FotoForum
Załóż konto »

Galeria potraw Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  Chleb prosty jasny z bloga Mirabbelki
   posolona   01.02.10, 14:34 zarchiwizowany
Muszę przyznać, odkrycie w skali roku. Zaczęłam eksperymentować z chlebem, bo
szlag mnie już trafiał za każdym razem kiedy kupowałam bagietę albo pseudo -
polski chleb w tak zwanym polskim sklepie. I tak przy pomocy zakwasu z
Irlandii, pszennej mąki z młyna w środkowej Anglii i żytniej najprawdziwszej
(mąki of kors) z Polski udało się wypiec najprawdziwszy polski chleb, za
którym tęskniłam już dłuuuuuuugo. Przepisu Mirabbelki nie zmieniałam za
bardzo. Jedynie wyrabianie ciasta inaczej: u mnie wszystko rękoma, jakoś nie
mam zaufania do maszyn w tej kwestii;) no i nie dałam ciastu wyrosnąć w
lodówce przez noc, chlebek spuchł wystarczająco na kuchennym blacie w 2
godziny po ostatnim odgazowaniu. A zatem:

Na zaczyn:
5 łyżek mąki pszennej 550
pół szklanki wody
2 łyżki zakwasu żytniego
Składniki zaczynu wymieszać i zostawić na noc w temperaturze pokojowej.

Na ciasto:
400g mąki pszennej
50g mąki żytniej
szklanka wody
łyżeczka soli (ja dałam 1,5)
Rano następnego dnia wymieszać wszystkie składniki oprócz soli i odrobiny
wody. Dać spokój na pół godzinki, niech się gluten ruszy do roboty. Dodać wodę
wymieszaną z solą i wyrabiać około 3 minut. Wyrobione ciasto włożyć do miski
wysmarowanej olejem, przykryć szczelnie. Po 50 minutach wyjąć na blat posypany
mąką, wyrobić krótko aby ciasto się odgazowało. Włożyć znowu do miski i
przykryć. Tę czynność powtarzamy jeszcze dwa razy, co kolejną godzinę. Po
ostatnim wyrobieniu formujemy bochenek i wkładamy do koszyka lub formy.
Przyznam się, nie chciało mi się kombinować z koszykiem, ściereczkami itepe.
Okrągłą formę wysmarowałam olejem i wysypałam suto otrębami. Chleb wyrastał
trochę krócej niż zalecane 2.5 godziny, potem został wstawiony do pieca
rozgrzanego do 240 stopni na 45 minut. A, zapomniałabym, przed wstawieniem
chleba wlałam na rozgrzaną dolną blaszkę kubek wody, więc chleb piekł się w
"saunie".
Wydaje się czaso- i pracochłonny, ale drugi raz już go piekłam i poza
kwestiami organizacyjnymi to mały pikuś ;) Polecam serdecznie bo wart zachodu.

a tu link do Mirabbelkowego bloga:www.chleb.info.pl/index.php?id=45


  Re: Chleb prosty jasny z bloga Mirabbelki
   pani.serwusowa   01.02.10, 15:19 zarchiwizowany
Mirabelkowe przepisy dzis rzadza na forum. :) Bardzo fajny ten chleb. Zeby Ci
sie nie slizgaly na tym masle? ;) I co to ten zakwas z Irlandii? Kupilas taki
gotowy w saszetach?
--
Te cwane sępy!

  Wiem, przegięłam z tym masłem;)
   posolona   01.02.10, 15:37 zarchiwizowany
Ale jak się wreszcie dobry chleb udał, to masło samo wylazło z lodówki i prosiło
o zatrudnienie;) na szczęście nie muszę sobie odmawiać takich przyjemności (póki
co:). A zakwas był prze moją siostrę wyhodowany, na sąsiedniej wysepce;) Potem
suszyłyśmy go i przyjechał ze mną do UK. Czyli międzynarodowe szerzenie kultury
(bakteryjnej;)

  Re: Wiem, przegięłam z tym masłem;)
   pani.serwusowa   01.02.10, 15:41 zarchiwizowany
Spoko, jak lubisz, to na zdrowie. :) Kromka swiezego chleba z maslem to niebo w
gebie. :)

Myslalam, ze moze kupilas zakwas gotowy, bo akurat dostalam oferte ze sklepu
internetowego, ktory ma w ofecie maki, akcesoria do wypieku chleba itp. I tam
maja zakwas suchy. Ciekawam czy cos wart. Moj zakwas sie zepsul, jak pojechalam
na urlop, nowego jeszcze nie nastawilam i zastanawiam sie nad droga na skroty.
--
Te cwane sępy!

  Po świeży zakwas...
   krysia2000   01.02.10, 16:10 zarchiwizowany
... napisz ino do Krysi i w 3 dni masz.

Tylko pszenny. Nie bardzo rozumiem, po co żytni - droższy i trudniejszy w
utrzymaniu - hodować.

Chleb autorce git wyszedł. Gratulacje od drugiej domowej piekarki. I polecam na
przejście na zakwas pszenny. Z racji mniejszej stosunku skrobi względem protein
w mące pszennej w porównaniu do żytniej, metabolizm pszennego zakwasu jest
spokojniejszy o wiele. Rzadziej można dokarmiać, bez obawy o przegłodzenie. O
cenie mąki nie wspomnę. Chyba, że coś przeoczyłam i żytnia jest tańsza od pszennej.

--
To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.

  Re: Po świeży zakwas...
   pani.serwusowa   01.02.10, 16:26 zarchiwizowany
Nic nie przeoczylas. Zytnia 3 razy drozsza od pszennej.

Czy na pszennym zakwasie wychodza z powodzeniem chleby zytnie? Albo pszenne na
pelnym przemiale? Czy jest on na tyle islny, czy trzeba mu pomoc drozdzami? Od
kiedy pieke chleby na zakwasie, zawsze robie to na zytnim i na pszennym sie
najzwyczajniej nie znam.

Dziekuje za propozycje, ale jak Krysia chcialabym ten zakwas wyslac? Chyba, ze o
suchym prawimy, to inna inszosc.
--
Te cwane sępy!

  Re: Po świeży zakwas...
   posolona   01.02.10, 16:41 zarchiwizowany
Suchy zakwas też jeszcze mam, mogę posłać w razie potrzeby;) A propos karmienia
zakwasu, ja swój wyciągam z lodówki na dwa dni w tygodniu, rano wystawiam z
chłodu żeby się obudził, wieczorem dożywiam bidulka a następnego dnia
wykorzystuję niecnie, po czym reszta wędruje do lodówki i tak w kółko.

  Re: Po świeży zakwas...
   krysia2000   01.02.10, 17:08 zarchiwizowany
To kuma zdjęć moich chlebków nie widziała? Na robotę słabeuszy nie wyglądają.

Przepięknie się na pszennym zakwasie buduje chleby, zarówno pszenne, jak i
mieszane. Jeśli spojrzeć na proporcje użytych mąk, to w zdecydowanej większości
chlebów przeważa pszenica, bo to ona jest królową glutenu, z którego powstaje
mocny miąższ. Żyto ma szybszy metabolizm, i owszem, żwawiej się do roboty
bierze, ale koniec końców kultura zakwasu przepracować musi całe ciasto, a to
zazwyczaj pszenne jest w większości. Zresztą z tego co czytam z przepisu kumy
Posolonej, najpierw żytni zakwas przerobiła na pszenny i dopiero takim
spulchniła pszenno-żytnią mieszankę w proporcji 8:1 na rzecz pszenicy. Przy
wysokiej cenie i nieoczywistej dostępności mąki żytniej nie za bardzo się opłaca
hodować zakwas żytni. W razie potrzeby spokojnie można z pszennego zrobić żytni,
jeśli się chce zrobić taki prawdziwy żytnio-pszenny chleb, jak pumpernikiel czy
duński rugbrod, albo pyszny żurek, co widać w mojej traperskiej fotorelacji.
Przecież to tylko przeszczepienie mikroorganizmów na trochę inną pożywkę,
prawda? Nic dopalać drożdżami piekarniczymi nie trzeba, macie na to gwarancję
Krysi. Chyba, że chcecie przyspieszyć wyrastanie, to owszem, można podpędzić bez
problemu.

W dodatku do przepisu na chleb normandzki podałam plan wykonania zakwasu
żytniego na bazie łyżki zakwasu pszennego, zgodnie z wytycznymi Nancy Silverton:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,105500391,105557659.html
Dużo czytania, ale nie jest to trudne.

Pszenny zakwas jako trzymana w lodówce "matka", jest tańszy w utrzymaniu. Raz na
tydzień można odświeżać na zimno, a jeśli się zauważy, że osłabł, to podkarmić
przez dzień w temp. pokojowej.

A Krysia Ci może wysłać nawet mokry zakwas, 120g, do dalszej hodowli. Mogę też
susz. Koperty są dziś tak szczelne a poczta tak sprawna, że do jorkszer dotrze w
stanie nienaruszonym. Rzuć tylko namiary na priva i masz jeszcze w tym tygodniu.

--
To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.

  Re: Po świeży zakwas...
   pani.serwusowa   01.02.10, 17:18 zarchiwizowany
Widzialam krysine chleby i w duchu troche zazdroscilam, ze moj zakwas jest juz
detka.

A Pinkink prezentowala zakawas San Franczisko i wlasnie ten widzialam w ofercie
wspomnianego sklepu piekarskiego.

Na zakwas sie pisze, a jakze, pod warunkiem, ze adres zwrotny bedzie, co bym
Krysi tez mogla cos sprezentowac. Chyba, ze produkcja pszennego to kwestia 3-4
dni i nie ma co Krysie klopotac.
--
Te cwane sępy!

  Re: Po świeży zakwas...
   krysia2000   01.02.10, 17:48 zarchiwizowany
W 3-4 dni to ja mogę tonę zakwasu naprodukować. No przesadzam zdeka. Dokładnie
to by było 16 karmień, każde dwa razy większe od poprzedniego, 120g wyjściowych,
to jest 120 razy dwa do szesnastej, to jakby nie liczyć, wychodzi 7 ton 864kg i
32 deko.

Pisz na priva. Adres zwrotny wymagany jest unijnym prawem o przesyłkach. Jutro z
rana mogę posłać.

Sorki za OT. Bardzo ładny chleb.

--
To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.

  ja mam zakwas zytni
   johana75   01.02.10, 18:05 zarchiwizowany
tylko musiałabym go wysuszyć a to jest kwestia 1 do 2 dni. Jakby ktoś był w
potrzebie to prosze pisac na maila gazetowego, no chyba ze napisze 100 osób to
bedzie trzeba troszkę dłużej poczekac ;)
--
Moin moin....Nordsee :)

  Re: Chleb prosty jasny z bloga Mirabbelki
   skarabeusz_81   16.02.10, 22:45 zarchiwizowany
wstawilam do zimnego piekarnika, nastwilam na 200st z termoobiegiem, pieklo sie
40 min

  Re: Chleb prosty jasny z bloga Mirabbelki
   velvet_blush   16.02.10, 23:15 zarchiwizowany


  Re: Chleb prosty jasny z bloga Mirabbelki
   kaiserka   24.02.10, 18:08 zarchiwizowany
Dołaczę się też z chlebem Mirabbelki. Jest znakomity. Polecam gorąco. Dodam
również, że jej blog o chlebie jest chyba najlepszy z tych, które odwiedziłam.

Użyłam mąki Manitoba oraz, zamiast wody, serwatki. Poza tym trzymałam się przepisu.
_____________________________
pieczemytuitam.blogspot.com/

  Re: Chleb prosty jasny z bloga Mirabbelki
   bodzia50   26.02.10, 14:09 zarchiwizowany
w podziękowaniu dla Mirabelki ...

wszystko jak w przepisie, ale :
- część wody zamieniłam na mały jogurt dannon z ziarnami ,bo mi się kończył termin
- mąka była pełnoziarnista + żytnia 1400
- zakwas pszenny
Bożena

  Re: Chleb prosty jasny z bloga Mirabbelki
   hazo   27.02.10, 00:37 zarchiwizowany
Widzę, że tradycyjnie ten chleb u każdego wygląda inaczej. Tak wyglądał mój zrobiony
jakiś czas temu dokładnie wg przepisu Mirabbelki tylko z mniejszej ilości składników.
Dobrze, że został tu przypomniany, bo już dośc długo go nie piekłam, a to duży błąd. ;-)



  to jeszcze moje chleby wg Mirabbelki
   em_es   27.02.10, 21:33 zarchiwizowany
Której blog z czystym sumieniem polecam jako mój ulubiony o pieczeniu chleba na
zakwasie :)

Piekłam wg przepisu, tylko okrągły chleb jest na pszennym zakwasie, a podłużny
na żytnim, a zamiast 50 g mąki żytniej dałam do ciasta 100 g mąki orkiszowej.
Dodałam też łyżeczkę cukru, można też zastąpić cukier miodem, dodać łyżeczkę
kminku czy inne dodatki, część wody zastąpić maślanką itp, przepis jest
uniwersalny ;)

--
chleb na zakwasie

  Mój Pierwszy
   brumming   21.03.10, 19:08 zarchiwizowany
Ja również odwiedziłam tego bloga i znalazłam bardzo prosty i zachęcajęcy przepis na
zakwas.
Nastawiłam mąkę żytnią, razową z ciepłą wodą i po 4 dniach dokarmiania, miałam piękny
zakwas! Również na blogu mirabelki znalazłam przepis na chleb z dużą ilością tej
zakwaszonej mąki:
400g zakwasu
400g mąki pszennej
i 200g żytniej

300ml wody
i 1/4 łyżeczki drożdzy, której nie dodałam

sól i cukier

Tak powstał mój Pierwszy chleb na Zakwasie. Jestem z niego bardzo dumna, zwłaszcz,
że powstał w maszynie!

Bloga i przepis serdecznie pocecam.
Pyyycha!

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd