To mój drugi (po creme brulee) ulubiony deser.
Proporcje podaję za A. Kręglicką (na 6 foremek):
karmel:
1/2 szklanki miałkiego cukru
2 łyżki wody
krem:
szklanka śmietany kremówki
szklanka mleka
laska wanilii
4 jaja
2 żółtka
1/2 szklanki cukru
Cukier z wodą rozpuścić w garnku o grubym dnie, cały czas mieszając. Gdy
nabierze bursztynowego koloru, rozlać do foremek.
Rozgrzać piekarnik do 170C.
Wanilię rozciąć wzdłuż, wyskrobać ziarenka, dodać do mleka i śmietanki.
Podgrzewać powoli, żeby uwolnić jak najwięcej aromatu.
Jajka i żółtka utrzeć z cukrem, wlać do nich gorącą śmietanę z mlekiem.
Napełnić masą foremki, przelewając przez sitko.
Foremki przykryć folią aluminiową, włożyć do bain marie (czyli po prostu
ustawić na blasze wypełnionej wodą tak, żeby woda sięgała do połowy wysokości
foremek).
Piec do momentu ścięcia masy. Wyjąć, podawać dobrze schłodzony.
Proporcje podaję za A. Kręglicką (na 6 foremek):
karmel:
1/2 szklanki miałkiego cukru
2 łyżki wody
krem:
szklanka śmietany kremówki
szklanka mleka
laska wanilii
4 jaja
2 żółtka
1/2 szklanki cukru
Cukier z wodą rozpuścić w garnku o grubym dnie, cały czas mieszając. Gdy
nabierze bursztynowego koloru, rozlać do foremek.
Rozgrzać piekarnik do 170C.
Wanilię rozciąć wzdłuż, wyskrobać ziarenka, dodać do mleka i śmietanki.
Podgrzewać powoli, żeby uwolnić jak najwięcej aromatu.
Jajka i żółtka utrzeć z cukrem, wlać do nich gorącą śmietanę z mlekiem.
Napełnić masą foremki, przelewając przez sitko.
Foremki przykryć folią aluminiową, włożyć do bain marie (czyli po prostu
ustawić na blasze wypełnionej wodą tak, żeby woda sięgała do połowy wysokości
foremek).
Piec do momentu ścięcia masy. Wyjąć, podawać dobrze schłodzony.

