FotoForum
Załóż konto »

Galeria potraw Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  Metka z cebulką
   363636r   08.11.10, 21:15 zarchiwizowany
Przeróżne metki można u nas kupić, pod postacią kiełbasek, ale co w nich jest?
Jeden Pan Bóg raczy wiedzieć. Lepiej kupić kawałek ładnej wieprzowiny, samemu
zmielić, posolić i gotowe. Dobre jest coś od szynki z kawałkiem tłuszczu, dziś
jednak miałem schab, ładny, ale chudziutki, jak to schab, więc dołożyłem mały
kawałek świeżej, surowej słoniny. Z samego chudego mięsa jakieś takie
bezpciowe wychodzi. Wystarczy trochę soli, trochę pieprzu i świeża kajzerka.
Idealnie pasuje cebula, ogórek kiszony i musztarda. I gorzałka.
Smacznego życzę, Rafał.
--
BETTER MOTORHEAD THAN DEAD

  Re: Metka z cebulką
   linn_linn   08.11.10, 21:24 zarchiwizowany
We Wloszech sprzedawana jest jako "cotechino" albo nawet "zampone":
it.wikipedia.org/wiki/File:Cotechino-Intero.jpg
it.wikipedia.org/wiki/File:Zampone.jpg
Tradycyjnie przyrzadza sie je w wieczor sylwestrowy: konieczna z gotowana
soczewica, ktora symbolizuje duzo pieniedzy w nastepnym roku. Pomoze, nie
pomoze, na wszelki wypadek trzeba zjesc: nigdy nie wiadono :)

  Re: Metka z cebulką
   363636r   08.11.10, 21:42 zarchiwizowany
Ale Linn Linn, czy te wędliny jada się na surowo? Bo metka to surowe,
przyprawione mięso.
Kiedyś wpadł mi w ręce taki obrazek i bardzo zapragnąłem to zjeść :0)
upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/0c/Cotechino-Servito-Polenta-Lenticchie.jpg
Polenta, soczewica - mniam, mniam.Tylko czym zastąpić cotechino?
--
BETTER MOTORHEAD THAN DEAD

  Re: Metka po wlosku
   linn_linn   09.11.10, 08:26 zarchiwizowany
Wlasnie to jest dziwne: najpierw sie je gotuje. Z tego powodu dlugo nie
kojarzylam ich z metka: slownik tak twierdzi. Mozna je zamowic u rzaznika: wtedy
sa lepszej jakosci, ale dluzej trzeba je gotowac. Mozna tez kupic w sklepie /
raczej tylko w okresie swiateczno-noworocznym /: wtedy gotuja sie szybko. Mozna
podawac z soczewica, polenta, purè ziemniaczanym. Ja nie rzadko jadam miesa,
szczegolnie tluste, ale przyznam, ze "cotechino" barzo mi smakuje. "Zampone" nie
robilam, gdyz jest duzo wiekszy.
Tu jest "sacrao", specjal z Parmy / "cotechino", jak widac, zrobiony przez
rzeznika albo w domu /: z wloska kapusta ma slodko-kwasno.
www.cookaround.com/yabbse1/blog.php?b=40009
To musi byc pyszne sadzac po zdjeciach.


  Re: Metka z cebulką
   ag.gu   09.11.10, 23:40 zarchiwizowany
363636r napisał:

> Polenta, soczewica - mniam, mniam.Tylko czym zastąpić cotechino?

Zarówno cotechino jak i zampone do kupienia w Almie. Ceny nie znam, przypuszczalnie
zaporowa.
--
moją ulubioną sygnaturkę wykorzystuje już ktoś inny...

  Re: Metka z cebulką
   sylwia1607   08.11.10, 21:34 zarchiwizowany
Lubie ze swieza buleczka...niestety obecnie mam zakaz na takie pysznosci;-) U nas znane
jako Hackepeter:de.wikipedia.org/wiki/Mett

  Re: Metka z cebulką
   issys   08.11.10, 22:51 zarchiwizowany
ja też bardzo lubię i masz racje te sklepowe to nie wiadomo co to..;) ale bym
sobie taką bułeczkę zjadła nawet teraz
--
Iza
mniam-mniam.bloog.pl

  Re: Metka z cebulką
   pinkink3   09.11.10, 04:10 zarchiwizowany

O, kochany, wiele juz znioslam od Ciebie, bo pokazujesz rzeczy zwykle
nieosiagalne, ale teraz juz nie wydzierzylam-- trafiles mnie ta metka w
slabizne, bo ja juz nawet przestalam marzyc o niej. .
Co wiecej - udalo mi sie skutecznie zapomniec, a tu masz!

No to teraz po kolei
Czy mam rozumiec, ze jesli zmiele SUROWE mieso wieprzowe [omatkobosko!] i posole
to wyjdzie mi metka!?

Pamietam, ze ta wysniona, wymarzona byla w przezroczystym plastiku, pachniala
oblednie wedzonym i skladala sie z bialo-rozowej, troche gumowatej, wlazacej
miedzy zeby, masy.
Rozsmarowywalo sie to cudo na chlebie albo bulce z maslem i wlasciwie nic juz
poza tym moglo nie istniec.

Rafale, napisz prosze jak zrobic TAKA wlasnie metke. Jaka kiedys bywala w
sklepach, najzwyklejsza.
Slyszalam kiedys, ze musze miec pierwszorzedny boczek WEDZONY, zmielic go z
przyprawami [jakimi?] i moze bedzie to cos podobnego, ale bez gwarancji.
A Ty piszesz, ze ze schabu...

A moze to ma byc WEDZONY schab?
Wybacz, ze Cie mecze, ale obudziles we mnie demony.
No i teraz masz za swoje.;))


Pisz, prosze, z najdrobniejszymi detalami, bo ja nie mam zadnego doswiadczenia w
kielbasnictwie.;)



  Re: Metka z cebulką
   363636r   09.11.10, 08:58 zarchiwizowany
Pinkink, nie jest to metka taka jaką się u nas kupuje w postaci foliowych
kiełbasek. Tamta choć z surowego mięsa jest jednak jakoś przetwarzana,
doprawiana, choćby po to by nadać jej trwałość - jak dokładnie nie mam pojęcia.
Tak spreparowana jak u mnie wieprzowina bliższa jest niemieckiemu Mett, czy jak
u Sylwii Hackepeter. Można rzec wieprzowa odpowiedź ma befsztyk tatarski. Ładna
wieprzowina świeżo zmielona ( fachowcy mogą posiekać, tatara puryści też tylko
siekanego uznają ), delikatna jakaś część, szynka albo schab, koniecznie z
tłuszczykiem, jak kto dostępu do świeżej słoniny nie ma, boczku tłustego kawałek
może dołożyć, sól i pieprz do tego. Można sobie dosmaczać wedle gustu, czosnku
odrobinę dać, papryki w proszku, mielonego kminku - do wyboru, do koloru.
Podstawa - dobrej jakości świnina i maszynka do mięsa :0)
--
BETTER MOTORHEAD THAN DEAD

  Re: Metka z cebulką
   pinkink3   11.11.10, 03:22 zarchiwizowany
Dziekuje Rafale.
Erzatzow nie chce. Musi byc tak jak bylo.
Albo wcale.
Wyglada na to, ze chwilowo metka nie jest mi pisana.((
Ale za to jak sie kiedys(?) wybiore za morze, to dopiero bedzie radosc z
wydlubywania metki spomiedzy zebow;))

Mam nadzieje, ze ta najpospolitsza, w plastikowym flaku, jest ciagle do dostania....




  Re: Metka z cebulką
   momas   09.11.10, 10:01 zarchiwizowany
ta sprzedawana u nas jest wędzona zimnym dymem...
tu masz przepis:wedlinydomowe.pl/articles.php?id=19
wedlinydomowe.pl/articles.php?id=17
wedlinydomowe.pl/articles.php?id=18


boczek wedzony surowy, ugotowany lub nie (rożne wersje erzacu metki) mozna zmielic
dodajac przypraw jak w metce... wyjdzie namiastka. dodatkowo mozna dodac gorczyce
biala... tak robilismy w domu, gdy na Mazowszu metka byla nieosiagalna, a wizyta w
podpoznanskim miastaeczku, gdzie znajdowala sie wytwornia metki byla odlegla w
czasie...
Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.

  Re: Metka z cebulką
   daxter   09.11.10, 10:15 zarchiwizowany
Nastepna dobra rzecz , która przebija wszystkie sklepowe szynki .
Do zrobienia koniecznie :)

  Re: Metka z cebulką
   marnaz   09.11.10, 10:52 zarchiwizowany
No to koniec, nie uwolnię się od tego przepisu....

  Re: Metka z cebulką
   alinkamalinka23   09.11.10, 12:00 zarchiwizowany
Juz nabrałam ochoty ide mielic miesko.

  Re: Metka z cebulką
   buttergirl   09.11.10, 13:30 zarchiwizowany
Zawsze byłam przekonana, że metka faktycznie jest jakoś spreparowana...

Naprawdę można tak spokojnie na surowo?

Inna sprawa, że ja już chyba tony surowej wieprzowiny w życiu zjadłam, bo
uwielbiam próbować przyprawione mięso na mielone, łyżkami. :D
A i surowa słonina na dobry chleb jest rewelacyjna.

Czyli dajesz słowo, że mogę taką surowiznę zjeść??? :)

  Re: Metka z cebulką
   363636r   09.11.10, 14:31 zarchiwizowany
Buttergirl, metki "kiełbasiane" jakoś tam preparowane są; wędzone, peklowane,
różnie pewnie, bo rodzajów jest dużo i dość znacznie się różnią.
Mogę dać słowo, że ja taką surowiznę jadam, moja lepsza połowa również :0)
Dzisiaj na śniadanie zjadłem resztkę doprawioną kilkoma kroplami sosu sojowego i
ostrej papryki na kromce razowca. Też dobre :0)
--
BETTER MOTORHEAD THAN DEAD

  Re: Metka z cebulką
   buttergirl   09.11.10, 14:40 zarchiwizowany
Kurka, wiem, że dobre, bo jak pisałam, to uwielbiam surowe na mielone... Ale
wszyscy mnie zawsze straszyli i wpędzali w wyrzuty sumienia...
;)

Piszesz o szynce i schabie.
Jeszcze jakieś mięso się nadaje na metkę?

  Re: Metka z cebulką
   363636r   09.11.10, 14:52 zarchiwizowany
Czy ja wiem? W miarę delikatne, łopatka się pewnie nada, boczek. Z żeberek czy
golonki pewnie nie bardzo. Musi być ładne, mięsożerna jesteś, to wiesz o co
chodzi, jasne, ładnie pachnące. Ogólnie rzecz biorąc - przyjemny kawałek
świniny, w końcu będziemy je jedli na surowo :0)
--
BETTER MOTORHEAD THAN DEAD

  Re: Metka z cebulką
   cipcipkurka   10.11.10, 12:12 zarchiwizowany
Buttergirl, to chyba nie o wyrzuty sumienia ma chodzić. Pół życia uwielbiałam tatar i dałabym się za
niego pokroić. A teraz się brzydzę i nie tknęłabym surowego mięsa. Nie i już, taki mam uraz. Po
prostu wiem, czym może grozić zjadanie surowizny i mnie to skutecznie odstrasza. Ale to trochę
tak jak z przechodzeniem przez jezdnię na czerwonym świetle, zbyt szybką jazdą czy innymi
"niedozwolonymi" rzeczami. Zapewne nic się nie stanie i będziemy żyli długo i szczęśliwie. Ale ja
jednak postoję i wieprzownikę z wołowinką skonsumuję w stanie niesurowym ;)

--
if you don't know me by now...

Okazje

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatnościMapa serwisu Poleć stronę znajomym  |   Zgłoś problem lub błąd