FotoForum
Załóż konto »

Galeria potraw Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  Wieczor mieszany: arabsko - polnocnoafrykanski
   pani.serwusowa   15.03.09, 12:42 zarchiwizowany
To chyba dobry tytul, bo tak naprawde zagoscily rozne pyszne potrawy,
niekoniecznie w duchu stricte marokanskim, tak jak wstepnie planowalam. Nie
mniej jednak, kolacja bardzo udana, a wlasnorecznie zakiszone cytryny
przepyszne i wszyscy zadowoleni. :)
--
Widzimy się w kwietniu w Leeds oraz w Newcastle. :)

  Pieczywo arabskie z czarnuszka
   pani.serwusowa   15.03.09, 12:44 zarchiwizowany
Przepis z watku Sylwii1607:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,89826620,89826620.html
Cytuje:

wieczorem, przed pojsciem spac:

300g maki pszennej 550
300g wody
szczypta swiezych drozdzy
Skladniki mieszamy, przykrywamy sciereczka i zostawiamy na 15 godzin do
przefermentowania w temperaturze pokojowej-20°C

Na drugi dzien dodajemy do przefermentowanego zaczynu:

600g maki pszennej 550
280g wody
20g soli
5 gram swiezych drozdzy


Mieszamy mikserem az wszystkie skladniki sie polacza (trwa to moze 3-5minuty),
przykrywamy sciereczka i odstawiamy w cieple miejsce do podwojenia objetosci
na okolo pol godziny. Wyjmujemy z miski, formujemy najpierw kulki podsypujac
maka, (u mnie wyszlo 9 sztuk, po 170gram), pozniej splaszczamy palcami na
okragle placuszki. Piekarnik nastawiamy na 230°C, na blaszke wylozona papierem
kladziemy chlebki, smarujemy zoltkiem zmieszanym z mlekiem(1 zoltko, 4 lyzki
mleka) i posypujemy czarnym kminkiem (wyszukalam w googlach, ze to czarnuszka
po polsku;-)). Pieklam 15 minut.

--
Widzimy się w kwietniu w Leeds oraz w Newcastle. :)

  Trzy pasty
   pani.serwusowa   15.03.09, 12:49 zarchiwizowany
Pasta soczewicowa wg Nobull:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,89676556,89676556.html
Cytuje:

DIP Z POMIDORÓW i SOCZEWICY
1 czerwona cebula, drobno posiekana
1 ząbek czosnku, jak wyżej
puszka soczewicy, osączonej, przepłukanej i osączonej
pomidory świeże lub puszkowe
mielona papryka, kmin i kolendra do smaku (tak po łyżeczce, może papryki pół)
oliwa
Zeszklić na oliwie cebulę i czosnek. Dodać przyprawy i smażyć, aż zaczną
pachnieć. Dodać pomidory i dusić do miękkości oraz odparowania płynu. Dodać
soczewicę, wymieszać, i dusić jeszcze chwilę, zemy smaki się przegryzły.
Pyszne!

Moja uwaga: potraktowalam dip blenderem recznym - doslownie sekunde.

Baba ganoush wg przepisu Corriny1f:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,75914736,75914736.html
Cytuje:

Upiec bakłażana w całości (ze skórą) do całkowitej miękkości więc przynajmniej
z pół godziny.
Poczekać aż ostygnie, lub zanurzyć go w zimnej wodzie, zdjąć skórkę.
Dobrze posolić i utrzeć lub zmiksować na gęstą ale jednolitą pastę.
SOS:
5-6 łyżek tahini
Duży ząbek czosnku
Sok z całej lemonki
Sól

Składniki sosu dokładnie wymieszać (czosnek zgnieść dobrze przez praskę).
Połączyć z bakłażanem.
Całość polać obficie oliwą, opcjonalnie/dekoracyjnie posypać drobniutko pokrojonym
pomidorem, lub natką.

Hummus wg mojego przepisu podstawowego, ktory w tym watku:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,73356189,73356189.html
Ciecierzyca puszkowa, odsączona (1 puszka)
Sok z połowy cytryny
Ząbek czosnku
Łyżka tahini
Sól, świeżo zmielony pieprz
Oliwa

Wszystko oprócz oliwy wylądowało w robocie kuchennym, oliwa była dodawana
stopniowo w trakcie miksowania, do uzyskania gładkiej masy.

--
Widzimy się w kwietniu w Leeds oraz w Newcastle. :)

  Re: Trzy pasty
   zlotajagoda   16.03.09, 18:45 zarchiwizowany
Oj, ale zgłodniałam. Bardzo lubię takie pasty - maczańce do pity. Nigdy jednak
jeszcze nie odważyłam się wykonać. Może to już czas...
--
צבא ההגנה לישראל

  Marokanska salatka z pomaranczy i cebuli
   pani.serwusowa   15.03.09, 12:52 zarchiwizowany
Absolutny hit! Bede ja czesciej robic, bo jest przepyszna.

Przepis podala Issys tutaj:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,89826620,90092836.html
Cytuje:

500 g cebuli
2 łyżki octu winnego
2 łyżki soku z cytryny
3 soczyste pomarańcze
pół łyżki cukru
5 łyżek oliwy extra vergine
szczypta kuminu
czarny mielony pieprz, sól

Cebulę obrać i pokroić w cienkie talarki. Włożyć do zamykanego pojemnika i polać
sokiem z cytryny i octem. Od czasu do czasu potrząsać pojemnikiem żeby cebula
się równo nasączała płynem. Odłożyć na godzinę. Obrać pomarańcze pokroić w
cienkie plastry i ułożyć na półmisku tak, żeby na siebie zachodziły. Posypać
cukrem. Cebulę odsączyć na sitku zachowując płyn (u mnie było bardzo mało tego
płynu) i ułożyć na pomarańczach. Płyn pozostały z marynowania cebuli zmieszać z
oliwą, dopraw solą, i pieprzem. Polać sałatkę, posypać kuminem.
W oryginalnym przepisie były dodane czarne oliwki.

Issys pominela oliwki, ja je dalam i uzylam czerwonej cebuli.
--
Widzimy się w kwietniu w Leeds oraz w Newcastle. :)

  cebula
   siostraheli   21.03.09, 11:11 zarchiwizowany
Czy to mozliwe, że w tej sałatce jest pół kilograma cebuli? Własnie ją robię i ilośc wydaje
mi się nieprawdopodobna.

  Re: cebula
   pani.serwusowa   21.03.09, 11:29 zarchiwizowany
Ja ja robilam na oko, cebule mialam jedna duza na dwie pomarancze.
--
Widzimy się w kwietniu w Leeds oraz w Newcastle. :)

  Re: cebula
   siostraheli   21.03.09, 17:35 zarchiwizowany
Dzięki. Przygotowałam tyle, ile jest w przepisie. Zostało jeszcze na co najmniej 2 sałatki.

  Re: Marokanska salatka z pomaranczy i cebuli
   helisiostra   22.03.09, 21:28 zarchiwizowany
Zrobiłam, jest pyszna. Proporcje są jednak bez sensu. Pomarańczy wzięłam jakieś 1,5 kg,
a cebuli wykorzystałam mniej więcej 1/3 z 0,5 kg, które przygotowałam. Kumin
pominęłam, bo mi niezbyt pasował, pieprz utłukłam w moździerzu z kolendrą. Dodatkowo
dodałam wiórki ze skórki z cytryny.

  Re: Marokanska salatka z pomaranczy i cebuli
   hazo   24.03.09, 16:19 zarchiwizowany
Bardzo dobra. Tym razem bez oliwek, bo okazało się, że w domu nie ma, a pogoda nie
sprzyjała wyjściu do sklepu. Też oczywiście zmniejszyłam znacznie ilość cebuli.



  Re: Marokanska salatka z pomaranczy i cebuli
   sylwia1607   24.03.09, 19:19 zarchiwizowany
Znam ta salatke czasem robie, ale tez dodaje mniej cebuli, zdecydowanie mniej.

  Tagine z kurczaka z kiszonymi cytrynami
   pani.serwusowa   15.03.09, 13:07 zarchiwizowany
Wypadkowa przepisow znalezionych w sieci i magazynie "Delicious".

4 porcje:

4 piersi kurczaka (lub inne czesci kurczaka)
lyzka przyprawy harissa (nie pasty, kupilam kiedys mieszanke przypraw o tej
samej nazwie) - powinno byc ras-el-hanout, ale mi sie skonczylo
Kilka lyzek oliwy
duza cebula, podzielona na osemki
4 zabki czosnku, drobno posiekane
lyzeczka lekko utluczonych ziaren kolendry
lyzeczka imbiru w proszku
laska cynamonu
500ml wywaru jarzynowego lub drobiowego
200g pomidorow z puszki, bez skory, pokrojonych
garsc suszonych moreli (mialam ok. 10 sztuk)
marchewka, pokrojona na 8 slupkow
sloiczek zielonych oliwek (przed odsaczeniem 198g, po odsaczeniu ok. 120g)
garsc swiezej kolendry, posiekanej

Kurczaka pokroilam na duze kawalki obtoczylam w harissie, odlozylam na noc do
lodowki.

Nastepnego dnia obsmazylam kurczaka na oliwie na lekko brazowy kolor, odlozylam
na bok i na oliwe wrzucilam cebule, czosnek i smazylam 5 minut. Nastepnie
dodalam wszystkie przyprawy. Smazylam, az zaczely intensywnie pachniec. Dodalam
kurczaka, pomidory, zalalam bulionem i dusilam na malym ogniu pod przykryciem
ok. 20 minut. Nastepnie dodalam marchewke i morele, wylaczylam plyte, ale garnek
zostawilam na cieplej plycie.

Przed przyjsciem gosci podgrzalam calosc, dorzucilam kiszone cytryny i oliwki i
dusilam kolejne 20 minut na malym ogniu. Podalam z kuskus, posypane swieza
kolendra.

Do pelni szczescia chyba przydalby sie jeszcze szafran, wymoczony w bulionie,
aby plyn przejal jego zapach i smak. Zdjecie malo apetyczne, bo robione w
pospiechu, przy gosciach, ktorzy z rozpoczeciem posilu czekali na mnie. :)


A tutaj, jak zrobic kiszone cytryny:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,38301029,38301029.html
--
Widzimy się w kwietniu w Leeds oraz w Newcastle. :)

  Re: Tagine z kurczaka z kiszonymi cytrynami
   nobullshit   16.03.09, 02:32 zarchiwizowany
Pytanie techniczne - te cytryny się potem je? Czy służą tylko do zaromatyzowania
potrawy?

--
Mamrotek wydawniczy

  Re: Tagine z kurczaka z kiszonymi cytrynami
   pani.serwusowa   16.03.09, 14:11 zarchiwizowany
Zjedlismy miasz, ale nastepnym razem skosztuje skore, bo wydaje sie bardzo miekka.
--
Widzimy się w kwietniu w Leeds oraz w Newcastle. :)

  Re: Tagine z kurczaka z kiszonymi cytrynami
   eeela   18.03.09, 13:32 zarchiwizowany
Ja do tadzinu wkrajam cale kiszone cytryny w cwiartkach plasterkow, ze skora - sa
mieciutkie, aromat daja wspanialy. Nie ma co wyrzucac, marnuje sie w ten sposob
pyszne dobroci!


--
- Jak reagujecie, kiedy podrywa was brzydki facet?
- Mówię: 'precz, poczwaro!' i uciekam z wrzaskiem.
(by Bertrada, forum Kobieta)

  Re: Tagine z kurczaka z kiszonymi cytrynami
   pani.serwusowa   18.03.09, 14:08 zarchiwizowany
Ja dalam cale cwiartki ze skora, ale skore odlozylam na bok. Dzisiaj sprobuje zjesc ja, bo
mamy znowu marokanskie klimaty - tym razem z miesa mielonego. :) Cytryny wspaniale
aromatyzuja danie.
--
Widzimy się w kwietniu w Leeds oraz w Newcastle. :)

  Re: Tagine z kurczaka z kiszonymi cytrynami
   eeela   18.03.09, 15:32 zarchiwizowany
Jak pokroisz w cwiartki czy polowki plasterkow, to ze skora bedzie do zjedzenia
doskonala, bo w mniejszych kawaleczkach lepiej sie dystrybuuje smak :-) Potrawy z
miesa mielonego z kiszonymi cytrynami tez juz probowalam, i zgadzam sie, kiszone
cytryny robia cuda z miesem :-)


--
Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.

  Re: Tagine z kurczaka z kiszonymi cytrynami
   coralin   16.03.09, 15:07 zarchiwizowany
Jedno z moich ulubionych dań na zimę. Ja dodaje jeszcze miód i za kazdym razem
odrobinę inne przyprawy. No i robie z udek.

  Re: Tagine z kurczaka z kiszonymi cytrynami
   eeela   18.03.09, 13:36 zarchiwizowany
Ja tez daje miod, ale zestaw przypraw mam zawsze ten sam: czosnek, imbir, cynamon,
kumin i kurkuma. Tak mi najbardziej smakuje. Z zieleniny nac kolendry albo pietruszki,
obydwie sie doskonale sprawdzaja. No i obowiazkowo platki migdalow!


--
Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.

  Re: Tagine z kurczaka z kiszonymi cytrynami
   coralin   18.03.09, 15:42 zarchiwizowany
Ja musze mieć jednak jakąś ostrą przyprawę do tego. Pamiętam, ze kiedy pare lat
temu robiłam po raz pierwszy tagine to oprócz czosnku dodałam w równych
proporcjach cynamon, imbir i pieprz. Czarny:) Ciekawa jestem na ile to była
pomyłka w przepisie(moze chodziło o cayenne?). W kazdym razie od początku było
pyszne. Teraz zużywam głównie mieszanek kupionych za granica i otrzymanych w
prezencie. Każda różni sie od siebie.

  Re: Tagine z kurczaka z kiszonymi cytrynami
   eeela   18.03.09, 15:58 zarchiwizowany
Ach, no tak, zapomnialam o pieprzu. Czarnym :-)
Ale imbir tez jest ostry. W kazdym razie mnie to dosc pikantne wychodzi.


--
Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.

  Re: Tagine z kurczaka z kiszonymi cytrynami
   coralin   18.03.09, 16:06 zarchiwizowany
U mnie też dosć pikantne, ale złagodzone słodkościami. No i daje wiecej niż
sugerują przepisy marchewki.

  Re: Wieczor mieszany: arabsko - polnocnoafrykansk
   reuptake   15.03.09, 13:25 zarchiwizowany
MNIAMZOR!


--
reuptake

Zobacz przepisy tygodnia!

  Cudne, Serwusowo!
   vespertinee   15.03.09, 13:44 zarchiwizowany
z tych wszystkich pysznosci jadlam,robilam tylko pieczywo z czarnuszka (wg przepisu
Nigelli,nomen omen;) ona nazywala to flatbread, po prostu).

Och,to wyglada fenomenalnie :) chcialabym sie znalezc na takiej kolacji...
--
Truskawki

  Re: Wieczor mieszany: arabsko - polnocnoafrykansk
   363636r   15.03.09, 14:02 zarchiwizowany
Toś się narobiła ! Jeden tylko problem widzę - żaden alkohol nie będzie
adekwatny :o(
--
BETTER MOTORHEAD THAN DEAD

  po tym watku
   emigrantka34   15.03.09, 15:52 zarchiwizowany
dzieki "pysznym" zdjeciom
moze w koncu sprobuje kiedys zrobic kolacje w tym stylu....w koncu po kilku latach
przebywania w tym kraju, gdzie mieszka kilka milionow Arabow, wypadaloby....

  Re: po tym watku
   nobullshit   16.03.09, 02:35 zarchiwizowany
emigrantka34 napisała:
> moze w koncu sprobuje kiedys zrobic kolacje w tym stylu....w koncu po kilku latach
> przebywania w tym kraju, gdzie mieszka kilka milionow Arabow, wypadaloby....

Z pytań niedyskretnych - mieszkasz w samym Paryżu czy gdzieś indziej? Bo w P.
mogę podrzucić parę adresów sklepów arabskich. Albo o nie spytać - jeśli mocno
siedzisz w temacie.



--
Prawda jest cytrynową bezą

  Re: po tym watku
   emigrantka34   16.03.09, 11:52 zarchiwizowany
w samym P.

  Re: po tym watku
   nobullshit   18.03.09, 01:53 zarchiwizowany
emigrantka34 napisała:
> w samym P.

Podczas ostatniej wizyty "zwiedzałam" sklepy z tą książką:
chocolateandzucchini.com/edibleadventures/
Jeśli nie znasz Klotyldy i jej blogu, polecam, nie tylko jako źródło adresów.
chocolateandzucchini.com/


--
Prawda jest cytrynową bezą

  Re: Wieczor mieszany: arabsko - polnocnoafrykansk
   pani.serwusowa   15.03.09, 17:56 zarchiwizowany
Dziekuje wszystkim! :)

Vespertine, mnie olsnilo podczas formowania plackow, ze podobne robilam z
przepisu NL, ale ciasto nie fermentowalo cala noc. Nie czulam roznicy w smaku. :)

Rafal, my nieortodoksyjnie mielismy chilijskie Merlot. :)

Emigrantko, powinnas wiec nie miec problemow z dostaniem niektorych przypraw,
czy skladnikow i wyprobuj, bo kolacja byla niezwykle aromatyczna. :)

Chcialabym kiedys sprobowac koziny przyrzadzonej w prawdziwym tagine - Moja Mama
probowala i bardzo chwalila.
--
Widzimy się w kwietniu w Leeds oraz w Newcastle. :)

  Re: Wieczor mieszany: arabsko - polnocnoafrykansk
   sylwia1607   15.03.09, 21:30 zarchiwizowany
Serwusowa, pracowita jestes;-) Tego kurczaka bede musiala wyprobowac, koniecznie.



  Re: Wieczor mieszany: arabsko - polnocnoafrykansk
   nobullshit   16.03.09, 02:38 zarchiwizowany
Serwusowo, poza tym, że pochrzaniłaś tytuł wątku - chyba miało być marokańsko -
północnoafrykański, bo jeśli pominiemy Arabów, oczekiwałabym kuchni berberyskiej :)
jest to rewelacyjna rewelacja, którą wkleję do Almanachu.


--
Prawda jest cytrynową bezą

  Re: Wieczor mieszany: arabsko - polnocnoafrykansk
   pani.serwusowa   16.03.09, 14:10 zarchiwizowany
Sylwio, Nobull, dziekuje!

Nobull, ja tak czulam, ze pochrzanie, trudno. :) Natomiast co do kuchni berberyjskiej, to
nie mam o niej pojecia, cho sam temat tych plemion mnie kiedys zainteresowal. Na
informacje o kuchni nie trafilam...
--
Widzimy się w kwietniu w Leeds oraz w Newcastle. :)

  Re: Wieczor mieszany: arabsko - polnocnoafrykansk
   agao_72   16.03.09, 11:40 zarchiwizowany
dobra. wracam do garów. znów mnie woła kuchnia marokańska. ;-)
--
Kołysz się w miętowej mgle...
Zofia, tak po prostu
Świat widziany kocim okiem

  Re: Wieczor mieszany: arabsko - polnocnoafrykansk
   corrina_f1   16.03.09, 14:55 zarchiwizowany
W końcu nie zdążyłam podrzucić zadnego przepisu ale widzę, że poradziłaś sobie
absolutnie świetnie i bez niego :)
Cieszę się że wykorzystałaś "mojego" bakłażana, mam nadzieję że smakował :)
Chyba faktycznie narobiłaś się nieźle, ja też kiedyś taki konkretniejszy wieczór arabski
popełniłam a w kuchni stałam od rana... Ale warto było, zapewne w Twoim przypadku też !
Super !

--
Aneks kuchenny

Podróżować lubię

  Re: Wieczor mieszany: arabsko - polnocnoafrykansk
   pani.serwusowa   16.03.09, 15:02 zarchiwizowany
Dziekuje, Corrino.

Baklazan bardz smaczny. :) Fakt, troche postalam w kuchni, ale oplacalo sie. Wczoraj
dojadalismy resztki dipow i pieczywa, bo sporo tego wyszlo. Pewnie zdecyduje sie
jeszcze na taki wieczor, tym razem z deserem, bo tym razem kolezanka zaoferowala, ze
przyniesie swoja wysmienita szarlotke. Raz, ze balam sie, ze sie nie wyrobie ze
wszystkim (mialam jeszcze dom do ogarniecia, bo luby pracowal poza domem caly dzien),
a dwa, ze jej szarlotke uwielbiam, wiec przyjelam to z ulga. :)
--
Widzimy się w kwietniu w Leeds oraz w Newcastle. :)

  Re: Wieczor mieszany: arabsko - polnocnoafrykansk
   funny_game   17.03.09, 11:25 zarchiwizowany
Wymiękam na tym forum! Mam tak bujną wyobraźnię, że cierpię w pracy potrójny
głód czytając opisy arabskich i innych uczt, a nie potrafię się powstrzymać
przed zaglądaniem w takie wątki w GP. Czysty masochizm.

Zaczynam kompletować składniki i zrobię w domu niespodziankę, bo tego to u nas
zdecydowanie NIE było jeszcze!


--
Co jest nie tak w zdaniu "Do autobusu weszła kontrol"? Kontrolerami są mężczyźni
i powinno być "Do autobusu WSZEDŁ kontrol".

  Re: Wieczor mieszany: arabsko - polnocnoafrykansk
   pani.serwusowa   18.03.09, 22:00 zarchiwizowany
Mam podobnie, Funny_game. :)
--
Widzimy się w kwietniu w Leeds oraz w Newcastle. :)

  Tagine z jagnieciny z kiszonymi cytrynami
   pani.serwusowa   18.03.09, 22:14 zarchiwizowany
Kompletna improwizacja z tego, co bylo pod reka.

*Jagniecina mielona (ok. 300g)
*szalotka drobno posiekana
*zabek czosnku, drobno posiekany
*pol lyzeczki cynamonu
*lyzeczka kolendry mielonej
*szczypta pieprzu cayenne
*lyzeczka miodu
*sol
*oliwa do smazenia

To wszystko dokladnie wymieszane i uformowane w kulki wiekosci orzecha
wloskiego, a nastepnie usmazone na oliwie na brazowo (chwile wystarczy, potem i
tak beda sie dusic) i odstawione na bok. Na oliwe po smazeniu miesa wrzucilam:

*lyzeczke kolendry mielonej
*kawalek kory cynamonowej
*pol lyzeczki imbiru mielonego

Kiedy przyprawy zaczely pachniec dorzucilam:

*szalotke pokrojona na cwiartki
*marchewke pokrojona na 8 slupkow

i smazylam chwile, po czym wlalam:

*400g pomidorow z puszki, bez skory, pokrojonych

oraz podsmazone wczesniej mieso. Przykrylam i dusilam ok. 15 minut, po czym
dorzucilam:

*garsc oliwek (mialam tylko nadziewane anszujami, ale nawet dobrze z nimi wyszlo
:) )
*kiszona cytryne pokrojona na cwiartki

Przykrylam i dusilam ok. 10 minut. Pod sam koniec wrzucilam:

*garsc swiezego szpinaku

i zdjelam z ognia - goracy sos go ladnie zmiekczyl, a liscie nie zwiedly za
bardzo i nadal mialy ladny kolor. :) Podalam z kuskus wymieszanym z drobno
posiekana swieza kolendra. Ot, taka smaczna improwizacja. ;)

--
Widzimy się w kwietniu w Leeds oraz w Newcastle. :)

  Re: Tagine z jagnieciny z kiszonymi cytrynami
   sylwia1607   18.03.09, 22:20 zarchiwizowany
Musi byc pyszne, bo cos podobnego jadlam w Maroku wlasnie, tyle ze bez szpinaku a z
cieciorka.

  Re: Tagine z jagnieciny z kiszonymi cytrynami
   agao_72   18.03.09, 22:21 zarchiwizowany
ja nie smażę kulek mięsnych, tylko wrzucam do sosu i piekę. tylko zabiera o
więcej czasu. z drugiej strony smaki się ładnie przenikają. tyko ja jestem w
ogóle maniakiem wolnopieczonych rzeczy w glinianych naczyniach.

z mężem kombinujemy, czy podczas wakacji nie przyrządzać tadżine klasycznie,
czyli nie umieszczać naczynia nad żarem... obawiamy się, że pół letniska możemy
zwabić na obiad zapachem.
--
Kołysz się w miętowej mgle...
Zofia, tak po prostu
Świat widziany kocim okiem

  Re: Tagine z jagnieciny z kiszonymi cytrynami
   pani.serwusowa   18.03.09, 22:25 zarchiwizowany
Oj, marzy mi sie, marzy. Takie z wbitym jajkiem, ktore sie powoli dusi z reszta
skladnikow...
--
Widzimy się w kwietniu w Leeds oraz w Newcastle. :)

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd