FotoForum
Załóż konto »

Galeria potraw Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

Kaiser(ko)schmarrn

No i z powrotem. Alpejski Traum zakończył się poważną traumą. Ale czasu nie
zmarnowałam, bo oprócz zaszczepienia w Bawarczykach sympatii do bananowców
posiadłam wielce cenną umiejętność rozdzielania 50 jaj... na potrawę, którą w wersji
nieprzemysłowej prezentuję poniżej. No, wreszcie mam czym się w CV pochwalić.

Kaiserschmarrn, czyli iście imperialna rozpierducha na talerzu to jest austryjacki klasyk,
więc nawet nie ma co opowiadać egzotycznych bredni na temat okoliczności jego
powstania. Tym się mogą zająć kumy oprowadzające gości po wiedeńskich kawiarniach i
tyrolskich piwnicach. Danie to jest w bawarskich almach, gospodach i hotelach równie
popularne, co - także austryjackiej genezy - apfelsztrudle i topfenknedle, do tego stopnia,
że erefenowcy bez zająknięcia przekonują zagranicznych turystów, że to monahijski
specyjał jak, nie przymierzając, beemka i zimens. Tak, czy owak, pomieszkując przez krótki
czas w schronisku na pograniczu tych lepszych Miemiec od tych gorszych Miemiec
nauczyłam się natrzepywać ciasta na to danie w ilościach wręcz nieludzkich, i teraz
odreagowuję w domu, wersją własną, po "francusku" wypindrzoną, o!

Na grube śniadanie, co musi mi starczyć na cały dzień, zużyłam:

Ciasto:

- 4 jaja: 3 rozdzielone na białka i żółtka plus jedno całe;
- 2 kopiaste łyżki mąki tortowej;
- 1 łyżkę cukru;
- 2-3 łyżki mleka, już nie pamiętam;
- szczyptę (lub - jak tam wolą - meserszpicę) soli.

Wsad jabłkowy:

- dwie różowe damy, nr 4128 i 4131, obrane i pokrojone w ósemki;
- garstka koryntek (rodzynek nie miałam);
- lampka kalwadosu;
- 3, może 4 łyżki cukru;
- niecała łyżka masła.

Białka ubiłam na sztywno. Sztywno. Są szkoły leniwe, twierdzące, że na sztywno nie
trzeba, ale proszę mi uwierzyć, moment przejścia ze stanu półsztywnego w sztywny, to
cezura oddzielająca suflet od oklapłego cycka, biszkopt od grubego placka, tort bezowy od
zamaskowanej toną bitej śmietany półpłynnej Pavlovej, popołudniowe bzykanko od
doświadczenia przemieszczającego trwale strefy erogenne i szmarna przeciętnego od
szmarna cysorskiego.

Pozostałe składniki ciasta utarłam w drugim naczyniu na gładko, a następnie połączyłam z
pianą, zgodnie z zasadami włączania piany do ciasta. I ciasto gotowe.

W międzyczasie przygotowałam jabłka. Oczywiście nie stoi nic na przeszkodzie
wykorzystać mus jabłkowy, albo cweczkenryster, jak ktoś korzysta z dobrodziejstw
największej gospodarki Europy, która dostarcza wszystkiego, z wyjatkiem kminu
rzymskiego. ;o) Tu, z powrotem na mojej wsi wszystko mamy surowe: kamienie, trawę i
kokainę. Resztę musimy wykonywać sami.

Do rondelka zatem wrzuciłam masło i cukier. I koryntki. Zalałam kalwadosem i kiedy cukier
się rozpuścił wrzuciłam kawałki jabłek. Przykryłam rondelek przykrywką i dusiłam do takiej
chrupkiej jeszcze miękkości. W czasach całorocznej dostępności jabłek o nieodmiennie
drewnianym miąższu osiągnięcie takiego stanu to żadne miszczostwo. Następnie
odkryłam, jabłka wyjęłam, a syrop powolutku zaczęłam redukować, wstrzymując się
jednak z jego karmelizacją. To na końcu.

Also, w międzyczasie rozgrzałam patelnię i piekarnik też. Na roztopioną łychę masła
wylałam ciasto i zaczęłam smażyć z jednej strony. Zanim przerzuciłam na drugą, to na 5
minutek wrzuciłam patelnię do piekarnika, żeby góra napuchła ładnie i obeschła zdeka, co
pomaga przerzucić potem placka na drugą stronę, bez jego rozpieprzenia. Co prawda na
tym szmarn polega, że ma być rozpieprzony, więc w sumie nie trzeba w piekarnik
wsadzać. Ale różnica końcowa pomiędzy mięciusimi podusiami a poszarpanymi kluchami
jest znaczna. Przerzucony w ten sposób "omlet" rozdziabałam szpatułką na kawałki.
Dolałam do patelni syropu z jabłek, trochę cukru i smażyłam jeszcze chwilę, aż syrop
oblepił kawałki i skarmelizował się na nich.

Na talerz, do tego jabłka z koryntkami i posypka z cukru pudru.

--
To pisałam ja, Krysia2000, kuchmistrzyni samozwańcza.

Kaiser(ko)schmarrn - krysia2000 28.02.12, 13:24    
Re: Kaiser(ko)schmarrn - glasscraft 28.02.12, 13:36    
Re: Kaiser(ko)schmarrn - felinecaline 28.02.12, 14:52    
Re: Kaiser(ko)schmarrn - krysia2000 28.02.12, 17:58    
Re: Kaiser(ko)schmarrn - pani.serwusowa 29.02.12, 11:49    
Re: Kaiser(ko)schmarrn - sonia.2009 23.03.12, 11:38    
Re: Kaiser(ko)schmarrn - tralalumpek 28.02.12, 15:34    
Re: Kaiser(ko)schmarrn - felinecaline 28.02.12, 15:54    
Re: Kaiser(ko)schmarrn - daxter 28.02.12, 18:24    
kaiserschmarrn wegański - znana.jako.ggigus 28.02.12, 20:39    
Re: kaiserschmarrn wegański - pani.serwusowa 29.02.12, 11:48    
nie wiem, co jadlas - znana.jako.ggigus 29.02.12, 19:33    
uzupełnienie do przepisu - znana.jako.ggigus 29.02.12, 19:44    
Re: uzupełnienie do przepisu - tralalumpek 29.02.12, 19:56    
Re: uzupełnienie do przepisu - znana.jako.ggigus 29.02.12, 20:00    
Re: uzupełnienie do przepisu - tralalumpek 29.02.12, 20:07    
o gustach się nie dyskutuje i nie każdy - znana.jako.ggigus 29.02.12, 20:12    
Re: Kaiser(ko)schmarrn - 363636r 29.02.12, 12:37    
Re: Kaiser(ko)schmarrn - vespertinee 29.02.12, 23:01    


Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd