FotoForum
Załóż konto »

Galeria potraw Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  Indyjski wtorek
   nobullshit   09.07.08, 23:40 zarchiwizowany
Pozazdrościłam Jo.hannie :) A poza tym przywiozłam sobie różne czarodziejskie
przyprawy i chciałam je wypróbować.
Zanim przejdziemy o konkretnych dań, musimy przygotować mieszankę przypraw
chaat masala - będzie nam potrzebna do dwóch przepisów.

CHAAT MASALA

SKŁADNIKI (na 10 łyżek):
4 łyżki nasion kolendry
2 łyżki nasion kminu
1 łyżeczka ajowanu
3 łyżki soli
1 łyżka amchoor (proszek z suszonego zielonego mango)
2 strączki suszonej chili
1 łyżeczka ziaren czarnego pieprzu

WYKONANIE:
1. Na suchej patelni uprażyć osobno nasiona kolendry, kminu i ajowan.
2. Uprażone przyprawy i pozostałe składniki utrzeć w moździerzu albo zmielić w
młynku na drobny proszek.
3. Przechowywać w szczelnym pojemniku.

Wszystkie przepisy pochodzą z książki "Szczypta smaku - Indie", wydawnictwo
Wega Delbana.


  Menu
   nobullshit   09.07.08, 23:47 zarchiwizowany
Nie chciałam się miotać po kuchni przy gościach, więc wszystko - oprócz deseru -
podałam jednocześnie. Co było jak najbardziej w indyjskim duchu. Mianowicie,
zaserwowałam THALI, czyli posiłek składający się z pięciu, sześciu różnych dań,
podanych z ryżem i pieczywem.
Nazwa "thali" pochodzi od metalowej tacy, na której stoją półmiski. (Albo leżą
liście bananowca :))

Moje menu:
sałatka chucumber
chutney z mango
bakłażany na ostro
ciecierzyca masala
jagnięcina korma

ciasteczka z nerkowców
kulfi czyli lody

wytrawne lassi do picia

  Chucumber
   nobullshit   09.07.08, 23:54 zarchiwizowany
Nazwa jest pewnie hinduską wersją angielskiego słowa "cucumber" czyli ogórek.

SKŁADNIKI (4 porcje):
1 czerwona cebula, drobno posiekana
2 małe ogórki (ok. 200 g), drobno posiekane
100 g dojrzałych pomidorów, drobno posiekanych
3 łyżki natki kolendry, drobno posiekanej
1 czerwona papryczka chili, jak wyżej
1 zielona papryczka chili, jak wyżej
1,5 łyżki soku z cytryny
1 łyżeczka oleju
125 g orzeszków ziemnych, posiekanych
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu
1,5 łyżeczki chaat masala

WYKONANIE:
1. Wymieszać w misce cebulę, ogórki, pomidory, kolendrę, chili i sok z cytryny.
2. Na rozgrzanym oleju smażyć minutę orzeszki i sól. Dodać pieprz i chaat
masala, wymieszać, smażyć jeszcze 2 minuty.
3. Wymieszać przyprawy z warzywami.


  Chutney z mango
   nobullshit   10.07.08, 00:02 zarchiwizowany
SKŁADNIKI:
1 łyżka oleju
2 zmiażdżone ząbki czosnku
1 łyżeczka świeżego, startego imbiru
4 goździki
0,5 łyżeczki chili w proszku
1 kg dojrzałych mango, w plasterkach
375 ml octu (nie napisali jakiego, użyłam winnego)
250 g cukru pudru

WYKONANIE:
1. Na rozgrzanym oleju przesmażyć czosnek i imbir. Dodać pozostałe składniki i
doprowadzić do wrzenia.
2. Zmniejszyć ogień i gotować ok. godziny, aż chutney nabierze konsystencji
konfitury. Posolić, ewentualnie dodać jeszcze chili, usunąć goździki i czosnek.
3. Można taki chutney zapakować do wyjałowionych słoików i przechowywać bez
pasteryzacji.




  Bakłażany na ostro
   nobullshit   10.07.08, 00:11 zarchiwizowany
SKŁADNIKI (6 porcji):
800 g bakłażana pokrojonego w paski (ze skórką)
400 g dojrzałych pomidorów
2,5 cm świeżego, startego imbiru
6 ząbków czosnku, zmiażdżonych
300 ml oleju
1 łyżeczka nasion kopru włoskiego
0,5 łyżeczki czarnuszki
1 łyżka mielonej kolendry
0,25 łyżeczki mielonej kurkumy
0,5 łyżeczki cayenne
1 łyżeczka soli

WYKONANIE:
1. Czosnek, imbir i pomidory (bez skórki) zmiksować na puree.
2. Kawałki bakłażana usmażyć na złoto na oleju, osączyć na papierowym ręczniku.
3. Na oleju uprażyć nasiona kopru włoskiego i czarnuszki. Dodać puree i
pozostałe składniki, oprócz bakłażana. Smażyć, mieszając, ok. pięciu minut.
4. Dodać bakłażana i dusić pod przykryciem ok. 10 minut.
5. Podawać na gorąco albo na zimno.

Moja uwaga: albo miałam mało soczyste pomidory, albo w przepisie jest ich za
mało. Musiałam ich jeszcze dodać, bo nie miałabym sosu.

  Re: Bakłażany na ostro
   n_ina   14.07.10, 09:53 zarchiwizowany

  Ciecierzyca (chana) masala
   nobullshit   10.07.08, 00:25 zarchiwizowany
SKŁADNIKI (6 porcji):
250 g ciecierzycy
1 duża cebula, posiekana
1 ząbki czosnku, posiekane
5 cm korzenia imbiru, posiekane
1 zielona papryczka chili
160 ml oleju
1 łyżka mielonego kminu
1 łyżka mielonej kolendry
1 łyżeczka chili
szczypta asafetidy
2 łyżki gęstego jogurtu
2,25 łyżki garam masala
2 łyżeczki pasty z tamaryndowca
0,5 cytryny
0,25 łyżeczki czarnego mielonego pieprzu
3 łyżeczki soli
0,5 czerwonej cebuli, w cienkich plasterkach
2 cm korzenia imbiru, pokrojone w cienkie paseczki
opcjonalnie: posiekana natka kolendry

WYKONANIE:
1. Namoczoną przez noc ciecierzycę ugotować do miękkości, odcedzić, wodę zachować.
2. Zmiksować cebulę, czosnek, imbir i chili na pastę.
3. Podsmażyć pastę na rozgrzanym oleju. Dodać kmin, kolendrę, chili i asafetidę.
Smażyć minutę, ciągle mieszając.
4. Dodać jogurt, smażyć jeszcze minutę.
5. Dodać 2 łyżki garam masala i płyn pozostały z gotowania ciecierzycy.
Zagotować i zmniejszyć ogień.
6. Dodać pastę z tamaryndowca, cytrynę w plasterkach, ciecierzycę, pieprz i sól.
Częściowo przykryć rondel i gotować na wolnym ogniu, aż płyn zmniejszy objętość
i powstanie gęsty sos.
7. Dodać chaat masala, resztę garam masala, plastry surowej cebuli i świeży
imbir, ewentualnie kolendrę.
8. Podawać na gorąco.

  Re: Ciecierzyca (chana) masala
   borysa   22.09.10, 14:58 zarchiwizowany
W składnikach nie podałaś chaat masali - ile jej trzeba dodać ?

  Re: Ciecierzyca (chana) masala
   nobullshit   23.09.10, 15:26 zarchiwizowany
borysa napisała:
> W składnikach nie podałaś chaat masali - ile jej trzeba dodać ?

Dwie łyżeczki.
Przepraszam - przy tych indyjskich przepisach jest tyle stukania, że łatwo coś
pominąć.



  Re: Ciecierzyca (chana) masala
   borysa   29.09.10, 11:28 zarchiwizowany
Bardzo dziękuję za odpowiedź i za wszystkie przepisy, dzięki nim odważyłam się
spróbować swych sił w indyjskich smakach; bardzo przydatne są Twoje własne
dopiski dot. przepisów i smaku - dziękuję !

  Jagnięcina korma
   nobullshit   10.07.08, 00:36 zarchiwizowany
SKŁADNIKI (4 porcje):
1 kg mięsa jagnięcego bez kości (u mnie udziec), pokrojonego w kostkę
2 łyżki gęstego jogurtu
1 łyżka nasion kolendry
2 łyżeczki nasion kminu
5 strączków kardamonu
2 cebule
2 łyżki startego miąższu kokosa
1 łyżka kuskusu
3 zielone papryczki chili, posiekane
4 ząbki czosnku, zmiażdżone
5 cm korzenia imbiru, starte
25 g orzechów nerkowca
6 goździków
0,25 łyżeczki mielonego cynamonu
2 łyżki oleju

WYKONANIE:
1. Mięso zalać jogurtem i dokładnie wymieszać (można zostawić na jakiś czas,np.
na noc, w lodówce.)
2. Na suchej patelni uprażyć nasiona kolendry i kminu, i utrzeć je w moździerzu
na proszek razem w wyłuskanymi ziarenkami kardamonu.
3. Jedną cebulę posiekać, drugą pokroić w cienkie plasterki. Tę posiekaną
zmiksować na pastę z utartymi przyprawami, kokosem, kuskusem, chili, czosnkiem,
imbirem, orzechami, goździkami, cynamonem i 150 ml wody.
4. Na rozgrzanym oleju usmażyć na złoto plastry cebuli. Dodać w/w pastę,
przesmażyć 1 minutę. Dodać mięso z jogurtem i powoli doprowadzić do wrzenia.
Dusić pod przykryciem do miękkości mięsa, od czasu do czasu mieszając, ok.
godziny. Jeśli sos będzie za bardzo parował, można dodać wody.

  Ufffffffff
   nobullshit   10.07.08, 00:45 zarchiwizowany
Desery jutro. Tzn. rano. Chwilowo mam dość. Wolę gotować, niż wklepywać
(przysłowiowo) dłuższe niż konstytucja przepisy - z których w dodatku pewnie
nikt nie skorzysta :)

Słowo komentarza - wszystko ogromnie mi smakowało. Z wymienionych dań sałatka była
najbardziej... zwyczajna? Bakłażany najpyszniejsze. Chutney jak dla mnie za
bardzo octowy, zwłaszcza jego aromat, ale konsystencję miał rewelacyjną. I kiedy
resztki trochę wywietrzały, były super :) Cieciorka i jagnięcina, mlask i mniam.

Podałam do tego ryż basmati i naany - te drugie z indyjskiej restauracji, bo
przeceniłam swoje możliwości (fizyczne i czasowe) i nie dałam już rady nic
upiec. Zresztą, moja pierwsza - i jak dotąd ostatnia - próba upieczenia naanów...
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,77965142,77965234.html
...nie zakończyła się sukcesem, delikatnie mówiąc :)

Chwilowo dziękuję za uwagę i życzę dobrej nocy.




  Re: Indyjski wtorek
   aleksandra.jan   10.07.08, 09:58 zarchiwizowany
Ale sie napracowalas, jestem pod wielkim wrazeniem, aczkolwiek kuchnia indyjska to
zupelnie nie moje smaki.

  :)))
   nobullshit   10.07.08, 13:40 zarchiwizowany
Wstrząsające zainteresowanie. Skąd wiedziałam? :))

Wrzucę resztę, ale (kolejny raz) postuluję o zmianę regulaminu GP - żeby nie
trzeba było podawać przepisów na rzeczy, co do których mamy pewność graniczącą z
pewnością,
że nikt z nich nie skorzysta :)


  Re: :)))
   pani.serwusowa   10.07.08, 16:28 zarchiwizowany
Brzmi smakowicie, ale mimo, ze mieszkam w wielokulturowym kraju to do wielu przypraw
nie mam dostepu, bo mieszkam in the f... middle of nowhere. ;) Ale poszukam ich na e-
bay, bo ta kuchnia za mna chodzi i chodzi.
--
Porcelain Heart

  Re: :)))
   pani.serwusowa   10.07.08, 16:43 zarchiwizowany
No akurat moge sobie zrobic baklazanowe cudenko, bo mam wszystkie skladniki i
niewykluczone, ze dzis sie za to zabiore. :)
--
Porcelain Heart

  Zrobilam :) Genialne!
   pani.serwusowa   11.07.08, 10:09 zarchiwizowany
Genialne, bo tak smakuje i jest genialnie proste w wykonaniu. Zajadalismy sie z kupnym
naanem, moze kiedys upieke wlasny? Czuje, ze wlasnie wege dania beda mi najbardziej
smakowac z indyjskich przysmakow. Dziekuje Ci, Nobull za przepis, z pewnoscia
skorzystam z kolejnych. :)
--
Porcelain Heart

  Re: Zrobilam :) Genialne!
   nobullshit   12.07.08, 00:45 zarchiwizowany
Cieszę się, że Ci smakowało. Zabawne, jak inaczej wygląda na Twoim zdjęciu :)
A co do smaków Indii - może po prostu nie lubisz indyjskich curry, a głównie z
nimi się dotąd stykałaś? Bo mięsa też bywają super, nie tylko dania wege.

--
Mogliśmy, czego nie wolno,
co wolno — nie chcemy móc.

  Re: Zrobilam :) Genialne!
   pani.serwusowa   14.07.08, 14:42 zarchiwizowany
Z miesnych jadlam jakies curry i korme. Ale zabieram sie za domowa producje dania
miesnego, moze w weekend. Ale rzeczywiscie - moze to po prostu nie do konca moje
smaki (za to tajskie curry uwielbiam).

Tez pomyslalam, ze moj baklazan wyglada zupelnie inaczej niz Twoj. :) Primo - u mnie nie
ma slonca i przez to kolory na zdjeciach sa nieciekawe. Secundo - niektore paski
baklazana mialam za grube i te ciensze udusily sie szybciej i prawie rozpadaly sie, a
grubsze byly nadal mocno miesiste. Stad tez wyglada to mniej apetycznie niz Twoje, ale
za to jakie pyszne! :)
--
Porcelain Heart

  Re: :)))
   wolffie   10.07.08, 19:57 zarchiwizowany
nobullshit napisała:

> Wstrząsające zainteresowanie. Skąd wiedziałam? :))
>
> Wrzucę resztę, ale (kolejny raz) postuluję o zmianę regulaminu GP - żeby nie
> trzeba było podawać przepisów na rzeczy, co do których mamy pewność graniczącą
> z
> pewnością,
> że nikt z nich nie skorzysta :)

e tam, może kiedyś skorzysta
na razie rzeczywiście nie, ale do ulubionych zapisane
jej, jak dobrze ci goście mają
(a czy zasłużyli choć??)

i jak zwykle dodam, że bardzo podoba mi się zwyczaj jo.hanny i twój
żeby całe uczty wrzucać
co i z czym
przynajmniej wirtualnie można posmakować ;0

oby cię tylko ten mały odzew nie zniechęcił :((
podziwiam z całego serca
gotowanie, fotografie i wklepywanie :)))

a jak chcesz być popularna to wystarczy cóś mocno kontrowersyjnego wrzucić

:))) albo kota :)))


  Re: :)))
   eeela   11.07.08, 14:55 zarchiwizowany
> Wstrząsające zainteresowanie. Skąd wiedziałam? :))

Jakby tu powiedziec :-)
Uwielbiam kuchnie indyjska. Rzecz jednak w tym, ze po drugiej stronie ulicy, niemal
naprzeciwko domu, mam bardzo dobra i niespecjalnie droga knajpe indyjska - w obliczu
tego faktu nikt i nie nie zmusi mnie do harowy w kuchni, kiedy moge skoczyc w kapciach
na indyjska przekaske, albo i na caly obiad ;-)


--
Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.

  Re: :)))
   chicarica   08.02.09, 13:53 zarchiwizowany
Zazroszczę. W Londku wpadłam do Masala Zone i byłam wniebowzięta, choć to tylko
sieciowa restauracja. A w Trójmieście jest tylko Taj Mahal, drogo i wg mnie
jedzenie nie za bardzo. No i muszę tam specjalnie jeździć. Była kiedyś
restauracja indyjska w Gdańsku (Maharadża) ale się zwinęła, a podobno była świetna.
--
Uwielbiam dzieci. Zwłaszcza płci męskiej, między 18 a 40 rokiem życia.
Forum Avon

  Re: :)))
   pani.serwusowa   08.02.09, 14:12 zarchiwizowany
Jesli mam byc szczerza, to jedzenie indyjskie, ktore sama ugotuje smakuje mi 100
razy bardziej niz to, ktore jadlam za 3 podejsciami w restauracji i na wynos.
Moze mialam pecha, nie wiem... W kazdym razie pokochalam te kuchnie, gdy kupilam
"Food of India" i zaczelam sama gotowac.
--
Uwaga! Krowa nadlatuje. Mam nadzieje, ze oni lubia wolowine. Przygotowac katapulty!

  Barfi - ciastka z orzechów nerkowca
   nobullshit   10.07.08, 13:52 zarchiwizowany
Biorąc pod uwagę, co znaczy po angielsku "barf", nazwa raczej kiepska. :) Ale
ciasteczka sa pyszne i absolutnie nie wywołują "barfing" u konsumentów.

SKŁADNIKI (12 porcji) :
500 g orzechów nerkowca
6 strączków kardamonu
200 g mleka w proszku
2 łyżki ghee albo masła
0,25 łyżeczki zmielonych goździków
200 g cukru pudru

WYKONANIE:
1. Połączyć cukier i 250 ml wody i gotować do rozpuszczenia się cukru.
Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień i gotować jeszcze 5 minut, aż otrzymamy
syrop.
A tymczasem:
2. Uprażyć orzechy na suchej patelni i posiekać albo rozdrobnić w mikserze.
3. Nasiona kardamonu zmielić lub utłuc w moździerzu.
4. W dużej misce połączyć mleko w proszku, orzechy, goździki kardamon i ghee,
wymieszać. (Zrobi się coś takiego, jak podczas produkcji kruchego ciasta, kiedy
łączymy masło z mąką.)
5. Wymieszać z tą masą syrop i przełożyć całość do wyłożonej papierem
dopieczenia blaszki o wymiarach 26 x 17 cm. Wygładzić wierzch szpatułką.
6. Kiedy "ciasto" ostygnie, odwrócić blachę, zdjąć papier i pokroić ciasto w
romby. Podawać na zimno.

Bardzo słodkie, bardzo orzechowe, bardzo dobre. I niekłopotliwe w przygotowaniu.


  Kulfi - indyjskie lody
   nobullshit   10.07.08, 14:00 zarchiwizowany
SKŁADNIKI (12 porcji)
2 litry tłustego mleka
10 strączków kardamonu
6 łyżek cukru
15 g blanszowanych migdałów, posiekanych
15 g orzeszków pistacjowych bez skórki, posiekanych

WYKONANIE:
1. Wlać do garnka mleko, dodać zmiażdżone nasiona kardamonu i doprowadzić do
wrzenia. Zmniejszyć ogień i gotować, od czasu do czasu mieszając, ok. dwóch
godzin. Objętość mleka powinna zmniejszyć się do jednej trzeciej, czyli do ok.
700 ml.
2. Do mleka dodać cukier, gotować, aż sie rozpuści, przelać do płytkiego
naczynia. Dodać migdały i pistacje, ostudzić, włożyć do zamrażalnika.
3. Kiedy masa całkowicie zamarznie, zmiksować i ponownie włożyć do zamrażalnika.
4. Przed podaniem przełożyć na trochę do lodówki, żeby dało się toczyć kulki. :)

Lody fajne, dość słodkie, kardamonowe.

  Re: Kulfi - indyjskie lody
   syswia   13.08.08, 03:37 zarchiwizowany
Ominely mnie Wasze pysznosci:)
Twoj przepis na kulfi jest bardzo pracochlonny, a tymczasem w mojej kuchni jest to deser
na szybko, szczegolnie czesto robiony na przyjecia, kiedy juz jestem wykonczona
gototwaniem i nie chce mi sie piec.
A wiec:
1 puszka mleka zageszczonego slodkiego
1 puszka mleka zageszczonego niedoslodzonego
tyle samo smietanki slodkiej
1 kromka bulko bez skorki
garsc pistacji siekanych
garsc maczki z migdalow (kupuje ja na wage i migdalow nie musze siekac ani obierac)
kardamon

wszystko zmiksowac i zamrozic w dlugich waskich foremkach (albo w czymkolwiek innym)

przed podaniem gotuje sie cieniutki makaron semia (moze byc vermicelli), barwi sie na
rozne kolory i na nim kladzie porcyjke lodow

ostrzegam, ze tak przyrzadzone lody sa okropnie slodkie, ale takie wlasnie maja byc
wedlug gustow hidsuskich

ja na fali ciecia cukru z przepisow, zmniejszam ilosc mleka slodkiego i dodaje nieslodzone -
na oko.
--
Z buntem przez zycie...
www.bakowska1.webpark.pl

  Re: Indyjski wtorek
   j.piotrowska   10.07.08, 14:02 zarchiwizowany
Faktycznie odzew na Twój wymęczony post niewielki - nie wiem czemu. :) Dla mnie
wszystkie te potrawy brzmią wspaniale, uwielbiam taka kuchnię i na pewno kiedyś
wypróbuję, przepisy zapisałam, dziękuję :)) I podziwiam za pracowitość. Wszystko
świetnie wygląda i pewnie podobnie smakuje :)
--
gulowy

  Wytrawne lassi do popicia
   nobullshit   10.07.08, 14:02 zarchiwizowany
SKŁADNIKI:
1 łyżeczka nasion kminu (albo kminu mielonego)
600 ml gęstego jogurtu
0,5 łyżeczki soli
woda wg. uznania

WYKONANIE:
1. Na suchej patelni uprażyć nasiona kminu.
2. Wymieszać lub zmiksować jogurt z kminem, solą i wodą. Schłodzić.

Doskonale gasi ogień po zjedzeniu pikantnych potraw.


--
Every sin is a result of collaboration.

  Re: Wytrawne lassi do popicia
   nobullshit   10.07.08, 14:06 zarchiwizowany
Zapomniałam o zdjęciach.

  Re: Wytrawne lassi do popicia
   k0m0r   10.07.08, 17:42 zarchiwizowany
nobullshit napisała:

> Zapomniałam o zdjęciach.

Wygląda pięknie, tylko ja nie znoszę kminu :) Także pewnie wolałbym ajran.

  Re: Indyjski wtorek
   momas   10.07.08, 14:31 zarchiwizowany
Wielki szacunek. No i oczywiście - czapki z głow!
Chciałabym byc Twoim gościem...

Aha - dopiero teraz wlazłam na Kuchnie i Galerię Potraw.....
--
Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.

  Re: Indyjski wtorek
   vanella   10.07.08, 15:41 zarchiwizowany
momas napisała:

> Chciałabym byc Twoim gościem...

och, nie ty jedna ;)
uwielbiam indyjską kuchnię

--


  Re: Indyjski wtorek
   kwik   10.07.08, 17:02 zarchiwizowany
suuuuuuuuuuuuper!

sama ksiazka tez b.zachecajaca. gotowalam wg kilku przepisow i zawsze wynik byl
genialny :)

ps. polecam chutney z ananasa (+czerwona cebula, czosnek, chilli, imbir) -
rewelacja.

  Re: Indyjski wtorek
   jswm   10.07.08, 17:26 zarchiwizowany
ale się napracowałaś, podziwiam! choć to chyba nie moje smaki

  dopiero teraz zobaczylam
   jo.hanna   10.07.08, 19:08 zarchiwizowany
mam nowe inspiracje, bo smaki hinduskie jeszcze mi sie nie znudzily, wiec biore
sie do roboty :-) bo trzeba zestaw piatkowy przygotowac.
--
"Morphodite is a freak with a little too much of each and not enough of neither"
Archie Bunker z "All in the family"

  Re: Indyjski wtorek
   dziuunia   10.07.08, 20:08 zarchiwizowany
Kurcze, chyba muszę się do stolicy wybrać, może i mnie się trafi to co wyżej ;)))
A teraz idę zjeść goły ryż na mleku, buuuu ;)


--
pif paf bingo bang
jednorękim bandytą
rozbijam bank

  Re: Indyjski wtorek
   thiessa   10.07.08, 21:12 zarchiwizowany
Jak dla mnie to rewelacja, ale ja z tych gustujacych we wschodniej kuchnii.
Na te lody to sie nie odwazylam jeszcze. Jakos zawsze to wyjmowanie z
zamrazalnika i mieszanie wydaje mi sie rzecza niezwykle skomplikowana. Mam
wrazenie, ze te lody zamarzaja tam na kosc i jest to raczej drapanie niz mieszanie.
A tak w ogole mieszanka przyprawowa poza moim zasiegiem. Nigdy nie udalo mi sie
wyczaic tego suszonego mango, chociaz z tego co pamietam zaczelam poszukiwania
gdzies w okolicach 2003r kiedy mialam faze wybitnie indyjska indyjska.
--
Gruzja05.09.2007-23.09.2007

  Re: Indyjski wtorek
   jo.hanna   10.07.08, 21:23 zarchiwizowany

--
Quousque tandem abutere, Kaczylina, patentia nostra? (S. Tym)

  do 3 razy sztuka, serwer wkleja puste posty
   jo.hanna   10.07.08, 21:25 zarchiwizowany
a pelnego nie chce. Czyzby spisek?

Mam pytanie o lody. Warte zachodu i nakladu pracy? Bo w Ksiazce sugerowano, ze
niesamowicie pracochlonne i ze nikt z Indiach ich robi w warunkach domowych.

I co to jest to cos a w przepisie na mieszanke? :-)
--
I'd like to complain about people who hold things up by complaining about people
complaining. It's about time something was done about it (Monty P)

  Re: do 3 razy sztuka, serwer wkleja puste posty
   thiessa   10.07.08, 21:56 zarchiwizowany
> I co to jest to cos a w przepisie na mieszanke? :-)

Johano to czesciej wystepuje pod nazwa ajwain i jest to nasionko o ksztalcie
kminkopodobnym.
--
Gruzja05.09.2007-23.09.2007

  wooooow!!! na taką ucztę tez bym się chętnie
   agaka1   10.07.08, 21:47 zarchiwizowany
wprosiła :D
wszystko wygląda rewelacyjne, smakuje pewnie jeszcze lepiej ... Kuchnia indyjska
mnie nęci ale obawiam się, że musiałabym wszystko zjeść sama :/
No i jeszcze pytanie na koniec: ile czasu spędziłaś w kuchni???
Podziwiam i pozdrawiam :)
--
Nasze Szczęście ma już ...
Tymek w obiektywie

  Hurtem
   nobullshit   10.07.08, 22:22 zarchiwizowany
Może mnie nie wyloguje...

Po pierwsze, oczywiście żartowałam. Nie oczekiwałam owacji i pokłonów :) Miałam
wielką frajdę szykując to wszystko i robiąc zdjęcia, a jeszcze większą,
konsumując. A gdyby miało mi się zrobić naprawdę przykro, że nikt się nie
dopisuje do mojego wątku, skorzystam z rady Wolffie i dodam zdjęcie któregoś z
kotów. Tym zestawem dań akurat się nie zainteresowały (za dużo się chyba działo
w kuchni), ale co tam, mogę zawsze wrzucić któregoś do garnka :)

Zdaję sobie sprawę, że egzotyczne wątki budzą mniejsze zainteresowanie, bo nie
każdy tę kuchnię zna i lubi. No i dochodzi kwestia dostępności (a raczej
NIEdostępności) składników.

Co do owej niedostępności. Na pewno dodanie szczypty suszonego zielonego mango
zmienia smak potrawy, ale wątpię, żeby ktoś oprócz rodowitego Hindusa to zauważył.
Imho spokojnie można niektóre dodatki pominąć i gotować pseudo/około/mniej więcej
po hindusku. Niemniej, gdyby ktoś chciał (Pani_S? Thiesso? Jo? Anybody?), niech
napisze na priva. Mogę mu coś odsypać i wysłać, bo przecież ja tych przypraw nie
zużyję do emerytury. Z najbardziej egzotycznych rzeczy mam jeszcze kwiat
muszkatołowca, w całości i w proszku.

Teraz indywidualnie:
Wolffie - dzięki za miłe słowa i zwrócenie uwagi na "zestawowość" wątku.
Starałam się, żeby ten zestaw miał ręce i nogi (coś świeżego, jakiś chutney, ze
dwa warzywa, jakieś mięso). W typowym thali powinno się pojawić jakieś curry,
ale za indyjskim curry akurat nie szaleję, więc odpuściłam.

K0m0r - a co dodajesz do ajranu, bo wersje są różne.

Kwik - cieszę się, że potwierdzasz, że książka jest OK. Moje zaufanie wzbudziło to,
że napisali ją autochtoni. A kiedy kupowałam naany w restauracji - chyba
najlepszej indyjskiej w Warszawie - ta książka była wystawiona na barze do
kupienia, co chyba też o czymś świadczy.

Jo.hanna - u Ciebie była niedziela i środa, u mnie wtorek, teraz planujesz piątek.
Czyli zostały poniedziałek, czwartek i sobota. Ktoś chętny?
Lody - nie są pracochłonne. Tylko czasochłonne. Zrobiłam je z jednej czwartej
składników,
czyli z pół litra mleka, a i tak trwało godzinę, zanim z pół litra zrobiło się
180 - 200 ml.
Ale kiedy i tak jest się w kuchni i szykuje inne rzeczy, żaden problem patrzeć
na to mleko i czasem je zamieszać. Czy warto? Na pewno choć raz tak. Lody są
słodkie, mleczne,
cudnie kardamonowe. Na pewno bardziej mi smakował ten limonkowy sorbet, ale jako
deser do zestawu indyjskiego kulfi są świetne. Ktoś - Thiessa? - pisał o
niechęci do drapania bryły lodu. Wystarczy czymś ją porąbać, wrzucić do garnka i
potraktować pałką.
Ślicznie się miksuje.
To coś w mieszance. Ale co? Ajowan vel ajwain? Tutaj:
en.wikipedia.org/wiki/Ajwain
Aromat podobny do tymianku i kminu.

Agaka1 - ile czasu spędziłam w kuchni? Yyy... Tak z siedem godzin, rozłożonych
na dwa dni. Ale może jestem źle zorganizowana i dałoby się zrobić to wszystko
szybciej. Niewątpliwą zaletą tego zestawu jest właśnie to, że wszystko - oprócz
sałatki - można przygotować albo podszykować w przeddzień.

Dziękuję wszystkim za wpisy i mile słowa, nawet - a raczej zwłaszcza - jeśli nie
lubicie kuchni indyjskiej.

  Re: Hurtem
   cynamoon6   10.07.08, 23:02 zarchiwizowany
Nie wiem jak to mozliwe, ze przeoczylam ten watek!
Juz wyladowal w ulubionych, dzieki wielkie za niego :)

Mam oblednie zaopatrzone delikatesy, wiec sobie znowu poszaleje ;)

  Indyjski czwartek
   nobullshit   11.08.08, 00:52 zarchiwizowany
Dołączam go tutaj, żeby nie mnożyć bytów :) Zresztą był znacznie skromniejszy.



--
Mogliśmy, czego nie wolno,
co wolno — nie chcemy móc.

  Krewetki curry
   nobullshit   11.08.08, 01:00 zarchiwizowany
Jeśli chodzi o nazwę, to się poddaję - żadnego curry w nich nie ma.
Przepis z książki "Indie" z serii "Szczypta smaku". I wycwaniłam się - nie będę
go wklepywać.
Tylko skomentuję - zaje... yyy tzn. strasznie bardzo dobre. A pachniało tak, że
trzęsły mi się łapy podczas robienia zdjęć.




  Zapomniałam skomentować przepis
   nobullshit   12.08.08, 17:44 zarchiwizowany
Przypomniało mi się teraz, w związku z kardamonowym kurczakiem Pani.S.
To 7 ziarenek kardamonu, nie żadnych strączków.
A "indyjskie liście laurowe" ??? uznałam za liście curry. Może dziewczyny, które
mają wersję oryginalną, powiedzą, co tam było po angielsku.

--
Ne fourrez pas votre nez dans les soupes d'autrui.

  Druga korekta :)
   nobullshit   12.08.08, 17:48 zarchiwizowany
Jednak chodzi o strączki :)


--
A co tam, melona w to wszystko wmerdolę, i sera, ziemniaka,
i z puszki fasolę, i jabłko, gruszeczkę, dwa gęsie serduszka,
sojowy sos wleję i wrzucę trzy uszka. (za El_Padre)

  indyjskie liscie laurowe
   jo.hanna   12.08.08, 17:55 zarchiwizowany
nazywaja sie tej patta, pochodza z drzewa cassia, czyli tak jak kora cassi maja
cynamonowy smak. Osobiscie zastepuje je zwyklymi lisciami laurowymi.
--
Oh well, Mr Robinson's cave's never been exactly nirvana, has it? M. Python

  Re: indyjskie liscie laurowe
   nobullshit   12.08.08, 18:09 zarchiwizowany
Czyli znów moja pomyłka. Chyba zbyt podejrzliwie podchodzę do tłumaczeń :))
Ale nie mogli napisać "po ludzku"? Naszych liści laurowych nie lubię. Jeśli się
gdzieś jeszcze pojawią, użyję kory kasji, bo mam. Chyba. Na pewno mam jakąś
indyjską korę. Pójdę ją powąchać.

--
A co tam, melona w to wszystko wmerdolę, i sera, ziemniaka,
i z puszki fasolę, i jabłko, gruszeczkę, dwa gęsie serduszka,
sojowy sos wleję i wrzucę trzy uszka. (za El_Padre)

  Sałatka laccha
   nobullshit   11.08.08, 01:06 zarchiwizowany
Umiarkowanie pasowała do tych krewetek, ale nie chciało mi się wychodzić do sklepu,
a do tej sałatki wszystkie składniki miałam w domu.
Sama w sobie bardzo dobra i warto ją zrobić choćby dla zapachu prażonego i
utłuczonego w moździerzu kminu.

  uwielbiam kuchnie indyjska:)
   bir.ke   13.08.08, 11:32 zarchiwizowany
i bardzo zaluje, ze we wrocku nie ma ni jednej restauracji, bo samodzielne wykonywanie
tych przepisow, wydaje mi sie szalenie pracochlonne;)
ale moze tylko wydaje;)
fajne sa te barfi, moze sie skusze;)
___________________________________
"Czesiu, ty nie wywołuj u mnie reperkusji!":p
allposters.com:)

  wydaja sie pracochlonne
   jo.hanna   13.08.08, 12:21 zarchiwizowany
ale nie sa. I jak pisala P.Serwusowa--z knajpek to nie to samo, wiec warto sie
pokusic. Nawet jesli przyrzadzam kilka dan, gotowanie jest proste. Skladniki
odmierzam do miseczek. Siekam wieksza ilosc imbiru lub czosnku...itd. I wtedy
gotowanie idzie piorunem, nawet jesli sie ma kilka potraw do ugotowania.
--
It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a resort to
mathematics, though she is still forbidden to resort to physics or chemistry (HL
Mencken)

  Re: wydaja sie pracochlonne
   a_pola   13.08.08, 12:59 zarchiwizowany
no podziwiam, chyba wróce do moich kulinarnych praktyk, bo sie rozleniwilam ostatnio.

A ta knajpa najlepsza w Warszawie to która?

  Re: wydaja sie pracochlonne
   nobullshit   14.08.08, 01:47 zarchiwizowany
a_pola napisała:
> A ta knajpa najlepsza w Warszawie to która?

Według mnie Maharadża na Marszałkowskiej. Ale to moje subiektywne zdanie,
więc proszę, nie pozywaj mnie do sądu, jeśli Tobie się tam nie spodoba :)


--
Mogliśmy, czego nie wolno,
co wolno — nie chcemy móc.

  Re: Indyjski wtorek
   pani.serwusowa   28.10.08, 21:50 zarchiwizowany
Podpinam sie pod Twoj watek Nobull. U mnie troche po indyjsku w we wtorek, troche w
srode. ;)

SLODKO-KWASNA CIECIERZYCA - 6 porcji

500g ciecierzycy, ugotowanej (uzylam puszkowej)
2 lyzki ghee lub oleju (u mnie pol na pol)
2 duze czerwone cebule
2cm kawalek swiezego imbiru, drobno poszatkowany
2 lyzeczki cukru
2 lyzeczki mielonego kuminu
2 lyzeczki mielonej kolendry
szczypta mielonego chili
1 lyzeczka garam masala
3 lyzeczki puree tamaryndowego (dalam lyzeczke pasty tamaryndowej, skoncentrowanej)
4 dojrzale pomidory, poszatkowane (dalam pol puszki pomidorow czyli 200g)
szczypta soli
4 lyzeczki posiekanej kolendry lub miety (pominelam)

Na rozgrzanym oleju smazymy cebule, az zmieknie. Ddajemy imbir, ciecierzyce, cukier,
kolendre, kumin, chili, garam masala, szczypte soli i mieszamy. Nastepnie dodajemy
pomidory, tamarynd i gotujemy przez 2-3 minuty. dodajemy ok. 500ml wody i gotujemy,
az sporo plynu wyparuje, a sos bedzie gesty. Dalam mnie wody, bo sie spieszylam.
Mieszamy z posiekana kolendra lub mieta.


WIEPRZOWINA Z ZIEMNIAKAMI I PAPRYKA - 6 porcji

125ml oleju
1 duza cebula, posiekana
4 zabki czosnku, zmiazdzone
8cm kawalek swiezego imbiru, posiekany
2 indyjskie liscie laurowe (pominelam)
600g zeberek wieprzowych, kosci wyciagniete, a mieso pokrojone w w 2cm kostke
(mialam poledwiczke i bylam zdesperowana, aby to danie zrobic, wiec zaryzykowalam -
bylo bardzo dobre)
szczytpa asafoetidy (pominelam)
pol lyzeczki kurkumy
lyzeczka chili
poltorej lyzeczki mielonego kuminu
poltorej lyzeczki mielonej kolendry
pol lyzeczki garam masala
poltorej lyzeczki soku z cytryny
4 suszone chili (dalam platki chili)
lyzeczka czarnuszki
lyzeczka zoltych ziaren musztardy (czy chodzi o gorczyce? tak czy siak nie mam, wiec
pominelam)
2 pomidory, posiekane (dalam pol puszki pomidorow - 200g)
4 zielone chili (mialam 2)
2 lyzeczki mielonej papryki
2 czerwone papryki pociete w 2.5 cm kostke
2 zielone papryki jw. (pominelam)
lyzeczka soli
lyzeczka czarnego mielonego pieprzu
500g ziemniakow pokrojonych w 2.5 cm kostke
10 lisci curry (pominelam, bo okazaly sie byc zwietrzale ;/)

Rozgrzac 80ml oleju i smazyc na nim polowe cebuli, czosnku, imbiru z lisciem laurowym
przez 2 minuty. Zwiekszyc ogien, dodac mieso, asafoetide i smazyc, az mieso bedzie
brazowe. Zmiejszyc ogien i smazyc kolejne 10 minut. Sciagnac z ognia, przelozyc mieso
do miski i dodac do niego niecala kolendre i kumin (zachowujemy odrobine na potem),
garam masala, chili i kurkume. Wymieszac dokladnie, po czym dodac sok z cytryny.

Rozgrzac pozostaly olej w tym samym rondlu/patelni, w ktorym smazylismy mieso, smazyc
pozostala cebule, czosnek i imbir do momentu, az cebula zmieknie. Dodac suszone chili,
czarnuszke, gorczyce a takze reszte kuminu i kolendry. Smazyc ok 2 minut - nasiona
powinny skwierczec na oleju. Dodac pomidory i smazyc minute. Nastepnie smiejszyc ogien
i poczekac ok 5 minut lub do momentu, az sok z pomidorow nieco wyparuje.

Wrzucic papryke w proszku oraz zielone chili, nastepnie dodac mieso i smazyc, mieszajac
ok. 2 minut. Dodac zielona i czerwona papryke, caly czas trzymac na malym ogniu, po 10
minutach dodac ziemniaki, sol i pieprz. Ja dodalam ziemniaki i papryke w tym samym
czasie. Dodac 125 ml wody, przykryc i dusic przez ok godzine. Poniewaz mialam delikatne
mieso, dusilam do momentu, az ziemniaki zmiekly, czyli ok. pol godziny.

Bardzo nam oba dania smakowaly. Jednego dnia mielismy wieczor wege - czyli
ciecierzyca, baklazany na ostro i salatka z cebuli, pomidorow i ogorkow (niestety zdjecie
nieostre ;/), drugiego resztki wege dan na cieplo plus wieprzowine, a takze chlebki
popadum i chutney z mango (kupny, nastepnym razem zrobie sama). Zdecydowanie do
powtorzenia, tym razem z pelna lista skladnikow, bo wlasnie przegladam przyprawy na
necie i mam zamiar sie uzbroic w kilka. :)

P.S. Wbrew pozorom te dania nie sa czaso/pracochlonne - wklepywanie tych przepisow
zajmuje wiecej czasu niz przygotowanie kolacji...
--
This is Halloween! This is Halloween!
Pumpkins scream in the dead of night!

  Re: Indyjski wtorek
   nobullshit   29.10.08, 01:11 zarchiwizowany
Tę wieprzowinę mam na stronie 111, ale ciecierzycy nie znalazłam.
Czyżby "Food of India" zawierało więcej przepisów niż polskie "Szczypta smaku...
Indie"?
Fajnie, że testujesz, będę wiedziała, co warto zrobić.
A Ty koniecznie zrób sama chutney z mango z tego wątku. Od razu podwójną porcję :)

  Re: Indyjski wtorek
   vespertinee   29.10.08, 19:55 zarchiwizowany
Uwielbiam takie tematyczne posty!Jako że dopiero nadrabiam zaległości na forum,ten
watek widze po raz pierwszy. Cudo! Chciałam się zabrać za przepisywanie tych
przepisów, ale nie wiem, czy nie zajrze do merlina i nie kupie tej ksiazki. W ogóle, nie
byłam świadoma faktu, że mam w Pl przekłady tych ksiażek!

A możesz mi napisać, nobull, z którego roku jest omawiana książka? Masz jeszcze jakies
z tej serii?

--
Truskawki

  Vespertinee
   nobullshit   30.10.08, 01:01 zarchiwizowany
vespertinee napisała:
> A możesz mi napisać, nobull, z którego roku jest omawiana książka? Masz jeszcze
> jakies z tej serii?

Książka jest nowa. Tzn. nadal w ofercie Empiku, Merlina, Allegro itp. Mam
jeszcze z tej serii (czyli "Szczypta smaku") Chiny, ale leżą na pryzmie, nic
jeszcze nie gotowałam.
Imho dobrze tym książkom z oczu patrzy, bo autorami są albo natives, albo
autorytety w danej dziedzinie, a przekład "Indii" jest bardzo w porządku, więc
są szanse, że pozostałych też. (Wyszły jeszcze Włochy.) Oprócz przepisów są tam
dłuższe teksty na temat specjalności danej kuchni i solidne indeksy.


  Re: Indyjski wtorek
   pani.serwusowa   29.10.08, 21:13 zarchiwizowany
Slodko-kwasna ciecierzyca jest u mnie na tej samej stronie, co chaat. Zamierzam dalej
testowac i mam nadzieje poszerzac ten watek. :) Chutney do zrobienia. :)
--
This is Halloween! This is Halloween!
Pumpkins scream in the dead of night!

  Re: Indyjski wtorek
   nobullshit   30.10.08, 01:05 zarchiwizowany
pani.serwusowa napisała:
> Slodko-kwasna ciecierzyca jest u mnie na tej samej stronie, co chaat.

Sprawdziłam jeszcze raz, nie ma.
Znalazłam tylko "chole chaat" - ciecierzycę z pomidorami. Więc tym bardziej
testuj i wklejaj. :)


  Indyjska sobota
   pani.serwusowa   08.02.09, 13:38 zarchiwizowany
Mielismy wczoraj na kolacji wielbicieli indyjskiej kuchni. Na stole zawitaly:
pikatne baklazany i slodko-kwasna ciecierzyca (przepisy i fotografie wyzej),
shebu bhaji (czyli zmieniaki, na ktore przepis podala Thiessa:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,71860092,71862805.html ), kurczak tikka
masala (szybka wersja wg Jamiego z "Ministry of Food"), kremowe curry z krewetek
(niestety nie zdazylam zrobic zdjecia, wrzuce przy okazji, sluze przepisem z
"Food of India" jesli ktos ma ochote). Do tego ryz basmati, kupne poppadumusy,
naany z kolendra i chutney z mango. Prawdziwa uczta, wszystko nam bardzo
smakowalo. Pierwszy raz robilam curry z krewetek, ziemniaki i kurczaka tikka
masala. Te dwa ostatnie prezentuje tutaj.

Dla porzadku wklejam przepis podany prze Thiesse na shebu bhaji.

SHEBU BHAJI

1/2 kg ziemniakow, obranych i pokrojonych na 2,5 cm kawalki,
1 duzy peczek kopru, posiekany,
2 zabki czosnku, posiekane,
1/2 lyzeczki kurkumy,
1 lyzeczka nasion czarnej gorczycy,
szczypta asafoetidy,
1 suszone chilli,
2 lyzki oleju (uzylam ghee - pani.s)

Ziemniaki gotowac 15 min, az beda prawie calkiem miekkie, odcedzic.
Rozgrzac na patelni olej, wrzucic nasiona czarnej gorczycy i pozwolic im popekac
przez
pare sekund, nastepnie dodac czosnek, kurkume, asafoetide i cale chilli, smazyc
chwile.
Na koniec dodac ziemniaki, obtoczyc w przyprawach, wrzucic koper i smazyc 5 min.
Posolic
do smaku.

KURCZAK TIKKA MASALA

4-6 porcji

4 filety kurczaka
2 srednie cebule
1 czerwona chili
kawalek swiezego imbiru wielkosci kciuka
maly peczek kolendry
olej roslinny (mialam ghee)
pasta tikka masala (przepis podam nizej, dla zapracowanych Jamie poleca pasty
Patak's - sa dobre wyprobowalam je w podbramkowych sytuacjach)
sol i swiezo zmielony czarny pieprz
400g pomidorow z puszki, posiekanych
400ml mleka kokosowego
200g jogurtu naturalnego (pominelam)
garstka platkow migdalowych
cytryna do serwowania

Na paste tikka masala potrzeba:

2 zabki czosnku
kawalek swiezego imbiru wielkosci kciuka
1 lyzeczka cayenne
1 lyzeczka wedzonej papryki
2 lyzeczki garam masala
1 lyzeczka kurkumy
1/2 lyzeczki soli morskiej
2 lyzki oleju z orzechow ziemnych (dalam slonecznikowego)
2 lyzki koncentratu pomidorowego
2 swieze chili
maly peczek kolendry
1 lyzka suchego mleka kokosowego (no wiecie, tego w blokach - pominelam i tak)
2 lyzki mielonych migdalow (dalam platki i tak sie zmielily podczas produkcji)
po 1 lyzce uprazonych na suchej patelni i utluczonych w mozdziezu ziaren kuminu
i kolendry

Wszystkie skladniki zmiksowac w robocie kuchennym na gladka paste.

Aby przygotowac kurczaka tikka masala nalezy pociac mieso w ok. 2 cm paski,
obrac i pociac cebula na cienkie plasterki, chili rowniez posiekac na plasterki,
imbir posiekac drobno.

Orgrzac olej lub ghee, dodac cebule, chili i imbir, smazyc 10 minut, a nastepnie
dodac paste. Wszystko dokladnie wymieszac i dorzucic kurczaka, wymieszac, tak
aby pasta dokladnie oblepila mieso. Posolic i popieprzyc, dodac pomidory i mleko
kokosowe, a takze 400 ml wody (uzyc do odmierzenia pusta puszke). Dokladnie
wymieszac, przykryc i gotowac na malym ogniu ok. 20 minut. Nalezy sprawdzac, czy
nie za duzo plynu odparowalo (jelsi tak, dodac nieco wody), co jakis czas
mieszajac potrawe. Jesli jest taka potrzeba doprawic jeszcze sola i pieprzem.
Podawac z ryzem basmati, cwiartka cytryny, posypane swieza klendra i platkami
migdalowymi. (Jamie poleca takze zrobic kleks z jogurtu). Niebo w gebie, bede
robic czesciej.

I jak to bywa z kuchnia indyjska, wklepywanie przepisow trwalo znowu dluzej niz
gotowanie. ;)

--
Uwaga! Krowa nadlatuje. Mam nadzieje, ze oni lubia wolowine. Przygotowac katapulty!

  Re: Indyjska sobota
   pani.serwusowa   08.02.09, 13:41 zarchiwizowany
Wlasnie sie zorientowalam, ze moje curry krewetkowe bylo dokladnie tym samym,
ktore robila i sfotografowala Nobull. Tak wiec nie podaje przepisu, bo jest
wyzej. Przy okazji wrzuce fotke, bo curry zdecydowanie do powtorzenia. :)
--
Uwaga! Krowa nadlatuje. Mam nadzieje, ze oni lubia wolowine. Przygotowac katapulty!

  Re: Indyjska sobota
   nobullshit   08.02.09, 19:31 zarchiwizowany
Rety, jaka wyżerka! I fajnie skomponowana. Chętnie bym się przyłączyła.
A z wklepywaniem przepisów, korzystając wyłącznie z angielskich książek,
faktycznie masz przechlapane. Ja w desperacji zaczęłam fotografować przepisy, bo
ile można stukać.

Przepis Jamiego na tikka masala bardzo się różni od przepisu ze "Szczypty smaku
- Indie" czylo z "Food of India". Przede wszystkim, w tym drugim nie ma mleka
kokosowego - tylko jogurt. Był jakiś powód, że wybrałaś ten, czy nie porównywałaś?

--
Prawda jest cytrynową bezą

  Re: Indyjska sobota
   fettinia   08.02.09, 19:39 zarchiwizowany
Mniam bardzo do mnie ten caly watek przemawia-no moze z wyjatkiem jagniatka:P
Ale nie mam dostepu do tych cudownych przypraw buu:)Musze sie do jakiegos
orientalnego sklepiku w Rgb wybrac:)
ps-dlaczego mnie tu wczesniej nie bylo?:)
--
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  Re: Indyjska sobota
   pani.serwusowa   08.02.09, 19:47 zarchiwizowany
Nie porownywalam. Juz pisze jak to bylo... Powiem szczerze, ze dosc chaotycznie
to komponowalam. W piatek wieczorem telefon od przyjaciol, ze maja cos waznego
nam do powiedzenia, wiec padlo haslo z mojej strony: kolacja. Nie mialam
poczatkowo pomyslu na indyjski wieczor. Zajrzalam do "Ministry of Food", ktory
jak dotad okazywal sie byc niezawodny i wpadl mi w oko ten kurczak. Potem
przypomnialy mi sie przepisy na baklazan i ciecierzyce, bo robilam je juz z 3
razy. Byl wiec szybki przeglad lodowki, zamrazarki i szafek i co znalazlam, to
probowalam posegregowac wg przepisow. W "Food of India" szukalam tylko przepisu
na jakies curry krewetkowe, bo zapomnialam, ze Ty je tu wrzucilas. Nie
sprawdzalam kompletnie zadnego przepisu na mieso. Z ciekawosci zajrze i
porownam. Nastepnym razem zrobie z ciekawosci wg "Food of India", choc szybkie i
latwe wg Jamiego mi bardzo smakowalo.

Fakt, wyzerka byla straszna ;), a balam sie, ze bedzie malo. Jeszcze nam zostalo
kilka dan na dzisiejszy obiad.

--
Uwaga! Krowa nadlatuje. Mam nadzieje, ze oni lubia wolowine. Przygotowac katapulty!

  OT.
   nobullshit   08.02.09, 19:54 zarchiwizowany
pani.serwusowa napisała:
> W piatek wieczorem telefon od przyjaciol, ze maja cos waznego nam do powiedzenia.
Jeśli to przyjaciele z państwa na B. i rzecz dotyczyła państwa na A.S., to
jestem ciekawa, co ostatecznie powiedzieli :)


--
Ja serniczę!

  Dokladnie Ci. Masz maila, Nobull. nt.
   pani.serwusowa   08.02.09, 20:13 zarchiwizowany

--
Uwaga! Krowa nadlatuje. Mam nadzieje, ze oni lubia wolowine. Przygotowac katapulty!

  Dziękuję!!!!!
   marcy_83   17.02.09, 10:21 zarchiwizowany
Wątek przyprawił mnie o ślinotok i trzęsące ręce ;) Wspaniałe jedzenie- gdyby mi
się taki gospodarz trafił to chyba bym przedłużyła wizytę do tygodnia;) Spróbuję
się porwać na naśladownictwo ale nie wiem jak mi się to uda z tą dostępnością do
przypraw.

  Re: Indyjska sobota
   thiessa   01.03.09, 14:44 zarchiwizowany
Jeszcze raz kurczak kardamonowy prezentowany przez Serwusową:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,83275715,83275715,0,2.html?v=2
Mam zupełnie inne spostrzeżenia po spożyciu go. O ile danie indyjskie z mlekiem
kokosowym i rybą średnio mi podeszło to ten kurczak jak najbardziej a to pewnie dlatego,
że było u mnie to, czego zabrakło Serwusowej a mianowicie niesamowity aromat chilli.
Miałam takie długie, nie wiem jaki gatunek i właśnie ten aromat dominował, nie dając przy
tym jakiejś zabójczej ostrości.

1,5 kg części kurczaka
25 szt. kardamonu
4 ząbki czosnku
3 cm świeżego imbiru
310 ml gęstego jogurtu naturalnego
1,5 łyżeczki mielonego, czarnego pieprzu
skórka otarta z jednej cytryny
2 łyżki ghee lub oleju
420 ml mleka kokosowego
6 zielonych chili
2 łyżki posiekanej świeżej kolendry
3 łyżki soku z cytryny

W robocie kuchennym rozdrabniamy czosnek i imbir. Ziarenka kadamonu miażdżymy w
moździerzu. Mieszamy z czosnkiem, imbirem, pieprzem, skórką z cytryny i 3 łyżkami
jogurtu. Pastę rozsmarowujemy na kurczaku, zostawiamy na noc w lodówce.

Olej/ghee rozgrzewamy i smażymy kurczaka do lekkiego zbrązowienia. Dodajemy resztę
jogurtu, mleko kokosowe, zagotowujemy, po czym wrzucamy kolendrę i całe papryczki
chili. Gotujemy na małym ogniu ok. 20 minut albo do czasu kiedy kurczak będzie
ugotowany. Doprawiamy solą i sokiem z cytryny, podajemy od razu. Jedliśmy z basmati.
--
"Jesli jestes kotleciarzem - jedz to w domu po kryjomu! Zero tolerancji" (bene_gesserit na
FK)
Gruzja 05.09.2007-23.09.2007

  Re: Indyjska sobota
   pani.serwusowa   01.03.09, 14:49 zarchiwizowany
Bede musiala zrobic go ponownie i sprawdzic, czy tym razem mi podejdzie, bo od
2-3 miesiecy diametralnie zmienil mi sie smak, jesli chodzi o mleko kokosowe. A
tak w ogole to fajnie, ze zrobilas i ze Ci smakowal.
--
I saw him. I saw him with my own eyes. Half killed.

  Re: Indyjska sobota
   thiessa   01.03.09, 15:05 zarchiwizowany
U mnie pewnie tez bedzie powtorka przy okazji wizyty znajomych.
--
"Jesli jestes kotleciarzem - jedz to w domu po kryjomu! Zero tolerancji" (bene_gesserit na
FK)
Gruzja 05.09.2007-23.09.2007

  Re: Indyjska sobota
   thiessa   01.03.09, 14:53 zarchiwizowany
Z "The food of India".

Sambal z bakłażana

2 średnie bakłażany (ok. 1/2 kg),
1/2 łyżki oleju,
1/2 łyżeczki kurkumy,
3 łyżki soku z limonki,
2 czerwone chilli, wypestkowane i drobno posiekane,
1 mała czerwona cebula, drobno posiekana,
4 łyżki gęstego jogurtu,
kolendra.

Piekarnik rozgrzać do 200C, Bakłażany przekroić na pół, posmarować olejem i kurkumą i
piec przez 30 min albo do momentu kiedy będą bardzo miękkie.
Wyjąć łyżką wnętrzności z bakłażana, posiekać i wymieszać z pozostałymi składnikami.
Trochę cebuli i chilli odłożyć do posypania. Przyozdobić posiekaną kolendrą.
--
"Jesli jestes kotleciarzem - jedz to w domu po kryjomu! Zero tolerancji" (bene_gesserit na
FK)
Gruzja 05.09.2007-23.09.2007

  Re: Indyjska sobota
   thiessa   01.03.09, 15:01 zarchiwizowany
Kurczak z kolendrą i migdałami

Przepis z "The food of India". Robiłam z połowy porcji, podaję przepis na całość.

1/5 kg kurczaka lub części kurczaka,
50 g blanszowanych migdałów,
2 cebule z grubsza posiekane,
2 zielone chilli z grubsza posiekane,
5 cm kawałek imbiru z grubsza posiekany,
7 łyżek ghee lub oleju (połowa ghee w zupełności wystarczy),
2 liście cassi (wrzuciłam w zastępstwie 4 listki curry, chociaż w sumie mogłam dać kawałek
kory cynamonowej),
1 1/2 łyżki mielonej kolendry,
1 łyżka mielonego kuminu,
1/4 łyżeczki chilli,
1/4 łyżeczki kurkumy,
1/4 łyżeczki papryki,
2 łyżeczki soli,
1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu,
4 łyżki drobno siekanej kolendry,
170 ml śmietanki.

Rozdrobnić migdały w blenderze ze 125 ml wody, aż powstanie gęsta pasta.
Rozdrobnić również cebulę, czosnek, chilli i imbir, albo drobno posiekać.
Rozgrzać na patelni ghee podsmażyć mieszankę z cebulą do momentu kiedy lekko się
zbrązowi. Dodać części kurczaka i smażyć obracając przez ok. 10 min. aż będzie zezłocony
ze wszystkich stron.
Dodać kolendrę, kumin, chilli, kurkumę, paprykę, sól i pieprz i smażyć kolejne 3 min. aż cały
kurczak pokryje się przyprawami. Wlać 125 ml wody i gotować przez 5 min na średnim
ogniu. Kiedy ilość wody się zredukuję i zacznie powstawać gęsty sos, wlać pozostałe 125
ml wody, doprowadzić do wrzenia, skręcić ogień i przykryte gotować przez 20 min. Dodać
3/4 posiekanej kolendry i wszystko wymieszać.
Wlać pastę z migdałów do kurczaka, podgrzać. Posypać pozostałą kolendrą.
--
"Jesli jestes kotleciarzem - jedz to w domu po kryjomu! Zero tolerancji" (bene_gesserit na
FK)
Gruzja 05.09.2007-23.09.2007

  Re: Indyjska sobota
   pani.serwusowa   01.03.09, 15:56 zarchiwizowany
Lubie tego migdalowego. Czy Tobie smakowal? :)
--
I saw him. I saw him with my own eyes. Half killed.

  Re: Indyjska sobota
   thiessa   01.03.09, 21:28 zarchiwizowany
Oj dobry byl.
--
"Jesli jestes kotleciarzem - jedz to w domu po kryjomu! Zero tolerancji"
(bene_gesserit na FK)
Gruzja05.09.2007-23.09.2007

  Re: Indyjska sobota
   nobullshit   03.03.09, 22:53 zarchiwizowany
Zastanawiam się, co robi w tych indyjskich przepisach śmietanka i o jaką
śmietankę chodzi.
Spotkałam się z nią również w mojej książce ("Szczypta smaku - Indie") i uznałam
to za błąd w tłumaczeniu, ale może jestem zanadto podejrzliwa.

Fajny zestaw, Thiesso. Ja też mam coś nowego, wrzucę w wolnej chwili. Muszę
tylko jeszcze sfotografować przepisy. Bo wstukiwać ich nie zamierzam :)

--
Ja serniczę!

  Re: Indyjska sobota
   thiessa   03.03.09, 23:12 zarchiwizowany
Pewnie o zwykla, gesta. Wlasciwie powinno byc chyba smietana. Czasem dodaje
odrobine nawet jak nie ma w przepisie, bo wtedy jogurt ma mniejsze szanse na
zwarzenie sie. Moze to i podejrzane, ale ja wiekszym ortodoksem jestem jesli
chodzi o ghee (zawsze uzywam do indyjskich przepisow, bo diametralne wplywa na
smak) niz o smietane.
--
"Jesli jestes kotleciarzem - jedz to w domu po kryjomu! Zero tolerancji"
(bene_gesserit na FK)
Gruzja05.09.2007-23.09.2007

  Re: Kurczak tikka masala
   jastii   06.03.09, 08:46 zarchiwizowany
Zrobiłam wczoraj takiego tikka kuraka, niestety nie udało mi się go
sfotografować, bo padł mi akumulator w aparacie :( Zrobiłam sama pastę,
wcześniej zakupiwszy składniki, tylko świeżej kolendry nie dostałam nigdzie.
Było pyyyszne! Ale miałam tak piekielnie ostrą, jak się okazało, papryczkę
chilli, malutką, więc nie rozkrawałam i dodałam z pestkami. Uh..., to był błąd,
wypiliśmy 500ml jogurtu naturalnego :)))



--
Budzi się we mnie zwierzę!
Obawiam się, jednak, że to leniwiec.

  "Big India"
   nobullshit   08.03.09, 17:53 zarchiwizowany
Czyli duże menu indyjskie :)
Potrzebowałam zestawu dań, które można przyrządzić wcześniej i szybciutko
podgrzać po przywiezieniu głodnego gościa z lotniska. A to, co zostanie, odgrzać
nazajutrz. Hinduskie potrawy świetnie się do tego nadają.

Zdjęcia marne, bo pstrykane w pośpiechu (no i w gruncie rzeczy to same paciaje),
ale dania przepyszne.
Przepisy z książki "Szczypta smaku - Indie", oprócz słodko-kwaśnej ciecierzycy z
"Food of India", którą prezentowała Pani Serwusowa:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,81952622,86538135.html
SLODKO-KWASNA CIECIERZYCA - 6 porcji

500g ciecierzycy, ugotowanej (uzylam puszkowej)
2 lyzki ghee lub oleju (u mnie pol na pol)
2 duze czerwone cebule
2cm kawalek swiezego imbiru, drobno poszatkowany
2 lyzeczki cukru
2 lyzeczki mielonego kuminu
2 lyzeczki mielonej kolendry
szczypta mielonego chili
1 lyzeczka garam masala
3 lyzeczki puree tamaryndowego (dalam lyzeczke pasty tamaryndowej, skoncentrowanej)
4 dojrzale pomidory, poszatkowane (dalam pol puszki pomidorow czyli 200g)
szczypta soli
4 lyzeczki posiekanej kolendry lub miety (pominelam)

Na rozgrzanym oleju smazymy cebule, az zmieknie. Ddajemy imbir, ciecierzyce, cukier,
kolendre, kumin, chili, garam masala, szczypte soli i mieszamy. Nastepnie dodajemy
pomidory, tamarynd i gotujemy przez 2-3 minuty. dodajemy ok. 500ml wody i gotujemy,
az sporo plynu wyparuje, a sos bedzie gesty. Dalam mnie wody, bo sie spieszylam.
Mieszamy z posiekana kolendra lub mieta.

Bardzo nam smakowała, ale jednak wolę ciecierzycę masala:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,81952622,81953876.html

  Kurczak tikka masala
   nobullshit   08.03.09, 18:05 zarchiwizowany
Najpierw musimy przyrządzić kurczaka tikka. A potem przerobić go na kurczaka
tikka masala :) Już sam kurczak tikka był tak pyszny, że gdybym - jak
wspominałam - nie musiała go podgrzewać, zrezygnowałabym z sosu masala. Ale
całość też była znakomita.
Aha, zamiast śmietanki, która jest w przepisie, dodałam trochę jogurtu i trochę
mleka kokosowego. (Miałam resztki, których nie chciałam wyrzucać.)

Na zdjęciach kurczak w towarzystwie w/w ciecierzycy i kalafiora z gorczycą, o
którym za chwilę.

  Kalafior z gorczycą
   nobullshit   08.03.09, 18:14 zarchiwizowany
Zamiast gorczycy żółtej i czarnej użyłam białej i brązowej. Z tego, co
wyguglałam, nie zrobiło to większej różnicy.
W oryginalnym przepisie coś jest pomieszane, bo najpierw każą wymieszać gorczycę
z puree z tamaryndowca na pastę, a potem oprószyć tą gorczycą kalafior :)
Smak potrawy ciekawy, ale dla mnie trochę zbyt gorzki. Nie wiem, czy "winna"
jest gorczyca, czy też raczej czarnuszka.


  Chutney z ananasa
   nobullshit   08.03.09, 18:19 zarchiwizowany
Jedno słowo - rewelacyjny!
I jeszcze trzy słowa: ostry jak diabli :)

  Re: Chutney z ananasa
   pani.serwusowa   08.03.09, 18:22 zarchiwizowany
Jaka uczta! :) Ten chutney z ananasa chodzi za mna i podejrzewam, ze zrobie go
predzej niz ten z mango. Poczekam na wizyte znajomych w jakis weekend i znowu
zabiore sie za indyjskosci. :)
--
Widzimy się w kwietniu w Leeds oraz w Newcastle. :)

  Chapati
   nobullshit   08.03.09, 18:26 zarchiwizowany
Cały ten zestaw podałam z chapati. Ciasto zagniotłam przed wyjściem z domu, a
smażenie jednego podpłomyka trwa 22 sekundy :)
Już kiedyś je robiłam...
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,89246050,90049566.html
...ale tym razem miałam prawdziwą indyjską mąkę atta.
Może to sugestia, ale te chapati wydały mi się bardziej miękkie. I dużo ładniej
pęczniały na patelni.
Dla porządku, jeszcze raz przepis:

SKŁADNIKI (na 8 sztuk):
200 g mąki atta (lub 100 g mąki razowej i 100 g mąki zwykłej)
Mąka atta to mąka z pszenicy durum. Jakoś nie przyszło mi do głowy, żeby po
prostu użyć semoliny, więc wymieszałam w/w gatunki. A dziś w dziale indyjskim
Kuchni Świata co zobaczyłam? Normalną, regularną semolinę. Leżała sobie obok
mąki z ciecierzycy.
0,5 łyżeczki soli
150 ml letniej wody
ghee do smarowania

WYKONANIE:
1. Mąkę i sól przesiać do miski, wlać wodę (ale nie wszystką od razu, bo może
wystarczyć mniej), zagnieść miękkie, sprężyste ciasto. Przenieść je na umączony
blat, zagniatać 5 minut. Przełożyć do posmarowanej tłuszczem miski, przykryć i
odstawić na pół godziny.
2. Patelnię o grubym dnie rozgrzać. Ciasto podzielić na równe części, każdą
kolejno rozwałkować na placek o średnicy 15 cm. Pozostałe porcje trzymać pod
przykryciem, a rozwałkowane placki przykryć wilgotną ściereczką.
3. Smażyć 7-10 sekund z jednej strony, potem 15 sekuns z drugiej, a potem
jeszcze kilka sekund z tej pierwszej, dociskając ściereczką do powierzchni
patelni. Gorące chapati smarować ghee, układać jeden na drugim i przykrywać
ściereczką.



  Re: Chapati
   thiessa   11.03.09, 17:42 zarchiwizowany
Wspaniala uczta, ale tymi chapati to mnie zupelnie juz zastrzelilas. Zawsze
zniechecalo mnie w przepisie mieszanie maki razowej ze zwykla, bo o mace atta
nie moglam przeciez marzyc i pozniejsze stanie nad kuchenka i smazenie. Coz,
widze jednak, ze nie jest tak zle. Dzieki za wskazowke z maka, tez ja widzialam
w "Kuchniach Swiata".
--
"Jesli jestes kotleciarzem - jedz to w domu po kryjomu! Zero tolerancji"
(bene_gesserit na FK)
Gruzja05.09.2007-23.09.2007

  Re: Chapati
   nobullshit   11.03.09, 18:34 zarchiwizowany
thiessa napisała:
> Dzieki za wskazowke z maka, tez ja widzialam w "Kuchniach Swiata".
Cofam tę wskazówkę! :)
Zmyliło mnie to, że w "Szczypta smaku - Indie" napisali, że atta jest z pszenicy
durum, i że w KŚ sprzedają semolinę w tym "indyjskim" opakowaniu. Teraz jestem
mądrzejsza.
1. Atta, którą sobie przywiozłam, WYGLĄDA jakby pomieszano zwykłą mąkę z razową.
Tzn. Jest biała (a właściwie szarawa) z ciemnymi punkcikami, a nie żółta
(żółtawa) jak semolina.
2. Doczytałam dokładniej, że owszem, atta jest z twardej pszenicy, ale z PEŁNEGO
PRZEMIAŁU.
en.wikipedia.org/wiki/Atta_flour

--
Ja serniczę!

  "Little India"
   nobullshit   08.03.09, 18:29 zarchiwizowany
Czyli menu krótsze, raptem dwa dania. Ale serwowane natychmiast po przyrządzeniu.
I obydwa tak wyśmienite, że nie trzeba było innych potraw i smaków.

  Placuszki pakora z kalafiorem
   nobullshit   08.03.09, 18:40 zarchiwizowany
W oryginalnym przepisie są z krewetkami. Ja chciałam zutylizować (nieco już
podwiędnięte) resztki kalafiora. I zrobiłam placki, nie kulki.
W przepisie znów jest coś nie tak - 50 g mąki to z mało, żeby cokolwiek z tych
składników ulepić. Więc jej dosypywałam, dopóki nie uzyskałam odpowiedniej
konsystencji.
Smak rewelacyjny. A jako "wypełniacza" można użyć mnóstwa innych rzeczy.

Czy dodanie nasion granatu wiele zmienia w smaku, nie mam pojęcia. Ale cieszyłam
się,
że je zdobyłam, i nie musiałam sama suszyć.

  Pulao
   nobullshit   08.03.09, 18:55 zarchiwizowany
Czyli indyjski pilaw.

Jeśli mnie pamięć nie myli, pulao - specjalność kuchni kaszmirskiej - dotarło do
Indii z Persji, stąd wpływy arabskie. Nie wiem, jak opisać smak tego dania.
Trzeba by chyba zatrudnić autora "Mahabharaty" albo kogoś w tym rodzaju. Ja mogę
rzucić tylko kilka przymiotników: aromatyczny, słodkawy, bogaty, niezwykły.
Trochę bałam się tej wody różanej i najpierw dodałam jej tylko trochę, ale po
skosztowaniu wlałam jeszcze solidny chlust. Ona nie smakuje tak, jak pachnie :)
A propos pachnienia, liście laurowe mają piękny zapach. Na szczęście zupełnie
niepodobny do liści laurowych. :) Aha, zamiast zwykłego cynamonu użyłam kory
kasji (sprzedawanej u nas jako cynamon w "serii" przypraw indyjskich).

Szkoda tylko, że może najlepsze, a w każdym razie najbardziej niesamowite danie
z obydwu zestawów najgorzej wyszło na zdjęciach. Muszę jeszcze potrenować
fotografowanie ryżu.


  Re: Pulao
   pani.serwusowa   08.03.09, 19:22 zarchiwizowany
Chwalenie Cie bylo lekkim falstartem. ;) Podziwiam za pracowitosc.
Pulao zdecydowanie do wyprobowania.
--
Widzimy się w kwietniu w Leeds oraz w Newcastle. :)

  brawo dziewczyny
   wanda-maria   08.03.09, 21:52 zarchiwizowany
za propagowanie indyjskiej kuchni.!!!

Juz sama nie wiem co lepsze. Do szczescia moze podacie jeszcze moje ulubione byriani /
lub biriyani / ?
Jesli brakuje Wam przepisow moge dorzucic....

  Re: brawo dziewczyny
   pani.serwusowa   08.03.09, 21:56 zarchiwizowany
Mnie przepisow nie brakuje, raczej czasu na ich wykorzystanie. :)
--
Widzimy się w kwietniu w Leeds oraz w Newcastle. :)

  Re: brawo dziewczyny
   nobullshit   10.03.09, 00:54 zarchiwizowany
wanda-maria napisała:
> Do szczescia moze podacie jeszcze moje ulubione byriani / lub biriyani / ?
Przymierzam się do niego od dawna, nieśmiało, bo trochę mnie to zalepianie
garnka ciastem odstrasza. Ale dziś odebrałam cudną jagnięcinę, więc może się
wkrótce odważę...

> Jesli brakuje Wam przepisow moge dorzucic....
Jak Pani_S, brakuje mi czasu - i drugiego żołądka - nie przepisów. Ale jeśli Ty
masz czas i Ci się chce, wszelkie pomysły i rady mile widziane.


--
Ja serniczę!

  Re: brawo dziewczyny - biryani jagniece
   wanda-maria   10.03.09, 22:25 zarchiwizowany
Przepisow na biryani sa tysiace. Od najbardziej skomplikowanych do najprostrzych w
wykonaniu. Kazdy region ma swoje, roznice sa m.in. w stosowniu przypraw... Moga byc z
warzyw, owocow morza, drobiu, mies, najczesciej z jagnieciny lub baraniny.

Z mysla o Tobie podaje b. prosty przepis na biryani z jagnieciny.

Skladniki:

1 kg miesa pokrojonego w kostke
500 g ryzu basmati / oplukanego /,
2 op. jogurtu , 5 cl smietany,
125 g ghee / sklarowane maslo /,
4 zabki czosnku, 2 cebule,
po 4 ziarnka kardamonu i gozdzikow,
1 lyzka kurkumy, 1 lyzka tartego imbiru,1 lyzeczka cynamonu, mieta, sol.

Ryz ugotowac na al dente.
Mieso wymieszac z cynamonem, gozdzikami i kadamonem.
Cebule zeszklic na masle, dodac mieso, czosnk, imbir i kurkume.
Smazyc, az mieso bedzie prawie miekkie.
Dodac jogurt, smietane , miete i dusic na malym ogniu 15 min.

Ryz podzielic na 2 czesci.
Naczynie do zapiekania posmarowac maslem, dodac czesc ryzu, potem mieso i druga
czesc ryzu.
Zapiekac w piekarniku w temp.180°C ok. 30 min.

Ja najbardzie lubie biryani z kurczka.
Moge dodac przepis....

  Re: brawo dziewczyny - biryani jagniece
   nobullshit   10.03.09, 23:14 zarchiwizowany
wanda-maria napisała:
> Z mysla o Tobie podaje b. prosty przepis na biryani z jagnieciny.

Dziękuję. Faktycznie wygląda na prosty i szybki. Na pewno się kiedyś przyda, bo
też biryani uwielbiam. Choć najpierw - z ciekawości - wypróbuję ten mój przepis
z zalepianiem garnka.

  Re: Pulao
   quara   10.03.09, 22:06 zarchiwizowany
Jeśli dobrze zrozumiałam, użyłaś indyjskich liści laurowych (tejpata). Czy mogłabyś mi
napisać, gdzie je kupiłaś?

  Re: Pulao
   nobullshit   10.03.09, 23:12 zarchiwizowany
quara napisała:
> Jeśli dobrze zrozumiałam, użyłaś indyjskich liści laurowych (tejpata). Czy
mogłabyś mi napisać, gdzie je kupiłaś?

W Paryżu, w dzielnicy hinduskiej. Co pewnie jest dla Ciebie bardzo pomocną
informacją :(



--
Ja serniczę!

  Re: Pulao
   quara   11.03.09, 20:29 zarchiwizowany
Szkoda. Nigdzie ich nie mogę zdobyć. I nasion granatu też ;(
Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.


  Re: Pulao
   pani.serwusowa   03.05.09, 14:12 zarchiwizowany
Jaaaaaaaacieeeeeeeeeeeee! Jakie to jest pyszne! :))) Bede robic czesciej, bo
jest proste i dosc szybkie w wykonaniu i smakuje mi rowniez na zimno, wiec moge
zapakowac do pracy i zjesc w trakcie przerwy. Cudownie aromatyczne, polecam nie
pomijac wody rozanej, choc sama sie jej troche balam (uzywalam tylko do deserow,
do wczoraj!). Cuuudo! Dzieki, Nobull!
--
It's only after we've lost everything that we're free to do anything.

  Re: Pulao
   emigrantka34   03.05.09, 21:02 zarchiwizowany
Sie zastanawiam, czy w tzw naturalnych sklepikach w PL dostane te wode rozana - bo cos
czuje, ze rzeczywiscie pyszne i chetnie bym zrobila w przerwie miedzy bryndza a
oscypkiem :)




Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd