Aniu, dobra kobito, dzięki, ale ja naprawdę nie potrzebuję - te chiltepin, które
widać na zdjęciu (dwa małe plastikowe pojemniki i jeden większy słój z tyłu), to
jakaś jedna czwarta naszych obecnych zasobów: zapas na kilka lat jest, a w
przeciągu tych kilku lat też pewnie choć raz czy dwa będzie dowóz dodatkowego
zaopatrzenia ;-) Założyłam po prostu, że w Europie będzie trudno je dostać, więc
dałam płatki chili zamiast chiltepin w przepisie dla innych, którzy nie mają do
nich dostępu.
--
Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
widać na zdjęciu (dwa małe plastikowe pojemniki i jeden większy słój z tyłu), to
jakaś jedna czwarta naszych obecnych zasobów: zapas na kilka lat jest, a w
przeciągu tych kilku lat też pewnie choć raz czy dwa będzie dowóz dodatkowego
zaopatrzenia ;-) Założyłam po prostu, że w Europie będzie trudno je dostać, więc
dałam płatki chili zamiast chiltepin w przepisie dla innych, którzy nie mają do
nich dostępu.
--
Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.

