FotoForum
Załóż konto »

Galeria potraw Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

pasztecior

Przepis na dwie formy 12 x 25 cm

Pasztetów na forum było dużo, ale zgodnie z obietnicą złożoną jednej osobie, prezentuję
go tutaj.
Uwaga: gotową masę przed przełożeniem do form podzielilam na pol – do drugiej polowy
dodalam sparzone i obrane ze skory, posiekane wzdluz migdaly oraz orzechy wloskie.
Zazwyczaj babcia robila ten pasztet z drobiu, i wtedy dorzucala jeszcze namoczone
morele i rodzynki. Dodatek migdałów i orzechów jest jednak nieobligatoryjny.
Uwagi: konsystencja dobra; wyszedł taki, jak chciałam – zwarty, ale mokry idealnie się
kroił (nie przepadam za pasztetami do smarowania).
W samu dobry pod warunkiem, że lubimy aromat wątróbek (nie jest on dominujący, ale
wyczuwalny).
Zabrakło mi grzybowego aromatu. Albo grzybki były nieco zwietrzałe (kupiłam w pobliskim
sklepiku na placu), albo dodałam ich za mało.
Do tego pasztetu podałam chrzan z posiekanym jakiem, ugotowanym na twardo, grzybki
marynowane jeszcze w lecie i domową konfiutrę z brusznicy oraz gruszek, które
prezentowałam jakiś czas temu na tym forum.

Składniki:

700 g cielęciny bez kości (miałam pieczeniową, bo akurat nic innego nie było już w
sklepie), pokrojonej na 3-4 cm kawałki
600 g wieprzowiny bez kości (łopatka, podgarle albo karczek), pokrojonej w 3-4 kawałki
300 surowego i niewędzonego boczku, pokrojonego w 3-4 cm kawałki
500 g wątróbek drobiowych
300-350 g słoniny, pokrojonej w jak najcieńsze plastry (do obłożenia pasztetu)
200 ml mleka (do wykąpania wątróbek – opcjonalnie)
1 marchewka
1 pietruszka albo pasternak
½ małego selera
1 cebula, obrana i przekrojona na połowę
1 ząbek czosnku
30 g suszonych prawdziwków (radzę użyć dwa razy więcej, gdy kto lubi grzybowy smak,
ja w pasztecie w ogóle nie czułam grzybów, ale może były już zwietrzałe)
30 g migdałów, sparzonych, obranych ze skórki i pokrojonych w ćwiartki wzdłuż
30 g orzechów włoskich, sparzonych, obranych ze skórki i pokrojonych wzdłuż
1 bułka pszenna
1-2 goździki
2-3 liście laurowe
5-6 ziaren czarnego pieprzu
2-3 ziarna ziela angielskiego
2-3 szczypty gałki muszkatołowej
5 jajek
50 ml koniaku lub brandy (spokojnie można chlusnąć dwa razy więcej)
pieprz, sól do smaku


Przygotowanie:
Grzyby namoczyłam w 300 ml wody na parę godzin
W dużym garnku zagotowałam gdzieś 1,2 l wody, dodałam ziarna pieprzu, ziele angielskie,
liście laurowe, goździki oraz czosnek i zagotowałam.
Następnie wrzuciłam wieprzowinę, cielęcinę oraz boczek.
Zamiast gotowania mięsa, można też je upiec.
Ja mam jednak do d... piekarnik i bałam się, że za bardzo mi się wysuszy.
Całość gotowałam do miękkości, jakieś półtorej godziny, na mniej niż średnim ogniu, pod
przykryciem.
Po mniej więcej 50 minutach dodałam warzywa oraz grzyby i połowę wody grzybowej
(wcześniej ją zagotowałam i wlałam gorącą).
W międzyczasie wymoczyłam wątróbki w mleku.
Zagotowałam wodę w czajniku i sparzyłam je wrzątkiem (moczyły się w nim przez jakieś
dwie - trzy minuty).
Następnie odcedziłam wywar. Warzywa, liście laurowe i goździki wyrzuciłam. Mięso,
boczek, gtrzybki, pieprz i ziele zachowałam.
W 200 ml wywaru namoczyłam przez parę minut bułę, potem ją odcisnęłam i przełożyłam
na talerzyk.
Jeszcze ciepłe mięso oddzieliłam od resztek ścięgien, boczek od kosteczki, mąż zmielił to
wszystko razem z wątróbkami i bułką trzy razy w maszynce do mięsa, bo mnie ręka bolała,
a poza tym maszynka się zacina, gdyż stara jest.
Mamałygę mięsną bardzo obficie posoliłam, jeszcze bardziej obficie popieprzyłam,
dosypałam gałkę muszkatołową, wlałam koniak i wymieszałam ciapaję bardzo dokładnie.
Moim zdaniem koniaku wlałam za mało, ponieważ w ogóle nie było go czuć.
Jest to jednak kwestią gustu, bo pasztet robiłam pod męża, a Francuzi wlewaja zazwyczaj
szklankę conajmniej.
Jajka rozbiłam, oddzieliłam żółtka od białek, żółtka dodałam do masy i wymieszałam,
Formy wyłożyłam plastrami słoniny. Niestety w sklepiku, w którym je kupowałam, nie tną
słoniny na plastry i potem w domu była to karkołomna robota, aby pokroić na cienkie
plasterki, gdyż nasz niezbyt ostry turaj nóż ślizgał się po tłustej słoninie (nawet włożenie
do tłuszczu do zamrażalnika niewiele pomogło).
Jeżeli ktoś lubi, pożna użyć jak sądzę cienko pokrojone plastry dość tłustego boczku.
Białka ubiłam na sztywno i pianę wymieszałam delikatnie z masą.
Masa była mokra, więc nie dodawałam już niczego do niej.
Do pierwszej formy (do 2/3 wysokości) włożyłam połowę masy. Wierch wyrównałam
szpatułką do ciast, aby był gładki i płaski. Potem na koniec docisnęłam lekko, aby pozbyć
się ewentualnych bąbelków powietrza.
Do drugiej połowy masy włożyłam posiekane migdały i orzechy włoskie. Bardzo lubię
jeszcze z dodatkiem suszonych moreli i orzechów, ale moreli nie miałam, więc się
zadowoliłam migdałami i orzechami włoskimi.
Drugą masę przełozyłam do formy, zrobiłam to samo co z pierwszą.
Piekłam w kąpieli wodnej, przykryte folią aluminiową, w temperaturze 180 stopni przez
jakieś półtorej godziny. Jest to sprawa nieco umowna, dużo zależy od piekarnika, trzeba
patyczkiem sprawdzać w każdym razie, czy już gotów. Na kwadrans przez końcem
zdjęłam folię alumionwą, aby wierzch ładnie się zrumienił.
Po wyciągnięciu z piekarnika zostawiłam na noc do ostygnięcia, po czym włożyłam do
lodówki rano, aby stężał.

Przed podaniem należy zdjąć plastry słoniny (chyba, że ktoś lubi zajadać słoninę). Na
zdjęciu widać pasztet ze słoniną, ale przed konsumpcją go zdjęłam :)



pasztecior - emigrantka34 27.01.10, 21:49    
Re: pasztecior - emigrantka34 27.01.10, 21:52    
Re: pasztecior - pani.serwusowa 27.01.10, 22:00    
Re: pasztecior - emigrantka34 27.01.10, 22:02    
Re: pasztecior - sylwia1607 27.01.10, 22:17    
Re: pasztecior - emigrantka34 28.01.10, 17:53    
Re: pasztecior - krysia2000 27.01.10, 23:56    
Re: pasztecior - emigrantka34 28.01.10, 17:55    
Re: pasztecior - 363636r 28.01.10, 08:02    
Re: pasztecior - emigrantka34 28.01.10, 17:56    
Re: pasztecior - krysia2000 28.01.10, 18:35    
Re: pasztecior - lashqueen 28.01.10, 18:24    
Re: pasztecior - alinka_li 24.02.10, 17:03    
Re: pasztecior - emigrantka34 24.02.10, 18:40    
Re: pasztecior - alinka_li 24.02.10, 20:56    
Re: pasztecior - emigrantka34 24.02.10, 21:17    
Re: pasztecior - vandikia 24.02.10, 21:26    
Re: pasztecior - turchanyi 25.02.10, 11:16    
Re: pasztecior - emigrantka34 25.02.10, 11:23    


Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd