FotoForum
Załóż konto »

Rośliny i ogrody Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  Ogród na Czarnym Śląsku
   agnieszsz   14.05.11, 17:27     odpowiedz    
Rybnicki Okręg Węglowy i Zagłębie Karvina (Czechy) dają nam nieźle popalić. Dlatego ogrody
przydomowe to dla nas ratunek. Nie chwaląc się , byłam prekursorką w okolicy, bo mój ogród
ma już ok. 18 lat. Kosztuje mnie dużo pracy, bo gleba jałowa, piaszczysta - dlatego
ratunkiem jest kompost, który "produkuję "w dużych ilościach. A jest z czego, bo ogród
razem z sadem ma przeszło 20 arów. Hoduję też szczęśliwe kury (sztuk 10 plus jedna
perliczka). Tegoroczna zima i wiosna dla mojego ogrodu nie były złe, dlatego rośliny
rozszalały się na dobre. Te już przekwitły.

  Re: Ogród na Czarnym Śląsku
   negres   14.05.11, 17:37     odpowiedz    
Witaj ogrodniczko:)
Kolekcje tulipanów, żonkili masz przepiękne. Jest co robić w tak dużym ogrodzie:)
Czekam na kolejne ogrodowe zakatki.
Pozdrawiam.

  Re: Ogród na Czarnym Śląsku
   agnieszsz   14.05.11, 19:44     odpowiedz    
Witam Cię serdecznie w moim wątku. Właściwie powinnam rozpocząć od rzutu okiem na mój
ogród z dalszej perspektywy i w różnych porach roku. Nie wiem czy w Twoim regionie można
oddychać pełną piersią.

  Re: Ogród na Czarnym Śląsku
   agnieszsz   14.05.11, 19:56     odpowiedz    
Powiało trochę chłodem, więc szybko ocieplam atmosferę. Zapraszam do mojego wątku
miłośników ogrodów spod kopalń śląskich, hut, koksowni i elektrowni, a także z innych
regionów Polski, gdzie jest gęste powietrze. Może razem odetchniemy wśród sosen i jodeł.

  Re: Ogród na Czarnym Śląsku
   agnieszsz   15.05.11, 17:22     odpowiedz    
Piwonia drzewiasta zachwyca swą urodą.

  Re: Ogród na Czarnym Śląsku
   anurma4   16.05.11, 17:34     odpowiedz    
Pięknie Ci kwitnie wiśnia japońska i peonia drzewiasta. Imponująco wygląda czerwcowa róża
- jaka to odmiana?

  Re: Ogród na Czarnym Śląsku
   czupurkowata   16.05.11, 18:30     odpowiedz    
no pięknie Ci to od wiosny rośnie...;-)
Tak trzymać ;-))
patrze i zachwycam się tulipanami Claudia, bo mi z 7 wyrósł tylko jeden rodzynek...

Pozdrawiam serdecznie ;-)


  Re: Ogród na Czarnym Śląsku
   agnieszsz   17.05.11, 18:31     odpowiedz    
Dziękuję za miłe słowa. Nazwy róży nie znam, postaram się dowiedzieć. Pozdrawiam morze,
marzę, żeby tam pojechać do sanatorium - złożyłam wniosek. W ogrodach szaleją azalie,
zakwitły moje złotokapy, kalina, tamaryszki, rododendrony. Złotokapy pięknie wyglądają, ale
są trujące, zwłaszcza nasiona.

  Re: Ogród na Czarnym Śląsku
   agnieszsz   17.05.11, 18:32     odpowiedz    


  Re: Ogród na Czarnym Śląsku
   matanzani   17.05.11, 20:37     odpowiedz    
Ale bujnie Ci wszystko rośnie.20 arow to sporo miejsca ,aby mogły się tak
rozrosnąć Twoje piękne okazy.Ciekawa jestem czy zaczynałaś od zera czy coś już
rosło ?Czy wszystko robisz w nim sama? Ja swoj właściwie pielęgnuję sama,ciągle
coś zmieniam,uzupełniam rośliny lub wyrywam i karczuję .I tak już kilkanaście
lat/dokładnie 15/,choć co roku sobie obiecuję ,że już nic w nim nie
zmienię.....Powiem Ci, że kiedyś też miałam kury/ze względu na chorą corkę,ktora
mogła jeść tylko "domowe jajka"/ i siałam żytko na zieloną paszę i buraczki i
sałatkę i wszystko inne co kuraki zjadały,ale mieszkam w dużym mieście i
sąsiedzi krzywo na to patrzyli.....
A tak w ogole to masz szczęście,że masz taką oazę na tym Czarnym Śląsku,pewnie
Ci wielu zazdrości.....

  Re: Ogród na Czarnym Śląsku
   agnieszsz   17.05.11, 22:18     odpowiedz    
Nasze 29 arów otrzymaliśmy od teściowej - tu też rosło żytko, na przemian z ziemniakami.
Najpierw wybudowaliśmy dom. Oboje z mężem zawsze mieszkaliśmy w domach (bez
luksusów) na wsi, i niestety, ale tak już jest, że dla takich ludzi mieszkanie w bloku jest
niewyobrażalne. Może napiszę, czego ja nie robię w ogrodzie, bo będzie szybciej: nie koszę
trawy - robi to mąż i syn, nie karczuję drzew i nie obcinam dużych gałęzi - chłopaki mają piłę
spalinową. Mąż skonstruował ze starej sieczkarni do słomy - sieczkarnię do gałęzi. Te
rozdrobnione ścinki daję do kompostu - razem z innymi organicznymi sprawami. Kompost to
jest podstawa moich "sukcesów" ogrodniczych, bo glebę mamy ubogą. Tym razem
zamieszczę " piękne" widoki na czeską elektrownię.

  Re: Ogród na Czarnym Śląsku
   matanzani   18.05.11, 09:28     odpowiedz    
Piszesz,że nie wyobrażasz sobie mieszkania w bloku.Zgadzam się z Tobą
całkowicie!!!!!!!!!!!!!!Ja,jak bym miała wrocić do blokowiska/ krotko
mieszkałam/ to umarłabym z nudow i rozpaczy ,że nie mogę bladym świtem połazić
po rosie,w nocy posłuchać słowikow/choć to prawie centrum miasta/ i, jak trzeba
,narobić się jak przysłowiowy dziki osioł.Ty pewnie masz też takie
odczucia.Stwierdzam: ogrod jest jak narkotyk i wieczna dozgonna miłość.Pozdrawiam.

  Re: Ogród na Czarnym Śląsku
   agnieszsz   18.05.11, 13:20     odpowiedz    
Zgadzam się z Tobą w zupełności. Właśnie mam zamiar lecieć powalczyć trochę z
podagrycznikiem i innymi zioło-chwastami. Jestem ciekawa w jakim to mieście w centrum
udało Ci się hodować kury. Jeśli to niedaleko zapraszam na jajka, chętnie dzielę się
nadwyżkami. Pisałaś o zazdrości. Raczej nie jest to problem, bo sąsiedzi poszli w moje ślady,
a wokół nowych domów , które gęsto powstają koło mnie (ludzie sprzedają pole na działki -
kupują je mieszkańcy pobliskiego Jastrzębia i Żor) - zakłada się ogródki w innym stylu
:betonowe ścieżki, kamienie, żwir, masa kory. Ja uważam takie ogrody, że są na pokaz, mój
jest głównie dla nas. Pewnie wiesz, o czym mówię.

  Re: Ogród na Czarnym Śląsku
   agnieszsz   18.05.11, 18:08     odpowiedz    
Codziennie coś nowego zakwita - tym razem czosnek,orliki,dereń.

  Re: Ogród na Czarnym Śląsku
   matanzani   18.05.11, 20:30     odpowiedz    
I tak powinno być! W końcu lato tuz,tuż..... U mnie teraz festiwal rododendronowy.


  Agnieszsz
   matanzani   18.05.11, 20:42     odpowiedz    
odbierz pocztę

  Re: Ogród na Czarnym Śląsku
   agnieszsz   20.05.11, 13:58     odpowiedz    
Trochę bieli

  Zapraszam na spacer
   agnieszsz   23.05.11, 22:36     odpowiedz    
A maj jest piękny tego roku ( nie to, co w ubiegłym).

  Re: Zapraszam na spacer
   aga.pier   24.05.11, 07:33     odpowiedz    
pięknie tam u Ciebie :) tyle fajnych krzewów i kwiatów - wielu jeszcze nie mam. Ja
naprodukowałam też 3 wielkie pojemniki kompostu i muszę rozrzucić je przed zimą po trawie
bo ziemi nie mam złej.
--
"jest różnica pomiędzy prostotą formy a formą prostą"

  Re: Zapraszam na spacer
   agnieszsz   24.05.11, 08:08     odpowiedz    
Dziękuję za odwiedziny. Jeśli masz róże, to one bardzo lubią kompost. Ja na zimę robię im
kopce z kompostu, a wiosną część zostawiam. Kwitną jak szalone.

  masz rację, róże... mam spora rabatę z różami :)
   aga.pier   24.05.11, 11:25     odpowiedz    

--
"jest różnica pomiędzy prostotą formy a formą prostą"

  Re: Miłorząb
   anurma4   24.05.11, 16:32     odpowiedz    
Jakie ładne listki ma Twój miłorząb:) Mojemu niestety zmarzły na początku maja, więc teraz
dopiero pojawiły mu się kolejne zielone pączki...
Klon palmowy przepiękny!

  Re: Zapraszam na spacer
   zuzazuzazuza   24.05.11, 14:33     odpowiedz    

Piękny, zadbany i bardzo różnorodny ogród!
--
Mój blog o ogrodzie: barwyogrodu.blogspot.com

  Re: Zapraszam na spacer
   agnieszsz   25.05.11, 10:39     odpowiedz    
Zadbany bez przesady. Jedynie bezwzględnie tępię podagrycznik, do mniszków mam
słabość, bo to wspaniałe lekarstwo - mój brat wyleczył nimi łuszczycę. Mniszkom zrywam
tylko dmuchawce, żeby się nie rozsiewały. Wkrótce odwiedzę Twój ogród, teraz się pakuję,
bo wylatujemy na Zakynthos, jeśli wulkan pozwoli. Mój widok przy porannej kawie zamienię
na taki:mw2.google.com/mw-panoramio/photos/medium/10542192.jpg
To widok z jadłodajni na tarasie hotelu Commodore na Wyspie Zakynthos. Poniżej mój
dotychczasowy widok przy porannej kawie, nie powiem, też niezły, ale brak mi morza.

  Re: Zapraszam na spacer
   agnieszsz   03.07.11, 18:26     odpowiedz    
Lilii ciąg dalszy

  Re: Zapraszam na spacer
   dana2008   10.07.11, 19:28     odpowiedz    
agnieszsz napisała:

> A maj jest piękny tego roku ( nie to, co w ubiegłym).

pięęękny masz ten ogród :) taki bajeczny :)


  Sesja z ważką
   agnieszsz   12.06.11, 16:44     odpowiedz    
Była tak zajęta kwiatem trytomy, że w ogóle mnie nie zauważała.

  Cześć!
   matanzani   24.05.11, 09:58     odpowiedz    
Siadłam właśnie i podziwiam.Jednak duży ogrod to pole do popisu dla zapaleńcow.U
Ciebie jednak tylko bym odpoczywała jak w parku ;).Wiem ,wiem - głupstwa plotę
!!!!jakbym takie hektary miała to pewnie bym się zarobiła na śmierć.......Ja
postanowiłam zmienić coś na froncie przed domem , ale ledwo żyję i jeszcze nie
skończyłam>jeszcze trochę i pokażę com "wymodziła"

  Re: Cześć!
   agnieszsz   24.05.11, 14:00     odpowiedz    
Jednak znajduję czas, żeby się wyłożyć na leżaku. Mnie dlatego leżące wczasy nie kręcą, jak
jadę gdzieś, to przeważnie jest to zwiedzanie. A dzisiaj jeszcze przed wyjazdem muszę
wsadzić w grunt selerki naciowe, które sama wyhodowałam z nasionek. Na dworze jest tak
ciepło, że siedzę w domu i powoli biorę się za pakowanie. Pozdrawiam.

  Re: Cześć!
   czupurkowata   25.05.11, 21:36     odpowiedz    
padam przy pierwszym drzewku....i odpoczywam....

ale Pięknie ;-)

  Re: Cześć!
   heliofitka   25.05.11, 21:51     odpowiedz    
Obejrzałam i przeczytałam wszystko "od deski do deski ". Jestem zauroczona Twoim
ogrodem i jakością zdjęć :-) Nie dość, że wszystkie rośliny są piękne i zdrowe,
to jeszcze tak ciekawie je pokazujesz :-)

  Re: Cześć!
   agnieszsz   25.05.11, 22:31     odpowiedz    
Dziękuję serdecznie za uznanie. Jeszcze dzisiaj efekt mojego spaceru, musiałam się
pożegnać z różanecznikami. Potem będzie przerwa - będą spacery w innym , nadmorskim
krajobrazie. Na szczęście wulkan się uspakaja. Jak wrócę, po różanecznikach będzie tylko
wspomnienie. Dają tyle radości, chociaż czasem kapryszą. Pozdrawiam!

  Rośliny na Zakynthos
   agnieszsz   08.06.11, 22:45     odpowiedz    
W Grecji wszystko rośnie jak szalone. Nasza doniczkowa szeflera szaleje w gruncie, kanny,
które wynosimy na zimę do piwnicy , a teraz ledwie wychylają nosy z ziemi - tam w pełni
kwitnienia. Można wpaść w kompleksy patrząc na te rośliny i porównując je ze swoimi
osiągnięciami.

  Cuda natury
   agnieszsz   08.06.11, 22:50     odpowiedz    
Turkusowe morze, błękitne groty, wapienne klify - niesamowite wrażenia.

  Zatoka wraku
   agnieszsz   08.06.11, 23:06     odpowiedz    
Brak słów, żeby opisać to miejsce.

  Re: Zatoka wraku
   casafreely2   09.06.11, 20:23     odpowiedz    
Piekny zakatek. Dzieki za foty:)

  Re: Zatoka wraku
   skurczybyczka   11.06.11, 11:09     odpowiedz    
Jestem pod wrażeniem przepięknego ogrodu. Wszystko już takie duże i
zadbane.Podziwiam przestrzeń i w ogóle i w szczególe i pod każdym innym
względem. Nie mogę się doczekać kiedy u mnie rosliny będą takie duże i
dorodne.Przepiękne róże, różaneczniki i....a zresztą wszystko.
Grecja przepiekna. Byłam dwa lata temu ,ale w innym rejonie i zwiedzałam
meteory. Równie piekne miejsca co Twoje choć inne. Zatoka wraku i błękitne groty
to miejsce które muszę jeszcze zobaczyć jeśli chodzi o Grecję, więc pewnie się
kiedyś wybiorę a w tym roku w tym czasie co Ty byliśmy we Włoszech. Też pięknie.
Pozdrawiam.

  Znów zielono mi...
   agnieszsz   11.06.11, 14:19     odpowiedz    
Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa. Zapraszam do umieszczania zdjęć ze swoich ogrodów i
podróży. Czerwiec ma swoje rośliny - kwiaty i zapachy. Oto kilka z mojego ogrodu.

  pustynniki
   matanzani   11.06.11, 14:37     odpowiedz    
Ale piękne !! Zdradź tajemnicę jak się takich okazow dochowałaś ? ja kiedys
probowałam i niestety klapa na całej linii.Może coś źle robię albo ziemia nie
taka...
Chociaż wydaje mi się ,że to ten Twoj kompost takie cuda robi.

  Re: pustynniki
   agnieszsz   11.06.11, 17:17     odpowiedz    
Pustynniki trzeba sadzić bardzo głęboko - i nie ruszać. U mnie są na jednym miejscu od lat i
co roku jest więcej kwiatów. A kompost , zwłaszcza humusowy (dżdżownice) robi dobrze
wszystkim roślinom, mojemu kręgosłupowi niekoniecznie.

  Re: pustynniki
   skurczybyczka   11.06.11, 22:43     odpowiedz    
Pustynniki masz po prostu niesamowite. Muszę sprawić je sobie. Bedą idealne na miejsce
gdzie ciągle świeci słońce. Tylko czy uda mi się dochować takich okazów jak Twoje ?
Jestem pod ogromnym wrażeniem.

  Re: pustynniki
   agnieszsz   12.06.11, 16:46     odpowiedz    
a także ważka i ślimak

  Czerwcowe kwiaty
   agnieszsz   14.06.11, 20:44     odpowiedz    
Po kolorach wiosny przyszły kolory letnie

  Bliskie spotkania
   agnieszsz   15.06.11, 21:09     odpowiedz    


  Greckie oliwki
   agnieszsz   17.06.11, 12:07     odpowiedz    


  Re: Greckie oliwki
   matanzani   17.06.11, 19:41     odpowiedz    
Niesamowita !Drzewo jak z krainy baśni - kojarzy mi się z baśnią Andersena
"Krzesiwo".Albo jak z opowieści Tolkiena z Golumem na gałęzi.....

  Lubię pszczoły
   agnieszsz   18.06.11, 20:13     odpowiedz    
Trzeba ułatwiać im życie, kiedy zginą - my za nimi.

  Re: Lubię pszczoły
   matanzani   18.06.11, 21:57     odpowiedz    
Pracowite stworzonka i jakie pożyteczne.Ja jednak mam z nimi bardzo przykre
doświadczenia.Miałam kiedyś 4 ule w ogrodzie, miodek był własny i pyszny,kwiaty
zapylone,jednym słowem wszystko jak należy.Aż moją corkę użądliła pszczoła w
głowę / zaplątała jej się we włosy/.Wylądowała w szpitalu ,bo o mało się nie
udusiła.Spuchła tak ,że jej nie widać było oczu , nie mogła też oddychać.
Gdyby nie natychmiastowa pomoc, nie wiem jakby to się skończyło.
Ule wylądowały u znajomych na wsi....

  Re: Lubię pszczoły
   agnieszsz   19.06.11, 22:40     odpowiedz    
Widocznie jest uczulona na pszczeli jad. U mnie ostatnio brzęczało całe drzewo octowca. To
było bardzo ciekawe. Ostatnio z forum ogrodniczego dowiedziałam się, że ta moja różowa
róża nazywa się Parade. Rozszyfrowano mi też takie drobne, białe kwiatki, które kupiłam , bo
podobno odstraszają nornice - to złocień Maruna (chryzantema).

  Re: Lubię pszczoły
   agnieszsz   20.06.11, 10:30     odpowiedz    
Okazało się, że złocień maruna jest lekiem na migrenę, a ja go traktuję jak chwast - mnoży
się niemiłosiernie. Jeszcze raz się potwierdziło, że nie ma granicy między ziołem a chwastem.

  Roża Parade
   matanzani   20.06.11, 14:38     odpowiedz    
Ta Twoja roża budzi moj zachwyt niezmiennie. Ja od jakiegoś czasu chcę posadzić
rożę pnącą i nie mogę się zdecydować jaką tak naprawdę chcę.Myślałam o
Westerland ,ona jest pomarańczowo-żołta, ale ta Twoja też mi się podoba. Wiem
tylko,że nie chcę czerwonej/ bo okoliczni sąsiedzi takie mają i nie chcę sadzić
jeszcze jednej takiej samej /.Napisz jak długo Ci rośnie,jak ją pielęgnujęsz -
znaczy czy tniesz, jak i kiedy.Jak z kwitnieniem -raz czy powtarza poźniej i
czy jest odporna na mroz i choroby.To chyba wszystkie moje pytania .Pozdrawiam
serdecznie



  Re: Roża Parade
   agnieszsz   20.06.11, 17:02     odpowiedz    
Odporna na wszystkie ogrodowe dolegliwości, ma może z 8 lat. Nie pryskam, teraz ma chyba
1000 kwiatów. Tnę na wiosnę końcówki i po pierwszym przekwitnięciu - wtedy wypuszcza
nowe pączki.

  Re: Roża Parade
   skurczybyczka   21.06.11, 15:20     odpowiedz    
Ta róża jest po prostu boska. Tyle kwiatów na raz , jak w bajce. Ja ostatnio dostałam
odnóżkę róży pnącej od kuzynki. Jesli można to nazwać odnóżką :) Ona po prostu kładzie
na ziemię jedną z gałęzi i przysypuje ziemią po czym róża puszcza korzenie , wtedy
odcina tę gałąź i ma nową roślinę. Pół wsi tak obdzieliła. U niej rosnie tak szybko jak
chwast i kwitnie baaaardzo obficie. Mam nadzieję , że u mnie się przyjmie bo podobno nie
wszędzie chce rosnąć. U niej jest zwykły piasek a rośnie jak szalona. To jest jakaś stara
odmiana, nie wiadomo jak się nazywa.Zobaczymy jak bedzie u mnie.

Czy tę Twoją tez tak rozmnazałaś może ?

A Twoja trytoma to tez moje marzenie. Na szczęście do zrealizowania :)

  Re: Roża Parade
   agnieszsz   21.06.11, 23:37     odpowiedz    
Tę różę po prostu kupiłam. Do swych marzeń proponuję dołożyć jeszcze pustynniki, zwane
igłą Kleopatry. To są niezwykłe kwiaty.

  Lilie św. Józefa
   agnieszsz   21.06.11, 23:41     odpowiedz    
Moje ulubione pustynniki muszą zrobić miejsce jeszcze bardziej ulubionym liliom białym
candidum, zwanym liliami św. Józefa. Sprawiają mi dużo kłopotów, ale mimo to je uwielbiam.
Nieskazitelna biel i nieziemski zapach.

  Pustynniki.
   skurczybyczka   22.06.11, 09:22     odpowiedz    
Pustynniki tez są na liście pt.: must have :)))

  Lilia biała
   agnieszsz   23.06.11, 14:34     odpowiedz    
Tej lilii raczej nie umieszczaj na liście, chyba, że jesteś desperatem.

  Re: Lilia biała
   matanzani   24.06.11, 14:59     odpowiedz    
Wiesz Agnieszko ,Ty to masz rękę do kwiatow. Najpierw okazowe pustynniki teraz
te leluje .......Nie będę Ci zazdrościć ,żeby ich ,broń Boże, nie zauroczyć,ale
tak delikatnie coś mnie w serce szczypie.. Nie wiesz co to jest ???????


  Re: Lilia biała
   agnieszsz   24.06.11, 18:25     odpowiedz    
Te białe leluje zazwyczaj kojarzą się nam z ogrodami naszych babć i mam. Zauroczyć już ich
nie trzeba, bo raczej słabo u mnie rosną - atakują je choroby grzybowe. W zeszłym roku -
chociaż lało cały maj - kwitło mi kilkanaście, w tym roku - pięć. Mam nadzieję, że to
przejściowe kłopoty, bo w sierpniu je przesadzałam, a one podobno nie lubią grzebania koło
siebie. Na dodatek podjechał pod nie kret i kilka się rozsypało na łuski. Z tych łusek kiedyś
zrobią się cebule, ale będzie to trochę trwało.

  Lilia biała - och, och, och!!!
   baga   25.06.11, 00:25     odpowiedz    
Och, Agnieszko! Aż mi serce zabiło mocniej! Te lilie to moje marzenie. Mam takie
zdjęcie z dzieciństwa, stoję sobie cała w liliach, bo one prawie mojego wzrostu
były. W ogródku mojej babci było ich zatrzęsienie. Kochałam je ponad wszystko!
Teraz szukam ich sadzonek, nadaremno. Wszyscy oferują mi jakieś takie
zagraniczne, wielkie, dziwne, a ja chcę te!!!
W dodatku Ty mnie zmartwiłaś tymi kłopotami z hodowlą. Załamałam się, bo mój
ogródek może widziałaś - to szkoła przetrwania dla roślinek. Ale z desperacją
będę szukać cebulek TYCH lilii, a potem będę na nie chuchać i dmuchać. W końcu
mak syberyjski, którego nie udawało się wyhodować mojej babci, mnie się udał
znakomicie!!

  Re: Lilia biała - och, och, och!!!
   agnieszsz   25.06.11, 10:54     odpowiedz    
Bardzo się cieszę, że znalazła się jeszcze jedna wielbicielka tych wspaniałych lilii. One są na
wymarciu, bo właśnie jak piszesz, zalano nas tymi wszystkimi orientalnymi i azjatyckimi, które
są łatwe w uprawie, więc o liliach józefkowych zapomniano. Jeśli masz ziemię gliniastą, to
mogą lepiej się udać, niż u mnie - bo u mnie piasek. Już nawet dowoziłam gliny, ale to chyba
nie wystarczyło. Pozdrawiam serdecznie - dla Ciebie zdjęcie liliowe z zeszłego roku, gdy
miałam ich kilkanaście.

  Re: Lilia biała - och, och, och!!!
   agnieszsz   25.06.11, 10:59     odpowiedz    
Z ich płatków robiłam nalewkę na spirytusie - przyspiesza gojenie różnych ran i skórnych
dolegliwości.

  Re: Lilia biała - och, och, och!!!
   baga   26.06.11, 00:37     odpowiedz    
Nie wiem czy na glinie lepiej by rosły. Ogródek mojej babci był też piaszczysty.
Może to kwestia pielęgnacji? W ogródku sąsiadki widziałam w zeszłym roku jeden
kwiat, nawet się zastanawiałam jak od niej wydębić sadzonkę, ale w tym roku już
chyba nie miała.

  Re: Lilia biała - och, och, och!!!
   agnieszsz   26.06.11, 19:57     odpowiedz    
Dalej uwieczniam każdy nowy kwiat tych lilii - zdjęcia daję na wygaszacz ekranu i podziwiam
cały rok - wspominając ten zapach początku lata.

  Z dzisiejszego spaceru
   agnieszsz   28.06.11, 21:58     odpowiedz    


  Re: Z dzisiejszego spaceru
   matanzani   29.06.11, 09:18     odpowiedz    
Ale Ty masz rękę do lilii, ta czerwona też okazowa!

  Re: Z dzisiejszego spaceru
   agnieszsz   29.06.11, 11:52     odpowiedz    
Wczoraj dowiedziałam się, jaka jest przyczyna, że lilie u mnie dobrze rosną, a cały ogród też
nie najgorzej, chociaż ziemia kiepska. To przez moje patronki - dwie święte Agnieszki.
Pierwsza - Agnieszka Rzymianka- zginęła w wieku 13 lat- to patronka ogrodników, druga -
przedstawiana jest z lilią w ręku. A jak już jesteśmy przy liliach, to myślę, że Ty też masz coś
w zanadrzu. U mnie jakoś pomarańczowo, może u Ciebie jakieś inne kolorki?

  Aga
   matanzani   30.06.11, 11:43     odpowiedz    
Z liliami u mnie nie teges....Nie chcą rosnąc i już.Miałam kilkanaście rożnych i
wszystkie zginęły mimo moich usilnych zabiegow i dogadzania im.Uchowała się
tylko jedna " Star Gazer " -kwiaty ma ,ale jeszcze się nie rozwinęły,Jak bę da
w pełnej krasie to pokażę,Pozdrawiam

  Re: Aga
   agnieszsz   30.06.11, 12:07     odpowiedz    
Chyba znam tę lilię - różowa. U mnie zjadły je nornice. Wydaje mi się, że Twoje lilie też
spotkał taki los. Ja sadzę lilie w różnych pojemnikach do ziemi . Od góry jakoś te gady nie
wchodzą. Tak też robię z tulipanami i narcyzami. Na nornice nie mam sposobu, czy Ty może
masz jakąś skuteczną metodę? Ciągle podgryzają mi też borówki amerykańskie.

  Lilii ciąg dalszy
   agnieszsz   03.07.11, 20:14     odpowiedz    


  Re: Lilii ciąg dalszy
   matanzani   03.07.11, 20:37     odpowiedz    
No mowiłam ,no mowiłam!!!!U mnie nigdy się takich ani żadnych nie doczekam
,,buuuu.......

  Re: Lilii ciąg dalszy
   agnieszsz   03.07.11, 23:30     odpowiedz    
Doczekasz tylko kup jesienią i wsadź do pojemników z otworem w dnie, a satysfakcja
gwarantowana. Bardzo łatwe i plenne są lilie tygrysie.

  Same sobie radzą
   agnieszsz   04.07.11, 12:07     odpowiedz    
Raz wprowadzone do ogrodu - już zostają.

  Re: Same sobie radzą
   kasik68   07.07.11, 15:26     odpowiedz    
Ogrod zachwycajacy.
Moja babcia i jej sasiedzi, tez sie starali "ubarwic"ten czarny Slask i
przyjezdzajac do niej, wcale nie pamietalam, ze wokol huty i kopalnie.(babcia
mieszala w Piekarach Slaskich).
Cala dzielnica wygladala, jak "miasto-ogrod".


  Re: Same sobie radzą
   agnieszsz   08.07.11, 09:16     odpowiedz    
Na szczęście coraz bardziej się rozumie, że trzeba ratować środowisko. Nawet oporne pod
tym względem Czechy musiały wybudować w swojej elektrowni w Detmarowicach - naszej
trucicielce w latach osiemdziesiątych - drugi komin - z filtrami. Dowodem na to, że coś się
poprawiło w środowisku jest zwiększenie populacji ptaków, czemu sprzyjają oczywiście
nasze ogrody.Nie wyobrażam sobie mojego ogrodu bez śpiewu kosa. Bardzo lubię kosy,
mają u mnie kilka gniazd, ale ptaki te robią gniazda w miejscach dostępnych dla kotów.
Niestety w tym sezonie też nie obyło się bez szkód.

  Lilii ciąg dalszy
   agnieszsz   11.07.11, 13:14     odpowiedz    
To już ostatnie lilie. Pierwsza bez nazwy, druga hodowana w donicy - dla mnie tak cenna, że
nie narażam jej na pożarcie przez nornice.

  Re: Lilii ciąg dalszy
   matanzani   11.07.11, 15:36     odpowiedz    
Aga,piękne !!Wiesz,wczoraj byłam u przyjacioł w ich trzyletnim
ogrodzie.Wcześniej jakoś nie trafiłam u nich na rozkwitające lilie.To ,co
zobaczyłam zamurowało mnie zupełnie- zobaczyłam monstra rożnych odmian po 150
-160 wysokości z tysiącem kwiatow,łodygi grubsze od kija od szczotki.A zapach
powala zupełnie !!! Rosną w słońcu,a właścicielka ograniczyła się do wsadzenia
ich prosto w ziemię.Niestety nie miałam aparatu ani komorki,żeby je
utrwalić.Muszę się wybrać jeszcze raz....

  Re: Lilii ciąg dalszy
   casafreely2   11.07.11, 15:52     odpowiedz    
Mowiac o kiju od szczotki. Mam cos takiego ... nie pamietam bym sadzila ale pamietam ze
sciolki (mulch) dokladalam jesienia. Jakiez bylo moje zdziwienie gdy przy scianie zaczely
mi rosnac lilie?! Gdzies mam ich zdjecie... kwitna zolto, lodyga u nasady jak moj
nadgarstek, wysoka na 150 cm. Wykopalam toto w zeszlym roku, tak mi sie zdawalo, by
posadzic gdzie indziej a tu masz babo placek, jeszcze silniejsze w tym roku wyrosly. Tyle
ze juz nie tak gesto:D

  Re: Lilii ciąg dalszy
   agnieszsz   11.07.11, 23:06     odpowiedz    
Bardzo jestem ciekawa tych mutantów. Kiedyś słyszałam, że są takie odmiany. Ale żeby się
tak wzięły z niczego - to jakiś cud. Wrzuć tu te cudaki jeśli możesz.

  Re: Lilii ciąg dalszy
   kasik68   11.07.11, 23:40     odpowiedz    
Jejku, jakie piekne lilie, moje nie pachna..

  Re: Lilii ciąg dalszy
   agnieszsz   11.07.11, 23:51     odpowiedz    
Kasiku, poszukaj lilii Devotion, a będziesz bardzo zadowolona. Ja ją kupiłam w jakimś
markecie, może Obi. Zamieszczam zdjęcie z ubiegłego roku, obecnie mają jeszcze więcej
pąków. A zapach rozchodzi się już, chociaż otworzył się dopiero jeden kwiat.

  Re: Lilii ciąg dalszy
   matanzani   12.07.11, 12:22     odpowiedz    
Super,że podałaś nazwę tej przecudnej lilii ,ja sprobuje twoim sposobem- w
doniczce.
Ostatnio czytałam,że lilie są bardzo wrażliwe na zamakanie korzeni i przy mało
przepuszczalnej ziemi trzeba je sadzić na podwyższonym stanowisku w dobrze
napowietrzonej ziemi.

  Re: Lilii ciąg dalszy
   agnieszsz   12.07.11, 19:21     odpowiedz    
Dzisiaj sobie usiadłam z książką w zasięgu jej zapachu. Cudna pogoda, zapach lilii - żyć nie
umierać.

  Ostatnia lilia - Devotion
   agnieszsz   15.07.11, 17:45     odpowiedz    


  Ale upał!
   agnieszsz   17.07.11, 22:27     odpowiedz    
Parę zdjęć z dzisiejszego spaceru. Najlepiej dziś było w cieniu - oczywiście blisko lilii
Devotion. Jej zapachem trzeba się upoić na zapas.

  Bzyczący ogródek
   agnieszsz   18.07.11, 10:43     odpowiedz    
Staram się pomagać pszczołom i trzmielom, aby w przyszłości nie trzeba było zapylać
kwiatków pędzelkiem. Dlatego zostawiam kawałek dzikiego ogródka - z ziołami
samosiejkami.

  Atak drapieżnika
   agnieszsz   18.07.11, 19:08     odpowiedz    
Dziś moje kurki zaatakował jakiś drapieżnik. Jedna, poturbowana, uszła z życiem, po drugiej
została tylko kupka pierza. Była to moja ulubiona, ponieważ zjadała ślimaki. Wyczyściła z nich
cały ogród.

  Re: Atak drapieżnika
   anurma4   19.07.11, 17:23     odpowiedz    

Przykro mi z powodu kurki :(



  Re: Bzyczący ogródek
   anurma4   19.07.11, 17:24     odpowiedz    
agnieszsz napisała:

> Staram się pomagać pszczołom i trzmielom, aby w przyszłości nie trzeba było zap
> ylać
> kwiatków pędzelkiem. Dlatego zostawiam kawałek dzikiego ogródka - z ziołami
> samosiejkami.

To wspaniale, że są jeszcze ludzie, którzy myślą o takich sprawach i chcą coś zrobić dla tych
najmniejszych...

  Po nawałnicy
   agnieszsz   19.07.11, 21:05     odpowiedz    
Dziękuję za miłe słowa. Dzisiaj znowu przykra sprawa. O 16.30 przeszła u nas nawałnica z
wiatrem i gradem, i niestety spod dachu spadło gniazdko rudzików. Jesteśmy niepocieszeni ,
bo obserwowaliśmy je z balkonu (było nad balkonem) - nas całkowicie akceptowały. Trzy
młode się zabiły, jedno przeżyło. Wysuszyliśmy je suszarką, włożyliśmy do nowego gniazda i
umieściliśmy z powrotem na belce. Nie wiem, czy będzie dobrze, boję się, że nie.

  Re: Po nawałnicy
   anurma4   19.07.11, 21:35     odpowiedz    
agnieszsz napisała:

> Dziękuję za miłe słowa. Dzisiaj znowu przykra sprawa. O 16.30 przeszła u nas na
> wałnica z
> wiatrem i gradem, i niestety spod dachu spadło gniazdko rudzików. Jesteśmy niep
> ocieszeni ,
> bo obserwowaliśmy je z balkonu (było nad balkonem) - nas całkowicie akceptowały
> . Trzy
> młode się zabiły, jedno przeżyło. Wysuszyliśmy je suszarką, włożyliśmy do noweg
> o gniazda i
> umieściliśmy z powrotem na belce. Nie wiem, czy będzie dobrze, boję się, że nie
> .

Ja ostatnio byłam świadkiem jak na moim orzechu sroka konsumowała pisklę :((((
Niestety prawa natury są brutalne...

  Re: Po nawałnicy
   agnieszsz   20.07.11, 12:05     odpowiedz    
Wiadomo, że sroka nie jest winna, że jest drapieżnikiem. Ale można jej utrudnić życie, żeby
nie rozmnażała się nadmiernie. Ja skutecznie przegoniłam sroki z ogrodu. Przynajmniej od
nich gniazda mają spokój, bo na koty nie mam sposobu. U mnie pustoszą gniazda kosów.

  Re: Po nawałnicy
   agnieszsz   21.07.11, 11:48     odpowiedz    
Milin amerykański - przed i po nawałnicy.

  Re: Po nawałnicy
   agnieszsz   21.07.11, 12:19     odpowiedz    
Zapomniałam dodać, że uratowane pisklę rudzika ma się dobrze. Gniazdko zrobione przeze
mnie - umieszczone w metalowej puszce po ciastkach, którą przybiliśmy gwoździem do belki -
zostało zaakceptowane przez jego rodziców.

  Nalot motyli
   agnieszsz   24.07.11, 18:00     odpowiedz    
Dziś pojawiły się długo oczekiwane przeze mnie rusałki Admirał. A lilie Devotion przetrwały
nawałnicę.

  Re: Nalot motyli
   matanzani   24.07.11, 21:51     odpowiedz    
Ale Ci pięknie pozowały na tych liatrach

  Re: Nalot motyli
   agnieszsz   25.07.11, 10:14     odpowiedz    
Właśnie, że nie chciały pozować. Chyba były świeżo wylęgnięte, bo były strasznie dzikie i bez
przerwy się wierciły. Może ADHD?

  Re: Nalot motyli
   agnieszsz   30.07.11, 14:13     odpowiedz    
A także ostatnia lilia i pierwsza dalia.

  Nadszedł czas dalii
   agnieszsz   30.07.11, 19:19     odpowiedz    
Zakwitła, ale miała być biało-czerwona. Z polskiej firmy. Druga - z Holandii - jest w porządku.

  Re: Nadszedł czas dalii
   agnieszsz   02.08.11, 20:06     odpowiedz    
Czy to początek końca lata?

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd