przepis pochodzi z ksiązki "Forever Summer". robi się właściwie samo :)
bierzemy dwie większe żółte cukinie, kroimy w cienkie talarki, potem kroimy na
cząstki. wrzucamy do garnka z oliwą i startą skórką z 1 cytryny. podgrzewamy
całość na średnim ogniu ok. 5 minut. dolewamy 800 ml rosołu z kostek
(dowolnych, polecane drobiowe, ja miałam warzywne), sok z 1 cytryny i 1
łyżeczkę kurkumy. Do tego 100 g (1 torebka) ryżu basmati. gotujemy aż ryż się
ugotuje/cukinia będzie miękka, doprawiamy do smaku solą/pieprzem (dodałam
tylko trochę pieprzu bo imho wystarczająco słone z rosołu).
przed podaniem minimalnie ostudzić, tj. ma być ciepłe, ale nie gorące.
dla dwóch osób starczy spokojnie na cały obiad. w upale było wręcz bardzo
sycące :)
--
Jane: One does not know what to think.
Lizzie: I beg your pardon, one knows exactly what to think!
Bica


bierzemy dwie większe żółte cukinie, kroimy w cienkie talarki, potem kroimy na
cząstki. wrzucamy do garnka z oliwą i startą skórką z 1 cytryny. podgrzewamy
całość na średnim ogniu ok. 5 minut. dolewamy 800 ml rosołu z kostek
(dowolnych, polecane drobiowe, ja miałam warzywne), sok z 1 cytryny i 1
łyżeczkę kurkumy. Do tego 100 g (1 torebka) ryżu basmati. gotujemy aż ryż się
ugotuje/cukinia będzie miękka, doprawiamy do smaku solą/pieprzem (dodałam
tylko trochę pieprzu bo imho wystarczająco słone z rosołu).
przed podaniem minimalnie ostudzić, tj. ma być ciepłe, ale nie gorące.
dla dwóch osób starczy spokojnie na cały obiad. w upale było wręcz bardzo
sycące :)
--
Jane: One does not know what to think.
Lizzie: I beg your pardon, one knows exactly what to think!
Bica



