FotoForum
Załóż konto »

Galeria potraw Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i łatwa:)
   bodzia50   24.11.08, 12:27 zarchiwizowany
Przyznam że nie wiem czym się różnią, może przyprawami.
Zrobiłam według przepisu poniżej, udała się całkiem smaczna wątrobianka
Chyba dobry duch śląskiej Niani czuwał nad moim pierwszym razem:)

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=87474441&a=87479852
Mam taki stary i świetny przepis i chętnie się podzielę. Sama tego
nie robię a szkoda, żeby się zmarnował- pisała ...Pinkink3 :)

1 kg surowego boczku
30 dkg wątroby
1 cala cebula
sol
czosnek
pieprz
majeranek
******************

Pokrojone kawałki boczku gotować w wodzie +cebula +czosnek.
Po ugotowaniu ostudzić i przekręcić przez maszynkę, najpierw surową
wątrobę, potem ugotowany boczek
Razem gotować na małym gazie aż do wyparowania wody. Mieszać w trakcie

Wlać do słoików i podczas studzenia mieszać od czasu do czasu.Polecam:))

-- P.S.Moje zmagania w drugim poście.
Bożena

  Re: Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i ła
   kamilla77a   24.11.08, 12:43 zarchiwizowany
mam propozycję
proponuję unieważnienie zwycięzcy tegorocznego Pucharu Tralalumpka
półprodukt z trzeciego zdjęcia to jest prawdziwy zwycięzca:)

  Re: Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i ła
   jarek_zielona_pietruszka   24.11.08, 12:58 zarchiwizowany
Ho ho ho fajna wędlinka. Do tego świeżutki chleb, chrzan i mniam.
Ja osobiście wolę we flaku. Jakoś tak mi lepiej podchodzi. A jak ją jeszcze
trochę podwędzę to już szczyt marzeń pasztetowych.
pozdrawiam
--
Zostawmy co złe za sobą i idźmy ku słońcu.

  Re: Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i ła
   momas   24.11.08, 13:22 zarchiwizowany
wg mojej nomenklatury to wątrobianka
(przodkowie z Wielopolski we mnie się odezwali :) )
do zrobienia!
--
Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.

  Re: Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i ł
   momas   24.11.08, 13:23 zarchiwizowany
no i niedopisalam.... bo wg mnie - w pasztecie są rózne rodzaję mięs...

--
Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.

  Re: Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i
   brunosch   24.11.08, 13:35 zarchiwizowany
> no i niedopisalam.... bo wg mnie - w pasztecie są rózne rodzaję mięs...

tyle, że to nie jest pasztet, lecz wątrobianka, pasztetówka czy jak kto woli -
leberka, czyli coś całkiem innego niż pasztet.


--
Bób, homar i włoszczyzna!

  Re: Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i
   momas   24.11.08, 13:43 zarchiwizowany
:)
tak to jest -:człowiek się spieszy -diabeł się cieszy.
Oczywiście - to nie pasztet. Pasztetowa - przewaga wątroby, dodatki inne plus
konsystencja do smarowania.
(ale to moja rodzinna nomenklatura)
--
Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.

  Re: Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i ła
   363636r   24.11.08, 13:53 zarchiwizowany
Jak znajdę chwilę czasu to koniecznie zrobię.
Bardzo lubię plebejskie smaki, a do wyrobów przemysłowych zaufanie bardzo
ograniczone niestety:-(
A może by poeksperymentować-boczek zastąpić mięsem indyczym+słonina?
Serdecznie pozdrawiam.
--
BETTER MOTORHEAD THAN DEAD

  Re: Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i ł
   jarek_zielona_pietruszka   24.11.08, 14:07 zarchiwizowany
Myślę, że podgardle brdziej się nada - ma więcej kleju, a indyk jest dość suchy.
--
Zostawmy co złe za sobą i idźmy ku słońcu.

  Re: Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i
   363636r   24.11.08, 14:09 zarchiwizowany
Może to być:-))
--
BETTER MOTORHEAD THAN DEAD

  Re: Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i ł
   andrzejko13   21.05.09, 12:30 zarchiwizowany
smakuje Ci rodzinne jedzonko?

  Re: Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i ła
   cipcipkurka   24.11.08, 14:45 zarchiwizowany
Berecik z głowy, Bodziu. A to zdjęcie czosnku---poezja!
--
Boring!

  Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i łatwa:)
   bodzia50   24.11.08, 15:10 zarchiwizowany
Nie mogłam wcześniej nic napisać ,odłączyli mnie od prądu;)

Dziękuję wszystkim i naprawdę polecam.

Może...tak jak pisze Jarek ,lepiej by było w jakimś opakowaniu i uwędzić
ale tak jest również smaczne i łatwe i dla każdego:)
--
Bożena

  pewnie ze pychota...
   krzysztof_wandelt   24.11.08, 15:16 zarchiwizowany
kto cie odciął od prądu???
rodzina na czas szykowania jedzenia??
--
moje :) przy sm@ki bis
;((( to kiedy będzie lato?? NO!... kiedy???...

  Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i łatwa:)
   bodzia50   24.11.08, 15:39 zarchiwizowany
Warto zrobić...jest bez tych wszystkich konserwantów, emulgatorów
aromatów identycznych z naturalnym.
Robi się łatwo, a jak się dobrze przyprawi to i smaczne się okazuje.
Dzięki Pinkink3 zrobiłam,
bo jak czytałam inne przepisy to była prawie masarska robota.

Zrobiłam z połowy porcji
---0,50kg surowego boczku (mój 0,5-0,6)
---0,20kg wątroby ( miałam wątróbkę-nie było wątroby)
---boczek pokroiłam w pasy i wrzuciłam do wrzątku ( tylko żeby przykrywał)
dużą cebulę i 3 ząbki czosnku (mam duży czosnek)
nie wiem po co, ale dodałam małą marchew i kawałek selera, liść laur,ziele ang,
to wszystko gotowałam na małym ogniu ,(jak rosół )do miękkości
---wątróbkę po wymoczeniu, sparzyłam wrzątkiem w rondelku 15-20minut

Potem należy zmielić wątróbkę i boczek, cebule,czosnek
i dooobrze przyprawić majerankiem, solą , pieprzem,
i grzać w garnku ( mój metalowy z grubym dnem)
-- I tu powinien być koniec , ale przed grzaniem ,wydawało mi się za gęste,
dolałam wywaru po boczku, pomieszałam, dolałam jeszcze, i nagle wydawało mi się
za rzadkie, dosypałam kaszy manny- błyskawicznej,doprawiłam jeszcze solą morską
ziołową firmy Kotanyi, zmiksowałam blenderem i grzałam na małym gazie
W czasie grzania zmienia kolor na ciemniejszy, wygląda na rzadką masę ale jak
wystygnie w chłodzie to gęstnieje, i dobrze się smaruje:))

Rano z duszą na ramieniu zrobiłam śniadanie ,ale wszyscy byli zadowoleni
zjedliśmy z ogórkiem kiszonym i rzeżuchą

tu inne pomocne linki
wedlinydomowe.pl/forum/viewtopic.php?t=522
www.cincin.cc/index.php?showtopic=937
-- Polecam i smacznego
--
Bożena

  Re: pewnie ze pychota...
   bodzia50   24.11.08, 15:49 zarchiwizowany
Coś tam na linii elektrycz. się działo,dobrze że chociaż telefon działał,
można było interweniować, i pogadać z rodziną:))
Krzyś a to TY nie wiesz że w poniedziałek, to się zjada resztki po niedzieli?
--
Bożena

  nie mam żadnych resztek ;(((
   krzysztof_wandelt   24.11.08, 16:15 zarchiwizowany
w goście poza Łódź zrobiłem poledwiczki marynowane na sucho i ostro w sosie
prawdziwkowym - duszone w wywarze z łaty kapelusze prawdziwków potraktowane
blenderem wraz ze śmietaną, taka rewelacja! że nie zostały żadne resztki i dlatego
zobiłem na dzisiaj kapuśniak z powidłami ;)
pasztetową wszyscy lubia, dwu i czteronożni.... czyli trzeba zrobić :)
--
moje :) przy sm@ki bis
;((( to kiedy będzie lato?? NO!... kiedy???...

  Re: Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i ła
   pani.serwusowa   24.11.08, 15:51 zarchiwizowany
O, takiej domowej to bym zjadla. Jak znajde odpowiedni bekon, to bede robic. Jaka
watrobe uzylas? A i widze, ze blender reczny wystarczy, to dobrze, bo nie mam maszynki
do mielenia.
--
If you ever get close to a human
And human behaviour
Be ready to get confused

  Re: Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i ł
   pani.serwusowa   24.11.08, 15:58 zarchiwizowany
Oj, doczytalam teraz dopiero, ze jednak uzywalas maszynki do mielenia. :( Jesli starczy
czasu, to sprobuje zrobic podczas pobytu w Polsce. (Mami moja ma maszynke :D )
--
If you ever get close to a human
And human behaviour
Be ready to get confused

  Leberka udoskonalona
   pinkink3   24.11.08, 16:41 zarchiwizowany
Bodziu, zrobilas cudo!
Z przasnej leberki zrobilac cos, co moze znalezc sie na krolewskim stole. Kiedy na forum
Kuchnia zainteresowalas sie przepisem, wiedzialam, ze trafia on w godne rece i juz nie
zaginie.
J. bylaby z Ciebie dumna.)))

Ogromnie sie ciesze, ze upowszechnilas to pyszne smarowidlo.
Brawo dla Bodzi!!


PS.
Zdjecia swiezego boczku najchetniej wstawilabym na moj desktop--to jest esencja moich
melancholijnych westchnien.;)




  Re: Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i ła
   fettinia   24.11.08, 17:00 zarchiwizowany
Moj M stwierdzil,ze przywiezie z PL surowego boczku/tu tylko wedzony jest/ i
bedzie tworzyl:)
--
la donna e mobile
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  Fetti, dobry duszku;)))
   pinkink3   24.11.08, 19:34 zarchiwizowany
Fetti Kochana, to i u Ciebie tak barbarzynsko wzgledem boczku postepuja?
U mnie w dodatku swinie trzymaja na hollywoodzkiej diecie, bo chude sa jak psy albo, za
przeproszeniem, modelki.

Sciskam Cie mocno.
Ciesze sie z Twojej popularnosci [patrz:Forum Kuchnia].
Zgadzam sie z kazdym dobrym slowem (innych nie bylo) pod Twoim adresem!

  Re: Fetti, dobry duszku;)))
   fettinia   24.11.08, 20:04 zarchiwizowany
:))) ano nasze sffinki tez na zasuszone modelki chca przerobic widocznie:P
--
la donna e mobile
no i jeszcze Pinezka
Kuchenne Pogaduszki

  Re: Fetti, dobry duszku;)))
   brynia2   24.11.08, 23:36 zarchiwizowany
Fetti, zrób to cudo, proszę :) Jak Ty "przerobisz" ten temat, to i ja się odważę.
U mnie dostęp do normalnego boczusia jest, więc szczęściara ze mnie :)

pozdrawiam cieplutko

  Re: Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i ł
   363636r   25.11.08, 17:03 zarchiwizowany
A słoninę mają?BO można by pewnie zastąpić z powodzeniem boczek np.łopatką
wieprzową (kleista jest) i kawałkiem słoniny, jak do pasztetu.Z samego mięsa
zdecydowanie byłoby za suche.
A swoja drogą pogańskie to kraje!!
--
BETTER MOTORHEAD THAN DEAD

  Re: Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i
   jarek_zielona_pietruszka   25.11.08, 22:01 zarchiwizowany
40% łopatki i 60% słoniny
pozdrawiam
--
Zostawmy co złe za sobą i idźmy ku słońcu.

  barbarzynski kraj;))
   pinkink3   25.11.08, 23:36 zarchiwizowany
Swiezej sloniny w powszechnym, amerykanskim handlu nie ma.
Przynajmniej w Kalifornii.
Jest wedzony boczek w plastrach, nazywa sie bekon. Amerykanie, ktorzym nie zalezy na
wadze jedza to na sniadanie, wysmazone i chrupace.
Swiezego boczku nie widzialam.
Lopatka, bardzo chuda. Nie ma na niej tluszczu.
Generalnie wieprzowina nie jest szczegolnie poszukiwanym miesem. I cos w tym jest, bo
tak, jak wolowina jest znacznie lepsza tu niz w Polsce tak wieprzowina jest raczej
nieciekawa. Na dobrego schaboszczaka to tylko do Polski!

Tak jak gdzies tu powiedzialam, musze pojechac do chinskiego sklepu--oni jadaja
wieprzowine i nie ma takiej czesci, ktora oni uwazaliby za niejadalna.:))
Widzialam u nich slonine--1 cm w porywach do 1, 5cm.
Takie swinie!

Jest jeszcze jedna rzecz po ktora sie warto wybrac do chinskiego sklepu-- fantastyczne
ryby i inne morskie stworzenia-- dziesiatki gatunkow. Nigdzie indziej takich ryb nie
widzialam. Albo lowia je specjalnie dla azjatyckiej klienteli albo wrecz sprowadzaja
samolotami z Azji. Wszystko jest bardzo swieze, wiekszosc ryb-zywa.


  Re: barbarzynski kraj;))
   jarek_zielona_pietruszka   25.11.08, 23:53 zarchiwizowany
U nas , przynajmniej tam, gdzie ja jeżdżę, w wietnamskich sklepach wszystkie
owoce morza i ryby mrożone niestety. Za to warzywa w dużym wyborze i świeżutkie.
Co do wieprzowiny to też ostatnio w masowym handlu byle jaka. Ja kupuję u
prywatnych handlarzy, albo bezpośrednio u rolników i mam zawsze taką jaka chcę.
Zamówiłem na przyszły tydzień 4 kg słoniny grubości ok10 cm (tak: słownie
dziesięć centymetrów), bo chcę zrobić sało. Akurat będzie na dzień babci.
pozdrawiam
--
Zostawmy co złe za sobą i idźmy ku słońcu.

  Bodzia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
   dzika41   27.11.08, 19:58 zarchiwizowany
Mój Śłubny przez ramię podejrzał ten przepis i teraz się nie opędzę od niego !!!!
Jutro muszę robić wątrobiankę bo inaczej chłop mi szlaban zrobi na wszystko ;) :P

Jak się rozmnaża czosnek?
Co zrobiłaś że taki wielki Ci urusł?
I ostatnie gdzie mieszkasz to przyjadę i uwolnię Cię od nadmiaru czosnku bo
widzę że w co drugim wątku narzekasz że masz go tak dużo ;)
--
Maja -Słońce Ty Nasze!!!
OdKuchni...

  urósł ofkors!!! n/t
   dzika41   27.11.08, 19:58 zarchiwizowany

  Re: urósł ofkors!!! n/t
   elaola1   27.11.08, 20:08 zarchiwizowany
Mam pytanie-jak będzie za dużo na jeden raz,to czy można do słoiczków? A jeśli
tak, to czy gotować je /te słoiki/ kilka razy?

  Re: urósł ofkors!!! n/t
   elaola1   27.11.08, 20:14 zarchiwizowany
Przepraszam doczytałam i już znam odpowiedź :)

  Elaola1
   bodzia50   28.11.08, 09:11 zarchiwizowany

> Mam pytanie-jak będzie za dużo na jeden raz,to czy można do słoiczków? A jeśli
> tak, to czy gotować je /te słoiki/ kilka razy?
--
Zrobiłam pierwszy raz , i nie dawałam do słoiczków,
za to zamroziłam w kubku po lodach,właśnie jemy śniadanie z tego zamrożonego

a mam zamiar właśnie spróbować do słoików taką masę włożyć ,
oraz zrobić jeszcze na inny sposób, z dodatkiem przypraw do pasztetu,
czyli gałki muszk. i imbiru. Mam tez w planie usmażyć trochę wątróbki i pokroić
w kostke i dodać ,może tez jakąś zieleninę, albo zrobić z mięsem drobiowym
Wogóle zakochałam się miłością pierwszą w tej pasztetówce, a i rodzina jest
zadowolona:)Bo pasztet taki klasyczny czy nawet jakiś wykwintny ma w
składzie jaja i inna konsystencję, a to jest świetne i smaczne smarowidło
jak pisała Pinkink3 -tylko należy dobrze przyprawić.

--
Bożena

  Re: urósł ofkors!!! n/t
   we_st   29.11.08, 22:39 zarchiwizowany
Robię wątrobiankę z tego samego przepisu od paru lat i zawsze nadwyżkę pakuję w
słoiczki. Jeszcze gorący pasztecik (?) wkładam do wyparzonych słoiczków i
zagotowuję krótko.

  We_st :))
   bodzia50   01.12.08, 12:52 zarchiwizowany
Własnie mam zamiar zrobić więcej i dać w słoiki,
a jak byś miała? miał? jeszcze jakieś pomysły na dodawanie innych
mięs ,lub przypraw to daj znać :)
--
Bożena

  Re: Bodzia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
   bodzia50   28.11.08, 08:47 zarchiwizowany
A widzisz Dzika41 że jak piszesz pół główki czosnku to brzmi to niebezpiecznie:)
-
jak się rozmnaża? łatwizna:) sadzisz dokładnie teraz czyli listopad -grudzień
jak największe ząbki, ale to musi być ten zimowy, on się łatwo rozsypuje
i ma w środku taką twardą resztkę łodygi,odmiana Harnaś
a że duży:) robię rowek, wrzucam trochę tego co króliki produkują:) na to ziemia
w ziemię na głębokość 6-8 cm wkładam ząbki i koniec
wczesnym latem trzeba jeszcze oberwać zawiązki kwiatów.
Ale wiesz...jest jeszcze wojna czosnku zimowego nad wiosennym ,
niektórzy twierdzą
że wiosenny w jednym ząbku ma tyle aromatu co zimowy w trzech,a ja lubię
że jest łatwy w obsłudze.
---
Mój Śłubny przez ramię podejrzał ten przepis i teraz się nie opędzę od niego !!
a co się będzie działo:) jak zrobisz Slubnemu pasztetówe to aż sie boje o Ciebie
--
Bożena

  Re: Pasztetowa?Wątrobianka?Leberka?-s maczna i ła
   agmani   30.11.08, 00:30 zarchiwizowany
Odwazylam sie, bo mi smaka narobilas ;). Najpierw musialam zakupic miecho (o
dziwo sie udalo wybrac dobre), potem przerobic je na leberke...faza
rozdrabniania to rzeczywiscie wszystkie tralalumpy dekady mozna skosic ;). Ale
juz sie gotuje wszystko rozpackane, pachnie coraz lepiej, mi sie chce spac coraz
bardziej ;D, ale intuicja podpowiada, ze warto sie poswiecic dla produktu finalnego.

  Rewelka!
   agmani   01.12.08, 00:07 zarchiwizowany
Bylo 4,5 sloika, a po sniadaniu pozostalo 2,5...co oznacza, ze kazdy ze
sniadaniujacych pozarl po pol dzemowego (ale pekatego) sloika leberki. Na pewno
do powtorki i to szybkiej. Dzieki wielkie i bede szczesliwa, jak wrzucisz jakis
inny wedliniarski przepis!

  Agmani :))
   bodzia50   01.12.08, 13:16 zarchiwizowany
Tak , tak trzeba słuchać intuicji:) A chociaż podziękowali :)

Ja w sobotę kupiłam kawałek ładnej ( tak mi się zdawało) żywieckiej do pizzy
poprosiłam o cały kawałek bez krojenia,
dostałam akurat taki co miał wypisany skład:

mięso wieprz45%, mięso drob 35%, woda, sól,skrobia ziemn 3%,izolat białka
sojowego? , błonnik pszenny?, przeciwutleniaczE316 i 301,
stabilizatory E450i,E451i, E452 , wzmaczniacz smaku E621,konserwantE250
i o dziwo przyprawy naturalne- jakie nie napisali,

tak że... Twój ( i mój) produkt finalny 100 razy lepszy:))))
--
Bożena

  pierś indyka + upieczona wątrobianka
   bodzia50   06.02.09, 20:39 zarchiwizowany
miałam zrobić już kolejny raz tę wątrobiankę-pasztetówkę( kłopot z nazwą)
i jeszcze upiec pierś indyka do chleba

wpadło mi do głowy żeby upiec jedno i drugie ...i tak zrobiłam

pierś marynowana przez 2dni w czosnku i ziołach...małe kawałki
włożone przed upieczeniem do środka masy boczkowo-watróbkowej

reszta obwiązana po "babsku" polana kwaśnym domowym winem
resztą marynaty
posypana solą z ziołami i wstawiona do piekarnika na 180 póżniej 120st

w towarzystwie blaszki keksowej z masą boczkowo-wątróbkową
przez 50 min
potem blaszkę wyjęłam ...pierś indyka otuliłam folia aluminiową i zostawiłam do
wystygnięcia...do chleba super!!!!!!z chrzanem,musztardą,pomidorem,itd.

masa :

Warto zrobić...jest bez tych wszystkich konserwantów, emulgatorów
aromatów identycznych z naturalnym.
Robi się łatwo, a jak się dobrze przyprawi to i smaczne się okazuje.
Dzięki Pinkink3 zrobiłam,
bo jak czytałam inne przepisy to była prawie masarska robota.

Zrobiłam z połowy porcji
---0,50kg surowego boczku (mój 0,5-0,6)
---0,20kg wątroby ( miałam wątróbkę-nie było wątroby)
---boczek pokroiłam w pasy i wrzuciłam do wrzątku ( tylko żeby przykrywał)
dużą cebulę i 3 ząbki czosnku (mam duży czosnek)
nie wiem po co, ale dodałam małą marchew i kawałek selera, liść laur,ziele ang,
to wszystko gotowałam na małym ogniu ,(jak rosół )do miękkości
---wątróbkę po wymoczeniu, sparzyłam wrzątkiem w rondelku 15-20minut

Potem należy zmielić wątróbkę i boczek, cebule,czosnek
i dooobrze przyprawić majerankiem, solą , pieprzem + co kto lubi:)
naprawdę polecam!

Bożena

Okazje
Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatnościMapa serwisu Poleć stronę znajomym  |   Zgłoś problem lub błąd