FotoForum
Załóż konto »

Galeria potraw Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

Pizza, pizza, pizza! Z gryla

W nawiązaniu: chwilkę temu pojawiły się tu pizze "zamachowskie", albo domowe
interpretacje na temat drożdżowej zapiekanki z żółtym serem. Także jakiś czas
temu Antonina z Włoch pokazała, jak w skromnych domowych warunkach wykonać
pizzę, praktycznie smażąc ją na patelni. Nie należy jej mylić z chicagowską
pan pizzą, czyli taką grubą, pieczoną w naoliwionej patelni.

Ja chciałabym pokazać, że domowa pizza może być lepsza od tej zamawianej przez
telefon, choć pewnie nieco gorsza od tych, serwowanych w... Paryżu. (to nie
jest żart, Francuzi miesiąc temu ogłosili się mistrzami świata w robieniu
pizzy). Do tego celu wykorzystałam nie prądożerny i chłodny zarazem piekarnik,
a grill. Gazowy, co prawda i z szamotową podkładką, ale nic nie stoi na
przeszkodzie, aby upiec pizzę na najtańszym grillu balkonowym, nawet takim
jednorazowym, byleby miał przykrywkę na tyle dużą i termicznie szczelną, że w
środku uda się wytworzyć temperatury sięgające 300°C. Za jakiś czas pokażę jak
upiec taki podpłomyk na grillowej kratce, z dwóch stron, niczym naleśnik. O
ile pogoda pozwoli.

Ciasto:

Wykonałam nawodnione na 64% ciasto chlebowe na "powolnych" drożdżach. Na pięć
kulek, z których wyszły 11" (28cm) pizze zużyłam więc:

* 794g mąki wysokoglutenowej (13,6% protein);
* 508ml ciepłej wody;
* pół łyżeczki suchych drożdży aktywnych;
* 2 łyżeczki ekstraktu słodu jęczmiennego;
* 5 łyżeczek soli;
* łyżkę oleju;

Polecam tutaj (nie tylko pizzomaniakom, ale też chlebowariatkom) bardzo
przydatny kalkulator proporcji składników chlebowych ciast drożdżowych:
www.pizzamaking.com/dough_calculator.html
Wpisując kilka wyjściowych danych łatwo wyliczyć można potrzebne ilości mąki,
wody, drożdży i soli dla wykonania pizzy w określonej ilości i wielkości.

Słód, albo cukier są opcjonalne. Służą jedynie rozbudzeniu aktywności
drożdżowego suszu. Rozpuściłam je w osłodowanej wodzie i odczekałam 10 minut
aż wypłyną rześką pianką na wierzch.

Olej również jest opcjonalny. Jego obecność otwiera miąższ, czyniąc końcowy
wypiek bardziej porowatym.

Ciasto zakręciłam, wymiesiłam, ulepiłam boule i odstawiłam do powolnego
wyrośnięcia w szczelnie przykrytej, naoliwionej lekko misce. Po 6h spuchło
pięknie.

Wyjęłam z miski, odpowietrzyłam, podzieliłam na 5 równych części (wyszło po
260g na porcję, 47g musiało gdzieś wyparować), z których utoczyłam w dłoniach
kulki. Te, podsypane mąką zostawiłam pod przykryciem do powtórnego
wyrośnięcia. I tak sobie czekały na przybycie reszty domowników.

Sos:

W międzyczasie przygotowałam sos pomidorowy (oraz rabarbarowo-pomarańczowe
babeczki na deserek, hihihi) z:

* łyżki oliwy z oliwek;
* 3 ząbków czosnku;
* puszki (450g) pomidorów w zalewie własnej;
* soli, pieprzu, lebiodki i pasty pomidorowej, do smaku.

Czosnek posiekałam na drobno i wrzuciłam na rozgrzaną oliwę. Pomidory
przetarłam przez sitko, bo gniazda nasienne miały niedokładnie wyłuskane i
kawałki skórki też się zdarzyły. Taką passatę dorzuciłam do patelni z
czosnkiem i zredukowałam do odpowiedniej konsystencji. Dosmaczyłam i git.

Obkład:

* starta mozzarella (3 kulki), niestety nie bawola, bo bida piszczy aż chwaszczy;
* kilka plastrów szynki szwarcwaldzkiej, na parmeńską też ostatnio za krótka
jestem;
* 6 łodyg szparagów;
* jajo, odchudzone z połowy białka.

Odpaliłam grilla z położonym na ruszcie szamotowym podkładem (można
wykorzystać również coraz popularniejsze okrągłe kamienie do pizzy). Z zakrytą
pokrywą rozbujałam go do temp. ok. 300-350°C.

Przycięte odpowiednio szparagi nasmarowałam odrobiną stopionego masła.
Posoliłam i posypałam szczyptą cukru, zawinęłam szczelnie w papier do
pieczenia. Rzuciłam na rozgrzany już dobrze kamień i podpiekłam przez 5 minut.
Polecam gorąco tę metodę przyrządzania szparagów zamiast gotowania, czy
parowania. Odpowiednio spieczone wychodzą soczyste i chrupkie.

Rozrośnięte kule ciast rozgniotłam ręcznie i wyrobiłam na cienkie, prawie
okrągłe placki. Jeszcze nie umiem kręcić na palcach, więc idealne koła nie
wyszły. Przesmarowałam sosem, posypałam startym serem, nałożyłam obkład, na
łopatkę i siup na kamień. Czas pieczenia: ok. 10 minut. Do tego tanie a
pyszne, włoskie verdicchio z Tesco i weekend się dobrze zapowiada. Nawet jeśli
czasem chluśnie deszcz, a w nocy przymrozek chwyci.

--
To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.

Pizza, pizza, pizza! Z gryla - krysia2000 14.05.10, 23:31    
Re: Pizza, pizza, pizza! Z gryla - miastowa27 15.05.10, 09:52    
Re: Pizza, pizza, pizza! Z gryla - krysia2000 15.05.10, 10:39    
Re: Pizza, pizza, pizza! Z gryla - emigrantka34 15.05.10, 12:11    
Re: Pizza, pizza, pizza! Z gryla - krysia2000 15.05.10, 12:36    
Re: Pizza, pizza, pizza! Z gryla - shachar 15.05.10, 12:36    
Re: Pizza, pizza, pizza! Z gryla - krysia2000 15.05.10, 13:40    
Re: Pizza, pizza, pizza! Z gryla - issys 15.05.10, 19:29    
Re: Pizza, pizza, pizza! Z gryla - monita01 15.05.10, 20:09    
Z nagiego rusztu - krysia2000 15.05.10, 21:03    
Re: Z nagiego rusztu - noida 16.05.10, 19:47    
Re: Z nagiego rusztu - krysia2000 16.05.10, 23:47    
Re: Z nagiego rusztu - emigrantka34 16.05.10, 21:25    
Re: Z nagiego rusztu - krysia2000 16.05.10, 23:11    
Re: Z nagiego rusztu - emigrantka34 17.05.10, 11:38    
Re: Z nagiego rusztu - pani.serwusowa 17.05.10, 10:29    
Re: Pizza, pizza, pizza! Z gryla - linn_linn 16.05.10, 17:48    
Re: Pizza, pizza, pizza! Z gryla - marnaz 17.05.10, 15:16    


Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd