czysto i każdy dba o czystość (zdarzają się nawet czyny
> społeczne:). Ogordziliśmy podwórko i wstawiliśmy bramę przesuwaną - wyjście
mam
> y
> bezpośrednio do parku - każdy lokator ma klucz. Elewacja odrestaurowana,
> lokatorzy solidarnie wymienili wszystkie okna przed remontem. W tej chwili
nasz
> a
> kamienica jest najładniejsza na ulicy. Trzeba tylko chcieć :))))

Niestety ale w naszej kamienicy (i niestety nie jest to wyjątkowej urody
kamienica, bardziej pasowałoby do niej określenie- stary dom wielorodzinny)
wszyscy współwłaściciele (kamienica jest prywatna) wymienili już okna lata
świetlne temu i nie wymienią ich na nowsze. Ja wprowadzam się jako ostatnia i
dostosowałam się do pozostałych. Od frontu wszyscy mają takie same okna (na
szczęście nie było tam łuków).Nasza część podwórka jest ogrodem a klatka
schodowa zadbana i czysta. Niestety kamienice przylegające do naszej należą do
miasta i nikt nie dba o to jak wyglądają zarówno one jak ich podwórka - widać
to troszkę na zdjęciu...





  Re: moja przyszła sypialnia :)
   mojakarolinka   17.08.05, 13:18 zarchiwizowany
Czy dobrym tłumaczeniem
>
> jest to, że okno jest od "zaplutego podwórka"? A dlaczego to podwórko
> jest "zaplute"? Może od tego należałoby zacząć? Że mamy zaplute podwórka,
> paskudne blokowiska i tandetne domki. Że machamy ręką na coś, co nie jest
> zabytkowe, nie jest "od frontu", "nie zasługuje". I potem mamy osiedla, które
> nie dość, że są brzydkie z natury, to jeszcze kłują w oczy tym, że każde okno
> jest inne. Może przestańmy się tłumaczyć tym, że "nie warto", tylko pomyślmy
o
> tym, że warto.

Źle mnie zrozumiałaś, podwórko "jest zaplute", bo tak niestety wyglądają
podwórka w starych kamienicach. Jeżeli ze wszystkich stron są mury, a pośrodku
kilkadziesiąt metrów podwórka to jak to nazwiesz? jeżeli właściciele jednej
kamienicy dbają o "swój kawałek" a reszta "komunalnych" lokatorów, których
największym zmartwieniem jest uzbieranie na nalewkę mają to w "wielkim
poważaniu" to co zrobisz, będziesz walczyła z wiatrakami?

> Warto, żeby nawet wchodząc na podwórko miło było spojrzeć

Tak warto, wiec na "naszej" częsci jest ławeczka i ogródek :)

> dokoła. Widziałam piękne podwórka - studnie, które przypominały ogrodowe
patia,
>
> a nie śmietniki.

Niestety śmietniki gdzieś trzeba postawić, na ulicy nie bardzo...

> Tyle, że rzeczywiście tutaj jest pole popisu dla
> administratorów, wspólnot i tego typu organów. Wymiana okien powinna być w
> takim budynku wspólna i przemyslana, a niestety u nas "każdy sobie".

Taaaak zwłaszcza misto ma ochotę inwestować i starać się aby podnosić standard
otoczenia swoich mieszkańców...
Cieszę się, że masz takich fajnych sąsiadów, którzy potrafią się dogadać
Pozdrawiam

k.




  Re: moja przyszła sypialnia :)
   nnike   17.08.05, 20:03 zarchiwizowany
mojakarolinka napisała:

> a reszta "komunalnych" lokatorów, których
> największym zmartwieniem jest uzbieranie na nalewkę

Taa... jaśnie pani hhabina wie wszystko o swoich sąsiadach, których przecież
nie miała jeszcze czasu poznać. A już ocenia. Podobnie jak z całą pewnością
wie, że jestem "dzieweczką", której może rozpuścić się tusz...

Tak już jest, że z totalnym bezguściem idzie w parze przekonanie o swojej
wyższości nad maluczkimi.

Jako jedyna w kamienicy mogłaś wprawić nowe okno o identycznym kształcie jakie
miało lub wyremontować stare, skoro "konserwator zezwolił Ci na wszystko" (może
to nie był konserwator? ;)).
Ale do tego trzeba mieć klasę.
Prawdziwą.


--
██ Nike .

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   mojakarolinka   17.08.05, 20:14 zarchiwizowany
Tak mogłam ale wyobraź sobie dzieweczko, że nie chciałam :)


  Re: moja przyszła sypialnia :)
   baga   19.08.05, 21:48 zarchiwizowany
Karolinko, pisząc swój post nie miałam zamiaru wyrażać swoich pretensji do
Ciebie. Bo sama rzeczywiście nic z tym nie zrobisz. Mnie wkurza raczej
obojętność tych, którzy mogą decydować o naszej architekturze. Administratorów,
architektów miejskich, konserwatorów zabytków. Dopóki oni będą obojętni na
wygląd naszych domów i miast, będzie jak jest. Jeśli będzie się oddawało
odpowiedzialność za remonty poszczególnym lokatorom, to trudno się dziwić, że
każdy będzie robił tak, jak mu wygodnie. Nie każdy ma gust, ale jednak wyżej
wspomniani decydenci są od tego i powinni się wykazywać.

A Tobie życzę, żebyś z tej opłakanej "substancji mieszkaniowej" wyczarowała coś
naprawdę pięknego :)

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   elgre   17.08.05, 00:51 zarchiwizowany
Witaj Domi_111,

Uważam, że w tym wątku jedną z osób, które z całą pewnością przesadziły, jesteś
Ty. Mój post nie miał charakteru umoralniających wykładów, zawierał raptem
kilka zdań. Oczywiście, nie jesteśmy w szkółce niedzielnej, więc nie trzeba bez
przerwy, bez opamiętania, wbijać w pamięć modlitwy do tego nieszczęsnego okna i
starych, albo pseudo starych kamienic, które niekoniecznie muszą być
dziedzictwem narodowym. Na Forum natomiast obowiązują pewne zasady, których
należy przestrzegać, żeby nie obrażać innych, nie budzić w nich negatywnych
emocji, starać się sobie nawzajem pomóc.
Poza tym, choć tematem tego Forum nie są fasady budynków, ostał się wątek z
oknami w pewnym bloku i tam możesz dać upust swojemu oburzeniu, tym bardziej,
że sama założyłaś ten wątek:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35&w=27295555.
Temat bieżącego wątku natomiast został przez Ciebie całkowicie pominięty.
Co do Twoich intencji, jakie były kiedy pisałaś:
- o wymianie okna jako o "barbarzyństwie architektonicznym", w końcu
to "barbarzyństwo" popełniła autorka wątku,
- albo to: "Jak się nie umie docenić okna z łukiem w kamienicy, to nie powinno
się wyprowadzać z betonowego, blokowego pudełka", słowo daję nie mieści mi się
to w głowie,
- albo to: "Ludzie, nie wprowadzajcie się do kamienic jak Was nie stać na ich
renowację!!! Tyle jest bloków dookoła. W sam raz dla was!" - coś mi to
przypomina, ale tu o tym mówić nie wolno,
- albo to jest nawet zabawne: "No cóż, może trzeba było od tego zacząć, że
wszystkie inne okna w kamienicy zostały wymienione na prostokątne. O ile to
prawda oczywiście. A jak nie dałaś takiego wstępu, to trudno się dziwić, że po
tym okiennym szoku jaki nam zaserwowałaś nikt nie miał głowy do Twojego
problemu z umiejscowieniem brązu na ścianie." - teraz najlepiej będzie,
zakładając wątek, od razu pokalać się, co wg zakładającego jest źle, lub może
zostać uznane za nie do przyjęcia, co jest do wymiany, przeanalizować dokładnie
zdjęcia, opisać wszystkie elementy widoczne na zdjęciu z rysem historycznym,
żeby była pełna jasność, co się ogląda,
- albo tutaj, jest już bardziej poważnie: „Ludzie, czy wy nie rozumiecie, że
WANDALIZMU nie można tłumaczyć brakiem pieniędzy ???” – czy pisząc to nie
nawiązywałaś bezpośrednio do autorki wątku, czy określenie wymiany okna jako
przejaw wandalizmu nie jest obraźliwe,
- albo to do Jooasiaa: „Jeżeli naprawdę nie rozumiesz w czym stare okno było
lepsze od nowego, to proponuję, żebyś zakupiła sobie jakiś album o historii
sztuki czy architektury, zaś w czasie swoich rozlicznych wyjazdów pooglądała
trochę zabytków, a nie tylko sklepy z drewnianymi żyrafami. I wierz mi,
naprawdę nie mówię tego złośliwie. Jak się trochę opatrzysz, jest szansa, że
zrozumiesz. To jedyny znany mi sposób.” – czy w tym nie ma nic z obrażania
drugiej osoby? A jeżeli swoją wiedzę bazujesz jedynie na albumach i opatrzeniu
się to gratuluję wnikliwości Twoich obserwacji.
Ponieważ dałaś się poznać jako obrończyni starych okien i starych kamienic,
powinnaś złożyć swój protest do odpowiedniej instytucji (lub najlepiej kilku),
a jego skan oraz skan potwierdzenia przyjęcia powinnaś zamieścić na swoim
wątku „okiennym” – zresztą jest to chyba zgodne z Twoim stwierdzeniem, że „w
tej kwestii nie zamierzasz składać broni, niezależnie od tego czy to się komuś
podoba czy nie ;)”. Brawo, tak trzymaj!

A teraz Cię pozdrawiam i nie przejmuj się tym co napisałam, bo po mnie spływa
to jak po kaczce, ale zrozum mnie, że nie mogę zostawić Twojego posta bez
odpowiedzi. Myślę, że mogłybyśmy uznać temat za zamknięty.

Ps. Jeśli chodzi o estetykę fasad mieszkań (gdziekolwiek by one były), to
oczywiście trzeba o nią dbać i zabiegać w miarę własnych możliwości, bez
łamania obowiązujących przepisów, ale nie może odbywać się to kosztem
uszczypliwości wobec innych, szczególnie na Forum. Tutaj (oczywiście jest to
wersja bardzo optymistyczna) powinni spotykać się życzliwie do siebie
ustosunkowani ludzie.

Elgre


  Re: moja przyszła sypialnia :)
   domi_111   17.08.05, 07:49 zarchiwizowany
Elgre,
Sorry, ale moim zdaniem jesteś mocno przewrażliwiona.

Gdyby forum miało być tylko i wyłącznie miejscem dawania super wyważonych,
obiektywnych i uładzonych rad, to nikt oprócz Ciebie raczej by go nie czytał.

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   domi_111   17.08.05, 07:58 zarchiwizowany
Elgre, raz jeszcze bo nie mogę zdzierżyć.
Będziesz mi teraz wypominać każde zdanie z nutką ironii napisane na tym forum ?
Ironia o ile wiem nie jest jeszcze zakazana w tym kraju ; )

Jestem dorosła, biorę odpowiedzialność za to co mówię i jak mówię,
jeśli Mojakarolinka chce, mogę się dla niej ujawnić z imienia i nazwiska ale
nie cenzuruj mnie, bo nie taka jest Twoja rola na tym forum.

  Do Elgre
   zosia711   17.08.05, 13:19 zarchiwizowany
Dziękuję Ci bardzo,że to wszystko napisałaś. Podpisuję się pod tym również,
jeżeli można.


  Re: Karolinko!
   ko_bie_ta   17.08.05, 14:16 zarchiwizowany
Nie przejmuj się głupotami i nie obrażaj się na forum ;-)
Okno wymieniłaś i koniec - sprawa zamknięta. Bo niby co? masz teraz z powrotem
je wywalić i wstawić to stare, bo kilku osobom na forum to stare bardziej się
podoba? Głupota! najlepiej ignoruj te "zaczepne" posty, a skoncentruj się na
wpisach osób, które naprawdę chcą ci pomóc, a jak widzisz tacy też tutaj są ;-)
Serdecznie pozdrawiam :-)

  Re: Karolinko!
   mojakarolinka   17.08.05, 19:04 zarchiwizowany
> Nie przejmuj się głupotami i nie obrażaj się na forum ;-)

Ach, po prostu macham juz ręką na to i jestem zdziwiona tym zacietrzewieniem...
Rzeczywiście jest wiele osób, które wypowiedziały się merytorycznie na temat i
bardzo mi pomogły :)

Pozdrawiam
k.

  O wyższości świąt Bożego Narodz. nad Swiętami Wiel
   mojakarolinka   17.08.05, 14:20 zarchiwizowany
A może już zakonczycie tę dyskusję o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad
świętami Wielkanocnymi? I jak to celnie określiła Elgre " modlitwy do tego
nieszczęsnego okna i
starych, albo pseudo starych kamienic, które niekoniecznie muszą być
dziedzictwem narodowym" ?

Wszystkim oburzonym wyjaśniam po raz wtóry:

- wyżej wymienione okna nie wychodzą na ulicę a na ich wymianę zezwolił Wydział
Architektury

- kamienica nie jest wpisana do rejestru zabytków, pomimo, że ma ok.100lat,
konsultowałam się z konserwatorem, ponieważ byłam przekonana, że jest ona ujęta
w rejestrze ze względu na wiek, oraz dlatego, że leży przy głównej ulicy miasta

- zalecenia konserwatora brzmiały: okna od ulicy powinny zostać wymienione na
jak najbardziej podobne (zachować należy kolor i podział okien) i to tylko ze
względu na to, że jest to reprezentacyjna ulica a nie zabytek klasy "0"

- jeśli lubicie stare, nieszczelne, spróchniałe okna - to mieszkajcie sobie jak
chcecie, ja lubię mieć okna "miłe" w użytkowaniu, lubię jak jest mi ciepło,
lubię otrzymywać niskie rachunki za ogrzewanie, lubię jak łatwo mi się je myje,
lubię moje 8 nowych ślicznych okien i jedne drzwi balkonowe, które kosztowały
18tys. (zamiast 40tys.) i cieszę się, że wyrzuciłam to stare próchno, którego
nie dało się otworzyć, ze starych okien wykręciłam jedynie mosiężne klameczki,
króre wykorzystam do mebli kuchennych kompletowanych na targach staroci :)

- tak , popełniłam barbarzyństwo w postaci podwieszonych sufitów, bo:
a) nie stać mnie na ogrzewanie pomieszczeń o wys 3,50
b) nie podobają mi się spękane sufity, których gipsowanie i tak nic nie da, bo
z powrotem popękają...

- o dziwo ja barbarzyńca męczę się z renowacją starych drzwi zamiast kupić
nowe :)

- no i zostawiłam w salonie piec kaflowy, który nie działa, oj ja głupia ;)

- kurczę, jaka szkoda, że robotnicy się pośpieszyli i wyrzucili wyposażenie
łazienki, taka piękna stara była :D no i ta stara zabytkowa kuchnia... jakaż
szkoda, ze sie pośpieszyli, może sprzedałabym miłośnikom "zabytków" :D:D:D

P.S. dziękuję wszystkim, którzy udzielili mi rad i podsunęli ciekawe pomysły :)

Pzdrawiam





  Re: O wyższości świąt Bożego Narodz. nad Swiętami
   domi_111   17.08.05, 15:14 zarchiwizowany
Cieszę sie bardzo, że jednak nie pożegnałaś nas definitywnie po tym
wszystkim : )
Koniec końców okazało się, że w kwestii kamienic to samo (mniej więcej) leży
nam na sercu.
I gratuluję zachowania pieca.

Ps. Ja już na temat Twoich okien zamilknę na wieki, bo faktycznie zdecydowanie
za daleko się ta wymiana zdań posuwa. Pozdrawiam.

  Re: O wyższości świąt Bożego Narodz. nad Swiętami
   domi_111   17.08.05, 15:16 zarchiwizowany
A zlew w kuchni całkiem niezły był. Wystarczyło go pomalować na jakiś odjechany
kolor ; )))

  Re: O wyższości świąt Bożego Narodz. nad Swiętami
   domi_111   17.08.05, 15:19 zarchiwizowany
I ta posadzka też niczego sobie, hi,hi! : )

  Domi, a ten Ci sie podoba?? :D
   majenkir   17.08.05, 15:50 zarchiwizowany

--
Moje charty
Moje dzieci



  Re: Domi, a ten Ci sie podoba?? :D
   domi_111   17.08.05, 15:54 zarchiwizowany
Ten też : ) - w odpowiedniej oprawie oczywiście.
Ale ja chyba jakaś zboczona jestem ; )))

  Re: O wyższości świąt Bożego Narodz. nad Swiętami
   nnike   17.08.05, 20:09 zarchiwizowany
domi_111 napisała:

> A zlew w kuchni całkiem niezły był. Wystarczyło go pomalować na jakiś
odjechany kolor ; )))

Domi, ale w kuchni też jest (było?) okno z pięknym łukiem... ;)

--
██ Nike .

  Re: O wyższości świąt Bożego Narodz. nad Swiętami
   mojakarolinka   17.08.05, 20:18 zarchiwizowany
> Domi, ale w kuchni też jest (było?) okno z pięknym łukiem... ;)

Tak było :) wszystkie okna od strony podwórka MIAŁY łuki :)
Ale teraz jest tak jak u pozostałych współwłaścicieli: okno i drzwi bez łuków :)

Poujadaj sobie jeszcze dzieweczko, no już :)

  Re: O wyższości świąt Bożego Narodz. nad Swiętami
   nnike   17.08.05, 21:56 zarchiwizowany
mojakarolinka napisała:

> Poujadaj sobie jeszcze dzieweczko, no już :)

Hmm, kim Ty w końcu jesteś, że zrozumiałabyś tylko ujadanie, bo mojego języka
nie rozumiesz nadal.


--
██ Nike .

  Re: O wyższości świąt Bożego Narodz. nad Swiętami
   domi_111   17.08.05, 20:22 zarchiwizowany
O oknie obiecałam publicznie nic więcej nie mówić na tym wątku ; )
I słowa dotrzymam.

  Re: O wyższości świąt Bożego Narodz. nad Swiętami
   magdajeden   17.08.05, 19:09 zarchiwizowany
ale masz wyczesany kibel!!! ja nie moge!!

a za remont i tak przełaaaaaciłaś zdrowo :)
--
Każdy człowiek ma pewien określony horyzont myślowy. Kiedy ten zwęża się i
staje nieskończenie mały, zamienia się w punkt. Wtedy człowiek mówi, że jest to
jego punkt widzenia.

  Re: O wyższości świąt Bożego Narodz. nad Swiętami
   mojakarolinka   17.08.05, 19:24 zarchiwizowany
> ale masz wyczesany kibel!!! ja nie moge!!

git kibel :)

> a za remont i tak przełaaaaaciłaś zdrowo :)

nie wymieniłam wszystkiego - 3 piece do rozebrania i wyniesienia, materiały do
dalszego remontu, płyty, bloczki cementowe do wymurowania ścianek, projekty,
pozwolenia itd, itp. - remontujemy z rodziną - nie liczą zbyt wiele. To się tak
zbiera - tu stówka, tam tysiąc i sama nie wiem kiedy się tego nazbierało...

pozdrawiam
k.

  Re: O wyższości świąt Bożego Narodz. nad Swiętami
   magdajeden   17.08.05, 20:07 zarchiwizowany
kafle z pieców sprzedaj ;)
sama chętnie kupię

bo ja, jak to napisał Wojtek, najbardziej lubię po śmietnikach grzebać, jak
ktoś wywali to mi się przyda.

--
Każdy człowiek ma pewien określony horyzont myślowy. Kiedy ten zwęża się i
staje nieskończenie mały, zamienia się w punkt. Wtedy człowiek mówi, że jest to
jego punkt widzenia.

  Re: O wyższości świąt Bożego Narodz. nad Swiętami
   mojakarolinka   17.08.05, 20:24 zarchiwizowany
Niestety ale te piece nie nadawały się do użytku, kafle były spękane i
zniszczone. Ludzie, na litość Boską to były zwykłe piece, nie zdobne, nie
urocze, tylko zwykłe zniszczone, stare piece! Zostawiłam jedynie piec w
salonie, jako jedyny jako - tako się prezentuje :) no i zostawiłam sobie
drzwiczki z tych rozebranych pieców

pozdrawiam
k.

  Re: O wyższości świąt Bożego Narodz. nad Swiętami
   domi_111   17.08.05, 20:24 zarchiwizowany
magdajeden napisała:

> ale masz wyczesany kibel!!! ja nie moge!!

A jak by tak ten kibel potraktować złotą farbą na przykład !

  Re: O wyższości świąt Bożego Narodz. nad Swiętami
   makk7   19.08.05, 01:33 zarchiwizowany
dziewczyno i po co remontujesz to mieszkanie?
Przecież główni bohaterowie wątków żyją w takich warunkach .Od A do Z w
oryginalnej substancji mieszkaniowej.
A chcąc mieć inny kolor ścian, wystarczy "przełaczyć film do tyłu" i
zeskrobując kolejne warstwy farby, dojdzie się do pierwszej (najcześciej
poniemieckiej), jedynej, niepowtarzalnej w kolorze i składzie.Bez żartów.

dobrej nocki.

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   fuzzyonggbridge   17.08.05, 17:35 zarchiwizowany
z gory przepraszam za przydlugi post!
ja tez cos napisze w tym watku, jako mieszkanka starej kamienicy w centrum
miasta (wkrotce przeprowadzajaca sie do kolejnej starej kamienicy w centrum
miasta :)
okna rzeczywiscie szkoda, bo bylo sliczne, ale skoro jest od podworka to
rzeczywiscie karolina mogla sobie go wymienic - taka byla jej wola. rzeczywiscie
w podworzach kamienic, z reguly studniach, panuje dosc duza swoboda. i kto wie,
moze dobrze? w koncu wystarczy, ze ktos jest poddany rygorom dotyczacym
zewnetrznej elewacji. tej na szczescie nie mozna zmieniac, a i tak roznie to bywa.
okazuje sie ze karolina jednak lubi stare mieszkania i z jej postow wynika, ze
mieszkanie nadal bedzie mialo klimat lokum w kamienicy.
wiem co ma na mysli piszac o pekajacych sufitach, nieszczelnych oknach i
wysokich rachunkach za ogrzewanie.
przede wszystkim musimy pamietac, ze mieszkanie ma sluzyc nam, a nie my jemu. i
ma zapewnic nam wygode. cudownie kiedy ktos stara sie tak adaptowac stare
wnetrza aby jak najmniej tracily ze swojego charakteru, ale byly jednoczesnie
przyjazne mieszkancom.
tak wiec - mimo ze sama zdecydowalam sie na biale drewniane okna - rozumiem
nawet tych, ktorzy wymieniaja oryginalne na plastiki - jesli nie stac ich na
inne. dzieki temu nie beda marznac. i moze beda szczesliwsi - a dzieki temu
milsi dla innych? no, tu to juz troche mnie moja fantazja poniosla...
ok, to z grubsza tyle. jeszcze tylko dwa punkty:
1)do osoby, ktora pisala o tym jak pieknie ze wspolnota wyremontowali kamienice:
zazdroszcze!!! wyglada na to ze mialas szczescie. w obu kamienicach, z ktorymi
mam doczynienia dzialaja wspolnoty, ale sa rowniez mieszkancy komunalni. wobec
tego utrzymanie kamienicy spoczywa na wlascicielach mieszkan. fundusz remontowy
wciaz wzrasta i robi sie rzeczy najwazniejsze - reperuje dech, rynny, wymienia
instalacje gazowe i elektryczne, kanalizacje, itd, itp. gdyby dorzucic do tego
jeszcze remont "estetyczny" - wlasciciele mogliby tego nie utrzymac. bo wbrew
pozorom nie wszyscy, ktorzy sa wlascicielami mieszkan sa ludzmi zamoznymi -
wiekszosc z nich wykupila mieszkania od gminy po korzystnej cenie. ale marzy mi
sie sliczne podworko... kto wie, moze zawalcze... :)
2) karolinko, podloga w kuchni jest piekna. ja taka tez chce!



  Re: moja przyszła sypialnia :)
   domi_111   17.08.05, 17:47 zarchiwizowany
Fuzzy, obawiam się niestety, że tej podłogi już nie ma, ale może się mylę
Mojakarolinko? ; )

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   fuzzyonggbridge   17.08.05, 17:54 zarchiwizowany
nalezy miec nadzieje... ;)
u nas zachowala sie sliczna stara posadzka w lazience - kilka osob (w tym
rodzony brat!!!) sugerowalo jej wymiane. po moim trupie! :)

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   domi_111   17.08.05, 18:01 zarchiwizowany
Mojakarolinka napisała:
>kurczę, jaka szkoda, że robotnicy się pośpieszyli i wyrzucili wyposażenie
>łazienki, taka piękna stara była :D no i ta stara zabytkowa kuchnia... jakaż
>szkoda, ze sie pośpieszyli, może sprzedałabym miłośnikom "zabytków" :D:D:D

No cóż, powyższe zdanie chyba niweczy Twoją nadzieję Fuzzy. Ale lepiej się nie
wgłębiajmy w tę kwestię, bo będzie jak z tym nieszczęsnym oknem ; )))

Ale mogłabyś pokazać tą swoją 'zabytkową' łazienkę we własnym wątku.
Bardzo ładnie proszę.


  Re: moja przyszła sypialnia :)
   mojakarolinka   17.08.05, 20:08 zarchiwizowany
> Ale mogłabyś pokazać tą swoją 'zabytkową' łazienkę we własnym wątku.
> Bardzo ładnie proszę.

Przecież to mój wątek?
Zdjęcia są po to aby pokazać, że to nie zabytek, nie ma gzymsów, sztukaterii,
parkietów, mozaik...

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   domi_111   17.08.05, 20:26 zarchiwizowany
Fuzzy ma SWÓJ wątek z własnym mieszkaniem w kamienicy i to o JEJ wątek mi
chodziło.

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   mojakarolinka   17.08.05, 20:05 zarchiwizowany

> Fuzzy, obawiam się niestety, że tej podłogi już nie ma, ale może się mylę
> Mojakarolinko? ; )

Podłoga jeszcze jest ale jak pisałam jej stan jest katastrofalny, kafelki są
starte, popękane i nie wygląda to tak optymistycznie z bliska jak z daleka.


  Re: moja przyszła sypialnia :)
   nnike   17.08.05, 22:02 zarchiwizowany
Czytałam że i ściany pękają.
To może wymienić i ściany, co?
--
██ Nike .

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   mojakarolinka   17.08.05, 19:11 zarchiwizowany
Witaj,
cieszę się, że odezwał się ktoś rozsądny, kto potrafi zrozumieć, że czasami
trzeba iść na kompromis z marzeniami ze względu na kasę (lub raczej jej brak).

> 2) karolinko, podloga w kuchni jest piekna. ja taka tez chce!

Owszem jest piękna, tylko, że strasznie zniszczona, kafle są starte i popękane
ale w sklepach można kupić identyczne płytki. Ja jednak marzę o ciepłych
miodowych z jakimiś dekorami ułożonymi w ten sposób aby optycznie ją poszerzyć
(2,60 x 5,50)

Pozdrawiam
k.


  Re: moja przyszła sypialnia :)
   domi_111   17.08.05, 19:22 zarchiwizowany
Nic nie powiem ; )))

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   magdajeden   17.08.05, 20:09 zarchiwizowany
domi nie przesadzaj, czasami nie da się uratować.
ja tez bym wywaliła, jednak jak czegoś się nie da naprawić to nie można
przesadzać
--
Każdy człowiek ma pewien określony horyzont myślowy. Kiedy ten zwęża się i
staje nieskończenie mały, zamienia się w punkt. Wtedy człowiek mówi, że jest to
jego punkt widzenia.

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   domi_111   17.08.05, 20:13 zarchiwizowany
No przecież nic nie mówię! ; )))


  Re: moja przyszła sypialnia :)
   mojakarolinka   17.08.05, 20:11 zarchiwizowany
> Nic nie powiem ; )))

Pewnie tak będzie lepiej, bo nawet jak nic nie mówisz to zjadliwa ironia wisi
w powietrzu .
P.s. jak tak bardzo zależy Ci na tych kafelkach z kuchni to w najbliższym
czasie nadeślę Ci ich zdjęcie zrobione z bliska, tak abyś mogła docenić ich
urodę w pełni :)
pozdrawiam
k.

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   domi_111   17.08.05, 20:19 zarchiwizowany
Zgodnie z życzeniem w dalszym ciągu nic nie mówię ; )

A na tę odrobinę ironii możesz mi chyba wspaniałomyślnie pozwolić,
w końcu i tak zrobisz przecież co zechcesz, a ja mogę tylko zazdrościć, że nie
mam takich rzeczy do ratowania.
Pozdrawiam : )

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   mojakarolinka   17.08.05, 20:32 zarchiwizowany
Uhm, a więc Wy wszystkie tak z zazdrości?

A ja myślałam, że to jakaś frustracja, problemy w pracy, zupa była za słona,
czy też brak ... nnno tego tam, jak mu to było?

Naprawdę, nie ma czego zazdrościć. Współczuć należy. A to co było warte
uratowania, jest w bezpiecznych rękach. To czego nie udało się uratować -
znajdę na targu staroci :)

pozdrawiam cieplutko
k.

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   babunowa   17.08.05, 21:42 zarchiwizowany
150 wpisów i może 3 porady.super;>

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   majenkir   17.08.05, 21:46 zarchiwizowany
ale za to ile nerwow... ;)
--
Moje charty
Moje dzieci

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   babunowa   17.08.05, 21:48 zarchiwizowany
czyli wątek napewno przejdzie do historii;)

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   magdajeden   17.08.05, 21:54 zarchiwizowany
i jak miło się zrobiło :))
--
"wisielcza"

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   domi_111   17.08.05, 22:02 zarchiwizowany
Maja droga Mojakarolinko!

Skoro już (z trudem co prawda, ale jednak ) doszłyśmy do porozumienia : )
to powiem Ci, co ja bym zrobiła z tą kuchnią, gdybym nie musiała poprzestać
wyłącznie na zdeklarowanej powyżej zazdrości ; )

Zakładam, że płytki, pomimo że porysowane i popękane, po oczyszczeniu i
zaimpregnowaniu, nadają się jeszcze do użytku.
W roli głównej najlepiej sprawdziłby się jakiś stary, przedwojenny kredens,
odnowiony na biało.
W wersji standardowej, kupiłabym po prostu szafki IKEI 'STAT', lakierowane na
biało, ze szprosami w szybkach. Do tego proste, białe, małe płytki ( takie jak
u Krasuli np.) Może trochę czarno - białej szchownicy
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35&w=27147928&v=2&s=0
Dodatki z czarnego metalu. Blaty z jasnego drewna lub radykalnie - czarne z
drewnianą obwódką.
No i specjalnie wyeksponowałabym kontrast między poszarzałymi, starymi płytkami
podłogowymi i bielą szafek.
Coż, zawsze miło pomarzyć : )







  do Domi
   magdajeden   18.08.05, 00:28 zarchiwizowany
to środkowe zdjęcie to Ikea?
--
Każdy człowiek ma pewien określony horyzont myślowy. Kiedy ten zwęża się i
staje nieskończenie mały, zamienia się w punkt. Wtedy człowiek mówi, że jest to
jego punkt widzenia.

  Re: do Domi
   domi_111   18.08.05, 08:22 zarchiwizowany
Tak, czarne wieszaczki i piękny ceramiczny zlew są z IKEI.
Szafek STAT nie udało mi się wkleić, bo nie mają dobrego zdjęcia w katalogu.

  Re: do Domi
   titerlitury   18.08.05, 09:25 zarchiwizowany
domi_111 napisała:

> Tak, czarne wieszaczki i piękny ceramiczny zlew są z IKEI.
> Szafek STAT nie udało mi się wkleić, bo nie mają dobrego zdjęcia w katalogu.





domi na litość Boga, nie daj sie ogłupic, ze to jest ZLEW CERAMICZNY - to jest
cholera jasna ZWYKŁY PALSTIK! to jest taka ceramika, jak drewniane sa panele
classen

  Re: do Domi
   domi_111   18.08.05, 09:45 zarchiwizowany
"opis oraz rozmiary produktu-
Materiał główny: glina wypalana, glazura"

No nie wiem, ja tam tego zlewu w laboratorium chemicznym nie badałam,
może jestem naiwna, ale wierzę po prostu w opis z katalogu.



  Re: do Domi
   titerlitury   18.08.05, 09:53 zarchiwizowany
idź do IKEI i stuknij w niego paznokciem i usłysz, czy "brzmi" tak jak gliniana
doniczka :)

  Re: do Domi
   domi_111   18.08.05, 10:08 zarchiwizowany
Uważasz, że to ściema? No, może masz rację, akurat jakością to Ikea nie grzeszy.
Szkoda : (
Ale i tak jest piękny.

  Re: do Domi
   ollus   07.10.05, 15:15 zarchiwizowany
on JEST ceramiczny
tłucze się zupełnie jak gruby fajansowy kubek

  Re: do Domi
   baga   19.08.05, 01:06 zarchiwizowany
Hehe, szafki STAT można pooglądać u mnie ;)

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35&w=24680075

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   mojakarolinka   18.08.05, 14:32 zarchiwizowany
Witaj Domi :)
Kredensik jest super i za takim się rozglądam, z tym jednak, że nie jestem
fanką białych mebli. Ja z kolei zdjęłabym z niego białą farbę i
zakonserwowałabym woskiem albo olejem. Jeśli nie znajdę odpowiedniej ilości
szafeczek pasujących do kredensiku, to znalazłam firmę, która produkuje
przeróżne fronty, listwy, szkło i inne wykończenia, z których można
wykombinować fajną niepowtarzalną kuchnię.

Pozdrawiam
k.

  Re: moja przyszła sypialnia :)
   magdajeden   17.08.05, 21:53 zarchiwizowany
mojakarolinko najlepiej puść je DHLem do Domi na koszt odbiorcy ;) hłehłe.



--
dziś mam taki "wisielczy" humor

  Prezent do nowego mieszkania :)
   elgre   17.08.05, 23:52 zarchiwizowany
Witaj ponownie,

Przesyłam Ci drobny upominek na tę ciemną ścianę w sypialni, na początek :-)
Nie wiem, czy jest to w Twoich klimatach, ale mi się podoba. Tytuł też jest
frapujący i taki na czasie dla Ciebie: "Kształt rzeczy mających nadejść".

Pozdrawiam

Elgre



  Re: Prezent do nowego mieszkania :)
   mojakarolinka   18.08.05, 14:14 zarchiwizowany
Mmmmmmmmm :)
Elgre, on jest przecudny!!!
To jest kolejny świetny pomysł na moją ścianę, pyszny :)

Bardzo Ci dziękuję :)
Pozdrawiam
k.

  Re: Prezent do nowego mieszkania :)
   elgre   18.08.05, 15:06 zarchiwizowany
W związku z tym, kiedy rzeczy nabiorą już kształtu, napewno to uczcicie w
szczególny sposób.

Pozdrawiam







  Re: Prezent do nowego mieszkania :)
   mojakarolinka   18.08.05, 21:26 zarchiwizowany
Witaj ponownie,
Vettriano jest niesamowity, nie spotkałam się dotąd z jego obrazami.
Miałam upatrzone reprodukcje secesyjnych plakatów Toulouse-Lautrec'a i obrazów
Muchy - kręcą mnie te klimaty :) ale do sypialni nabędę drogą kupna reprodukcje
Vettriano, są niesamowicie finezyjne i "lekkie".
Gdybyś miała w zanadrzu jeszcze jakieś smakowite kąski, to będę wdzięczna :)

Pozdrawiam
k.

  Re: Prezent do nowego mieszkania :)
   elgre   18.08.05, 22:36 zarchiwizowany
Witaj,

Te obrazy to tak, jak wieczorne pływanie w basenie*, na świeżym powietrzu -
woda jest przyjemnie ciepła i spokojna, sączy się przez nią leniwie światło,
czasem unosi się nad nią para, nic Cię nie pogania, miniony dzień masz za sobą,
a następny przyniesie nowe wyzwania, ale dopiero za kilka godzin, a w tle, albo
w pamięci słyszysz muzykę (np. Cafe del Mar), marzysz o dalekich podróżach. Mam
nadzieję, że nie przesadziłam ?!
Eee, chyba przesadziłam, ale niech tam, trudno …

Na razie musisz zadowolić się tym:
tinyurl.com/8g8zo
tinyurl.com/8jtuk
To są rzeczy najbardziej dostępne, ale można znaleźć prawdziwe perełki z
kolekcji prywatnych - pewnie raczej tylko do pooglądania w necie - ale naprawdę
warto. A żebyś nie mogła spokojnie spać - to mam gdzieś jeden taki mocno
klimatyczny, spróbuję go poszukać.

Na razie pozdrawiam, ale zajrzyj tu jeszcze, bo może to znajdę i dorzucę.

Elgre


* np. Aqua Park w Sopocie


  Re: Prezent do nowego mieszkania :)
   elgre   19.08.05, 01:03 zarchiwizowany
I proszę bardzo:

  Re: Prezent do nowego mieszkania :)
   elgre   19.08.05, 01:14 zarchiwizowany




  Re: Prezent do nowego mieszkania :)
   mojakingusia   19.08.05, 21:32 zarchiwizowany
Witaj,
szukałam J.V. na angielskich stronach ale te ceny reprodukcji w funtach :(
Nie myślę, żebyś się zagalopowała w opisie jego obrazów, one mają w sobie coś
niesamowicie kojącego, takie słodko-leniwe wytchnienie, one są stworzone do
sypialni albo innego "wypoczynkowego" pomieszczenia. Ja jestem urzeczona,
naprawdę jestem Ci bardzo wdzięczna za to odkrycie :)
Stasiu też jest super oczywiście :)

Pozdrawiam
k.

  Re: Prezent do nowego mieszkania :)
   elgre   19.08.05, 09:56 zarchiwizowany
To pewnie lubisz też naszego rodzimego Stasia Wyspiańskiego.
Ja bardzo lubię jego krakowskie widoki m.im. "Planty o świcie".
www.pinakoteka.zascianek.pl/Wyspianski/Wysp_Widoki.htm
ale witraże i portrety też, chociaż to już inne klimaty.

Albo portret Japonki Pankiewicza.
www.pinakoteka.zascianek.pl/Pankiewicz/Images/Japonka.jpg

Pozdrawiam

Elgre

  Re: Prezent do nowego mieszkania :)
   vespra   21.08.05, 17:41 zarchiwizowany
ahhhh, mojakarolinko..
aż mnie ścisnęło na widok twojej "starej kuchni"..
nie będę pisać nic o oknie, trudno, ale podłoga, podłoga..
jeśli podobają ci się klimaty typu wklejony wyżej kredensik (z allegro, no
nie?:), to pokuś się, by tę podłogę zostawić. te poniemieckie kafle są wykonane
prawdopodobnie z tłuczonego kamienia, z biegiem czasu tracą swój połysk, ale
brud można doczyścić przez szlifowanie (wiertarka z kółkiem i ścierny papier).
Potem całość woskujesz preparatem Star Waxu, i podłoga - może nie "jak nowa" -
ale na pewno oryginalniejsza i ładniejsza od większości współczesnej glazury. A
już na pewno tańsza!

  Re: Prezent do nowego mieszkania :)
   domi_111   21.08.05, 17:48 zarchiwizowany
Oh, Vespra, już próbowałam... Ale mi się nie udało : (((
Może ty coś wskórasz.

  Re: Prezent do nowego mieszkania :)
   vespra   21.08.05, 18:07 zarchiwizowany
:) na gusta nic nie poradzisz, wiem, że masę jest osób, które widząc gdzie
mieszkamy myślą, o boże, co za slums:)
problem jest gdzie indziej, to konserwatorzy zabytków, którzy dopiero budzą się
z ręką w nocniku widząc wszechogarniającą brzydotę starych zniszczonych
plastikami kamienic.
pisząc o tej podłodze bardziej chciałam zwrócić uwagę na fakt, że remontować
coś jest często taniej, niż kupować nowe, a efekt może być świetny. Pod
warunkiem oczywiście, że ktoś takie klimaty lubi. Ja wymiękłam przy tej kuchni.
Co tam robi klimat? Drzwi (okno?) na wprost, podłoga i drzwi po prawej. Na tym
można zbudowac coś niepowtarzalnego. Bez tych elementów to po prostu ściany.
Nawet kredensik nie pomoże:)
pozdrawiam,
vespra.

  Re: Prezent do nowego mieszkania :)
   domi_111   21.08.05, 18:17 zarchiwizowany
No to może jeszcze coś na zachętę dla Naszejkarolinki. Nie wygląda na slams, a
trzyma styl ; )



  Re: Prezent do nowego mieszkania :)
   vespra   23.08.05, 16:23 zarchiwizowany
domi, a gdzieżeś ty znalazła taką kuchnię? strona www/skan? może jest więcej
zdjęć?

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd