> A tam - nie żyje. Ja sobie oglądam od jakiegoś czasu z wielka przyjemnością. To
> odbicie chodnika, świetne a inne - inne - ciekawe, dla mnie matrix trochę, inny
> świat, chociaż świadomość, że owszem istnieje przecież, to jednak .... czasami
> :)
Pamiętam jak jechałem pierwszy raz do Azji, przygotowania, oglądanie map, zdjęć, potem
i tak szok na miejscu... A teraz to tak luzik i w sumie to trochę spowszedniało. Przestało
mi zależeć żeby zostać trochę dłużej, czy coś więcej zobaczyć, raczej do domu chce się
wracać. W ciągu ostatnich czterech miesięcy byłem w pięciu różnych krajach i to jednak
wypala człowieka.
> odbicie chodnika, świetne a inne - inne - ciekawe, dla mnie matrix trochę, inny
> świat, chociaż świadomość, że owszem istnieje przecież, to jednak .... czasami
> :)
Pamiętam jak jechałem pierwszy raz do Azji, przygotowania, oglądanie map, zdjęć, potem
i tak szok na miejscu... A teraz to tak luzik i w sumie to trochę spowszedniało. Przestało
mi zależeć żeby zostać trochę dłużej, czy coś więcej zobaczyć, raczej do domu chce się
wracać. W ciągu ostatnich czterech miesięcy byłem w pięciu różnych krajach i to jednak
wypala człowieka.


