FotoForum
Załóż konto »

Galeria potraw Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pani.serwusowa   23.06.09, 21:46 zarchiwizowany
Wiem, ze kilka dziewczyn czeka na ten watek. Byc moze przyda sie takze komus,
kto tak jak ja chce dobrze wygladac na plazy i pracuje bardziej nad soba przed
urlopem. ;)

Dania zgodne sa z zasadyami francuskiej diety proteinowej Dukana. W tytule
bede podawac rowniez faze diety.

Chce tym watkiem pomoc tym, ktorym moze brakowac pomyslow na dietetyczne
posilki, a wiadomo - monotonia moze zle wplynac na przebieg diety. Poza tym
chce tez pokazac, ze dietetyczne jedzenie moze byc smaczne, ladnie podane i
sycace. :)

--
ROTFL
Wypowiedź wyróżniona przez użytkowników.

  Serek wiejski z dymka i chili (faza I)
   pani.serwusowa   23.06.09, 21:50 zarchiwizowany
Za inspiracje dziekuje Szalonemu Kucharzowi, ktory wdziecznie to nazwal Gzikiem
Inferno. :D

Uzylam odtluszczonego serka wiejskiego. Wymieszalam go z drobno posiekana,
wypestkowana chili, dymka oraz swiezo zmielonym pieprzem. Udekorowalam dymka.
Bardzo smaczna alternatywa do serka, ktory tradycyjnie zajadam z koperkiem. :)

Szalony dawal tez limonke i mysle, ze to swietny pomysl, ale o niej zapomnialam.
;) Zamiast serka wiejskiego mozna uzyc chudego twarogu wymieszanego z jogurtem
naturalnym, albo serka homo.

--
ROTFL

  Re: Serek wiejski z dymka i chili (faza I)
   bodzia50   24.06.09, 02:48 zarchiwizowany
Boże !P.Serwusowa to ja wtryniam serek bardzo wiejski z dymką
już od marca , a nawet z rzodkiewką, właściwie to bardziej dymkę
z serem, i znów nie miałam pojęcia że to jest zgodne z
"zasadami francuskiej diety proteinowej Dukana."
to ja się bardzo dobrze po francusku odżywiam.
--
Bożena
Kobieta to nie płeć, to zawód.

  Re: Serek wiejski z dymka i chili (faza I)
   pani.serwusowa   25.06.09, 10:32 zarchiwizowany
Tez nie wiedzialam. ;) A z rzodkiewka i ogorkiem to moj ulubiony sniadaniowy serek. :)
Ale to w II fazie, od niedzieli.
--
ROTFL

  Jajko pieczone w szynce (I faza)
   pani.serwusowa   23.06.09, 21:53 zarchiwizowany
Piekarnik rozgrzac do 220 stopni. Ramekin wysmarowac odrobina oleju parafinowego
(jadalnego! ;) ) - ja uzylam kropelki oliwy, ktora nie jest dozwolona, ale nie
popadam w paranoje. ;) Wylozyc naczynko chuda szynka, wbic jajko, posypac sola i
pieprzem, zapiekac do pozadanego stopnia sciecia jajka (najlepiej zagladac, bo
kazdy piekarnik inaczej grzeje, jajka maja rozna wielkosc itp.). Udekorowac
swiezymi ziolami.
--
ROTFL

  Re: Jajko pieczone w szynce (I faza)
   vanilla4   06.07.09, 22:56 zarchiwizowany
o ludzie! Jak ja lubię takie jedzenie! Nie mam pojęcia o tej diecie, ale chyba
poczytam
--
VANILIOWE FORUM DLA KOBIET
Pichcenie

  Re: Jajko pieczone w szynce (I faza)
   dukanforever   25.05.10, 22:45 zarchiwizowany
Wygląda przepysznie! Na pewno spróbuję;)
Zapraszam też do mnie na dukanforever.blogspot.com/ ;)
Pozdrawiam

  Salatka z lososia, jajka i kaparow (I faza)
   pani.serwusowa   23.06.09, 21:57 zarchiwizowany
Odsaczyc puszkowego lososia w sosie wlasnym, pokruszyc na talerzu. Posypac
kaparami z zalewy, skropic delikatnie sokiem z cytryny, polozyc cwiartki jajka
ugotowanego na twardo, zmielic troche pieprzu, posypac koperkiem. :)

Mozna zrobic to samo z upieczonym/ugotowanym/uparowanym lososiem - na cieplo i
zimno. Mozna uzyc korniszonow zamiast kaparow, albo obu. Swieze ziola wg
uznania. Koperek, pietruszka i bazylia lubia sie najbardziej z lososiem, moim
skromnym zdaniem. ;)

--
ROTFL

  Salatka z tunczyka, jajka i korniszonow (I faza)
   pani.serwusowa   23.06.09, 22:00 zarchiwizowany
Tunczyka w sosie wlasnym odsaczyc z zalewy, pokruszyc na talerzu. Skropic
cytryna, zmielic nieco pieprzu. Ulozyc wokol lub na rybie dowolnie pokrojone
korniszony. Na gore polozyc jajko ugotowane na twardo. Posypac natka pietruszki.

Tutaj, tak jak w przypadku poprzedniej salatki mozna uzyc kaparow zamiast
korniszonow, albo obu na raz i uzyc roznych ziol.
--
ROTFL

  Pikantny pieczony kurczak (I faza)
   pani.serwusowa   23.06.09, 22:07 zarchiwizowany
Uzylam tych malych 'ogonkow', ktore sa przyczepione do filetu z piersi. Mozna
uzyc dowolnej czesci kurczaka pocietej w grube paski, pamietajac, ze ma byc bez
skory i ze piersi sa najchudsze. :)

Jogurt naturalny (1 lyzeczka na jeden pasek kurczaka, podaje proporcje na 4
kawalki) wymieszac z mieszanka przypraw:

pol czerwonej, suszonej chili, utluczonej w mozdziezu
lyzeczka kuminu, utluczonego w mozdziezu
lyzeczka mielonej kolendry
pol lyzeczki garam masala
cwierc lyzeczki kurkumy

Kawalki kurczaka dokladnie wymieszac z jogurtem z przyprawami i zostawic na co
najmniej godzine w lodowce.

Piekarnik rozgrzac do 220 stopni. Kawalki kurczaka ulozyc na blaszce wylozonej
folia aluminiowa lub papierem do pieczenia. Piec ok. 15 minut, na ostatnie 3
minuty wlaczyc grill, aby mieso sie zarumienilo. Podawac posypane swieza
kolendra, mozna skropic sokiem z limonki lub cytryny.

Dzieki marynacie mieso jest bardzo soczyste i aromatyczne.
--
ROTFL

  Re: Pikantny pieczony kurczak (I faza)
   salsadura   28.06.09, 17:00 zarchiwizowany
Te "ogonki":D to polędwiczki drobiowe.Też powinnam w proteiny uderzyć,ale
jeszcze trochę poczekam;).

  Re: Pikantny pieczony kurczak (I faza)
   pani.serwusowa   28.06.09, 17:11 zarchiwizowany
Ja to nigdy nie wiem, co ludzie nazywaja poledwiczkami, a co nie, tak wiec
stanelo na ogonkach. ;)
--
ROTFL

  Pieczony losos w kwasno-ostrym sosie (I faza)
   pani.serwusowa   23.06.09, 22:14 zarchiwizowany
Piekarnik rozgrzac do 220 stopni. Lososia ulozyc na blaszce wylozonej folia
aluminiowa, lub papierem do pieczenia. (moim zdaniem ten drugi lepszy, bo nawet
bez uzycia tluszczu ryba nie przywiera, z alufolia roznie bywa...). Delikatnie
posolic i zmielic nieco pieprzu. Piec ok. 12 minut.

W tym czasie posiekac drobno polowe swiezej czerwonej, wypestkowanej chili,
zabek czosnku, zielona czesc dymki lub szczypiorek i wymieszac z sokiem z 2
limonek (lub 1 cytryny) i odrobina sosu sojowego. Uzylam w tym celu mini robota
kuchennego - wszystko zmielilam dosc drobno. Mozna tez dodac skorke otarta z
cytryny lub limonki.

W ten sposob przygotowany sos wylac do glebszego talerza, na to polozyc rybe i
posypac ja pozostala czescia dymki, pocieta ukosnie i swieza kolendra. Serwowac
z limonka lub cytryna.

Tak samo swietnie smakuje losos ugotowany lub uparowany.

Ufff... Na dzis starczy. Cdn. :))
--
ROTFL

  Re: Pieczony losos w kwasno-ostrym sosie (I faza)
   cipcipkurka   24.06.09, 11:34 zarchiwizowany
Rozumiem, że tego łososia mam tak wciągnąć bez ryżu czy innych ziemniaków?
To ja się na dietę nie piszę. Ale na łososia owszem.
--
it's not fair

  Re: Pieczony losos w kwasno-ostrym sosie (I faza)
   zla_wiedzma   24.06.09, 16:16 zarchiwizowany
piękne dzieki :)
--
[img]http://www.smaczny.pl/forum/style_avatars/210003824432c152eb3983.gif[/img]

  Re: Pieczony losos w kwasno-ostrym sosie (I faza)
   buterfly5   25.06.09, 12:45 zarchiwizowany
Właśnie zjadłam:-) Chciałam być twarda i dałam całą chilli... O wypestkowaniu nie
doczytałam hihi, więc sos wyszedł piekielnie ostry, nie zużyłam całego a i tak zionę
ogniem... ale to zdecydowanie mój smak, powtórzę na kolację. Dzięki
--
Mała księżniczka

  Re: Pieczony losos w kwasno-ostrym sosie (I faza)
   zla_wiedzma   25.06.09, 13:26 zarchiwizowany
Normalnie mistrzostwo zdjęcia i przepisy proteinowe ;) pyszota a te roladki
muszę koniecznie wypróbować.....
--
[img]http://www.smaczny.pl/forum/style_avatars/210003824432c152eb3983.gif[/img]

  Re: Pieczony losos w kwasno-ostrym sosie (I faza)
   pani.serwusowa   25.06.09, 13:47 zarchiwizowany
Butterfly, ciesze sie, ze Ci smakowalo. No, a chili lepiej wypestkowac do takiego sosu, co
innego jak sie laczy z mlekiem kokosowym, albo jogurtem... ;)

Zla_wiedzmo, dzieki! :)) Ja te roladki robilam jakis czas temu z przepysznym sosem z
pieczonej papryki, polozone na rukwii wodnej. To bylo mistrzostwo. :) Mysle, ze jak
zredukuje drastycznie ilosc oliwy* w sosie, albo zastapie ja chudym jogurtem, to bedzie
sie nadawac do II fazy. :)

* stosuje ja w mikroskopijnych ilosciach nawet teraz i chudne, wiec bede stosowac tez w
II fazie.
--
ROTFL

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pucor   23.06.09, 22:33 zarchiwizowany
u mnie czesto jest salata z odatkami , losos ,tunczyk, jaja, ogorki, piers
kurczaka usmazona na lyzeczce oliwy z nplielkami

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pucor   23.06.09, 23:11 zarchiwizowany


  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pucor   29.06.09, 20:34 zarchiwizowany


  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pani.serwusowa   29.06.09, 20:57 zarchiwizowany
Dzieki za wrzucenie przepisu, Pucor.
--
ROTFL

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   nobullshit   23.06.09, 22:58 zarchiwizowany
Cudne potrawy i zdjęcia. Ja bym pewnie jadła twarożek i gotowaną kurze piersi, i
popijała to jogurtem :)

Ale wydawało mi się, że w 1 fazie nie ma żadnych warzyw, żadnej zieleniny. A tu
widzę cebulę, sałatę, korniszony...? Więc jak to jest?


--
Mamrotek wydawniczy

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pani.serwusowa   23.06.09, 23:18 zarchiwizowany
Dzieki. :)

Salaty u mnie nie ma w I fazie (wydaje mi sie, ze autor nie wymienial jej jako
dozwolonej w I fazie...), w II za to bedzie. :)

Korniszony dozwolone w I fazie wg autora diety.

Kapary (w malej ilosci i te z zalewy) to moja inwencja, co by mi sie korniszony
nie przejadly. ;)

Ziola sa dozwolone, dymka to moj substytut szczypiorku, ktorego bardzo rzadko
uzywam i mi wiednie, a peczek dymki zawsze mam w lodowce.
--
ROTFL

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   bobralus   23.06.09, 23:43 zarchiwizowany
Super zdjecia i fajne przepisy, tylko pamietaj, ze takiej diety nie mozna
stosowac dlugo, bo takie przebialczenie organizmu (a co za tym idzie
zakwaszenie) bardzo obciaza nerki i kosci, zwlaszcza jesli w tej diecie nie ma
warzyw, ktore powoduja uzasadowienie organizmu. Slyszalam ostatnio wypowiedz
lekarza dietetyka o tym, jaka ludzie robia sobie krzywde stosujac wysokobialkowe
diety (typu southbeach, atkinsa) i w ogole, ze na zachodzie ludzie jedza
kilkakrotnie za duzo bialka przez co siadaja im nerki i wyplukuje sie wapn z
kosci (sa podobnoz nawet badania, wskazujace na to, ze ludzie na zachodzie, mimo
ze spozywaja o wiele wiecej produktow mlecznych, maja mniej wapnia niż
mieszkancy Afryki, wlasnie dlatego, ze wyplukuja go sobie z kosci nadmiarem
bialka) Zreszta pewnie takie jest zalozenie tej diety, bo zakwaszenie zmniejsza
apetyt. Ja takim dietom mowie nie, zdecydowanie wole jesc wszystko, tylko w
malych ilosciach, wtedy nie taki weglowodan straszny jak go maluja:)
--
zobacz, z czego robi się parówki :)

  Tak, ja to wszystko wiem. ;) nt.
   pani.serwusowa   23.06.09, 23:46 zarchiwizowany

--
ROTFL

  Re: Tak, ja to wszystko wiem. ;) nt.
   bodzia50   24.06.09, 03:10 zarchiwizowany
Na nerki ,dobra jest codziennie rano gorąca woda z miodem,

zawsze też można jeszcze afirmować:)
to ,co jem jest miłością i radością i pokojem ,mój umysł jest oczyszczony.
i moje ciało jest wolne od tłuszczu , uwalniam stare i witam nowe
- a nie że chcę schudnąć-

a na zakwaszenie organizmu dobre są buraczki i kasza jaglana
no i nie ma lepszej miotły nad czereśnie ,które teraz królują,
2-3 dniowa dieta z czereśni wymiecie z organizmu wszelkie śmiecie, odświeży,
odtruje, poprawi trawienie i odchudzi .Poprawią też pracę gruczołów dokrewnych,
oczyszczają arterie i stawy ze zwapnień i rozmaitych złogów.
-
po za tym fotki piękne:)

--
Bożena
Kobieta to nie płeć, to zawód.

  Bobralus, tak jest tylko 5 dni.
   nobullshit   24.06.09, 00:43 zarchiwizowany
Ewentualnie 10 dni. Ale nie więcej. Potem dochodzą warzywa. A potem można już
mniej więcej wszystko.

--
Mamrotek wydawniczy

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   emigrantka34   24.06.09, 07:58 zarchiwizowany
Wyjelas mi to z ust. Do mnie Dukan niezbyt przemawia, ja bym dnia nie wytrzymala na
proteinach....bez warzyw.
Chcialam jeszcze dodac, ze wapn wyplukujemy sobie rowniez nadmiarem nabialu - np bialy
ser odtluszczony to rowniez swietny "wyplukiwacz" wapnia z organizmu. Czym oczywiscie
zaraz sie naraze zwolennikom nabialowej dietetyki :)

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   nobullshit   24.06.09, 00:42 zarchiwizowany
pani.serwusowa napisała:
> Korniszony dozwolone w I fazie wg autora diety.
> Ziola sa dozwolone, dymka to moj substytut szczypiorku, ktorego bardzo rzadko
> uzywam i mi wiednie, a peczek dymki zawsze mam w lodowce.

Aha. Dzięki.
Mój egzemplarz książki leży na pryzmie. I to nie na wierzchu :)

--
Mamrotek wydawniczy

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   shachar   24.06.09, 01:22 zarchiwizowany
piekne, piekne jajo!!

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   shachar   24.06.09, 01:26 zarchiwizowany
jeszcze dopisze ze te diete on/off stosuje od stycznia, na poczatku bardzo dobrze mi
szlo, potem trafilam na strony o zakwasie, upieklam chleb, jeden ,drugi...poza tym wino,
wino jest dobre.

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   emigrantka34   24.06.09, 08:08 zarchiwizowany
Fajny watek, smaczne zdjecia. Ale uwaga ! Losos nie jest chudy ! Troche tluszczyku musialo
w nim zostac :)

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   bobralus   24.06.09, 08:22 zarchiwizowany
To dobrze, że wiesz Serwusowo, nie chciałabym, żebyś nam podupadła na zdrowiu i
nie mogła nawet pstryknąć fotki i wrzucić na forum:D
Bodziu, a ten serek to tak sam, czy jednak z jakimś chlebkiem? Bo jak z
chlebkiem, to już chyba nie w tej diecie;P
--
zobacz, z czego robi się parówki :)

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   thiessa   24.06.09, 08:55 zarchiwizowany
O widze, ze wiekszosc dan moge i ja spozywac na mojej diecie na ktorej jestem
juz 2,5 miesiaca (pierwszy raz w zyciu). Dlatego tez ostatnio sie nie udzielam
na GP i wielu potraw nie obficilam. Ale jeszcze nic straconego. A tymczasem
zaraz wyjezdzam do Pragi, wiec pewnie bede musiala isc na ustepstwa jedzac poza
domem. Jak dotad bylam twarda i nie zlamalam zasad.
--
"Jesli jestes kotleciarzem - jedz to w domu po kryjomu! Zero tolerancji"
(bene_gesserit na FK)
Gruzja05.09.2007-23.09.2007

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   bobralus   24.06.09, 09:23 zarchiwizowany
sliczna literówka:) faktycznie podczas diety dania nie powinny być zbyt obfite:D
--
zobacz, z czego robi się parówki :)

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   bodzia50   24.06.09, 09:36 zarchiwizowany
bobralus napisała:

> sliczna literówka:) faktycznie podczas diety dania nie powinny być zbyt obfite:
> D

faktycznie ,literówka Thiessy urocza,
mężowi robię tak ze trzy kromy, sama jem łyżeczką,więc chwilę jestem na diecie
bo zaraz potem chleb z miodem:)
--
Bożena
Kobieta to nie płeć, to zawód.

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   thiessa   25.06.09, 20:29 zarchiwizowany
Efekt niezamierzony, ale wyszlo niezle i tak po staropolsku:-)
--
"Jesli jestes kotleciarzem - jedz to w domu po kryjomu! Zero tolerancji" (bene_gesserit
na FK)
Gruzja 05.09.2007-23.09.2007

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   bobralus   25.06.09, 23:02 zarchiwizowany
Ja sobie strzele chyba jutro kurczaka w jogurcie, juz dawno chcialam sprobowac
tego sposobu. Ale u mnie bedzie jeszcze z kuskusem chyba... albo z ryżem... no
nie wiem sama, co bys polecała?:D Wprawdzie ostatnio w sklepie z trudem
wciskalam swój zadek w 40, ale pocieszam się, że w UK jest zanizona rozmiarówka;-P
--
zobacz, z czego robi się parówki :)

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pani.serwusowa   26.06.09, 09:39 zarchiwizowany
Kuskus ze swieza kolendra, skorka z limonki i sokiem z tejze pasowalby imho.
--
ROTFL

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pani.serwusowa   29.06.09, 15:55 zarchiwizowany
Thiesso, przeoczylam Cie gdzies w tym tlumie.

Literowka urocza. :) Jesli masz jakies przepisy ze zdjeciami, to bardzo chetnie Cie
ugoszcze w tym watku.

W I fazie w zasadzie tylko ryby, chudy drob (ale nie ges czy kaczka), chuda wolowina lub
cielecina (wszystkie pieczone bez tluszczu lub gotowane), chude wedliny. Chudy nabial -
biale sery, jogurt naturalny, mleko odtluszczone, jajka. Wszystkie ziola i przyprawy,
korniszony, sok z cytryny. Pisze to, bo wiem z jednego forum, ze jestes na innej diecie,
ale jesli cos masz, co pasuje do tej, to bede wdzieczna za przepis ze zdjeciem. :)))

W II fazie juz mozna sporo warzyw. :)) Ku mojej rozpaczy - straczkowe nie. Ale na razie
idzie mi dobrze i do nich nie tesknie. ;)

Zycze szybkiego (przede wszystkim raczej trwalego) osiagniecia wymarzonej wagi. :)

--
ROTFL

  Tymbaliki drobiowe (I faza)
   pani.serwusowa   24.06.09, 21:05 zarchiwizowany
Zagotowac ok. 800ml wody, wrzucic garsc swiezej natki pietruszki, garsc lisci
selera, dodac nieco sosu sojowego, sol, pieprz i ewentualnie dobry bulion w
proszku. Generalnie wywar ma byc chudy i ma Wam smakowac, wiec z przyprawami
mozna szalec. ;)

Do gotujacego sie wywaru wrzucic piers kurczaka lub kawalek indyka pokrojonego w
kostke. Gotowac 5 minut, odstawic z ognia. Nastepnie odcedzic na gestym sicie,
dodac tyle zelatyny, aby sciela plyn i dokladnie ja wymieszac. (te informacje
znajdziecie na opakowaniu; trzeba pamietac, aby zelatyne dodawac do cieplego
bulionu, nigdy bulionem nie zalewac zelatyny).

W foremkach ulozyc kawalki miesa, jajka ugotowanego na twardo, korniszony lub
kapary, posiekana natke pietruszki. Zalac wywarem z zelatyna (czekam, az
ostygnie), wstawic do lodowki na pare godzin, a najlepiej na noc.

Serwowac z cwiartka cytryny lub octem, np. jablkowym.
--
ROTFL

  Re: Tymbaliki drobiowe (I faza)
   sylwia1607   24.06.09, 21:13 zarchiwizowany
U mnie wlasnie pyrkocze drobiowy wywar z ktorego zrobie galarete. Lubie bardzo z
kurczaka , bo jest nietlusta i delikatna. Doprawiam czosnkiem i duza iloscia
natki pietruszki.

  Re: Tymbaliki drobiowe (I faza)
   pani.serwusowa   24.06.09, 22:02 zarchiwizowany
Musze sprobowac z czosnkiem, bo go uwielbiam.
--
ROTFL

  Re: Tymbaliki drobiowe (I faza)
   shmoo   24.06.09, 22:13 zarchiwizowany
super wątek!! dzięki Ci za te przepisy!

  Nie ma za co. :) nt.
   pani.serwusowa   24.06.09, 22:16 zarchiwizowany

--
ROTFL

  wow! ale zdjecie!!! uhh!! zatyka. ..nt
   senin1   25.06.09, 11:36 zarchiwizowany


  Roladki drobiowe przyrzadzone na parze (I faza)
   pani.serwusowa   24.06.09, 21:18 zarchiwizowany
Kawalek piersi kurczaka lub plaster miesa indyczego polozyc na kawalku
przezroczystej folii spozywczej i nakryc druga polowa tej folii. Rozbic mieso w
najgrubszym miejscu, aby mialo mniej wiecej jedna grubosc.

Doprawic sola, pieprzem i smarujemy niskotluszczowym serkiem: naturalnym, z
czosnkiem, z ziolami - wybor nalezy do Was. Mozna tez dodac swiezych ziol.

Wspomagajac sie folia zawijamy mieso w roladke, sciskajac dosc mocno -
ostatecznie formujemy cos w rodzaju cukierka - konce folii zawijamy szczelnie.

W ten sposob uformowane pakunki wlozyc do parownika, albo na bambusowe sito do
parowania, albo po prostu polozyc na durszlak ustawiony na garnku z parujaca
woda. Gotowac na parze pod przykryciem przez ok. 30 minut. Jesli ktos chce je
ugotowac w wodzie, to nalezy te pakunki zawinac dodatkowo w alufiolie, znowu
zrobic z nich takie cukierki i wrzucic do wrzatku. Gotowac ok. 30 minut.

Gdy beda juz ugotowane wyciagnac z sita, odlozyc na bok na 3 minuty - niech
lekko ostygna. Wyciagnac z kondomikow ;), pokroic w plasty, udekorowac swiezymi
ziolami. Mozna skropic sokiem z cytryny lub limonki.


--
ROTFL

  Re: Roladki drobiowe przyrzadzone na parze (I faz
   emigrantka34   24.06.09, 21:33 zarchiwizowany
Odzywiasz sie teraz prawei jak ja odzywiam moja corke :)

Wytrwalosci zycze - ja bym nie wytrzymala :)

  Spox. Jest dobrze. :) nt.
   pani.serwusowa   24.06.09, 22:01 zarchiwizowany

--
ROTFL

  Re: Roladki drobiowe przyrzadzone na parze (I faz
   pucor   24.06.09, 21:41 zarchiwizowany
wow wyglada bardzo apetycznie nie mam niestety parowika i tak se mysle ze mozna
by to zrobic w rekawie folioym i w piekarniku upiec

  Re: Roladki drobiowe przyrzadzone na parze (I faz
   pani.serwusowa   24.06.09, 22:00 zarchiwizowany
Mysle, ze tak, tylko wtedy troche sera moze wycieknac. Jak nie masz parownika,
to poloz durszlak na garnku z gotujaca sie woda i przykryj. Albo naciagnij
sciereczke lniana na garnku i przykryj jakas micha. :) U mnie sie tak w domu
robilo kluski na parze.

Albo ugotuj w wodzie, tak jak pisalam.
--
ROTFL

  a to zdecydowanie nie dla mnie..
   senin1   25.06.09, 11:40 zarchiwizowany
choc nie przecze ze moze zachwycic niektorych



  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   nobullshit   25.06.09, 02:19 zarchiwizowany
O rety.
Te tymbaliki...
Coraz większe wow i opad szczęki. Mnie by się tak nie chciało bawić na diecie.
Skoro już się umartwiam - po co gotować.

Pani_S, jesteś wielka. Tzn. wielka duchem, nic nie mówię o wymiarach i wadze-
których i tak Ci zazdroszczę :) Bo w rozmiar 38 to pewnie wejdziesz bez bólu,
prawda?



--
Wydawnictwa i ich obyczaje

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   jswm   25.06.09, 07:45 zarchiwizowany
nie przyjmujesz czasem letników? :))

mąż mi się odchudza a i mnie by się przydało

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pani.serwusowa   25.06.09, 09:30 zarchiwizowany
Nobull, wlasnie dlatego, ze jestem chwilowo na diecie, to sie staram podwojnie,
aby jedzenie bylo dla mnie nadal przyjemnoscia. :) Kiedy mnie widzialas w
grudniu, to wtedy wchodzilam w 38. Przez ten niefortunny wypadek nie cwiczylam
prawie 3 miesiace i niestety - zajadalam troche stres. Tak wiec teraz pracuje
nad powrotem do 38. :)

Jswm, oj chcialabym, chciala. :)
--
ROTFL

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   hania55   25.06.09, 10:35 zarchiwizowany
Chociaż bez węglowodanów długo bym nie pociągnęła, z zainteresowaniem czytam te
przepisy i parę z nich (np. kurczaka na ostro albo roladki z indyka na parze)
zamierzam wykorzystać.

Powodzenia z osiągnięciem wymarzonego rezultatu!

--
Sygnaturkowy totolotek.

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pani.serwusowa   25.06.09, 10:51 zarchiwizowany
Dzieki, Haniu. Ja tez dlugo nie pociagne, bo tylko do soboty (lacznie 7 dni). ;) Potem juz
wlaczam sporo warzyw i tu mam nadzieje, bede miec pole do popisu, jesli chodzi o
przepisy. :)
--
ROTFL

  Szynka z chrzanowym serkiem (w galarecie) I faza
   pani.serwusowa   28.06.09, 15:51 zarchiwizowany
Ugotowac aromatyczny wywar z warzyw, odcedzic i rozpuscic w nim zelatyne.

Kilka lyzek serka kremowego o niskiej zawartosci tluszczu wymieszac z kilkoma
lyzkami tartego chrzanu. Mozna serek wymieszac tez z dowolnymi ziolami czy
czosnkiem. Ja najbardziej lubie wersje chrzanowa. Mase rozsmarowac na kilku
plastrach chudej szynki i kazdy zwinac w rulon.

Rulony szynki ulozyc w glebszym naczyniu i zalac ostudzonym wywarem. Schodzic w
lodowce do momentu, az galaretka sie zetnie.

Mozna zrobic tez z zawinietymi w szynke i szparagami, ale to juz w II fazie.
--
ROTFL

  Re: Szynka z chrzanowym serkiem (w galarecie) I f
   nobullshit   28.06.09, 16:12 zarchiwizowany
Sorry, ale na pierwszy rzut oka wygląda jak czyjeś palce w galarecie, zwłaszcza
na miniaturce.


--
Mamrotek wydawniczy

  Ano, troche tak wygladaja. nt.
   pani.serwusowa   28.06.09, 16:23 zarchiwizowany

--
ROTFL

  Szybkie propozycje nabiałowe
   nobullshit   28.06.09, 16:24 zarchiwizowany
Jeśli coś jest niezgodne z Dukanem, popraw mnie, proszę.

1. Serek wiejski 3% z octem balsamicznym i bazylią.
2. Biały ser 0% (jak to możliwe?) z różnymi rodzajami zatharu.
3. Jajecznica z ziołami - ugotowana na parze, kiedy zacznie się ścinać, dodać
posiekane zioła. U mnie przede wszystkim trybula, dodatkowo estragon, pietruszka
kędzierzawa i szczypiorek. Trochę świeżo zmielonego pieprzu.
Moja za słabo ścięta, bo w trakcie gotowania szlag mi trafił kuchenkę, zalaną
kipiącą wodą z dzióbka tajemnego garnka do kąpieli wodnych. Jak mówi przysłowie,
"G... chłopu, nie zegarek". Wywaliło wszystkie korki. Na szczęście po kilku
godzinach płyta wyschła i kuchenka zaczęła działać.


  Re: Szybkie propozycje nabiałowe
   pani.serwusowa   28.06.09, 16:28 zarchiwizowany
O rany!!! Jajecznica bez tluszczu? Ja chce taka! Tzn chwilowo chce... ;>

Dzieki za wrzucenie kilku propozycji. Musze skoczyc po ocet bo mi sie skonczyl i
sprobowac z tym serkiem.
--
ROTFL

  Re: Szybkie propozycje nabiałowe
   nobullshit   28.06.09, 16:59 zarchiwizowany
pani.serwusowa napisała:
> O rany!!! Jajecznica bez tluszczu?

Zgadza się :) Mama robiła mi taką w dzieciństwie, kiedy byłam chora.
Można też chlapnąć trochę jogurtu . Oczywiście lepsza byłaby śmietana. I jednak
kawałeczek masła do środka. I sól... :(


--
Wydawnictwa i ich obyczaje

  Re: Szybkie propozycje nabiałowe
   pani.serwusowa   28.06.09, 17:10 zarchiwizowany
Spoko. Nie traktuje zasad tej diety AZ tak restrykcyjnie, dodam odrobine oliwy
(w zeszlym tygodniu uzylam odrobiny dwa razy i mimo tego schudlam). Nie mam
zamiaru faszerowac sie olejem parafinowym (ani slodzikami, brrr), a niewiele
soli jest dozwolone (zreszta nawet nie bedac na diecie solilam bardzo malo).
Chyba sobie jutro zrobie.
Dzieki, Nobull, juz myslalam, ze bede skazana na te z mikrofalowki, bleee. :)
--
ROTFL

  Re: Szybkie propozycje nabiałowe
   pani.serwusowa   08.07.09, 10:08 zarchiwizowany
Nobull, sprobowalam serka z octem, ale poniewaz jeszcze spalam, to zapomnialam o
bazylii. Bardzo smaczne polaczenie. Nastepnym razem nie zapomne o zielonym. :) Dzieki
za pomysl.
--
Jestem zdeterminowana popedem i pracuje nad demontazem i rozwaleniem naszej
cywilizacji.

  Zabica Tikka Masala (I lub II faza)
   pani.serwusowa   28.06.09, 19:18 zarchiwizowany
W zasadzie wariacja na ten temat, bo niestety zawiesiste sosy sa zakazane. Ale
jakos wybrnelam z tego. ;) Troche z musu, bo planowalam ja marynowac w zielonej
pascie curry, ale okazalo sie, ze mi sie zepsula. Znalazlam jednak w lodowce
sloiczek Pataks'a z pasta tikka masala curry.

Wymieszalam kilka lyzeczek tej pasty z bardzo gestym greckim jogurtem naturalnym
i posmarowalam ta marynata kawalki zabnicy. Wstawilam na godzine do lodowki, a
potem upieklam - ok. 15 minut w 220 stopniach.

Udekorowalam swieza kolendra i zjadlam skropiona sokiem z limonki i ze
szparagami. W I fazie wiadomo - sama ryba.

Uwagi:

Zdaje sobie sprawe, ze zabnica jest pieronnsko droga. Nie wiem jak w Polsce, ale
u mnie 25.99 funta za kg. Dlatego zachecam do uzycia jakies innej bialej ryby do
tego przepisu. Dorsz, lupacz, czy halibut tez beda swietne.

Po drugie wiem, ze Pataks nie jest bardzo popularny w Polsce, ale mam nadzieje,
ze bedzie, bo robi naprawde przyzwoite pasty curry, dzieki ktorym mozna
zaoszczedzic nieco czasu w kuchni. Jesli ktos nie ma dostepu do gotowej pasty, a
chce miec podobny produkt, to musi zmiksowac na paste nastepujace skladniki:

swieza kolendre
swiezy imbir
swieza czerwona chili
cebule
czosnek
kolendre (nie ziele, a przyprawe)
kurkume
sok z cytryny
jakis neutralny olej roslinny
przecier pomidorowy
wiorki kokosowe

To orientacyjne skladniki, pozostalych nie jestem pewna (wiem, ze w niektorych
pastach TM sa mielone migdaly, Pataks ich akurat nie ma), co do idealnych
proporcji tez nie jestem pewna. W kazdym razie - paste mozna zrobic w domu, nie
trzeba jej kupowac, a kwestia proporcji jest tez na pewno kwestia gustu osoby,
ktora ma ja jesc.

--
ROTFL

  ZabNica, mialo byc. nt.
   pani.serwusowa   28.06.09, 19:19 zarchiwizowany
--
ROTFL

  Re: ZabNica, mialo byc. nt.
   very_blueberry   01.07.09, 14:35 zarchiwizowany
kurcze super wątek! własnie mam zamiar przejść na dietkę od poniedziałku i zbieram
przepisy ale szczerze mówiąc trochę krucho w necie z info na temat tej diety. super
trafiłas czasowo ;) dzięki wielkie!

  Hurtem
   pani.serwusowa   05.07.09, 17:47 zarchiwizowany
Czlowieka nie ma poltorej dnia, a tu przeprosiny, wyznania milosci, komplementy,
ha, ha! ;)

Hal65, ja tez podchodzilam sceptycznie, choc widzialam taki sposob duszenia
jajka w TV (tyle, ze w piekarniku, ale tez w warzywach). Sprobowalam i twierdze,
ze smaczne. Choc wierze, ze nie wszystkim musi smakowac. :)

Madziulec, rozumiem, ze przepisy sie przydadza? ;)

Bobralus, luz. Nie od wczoraj jestem na forum i chyba mnie o zapedy anorektyczne
nie posadzasz? ;)

Rafal, podpatrzylam jak kiedys dwoch brodaczy na motorach gotowalo tak jajka w
tagine w Maroko. Okazalo sie, ze w zwyklym garnku rownie apetyczne. :)

Shachar, roznica 2.5kg na minus, dzis wlasnie minely dwa tygodnie. Roznica w
obwodach znaczna, bo cwicze dodatkowo, ale wiadomo - miesnie waza wiecej niz
tluszcz.

Jastii, tez myslalam o serze, ale jak mam kupowac mega odtluszczony cheddar czy
cus, to wole nie jesc wcale. Gora dwa miesiace i wroce do wielu produktow, takze
serow. Mozna wytrzymac...

Rozyczko - dooooooobre! :) (ja tak nie robie, ale znalam taka jedna... ;) )

Bynight_one, Nobull, Emigrantko i w ogole wszystkim wyrazajacym entuzjazm
dziekuje slicznie. :D

--
ROTFL

  Re: Hurtem
   thiessa   06.07.09, 19:35 zarchiwizowany
Klopsiki z czarnuszka bardzo do mnie przemawiaja. Nie trzeba byc na diecie, zeby
sobie takie pysznosci zaaplikowac. Mysle tez, ze sa zgodne z wiekszoscia diet
nie tylko moja. Sernika nie chcialoby mi sie piec szczerze powiedziawszy. Pare
razy jak mialam ochote na slodkie ( a juz 3 miesiac sie dietuje) to mieszalam
sobie serek homo ze slodzikiem (nie aspartam) i aromatem do ciasta i to mi
wystarczalo.
W kazdym razie skusze sie na klopsiki i na ten sos ogorecznikowy NB, bo mi
strasznie zielsko wybujalo na dzialce po tych opadach.
--
"Jesli jestes kotleciarzem - jedz to w domu po kryjomu! Zero tolerancji"
(bene_gesserit na FK)
Gruzja05.09.2007-23.09.2007

  Re: Hurtem
   pani.serwusowa   06.07.09, 20:13 zarchiwizowany
Z powodzeniem serwuje wszystkie ryby i miesa przygotowywane dla mnie lubemu,
oczywiscie z ryzem, ziemniakami czy makaronem i warzywami lub salata. Naprawde
nie narzeka i zjada ze smakiem. :)
--
ROTFL

  Re: Hurtem
   nostress.ka21   26.07.09, 19:34 zarchiwizowany
Zainspirowałaś mnie tym wątkiem i poczytałam trochę o tej diecie.
Zastanawiam się czy nie zacząć od jutra zmiany odżywiania, bo w sumie nie można
tego nazwać przecież dietą :)
Nie wiem czy przeżyję, gdyż jako miłośniczka makaronów, pierogów itp mogę popaść
w obłęd :)

Jednak nie o tym miało być. Co jesz na śniadanie? Ja rzadko takowe jadam, wiem
mój błąd, ale jakoś ryba czy mięso do mnie nie przemawia o wczesnej porze dnia.
Jajka owszem, ale ile można...:) Czyli jak chudy twarożek naprzemiennie z
jajkiem? Nie zbrzydło? ;)

--
~Wiem, że dużo nie wiem, ale z wyjątkiem tego czego nie wiem - wiem wszystko.~

  Nostress.ko
   pani.serwusowa   26.07.09, 20:51 zarchiwizowany
To zalezy ile chcesz zrzucic. Ja mialam tylko kilka kg, tak wiec najbardziej
restrykcyjna faza objela ok. 8 tygodni. Tyle da sie wytrzymac. :)

Na sniadanie jem codziennie otrebowa owsianke - 3 lyzki otrebow owsianych
ugotowanych w szklance mleka. Mozna do tego dodac slodzik, cynamon, przyprawe
piernikowa, wanilie, aromaty. To jest wbrew pozorom bardzo sycace - mocno
pecznieje. Nie zbrzydla mi, bo uwielbiam jej konsystencje, lubie sniadanie na
cieplo i zmieniam konfiguracje smakowe. ;)

Poza owsianka albo jajko w dowolne formie, albo serek z roznymi dodatkami, albo
chuda wedline. W dni z dozwolonymi warzywami dorzucam do tego swieze warzywa -
pomidora, ogorka, papryke czy rzodkiewke. Oprocz tego jadam pasztet tunczykowy,
albo pieczone mieso na zimno, ale tego akurat nie dopuszczasz na sniadanie.
--
Jestem zdeterminowana popedem i pracuje nad demontazem i rozwaleniem naszej
cywilizacji.

  Re: Nostress.ko
   nostress.ka21   26.07.09, 21:24 zarchiwizowany
dziękuję bardzo za odpowiedź :)
Ale w pierwszej i drugiej fazie otręby są zakazane, chyba, że czegoś nie
doczytałam.
Ja bym chciała też zrzucić kilka kg, nie przesadzam z tym, dlatego traktować mam
zamiar to własnie jako sposób odżywiania, a nie dietę ;)
Dziękuję jeszcze raz za odpowiedź i gratuluję wytrwałości ;)

--
Czy świat bardzo się zmieni, gdy z młodych gniewnych wyrosną starzy, wku...eni?

  Re: Nostress.ko
   pani.serwusowa   26.07.09, 21:54 zarchiwizowany
Nie ma za co. :)

Otreby sa dozwolone we wszystkich fazach - gora 3 lyzki dziennie.

Przypomnialo mi sie, ze na sniadania jadam tez placki otrebowe (zamiast
owsianki). Czasem smaze podwojna porcje jednego dnia i polowe jem na zimno
drugiego.

Dziekuje za mile slowa!
--
Jestem zdeterminowana popedem i pracuje nad demontazem i rozwaleniem naszej
cywilizacji.

  Re: Nostress.ko
   chelbionetka   04.08.09, 20:59 zarchiwizowany
ja tez dziekuje za ten watek! zanim na niego trafilam, wypatrzylam ta ksiazke
Dukana i mnie zaciekawila. Jakaz byla moja radosc jak odkrylam twoje przepisy
proteinowe :)!!

Jak tylko skoncze karmic synka piersia (jeszcze 4 mc) to biore sie za ta diete.
Juz od miesiaca cwicze, ale efekty sa tylko w obwodach, kg stoja praktycznie w
miejscu.

a w miedzyczasie bede zbierac przepisy

  :)))
   pani.serwusowa   05.08.09, 10:50 zarchiwizowany
Ciesze sie, ze watek ma nowych zwolennikow. :) Do konca II fazy mam 20 dni, potem
proteiny tylko raz w tygodniu, wiec nie bede juz raczej wrzucac nowych przepisow, a
korzystac z tych wyprobowanych. Zachecam do dodawania swoich, moze sie komus w
przyszlosci przydadza. :)

Wszystkie moje zdjecia zamieszczone w tym watku maja klucz "Dukan", wiec w razie
czego mozna je szybko odnalezc (to tak na wypadek, gdyby watek spadl i sie
zarchiwizowal).
--
Jestem zdeterminowana popedem i pracuje nad demontazem i rozwaleniem naszej
cywilizacji.

  Droga Serwusowo
   zlotajagoda   05.08.09, 11:10 zarchiwizowany
Czy mogłybyśmy zamieszkać razem? :-) Choć na jakiś czas?
Mogłabym prać i sprzątać, wychodzić z psem i inne takie tam, a Ty zajęłabyś się
kuchnią? :-)
A potem bezboleśnie weszłabym w rozmiar 36....

--
צבא ההגנה לישראל

  Re: Droga Serwusowo
   bobralus   05.08.09, 11:30 zarchiwizowany
Świetny pomysl! To ja sie od razu wpisuje na drugi turnus:)
--
zobacz, z czego robi się parówki :)

  Re: Droga Serwusowo
   pani.serwusowa   06.08.09, 21:33 zarchiwizowany
He, he! Wszystkie bym Was ugoscila, ale osobno raczej, bo mamy mala chatke. ;)
Pranie zrobi pralka, psa nie mam, fakt - sprzatanie zaniedbalam ostatnio... ;>
No, ewentualnie moglybyscie mi do snu czytac. ;)
--
Jestem zdeterminowana popedem i pracuje nad demontazem i rozwaleniem naszej
cywilizacji.

  Re: :)))
   szalony_kucharz   06.08.09, 21:47 zarchiwizowany
Dla dopełnienia obrazu przydałoby się jeszcze zamieszczać zdjęcia progresywnie
zmniejszającej się rozmiarowo garderoby. ;o)))

--
somnia.blox.pl

  Re: Zabica Tikka Masala (I lub II faza)
   emigrantka34   28.06.09, 20:34 zarchiwizowany
Coraz lepsze zdjecia Ci wychodza. Uwielbiam zabnice, ale w PL jest horrendalnie droga (w
Krakowie swieza dostepna na indywidualne zamowienie raz w tygodniu) - poczekam juz do
powrotu do mezulka - na rybim targu za 25-30 euro za kg juz dostane....
Przepis mi sie podoba, choc uwazam, ze lotte najbardziej lubi plywac w zawiesistym sosie np
tajskim zielonym curry smakuje wysmienicie....albo w wersjach klasycznych, francuskich
podbijanych bialym winem i smietana...

  Re: Zabica Tikka Masala (I lub II faza)
   pani.serwusowa   28.06.09, 20:49 zarchiwizowany
Dziekuje! :)

Tajskie zielone curry z zabnica, przegrzebkami i tygrysimi krewetkami
uuuuuwiiieeeeeelbiam. Zafundowalam sobie w dniu urodzin i przezywalam kulinarny
orgazm. ;) Wiem, ze zawiesiste sosy sa dla niej idealnym towarzystwem, dlatego
napisalam, ze sa niestety zakazane na diecie podczas pierwszych etapow.

Ale spoko, za 2 miesiace powinnam juz zupelnie normalnie jesc, a wtedy niech sie
strzeze lokalna knajpa, bo nadchodze. ;)
--
ROTFL

  Re: Zabica Tikka Masala (I lub II faza)
   emigrantka34   28.06.09, 20:57 zarchiwizowany
Ja tez musze jeszcze wytrzymac dwa miesiace na beznabialowej. Ale dzis zlamalam sie
(lamie sie mniej wiecej na dwa tygodnie) - robiac corce leniwe z twarogiem :) Przy okazji
zrobilam dwie grzanki z zoltym serem - ulubione danie na kolacje w szostej klasie szkoly
podstawowej, polane obficie ketchupem firmy Pudliszki. Nie wiem, co mnie naszlo, chyba brak
nabialu ....... Chcialam dla jaj zamiescic zdjecie w GP, ale tak mi smakowaly, ze musialam je
pozrec natychmiast.

P.S. Pamietam, ze mam odpisac:)

  Re: Zabica Tikka Masala (I lub II faza)
   jastii   29.06.09, 09:10 zarchiwizowany
Na pasty Patak's natknęłam się jakiś czas temu w markecie w Galerii Mokotów w
Warszawie, wypróbowaliśmy już 3 różne i przyznaję, że są bardzo smaczne.
Wypróbuję wersję domową.


--
Budzi się we mnie zwierzę!
Obawiam się, jednak, że to leniwiec.

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   363636r   29.06.09, 13:45 zarchiwizowany
Niby chuda a jak się na tych proteinach wątek rozrósł. Nad podziw dorodny :0)
--
BETTER MOTORHEAD THAN DEAD

  FAZA II
   pani.serwusowa   29.06.09, 21:00 zarchiwizowany
Czyli przepisy z wykorzystaniem dozwolonych warzyw. Nieortodoksyjnie uzywam
odrobiny oliwy, a takze pozwalam sobie czasem na odrobine mozarrelli czy fety,
ktore w wersjach light i tak maja ok. 9% tluszczu. Kto chce moze ja zastapic
oliwe jadalnym olejem parafinowym, a sery zamienic na inne chudsze.
--
ROTFL

  Salatka z grilowanych warzyw z mozarella light
   pani.serwusowa   29.06.09, 21:15 zarchiwizowany
Przepis znalazlam w magazynie supermarketu Co-op. Zmodyfikowalam go nieco.

Na naprawde sluszna porcje potrzeba:

pol sredniego baklazana, pokrojonego w dosc cienkie plastry
mala cukinie, pocieta w ukosne plastry
pol czerwonej cebuli, pocietej na 4 czesci, rozwarstwionej
5 szparagow, twarde koncowki oderwane
1/3 duzej czerwonej papryki, pocietej w paski
kawalaczek mozarelli light porwanej na kawalki, albo fety light pokruszonej
garsc swiezej miety i bazylii
sol i pieprz
lyzke oliwy
kilka lyzek octu balsamicznego
sok z polowy limonki
zabek czosnku, drobno posiekany

Warzywa wlozylam do duzej michy, wlalam oliwe i rekami dokladnie wszystko
wymieszalam. Smazylam partiami na bardzo mocno rozgrzanej zeliwnej patelni
grilowej. Odkladalam na bok, a gdy grilowala sie ostatnia partia warzyw,
wytarlam papierowym recznikiem miske z resztek oliwy.

Miete posiekalam, bazylie porwalam i wymieszalam je z sokiem z limonki, octem
balsamicznym, czosnkiem, sola i pieprzem.

Grilowane warzywa wymieszalam w misce, polalam 3/4 sosu, dokladnie wymieszalam i
przelozylam na talerz. Ulozylam na wierzchu mozarelle, polalam reszta sosu,
dodalam jeszcze kilka calych listkow miety.

Genialna w smaku, choc powiem szczerze, ze jej idelanym uwienczeniem bylby kozi
serek, ktory jest niestety dosc tlusty, wiec na razie go nie jem.
--
ROTFL

  Re: Salatka z grilowanych warzyw z mozarella ligh
   emigrantka34   29.06.09, 21:19 zarchiwizowany
NIe ma to jak grillowana klasyka ......... Ale ta mozza to tez ma truszke tluszczyku.....
Wystarczy stwierdzic ze mniam.

  Re: Salatka z grilowanych warzyw z mozarella ligh
   jastii   04.07.09, 12:13 zarchiwizowany
Widzę, że instynktownie połączyłam kilka podobnych przepisów do Twoich ostatnich ;)
Mianowicie zrobiłam wczoraj "ratatuję", a na wierzch położyłam plaster serka capresi (w
typie włoskim, jak capri, w każdym razie pasował idealnie).

--
Budzi się we mnie zwierzę!
Obawiam się, jednak, że to leniwiec.

  Ratatouille z duszonym jajkiem (II faza)
   pani.serwusowa   03.07.09, 22:18 zarchiwizowany
Czyli jak przemycic troche bialka w stricte warzywnym daniu. ;) Mialam ochote na
ratatouille, ale chcialam, aby w posilku byly jakies latwo przyswajalne
proteiny. Nie mialam ochoty na mieso, stanelo na jajku.

Proporcje warzyw dobierzcie sobie wg swojego smaku i apetytu. Podaje, ile ja
zjadlam.

polowa malego baklazana, pokrojonego w kostke
1/4 czerwonej cebuli (akurat mialam w lodowce obrana, normlanie uzylabym bialej
do tego dania), pokrojonej w duza kostke
polowa sredniej cukinii, pokrojonej w polplasterki
polowa czerwonej papryki, pokrojonej w kostke
ok. 200g pomidorow z puszki bez skory(jak macie dostep do pysznych swiezych
dojrzewajacych w sloncu to jak najbardziej uzyjcie takich), krojonych
zabek czosnku, drobno pokrojone
lyzeczka oliwy
garsc swiezego tymianku i bazylii (akurat takich uzylam, ale moze byc tez
mieszanka ziol prowansalskich)
sol, pieprz
jajko

Na oliwie przesmazyc cebule, dodac czosnek. Nastepnie papryke, po chwili cukinie
i baklazan. Podlac odrobina wody, przykryc i dusic ok. 10 minut. Dodac pomidory,
doprawic sola i pieprzem, przykryc i dusic ok. 7 minut.

Dodac ziola, wymieszac i zrobic dolek w zawartosci rondla, a nastepnie wbic w
niego jajko. Posolic je i popieprzyc, przykryc garnek i trzymac na malym ogniu
ok. 4-5 minut.

Mozna na talerzu przybrac swiezymi ziolami. Nie robilam tak nigdy wczesniej, ale
bede pamietac, ze duszone jajko z warzywami smakuje wybornie i proowac z innymi
kombinacjami.

--
ROTFL

  Re: ale mi Serwusowa smaka narobilas :)
   rozyczko   03.07.09, 23:10 zarchiwizowany
piekne to zdjecie1 takie sloneczne - przypomniala mi sie ...Bulgaria ;-P

  Re: ale mi Serwusowa smaka narobilas :)
   pani.serwusowa   03.07.09, 23:16 zarchiwizowany
Dzieki. :) Pogoda u mnie jak w Bulgarii w sumie. ;) Magia zachodu slonca, tak
podzialala na zawartosc talerza. :)))
--
ROTFL

  Pani Serwusowo
   shachar   03.07.09, 23:23 zarchiwizowany
ale tak serio, roznica w w wadze jaka po dwoch tygodniach? he?

  Re: ale mi Serwusowa smaka narobilas :)
   bobralus   03.07.09, 23:24 zarchiwizowany
Sewrusowo, przepraszam, jesli Cię "ciotkowato" pouczyłam na początku, ale po
prostu mam lekkiego świra zdrowotno-dietetycznego. No i chciałam Ci tylko
powiedzieć, że Twoje dania w tym wątku bardzo mnie zainspirowały i otworzyły
oczy na to, co jeszcze można ze smakiem i dietetycznie ugotować, touche:) A
jako, że za dwa tygodnie wpadł mi wyjazd nad morze, to sobie gotuje te cuda, w
nieco innym zestawieniu, bo zawsze z jakimiś weglowodanami, warzywami itd., ale
dzięki wielkie za ten wątek, jest naprawdę za...isty!:) Jutro musowo będzie to
ratatuji (bij, zabij - nigdy nie jestem pewna oryginalnej pisowni) z jajkiem.
--
zobacz, z czego robi się parówki :)

  Mrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaa aaaaaaauuu!
   nobullshit   04.07.09, 01:23 zarchiwizowany
I jakie cudne słońce.

--
Mamrotek wydawniczy

  Re: Ratatouille z duszonym jajkiem (II faza)
   363636r   04.07.09, 11:56 zarchiwizowany
A na Węgrzech jajko wbijają do gotującego się leczo. A niedawno u Makłowicza
widziałem jak w Izraelu Żyd jakiś postępował tak samo z ichnią potrawą
składającą się głownie z papryki, pomidorów i cebuli, o ile pamiętam.
Tak więc sposób w świecie znany i stosowany :0)
--
BETTER MOTORHEAD THAN DEAD

  Re: Ratatouille z duszonym jajkiem (II faza)
   hal65   04.07.09, 21:05 zarchiwizowany
Moze ladne zdjecie ale jakos mi nie pasuje ten zestaw.

  Serek z ogorkiem, rzodkiewka i koperkiem FAZA II
   pani.serwusowa   05.07.09, 17:49 zarchiwizowany
Dla mnie klasyk, czy jestem na diecie, czy nie. :) Wstawiam, bo moze ktos o nim
zapomnial. :)

Serek wiejski lub chudy twarog wymieszany z jogurtem naturalnym wymieszac z
drobno posiekanym koperkiem, kilkoma rzodkiewkami i kawalkiem ogorka zielonego
startymi na tarce. Ogorka mozna zostawic na sicie przez 10 minut, aby odciekla
woda. Doprawic sola i pieprzem.
--
ROTFL

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd