Jak już było - to przepraszam - nie znalazłam.
Przepis z książki Przewodnik kulinarny Pascal : Indie
4 ćwiartki kurczaka ze skórą
2 łyżeczki soku z cytryny
1 ząbek czosnku
4 łyżeczki startego imbiru
1 zielona papryczka chili
4 łyżki naturalnego jogurtu
1 łyżeczka kminku(chyba kuminu? Stawiam na błąd tłumacza i dodaję kumin)
1 łyżeczka garam masala
1 łyżeczka papryki
1 łyżeczka soli
Klika kropel żółtego barwnika spożywczego (jw. dałam kurkumę)
2 łyżki stopionego ghee
Ćwiartki kurczaka naciąć nożem w 3-4 miejscach, posmarować nacięcia sokiem z cytryny i
odstawić na 30 min.
Pokrojony czosnek zmiksować z chili, imbirem i łyżeczką wody, zmieszać z jogurtem,
papryką, garam masala , solą, kurkumą i ghee. Marynatą wysmarować kurczaka ,
odstawić na 5 godzin.
Piec w piekarniku rozgrzanym do 165 stopni przez godzinę, często przewracając(piekłam
półtorej, bo lubię jak mięso samo spada z kości).
Danie jest gotowe gdy kurczak zmięknie a większość marynaty wyparuje.
Można jeszcze miękkie mięso podpiec na złoto na grillu (moje było podpieczone samo z
siebie), podawać z cytryną i cząstkami cebuli …
(podałam z ziemniakami po mumbajsku
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,94955484,108269127.html
i ogórkiem)
I jeszcze anegdotka: kilka(naście) lat temu znajomi spędzali urlop w Indiach. Jak się
chwalili, najczęściej żywili się kurczakiem tandoori. I tak się z nim zaprzyjaźnili, że
wymyślili potrawie swojską nazwę – kura-tandura :-)
Pozdrowienia
Joanna
Przepis z książki Przewodnik kulinarny Pascal : Indie
4 ćwiartki kurczaka ze skórą
2 łyżeczki soku z cytryny
1 ząbek czosnku
4 łyżeczki startego imbiru
1 zielona papryczka chili
4 łyżki naturalnego jogurtu
1 łyżeczka kminku(chyba kuminu? Stawiam na błąd tłumacza i dodaję kumin)
1 łyżeczka garam masala
1 łyżeczka papryki
1 łyżeczka soli
Klika kropel żółtego barwnika spożywczego (jw. dałam kurkumę)
2 łyżki stopionego ghee
Ćwiartki kurczaka naciąć nożem w 3-4 miejscach, posmarować nacięcia sokiem z cytryny i
odstawić na 30 min.
Pokrojony czosnek zmiksować z chili, imbirem i łyżeczką wody, zmieszać z jogurtem,
papryką, garam masala , solą, kurkumą i ghee. Marynatą wysmarować kurczaka ,
odstawić na 5 godzin.
Piec w piekarniku rozgrzanym do 165 stopni przez godzinę, często przewracając(piekłam
półtorej, bo lubię jak mięso samo spada z kości).
Danie jest gotowe gdy kurczak zmięknie a większość marynaty wyparuje.
Można jeszcze miękkie mięso podpiec na złoto na grillu (moje było podpieczone samo z
siebie), podawać z cytryną i cząstkami cebuli …
(podałam z ziemniakami po mumbajsku
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,94955484,108269127.html
i ogórkiem)
I jeszcze anegdotka: kilka(naście) lat temu znajomi spędzali urlop w Indiach. Jak się
chwalili, najczęściej żywili się kurczakiem tandoori. I tak się z nim zaprzyjaźnili, że
wymyślili potrawie swojską nazwę – kura-tandura :-)
Pozdrowienia
Joanna


