FotoForum
Załóż konto »

Galeria potraw Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

Re: Ni to cebularz ni pizzerina, ale na zimowy wi

Zbieg okoliczności? Chodziły za mną od paru dni więc zrobiłam dziś rano.
Poeksperymentowałam trochę z przepisem ale widzę, że podobny.

Na ciasto:
- ok. 15g drożdży
- szklanka mleka
- dwie szklanki mąki
- 1 jajko
- ok 80g masła (może być olej)
- łyżeczka soli
- trochę cukru do zaczynu z drożdży
Rozrobiłam drożdże z 2 łyżkami ciepłego mleka, cukrem i odrobiną mąki. Jak ruszyły
przesypałam do miski z mąką, solą, jajkiem, mlekiem oraz rozpuszczonym i jeszcze
ciepłym masłem. Wyrabiałam mikserem - z lenistwa. Przy okazji dosypałam jeszcze do
ciasta łyżeczkę Zataru, który dostałam niedawno w prezencie. Trochę ziół nie zaszkodzi a
poza tym to był eksperyment. W razie potrzeby należy dosypywać mąki - ciasto ma być
miękkie, elastyczne ale nie kleić się do rąk.
Po wyrobieniu odstawić aż wyrośnie. Moje stało ok 40 minut.

Kiedy ciasto wyrosło uformowałam z niego wałek i nożem odkrajałam placuszki - mniej
więcej 2 cm. Formowałam z nich rękami niewielkie okrągłe (albo owalne) placuszki i
kładłam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Nie zależało mi na tym żeby były
równe. Wyszło 12.

FARSZ:
Miały być klasyczne lubelskie cebularze - farsz z cebuli i maku, ale chodził za mną również
sos pomidorowy (domowej roboty czekał w lodówce) i pieczarki, których resztę
wygrzebałam z lodówki (już gotowe, przesmażone na patelni z ziołami i czosnkiem). Nie
mogłam się zdecydować więc postanowiłam wszystko połączyć.
Zrobiłam farsz z cebuli:
- pokrojone w dużą kostkę 3 cebule
- 2 łyżki maku
- olej
Przesmażyłam cebulke na oleju aż się zeszkliła bardzo delikatnie, dosypałam mak i trochę
zataru. Jeszcze moment potrzymałam i odstawiłam do wystygnięcia. Tradycyjnie powinno
się go przetrzymać w lodówce, w słoiku przynajmniej dzień, ale ja byłam głodna.

Na placki - zanim ponownie wyrosły - kładłam na środek trochę sosu pomidorowego, na to
niewielką ilość pieczarek a na wierzch farsz cebulowo-makowy. Z sera już
zrezygnowałam. Jeszcze tylko z wierzchu sypnęłam posiekaną natką.
"Cebularze" zostawiłam do wyrośnięcia na jakieś pół godziny. Potem wstawiłam do
piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 15 minut. Termoobieg plus zapiekanie od dołu.

Wyszły świetne. Zanim zdecydowałam się na zrobienie zdjęcia zostało tylko 5. Następnym
razem spróbuję już tylko klasycznie - cebulowo-makowe.


Ni to cebularz ni pizzerina, ale na zimowy wieczór - mamba30 15.02.12, 14:19    
Re: Ni to cebularz ni pizzerina, ale na zimowy wi - staua 15.02.12, 16:35    
Re: Ni to cebularz ni pizzerina, ale na zimowy wi - iwu 15.02.12, 17:19    
Re: Ni to cebularz ni pizzerina, ale na zimowy wi - dulcecarmensita 15.02.12, 19:23    
Re: Ni to cebularz ni pizzerina, ale na zimowy wi - 363636r 16.02.12, 12:47    
Re: Ni to cebularz ni pizzerina, ale na zimowy wi - pani.serwusowa 17.02.12, 11:52    
Re: Ni to cebularz ni pizzerina, ale na zimowy wi - hippo55 17.02.12, 12:33    
Re: Ni to cebularz ni pizzerina, ale na zimowy wi - madame_irons 19.02.12, 12:17    
Re: Ni to cebularz ni pizzerina, ale na zimowy wi - mhr2 21.02.12, 10:53    
Re: Ni to cebularz ni pizzerina, ale na zimowy wi - daxter 22.02.12, 16:39    


Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd