FotoForum
Załóż konto »

Galeria potraw Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  A czym to jedzenie popijemy? cd.
   nobullshit   10.08.15, 00:22     odpowiedz    
Kończąc temat kuchni ormiańskiej... ach, jaki fantastyczny odzew i
zainteresowanie, naprawdę to już nie ta GP, co kiedyś... zdjęcia najważniejszych
destylerni w Erywaniu - wytwórni koniaków Ararat i Noy.





  Re: wątek kulinarno - podróżniczy
   fotoart-1   31.08.15, 20:04     odpowiedz    
Czeskie kluski ziemniaczane faszerowane miodowymi śliwkami z sosem makowym w
restauracji czeskiej "Hospoda u Jezera" w Ostródzie :)

--
Anna R.
fotoart-1 = fotoart1
fotoblog Uroki Natury

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy
   hazo   01.09.15, 19:12     odpowiedz    
Może smaczne, ale nie wyglądają apetycznie.

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy
   fotoart-1   03.09.15, 11:15     odpowiedz    
Nie odniosłam takiego wrażenia.

--
Anna R.
fotoart-1 = fotoart1
fotoblog Uroki Natury

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy
   mhr2   04.09.15, 10:30     odpowiedz    
ładnie podac to ludzie odwiedza, bo to smaczna potrawa!

--
"leben und leben lassen"

  Re: czas na suszenie papryki
   linn_linn   29.09.15, 10:13     odpowiedz    


  Re: czas na suszenie papryki
   mitta   29.09.15, 12:26     odpowiedz    
Fajna fotka.

  Re: czas na dynie
   linn_linn   07.10.15, 20:33     odpowiedz    


  Re: czas na dynie
   a74-7   07.10.15, 21:30     odpowiedz    
Imponujace :-)

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V Neapol
   linn_linn   30.11.15, 15:26     odpowiedz    


  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V - Gaskonia
   city-hopper   30.11.15, 16:46     odpowiedz    
Sałatka gaskońska, czyli gęsina w różnej postaci z sałatami i warzywami ...

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V Salerno
   linn_linn   11.12.15, 09:20     odpowiedz    


  USA: Midwest i Kalifornia
   zlosliwiec.zlosliwiec   11.12.15, 12:08     odpowiedz    
San Francisco

  Re: USA: Midwest i Kalifornia
   zlosliwiec.zlosliwiec   11.12.15, 12:08     odpowiedz    
San Francisco

  Re: USA: Midwest i Kalifornia
   zlosliwiec.zlosliwiec   11.12.15, 12:11     odpowiedz    
Jeden z polskich wątków gastronomicznych w Chicago, jednak nie tak słynny jak
budki z kiełbaskami.

  Re: USA: Midwest i Kalifornia
   zlosliwiec.zlosliwiec   11.12.15, 12:13     odpowiedz    
"The Jumping Bean" w Pilsen, meksykańsko-hipsterskim zakątku południowego Chicago.

  Re: USA: Midwest i Kalifornia
   zlosliwiec.zlosliwiec   11.12.15, 12:15     odpowiedz    
Grecka śniadaniownia w Jamestown, sennej mieścince u podnóża Josemitów. I
pankejki większe od talerzy, na których są podawane.

  Re: USA: Midwest i Kalifornia
   zlosliwiec.zlosliwiec   11.12.15, 12:22     odpowiedz    
"Lagunitas", jeden z liderów browarniczego przewrotu ostatnich lat. Siedziba
główna w Petalumie pod San Francisco.

  Re: USA: Midwest i Kalifornia
   zlosliwiec.zlosliwiec   11.12.15, 12:24     odpowiedz    
Pączki od Stana Bermana na Damen Avenu w Chicago. Pierwszą pączkarnie Stan
otworzył w 1963 w Los Angeles.

  Re: USA: Midwest i Kalifornia
   zlosliwiec.zlosliwiec   11.12.15, 12:25     odpowiedz    
Przepyszne ciacho wiedeńskie z nutellą i bananem. Wybrzeże północnej Kalifornii.

  Re: USA: Midwest i Kalifornia
   zlosliwiec.zlosliwiec   11.12.15, 12:30     odpowiedz    
'Piece', mikrobrowar, pizzeria i pub w Chicago.

  Re: USA: Midwest i Kalifornia
   zlosliwiec.zlosliwiec   11.12.15, 12:40     odpowiedz    
Chamska wyżerka w wianiarskim visitor centre pod St Helen w dolinie Napa.

  Re: USA: Midwest i Kalifornia
   zlosliwiec.zlosliwiec   11.12.15, 12:42     odpowiedz    
Przeurocza francuska kawiarnia w the Loop, dystrykcie finansowo-biurowym
Drugiego Miasta.

  Re: USA: Midwest i Kalifornia
   kk345   22.12.15, 23:34     odpowiedz    
Lepsza jest wersja z grzywką zaczesaną do góry;D

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V
   linn_linn   13.12.15, 09:11     odpowiedz    


  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V
   mhr2   13.12.15, 10:14     odpowiedz    
tak mecze filiżanka, to ciekawe!

--
"leben und leben lassen"

  Re: arancinotto
   linn_linn   23.12.15, 08:13     odpowiedz    
Maja nawet rozne ksztalty:
arancinotto.com/en/prodotti

  Re: arancinotto
   mhr2   23.12.15, 12:54     odpowiedz    
linn_linn napisała:

> Maja nawet rozne ksztalty:

kilka lat temu, dziekuje!

--
"leben und leben lassen"

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V
   linn_linn   28.12.15, 16:30     odpowiedz    


  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V
   mhr2   29.12.15, 13:07     odpowiedz    
podziwiam!


--
"leben und leben lassen"

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V
   linn_linn   29.12.15, 19:01     odpowiedz    


  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V
   linn_linn   30.12.15, 11:09     odpowiedz    


  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V
   mhr2   30.12.15, 12:21     odpowiedz    
szczęśliwe tam zyje!

--
"leben und leben lassen"

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V
   a74-7   11.01.16, 18:17     odpowiedz    
Ciacha !
Chinskie i francuskie :-)

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V
   mhr2   12.01.16, 09:45     odpowiedz    
uwielbiam to oglądać!


--
"leben und leben lassen"

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V
   krzysztof_wandelt   21.01.16, 14:07     odpowiedz    
Byliśmy w te mrozy na Maderze
temp. średnia 20-21*C czyli po powrocie szok termiczny z infekcja górnych dróg oddechowych
:P
wyspa wiecznej wiosny, zielona perła Atlantyku itd itp
jedzenie bardzo nam odpowiadało nawet mojej, która ryb praktycznie nie jada
zaprzyjaźnionych i zainteresowanych zapraszam do YouTube - wpisać "wandelt mader" i ukażą
się dotychczasowe filmiki bo nadal nie mogę wyrobić się :)
przy jedzeniu zapominałem zrobić zdjęcia z łakomstwa to wstawiam nieliczne

--
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg[/img]
smacznego
--
rocznica

  Madera- podróżniczy V
   krzysztof_wandelt   21.01.16, 14:24     odpowiedz    
no i zapomniałem wstawić ;)
--
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ya/ka/n9kt/PaCbHFNU49zRb5wozX.jpg[/img]
smacznego
--
rocznica

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy
   fotoart-1   12.03.16, 13:35     odpowiedz    
Herbata egzotyczna z pomarańczą, goździkami i syropem karmelowym w cukierni "Sowa".

--
Anna R.
fotoart-1 = fotoart1
fotoblog Uroki Natury

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V Trani
   linn_linn   20.06.16, 15:06     odpowiedz    


  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V Trani
   wiesia.and.company   20.06.16, 16:47     odpowiedz    
I co oferują? :-) Widzę wodę kokosową spływającą, strużyny kokosa, czyżby i
lody? :-)
--
Wiesia + 5

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy
   fotoart-1   21.07.16, 12:28     odpowiedz    
Klusz łemkowski i piwo z warzelni Ursa Maior w Oberży Zakapior - Polańczyk

--
Anna R.
fotoart-1 = fotoart1
fotoblog Uroki Natury

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy
   wiesia.and.company   22.07.16, 16:27     odpowiedz    
Oj, pochłonęłabym natychmiast! Mam teraz okres parcia na gulasze, pociągają mnie
sosy... I co mi stoi na przeszkodzie, żeby wykonać sos pieczarkowy (zapomniałam
o nim). Dzięki za przypomnienie. I za to apetyczne zdjęcie. :-)
--
Wiesia + 5

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy
   mhr2   24.07.16, 14:07     odpowiedz    
mile widziane;)

--
"leben und leben lassen"

  Neapol - dzielnica Sanita'
   anthonyb   05.08.16, 14:38     odpowiedz    
Pizza . Concettina ai tre santi.

  Portugalskie sardynki z grilla
   mitta   22.08.16, 17:10     odpowiedz    
Niby nic takiego, ale są przepyszne. I jakie wielkie. Te akurat z ulicznej knajpki w Nazare.

  Re: Portugalskie sardynki z grilla
   mhr2   23.08.16, 13:43     odpowiedz    
mitta napisała:

> Niby nic takiego, ale są przepyszne. I jakie wielkie. Te akurat z ulicznej knaj
> pki w Nazare.

kupuje, smaży, wygladaja podobnie, mysli sałatka dla turysta?

--
"leben und leben lassen"

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V Kalabria
   linn_linn   07.09.16, 10:35     odpowiedz    


  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V Kalabria
   linn_linn   08.09.16, 17:38     odpowiedz    


  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V
   a74-7   12.09.16, 21:41     odpowiedz    
angielskie fish & chips

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V
   a74-7   12.09.16, 21:46     odpowiedz    
typowe owoce morza na angielskim wybrzezu

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V
   anthonyb   21.09.16, 15:41     odpowiedz    
A co jest pod owocami morza na 2 zdjeciu ? Jakas plaska ryba ?

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V
   a74-7   24.09.16, 15:48     odpowiedz    
mala fladerka:-)
Zdjecie z Hastings,rybka swieze z ostatniego polowu.

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V
   a74-7   24.09.16, 16:01     odpowiedz    
W Hastings znany z kulinarnych programow Hugh Fearnley-Whittingstall
prowadzil kampanie przeciwko wyrzucaniu zlowionej ryby ktora nie zaspokajala europejskich
standardow.
Stad mniejsza fladerka na talerzu ;-D

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy
   fotoart-1   24.09.16, 19:25     odpowiedz    
W Smolniku nad Sanem znajduje się Gospodarstwo "Bieszczadzka Koza" Aleksandry i
Miłosza Dybowskich. Można kupić tam pyszne sery kozie podpuszczkowe (świeże,
dojrzewające i wędzone) w czystej postaci lub z dodatkami oraz ser w słoiczkach,
zalany olejem, w aromatycznych ziołach i przyprawach (pieprz zielony/kolorowy,
rozmaryn, cząber, mięta, kminek, suszony pomidor z oregano, zioła prowansalskie,
orzechy włoskie, czarnuszka, szałwia, kozieradka, czosnek niedźwiedzi). Ja
wybrałam ser świeży z czarnuszką oraz drugi z czosnkiem niedźwiedzim. Oba były
przepyszne! :)

--
Anna R.
fotoart-1 = fotoart1
fotoblog Uroki Natury

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy
   fotoart-1   06.10.16, 11:14     odpowiedz    
W Gospodzie pod Żubrem w Lutowiskach jadłam na obiad lutowiskową specjalność -
Lytowyszcze (puszysty placek na bazie ciasta naleśnikowego i gotowanych
ziemniaków, serwowany z duszoną wieprzowiną, sosem grzybowym oraz ćwikłą na ostro).

--
Anna R.
fotoart-1 = fotoart1
fotoblog Uroki Natury

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy
   mhr2   10.10.16, 15:43     odpowiedz    
poznala w innym regionie cos podobne, polecam.

--
"leben und leben lassen"

  Kibiny - (karaimskie pierozki z miesem)
   zbyszek0777   14.10.16, 12:24     odpowiedz    


  Re: wątek kulinarno - podróżniczy - Andaluzja
   city-hopper   16.10.16, 19:11     odpowiedz    

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy - Łotwa
   city-hopper   06.11.16, 12:58     odpowiedz    
Nasze menu z restauracji 1221 na ryskiej starówce - śledź z twarogiem i mięso bobra z
orzechami cedrowymi i nananasem - przystawki, udziec jagniecy z kasza perłówą i wiśniami balsamico - danie
główne, na decer lody z owocacmi ;-)


  Re: wątek kulinarno - podróżniczy
   fotoart-1   01.12.16, 16:47     odpowiedz    
Fuczki - łemkowskie placki z cista naleśnikowego i kiszonej kapusty, podane ze
śmietaną w Karczmie "Jadło Karpackie" w Sanoku.
Na stronie
www.zlotaproporcja.pl/2016/01/18/fuczki-bieszczadzkie-placki-z-kiszonej-kapusty
znalazłam przepis:
– 300 g odciśniętej kapusty kiszonej
– 200 g mąki
– 150 g mleka lub wody
– 1 jajko
– sól i pieprz do smaku
– opcjonalnie: kminek i cząber
– śmietana

--
Anna R.
fotoart-1 = fotoart1
fotoblog Uroki Natury

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V Neapol
   linn_linn   02.12.16, 18:40     odpowiedz    


  Re: Eduardo De Filippo i kawa po neapolitansku
   linn_linn   15.12.16, 18:33     odpowiedz    


  Re: wątek kulinarno - podróżniczy - Portugalia
   city-hopper   16.12.16, 10:16     odpowiedz    
Trzy ciekawe potrawy degustowane przez nas kilka lat temu w Lamego na północy
Portugalii:
1) Szynka z Lamego - znakomita i bardzo smaczna lokalna szynka, znana w całej
Portugalii,
2) Truta de Barroso, czyli górski pstrąg zawinięty w szynkę (z Lamego),
3) Dorsz z grzankami i cebulą - jedna z wariacji nt. sposobu podania ulubionej ryby Portugalczyków ;-)

  Re: Buon Natale!
   linn_linn   19.12.16, 09:47     odpowiedz    


  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V Neapol
   linn_linn   04.03.17, 08:04     odpowiedz    


  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V Wlochy
   linn_linn   06.03.17, 17:28     odpowiedz    


  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V
   a74-7   29.03.17, 15:08     odpowiedz    
Busba Eathai ,London,thai food

  Re: Kalabria lody "tartufo"...
   linn_linn   20.04.17, 07:54     odpowiedz    
...podobno jedne z najlepszych na swiecie.

  Re: Kalabria lody "tartufo"...
   pinkink3   20.04.17, 20:09     odpowiedz    
A jakbys je chciala opisac - z czego sie skladaja? Widze, ze posypane sa kakao/ czekolada
sproszkowana.
W srodku chyba tez jest plynna czekolada, co wynika z filmiku, a w jakim smaku sa same
lody?



  Re: Kalabria lody "tartufo"...
   linn_linn   21.04.17, 15:10     odpowiedz    
Podstawowa wersja to orzechowo-czekoladowa, / na wierzchu kakao zmieszane z
cukrem /, ale z czasem powstalo wiele innych / truskawkowe, waniliowe,
pistacjowe, nawet z lukrecja /.


  Re: Kalabria lody "tartufo"...
   linn_linn   21.04.17, 15:27     odpowiedz    


  lody w ksztalcie nosa
   pinkink3   21.04.17, 18:50     odpowiedz    
Dzieki za wyjasnienie, Lin.:)
Znalazlam nawet amerykanska, domowa wersje tartuffo.
www.foodnetwork.com/recipes/brian-boitano/tartufo-recipe#/
Mozna zrobic, jakby kto sie uparl i zwykle lody go juz nie krecily.


Zastanawilo mnie jednak co innego.
Na trzecim zdjeciu z angielskim opisem znajduje intrygujaca informacje, ze "...and
wrapped in all in a sheet of paper food sugar giving it a typical shape of the NOSE" !!!?
Ksztalt .....nosa???

Really;)?



  wiem wiecej niz wczoraj;)
   pinkink3   21.04.17, 19:16     odpowiedz    
Jednak fora sa bardzo pouczajace. Wczoraj, na innym forum zglebilam pewien
botaniczny temat, i wiem wiecej niz przed. ;)
A teraz wiem, co to tartufo - niepotrzebnie podwoilam "f" w poprzednim poscie, sorry.

Zaintrygowal mnie sygnalizowany wyzej 'ksztalt nosa', runelam do sieci i juz wiem,o
czym wczesniej nie mialam pojecia, ze sa to znane od czasow wiktorianskich wloskie
kilkuwarstwowe lody w ksztalcie kuli oblewane/ obsypane czekolada/ z wisienka
Maraschino w srodku Zreszta wisienka moze byc zastapiona przez orzeszki, np.
Siec jest pelna historii, przepisow i opisow wykonania.

Innowacja [ewentualnie] Linowego lodziarza jest zastapienie wisienki plynna czekolada,
ale i tego nie jestem pewna.

Grunt, ze lody smakuja a interes sie kreci.:)

  Re: wiem wiecej niz wczoraj;)
   linn_linn   22.04.17, 11:16     odpowiedz    
Robia tam jeszcze tzw. "nocciola imbottita":
www.gelateriagiovannimarrella.com/?q=nocciolaimbottita
Tam moze byc orzech, wisienka itp.
"Tartufo" jest krolem lodow, a "nocciola imbottita" krolowa. Krolestwo lodow to
oczywiscie Pizzo, inaczej Pizzo Calabro.



  Re: lody w ksztalcie nosa
   linn_linn   22.04.17, 11:10     odpowiedz    
Moze nosa psa, ktory szuka grzybow zwanych truflami? :) W koncu nazwa lodow
pochodzi wlasnie od trufli.
Tak wygladaja:
www.tartufogelato.com/struttura_i00002c.jpg
www.youtube.com/watch?v=tdLUL0c-m9AMniam...



  Re: Kalabria lody "tartufo"...
   linn_linn   22.04.17, 11:18     odpowiedz    
Produkcja domowa nie sjest zabroniona :), mozna kombinowac np. tak:
ricette.giallozafferano.it/Tartufo-gelato.html

  Re: Kalabria Tropea
   linn_linn   23.04.17, 10:23     odpowiedz    


  Re: Lody z Pizzo na goscinnych wystepach ;)
   linn_linn   28.04.17, 10:53     odpowiedz    


  Re: Lody z Pizzo na goscinnych wystepach ;)
   wiesia.and.company   28.04.17, 14:07     odpowiedz    
Ojejej! Czytałam o nich, ale nigdy nie jadłam. Muszę poszukać czy w Warszawie
gdzieś oferują :-)
--
Wiesia + 5

  Badania terenowe nad czerniną
   nobullshit   11.08.17, 23:05     odpowiedz    
Którą uwielbiam. W tym roku, Kujawach. Przez dwa tygodnie pobytu "u wód" w
Ciechocinku przetestowałam cztery. Jedno zdjęcie - z Ciechocinka właśnie, z
restauracji Teatralna, nie wyszło, ale nie szkodzi - tam czernina była
najgorsza, bez żadnych dodatków i ze zwykłym makaronem, lurowata.
Z pozostałych trzech najbardziej polecam "Starą aptekę" w Inowrocławiu (pyszne
podroby) i "Gościniec" (?) we Włocławku (dużo owoców). Albo odwrotnie. Ale obie
czerniny były pyszne. Karczma Gęsia Szyja w Toruniu - miejsce trzecie. (Po co ta
marchewka?)



  Re: Badania terenowe nad czerniną
   pinkink3   12.08.17, 09:41     odpowiedz    
W tak wygladajaca i podana zupe bez wahania bym zanurzyla lyzke.
Przypomina meksykanski mole ale to nie czekolada przeciez;)


  Re: Badania terenowe nad czerniną
   nobullshit   12.08.17, 18:25     odpowiedz    
Tę pierwszą kelnerka trochę rozchlapała, ale nie chciałam robić cyrku z
wycieraniem talerza serwetkami. Drugą przestawiałam ze stołu na krzesło, bo
światło było lepsze.

Zjadłabym kurczaka mole poblano... Przypomniałaś mi, że jakiś czas temu kupiłam
sos - gotowiec (w Polsce go sama nie zrobię). Najwyższy czas go użyć!



--
Wydawnictwa i ich obyczaje

  mole z puszki
   pinkink3   13.08.17, 20:57     odpowiedz    

Meksykanki tutejsze tez robia mole z puszki.;)

Prawdziwy, tzn. robiony wlasnorecznie od A do Z to juz mordega na etapie gromadzenia
skladnikow, a co dopiero gotowania.

To byloby cos w sam raz dla naszego kulinarnego masochisty, Zlosliwca.
Bo i dlugie bolesne;)



  Re: mole z puszki
   krysia20000   23.08.17, 18:29     odpowiedz    
A żebyś wiedziała, że zrobiłem kiedyś kaczkę w mole poblano i sos własnoręcznie
sporządziłem.

  Re: Badania terenowe nad czerniną
   roseanne   12.09.17, 16:17     odpowiedz    
znam z wakacji .dziecieciem bedac, woj.poznanskie
nigdy mi nie przypadla do gustu,

ale wyglada ladnnie
--
co bylo to bylo
co moze byc jest
a bedzie to co bedzie

  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V
   linn_linn_2   24.10.17, 10:23     odpowiedz    


  Re: wątek kulinarno - podróżniczy V
   pinkink3   27.10.17, 09:28     odpowiedz    
To czekoladki?


Lin, zazdroszcze Ci, ze mieszkasz we Wloszech.
To boskie jedzenie......

  Re: Eurochocolate 2017 Perugia
   linn_linn   01.11.17, 18:11     odpowiedz    
Oooo... nareszcie zaakceptowali zdjecie.
To sa magnesy, ale w postaci roznych smakolykow :) Bedzie wiecej zdjec z Perugii.

  Chile od kuchni
   nobullshit   25.10.17, 22:16     odpowiedz    
A raczej od garkuchni.
Rzadko wracam z podróży zdegustowana miejscowymi kulinariami. Pierwszy raz
zdarzyło mi się to po pobycie w Uzbekistanie (patrz gdzieś wyżej), gdzie
większość tego, co zamawiałam, zjadały w końcu restauracyjne psy. Przynajmniej
schudłam.

Drugi taki przypadek to Chile. Spójrzcie sami. Czy te przekąski są apetyczne?
(Zdjęcia pokazują atrapy albo dania czymś polakierowane, ale te przeznaczone do
konsumpcji wyglądają podobnie.)

Część fotek zrobiła moja przyjaciółka B., ja tylko obrobiłam je po swojemu.

Z dedykacją dla Pinkink, która zmobilizowała mnie do publikacji zdjęć.





  Re: Chile od kuchni
   pinkink3   26.10.17, 01:40     odpowiedz    
W rzeczy samej, raczej malo sexy.:(Dobrze chociaz , ze psom smakowalo.

Dzieki za dedykacje. Juz ich nigdy wiecej nie pomyle z Peru.

  Re: Chile od kuchni
   houhou   26.10.17, 14:40     odpowiedz    

Widać miłość do parówek i majonezu. Brrr...

---------------
"Bo Czesio śpiewa sobie w środku. W Czesiu."

  Re: Chile od kuchni
   nobullshit   27.10.17, 00:25     odpowiedz    
houhou napisała:
>
> Widać miłość do parówek i majonezu. Brrr...
Żeby to chociaż był prawdziwy majonez, a nie maź majonezopodobna...


  Chile od kuchni - owoce morza
   nobullshit   28.10.17, 00:18     odpowiedz    
Nastawiłam się na to, że najem się w/w do wypęku.
Owszem, owoców morza (i ryb) w Chile nie brakuje. Ale przyrządza się je inaczej
niż w Europie, inaczej niż lubię. Najczęściej są podawane saute, ugotowane w
wodzie, bez żadnych przypraw, z dodatkiem majonezopodobnego sosu. Nawet w
fantastycznych z wyglądu knajpach dla tubylców mieszczących się przy
targowiskach trudno trafić coś jadalnego. :(
Ten "talerz owoców morza" na ostatnim zdjęciu był kompletną porażką. Dobrze, że
wzięłyśmy dwie porcje na nas dwie - kelnerka się zdziwiła, że tyle zjemy - bo
wygrzebałyśmy z nich tylko trochę rzeczy.

Ceviche, tak popularne w Peru, niedaleko, prawie w menu restauracji nie występują.
A jeśli nawet, też nie są takie, jak trzeba.









  jezowce?
   pinkink3   28.10.17, 01:40     odpowiedz    
No ja bym tam cos wygrzebala ale rzeczywiscie - apetycznie to nie wyglada.
Chyba nigdy nie jadlam jezowcow a jesli, to juz na pewno nie w tej formie.
Sa zawiazane sznureczkiem ale dlaczego?
Co to jest to pomaranczowe? Jak to sie je? Jak smakuje?
Zaintrygowalas mnie.
Co za paskudy z tych Chilijczykow zeby spaprac takie dobre rzeczy....



  Re: jezowce?
   nobullshit   28.10.17, 15:41     odpowiedz    
pinkink3 napisała:

> Chyba nigdy nie jadlam jezowcow a jesli, to juz na pewno nie w tej formie.
> Sa zawiazane sznureczkiem ale dlaczego?
To zdjęcia z targu. Jeżowce są związane, bo są żywe. Nie wiem, po co, bo raczej
by nie uciekły ze straganu, ale może wyszłyby ze swoich mieszkanek?

> Co to jest to pomaranczowe?
To jeżowiec "właściwy". Jego ciało / mieso. Ten pomarańczowy jęzor się ruszał.

>Jak to sie je? Jak smakuje?
Podali nam je ugotowane, samo mięso. Podczas obróbki cieplnej straciło kolor.
Smakowało ogólnie morsko, było twarde, nieprzyprawione, zupełnie mi nie podeszło.




--
Wydawnictwa i ich obyczaje

  Chile od kuchni - różności
   nobullshit   29.10.17, 21:21     odpowiedz    
Za długo wisi na wierzchu ten paskudny jęzor (?) jeżowca.
Pora pokazać inne dania, kuchnię bardziej wiejską i w miarę smaczną, choć bez
ekstazy.

1. Cazuela - zupa na mięsie, z różnościami, sycąca. Taka "domowa".
en.wikipedia.org/wiki/Cazuela#Chilean_Cazuelas
2. Humita - danie pochodzenia indiańskiego, południowoamerykańska wersja
meksykańskich tamales, czyli liść kukurydzy (niejadalny) z jadalną wkładką -
farszem z kukurydzy z dodatkami. Może być.

3. Porotos con plateada - mięso w sosie z fasolą lub innymi strączkami. Jadalne,
jeśli da się pogryźć mięso. :)

4. Restauracyjny jadłospis.

Nie mam zdjęcia koronnego dania kuchni Chile, pastel de choclo czyli mielonego
mięsa z kukurydzą na wierzchu, bo nadawało by się tylko na konkurs im. Tralalumpka.
en.wikipedia.org/wiki/Pastel_de_choclo
Jadalne, ale paciajowate.





  zagadkowe Chile
   pinkink3   30.10.17, 05:13     odpowiedz    
Po pokazie chilijskich frykasow przychodze do wniosku, ze laczy je jedno, mianowicie
niechlujstwo.

Czy wynika to z glodu, w znaczeniu: cokolwiek jest do wlozenia do geby jest OK, byle bylo;
czy z jakiejs przerazliwej apatii, nieprzywiazywania wagi do kultury stolu, moze przedkladania
spraw ducha nad potrzebami i przyjemnosciami ciala?

Ja wiem, ze generalnie Indianie nie mieli szans na stworzenie swojego swojego Brillat-
Savarina, bo bieda i warunki surowe ale to jedzenie jest poza jakimkolwiek standardem.
Gdybys pokazywala dziela jednego kucharza moznaby uznac, ze biedak nie umial gotowac, bo
rozumiem, ze jadalas tu i owdzie, w roznych miejscach.
A czy bylas w jakiejs restauracji uchodzacej za b.dobra? Czy daja to samo?

Biedni Chilijczycy....
W moim kraju sa owoce sprowadzane z Chile. Piekne i roznorodne.
Czyli w sadownictwie i produkcji rolniczej sa dobrzy. Dlaczego reszta jest taka licha?
Musze zapytac znajomych Latynosow choc akurat zadnego Chilijczyka chyba nie znam. Znam
za to jedna Boliwijke, ktora kreci nosem na kuchnie meksykanska i pare Peruwianczykow.
Zapytam.


  Re: zagadkowe Chile
   kot_peter   31.10.17, 01:53     odpowiedz    
Byłoby fajnie, gdyby odezwała się Mysiulek, która mieszka w Chile od lat.
Aczkolwiek kuchni chilijskiej nigdy nie poważała.

Tak, byłam w paru lepszych restauracjach. Pokażę w następnym poście.

Co uwielbiałam w Chile, to soki. Świeżo wyciskane ze wszystkich możliwych owoców.
Ale były drogie jak nieszczęście. Podobnie jak alkohole. Bo w ogóle w Chile nie
jest tanio. To nie jest trzeci świat, ceny kształtują się na poziomie UE, więc
turysta z Polski, zwłaszcza jeśli przyjedzie na dłużej - trzy tygodnie - musi
pilnować portfela.

  Re: zagadkowe Chile
   mysiulek08   02.11.17, 17:16     odpowiedz    
Doniesono mi o watku, to i jestem :) a, ze jestemy w trakcie przeprowadzki
(nadal w Chile ale miejsce piekniejsze niz stolica, wiec bedzie krotko.

Nobull, jak slusznie zauwazylas, kuchni chilijskiej nie powazalam i nadal nie
powazam, choc jest ciutke lepiej niz bylo kilka lat temu.
Tubylcy, no coz, potrafia spieprzyc nawet najlepsze skladniki, a tutaj takich
nie brakuje.
Osobiscie najlepsze doswiadczenia mamy z jedzeniem na poludniu Chile, tam
chociaz nie udaja, ze umieja gotowac, ale to co podaja jest dobre w swej
prostocie. Jak bedziesz powtarzac wyprawe do Chile to koniecznie wybierz sie na
Chiloe. My mamy jeszcze jeden problem, nie znosimy kuminu, a to jak sie wydaje,
glowna obok cukru i soli przyprawa. Wynika to, z tego, ze najczesciej uzywana
mieszanka przypraw zawiera kumin.

Sa miejsca gdzie zje sie dobrze, tylko najczesciej dosc 'przekombinowanie', to
najczesciej hotelowe restauracje i miejsca turystyczne, co zreszta zauwazylas :)
Jak na razie najlepiej nas karmili w termach pod wulkanem Villarrica.

Dobre dziesiec lat temu popelnilam artykul o kuchni chilijskiej, ciagle jest
aktualny:

www.pinezka.pl/kuchennymi-drzwiami/2242-kuchnia-chilijska
Jak chce sie dobrze zjesc w Chile, to jedzie sie do Argentyny :P

ps.
Wysokich cen alkoholu nie zauwazylam, choc, tak, wino przez lata podrozalo.
Oliwe sobie przywiozlas mam nadzieje.




  Re: zagadkowe Chile
   krysia20000   01.11.17, 15:53     odpowiedz    
Już zapomniał wół... Gdyby przejrzeć zdjęcia polskiego jedzenia serwowanego w
większości placówek gastronomicznych 30-40 lat temu, to nie wyglądałoby lepiej.
Jeszcze w latach 90 szczytem bankietowego wyrafinowania był panierowany filet z
kurczaka z posadzonym plastrem ananasa z puszki i przykrytym stopionym serem
typu żółty.

Poza tym miesiąc temu wróciłem z SoCal i też widziałem kulinarne grzeszki
gringos, z których największym jest może nie niechlujność, co nadmierność, brak
charakteru i przemożny rozdzwięk pomiędzy zawartością talerza a genius loci. No
i te gastronomiczne badlandy poza większymi ośrodkami miejskimi, poobrastane
przede wszystkim setkami najprzeróżniejszych franczyz raczących konsumenta
przemysłową 'autentycznością' od Atlantyku do Pacyfiku. Gdyby nie gejowska
pizzeria Bruno Napoletano na rogu Normalnej i El Cajon, w której serwowali
rzadko spotykane w swojej ojczyźnie Birra Moretti w stylu koźlaka, gdyby nie
bawarska karczma w Jumie z takimi prawdziwie miemieckimi landszaftami i plakatem
zamku Neuschweinstein na ścianie, kolekcją krasnali i sztajnów (znaczy się
Humpen) na półkach oraz struclą makową w menu, gdyby nie kenijska knajpka
prowadzona przez przemiłą hebanową piękność i Meksykanina niespotykanie biegłego
w kulinariach wschodnioafrykańskiego wybrzeża Oceanu Indyjskiego, gdyby nie
jabłeczniczki na tysiąc sposobów od mamusiek, ciotuniek i babuń w Julianie,
gdyby nie teksaska wędzarnia BBQ prowadzona przez 100% czarną obsługę i
uczęszczana przez 80% czarną klientelę, gdyby na koniec wreszcie nie supertanie
pączki rozmiarów superlotniskowca z uwiecznionego na niejednym filmie kiosku
Randy'ego w Inglewood, tego z komicznie olbrzymią atrapą pączka na dachu, to
pewnie bym się pochlastał z rozpaczy krawędzią sztywnej jak tektura pizzy
zamówionej w Blythe, miejscowości której urok w pełni oddaje jej nazwa.

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd