FotoForum
Załóż konto »

Zwierzaki Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 16:47 zarchiwizowany
Zbliżają się Walentynki, przydałby się więc na FF jakiś wątek miłosny... Opowiem Wam
historię miłosną, ale niecodzienną, bo w wykonaniu... króliczym;-)
Miejsce akcji: moja działka.
Czas akcji: lato 2008r.
Bohaterowie: główna rola męska - mój królik miniaturowy Mikuś; główna rola żeńska -
króliczka miniaturowa naszych znajomych, nazywana po prostu Królisią; ponadto szereg
postaci drugoplanowych, w tej roli my i reszta naszego zwierzyńca.

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 17:02 zarchiwizowany
Zaczęło się od tego, że nasi znajomi, wybierając się na długie, wakacyjne wojaże, zwrócili
się do nas z prośbą o zaopiekowanie się ich Królikiem (z powodu niekończących się
dyskusji nad imieniem dla tego zwierzęcia toczących się między dwojgiem dzieci naszych
znajomych, ostatecznie pozostało po prostu Królikiem). Zgodziliśmy się i w pierwszych
dniach lipca Królik przyjechał na naszą działkę razem ze swoją klatką i całym niezbędnym
wyposażeniem. Natychmiast jednak okazało się, że to nie żaden Królik, tylko Królisia, w
której nasz Mikuś zakochał się od pierwszego wejrzenia. Nie odstępował na krok klatki, w
której Królisia została wystawiona na dwór w celu wstępnej aklimatyzacji, a pod osłoną
nocy najzwyczajniej w świecie się do tej klatki... włamał, tak więc rano w klatce były już
dwa, niezmiernie zadowolone króliki:) Od tej pory były już praktycznie nierozłączne. U
boku Mikusia Królisia poznawała całkowicie nowy dla siebie świat. Dotychczas była
bowiem królikiem wyłącznie domowym, żywiła się tylko mieszanką suszonego pokarmu
kupowaną w sklepie zoologicznym. A tymczasem znalazła się w miejscu, gdzie świeży,
zielony pokarm rósł wszędzie naookoło, wodę piło się z ustawionych w ogrodzie naczyń, a
biegać można było do woli, bez ograniczeń w postaci ścian dziecięcego pokoju.
--
szukając światła...
fotoforum.gazeta.pl/a/27788.html

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 17:07 zarchiwizowany

--
moje kochane futrzaki:)
fotoforum.gazeta.pl/a/28028.html

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 17:10 zarchiwizowany
Mikuś od dawna wie, co w ogrodzie jest najlepsze...

--
mój zwierzyniec:)
fotoforum.gazeta.pl/a/27777.html

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 17:14 zarchiwizowany
Szybko przyjął więc rolę przewodnika Królisi...

--
moje znalezione szczęście:
fotoforum.gazeta.pl/k/Tonia.html

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 17:18 zarchiwizowany
Poziomki prosto z krzaka okazały się dla Królisi przebojem sezonu... a i Miki sobie ich nie
odmawiał... ogólnie apetyty na świeżym powietrzu dopisywały...
--
mój zwierzyniec:)
fotoforum.gazeta.pl/a/27777.html

  Re: królicze love story :o)
   1966f   08.02.09, 17:26 zarchiwizowany
Ten ogród to króliczy raj:)Miałam kiedyś miniature królika-barana
belgijskiego.Nazywał sie Baks .Miał 2 lata jak do nas trafił.Kolega syna dostał
nowego króliczka małego i tego chciał wypuścić do lasu.Co było robić trzeba było
go przygarnąć.Zakochał sie we mnie i kiedy wypuszczałam go z klatki kicał tylko
obok mnie.W ogródku zreszta też nie opuszczał mnie na krok.Twoje zdjęcia jak
zwykle doskonałe.

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 18:37 zarchiwizowany
No faktycznie, innego wyjścia jak przygarnąć króliczka to nie było:) Króliki potrafią się
bardzo przywiązać do swojego opiekuna i mu to przywiązanie okazywać.
Skoro zdjęcia się podobają, to wklejam dalej:)
--
moje kochane futrzaki:)
fotoforum.gazeta.pl/a/28028.html

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 18:45 zarchiwizowany
Królisi bardzo smakowały też inne owoce, ale ponieważ ma wadę siekaczy, musiałam kroić
je dla niej na małe kawałeczki. Najbardziej, oprócz poziomek, zasmakowały jej śliwki.

W nawiązaniu do postu 1966f - na ostatnim zdjęciu Mikuś okazuje swoje przywiązanie
mojej mamie - w jednej z nielicznych tego lata chwil, kiedy nie był zajęty okazywaniem go
Królisi;-)

--
moje znalezione szczęście:
fotoforum.gazeta.pl/k/Tonia.html

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 18:50 zarchiwizowany
Po takim obżarstwie trzeba się trochę poruszyć...
--
szukając światła...
fotoforum.gazeta.pl/a/27786.html

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 18:55 zarchiwizowany
Jedną z ulubionych rozrywek króliczej pary stała się wspinaczka po kamieniach, donicach i
pieńkach w pobliżu naszego tarasu:
--
szukając światła...
fotoforum.gazeta.pl/a/27784.html

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 18:56 zarchiwizowany

--
poznaj moich czworonożnych przyjaciół:
fotoforum.gazeta.pl/a/28059.html

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 19:00 zarchiwizowany
Po wyczerpującej wspinaczce najlepiej zdrzemnąć się w jakimś cichym zakamarku:

--
szukając światła...
fotoforum.gazeta.pl/a/27788.html

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 19:08 zarchiwizowany
A po krótkiej drzemce można znowu szaleć po całym ogrodzie:)

--
poznaj moich czworonożnych przyjaciół:
fotoforum.gazeta.pl/a/28059.html

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 19:15 zarchiwizowany
W ogrodzie można natknąć się na innych jego mieszkańców... Ale Miki zawsze czuwał, na
wypadek gdyby z tych spotkań miało wyniknąć dla Królisi coś nieprzyjemnego... Na
szczęście współmieszkańcy ogrodu okazali się spokojną i pokojowo nastawioną
młodzieżą, najwyżej nieco ciekawską...
--
szukając światła...
fotoforum.gazeta.pl/a/27784.html

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 19:21 zarchiwizowany
A miłość kwitła...

--
szukając światła...
fotoforum.gazeta.pl/a/27784.html

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 19:25 zarchiwizowany
Kiedy było zbyt mokro i/lub zimno, żeby wypuścić króliki do ogrodu, całe dnie spędzały w
zacisznej szklarni, zajęte przede wszystkim sobą...

--
szukając światła...
fotoforum.gazeta.pl/a/27784.html

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 19:30 zarchiwizowany
Jakkolwiek czas spędzany wspólnie w szklarni zbytnio im się nie dłużył, to zdecydowanie
wolały przebywać razem w ogrodzie...

--
moje kochane futrzaki:)
fotoforum.gazeta.pl/a/28028.html

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 19:34 zarchiwizowany

--
moje kochane futrzaki:)
fotoforum.gazeta.pl/a/28028.html

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 19:37 zarchiwizowany
Królisia odkryła też w sobie nową pasję - kopanie nor:

--
mój zwierzyniec:)
fotoforum.gazeta.pl/a/27777.html

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 19:40 zarchiwizowany

--
mój zwierzyniec:)
fotoforum.gazeta.pl/a/27777.html

  Re: królicze love story :o)
   anurma3   08.02.09, 19:50 zarchiwizowany
Po pracowitym i pełnym wrażeń dniu trzeba trochę odpocząć. Można po prostu wyciągnąć
się na trawie lub gdzieś pod krzakiem, ale najlepiej odpoczywa się podczas romantycznej
kolacji we dwoje:)

Jako że to już ostatni post ze zdjęciami, wypada mi opowiedzieć coś o zakończeniu tej
miłosnej historii. We wrześniu Królisia wróciła do swojego domu i swojej rodziny. Ale nie
sama... W jakiś czas po powrocie urodziła małego króliczka, który jest podobny do
swojego tatusia jak dwie krople wody... Jak łatwo się domyślić, natychmiast podbił serca
swoich opiekunów, zwłaszcza tych młodszych... Jeśli uda mi się zdobyć zdjęcie
Mikusiowego potomka, natychmiast je tu zamieszczę, ale póki co żadnej jego fotki nie
posiadam.

--
poznaj moich czworonożnych przyjaciół:
fotoforum.gazeta.pl/a/28059.html

  Re: królicze love story :o)
   mili_vanili   08.02.09, 20:20 zarchiwizowany
fajna historia, ładny ogródek :)

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd