Czasem człowiek chce coś prostego. Ale żeby jednocześnie było zaskakująco
pyszne. I to jest. Wydawało mi się, że Ptasia je robiła, ale po przewertowaniu
wątków okazało się, że to jednak nie to samo ciasto.
To jest chyba najprostsze ze wszystkich czekoladowych Nigelli, bardzo
czekoladowe i intensywne w smaku, trochę jak bardziej wytrwane brownie.
225 gr miękkiego masła
375 gr ciemnego cukru muscovado (ale nie odważyłam się i dałam 250 gr ciemnego
muscovado i 50 gr jasnego brązowego cukru
1 cukier waniliowy (w org. 1 łyżeczka ekstraktu wanilii)
2 duże jajka, lekko ubite
100 gr najlepszej ciemnej czekolady, rozpuszczonej
200 gr mąki
1 łyżeczka sody
250 ml wrzątku
Proporcje na małą blaszkę keksową (23x13x7 cm)
Blaszkę wysmarować tłuszczem i wyłożyć papierem do pieczenia - to ważne, bo
ciasto jest wilgotne.
Zmiksować masło i cukier(cukry), dodać jajka (ekstrakt, jeśli nie użyliśmy
cukru waniliowego) - ponownie zmiksować. Dodać rozpuszczoną i przestudzoną
czekoladę - wymieszać, ale tylko tyle, żeby składniki się połączyły. Następnie
dodawać na przemian łyżkę mąki zmieszanej z łyżeczką sody i łyżkę wrzątku aż
do uzyskania płynnej czekoladowej masy. Masę przelewamy do foremki. Pieczemy
przez 30 minut w temp. 190 stopni i potem 15 minut w temp. 170. Ciasto jest
wilgotne w środku i takie ma być. Następnego dnia po upieczeniu robi się
jeszcze lepsze.
pyszne. I to jest. Wydawało mi się, że Ptasia je robiła, ale po przewertowaniu
wątków okazało się, że to jednak nie to samo ciasto.
To jest chyba najprostsze ze wszystkich czekoladowych Nigelli, bardzo
czekoladowe i intensywne w smaku, trochę jak bardziej wytrwane brownie.
225 gr miękkiego masła
375 gr ciemnego cukru muscovado (ale nie odważyłam się i dałam 250 gr ciemnego
muscovado i 50 gr jasnego brązowego cukru
1 cukier waniliowy (w org. 1 łyżeczka ekstraktu wanilii)
2 duże jajka, lekko ubite
100 gr najlepszej ciemnej czekolady, rozpuszczonej
200 gr mąki
1 łyżeczka sody
250 ml wrzątku
Proporcje na małą blaszkę keksową (23x13x7 cm)
Blaszkę wysmarować tłuszczem i wyłożyć papierem do pieczenia - to ważne, bo
ciasto jest wilgotne.
Zmiksować masło i cukier(cukry), dodać jajka (ekstrakt, jeśli nie użyliśmy
cukru waniliowego) - ponownie zmiksować. Dodać rozpuszczoną i przestudzoną
czekoladę - wymieszać, ale tylko tyle, żeby składniki się połączyły. Następnie
dodawać na przemian łyżkę mąki zmieszanej z łyżeczką sody i łyżkę wrzątku aż
do uzyskania płynnej czekoladowej masy. Masę przelewamy do foremki. Pieczemy
przez 30 minut w temp. 190 stopni i potem 15 minut w temp. 170. Ciasto jest
wilgotne w środku i takie ma być. Następnego dnia po upieczeniu robi się
jeszcze lepsze.

