FotoForum
Załóż konto »

Galeria potraw Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  dziekuje za przepis :)
   an20   17.06.07, 18:06 zarchiwizowany
Super przepis, serek wyszedl przepyszny :) Bylo tak cieplo ze jeden dzien tylko
kwasil sie . Uzylam litr mleka, kubek maslanki i kubek smietany kwasnej - z
tego wyszlo mi ok 250g sera.
NA pierwszej focie juz po wyjeciu z sitka (obciekal na sicie). Druga fota to juz
moja ulubiona paciaja z truskawkami i jogurtem :) ser jest scisly wiec go
widelcem pociapalam :)

Dzieki i pozdrawiam An.

Ps. do Pinika - wyszedl mi w koncu ten ryz z mlekiem kokosowym :) kupilam
bambusowe pudelko do gotowania ryzu na parze i wtedy jak go pozniej zalalam
mlekiem, wszystko w niego wsiaklo :) To odpowiedz odnosnie dawnego przepisu co
mi za pierwszym razem w ogole nei wyszedl :)
--
***********************
Galeria

  Re: dziekuje za przepis :)
   an20   17.06.07, 18:10 zarchiwizowany
Oczywiscie Ps. do Pinkink2 - przepraszam niechcacy przkrecilam nik :)
--
***********************
Galeria

  Re: dziekuje za przepis :)
   iskial1   17.07.07, 19:35 zarchiwizowany
Witam ja tez sama produkuje ser biały z zwykłej maslanki ok 2 lirów podrzewam a
reszta tak samo. j w zaś serwatke wykorzystuję jako płyn do pieczenia chleba
wychodzi super jest długo świezy i wilgotny i nie ma znaczenia czy robie tostowy
czy razowy serwatka służy wszystkim rodzajom pieczywa ,a ja znad Wisły ale u nas
tez sie ser popsuł to jak tęsknie za swojskim to robię sama pozdro :)))

  Re: dziekuje za przepis :)
   teresiunka   21.07.07, 20:36 zarchiwizowany
Bardzo dziekuje za przepis. Juz zrobilam ten serek, ale jakos mi nie wyszedl. Ja
uzywalam 4l mleka,jedna kwasna smietane Borden 453g, maslanke 800g i jeden jogurt
150g. Wszystko wymieszlam , czekalam 2 dni, nie tak bardzo skwasnialo, ale bylo dosyc
geste wiec przez dwie godziny postawilam na malutki gaz. Potem do gazy i na drugi
dzien sprobowalam, wiec konsystencja jest podobniejsza do kremu, jest bardzo tlusty i
nie kwasny. Co zle zrobilam? Pozdrawiam.

  Re: dziekuje za przepis :)
   pinkink2   17.06.07, 23:18 zarchiwizowany
Ciesze sie podwojnie, w sprawie sera i ryzu po tajsku.)))
Fajne zdjecia.))

Oczywiscie jest OK z tym nikiem. Przyzwyczailam sie, ze jestem czasem 'rozowym
krolem' (pinking,) choc powinnam byc 'rozowym atramentem' (pinkink).
Jest jeszcze pare wariantow, lacznie z piklingiem, ale na to, jak dotad, jeszcze
nikt nie wpadl.
I dobrze;))

Pozdrawiam Cie,
p.

  Re: robie bialy ser- instrukcja obrazkowa
   pinkink2   17.06.07, 23:13 zarchiwizowany
Zmartwilam sie Twoim niepowodzeniem z serem. Pojecia nie mam, dlaczego zgorzknial?
Oh, jak mi przykro...
Wyobrazam sobie, jaka musialas byc zawiedziona.

Czy moze cos bylo nie tak z buttermilk?
I to mleko, o ktorym piszesz, ze ma 7.3%(!?) tluszczu. Czy to bylo na pewno
mleko? Moze to byla jakas smietanka.
Powinno byc regularne mleko, najdalej 3-4%.

Daj znac, czy doszlas do jakichs wnioskow naprowadzajacych na przyczyne klopotu
z serem.
Naprawde mnie to zaintrygowalo. I zmartwilo.
Pozdrawiam.

  Re: robie bialy ser- instrukcja obrazkowa
   moni_mg   18.06.07, 01:28 zarchiwizowany
nie, nie chcialam prostowac tej sprawy z mlekiem, ale nie miało 7,5%. Takie miało być
pierwotnie, ale udało mi się znaleźć mleko od niby lokalnych farmerów. Mleko ma
specjalną nalepką - sprzedawanym jednak w sklepie. Ostatnio reklamowane w telewizji
angielskiej. Niestety nie pamiętam ile miało tłuszczu. Jeżeli nawet dużo to i tak nie dałam
całego kubka śmietany. Do not worry...
A co do sera to i tak mi bardzo smakuje pomimo tego gorzkawego smaku. Niewiele go
zostalo i gdyby nie to ze przytylam teraz ciut to bym go calego wpalaszowala. Nie wiem
tylko czy to efekt łakomstwa czy tez szkoda mi go wyrzucic. Poza tym dalej bede
probowac.

  Re: robie bialy ser- instrukcja obrazkowa
   mysiulek08   20.06.07, 19:59 zarchiwizowany
Z mojego doswiadczenia wynika, ze zarowno zbyt dlugie czekanie za zakwaszenie jak i
zbyt dlugie warzenie sera powoduje jego gorzki posmak. Choc glownie sklaniam sie do
pierwszej przyczyny. Sprobuj zmienic mleko i dodac sok z cytryny, w samku go czuc nie
bedzie, a mieszanka sie szybciej ukwasi. No i jeszcze sprawa niezbadana, czyli nie to
powietrze, inna temperatura, wilgotnosc niz w ojczyznie i wtedy nie ma zmiluj sie, nie
wyjdzie dobry twarog. Niestety u mnie brakuje wszystkich tych czynnikow i pomimo
staran i prob nie udaje mi sie zrobic takiego twarogu jaki byc powinien. Trudno, jest jaki
jest :)
--
www.polcom.cl/patagoniaa
volvina.blog.onet.pl
www.fundacionotway.cl

  Re: robie bialy ser- instrukcja obrazkowa
   andziulindzia   17.06.07, 22:54 zarchiwizowany
Ser wygląda pysznie ale, że mam pod ręką smaczne sery sklepowe i za ich smakiem nie
tęsknię to i sobie nie zrobię. Ale to zsiadłe mleko!!!! Aż mi ślinka pociekła na myśl o
młodych ziemniakach z koperkiem, jajkiem sadzonym i szklanką zsiadłego mleka ze
szczypiorkiem. Uhhhh. Bardzo dziękuję za przepis na zsiadłe mleko :)

--
Szczęście nie jest dziełem przypadku, ani darem bogów. Szczęście to coś, co każdy z nas
musi wypracować dla siebie samego.
Erich Fromm

  Re: robie bialy ser- instrukcja obrazkowa
   pinkink2   17.06.07, 23:23 zarchiwizowany
andziulindzia napisała:

> Ser wygląda pysznie ale, że mam pod ręką smaczne sery sklepowe i za ich smakiem
> nie
> tęsknię to i sobie nie zrobię.


Szczesciara!))))

Tak ladnie napisalas o tych mlodych kartofelkach + jajko + kwasne mleko, ze
samej mi sie natychmiast tego zachcialo. Ale kartofle u mnie nie maja smaku tych
mlodych, z Polski, choc sa "mlode" caly, okragly rok. Na podobnej zasadzie nie
ma 'mlodej kapusty'.
Moze dlatego...

  Pinku, jestes Wielka :)
   mysiulek08   19.06.07, 00:17 zarchiwizowany
nie moge sie nie dorzucic z moimi zmaganiami bialoserowymi. Jako, ze u mnie nie
uswiadczysz ani maslanki, ani normalnej kwasnej smietany (bywa czasami, ale to
nieporozumienie a nie smietana), musialam metoda prob i bledow jakos ten ser
wyprodukowac. Moja wersja dla tych co bez maslanki i smietany zyja. Bez obrazkow.

W zasadzie produkcja taka sam jak u Pinki.

Mleko potrzebujemy pasteryzowane (nie UHT) albo od krowy :), jogurt naturalny,
smietanke slodka 30% i wzwyz. Na kilogram sera schodzi mi 6 litrow mleka, pol litra
jogurtu i pol litra smietanki. Smietanka raczej na oko, najczesciej dodaje reszte, ktora
zalega w lodowce. Mieszam wszystko w garnku, dokladam sok z jedej cytryny (w ogole
nie czuc jej smaku) i dalej jak w Pinkowym przepisie, z tym, ze ja warze serek w
piekarniku i odciskam w rozku plociennym pomiedzy deseczkami :)

Na szczescie mlode ziemniaki trafiaja sie takie jak w Wielkopolsce to i gzik zajadam niemal
niczym w domu :)




--
www.polcom.cl/patagoniaa
volvina.blog.onet.pl
www.fundacionotway.cl

  Mysiulku, ser warzacy
   pinkink2   19.06.07, 02:50 zarchiwizowany

Myslalam, ze w krainie, w ktorej najlepsze steki swiata zuja pampasowa trawe
plyna cale rzeki smietany, maslanki, kefiru itp.
I ze sa one najwyzszej swiatowej jakosci.
One rzeki.
No coz. Trzeba zweryfikowac swoja wiedze(?) co jakis czas.


Co prawda Twoj przepis i moj przepis maja wspolny tylko kolor wyjsciowego i
docelowego produktu, ale mniejsza z tym.;))
Najwazniejsze, ze powstal ser.
I my go, prosze pani, wlasnymi recami.

No to uklony,
p.
Poglaszcz jakas lame ode mnie.

ps.
u mnie nie ma takich fajnych, mlodych kartofli jak w Polsce.
Z oblazaca skorka.

  Pinkinku Kochany,
   mysiulek08   19.06.07, 03:33 zarchiwizowany
Te najlepsze steki na swiecie zuja te swoja najpiekniej pachnaca trawe pampowa za
miedza, czyli po drugiej stronie Andow :) W Argentynie nie ma zadnych problemow z
bialym serem, kefirem, maslanka, ba jest nawet kasza gryczana! Niestety wszystkie proby
przemytu tych bogactw konczyly sie bezczelna konfiskata przez chilijskich celnikow :(
Chilijskim krowom zabrano najlepsze pasniki pod produkcje innego napoju, ktory zreszta
lubie bardziej od mleka :PPP :

www.polcom.cl/mysza/wino.jpg
Totez sa tak zestresowane tym faktem i lazeniem po gorach, ze nie daja ani dobrego
miesa ani dobrego mleka.

E tam, nie jest az tak rozbiezny, mieszamy, kwasimy, podgrzewamy, wyciskamy i jest :)

Czasami udaje mi sie kupic cos co nazywaja wiejskim serem, niby podobny z wygladu do
naszego bialego sera, ale smak, hmmm lekko gorzkoslodki, tak jakby nie przekwaszali
mleka.
Ziemniaki mlode jak trafia sie z wyspy Chiloe to mucha nie siada :) W tym roku mialam
wlasne (nieduzo, na probe zasadzone), a glownie korzystam z uprzejmosci
zaprzyjaznionego dziadka z warzywniaka, ktory odklada mi te najmniejsze pyrki z
oblazaca skorka i sprzedaje za grosze, szczesliwy, ze ktos te malenstwa chce kupic :)
Tutaj jak ziemniak, czy inne warzywo nie ma rozmiarow pastewnych jest beee.

P.s
Lame mozesz se sobie sama poglaskac :) Spotkalismy taka jedna pieknisie w drodze z
gejzerow Tatio.

www.polcom.cl/mysza/lama.jpg



--
www.polcom.cl/patagoniaa
volvina.blog.onet.pl
www.fundacionotway.cl

  Mysiulku Drogi,
   pinkink2   20.06.07, 21:32 zarchiwizowany
mysiulek08 napisała:

> Chilijskim krowom zabrano najlepsze pasniki pod produkcje innego napoju, ktory
> zreszta
> lubie bardziej od mleka :PPP :


Mysiulku, nie pozostaje Ci wobec tego nic innego, jak otworzyc nowy watek pt.
"Robie wino-instrukcja w obrazkach".))))

PS.
Lama bardzo piekna, osobliwie nauszniki mnie zachwycily))))

  ciesze sie niewymownie!
   pinkink2   20.06.07, 21:35 zarchiwizowany
elzbieta.korona napisała:

> Mam ser :) ! Jesteś moim aniołem :))
> tylko teraz nie wiem co robic, pierogi z serem czy sernik :). Cudo, pyszniutki
> twargóg.
> Dziękuję po stokroc.

I to i to, najlepiej.))))
Gratuluje!
I bardzo, bardzo sie ciesze.))

  co zamiast maslanki?
   ewuchaklucha   20.06.07, 21:50 zarchiwizowany
niestety u mnie nie ma maslnki:(czy moge uzyc kefiru?

  Re: co zamiast maslanki?
   pinkink2   20.06.07, 22:21 zarchiwizowany
Jasne!))))))))
Chodzi tylko o zakwaszenie slodkiego mleka. Dalej juz j.w.
Daj znac, jak wyszlo, bo sama jestem ciekawa.
Pozdrawiam.

  Re: co zamiast maslanki?
   ewuchaklucha   21.06.07, 20:11 zarchiwizowany
no to produkty juz w garnku i sie kwasza..mam nadz ze na sob sniadanko bede
miala juz bialy serek:)dam znac jak poszlo. boje sie tylko tego podgrzewania...

  Re: co zamiast maslanki?
   ewuchaklucha   22.06.07, 16:33 zarchiwizowany
pinkink droga! ser wyszedl wysmienity!! moze ciut za kwasny, ale my taki wlasnie
baaardzo lubimy! musze tylko sprawic sobie wiekszy garnek, zebym mogla za jednym
zamachem zrobic wieksza porcje:) aha, a to kwaszenie poszlo blyskawicznie!
sciskam, ewa

  Re: co zamiast maslanki?
   pinkink2   22.06.07, 18:44 zarchiwizowany
Gratuluje i ciesze sie bardzo!))))
Nastepnym razem juz bedziesz wiedziala, zeby zaczac podgrzewac nieco predzej,
kiedy nie jest jeszcze tak kwasny.
Wiesz, z robieniem sera to czasem loteria. Trudno do konca wszystko przewidziec,
ale praktyka pomaga.)
Pozdrawiam serdecznie.

  Re: co zamiast maslanki?
   mysiulek08   20.06.07, 22:36 zarchiwizowany
Alez kefir jest idealny do produkcji twarogu.

Szczesciara z Ciebie.
--
www.polcom.cl/patagoniaa
volvina.blog.onet.pl
www.fundacionotway.cl

  Re: Mysiulku Drogi,
   mysiulek08   20.06.07, 22:29 zarchiwizowany
<"Robie wino-instrukcja w obrazkach".))))

Nie oplaca sie przy tej mnogosci winnic i kilometrow polek uginajacych sie pod ciezarem
smakowitej zawartosci butelek. Plon, ktorych na zdjeciu kosztowal niecale 60USD :).
Zreszta i tak nie mam szczepow caberneta w ogrodzie ani przyrzadow do pedzenia.

Lama sie wprost zakochala w Dziadku i za nic nie chciala go opuscic. Biegla za nami
dluzszy czas :)
--
www.polcom.cl/patagoniaa
volvina.blog.onet.pl
www.fundacionotway.cl

  Re: robie bialy ser- instrukcja obrazkowa
   beata6932   22.06.07, 14:06 zarchiwizowany
Zachęcona komentarzami zrobiłam ser. Co tam dużo mówić jest świetny.

  Re: robie bialy ser- instrukcja obrazkowa
   pinkink2   22.06.07, 18:45 zarchiwizowany
Ale sie ciesze!
I gratuluje.))

  Ser smażony z twarogu własnej roboty
   thiessa   24.06.07, 11:44 zarchiwizowany
A kiedy juz mamy pyszny domowy ser mozemy go nastawic na gliwienie i usmazyc. Ja
jestem amatorka takiego sera, moj malzonek nie moze na niego patrzec, ale co tam
wiecej dla mnie!
Dzisiejszy osiagnal dla mnie konsystencje idealna. Nie lubie takiego calkiem gladkiego i
calkiem grudkowego, tylko taki posrodku troche grudkowaty i troche ciagnacy z
elementami kruchosci. Koniecznie z kminkiem. Sa tez szkoly, ktore preferuja z papryka,
albo koperkiem.
Ja moj nastawilam w czwartek wieczorem a dzisiaj na sniadanie usmazylam, jeszcze
jeden dzien bylby calkiem ciagnacy, po przepuszczeniu przez maszynke, przed
nastawieniem na gliwienie oczywiscie, osiagnalby idealna gladkosc.
--
Malezja 18.01.2004-01.02.2004
Chiny 16.06.2006-01.07.2006
Tajlandia 07.01.2007-24.01.2007

  Zrobilam i udal sie swietnie!
   brooks4   25.06.07, 12:16 zarchiwizowany
Dzieki Pinkink'u! Juz oczyma wyobrazni widze te serniki, leniwe i inne serowe
cudownosci! :))

  Re: Zrobilam i udal sie swietnie!
   pinkink2   25.06.07, 19:12 zarchiwizowany
Ciesze sie.
Naprawde sie ciesze Brooks4 i dziekuje za info. To jest bardzo mile wiedziec, ze
ktos ma tyle samo radochy, co ja.
Pozdrawiam serdecznie.)))

  Re: Ser smażony z twarogu własnej roboty
   pinkink2   27.06.07, 23:07 zarchiwizowany
Oh, Thiessa, jak to sie stalo, ze nie zareagowalam pisemnie na Twoj smakowity
'input'?
Pewnie gdzies lecialam i zapomnialam.
A zdjecie rozczulilo mnie po prostu. - Uwielbiam zgliwialy ser, zwany na Slasku
'hauskejza" czyli ser domowy.
Niech Ci Fetti albo Michal B. powiedza.

U mnie w domu dodawalo sie jeszcze do tego jajko.
Zapach gliwiejacego sera powala nieuprzedzonych, ale jak sie wdrozysz i wiesz,
jak to bedzie smakowac, pachnie dla ciebie lepiej niz fiolki;))
Nigdy jeszcze, odkad tu jestem, nie zdarzylo sie, zeby ser zgliwial. Takie
ekstrawagancje moga sie zdarzyc tylko w krainie serowej obfitosci; nie tu.))
Ale kiedys, napewno.
Pyszne zdjecia cyknelas.
Serdecznosci,
p.


  Re: Ser smażony z twarogu własnej roboty
   thiessa   02.07.07, 21:21 zarchiwizowany
Pinkink w moim bylo jajko, tylko nie napisalam wychodzac z zalozenia, ze kazdy wie jak
sie taki ser robi. Ja wczesniej podsmazam go koniecznie na masle i topie sobie,
odparowuje, az do uzyskania odpowiedniej konsystencji i kiedy jest prawie, prawie
dodaje jajko, albo 2, zeby zagescic i sol i kminek oczywiscie u gotowy do zajadania.
Jestem pewna, ze z tego domowaj roboty wyjdzie Ci taki jak trzeba, bo ja wlasnie z
takiego domowego robilam. Pokrusz troche na probe, wloz do mieseczki i przykryj
talerzykiem. Raz na dobe pomieszaj.
--
Malezja 18.01.2004-01.02.2004
Chiny 16.06.2006-01.07.2006
Tajlandia 07.01.2007-24.01.2007

  Re: Ser smażony z twarogu własnej roboty
   pinkink2   02.07.07, 23:35 zarchiwizowany
Thiessa, to, ze z domu robionego sera mozna zrobic serek zgliwialy nie ma,
oczywiscie, najmniejszych watpliwosci. Dlaczegozby nie?

Chodzi jednak o co innego.
Swiezy, wilgotny a przy tym nieslony, a la 'goralski' ser, jest na tyle
nieczesta, a przez to wysoce atrakcyjna potrawa, ze na ogol znika, nie majac
duzych szans na stanie sie 'zgliwialym'.

Gdyby go bylo pod dostatkiem, tak jak to jest w Polsce, to zupelnie co innego...
Dodawanie jajka do hauskejzy nie jest, z tego co wiem, obligatoryjne, ale w moim
domu jajco musialo byc.
Twoja szkola jest identyczna, jak widze.))

Moze kiedys zrobie tego sera na tyle duzo, ze sie po cichu troche zestarzeje i
pozwoli uzyc na 'zgliwialy"?

Mozliwe ale malo realne.;))


  Uwielbiam ten watek:)
   fettinia   25.06.07, 12:30 zarchiwizowany
No i te zdjecia...:)
Musze sobie wiekszy woreczek uszyc to wreszcie tez zrobie:D
--
la donna e mobile :)
no i jeszcze Pinezka

  znowu leje buuuu
   fettinia   26.06.07, 16:11 zarchiwizowany
no kiedy ja ten ser zrobie????:)
--
la donna e mobile :)
no i jeszcze Pinezka

  Re: znowu leje buuuu
   pinkink2   26.06.07, 21:59 zarchiwizowany
Fetti Kochana, a do czego Ci pogoda potrzebna przy serze?
Ukisi sie i tak. Moze nawet lepiej...
Byle nie bylo lodowato zimno. Sciskam Cie,
p.

  Re: znowu leje buuuu
   fettinia   26.06.07, 22:26 zarchiwizowany
Tez cie sciskam:)Ale nie dosc ze leje to i zimno:)No a lepiej jak cieplo jest :)
--
la donna e mobile :)
no i jeszcze Pinezka

  sie robi:)
   fettinia   27.06.07, 15:55 zarchiwizowany
No juz nie moglam dluzej czekac:D
--
la donna e mobile :)
no i jeszcze Pinezka

  twoja maslanka jakas taka gesta:)
   fettinia   27.06.07, 22:43 zarchiwizowany
Nic sie jeszcze nie dzieje-no ale mam 2 dni czasu:)
--
la donna e mobile :)
no i jeszcze Pinezka

  Re: twoja maslanka jakas taka gesta:)
   pinkink2   27.06.07, 23:10 zarchiwizowany
No, jest gesta, rzeczywiscie.
Ale nic to. Najwazniejsze, ze potrafi zakwasic.
Czy pamietasz o probie paluszka?
Wsadzic do gara i oblizac?
Czuj duch!
p.


  chyba jednak ta hamerykanska lepsza:D
   fettinia   28.06.07, 15:46 zarchiwizowany
Czuj duch,chucham,dmucham i..psinco:)Poczekam do jutra jeszcze:)
--
la donna e mobile :)
no i jeszcze Pinezka

  uwaga cos sie dzieje:D
   fettinia   29.06.07, 16:28 zarchiwizowany
Dodalam jeszcze Dickmilch-cos pomiedzy kwasnym mlekiem a maslanka:)
Pinki trzymaj kciuki:)
--
la donna e mobile :)
no i jeszcze Pinezka

  mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm:)
   fettinia   30.06.07, 15:51 zarchiwizowany
No wyszlo to cudo:)Pinki kochana dziekuje za super przepis:)Mniam-jeszcze tylko
wlasny chleb i kulinarna ekstaza:D
--
la donna e mobile :)
no i jeszcze Pinezka

  Re: mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm:)
   pinkink2   30.06.07, 18:55 zarchiwizowany
Uffff, no, to dobrze, bo sie troche balam, ze nie wyjdzie.
Wiesz, to tak jak sie na cos bardzo czeka...

Fetti, gratuluje i byc moze niedlugo, jakiegos wlasnego chleba nam tu pokazesz;)))
Choc moze nie jestes na takim musiku bo niemieckie chleby sa wcale niezle.
Czasem kupuje, to wiem;)

Caluje w czolko:)
p.

  Re: mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm:)
   fettinia   30.06.07, 19:31 zarchiwizowany
Ja cie tez w czolko caluje:D Z chlebem to jest tak,ze raz wychodzi raz nie:D
Pinki skarbie chetnie bym z tym chlebem i z tym serem u cie zasiadla w tym
pieknym ogrodzie;)Ale...na razie moje najwieksze osiagniecie samolotowe to 2
godziny:D Troszku mi daleko do ciebie:)
--
la donna e mobile :)
no i jeszcze Pinezka

  no i zrobiłam -dzięki za przepis i instrukcję
   bursztyn9   26.06.07, 20:52 zarchiwizowany
fantastyczny.Nie chwaląc sie , najlepszy jaki w życiu jadlam. Nie wyszło mi wprawdzie
tyle co powinno ( z 3 litrow mleka + 1L maślanki + 2 kubki śmietany) bo 70dag, ale to
nieważne. Na drugi raz ,użyje jednak zamiast maślanki - kwaśnego mleka .Maślankę
miałam bardzo rzadką ( choc dosyć kwaśną)i dlatego kiedy juz mieszanina była gotowa
do podgrzewania , nie była wystarczającą gęsta i zbita i dlatego wyszło mniej . Ale co za
smak. Takiego sera nie ma w sklepie ani na bazarku.
A i jeszcze , wisiał tylko 6 godzin , potem taki niezbyt zbity, włożylam do lodowki a rano
kroił sie pięknie


  Re: no i zrobiłam -dzięki za przepis i instrukcję
   pinkink2   26.06.07, 21:56 zarchiwizowany
Fajnie, ze wyszedl smaczny.)))
Zastanawiam sie nad ta maslanka.
Czy przypadkiem nie mylimy pojec? U mnie tzw. buttermilk (tlum. maslanka)
wyglada jak b.b.geste kwasne mleko. Czasem plywaja po powierzchni zolte grudki
masla. To, co znalam w Polsce jako maslanke, byl to dosc rzadkawy, mleczny plyn;
znacznie rzadszy niz kwasne mleko.
To moze tlumaczyc wzglednie niska wage sera. Rzeczywiscie, sprobuj teraz z
kwasnym mlekiem. I daj nam znac.
Pozdrawiam.)))

  Re: no i zrobię ... juz drugi raz
   bursztyn9   04.07.07, 22:29 zarchiwizowany
wczoraj nastawiłam mleko na zsiadłe. Z ta maslanką jest tak jak piszesz. Jest to
lurowaty ,kwaskowy płyn w smaku niezły ,ale bardziej nadaje sie do ziemniaków z
koperkiem w upalny dzień, niż do robienia serów.
pozdrawiam
jaga

  Re: robie bialy ser- instrukcja obrazkowa
   kabushka   27.06.07, 09:52 zarchiwizowany
Pinkink, sloneczko moje! A ja sie znowu zajadam tymi bialymi pysznosciami! :-)))
Wczoraj na sniadanie wciagnelam miske twarogu ze smietana i cukrem, posypanego
prazonymi orzechami...mmmm... Niebo!!! Kurcze, jakos nie moge sie zdobyc na
przetworzenie go na np. sernik czy pierogi, bo chyba sie jeszcze nie nacieszylam takim
zwyklym, golym.... ;-) Tym razem osiagnelam idealna konsystencje, bo pozwolilam mu
odcieknac bez mojej pomocy - zawiesilam go nad garnkiem i sam sie robil.
Wczoraj odwiedzilam swego przyjaciela, Wlocha i oczywiscie wzielam mu kawalek do
sprobowania (jest kucharzem! :-)) Bardzo mu smakowal!!! I kilka razy sie upewnial, ze
to na pewno ja zrobilam... :-)
Acha, poniewaz czesto pojawiaja sie pytania o maslanke, zalaczam zdjecia tej, ktorej ja
uzywam; zreszta jedynej tu dostepnej, innej nie widzialam. Nastepnym razem moze
sprobuje zaeksperymentowac z kefirem, ktory jest do kupienia w polskim sklepie.
Pinkink, duuuuzy buziak! :-)

  maslanki
   pinkink2   27.06.07, 22:47 zarchiwizowany
Kabushko Kochana,
tak fajnie piszesz o tym serze, ze i ja juz za nim zatesknilam i polece po nowe
"produkty wyjsciowe". U mnie teraz w niektorych sklepach sprzedaja 2 galony za
cene jednego.
To jest deal, co?!)))
Tylko gdzie taki duzy gar znalezc?

Zaintrygowalas mnie tym "pomaganiem serowi w odciekaniu". Jak to robilas?
Wyzymalas?
A woreczek juz masz? Ja mojego jeszcze nie uszylam.
Rozwazam adaptacje nieuzywanej od nowosci powloczki na jaska. Mam ich od diabla,
ale jakos to tak nieprofesjonalnie;)).....

Ja tez karmilam naszym serem roznych nie-Polakow i za kazdym razem byl zachwyt i
przymawianie sie o wiecej.))
Maslanka elegancka z instrukcja uzycia. Zwlaszcza ta o skruszaniu/zmiekczaniu
miesa mnie sie spodobala. Lektura opakowan moze byc interesujaca. Posylam Ci
maslanke firmy Knudsen, ktora niektorzy bardzo chwala.
Poczytaj sobie do poduszki;))

Sciskam i trzy buziaki sle,
p.

  Re: maslanki
   kabushka   30.06.07, 08:28 zarchiwizowany
Witaj, Atramenciku! ;-)
Przepraszam, ze dopiero teraz pisze, ale ostatnio mialam tak malo czasu, ze tylko
wskakiwalam na Kuchnie, zerkalam, co sie dzieje i uciekalam. A dzisiaj jest sobota i w
koncu moge sobie posiedziec. Uffff....
Jak pomagalam serkowi w odciekaniu? Ano wieszalam go i sciskalam od gory, zeby
serwatka szybciej odciekla. A potem siup! pod deske, obciazalam i zamiast czekac noc
czy kilka godzin, wystarczaly jakies 2-3 godziny. Ale pamietasz - ostatnio troszke
przesadzilam z ta swoja nadgorliwoscia ;-) i wyszedl mi pyszny, ale jednak za suchy...
Strasznie sie kruszyl przy krojeniu. A tym razem sie nie wtracalam i wyszedl idealny!
Woreczka nadal nie mam. Ale za tydzien lece do Polski i pomyslalam, ze moze kogos
zmolestuje, zeby mi uszyl... Znajde sobie jakas ofiare i wyblagam... ;-) Chociaz z drugiej
strony to mam takaa swietna rzecz, w ktorej oprocz sera odciskam ziemniaki na
kartacze (tu sa strasznie wodniste), odsaczam mak... To jest taka jakby elastyczna
siateczka z bardzo malymi oczkami; bardzo, bardzo sie przydaje, chociaz jej prawdziwe
przeznaczenie jest malo apetyczne... nawet nie napisze jakie... ;-)
A wiesz, ze wczoraj wieczorem rozmawialismy z Malzem o wakacjach i m.in. o tym, co
nam sie chce zjesc polskiego - przylapalam sie ma mysli, ze juz ten twarog sklepowy, w
kostce, to niekoniecznie.... Slowo daje!!! Ja ZAWSZE tesknilam za tym serem... Ale juz
sie chyba z tej tesknoty wyleczylam, bo ten jest o niebo lepszy... Za to na mojej liscie
nadal jest chleb litewski z kminkiem! Uwielbiam go!!! I mam wielka ochote na rogala...
Masz moze, Sloneczko, jakies przepisy na te cuda? ;-)))
O maslance przeczytalam. :-) Tak sobie mysle, czy nie sprobowac z kefirem moze, co?
Uda sie? Czy lepiej nie ryzykowac? Wydaje mi sie, ze powinno byc w porzadku, ale nie
darowalabym sobie, jakbym cos spartaczyla!
Ale dalam po pisaniu! :-) To tak z radosci, ze mam wolne, niedlugo wakacje, slucham
sobie Trojki i pisze o robionym domowym sposobem twarogu! Duzo do szczescia nie
potrzeba... Buziaki, Pinkink i do nastepnego!


  Kabushko-serdushko;))
   pinkink2   30.06.07, 21:52 zarchiwizowany
Kabushko Kochana,

jak widzisz, ja tez nie ten teges, bo przepuscilabym Twoj liscik. Jeszcze
wczoraj w nocy go przeczytalam i bardzo mi sie milo zrobilo, ale na odpis juz
nie mialam pary, bo lozeczko na mnie tesknie spogladalo.
No, a rano to juz znowu cos nowego mi do glowy wlazlo.

Nie docenialam Cie, Kochana-- masz profesjonalny sprzet, deseczka, jakies
tajemnicze siateczki--no, no...
Swoja droga, umiesz zaintrygowac czlowieka; ciekawe, jakie to przeznaczenie moze
miec siateczka na sery? Hmmm....
Przynajmniej powiedz, gdzie to dostac, bo ja takze do wybitnych szwaczek nie
naleze i jak jest dobry gotowiec, to czemu nie?

Ja takze, krok po kroku, skracalam liste polskich potraw, ktore byly kiedys tak
pozadane a teraz albo nauczylam sie robic je sama, albo znalazlam substytut,
albo, po prostu, zaakceptowalam ich brak.
Nie mozna spelniac wszystkich marzen, bo zycie staloby sie strasznie nudne, prawda?


Cieszy mnie fakt, ze w moim starym kraju jest tyle dobrego jedzenia i kiedys,
kiedy sie tam znow wybiore bede miala duuuuzo radosci.
Rogal, pyszny polski rogal jest na mojej liscie do zjedzenia TAM. Na jednej z
pierwszych stron, a lista liczy ich chyba sto!

Wydaje mi sie, ze struktura i smak rogala przypomina mi troche bajgle - te
amerykanskie, nie: krakowskie, ale to kupa roboty.
Juz niedlugo wbijesz w nie zeby!)))

Milego wbijania zatem, nie tylko w rogale, serdecznie Wam obojgu zycze,
p.

  Ja też mam!
   gosiownik   01.07.07, 12:15 zarchiwizowany
Przepraszam, że się tak niekulturalnie wcinam w tę wymianę serdeczności, ale
chciałam się pochwalić, że mi także piękny ser wyszedł i niniejszym dziękuję
Pinkink za instrukcję. Też miałam problem w co przełożyć ser, żeby obciekł, a
gazy w aptece nie mieli. Z braku laku w tejże aptece zakupiłam płócienną chustę
trójkątną, którą złożyłam na pół, zszyłam z jednego boku i wyszedł bardzo ładny
rożek do odciekania sera.
Na zdjęciu ser w całej okazałości i przygotowany do pożarcia z miodem.
Pozdrawiam!

  Re: Ja też mam!
   pinkink2   01.07.07, 18:35 zarchiwizowany

Bardzo uprzejmie prosze o jak najczestsze wcinanie sie z tak fajnymi pomyslami i
zdjeciami.))))))))

gosiownik napisała:


Z braku laku w tejże aptece zakupiłam płócienną chustę
> trójkątną, którą złożyłam na pół, zszyłam z jednego boku i wyszedł bardzo ładny
> rożek do odciekania sera.

O! I wlasnie w ten sposob po raz kolejny udowodnilas, ze Polacy to krolowie
improwizacji i umiejetnosci przystosowawczych!)))
Gratuluje i sera i pomyslu na woreczek.

Zobacze, czy w moich aptekach nie ma takich plociennych chust, ale przypuszczam,
ze watpie:)

Pozdrawiam Cie, Gosiowniku))


  Re: robie bialy ser- instrukcja obrazkowa
   pantera22   15.08.07, 16:49 zarchiwizowany
hej kabushka, no to jestesmy w domu...ja nastawilam serek we poniedzialek i juz
wczoraj skladniki sie sciely..ale uwazalam ze jeszcze za rzadkie bylo wiec
dzisiaj robie ser, i uzywam wlasnie tej maslanki, jest gesta i kwasna...idealna
do muffinów..
oczywiscie wkleje zdjecia serka soon!!!....


  a ja robię inaczej! :)
   mayus007   27.06.07, 17:59 zarchiwizowany
...to znaczy z przepisu mojej babci, bez maślanki i śmietany, ale mleko kupowane
od rolników, takie swieże prosto od krowy, nie UHT. jeszcze mniej roboty. wlewam
je do glinianego(chyba glinianego;) ) garnka i odstawiam aż się zsiądzie.
ostatnio jak robiłam to akurat na burze się zbierało i tylko kilka godzin
musiało stać;). to a potem do piekarnika aż do momentu w którym oddzieli się
serwatka, trwa to ok. godziny. no i do odcieknięcia, ja mu zazwyczaj trochę
pomagam, odciskając, bo od białego sera jestem kompletnie uzależniona. przy
następnym zrobię zdjęcia i się pochwalę:>

  Re: a ja robię inaczej! :)
   pinkink2   27.06.07, 22:20 zarchiwizowany
Tylko pozazdroscic!
Pewnie nie zwrocilas uwagi, ze watek o domowej produkcji sera adresowalam
glownie do rodakow zyjacych z dala od kraju, bez dostepu do mleka 'prosto od
krowy', a przeciwnie - majacych kontakt wylacznie z mlekiem homogenizowanym.

Po to, by przelamac naturalna niechec takiego UHaTego mleka do skwasnienia,
nalezy mu pomoc, dodajac zakwaszacze w postaci maslanki i smietany.
I stad ich obecnosc w przepisie .
I sam przepis.)))
Naturalnie, pokaz swoje zdjecia. Jestem pewna , ze Twoj ser jest niebianski w
smaku.
Czekamy.)))
Pozdrowka.)



  Re: a ja robię inaczej! :)
   mysiulek08   28.06.07, 05:52 zarchiwizowany
To bedziesz zazdroscic podwojnie. Na wiosce mamy sasiada, ktory ma krowy i sprzedaje
od nich mleko :) Fakt, ze trzeba najpierw wybrac sie na wies, poszukac niejakiego don
Pedro i obgadac z nim szczegoly dostaw (schodzi nam na tym juz ktorys miesiac :))

Od sasiada zza plota :) dostalam litr takiego mleka, ale okazalo sie, ze juz przegotowane
i guzik wyszlo a nie ser. Rodzi sie wiec pytanie, czy don Pedro sprzedaje surowe czy
gotowane...

--
www.polcom.cl/patagoniaa
volvina.blog.onet.pl
www.fundacionotway.cl

  Zrobilam!!!
   agmani   30.06.07, 16:09 zarchiwizowany
I ten ser jest pyszny!!! Dzisiaj nastawiam drugi, moze tym razem pstrykne fotki.
Ser ma rewelacyjna konsystencje i smak. Akurat jestem na poczatku ciazy i
odrzucilo mnie zupelnie od miesa, a za to zatesknilam za bialym serem, takim
polskim, zwartym.
Poniewaz wedle przepisu proporcje mozna potraktowac dowolnie, u mnie bylo troche
ponad 2 litry mleka (pelnotlustego), litr maslanki i ok. 400 ml smietany
(kwasnej, 10%). Zsiadalo sie dwa dni (ale chlodno mamy, ciagle pada). Do
odciekania uzylam - z braku gazy - pieluchy tetrowej. Sprawdzila sie bardzo dobrze.
Wielkie dzieki za przepis!
Aha, jest u mnie mama, ktora mieszka na codzien w PL, wiec bialy ser nie jest
dla niej niczym egzotycznym. Ale sama przyznala, ze ten smakuje swietnie, bardzo
naturalnie.
--
odnóża się plączą, paszcza ślini,matka dumna

  Re: Zrobilam!!!
   fettinia   30.06.07, 16:20 zarchiwizowany
Czyli robilysmy w tym samym czasie:)Faktycznie u nas pogoda "nieserowa":D
--
la donna e mobile :)
no i jeszcze Pinezka

  Re: Zrobilam!!!
   pinkink2   30.06.07, 18:58 zarchiwizowany
Pstryknij, pstryknij...
Ciesze sie, ze ser wyszedl, ze smakuje i ze zaspokaja tesknoty przyszlej mamy.
To wazne.))
No i pochwala z ust polskiej przyszlej babci to dopiero cos!

Serdecznosci dla Was wszystkich z najmniejszym wlacznie,
p.

  Re: robie bialy ser- instrukcja obrazkowa
   glowacka_m   30.06.07, 17:00 zarchiwizowany
Moje drugie podejście do sera już znacznie lepsze :)
Tym razem nie wyszedł już gorzki, zajadałam go przez 3 dni, a na koniec wyszły jeszcze
leniwe na słodko.

  Re: robie bialy ser- instrukcja obrazkowa
   pinkink2   30.06.07, 19:06 zarchiwizowany
Kapitalne, brawo! Dobrze, ze sie nie zniechecilas po pierwszym razie, co mnie
sie czasem zdarza, niestety.
A leniuchy na slodko to poezja.)))
A ile Ci sera wyszlo z tej ilosci, wazylas moze?

Pozdrawiam i gratuluje.

  Re: robie bialy ser- instrukcja obrazkowa
   glowacka_m   02.07.07, 03:40 zarchiwizowany
nie ważyłam, bo nie mam takiej dokładnej wagi. Myślę, że z kg było. Oj, żeby sernik z
własnego sera upiec, to ile ja potrzebuje tego mleka? chyba z 12 pint :)

  Re: robie bialy ser- instrukcja obrazkowa
   pinkink2   02.07.07, 05:11 zarchiwizowany
glowacka_m napisała:

Oj, żeby sernik z własnego sera upiec, to ile ja potrzebuje tego mleka? chyba z
12 pint :)

Nie wiem, to zalezy od przepisu.
A moze by zamiast sernika, serniczek?)))

  Re: robie bialy ser- instrukcja obrazkowa
   maciejka02   02.07.07, 17:40 zarchiwizowany
pinkink2 napisala:
Wazna jest rowniez temperatura i wilgotnosc powietrza. Lepiej, kiedy jest cieplo.
Zanim sie zsiadzie uplynie dzien, poltora a nawet dwa dni.

Pinkink, mam nadzieje ze jesli w domu jest chlodno to tez sie wszystko zsiadzie?
Wszystko wymieszane i... czekam.


  Re: robie bialy ser- instrukcja obrazkowa
   fettinia   02.07.07, 18:52 zarchiwizowany
Ja nie Pinki,ale spoko:)U nas tez bylo chlodno i musialam czekac 2 dni:)
--
la donna e mobile :)
no i jeszcze Pinezka

  Fettino, to mnie uspokoilas
   maciejka02   02.07.07, 19:04 zarchiwizowany
bo juz bylam gotowa z garnkiem na dwor leciec :))))))))))

  Re: Fettinio, przepraszam
   maciejka02   02.07.07, 20:03 zarchiwizowany
w poprzednim poscie zjadlam "i"

  Maciejko jak ser sie miewa?:) n/t
   fettinia   05.07.07, 10:14 zarchiwizowany

--
la donna e mobile :)
no i jeszcze Pinezka

  probuje z jogurtem
   pinkink2   02.07.07, 20:27 zarchiwizowany
Maciejko, z tego, co mi wiadomo to mieszkasz w klimacie wybornym do zsiadania
sie mleka, bo i cieplo i wysoka wigotnosc.)))
Sadze, ze nawet wlaczone A.C. nie jest w stanie zaklocic pracy pozytecznym
bakteriom.

A ja eksperymentuje w imie nauki (serowarskiej).
Nastawilam znowu na ser, zapraszajac tym razem do udzialu w zakwaszaniu, jogurt.
Mleka tyle samo /galon=3.78L/, smietany, mniej niz zwykle i o polowe mniej
buttermilka, a w ich miejsce--gesty jogurt.
Wczoraj nastawilam ok. 5-6 PM.
Jest bardzo cieplo i powinno to pojsc piorunem.
Dam znac, co wyszlo.
Aha, no i musze szybko uszyc ten woreczek...

  Re: Marto, ale zrobiłaś
   zastepowa   06.07.07, 23:09 zarchiwizowany
furorę z serem.
Ja pamiętam jak robiła moja babcia ser. Oprócz takiego lnianego woreczka
wykorzystywała imadło przy stole stolarskim dziadka.
Może znajdziesz w swoim domu imadło i dwie deseczki.
Będziesz miała piekny kształt i dobrze odsączony serek.
Jak mój synuś był mały to tak robiłam dla niego serek.
Teraz krówka i mleczko od niej to rarytas.
Bardzo chętnie napiłabym sie takiego mleka.
Jeszcze kilka lat do tyłu na Mazurach pijaliśmy takie mleko.
I słodkie i kwaśne- mniammm
--
afn.pl/
Małgorzata

  i ja zrobilam...
   emka1014   07.07.07, 19:22 zarchiwizowany
i chcialam baardzo podziekowac za ten cudowny przepis :)
Ser jest rewelacyjny i wlasnie dzisiaj nastawilam kolejne mleko do skwasniecia.
Ja robie z polowy porcji, bo niestety nie mam duzego garnka. Dodaje maslanke, ktora
jest rzadka (tutaj w Belgii nazywa sie Karnemelk) ale ser i tak wychodzi wysmienity.
Wklejam zdjecie swojego pierwszego serka (zarazem jest to moj debiut na forum),
wyszedl troche za suchy, bo mu pomoglam troche z odciekaniem.
Tez nie mam woreczka ale ostatnio zakupilam bawelniane chusteczki do nosa i mam
zamiar cos z nich skombinowac :)

  Re: i ja zrobilam...
   pinkink2   08.07.07, 02:51 zarchiwizowany
Bardzo sie ciesze, ze wyszedl,i to mimo brakow podstawowych ingrediencji.
A smietane dalas?


Wiesz, w sklepach gospodarczych sa zwykle sciereczki z Indii i Pakistanu; takie
wlasnie w sam raz. Przypuszczam, ze i w Belgii je dostaniesz. Rozejrzyj sie.
Chusteczki, o jakich piszesz, moga okazac sie zbyt male...

Chyba pisalam, ze przelewam ser + serwatke przez sito, wylozone zwykla gaza,
taka z apteki. Nie chce, zeby zadna drobina sera przeleciala przez dziurki sita.

Kiedy serwatka sie przesacza, staram sie sitem zbytnio nie ruszac ani sera nie
naciskac.
To chwile trwa, godzine, dwie...czasem znacznie krocej.
Kiedy juz wiekszosc serwatki przeleci (do gara podstawionego pod to sito),
zwijam cztery rogi gazy w wezelki i wieszam na patyczku /trzonek dlugiej,
drewnianej lyzki/.
I dopiero wtedy tlumoczek z serem sobie dynda przez cala noc na konstrukcji z
odwroconego taboretu, ale o tym wiem, ze pisalam.))
Gratuluje debiutu w Galerii. )))
Pozdrawiam,
p.

  Re: Marto, ale zrobiłaś
   pinkink2   08.07.07, 02:38 zarchiwizowany
Zagapilam sie Malgorzatko troche i stad spozniona odpowiedz.
Przepraszam.
To mowisz, zeby potorturowac biedny serek?
Imadlo niby mam w garazu, jakies strasznie starozytne i pomysle, jak tu je
serowo uzdatnic. Deseczki tez skades wytrzasne.
Dzieki za idee.
Mowisz, ze takiego niehomogenizowanego (jezyk i palec, ten od pisania, mozna
polamac)
nie mozna w Polsce dostac. A probowalas szukac w organicznych dzialach?
Zwykle tam bywa.
U nas jest co najmniej dwakroc drozsze, ale jest.

A na pochwaly to ja pies.-- Podziekowal, podziekowal....))))))


  Ludzie.....
   brynia2   07.07.07, 22:53 zarchiwizowany
..piękne Wam te twarogi wychodzą. piękne :))

Martko, a Ty jestes instruktorka nad instruktorkami. Odwaliłaś kaaawał dobrej i
baaaardzo pożytecznej roboty, to Ci się chwali, cmok :)

  Re: Ludzie.....
   pinkink2   08.07.07, 02:57 zarchiwizowany
Beniu kochana, zebys wiedziala jaka to radosc pokosztowac naszego, dawno
niejedzonego, sera ojczystego!
Ho, ho !
To ja mam wielka frajde z faktu, ze ludzie moga sobie sami niewielkim nakladem
sil, to zrobic.
I sie cieszyc, tak jak ja.)))

Cmoki wzajemne w duzych ilosciach.)


  Re: probuje z jogurtem
   pinkink2   08.07.07, 03:13 zarchiwizowany
Dlugo nie odpowiadalam, bo az wstyd sie przyznac, zawalilam z tym kefirowym serem.

Skwasil sie elegancko.
Postawilam go na maciupenki gaz /tak naprawde to mam kuchnie na prad;))/, i na
smierc zapomnialam.
Wyjechalam z domu, a kiedy wrocilam w garnku wesolo wrzalo!!!!
Co bylo robic?
Chcialam to od razu wylac , ale ciekawosc zwyciezyla. Nic nie mialam do
stracenia. - Przelalam przez sito z gaza.

I jest ser kefirowy.)))
W smaku nieco ostrzejszy/kwasniejszy, ale moze to bez zwiazku z samym jogurtem,
ile raczej z moim beztroskim zachowaniem.
Troche w kolorze nieslusznym, lekko burym, garnek sie troche przypalil, ale ser
jest calkiem, calkiem.

Wniosek1.:. jak sie robi ser, nie nalezy wychodzic z domu,
wniosek 2. : jogurt jest rownie dobrym zakwaszaczem jak kwasne mleko.
wniosek 3 i najwazniejszy.: bardzo trudno jest zrobic zly ser

I czy to nie brzmi optymistycznie?!

Pozdrawiam wszystkich domoroslych serowarow. I serowarki, naturalnie.))))

  Re: probuje z jogurtem
   emka1014   08.07.07, 09:28 zarchiwizowany
hmm oczywiscie smietane dodalam, tylko ze tutaj to kwasna tylko 30%
Co do chusteczek, to skusilam sie na nie bo sa takie ogromne a na ilosc twarogu, ktora
robie w sam raz :)
Z jogurtem to wiem, ze jakos da sie zrobic serek z samgo jogurtu. Jak przybedzie moj
TZ, to napisze co i jak. Jednak ten serek z jogurtu juz mi tak bardzo nie smakowal i
przypominal swoja konsystencja bardziej serek homogenizowany.
Ale jezeli z samego jogurtu da sie twarog wyprodukowac, to jestem pewna, ze
zastepujac maslanke jogurtem, tez wyjdzie :)

  do emki
   pinkink2   08.07.07, 18:04 zarchiwizowany
Moge dobrze nie pamietac z Polski, ale 30% smietana jest bardzo tlusta (i dobra))).
30 % stanowi w niej tluszcz, czyli nadaje sie do ubijania.

U mnie sa inne oznaczenia, kupuje smietane'organic' i teoretycznie powinna miec
tyle tluszczu ile smietana z niezbieranego mleka, a tymczasem jest napisane na
pudelku, ze tluszczu jest ogolnie 8%.
Nic z tej abrakadabry nie rozumiem, poza faktem, ze jest to b.dobra smietana.))
I to mi, w zasadzie, wystarcza.

Ja wiem, ze mozna robic serek z jogurtu. I, tak jak Ty, w nim nie gustuje.
Zreszta z tych samych powodow-- nie jest to nasz ser!))
BTW, kiedy mam potrzebe kulinarna tego typu, kupuje gotowy kefir cheese /ser
kefirowy. Jest znakomity tam, gdzie tego potrzebujesz i z kolei nie mozesz go
zastapic naszym polskim.

Moj troche niefortunny eksperyment z zastapieniem maslanki jogurtem dowiodl, ze
ser z jogurtu tez wychodzi. Czyli zakwaszacz jest kwestia wyboru. Nie musi byc
koniecznie maslanka.

Eksperymenty z serem to calkiem przyjemna zabawa, nie uwazasz?))

  Re: do emki
   emka1014   08.07.07, 18:41 zarchiwizowany
pinkink zabawa przewyborna, tylko musze sie powstrzymywać przed wyjadaniem tego
skwaszonego juz mleka. Strasznie mi smakuje i gdyby nie to, ze uwielbiam tez ser,
pewnie bym dawno juz wypila wszystko :)
Jeszcze raz dziekuje za pyszny przepis

  Zrobione i ...
   maciejka02   09.07.07, 22:36 zarchiwizowany
natychmiast zjedzone. Pinkink, ale mi radoche zrobilas! Nareszcie sobie przypomnialam
jak smakuje bialy ser. Taki prawdziwy. Moze byl troche suchy, bo tak mi sie spieszylo ze
sama pomoglam mu odcieknac :DDD

  Re: Zrobione i ...
   pinkink2   10.07.07, 00:52 zarchiwizowany
maciejka02 napisała:

> natychmiast zjedzone. Pinkink, ale mi radoche zrobilas!

A Ty mnie, Maciejko, ta wiadomoscia i fotami.))))
Ser przystojny jak gwiazda filmowa! Niejaki Brat P. albo nawet sam Marlon B. w
kwiecie urody. Tak, tak. Raczej Marlon.;))))))))
I nie wyglada wcale sucho. Ani, ani.


Serdecznosci,
p.

  wystarczy mleko!
   aasiula1   10.07.07, 20:35 zarchiwizowany
Za dawnych czasów, kiedy byłam maleńkim dzieckim, rodzice robili mi ser z mleka (nawet
z mleka w proszku dla dzieci). Wystarczyło rozrobić i zaszczepić kupionym w aptece
Lakcidem!!!! Dalsza procedura bez zmian :)

  Re: wystarczy mleko!
   pinkink2   11.07.07, 01:42 zarchiwizowany
Nawet mleka nie trzeba. )))
Zeby dostac bialy ser wystarczy pojsc do pierwszego lepszego sklepu.
Ale to w Polsce.

Przepis ma glownie sluzyc tym, ktorzy zarowno od Polski jak i apteki z Lakcidem
sa bardzo daleko.
I tesknia.))


  Re: wystarczy mleko!
   aasiula1   14.07.07, 17:38 zarchiwizowany
hehehe no tak, ale przepis z lakcidem też powstał w czasach kiedy moi rodzice nie chceli
dawać małym dzieciom tego czegoś co było (lub nie było) w sklepach. A lakcid mozna
zastąpić każdym preparatem tego typu. Np jak po kuracji antybiotykiem zostana nam
leki przywracające florę bakteryjną.

  Re: wystarczy mleko!
   pinkink2   25.07.07, 04:51 zarchiwizowany
Cenna idea. Na pewno warta zapamietania.
Musze sie zorientowac, czy u mnie w aptece dostane te lakcidy.)))

  wpadam w serowy nalog:D
   fettinia   11.07.07, 16:57 zarchiwizowany
Zrobilam juz dwa razy-nastepny czeka:)No dzien bez twarogu dniem straconym:D
Pinkink jestes WIELKA:)Cmok:)
--
la donna e mobile :)
no i jeszcze Pinezka

  Re: wpadam w serowy nalog:D
   brooks4   11.07.07, 17:29 zarchiwizowany
U mnie juz chyba czwarta czy piata nastawa...
Maz wzdycha gleboko gdy widzi gar z mlekiem ale ser wyzera tak samo chetnie jak
reszta rodziny :)))


  Re: wpadam w serowy nalog:D
   iskial1   17.07.07, 19:37 zarchiwizowany
Witam ja tez sama produkuje ser biały z zwykłej maslanki ok 2 lirów podrzewam a
reszta tak samo. j w zaś serwatke wykorzystuję jako płyn do pieczenia chleba
wychodzi super jest długo świezy i wilgotny i nie ma znaczenia czy robie tostowy
czy razowy serwatka służy wszystkim rodzajom pieczywa ,a ja znad Wisły ale u nas
tez sie ser popsuł to jak tęsknie za swojskim to robię sama pozdro :)))

  Re: wpadam w serowy nalog:D
   brooks4   18.07.07, 11:13 zarchiwizowany
iskial1, mozesz napisac cos wiecej o wykorzystaniu tej serwatki? Jakis konkretny przepis
na chleb (najlepiej razowy)? Czy po prostu zastepujesz serwatka wode? W calosci czy w
konkretnych proporcjach?

  Re: wpadam w serowy nalog:D
   pinkink2   25.07.07, 04:54 zarchiwizowany
Fetti, nie plosz mnie pochwalami, bo sie wstydam.))
A co do wzrostu, to 5'6''. Zgadnij, ile to?)))


I Ciebie sciskam bardzo, bardzo
p.


  litewski twaróg pieczony - znacie przepis?
   krysiaa7   20.07.07, 12:59 zarchiwizowany
Witam,
w maju byłam na Litwie i jadłam taki ser. Był to twaróg, otoczony w ziołach i
podobno
potem pieczony w piekarniku. PYCHOTA!!!!!! Potem kupiłam coś podobnego w
supermarkecie, ale to juz nie był ten smak. Próbowałam znaleźć przepis w
internecie,
do tej pory bez efektu. Może ktoś z was zna przepis?
Z góry dziękuję.


  perlonowe sitko
   kwieta4   21.07.07, 05:43 zarchiwizowany
albo metalowe, ale bardzo geste - takiego uzywam teraz do odcedzania sera. wczesniej
mordowalam sie ze szmacianymi workami, z gaza, w koncu zaryzykowalam sitko i
okazalo sie, ze nic przez nie nie przelatuje oprocz klarownej, zlotej serwatki. z galona
mleka (4l) plus pol litra butter milk i pol litra smietany wychodzi duza salaterka sera,
starcza na nas dwoje na 5 dni. 'obcieka' na sitku cala noc - rano jak znalazl na
sniadanie.


swoja droga - niczego nie zazdroszcze Wam, mieszkajacym w Kraju, tak jak wlasnie
bialego sera. ostatnio rozmawialam z kolega, ktory odwiedzil Polske po 18 latach.
spytalam oczywiscie, czy najadl sie do syta 'polskiego jadla', co mu serdecznie
polecalam, a on na to - "nie smiej sie, ale ja jadlem na okraglo po dwa kilo sera
dziennie. rodzina i znajomi przywozili ze wsi specjalnie dla mnie uruchomiona masowa
produkcje " :))) jadl podobno bez chleba, bez miodu, bez soli nawet. normalnie w
kawalkach, takie grube 'pajdy' sobie kroil i rozsmakowywal z zamknietymi oczami :)

teraz uczymy go robic wlasny twarog, tak sie chlopina rozmarzyl...ale rozumiem go, ja
sama pochlaniam u Mamy tony sera. i wcale nie musi byc jakis specjalny, zwykly ze
sklepu za rogiem pachnie tak wspaniale, ze na samo jego wspomnienie lza sie w oku
kreci. ciekawe, ze akurat bialy ser i to w swojej najprostszej postaci zakorzenil sie tak
gleboko i serdecznie w naszej emigranckiej pamieci....kromka chleba, z serem i miodem
gryczanym jest u nas codziennie na dzien dobry odkad pamietam. no, cos w tym musi
byc, ze czy mlodzi, czy starzy - wszyscy mamy z bialym serem tak samo:))))

ogromne B R A W A za ten praktyczny i bardzo wazny watek!!!

  Re: perlonowe sitko
   kundelburry   22.07.07, 16:59 zarchiwizowany
kwieta4 napisała:

> ....kromka chleba, z serem i miodem gryczanym jest u nas codziennie na dzien dobry
> odkad pamietam. no, cos w tym musi byc, ze czy mlodzi, czy starzy - wszyscy mamy z
bialym serem tak samo:))))

Oj musi musi... a jednak gryczany... a wrzosowy...? :-))


  Re: perlonowe sitko
   kundelburry   16.08.07, 10:56 zarchiwizowany
kundelburry napisał:

> kwieta4 napisała:
>
> > ....kromka chleba, z serem i miodem gryczanym jest u nas codziennie na
>> dzien dobry odkad pamietam. no, cos w tym musi byc, ze czy mlodzi, czy starzy -
>> wszyscy mamy z bialym serem tak samo:))))

> Oj musi musi... a jednak gryczany... a wrzosowy...? :-))

...to co z tym miodem wrzosowym?


  Kwieto,
   pinkink2   25.07.07, 04:48 zarchiwizowany
Kwieto, prawde prawisz o tym ukochaniu sera naszego ojczystego. Jakos tak sie
porobilo, ze poza krajem ser znienacka nam sie zrobil kultowy.



Za pochwale serdeczne dzieki. Jak to mowia ; splonilam sie.)))
Czyodpowiedz w postaci sluzbistego okrzyku: "Ku chwale ojczystego sera!"
bedzie na miejscu?
Obcasami nie strzelam, bo glownie w klapkach sie poruszam.
Pozdrawiam wraz z uklonami dla znajomka
p.

  Re: litewski twaróg pieczony - znacie przepis?
   pinkink2   25.07.07, 05:03 zarchiwizowany
Krysiu, widze, ze wszedzie rozpaczliwie poszukujesz litewskiego smazonego.))
Musial byc rzeczywiscie pyszny.
Na forum Kuchnia nawet odpowiedzialam Ci, wskazujac link, ale rozumiem, ze to
wszystko to nie 'to'.
Jesli mieszkasz w Kraju, to na Twoim miejscu kupilabym tlusty i scisly serek
'klinek' i zaczela eksperymentowac; troche podsuszyla a potem obsmazyla.
Zobaczysz, co Ci wyjdzie.

Jak mieszkasz poza Krajem, zrob ser wg podanej receptury i postepuj dalej jak
przy 'klinku'.
Cos 'litewskiego' powinno wyjsc.)))
Pozdrawiam.
Daj znac, jak bedzie o czym.

  Re: litewski twaróg pieczony - znacie przepis?
   gauni   09.08.07, 19:17 zarchiwizowany
Dzieki za przepis!!! Ser wychodzi wysmienity. Bede go na pewno czesto robila, dlatego
przy pomocy kolezanki zrobilam mu gustowny woreczek. Nad miejscem ociekania musze
jeszcze troszke pokombinowac ;)
--
Życie jest komedią dla tych co myślą, tragedią dla tych którzy czują...
Agnieszka

  machina z woreczkiem
   pinkink3   09.08.07, 20:30 zarchiwizowany
Nooo, prosze panstwa!
Wchodzimy w zupelnie nowy etap. Nastepnym bedzie pewnie cala wielkoprzemyslowa
produkcja serow!))))
Fantastyczne.
Zanim ochlonelam z wrazenia i przyjrzalam sie detalom, bylam pewna, ze to
bardzo profesjonalny sprzet. Pomysl z gruba szybka jako przycisku - swietny.
A czym przysiskalas z gory?
Ale deseczka z rowkami do odciekania to juz pelna fachowosc.))
Woreczek jakby go goralka zrobila.
Ogolnie--swietne!

PS,.
a ja ciagle zapominam o uszyciu worka na klinkowy ser. Moze dlatego, ze zadna
przyjaciolka mnie nie wspomaga.
Mam w zwiazku z tym albo 'planetarium' /ksztalt sitka/ albo 'walek'/wtedy, kiedy
ser jest zbyt mokry, jak ostatnim razem.))
Na zdjeciu sprzed chwili, resztki bylego 'waleczka'.
Pycha!

  Miejsce do "obciekania"
   fettinia   09.08.07, 20:35 zarchiwizowany
Dzisiaj nie wrzuce juz zdjecia bo za ciemno-jutro:)
Akurat dzis tez robilam ser.Mam taka drewniana szafke z wysuwanymi metalowymi
polkami.Wystarczy przywiazac woreczek lub sciereczke do metalowej czesci i
podstawic miske:)Wtedy taboret nie jest konieczny:)
--
la donna e mobile :)
no i jeszcze Pinezka

  Re: Miejsce do "obciekania"
   pinkink3   09.08.07, 22:41 zarchiwizowany
Mowie Ci, Fetti kochana, my jeszcze wspolnymi forumowymi silami zbudujemy jakas
wytwornie serow .
Wynalazki gonia wynalazki.)))

  Re: Miejsce do "obciekania"
   gauni   11.08.07, 17:01 zarchiwizowany
Niczym nie przyciskalam z gory. Jak obcieklo na sitku, zwiazalam gumka i polozylam na
desce. Te rowki nie sa konieczne ale fajnie, ze mialam taka:)
Na szklanej desce do krojenia najpierw MM polozyl jeszcze garnek wody ale wydawalo mi
sie, ze za bardzo odsiaknie i zdjelam.
Pamietam machine mojej babci z gorna deska dociskana zwisajacym kamieniem.
Marzenie, zeby cos takiego miec;):)

Dzieki, ze woreczek sie spodobal:) To moj debiut na GP;)

--
Życie jest komedią dla tych co myślą, tragedią dla tych którzy czują...
Agnieszka

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd