FotoForum
Załóż konto »

Galeria potraw Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  WW-czyli watek wege:)
   fettinia   21.11.08, 20:35 zarchiwizowany
Dobra dobra-nie jestem wojujaca wegetarianka i nie bede wklejac makabrycznych
obrazkow:D Od 10 lat mam corke wege a od pol roku druga.Sama rowniez miesa nie
jadam-czasem zdarzy sie jakas rybka:)Zrobmy watek bezmiesny-moze i komus
innemu sie przyda?:)
Oczywiscie watek nie bedzie "goly"-wkleje przepisy i zdjecia,ktore mam akurat
w kompie:)
Na pierwszy rzut-obiad Olivii mojej corki.
Drobne kluseczki lub makaron z podsmazonymi pieczarkami z cebula,kotlety
serowe(syr smazony slowacki) i salatka z papryki.
cdn
--
la donna e mobile
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  obiad nr 2
   fettinia   21.11.08, 20:40 zarchiwizowany
czyli kotlety jajeczne-np 2-3 jajka ugotowane na twardo do tego surowe,ulubione
ziola,troche bulki tartej-uformowane,usmazone-kapusta czerwona i pieczone
ziemniaki:)
--
la donna e mobile
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  Re: obiad nr 3
   fettinia   21.11.08, 20:43 zarchiwizowany
Lasagne "ruskie"
Jesli nie chce sie lepic pierogow ani smazyc nalesnikow to mozna zrobic farsz
jak do ruskich i ugotowac platy lasagne-przekladamy jak zwykle ,polewamy
smietana i zapiekamy w piekarniku:)
--
la donna e mobile
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  Re: obiad nr 3
   pinkdot   21.11.08, 22:33 zarchiwizowany
Fettinio, to jest GENIALNY pomysł:) Jutro robię takie lasagne!
--
white light from the mouth of infinity

  Re: obiad nr 3
   kaskahh   06.01.09, 19:01 zarchiwizowany
racja, to najbardziej genialny pomysl, o jakim czytalam
male dziecie nie pozwala chwilowo na lepienie
dzieki!!

  Re: obiad nr 3
   aga-aa   22.11.08, 11:27 zarchiwizowany
a jak długo gotujesz te płaty a potem zapiekasz?

  Re: obiad nr 3
   fettinia   22.11.08, 15:17 zarchiwizowany
Normalnie do lasagne wcale nie gotuje,ale tu farsz jest suchy wiec tak jest
lepiej.Gotuje partiami aby sie nie posklejaly-tak jak normalny makaron.Potem
przekladam farszem,zalewam kwasna smietana i zapiekam ca 15 minut-mozna ciut
dluzej to zalezy od piekarnika:)
--
la donna e mobile
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  dzięki :)
   aga-aa   22.11.08, 16:25 zarchiwizowany
:)

  Re: obiad nr 3
   ind-ja   09.12.10, 00:55 zarchiwizowany
to jest dobre

  Re: WW-czyli watek wege:)
   ajer   21.11.08, 22:51 zarchiwizowany
Super pomysł,będę czekać z niecierpliwością na nowe,Pozdrawiam;)

  tortellini z brokulami i sosem serowym
   fettinia   22.11.08, 07:51 zarchiwizowany
czyli ulubiony obiad mojej corki:)
Tortellini gotujemy w osolonym wrzatku al dente.W tym czasie na parze gotujemy
brokuly.W garnuszku podgrzewamy slodka smietane-30%-i dodajemy kubek(ca
200g)topionego sera.Mozna dosypyc jeszcze inny straty
ser.Rozpuszczamy,doprawiamy pieprzem i ziolami,dodajemy tortellini i
brokuly.Mozna posypac np parmezanem i zapiec,ale u nas nigdy nie doczekaja na
ten moment:)
--
la donna e mobile
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  Jak W W- to może K K J J
   bodzia50   27.11.08, 13:35 zarchiwizowany
-- Czyli kluski kładzione jabłkowe
moje to kluski kładzione jabłkowo-jaglane
z sosem waniliowym i musem jabłkowym z rodzynkami:))
---
1,5 szkl mąki + 2 jaja + 0,5 szkl mleka + 2-4jabłka + cukier lub miód
ciasto ma być gęste, zmoczoną w wodzie łyżką wkładamy po 1/3 tej łyżki
można dać trochę masła, a jak by tak ubić pianę to jeszcze lepsze
--ja dodałam jeszcze 1szkl ugotowanej kaszy jaglanej ,
zmniejszyłam ilość mąki ale to trzeba lubić

gotujemy w szerokim garnku,w dużej ilości wody
jak część się rozleci to się nie przejmujemy:)) ładnie pachnie jak się gotują

sos- mleko, żółtko,cukier waniliowy,mąka ziemniacz,lub kukurydziana
mus- jabłka uduszone w dobrym towarzystwie rodzynek i cynamonu/ miód

Miłego W W życzę:)

Bożena

  wg, wg mnie jecie za tlusto
   znana.jako.ggigus   27.11.08, 22:10 zarchiwizowany
smietana 30 plus kubek roztopionego sera?
dziennie wystarcza dwa plasterki sera
no i jeszcze posypac jedzenie parmezanem...
Tortellini tez maja czesto nadzienie z sera.

A licznki cholesterolu bije, ze tak popsuje apetyt.
--
Adminka Giwi w sprawach forumowych: Odczep się wreszcie ode mnie trollu

  Re: wg, wg mnie jecie za tlusto
   shmoo   27.11.08, 22:59 zarchiwizowany
W ogóle mam duże zastrzeżenie do potraw tu prezentowanych... węglowodany,
węglowodany i jeszcze raz węglowodany! Kasza z mąką, cukrem i miodem... do tego
sos a la custard... O tłuszczu z dodatkiem brokułów nie wspomnę. Rewelacyjne
przepisy jak się chce kogos utuczyć - to napewno :)

  coz..
   fettinia   28.11.08, 07:43 zarchiwizowany
akurat moja corka potrzebuje "utuczenia"...
--
la donna e mobile
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  no o.k. może i tłusto, ale
   aga-aa   28.11.08, 20:14 zarchiwizowany
przecież podajemy tu przepisy by zainspirować innych i jeśli ktos nie moze sobie
pozwolić na smietanę 36% daje 12 % i też jest smacznie :)
grunt to własna inwencja twórcza

  Strach się bać
   363636r   28.11.08, 20:34 zarchiwizowany
Bardzo lubię to forum, ponieważ większość jego uczestników jeżeli nie ma czegoś
sympatycznego do powiedzenia, po prostu nie komentuje wątku i już.Bo właściwie
czemu takie wpisy mają służyć?Utwierdzić autora w jego poczuciu wyższości nad
plebsem, który nie ma pojęcia o zasadach zdrowego żywienia, liczeniu kalorii,
węglowodanach, tłuszczach nienasyconych itd.
Misja jakaś do spełnienia?
Jakoś nie zauważyłem, żeby wątek nazywał się "żywienie dietetyczne".
Tak w ogóle to żyjcie i dajcie umrzeć innym.

--
BETTER MOTORHEAD THAN DEAD

  nie mam zadnej misji, korzystam
   znana.jako.ggigus   28.11.08, 21:26 zarchiwizowany
z prawa do wypowiedzi.
to wszystko.
Nie pisze o zywieniu dietetycznym, zwracam uwage fetinii na to, co robia
niektorzy poczatkujacy wege.
w kazdej ksiazce do kuchni wege jest o tym we wstepie np - pulapka tluszczu.

--
Adminka Giwi w sprawach forumowych: Odczep się wreszcie ode mnie trollu

  gotuje dla corki juz 10 lat
   fettinia   29.11.08, 12:41 zarchiwizowany
i doprawdy moja inwencja nie konczy sie na tlustym sosie serowym.Robie i robilam
mnostwo innych potraw tylko nie wszystkie zostaly sfotografowane.
Kolejne potrawy ,ktore tu dorzuce beda na pewno bardziej dietetyczne.
--
la donna e mobile
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  lasagne tez nie jest ohne:))
   znana.jako.ggigus   29.11.08, 17:16 zarchiwizowany
farsz z pierogow przelany smietana.
Jest fajny sos seelerowo-cebulowo-marchwiowy w wielu niemieckich ksiazkach o
kuchni wloskiej.
Nie bez przyczyny polecam niemieckie pozycje:)
Ale nie chce byc Twoim sumieniem i dietetyczka.
Frapuje mnie - nie u Ciebie! - polecanie lasagne np. z sosem beszamelowym.
Stasznie duzo tluszczu i nie pisze tego jako zagrozona otoreksja.
Sama gotowalam kiedys musake z beszamelem i bylam caly wieczor po jedzeniu
nieczynna i dlatego wynalazlam lekkostrawne zastepstwa, ktore przedstawe na
forum, jak je sfotografuje.
--
Adminka Giwi w sprawach forumowych: Odczep się wreszcie ode mnie trollu

  smietana byla 10% tym razem n/t
   fettinia   29.11.08, 19:36 zarchiwizowany

  Re: lasagne tez nie jest ohne:))
   turzyca   30.11.08, 16:14 zarchiwizowany
Sos beszamelowy jest strasznie tlusty? A mozesz wytlumaczyc, co w nim jest tak
strasznie tlustego? Ta jedna lyzka masla czy ten 1% tluszczu w mleku?
Uwzgledniajac fakt, ze alternatywnym zalewaczem (w przypadku zapiekanek) jest
czesto jajko rozklocone ze smietana, to chyba beszamel jest calkiem sensownym,
malo tlustym wyborem?

  ile przepisow na sos beszamelowy
   znana.jako.ggigus   14.12.08, 22:07 zarchiwizowany
ja mialam przepisy na dwa chyba jajka, wiecej masla i mleko 3%
ale nie pameitam przepisu owego, bo od lat uzywam smietany sojowej.
--
Adminka Giwi w sprawach forumowych: Odczep się wreszcie ode mnie trollu

  Jeden przepis. Louisa de Béchameil
   turzyca   14.12.08, 22:29 zarchiwizowany
Beszamel to zasmazka z maki rozprowadzona mlekiem.

Cala reszta to "wariacje na temat".

  Re: Jeden przepis. Louisa de Béchameil
   green_naranja   14.12.08, 22:37 zarchiwizowany
a ja robie z mleka, smietany i maki. i najczesciej daje czosnek;)


  mozliwe ze wariacje
   znana.jako.ggigus   14.12.08, 23:09 zarchiwizowany
tak to juz w kuchni i gotowaniu jest, ze wszystko to wariacje.
W kuchni greckiej jest musaka z beszamelem - dwa jajka.
--
Adminka Giwi w sprawach forumowych: Odczep się wreszcie ode mnie trollu

  Re: lasagne tez nie jest ohne:))
   soxoncocks   06.06.09, 11:12 zarchiwizowany
kurcze, kocham makaron ze szpinakiem, dużą ilością czosnku oraz sosem beszamelowym.
właśnie dlatego że takie obciążające - nie jem za często, ale jak tylko mam
straszną ochotę to korzystam ;) przecież "raz na ruski rok" nie zaszkodzi :D

  Re: tortellini z brokulami i sosem serowym
   salsadura   16.12.08, 23:26 zarchiwizowany
Pyszny sos:-)!Dalam topiony,troche goudy i grana padano.Powolutku rozpuszczalam w
smietanie,a gdy za bardzo gestnial,dolewalam wody w ktorej gotowaly sie brokuly
(tzn.gotowaly sie lodygi,kwiatki "dochodzily" w parze,maksymalnie 3 min.od
zagotowania wody),troche pieprzu,galki i chili.Pycha!Tortellini nie byly wege,ale i tak
dobre;-)!

  sos serowy w innym wariancie
   turzyca   26.01.09, 01:18 zarchiwizowany
Odkad zobaczylam te brokuly obiecywalam sobie, ze wstawie inny sos serowy, ktory
czasem jadam wlasnie z brokulami.

To moj ulubiony szybki obiad, ale z braku innych chetnych do jedzenia jakos
rzadko jadany.

Przepis jest banalny: trzeba do niewielkiego garnuszka wlac jogurt naturalny i
wsypac jak najdrobniej pokruszony ser z niebieska plesnia. Ustawic na niewielkim
plomieniu, mieszac. Gdy ser sie rozpusci w jogurcie, sos jest gotowy. :)

Proporcje sera do jogurtu sa dowolne, jesli jogurt jest lagodny w smaku, a ser
wyrazisty, to wystarczy mniej sera, jesli jogurt ostry w smaku, a ser malo
wyrazisty, to wiecej. Ja wczoraj wrzucilam 150 gram jogurtu i 100 gram sera, bo
akurat takie opakowania mialam, :D ale proporcje 1:1 czy 2:1 tez sa dobre.
Jesli jogurt byl wyjatkowo kwasny, warto dorzucic duza szczypte soli.
Najtrudniejsze w calosci jest nie pozwolic sosowi na zwazenie sie, dlatego
trzeba go robic w rondelku z mozliwie grubym dnem, na malym ogniu, z
rozrobnionym serem i mieszajac. Ale nie jest to trudny wyczyn. :)
Mozna jesc w wersji bazowej, mozna dorzucac dowolne skladniki. Bardzo fajne sa
wlasnie brokuly, ale koniecznie gotowane aldente, nie rozmaslone, ciekawe sa
suszone pomidory. Ja lubie przelamywac smak tego sosu swiezymi, chrupiacymi
dodatkami, wiec jadam go z pokrojona w kostke czerwona papryka albo z zielonym
groszkiem (zima z mrozonki, odmrozonym, niegotowanym).
Dobrze mi do tego sosu pasuje odrobina rozmarynu, czasem pieprze go grubo
mielonym pieprzem.



PS Bardzo mi przykro, ale zdjecie nie bedzie tak oszalamiajace jak to Fetti.
Mala malpka duzo wiecej nie zdzialam. :(

  Re: WW-czyli watek wege:)
   363636r   27.11.08, 21:23 zarchiwizowany
A zauważyłyście (rzadziej zauważyliście), że nasza kuchnia, szczególnie ze
"ściany wschodniej" jest w prawie 100% wegetariańska (oczywiście w
nieekstremalnej formie, z uwzględnieniem nabiału i jaj).
Jest to z całą pewnością wynik biedy tych rejonów.Cała tamtejsza ludowa kuchnia
opiera się na ziemniakach, kaszach, białym serze, kapuście, grzybach i mącznych
wyrobach.
A dziś na hasło "kuchnia wegetariańska" staje nam przed oczami wyłącznie
egzotyczna kuchnia indyjska.
--
BETTER MOTORHEAD THAN DEAD

  Re: ech, ja bym nie dramatyzowała - jakie tłusto?
   wiesia.and.company   28.11.08, 06:45 zarchiwizowany
Ot, po prostu kilka bardzo pomysłowych i inspirujących przepisów! Tylko kilka z
całej gamy wegetariańskich. I jeszcze bym poprosiła o coś z kolekcji tych
pomysłowych, niekłopotliwych. To lasagne dla mnie bomba! Kotlety jajeczne
uwielbiam! I kotlety z grochu też. Zaśliniłam się z rana. A rano może sobie
zrobię jabłka pieczone pod kruszonką? Mam dzisiaj czas, to może tak zacznę
dzień? Mniam, mniam, dzień dobry :)

  dokladnie:)
   fettinia   28.11.08, 07:41 zarchiwizowany
To tylko kilka-jak napisalam z tego co mialam w kompie.
Przeciez codziennie sie nie jada sosu ze smietana i serem.
Nie mozna na podstawie 3 przepisow podsumowac czyjejs kuchni prawda?
--
la donna e mobile
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  Re: dokladnie:)
   pani.serwusowa   28.11.08, 16:20 zarchiwizowany
Koniec, Fetti. Spadlas z piedestalu, odbrazowiono Cie etc. ;)

Smiesza mnie takie komentarze, zawsze mam wrazenie, ze Ci ludzie to z glodu
wypisuja. ;)
--
If you ever get close to a human
And human behaviour
Be ready to get confused

  nie oceniam niczyjej kuchni po trzech przepisach,
   znana.jako.ggigus   28.11.08, 21:24 zarchiwizowany
ale kubek smietany 30% i dwa rodzaje sera to masa tluszczu.

Zbadaj sobie cholesterol, a sie przekonasz.
Nie jestem glodna, po prostu znam to myslenie wege - nie jem miesa, wiec moge
sobie pozwolic na smietane 30 i ser.
A to jest blad, przed ktorym uprzejmie ostrzegam.
Nic wiecej.

--
Adminka Giwi w sprawach forumowych: Odczep się wreszcie ode mnie trollu

  Re: nie oceniam niczyjej kuchni po trzech przepis
   eeela   29.11.08, 20:32 zarchiwizowany
> ale kubek smietany 30% i dwa rodzaje sera to masa tluszczu.


No i co z tego?


> Nie jestem glodna, po prostu znam to myslenie wege - nie jem miesa, wiec moge
> sobie pozwolic na smietane 30 i ser.
> A to jest blad, przed ktorym uprzejmie ostrzegam.
> Nic wiecej.

Skąd natychmiastowe założenie, że takie myślenie u autorki występuje? Bo dała
przepis na coś, co zawiera śmietanę i ser? Zmiłujże się nad ludźmi, daj im jeść
jak chcą. Nie jesteśmy krajem grubasów, ludzie zazwyczaj wiedzą, jak w miarę
zdrowo się odżywiać. Raz zjedzą sos serowy, a innym razem brukselkę. Nie widzę
żadnego sensu w prezentowaniu histerycznych reakcji na każdy przepis zawierający
nieco więcej węglowodanów. Jeśli nie masz na celu misji, jak mówisz, to co w
takim razie tobą kieruje?


--
Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.

  korzystam z prawa wolnosci do
   znana.jako.ggigus   14.12.08, 20:56 zarchiwizowany
wypowiedzi izwracam uwage, ze danie z trzema rodzajami sera jest daniem
tlustym, a nawet bardzo tlustym
--
Adminka Giwi w sprawach forumowych: Odczep się wreszcie ode mnie trollu

  Re: dokladnie:)
   fettinia   29.11.08, 19:34 zarchiwizowany
no ba -ide poplakac w kaciku:PPP oj ja nieszczesliwa:DDD
--
la donna e mobile
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  niepotrzebnie odbierasz
   znana.jako.ggigus   14.12.08, 20:59 zarchiwizowany
moje wypowiedzi jako ataki na Twoja osobe, placz niepotrzebny, no chyba ze Twoje
samopoczucie zalezy od tego, co inni pisza o Twojej kuchni.

Jeszcze raz przypominam, ze NIE pisze o calosci Twojej kuchni, a zwracam uwage
na czesty blad wege - myslenie, ze jak nie jem miesa, to se moge pozwolic. Dwa
cienkie plasterki zoltego sera tak nb. zaspokaja potrzeby doroslego czlowieka na
bialko. W porownaniu do trzech rodzajow sera i smietany w jednej potrawie,
przypominam i dziekujac za mile uwagi co do moich fotek, pozdrawiam serdecznie
--
Adminka Giwi w sprawach forumowych: Odczep się wreszcie ode mnie trollu

  Re: niepotrzebnie odbierasz
   green_naranja   14.12.08, 21:26 zarchiwizowany
ojej ale sie zacietrzewilas....chyba niepotrzebnie, tym bardziej ze rzeczywiscie
mozna bylo poczatkowe twoje posty w tym watku odebrac jako napastliwe. nie da
sie ukryc.

jako praktykujaca musze jednak przyznac ci czesc racji co do tego czestego bledu
wegetarian.
ale: uwazam, ze po kilku ladnych latach praktyki mozna sobie wypracowac formule
na unikanie tego bledu.
osobiscie stosuje duzo nabialu w swojej diecie (jako zdeklarowany serozerca),
ale staram sie np uzywac smietany niskotluszczowej do sosow czy baz dan. czesto
mieszam pol na pol z naturalnym jogurtem. ale np smietana do polania pierogow ma
byc tlusta i juz.majonez stosuje rzadko, bo nie lubie po prostu, chyba ze
kielecki i od wielkiego dzwonu. w salatkach nie stosuje, jedynie w tej o
wdziecznej nazwie "tribecca" , wymieszany jednak z pesto.
sera nie oszczedzam i twoje "dwa chude plasterki" absolutnie nie wchodza w gre;)
gotuje na oliwie i olejach z pestek winogron czy z orzechow, ale sa potrawy (np
zwykle fryty czy podsmazane ziemniaki w daniach takich jak pseiudo-tortilla),
ktore wymagaja zwyklego oleju i juz.

wydaje mi sie, ze mimo wszystko organizm wegetarianina przechodzi przez katusze
znacznie mniejsze, anizeli organizm miesozercy, i nie zastanawianie sie nad
zawartoscia tluszczu w smietanie czy iloscia zoltego sera przekraczajaca normy
od czasu do czasu nie jest zbrodnia w porownaniu z tym, jakie rzeczy musi trawic
miesozerca.

ja przynajmniej jestem zdrowa, wage mam prawidlowa, wszystkie wyniki zawsze
(odpukac!) idealne, a nad kazdym gramem sera sie nie zastanawiam.

wydaje mi sie, ze wystarczy odrobina zdrowego rozsadku i tyle...

wiem, ze twoje posty ostatnie byly do fettiny, ale wtracam swoje trzy grosze tak
czy inaczej:)

  nie zacietrzewilam sie
   znana.jako.ggigus   14.12.08, 22:05 zarchiwizowany
moze to kwestia tego, ze nie widzisz mnie piszacej, a przypisujesz uczucia,
widzac moje posty.

Problemy komunikacji bez slow, jak widac - latwo dojsc do fochow, obrazania sie,
poczucia bycia atakowanym itepe.

Po prostu enta ilosc razy wyjasnialam, ze moje wypowiedzi na temat czyjegos
gotowania nie sa atakami, mam prawo do oceny czyjegokolwiek gotowania, bo od
tego, na milosc, jest to forum.

Zwrocilam uwage na czesto popelniany blad wege i to wszystko.
Czym spowodowalam burze w szklance wody.

Nie kaze zastanawiac sie nad kazdym gramem sera, po prostu pisze, ze wg mnie 3
rodzaje sera i smietana to za duzo.
I nie pisze nic wiecej.

A tym bardziej ze no niestety, jak by na to nie patrzec, doroslemu czlowiekowi
nie jest potrzeba az tak straszliwie duzo bialka, to jak zapewne wiesz, czesty
argument frakcji miesnej - bialka wystarczy w dwoch cienkich plasterkach sera
zoltego.

To zreszta tak swoja droga ciekawa rzecz - straszliwa i ciagla obawa
wspolczesnego czlowieka przed byciem niedozywionym, ale to temat na inne forum.
--
Adminka Giwi w sprawach forumowych: Odczep się wreszcie ode mnie trollu

  Re: nie zacietrzewilam sie
   green_naranja   14.12.08, 22:53 zarchiwizowany
ggigus?mozna tak sie do ciebie zwracac?
to prawda, ze komunikacja zza oslony ekranu komputera jest jaka jest, dlatego
warto wszystko wyjasniac do konca;)

a co do tych nieszczesnych dwoch plasterkow sera-no wlasnie, mozna by to
potraktowac jako przyklad owej powierzchownej i pelnej niedomowien komunikacji;
mozglabym mianowicie odebrac twoja wstawke o obawie bycia niedozywionym jako
zarzut obzartuchowstwa-a mniemam, ze nie o to chcialas mnie oskarzyc;)

zreszta, te dwa plasterki jako zrodla bialka nie brzmia przekonujaco. nie jestem
dietetykiem, ale wystarczy dokonac prostej kalkulacji.
zaklada sie, ze zapotrzebowanie zalezy od plci, wieku, tezyzny fizycznej, stanu
zdrowia, wagi, wzrostu , aktywnosci fizycznej etc etc.
mozna przyjac srednio, ze zapotrzebowanie zdrowej osoby doroslej na bialko
dziennie wynosi do ok 100g.
zawartosc bialka w plasterklu sera zoltego nie przekracza 9g, a wiec dwa
plasterki dadza ok 20g, jesli beda nieco grubsze niz cienkie;)
bedzie to rownowartosc 4 szxklanek mleka.
100 g sera zoltego (niech to beda 4 plasterki) pokrywa zapotrzebowanie dzienne
na wapn...
i tak dalej...

uwazam ze sztywne trzymanie sie tabeli jest bledem. wystarczy sluchac siebie ,
urozmaicac i zachowac zdrowy rozsadek.

  Re: nie zacietrzewilam sie
   znana.jako.ggigus   14.12.08, 23:12 zarchiwizowany
a skad wiesz, ze zapotrzebowanie wynosi 100g bialka? wg wielu dietetykow jemy
cale zycie za duzo w porownaniu do naszych przodkow
ja tez uwazam, ze trzeba sluchac siebie i wystarczy.

nie, naprawde nie chce nikogo o nic oskarzac i dlatego tego watku nie bede
rozwijac:))

--
Adminka Giwi w sprawach forumowych: Odczep się wreszcie ode mnie trollu

  Re: nie zacietrzewilam sie
   green_naranja   14.12.08, 23:48 zarchiwizowany
a skad wiesz, ze dwa plasterki wystarcza?
;)
staram sie odzywiac zdrowo i zapewniac sobie tyle, ile powinnam skladnikow
odzywczych, wiec wiem.
ponadto wystarczy wrzucic odpowiednie haslo w wyszukiwarke...;)

a co do jedzenia wiecej, niz nasi przodkowie-to fakt, spoleczenstwo mamy
konsumpcyjne i to jest smutne. #
ale z drugiej strony, mamy wiekszy wplyw na to, co jemy, i stad zyjemy dluzej i
zdrowiej (no, jesli zachowujemy rozsadek...)

  dwa plasterki
   znana.jako.ggigus   16.12.08, 21:42 zarchiwizowany
czytałam o tym we wstępie do jednej z książek kuch., dwie inne - mogę podać
autorki to niemieckie wersje amerykańskich książek kuch., przestrzegają przed
pułapką jedzenia zbyt dużej ilości białka i tłuszczu.
Białko jest też np. w chlebie, więc stąd te dwa plasterki.

aha, żeby wyjaśnić - mnie mniej chodzi o kwestię zdrowotną, chociaż to też, ale
masowa produkcja mleka na to, żeby każdy jadł min. 4 plasterki sera dziennie
wymaga b. intensywnej hodowli krów. I to jest mój problem, bo widziałam film o
takiej hodowli. Idylla krowy pasącej się na opakownaiu od masła czy mleka jest,
niestety, kłamstwem.
--
Adminka Giwi w sprawach forumowych: Odczep się wreszcie ode mnie trollu

  czy nie zauwazylas :PPP w moim poscie?
   fettinia   15.12.08, 08:21 zarchiwizowany
Ani nie zamierzam plakac ani moje samopoczucie nie zalezy od komentarzy na temat
mojej kuchni.Gdybym sie miala tym przejmowac to bylabym juz siwa jak golab:P
Gotowanie i robienie zdjec traktuje jako mily relaks i nie musze sie
dowartosciowywac.
A za uwagi dziekuje-znam podstawowe zasady zywienia:)
--
la donna e mobile
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  Re: niepotrzebnie odbierasz
   daga_1   16.12.08, 15:58 zarchiwizowany
Toteż ja musiałam w koncu porzucić wegetarianizm, bo idąc Twoim tokiem myślenia
schudłam niemiłosiernie. I wszyscy mnie pytali czym chora i wyglądali wkrótce
mojego zejścia z tego padołu ziemskiego.

  nie wierzę, sorek
   znana.jako.ggigus   16.12.08, 22:02 zarchiwizowany
nie możesz iść tokiem mojego myślenia, bo go nie znasz. Znasz parę wypowiedzi
moich w Twojej interpretacji i to wszystko.
Nie wierzą, że dramatycznie schudłaś, prawidłowo stosowana dieta wege nie ma
żadnych działań ubocznych.
Od siebie dodam, że kiedy ograniczyłam - z powodów etycznych, tyle o moim toku
myślenia, spędziłam parę tygodni w okolicy, gdzie uprawiano intensywną hodowlę
zwierząt - produkty mleczne, to mam jeszcze lepsze wyniki badań krwi, niż w
czasach kiedy o tym nie myślałam.
--
Adminka Giwi w sprawach forumowych: Odczep się wreszcie ode mnie trollu

  Re: WW-czyli watek wege:)
   pani.serwusowa   28.11.08, 16:26 zarchiwizowany
Zauwazylam, Rafale. Rodzice mojej przyjaciolki pochodza z okolic Przemysla i zawsze
jej 'zazdroscilam' kluseczek, pierozkow, plackow, nalesnikow i innych wyrobow macznych
lub ziemniaczanych, ktore miala na stole bardzo czesto. :) Mi kuchnia wege sie nie kojarzy
wylacznie z egzotyka, ale jednak najciekawsze wege potrawy jadlam dotychczas
indyjskie albo tajskie. :)
--
If you ever get close to a human
And human behaviour
Be ready to get confused

  kuchnia wege to cala
   znana.jako.ggigus   28.11.08, 21:29 zarchiwizowany
masa potraw, smakow i regionalnych kuchni, zupelnie nieslusznie jest ograniczona
tylko do kuchni egzotycznych.
Ba, nawet polska kuchnia ma sporo przepisow wege albo takich, ktore sie da
przerobic i to zupelnie latwo.
--
Adminka Giwi w sprawach forumowych: Odczep się wreszcie ode mnie trollu

  Re: Czyżby występujące w przepisach jabłko,
   wiesia.and.company   29.11.08, 18:45 zarchiwizowany
brokuły, ser, jajka (i inne składniki) to węglowodany? Zresztą: węglowodany,
białko, błonnik, tłuszcze, cukier - wszystko to jest niezbędne do życia. Choćby
i po to, by się przyjmowały witaminy i by poszczególne organy (wątroba, nerki, i
takie tam nieistotne) działały prawidłowo.
No kurczę, nie jest to istotne, bo to nie jest forum pt. ZDROWIE, tylko
kulinarny pomocnik.
Ktoś coś wykonał, pochwalił się, nie był egoistą, wykonał zdjęcie i podał przepis.
Kto chce ten korzysta, komu się nie podoba - po prostu nie będzie sam tego robił
i proponował najbliższym. I tyle - nie ma przymusu. Gust to gust i o nim się nie
dyskutuje.
Dla mnie (jak już raz napisałam) przepisy w tym wątku podane (i nie tylko w tym)
są ciekawe, bądź przypominają mi coś nostalgicznie, bądź są inspirujące. I tego
mi trzeba.
Mam wybór i o to chodzi.
I poproszę jeszcze, a ja przecież sobie wybiorę i posmakuję.
JESZCZE WIĘCEJ PRZEPISÓW!

  Re: Czyżby występujące w przepisach jabłko,
   fettinia   29.11.08, 19:36 zarchiwizowany
:))) spoko-bedzie wiecej-dietetycznych i nie:)
ps-slicznego masz kota-troche podobny do naszej Sophie-ale jej juz nie ma..
--
la donna e mobile
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  Re: chlorofilozercy
   green_naranja   13.12.08, 18:27 zarchiwizowany
wszystkich krajow, laczcie sie!;)
jestem wegetarianka (a wlasciwie lakto-ovo-wegetarianka, choc za jajkami nie
przepadam i jem rzadko) od 19 juz lat, a do 30-tki brakuje mi jeszcze kilku
miesiecy;)
potwierdzam, ze tradycyjna kuchnia polska, choc majaca opinie tlustej i
kalorycznej, moze dostarczyc wielu inspiracji do posilkow bezmiesnych.

moja mama, gdy ja zdecydowalam ze mieso i pochodne weg, nie zalamala rak, tylko
postarala sie, by nie zabraklo mi niczego. wiec byly kotlety z kaszy i grzybow,
szal surowek, nalesniki z rozmaitymi nadzieniami, "chude " zupy....przepisy
ktore podala fettina rowniez sie pojawialy, choc moze rzeczywiscie nie w tak
tlustym wydaniu, ale przeciez to tylko trzy propozycje z dziesiatek, a nawet
setek kombinacji, i nie ma co panikowac.

i nawet teraz, kiedy juz od dawna mieszkam z dala od domu, w kuchni mojej mamy
wszystkie zupy sa bezmiesne (ale jakie smaczne i aromatyczne!) i nawet ojciec,
wielbiciel golonki na piwie, nie narzeka;))

a kiedy dzis slysze gdzies tekst w stylu: "jak to nie jesz miesa? to co ty
jesz??", to sobie mysle, ze jesli dla niektorych ludzi obiad to schabowy z
kapusta i ziemniakami i nic wiecej, to ja sie ciesze, ze jestem tym "dziwadlem",
bo cwiczenie inwencji moze przyniesc tylko korzysci;)

a poza tym, uwazam ze to glupi i calkowicie bledny stereotyp, ze kuchnia polska,
lub nazwijmy ja-srodkowoeuropejska, bazuje na miesie. mieso jest przeciez tylko
dodatkiem (kiedys ekskluzywnym), a te wszystkie nasze kasze, pierogi, kluski,
farsze , te wszystkie duszone i gotowane warzywa, te surowki, warzywa kwaszone ,
te zieleniny nasze i zupy ( czy w ktoryms kraju zachodniej europy jest taka
mnogosc zup?), te sery, twarogi i jajka...ech, no to przeciez czysty wegetarianizm;)

to takie moje male uwagi ad rem, a moze nawet od rzecy nieco...ale oscylujace.

a jesli chodzi o inne kuchnie, to duzo podrozuje, i jeszcze mi sie nie zdarzylo,
bym zasiadla w restauracji, tawernie czy innej jadlodajni o frytkach z majonezem
li i jedynie. nie ma chyba miejsca na ziemi, gdzie wegetarianin nie zjadlby godnie;)





  Re: chlorofilozercy
   bodzia50   13.12.08, 18:49 zarchiwizowany
pięknie piszesz :)
przecież wszystkie potrawy wigilijne to czysty wegetarianizm,
a jaka mnogość i smakowitość ,tylko gotować :)
--
Bożena

  Re: chlorofilozercy
   fettinia   14.12.08, 00:19 zarchiwizowany
Dziekuje za ten post:)I tak jak piszesz-nie tylko tak tlusto jadamy-to byly li i
wylacznie przyklady,ktore akurat mialam uwiecznione:)
--
la donna e mobile
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  Re: chlorofilozercy
   green_naranja   14.12.08, 19:57 zarchiwizowany
...i fajnie, ze powstal taki watek, zamieszcze moze cos ze swojego jadlospisu
niebawem, jak mi sie uda na tyle wizualnie aytakcyjnie wykonac, by nie wstyd
bylo fotografowac i publikowac;)

a co do wigilii, to jest to powod miedzy innymi , dla ktorego uwielbiam te
swieta: wigilijna wieczerza. te pierogi, krokiety, barszczyk, groch z kapusta,
uszka, kompot z suszonych owocow, ech, a duszone warzywa pod rybe "po grecku"?
niebo w gebie, mimo ociekania tluszczem:)


  niepotrzebnie odebralas
   znana.jako.ggigus   14.12.08, 20:57 zarchiwizowany
moje wypowiedzi jako atak na Twoja kuchnie. Zwrocilam Ci uwage na blad, jaki
wege czesto popelniaja, pisalam o tym, ze to zwrocenie uwagi pare razy.
--
Adminka Giwi w sprawach forumowych: Odczep się wreszcie ode mnie trollu

  o mamo:)
   ilekobietamalat   15.12.08, 10:58 zarchiwizowany
chcialam sie dolaczyc do watku z moimi przepisami ale teraz to sie az boje;)

nie chce wywolywac tu jakis kolejnych dyskusji, ale wydaje mi sie, ze zwracnie uwagi na to ze
ktos podaje potrawy za tluste jest bez sensu:) pomijajac fakt ze kazdy z nas, raz na jakis czas
ma ochote na kubek tlustej smietany, czy wielki kawal wuzetki:) mysle ze wiekszosc z tych
ktorzy beda zamieszczac wege czy okolo wege przepisy, nie postanowili ,wczoraj przejsc na
wegetarianizm. napewno gotuja od dawna i wiedza co dla nich najlepsze(bo predzej czy pozniej
przekonali sie o tym na wlasnej skorze:)).
wiec moze zamiast ciagnac dyskusje przez dluzszy czas, to warto po prostu zamiescic przepisy
na te zdrowsze i wartosciowsze potrawy?:)

(chociaz akurat przepisy fetti mi przypasowaly,no poza kotletami jajeczymi bo nie przepadam za
jajkami:>)






  :))dolacze tu ten "tort"gryczany coby nie zaginal:
   fettinia   15.12.08, 11:04 zarchiwizowany
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,88538092.html
no tez jajka sa,ale w nalesnikach:D
--
la donna e mobile
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  tez tort,ale warzywny na ostro
   ilekobietamalat   15.12.08, 11:09 zarchiwizowany
w nalesnikach to juz co innego:) my z mama robimy tez taki 'tort' nalesnikowy, tyle ze zamiast
kaszy gryczanej nadzienie jest z podsmazono podduszonej drobno utartej marchewki, selera i
pietruszki, z duza iloscia czosnku, curry i pieprzu cayenne(na koniec do nadzienia dodajemy
jeszcze lyzke sosu beszamelowego). tyle ze polewamy to sosem beszamelowym i i posypujemy
zoltym serem,wiec jest strrraaaaasznie niezdrowe;P
gdzies mialam zdjecie, ale gdzie... :)

ach,i te nalesniki robimy z natka pietruszki dodana do ciasta:)

  Re: tez tort,ale warzywny na ostro
   fettinia   15.12.08, 11:10 zarchiwizowany
poszukaj:)z warzywami jeszcze nie robilam-sprobuje:)
--
la donna e mobile
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  Re: chlorofilozercy
   rudzikowa   05.06.09, 12:20 zarchiwizowany
fettinia kochana ja od lat szukam potraw tuczacych. przy moim wzroscie 173 i wadze 50
kg!!!!! i jedzeniu wszystkiego co sie da i nie da w ilosciach makabrycznie wielkich,szukam
i szukam diet tuczacych i nic, ani nie znalazlam ani nie przytylam ;(. jak dobrze ze Cie tu
znalazlam, jesli na tym zarelku uda mi sie przytyc bede Cie moja droga wychwalac pod
niebiosy. poprosze o wiecej przepisow mega tuczacych na bazie smietany sera czy czego
tam jescze. bo ja bym chciala tak z 58 wazyc ;))
--
"dzis czuje sie jak mrowka gdy, czyjs but tratuje jej mrowisko..."

  Re: chlorofilozercy
   fettinia   05.06.09, 12:46 zarchiwizowany
Rudzikowa zaraz ci watek na Pogaduszkach podciagne:)
--
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  Re: WW-czyli watek wege:)
   duygu   15.12.08, 22:47 zarchiwizowany
Uwielbiam Twoja kuchnie!!!!!!!!

  Re: WW-czyli watek wege:)
   monia_77   17.12.08, 19:58 zarchiwizowany
Fetti super watek i strasznie podobaja mi sie te kluski - to jest cos co widze
pierwszy raz i moze sie odwaze i zrobie - a co!!

Kotlety jajeczne uwielbiam i uwazam ze sa duzo bardziej zdrowe niz parowki
tudziez pyszna szyneczka z tluszczykiem ;) lub schaboszczak - pora roku juz taka
ze nie mamy zbyt duzego wyboru ladnych warzyw a wiec to co zaproponowalas jest
jak najbardziej ok.

Poprosze o jakies innowacyjne zimowe surowki Fetti - wiem ze lubisz i potrafisz
a ja potrzebuje inspiracji bo do garow nie zagladam juz prawie rok ;(


  Re: WW-czyli watek wege:)
   fettinia   17.12.08, 20:01 zarchiwizowany
:)dobrze ale za pare(nascie) dni dopiero-w tej chwili mam przeprowadzkowy sajgon
i zero weny tffuurczej:P
--
la donna e mobile
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  Re: WW-czyli watek wege:)
   monia_77   18.12.08, 10:08 zarchiwizowany
Oki doki poczekam i zycze udanej przeprowadzki no i parapetowy tez ;)

  Re: hamburgery vege
   rozyczko   05.01.09, 21:38 zarchiwizowany
Troszke mielismy juz dosyc miesa po Swietach i zachcialo mi sie cos
wegeterianskiego :)
Znalazlam na necie przepis nahamburgery i po malych modyfikacjach wyszlo bardzo
smaczne danie.

skladniki
puszka kukurydzy (przepis wolal o surowa lub mrozona, ale nie mialam)
mala marchewka starta na drobnej tarce
maly surowy ziemniak, obrany i starty na drobnej tarce
1/2 czerwonej papryki, drobno posiekanej
15 dkg pieczarek , drobno siekanych
2 szalotki ( u mnie pol cebulki) rowniez drobno posiekane
dwie garsci swiezego szpinaku (ale pewnie mozna uzyc poszatkowany i odparowany
mrozony)
zabek czosnku
1 bialko
bulka tarta - ok. pol szklanki
sol
pieprz
szczypta pieprzu cayenskiego
1/4 lyzeczki kminku rzymskiego ( w przepisie byla cala lyzeczka, ale troche za
mocno byla czuc kminek)
oliwa

Oliwe rozgrzac na duzej (!) patelni. Wrzucic cebule, pieczarki, papryke i
podsmazyc 3-4 minuty. Dodac kukurydze i czosnek. Przesmazyc 30 sek. Dodac pieprz
cayenski i kminek.
Zdjac z ognia i dodac marchewke, ziemniaka - dobrze wymieszac. Dodac szpinak,
sol, pieprz i dobrze ale delikatnie wymieszac. Dosypac tyle bulki tartej, aby
masa trzymala sie razem. Po wystygnieciu, schlodzic ~1h w lodowce.
Formowac male kotleciki i smazyc na zloto. Podawac tak jak inne hamburgery :)
Smacznego.

  Re: hamburgery vege
   smutas13   06.01.09, 09:03 zarchiwizowany
Wyglądają bardzo apetycznie -aż ślinka cieknie ;)
Muszę wypróbować.

  polecam takie:
   cipcipkurka   06.01.09, 10:31 zarchiwizowany
www.cincin.cc/index.php?showtopic=21066&hl=burger+fasoli
są naprawdę przepyszne!
--
Boring!

  Re: hamburgery vege
   bobralus   06.01.09, 15:20 zarchiwizowany
cudowne, takiego przepisu szukalam! dzieki
--
widział kto takiego kotka?

  Kotlety z soczewicy z groszkiem i marchewka
   rozyczko   27.01.09, 20:17 zarchiwizowany
Kolejny vege hit w naszej rodzince. Przepis znalazlam kiedys na forum
"MniamMniam". Troche go pozmienialam i oto efekt :

skladniki:
~1 szklanki soczewicy
1/2 szklanki groszku (ugotowac na poltwardo, jesli mrozony)
1 marchewka starta na duzych oczkach
1 duza cebula, posiekana drobno
2 zabki czosnku
2 jaja
peczek natki pietruszki
bulka tarta
sol
pieprz
oliwa


Soczewice wyplukac, zalac zimna woda i ugotowac. Wystudzic i rozgniesc
tluczkiem. Groszek podgotowac, odcedzic i dodac do soczewicy. Marchewke zetrzec
na tarce - grubej, zalac wrzatkiem na kilka minut, odcedzic i dorzucic do reszty
skladnikow. Cebulke zeszklic z pokrojonym na plasterki czosnkiem. Odsaczyc z
oliwy i dodac do reszty.
Wbic 2 jaja, doprawic sola i pieprzem, dosypac tyle bulki tartej, aby masa nie
byla za luzna. Wymieszac dokladnie i odstawic do lodowki na godzine.
Po uplywie tego czasu, formujemy male kotleciki i smazymy na oliwie.
Ja podaje je polane sosem. Dzisiaj akurat mialam troche gulaszowego :), ale
swietnie pasuje tez grzybowy.

Zdarzylo mi sie kilka razy, ze nie mialam czasu na czekanie i smazylam wlasciwie
od razu.
Dodam, ze moja 10letnia corka zajada sie tymi kotlecikami.

  Re: Kotlety z soczewicy z groszkiem i marchewka
   fettinia   27.01.09, 21:37 zarchiwizowany
swietne:)ciesze sie ,ze watek wege sie rozrasta:)i sama skorzystam:)
--
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  Re: Kotlety z soczewicy z groszkiem i marchewka
   rozyczko   27.01.09, 22:40 zarchiwizowany
My miesko lubimy, ale i tak juz tradycja sie stalo, ze co 2 dzien vege zajadamy :)

Sama szukam ciekawych przepisow. Robie jeszcze warzywne enchilady, fritatte,
zapiekanke pizzowa, risotto warzywne i kilka innych. Przy okazji gotowania
wrzuce przepisy , no i zdjecia :)

Pozdrawiam

  Curry z tofu i ananasa
   thiessa   03.02.09, 21:51 zarchiwizowany
Dorzucam moje 3 grosze. Niech bedzie nieco egzotycznie no i tofu jeszcze nie bylo.

2 opakowania tofu ( moje miały po 180g), pokrojone w kostkę,
mała cebula, posiekana,
1 ząbek czosnku, posiekany,
1 średni ananas, pokrojony w kostkę,
100 g rodzynek,
1-2 łyżki łagodnego curry,
150 g orzechów nerkowca,
200 ml mleka kokosowego,
trochę soku jabłkowego,
sól, pieprz,
olej do smażenia,

Czosnek wymieszać z 2 łyżkami oleju i marynować tofu przez 30 min. Cebulę zeszklić,
dodać curry i podsmażyć (nie za bardzo bo zgorzknieje). Podlać sokiem jabłkowym, dodać
ananasa, rodzynki i orzechy i gotować do momentu kiedy rodzynki i ananas będą miękkie.
Dodać tofu i mleko kokosowe. Całość podgrzać. Podawać z ryżem. Bardzo dobrze smakuje
z sałatką z ogórków.
--
"Jesli jestes kotleciarzem - jedz to w domu po kryjomu! Zero tolerancji" (bene_gesserit na
FK)
Gruzja 05.09.2007-23.09.2007

  Re: Curry z tofu i ananasa
   fettinia   04.02.09, 09:30 zarchiwizowany
mmm brzmi super:)tylko jak ja mam ananasa przemycic?hmm-moze wmowie ze to inny
egzotyczny owoc?:DD
ps-masz racje-trzeba kilka przepisow z tofu dorzucic:)
--
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  Re: Curry z tofu i ananasa
   zawszepolka   04.02.09, 09:58 zarchiwizowany
Baaaardzo apetycznie to wyglada. Bardzo!
--
'Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuz za rogiem. Jakby bylo kieszonkowcem, dziwka albo
sprzedawca losow na loterie: to jego najczestsze wcielenia. Do drzwi naszego domu
nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyc'

Carlos Ruiz Zafon 'Cien wiatru'

  Re: Curry z tofu i ananasa
   cipcipkurka   04.02.09, 11:08 zarchiwizowany
Thiesso, co mam rozumieć pod pojęciem "łagodne curry"? Proszek? Pasta?
--
Boring!

  Re: Curry z tofu i ananasa
   thiessa   04.02.09, 18:41 zarchiwizowany
Zolty proszek. Gdyby chodzilo o paste to zaznaczylabym.
--
"Jesli jestes kotleciarzem - jedz to w domu po kryjomu! Zero tolerancji"
(bene_gesserit na FK)
Gruzja05.09.2007-23.09.2007

  Chow mein z awokado i sezamem
   aga-aa   04.02.09, 10:33 zarchiwizowany
I ja dodam coś od siebie ;)

Chow mein z awokado i sezamem
- ok. 30g makaronu Chow Mein
- łyżka uprażonego sezamu
- pół puszki ciecierzycy (100g)
- awokado (tak z 50 g)
- 2 łyżeczki oleju sezamowego
- łyżeczka octu ryżowego
- łyżeczka sosu sojowego
- sok z cytryny
- pieprz
Makaron zalać wrzątkiem, przykryć i odstawić na 10 minut. Ciecierzycę odsączyć z
zalewy, awokado pokroić w kostkę i skropić sokiem z cytryny. W miseczce
wymieszać olej, ocet i sos. Wrzucić odcedzony makaron, awokado, ciecierzycę i
sezam. Popieprzyć i dokładnie wymieszać.

jestem uzależniona od tej potrawy

  Re: Chow mein z awokado i sezamem
   fettinia   04.02.09, 10:43 zarchiwizowany
Swietne zdjecie:)Wszystko mam oprocz octu ryzowego:)Jak kupie to zrobie:)
--
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  Re: Chow mein z awokado i sezamem
   ilekobietamalat   04.02.09, 12:08 zarchiwizowany
mam ocet ryzowy,ale nie mam takiego makaronu:D szczerze mowiac nawet nie do konca wiem
co to za makaron:D ale slinka mi pociekla ze oj!:D

--
no dobra.. mam bloga... a nawet dwa
raz
dwa


  Re: Chow mein z awokado i sezamem
   aga-aa   04.02.09, 14:32 zarchiwizowany
Fettino zamiast octu moze być sok z cytryny, ale coś musi być, bo będzie za mdłe

ilekobietamalat to taki orientalny makaron, można go dostać w kazdym
supermarkecie, smaczne jest też zmakaronem Soba lub tym podobnym co w zupkach
chińskich jest

senin1 bo ten makaron się tak nazywa ;)

  a dlaczego nazwalas to 'chow mein'??? nt
   senin1   04.02.09, 12:49 zarchiwizowany


  bo ten makaron się tak nazywa ;)
   aga-aa   04.02.09, 14:33 zarchiwizowany


  aaa!!! ....ale to troche nie tak
   senin1   05.02.09, 11:35 zarchiwizowany


bo w koncu "chow mein" to nazwa chinskiej klasyki na bazie makaronu -z tzw. 'soft
noodles', czyli makaronu jajecznego podobnego do spagetti - jednym slowem to smazony
makaron z kurczakiem albo owocami morza, albo...

.(..zreszta pewnie jest to ogolnie wiadome)

innymi slowami - makaron z typowo'chinskimi' dodatkami i przyprawami... nikt nie mowi,
ze nie mozna z avokado itd. ale nazwa wyjatkowo mylaca ;)))

  nazwałam to danie tak, bo ejst użyte
   aga-aa   05.02.09, 20:45 zarchiwizowany
z makaronem o tej nazwie, przynajmniej tak na opakowaniu pisało
na kuchni azjatyckiej się nie znam, ale chyba czepiasz się szczegółow...



  Re: Chow mein z awokado i sezamem
   ilekobietamalat   04.02.09, 18:30 zarchiwizowany
zrobiłam:) fajne fajne, ale imho, brakowało skórek cytryny, i świeżej mięty.. następnym razem
(bo tak! bedzie nastepny raz;D) zrobie z mieta i wiorkami cytryny:))
--
no dobra.. mam bloga... a nawet dwa
raz
dwa
[img]https://nawija.eu.interii.pl/avatarrr4.gif[/img][url=http://dragcave.net/view/TQ1t][img]http:/
/dragcave.net/image/TQ1t.gif[/img][/url][url=http://dragcave.net/view/Atmu][img]https://dragcav
e.net/image/Atmu.gif[/img][/url]
[url=http://dragcave.net/view/L2jU][img]https://dragcave.net/image/L2jU.gif[/img][/url]
[url=http://dragcave.net/view/Z58t][img]https://dragcave.net/image/Z58t.gif[/img][/url]

  o!!!
   aga-aa   04.02.09, 20:27 zarchiwizowany
i ja w tej wersji spróbuję :)

  Kartacze ze szpinakiem
   pesteczka5   05.02.09, 00:26 zarchiwizowany
Ponieważ od lat gotuję wege dla męża, dodam parę moich wynalazków. Przepraszam, że
bez zdjęcia, ale może i tak się przyda poszukującym inspiracji? A może i zdjęcia dołączą:)

Ugotowane, wystudzone i zmielone/utłuczone/przeciśnięte przez praskę ziemniaki (ok.6
średnich) podzielić na cztery części i dodać mąki kartoflanej w ilości równej 1/4
ziemniaków. Dodać jedno jajko i jedno-dwa żółtka. Można dodać 15 dkg białego sera, też
zmielonego. Wyrobić na ciasto nielepiace się do ręki.

Szpinak mrożony (liście, w "brykietach") rozmrozić, odcisnąc nadmiar wody, dodac biały
ser w ilośći 1:1 i połowę objętości startego żółtego sera, ząbek czosnku przeciśnięty, ja
dodaję jeszcze bazylię i pieprz. Wymieszać widelcem.

Formować z ciasta placuszek, owijać nadzienie i zalepiac podłużny walec albo okragłą
pyzę. Wrzucać na osolony wrzatek i gotować trz-cztery minuty od wypłynięcia, zrobić
próbę. Podawać z cebulką smażoną lub sosem serowym z któregoś z cudownie
kalorycznych przepisów.

  Krucjata proamarantusowa;)
   miszam   08.02.09, 17:47 zarchiwizowany
Przepisów z wykorzystaniem amarantusa jest w sieci jak na lekarstwo. Winę za ten
stan rzeczy ponosi pewnie lekka goryczka nasion amarantusa, której jednak można
się pozbyć, przelewając nasiona wrzątkiem przed gotowaniem ? tak w każdym razie
wynika z moich doświadczeń.
Szkoda, że szarłat wciąż jest tak mało w Polsce popularny ? okrzyknięto go, obok
quinoa, superrośliną XXI wieku. Ma nie tylko niezwykłe właściwości prozdrowotne,
zawrotną ilość cennych i łatwo przyswajalnych składników, ale także bardzo
ciekawą historię. Pewnie nie wszystkim wiadomo, że mamy w Polsce liczącą już
dziesięciolecia tradycję upraw i badań nad tą rośliną. Więcej możecie dowiedzieć
się tu:
www.wegetarianski.pl/podstrona/czytnik.php?dzial=odzywianie&artykul=37
Proponowałam już kiedyś w Galerii przepis z wykorzystaniem ziaren
ekspandowanych, tzw. poppingu:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,39010991,39010991.html
I na bułki z dodatkiem mąki z amarantusa:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,39008974,39008974.html
Bułki są pyszne, ale wspomniana goryczka jest w nich wyczuwalna, w związku z
czym nie wszystkim smakują.

Dzisiaj na obiad zrobiłam amarantus z soczewicą, polecam ? danie proste, smaczne
i zdrowe.

Na osobę należy ugotować ok. 2-3 łyżki soczewicy i osobno ok. 2 łyżki nasion
amarantusa ? gotują się ok. 15 minut.
Na oliwie podsmażyć paprykę i seler naciowy, dodać ulubione przyprawy ? dodałam
kozieradkę, kurkumę i asafoetydę (którą mam od niedawna i się jeszcze nie
nacieszyłam;), smażyć chwilę, następnie dodać soczewicę i amarantus, podlać
wegetariańskim bulionem, dodać przecier pomidorowy i doprawić do smaku.
Podałam - tradycyjnie u mnie - z gomasio i natką pietruszki.




  Re: Krucjata proamarantusowa;)
   fettinia   08.02.09, 19:44 zarchiwizowany
Miszam dziekuje za wyklad:)No i znowu lista przypraw rosnie:)
A amarantusa jeszcze nie probowalam:)
W kaciku lezy za to karob i czeka na zmilowanie:D
--
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  Re: WW-czyli watek wege:)
   miszam   09.02.09, 16:00 zarchiwizowany
Fetti :-*

Dzisiaj jedliśmy kaszę gryczaną z orzechami włoskimi i porem - polecam gorąco,
niezwykle pyszne. Oryginalny przepis jest autorstwa Ewy Dobek, pochodzi z płyt
DVD Kuchnia wegetariańska, Cztery pory roku i został opracowany wg Kuchni Pięciu
Przemian i w takiej kolejności podaję składniki. Od siebie dodałam seler naciowy
i syrop klonowy.

Kasza gryczana z porem i orzechami
Ugotować kaszę gryczaną w bulionie wegetariańskim z dodatkiem obranych ząbków
czosnku.
Na rozgrzany tłuszcz wrzucić pora pokrojonego w paseczki, seler naciowy, podlać
sosem sojowym, dodać odrobinę soku z cytryny i orzechy włoskie. Dusić chwilę,
dodać cynamon, syrop klonowy i imbir.
Wyłożyć na wierzch kaszy, posypać zieleniną, podawać z surówką.


  Miszam:)świetne to jest
   bodzia50   09.02.09, 17:37 zarchiwizowany
coś dla mnie!!!tylko cynamon sobie podaruję.
--
Bożena

  Re: WW-czyli watek wege:)
   fettinia   09.02.09, 18:15 zarchiwizowany
mniam mniam:)uwielbiam gryczana,ale w takiej postaci jeszcze nie jadlam-na
slodko znaczy:)
--
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  litosci!
   ania_m66   09.02.09, 18:21 zarchiwizowany
jeezu, jak ja "uwielbiam" takie przepisy :/
Ugotować kaszę gryczaną w bulionie wegetariańskim z dodatkiem obranych ząbków
czosnku. - ile tej kaszy, ile bulionu, jak dlugo gotowac?

Na rozgrzany tłuszcz wrzucić pora pokrojonego w paseczki, seler naciowy, podlać
sosem sojowym, dodać odrobinę soku z cytryny i orzechy włoskie. - dobra, ale ile
tego pora, ile orzechow? 100, 200, 500g?
Dusić chwilę, - to zrozumiale
dodać cynamon, syrop klonowy i imbir. - litosci, ile tego cynamonu, syropu,
imbiru? i JAKIEGO imbiru? swiezego, w proszku? kandyzowanego moze? albo takiego,
jak do sushi?
kuchnia, to nie apteka, jase, ale jednak odrobina precyzyji bylaby wskazana. nie
co do grama, ale jakos orientacyjnie. niech beda szklanki, garscie, lyzki,
lyzeczki i szczypty, to wystarczy w zupelnosci.
--
Exit Ghost

  Re: litosci!
   miszam   09.02.09, 18:42 zarchiwizowany
Aniu, to Ty się zlituj, to nie ciasto;)

Nie wiem, jaki masz apetyt i możliwości, dla mojej rodziny wystarcza 1/4
szklanki kaszy gryczanej na osobę. Kaszę gotuje się w wodzie w stosunku jedna
część kaszy na dwie, dwie i pół części płynu.

Zużyłam jednego dużego pora (tylko białą część), garść orzechów na osobę, 2
gałązki selera naciowego na trzy osoby. Cynamonu duża szczypta, syrop klonowy do
smaku, imbir w proszku - duża szczypta.

Jeśli jeszcze coś jest niejasne - pytaj.


  Re: litosci!
   ania_m66   09.02.09, 23:02 zarchiwizowany
no i to ma rece i nogi :)
nie prosilam o ilosci w gramach do czwartego miejsca po przecinku, ale mimo
wszystko jakies proporcje sa przydatne dla reszty forumowiczy, ktorzy
ewentualnie chcieliby przepis spozytkowac praktycznie. bardzo przyjemnie
wyglada, kombinacja brzmi smakowicie, wiec sie na pewno skusze. syropu klonowego
aktualnie nie posiadam, mam za to zloty, moze przejdzie.
--
Exit Ghost

  Kuskus z awokado i soczewicą
   aga-aa   10.02.09, 23:37 zarchiwizowany
w ramach przekonywania sie do soczewicy ;)

Kuskus z awokado i soczewicą
1 porcja
?30 g kaszy kuskus
?30 g czerwonej soczewicy
?pomidor
?pół awokado
?ząbek czosnku
?sok z cytryny
?łyżeczka sosu sojowego
?szczypta soli, pieprzu, bazylii i ziół prowansalskich
Gotujemy soczewicę, a kaszę zalewamy wrzątkiem i zostawiamy (soczewicę na małym
ogniu) do czasu, aż dojdą a dochodzą szybko;)W tym czasie pomidora i awokado
kroimy w kostkę, awokado skrapiamy sokiem z cytryny by nie zciemniało. Kuskus
mieszamy z soczewicą, pomidorem i awokado. Wyciskamy na to ząbek czosnku,
przyprawiamy do smaku. Mieszamy dokładnie :)

inspiracja:
gotowanie.onet.pl/26049,0,1,salatka_z_awokado_i_soczewica,ksiazka_przepis.html

  Kotlety z kukskus z fetą
   aga-aa   16.02.09, 15:58 zarchiwizowany
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,91438523.html

  Pakora czyli wegetariański tłusty czwartek:)
   miszam   20.02.09, 20:04 zarchiwizowany
Pakora dla 3 osób

200g mąki z ciecierzycy
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka suszonego chili
1 łyżeczka kurkumy
garść methi, czyli liści kozieradki (dają niezwykły aromat)
zimna woda, tyle, żeby ciasto przypominało konsystencją ciasto naleśnikowe
olej do smażenia (użyłam oleju arachidowego)

warzywa do maczania w cieście:
pół bakłażana
duża cebula
kilkanaście różyczek brokuła

Usmażyłam także gałązkę selera naciowego, ale to było nieporozumienie:), seler
po usmażeniu niemal zupełnie stracił smak, co w połączeniu z bardzo delikatnym
ciastem dało niezbyt zachwycający efekt.

Mąkę z ciecierzycy przesiać do miski, wymieszać z przyprawami, roztartymi w
dłoniach liśćmi kozieradki i wodą, odstawić na pół godziny.
Warzywa pokroić na kawałki równej wielkości - chodzi o to, by usmażyły się w
jednakowym czasie.
Warzywa maczać w cieście, smażyć w głębokim tłuszczu po około dwie minuty z
każdej strony.

Kolejna wegetariańska potrawa prosta i pyszna. Ciasto jest bardzo delikatne.
Podałam z sosem z tahini, soku z cytryny, czosnku, natki pietruszki i chili.
Bardziej pasowałby tu jakiś bardzo ostry sos chili, mój miał zdecydowanie za
mało mocy:)

Mąkę z ciecierzycy i methi kupiłam w sklepie internetowym, ale mąkę widziałam
też w Kuchniach Świata. Mąkę na pewno warto kupić, wprawdzie 9 zł za kilogram to
niemało, ale możliwości wykorzystania jest mnóstwo, a przepisy nieskomplikowane.


Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd