FotoForum
Załóż konto »

Galeria potraw Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pani.serwusowa   23.06.09, 21:46 zarchiwizowany
Wiem, ze kilka dziewczyn czeka na ten watek. Byc moze przyda sie takze komus,
kto tak jak ja chce dobrze wygladac na plazy i pracuje bardziej nad soba przed
urlopem. ;)

Dania zgodne sa z zasadyami francuskiej diety proteinowej Dukana. W tytule
bede podawac rowniez faze diety.

Chce tym watkiem pomoc tym, ktorym moze brakowac pomyslow na dietetyczne
posilki, a wiadomo - monotonia moze zle wplynac na przebieg diety. Poza tym
chce tez pokazac, ze dietetyczne jedzenie moze byc smaczne, ladnie podane i
sycace. :)

--
ROTFL
Wypowiedź wyróżniona przez użytkowników.

  Serek wiejski z dymka i chili (faza I)
   pani.serwusowa   23.06.09, 21:50 zarchiwizowany
Za inspiracje dziekuje Szalonemu Kucharzowi, ktory wdziecznie to nazwal Gzikiem
Inferno. :D

Uzylam odtluszczonego serka wiejskiego. Wymieszalam go z drobno posiekana,
wypestkowana chili, dymka oraz swiezo zmielonym pieprzem. Udekorowalam dymka.
Bardzo smaczna alternatywa do serka, ktory tradycyjnie zajadam z koperkiem. :)

Szalony dawal tez limonke i mysle, ze to swietny pomysl, ale o niej zapomnialam.
;) Zamiast serka wiejskiego mozna uzyc chudego twarogu wymieszanego z jogurtem
naturalnym, albo serka homo.

--
ROTFL

  Jajko pieczone w szynce (I faza)
   pani.serwusowa   23.06.09, 21:53 zarchiwizowany
Piekarnik rozgrzac do 220 stopni. Ramekin wysmarowac odrobina oleju parafinowego
(jadalnego! ;) ) - ja uzylam kropelki oliwy, ktora nie jest dozwolona, ale nie
popadam w paranoje. ;) Wylozyc naczynko chuda szynka, wbic jajko, posypac sola i
pieprzem, zapiekac do pozadanego stopnia sciecia jajka (najlepiej zagladac, bo
kazdy piekarnik inaczej grzeje, jajka maja rozna wielkosc itp.). Udekorowac
swiezymi ziolami.
--
ROTFL

  Salatka z lososia, jajka i kaparow (I faza)
   pani.serwusowa   23.06.09, 21:57 zarchiwizowany
Odsaczyc puszkowego lososia w sosie wlasnym, pokruszyc na talerzu. Posypac
kaparami z zalewy, skropic delikatnie sokiem z cytryny, polozyc cwiartki jajka
ugotowanego na twardo, zmielic troche pieprzu, posypac koperkiem. :)

Mozna zrobic to samo z upieczonym/ugotowanym/uparowanym lososiem - na cieplo i
zimno. Mozna uzyc korniszonow zamiast kaparow, albo obu. Swieze ziola wg
uznania. Koperek, pietruszka i bazylia lubia sie najbardziej z lososiem, moim
skromnym zdaniem. ;)

--
ROTFL

  Salatka z tunczyka, jajka i korniszonow (I faza)
   pani.serwusowa   23.06.09, 22:00 zarchiwizowany
Tunczyka w sosie wlasnym odsaczyc z zalewy, pokruszyc na talerzu. Skropic
cytryna, zmielic nieco pieprzu. Ulozyc wokol lub na rybie dowolnie pokrojone
korniszony. Na gore polozyc jajko ugotowane na twardo. Posypac natka pietruszki.

Tutaj, tak jak w przypadku poprzedniej salatki mozna uzyc kaparow zamiast
korniszonow, albo obu na raz i uzyc roznych ziol.
--
ROTFL

  Pikantny pieczony kurczak (I faza)
   pani.serwusowa   23.06.09, 22:07 zarchiwizowany
Uzylam tych malych 'ogonkow', ktore sa przyczepione do filetu z piersi. Mozna
uzyc dowolnej czesci kurczaka pocietej w grube paski, pamietajac, ze ma byc bez
skory i ze piersi sa najchudsze. :)

Jogurt naturalny (1 lyzeczka na jeden pasek kurczaka, podaje proporcje na 4
kawalki) wymieszac z mieszanka przypraw:

pol czerwonej, suszonej chili, utluczonej w mozdziezu
lyzeczka kuminu, utluczonego w mozdziezu
lyzeczka mielonej kolendry
pol lyzeczki garam masala
cwierc lyzeczki kurkumy

Kawalki kurczaka dokladnie wymieszac z jogurtem z przyprawami i zostawic na co
najmniej godzine w lodowce.

Piekarnik rozgrzac do 220 stopni. Kawalki kurczaka ulozyc na blaszce wylozonej
folia aluminiowa lub papierem do pieczenia. Piec ok. 15 minut, na ostatnie 3
minuty wlaczyc grill, aby mieso sie zarumienilo. Podawac posypane swieza
kolendra, mozna skropic sokiem z limonki lub cytryny.

Dzieki marynacie mieso jest bardzo soczyste i aromatyczne.
--
ROTFL

  Pieczony losos w kwasno-ostrym sosie (I faza)
   pani.serwusowa   23.06.09, 22:14 zarchiwizowany
Piekarnik rozgrzac do 220 stopni. Lososia ulozyc na blaszce wylozonej folia
aluminiowa, lub papierem do pieczenia. (moim zdaniem ten drugi lepszy, bo nawet
bez uzycia tluszczu ryba nie przywiera, z alufolia roznie bywa...). Delikatnie
posolic i zmielic nieco pieprzu. Piec ok. 12 minut.

W tym czasie posiekac drobno polowe swiezej czerwonej, wypestkowanej chili,
zabek czosnku, zielona czesc dymki lub szczypiorek i wymieszac z sokiem z 2
limonek (lub 1 cytryny) i odrobina sosu sojowego. Uzylam w tym celu mini robota
kuchennego - wszystko zmielilam dosc drobno. Mozna tez dodac skorke otarta z
cytryny lub limonki.

W ten sposob przygotowany sos wylac do glebszego talerza, na to polozyc rybe i
posypac ja pozostala czescia dymki, pocieta ukosnie i swieza kolendra. Serwowac
z limonka lub cytryna.

Tak samo swietnie smakuje losos ugotowany lub uparowany.

Ufff... Na dzis starczy. Cdn. :))
--
ROTFL

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pucor   23.06.09, 22:33 zarchiwizowany
u mnie czesto jest salata z odatkami , losos ,tunczyk, jaja, ogorki, piers
kurczaka usmazona na lyzeczce oliwy z nplielkami

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   nobullshit   23.06.09, 22:58 zarchiwizowany
Cudne potrawy i zdjęcia. Ja bym pewnie jadła twarożek i gotowaną kurze piersi, i
popijała to jogurtem :)

Ale wydawało mi się, że w 1 fazie nie ma żadnych warzyw, żadnej zieleniny. A tu
widzę cebulę, sałatę, korniszony...? Więc jak to jest?


--
Mamrotek wydawniczy

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pucor   23.06.09, 23:11 zarchiwizowany


  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pani.serwusowa   23.06.09, 23:18 zarchiwizowany
Dzieki. :)

Salaty u mnie nie ma w I fazie (wydaje mi sie, ze autor nie wymienial jej jako
dozwolonej w I fazie...), w II za to bedzie. :)

Korniszony dozwolone w I fazie wg autora diety.

Kapary (w malej ilosci i te z zalewy) to moja inwencja, co by mi sie korniszony
nie przejadly. ;)

Ziola sa dozwolone, dymka to moj substytut szczypiorku, ktorego bardzo rzadko
uzywam i mi wiednie, a peczek dymki zawsze mam w lodowce.
--
ROTFL

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   bobralus   23.06.09, 23:43 zarchiwizowany
Super zdjecia i fajne przepisy, tylko pamietaj, ze takiej diety nie mozna
stosowac dlugo, bo takie przebialczenie organizmu (a co za tym idzie
zakwaszenie) bardzo obciaza nerki i kosci, zwlaszcza jesli w tej diecie nie ma
warzyw, ktore powoduja uzasadowienie organizmu. Slyszalam ostatnio wypowiedz
lekarza dietetyka o tym, jaka ludzie robia sobie krzywde stosujac wysokobialkowe
diety (typu southbeach, atkinsa) i w ogole, ze na zachodzie ludzie jedza
kilkakrotnie za duzo bialka przez co siadaja im nerki i wyplukuje sie wapn z
kosci (sa podobnoz nawet badania, wskazujace na to, ze ludzie na zachodzie, mimo
ze spozywaja o wiele wiecej produktow mlecznych, maja mniej wapnia niż
mieszkancy Afryki, wlasnie dlatego, ze wyplukuja go sobie z kosci nadmiarem
bialka) Zreszta pewnie takie jest zalozenie tej diety, bo zakwaszenie zmniejsza
apetyt. Ja takim dietom mowie nie, zdecydowanie wole jesc wszystko, tylko w
malych ilosciach, wtedy nie taki weglowodan straszny jak go maluja:)
--
zobacz, z czego robi się parówki :)

  Tak, ja to wszystko wiem. ;) nt.
   pani.serwusowa   23.06.09, 23:46 zarchiwizowany

--
ROTFL

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   nobullshit   24.06.09, 00:42 zarchiwizowany
pani.serwusowa napisała:
> Korniszony dozwolone w I fazie wg autora diety.
> Ziola sa dozwolone, dymka to moj substytut szczypiorku, ktorego bardzo rzadko
> uzywam i mi wiednie, a peczek dymki zawsze mam w lodowce.

Aha. Dzięki.
Mój egzemplarz książki leży na pryzmie. I to nie na wierzchu :)

--
Mamrotek wydawniczy

  Bobralus, tak jest tylko 5 dni.
   nobullshit   24.06.09, 00:43 zarchiwizowany
Ewentualnie 10 dni. Ale nie więcej. Potem dochodzą warzywa. A potem można już
mniej więcej wszystko.

--
Mamrotek wydawniczy

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   shachar   24.06.09, 01:22 zarchiwizowany
piekne, piekne jajo!!

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   shachar   24.06.09, 01:26 zarchiwizowany
jeszcze dopisze ze te diete on/off stosuje od stycznia, na poczatku bardzo dobrze mi
szlo, potem trafilam na strony o zakwasie, upieklam chleb, jeden ,drugi...poza tym wino,
wino jest dobre.

  Re: Serek wiejski z dymka i chili (faza I)
   bodzia50   24.06.09, 02:48 zarchiwizowany
Boże !P.Serwusowa to ja wtryniam serek bardzo wiejski z dymką
już od marca , a nawet z rzodkiewką, właściwie to bardziej dymkę
z serem, i znów nie miałam pojęcia że to jest zgodne z
"zasadami francuskiej diety proteinowej Dukana."
to ja się bardzo dobrze po francusku odżywiam.
--
Bożena
Kobieta to nie płeć, to zawód.

  Re: Tak, ja to wszystko wiem. ;) nt.
   bodzia50   24.06.09, 03:10 zarchiwizowany
Na nerki ,dobra jest codziennie rano gorąca woda z miodem,

zawsze też można jeszcze afirmować:)
to ,co jem jest miłością i radością i pokojem ,mój umysł jest oczyszczony.
i moje ciało jest wolne od tłuszczu , uwalniam stare i witam nowe
- a nie że chcę schudnąć-

a na zakwaszenie organizmu dobre są buraczki i kasza jaglana
no i nie ma lepszej miotły nad czereśnie ,które teraz królują,
2-3 dniowa dieta z czereśni wymiecie z organizmu wszelkie śmiecie, odświeży,
odtruje, poprawi trawienie i odchudzi .Poprawią też pracę gruczołów dokrewnych,
oczyszczają arterie i stawy ze zwapnień i rozmaitych złogów.
-
po za tym fotki piękne:)

--
Bożena
Kobieta to nie płeć, to zawód.

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   emigrantka34   24.06.09, 07:58 zarchiwizowany
Wyjelas mi to z ust. Do mnie Dukan niezbyt przemawia, ja bym dnia nie wytrzymala na
proteinach....bez warzyw.
Chcialam jeszcze dodac, ze wapn wyplukujemy sobie rowniez nadmiarem nabialu - np bialy
ser odtluszczony to rowniez swietny "wyplukiwacz" wapnia z organizmu. Czym oczywiscie
zaraz sie naraze zwolennikom nabialowej dietetyki :)

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   emigrantka34   24.06.09, 08:08 zarchiwizowany
Fajny watek, smaczne zdjecia. Ale uwaga ! Losos nie jest chudy ! Troche tluszczyku musialo
w nim zostac :)

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   bobralus   24.06.09, 08:22 zarchiwizowany
To dobrze, że wiesz Serwusowo, nie chciałabym, żebyś nam podupadła na zdrowiu i
nie mogła nawet pstryknąć fotki i wrzucić na forum:D
Bodziu, a ten serek to tak sam, czy jednak z jakimś chlebkiem? Bo jak z
chlebkiem, to już chyba nie w tej diecie;P
--
zobacz, z czego robi się parówki :)

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   thiessa   24.06.09, 08:55 zarchiwizowany
O widze, ze wiekszosc dan moge i ja spozywac na mojej diecie na ktorej jestem
juz 2,5 miesiaca (pierwszy raz w zyciu). Dlatego tez ostatnio sie nie udzielam
na GP i wielu potraw nie obficilam. Ale jeszcze nic straconego. A tymczasem
zaraz wyjezdzam do Pragi, wiec pewnie bede musiala isc na ustepstwa jedzac poza
domem. Jak dotad bylam twarda i nie zlamalam zasad.
--
"Jesli jestes kotleciarzem - jedz to w domu po kryjomu! Zero tolerancji"
(bene_gesserit na FK)
Gruzja05.09.2007-23.09.2007

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   bobralus   24.06.09, 09:23 zarchiwizowany
sliczna literówka:) faktycznie podczas diety dania nie powinny być zbyt obfite:D
--
zobacz, z czego robi się parówki :)

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   bodzia50   24.06.09, 09:36 zarchiwizowany
bobralus napisała:

> sliczna literówka:) faktycznie podczas diety dania nie powinny być zbyt obfite:
> D

faktycznie ,literówka Thiessy urocza,
mężowi robię tak ze trzy kromy, sama jem łyżeczką,więc chwilę jestem na diecie
bo zaraz potem chleb z miodem:)
--
Bożena
Kobieta to nie płeć, to zawód.

  Re: Pieczony losos w kwasno-ostrym sosie (I faza)
   cipcipkurka   24.06.09, 11:34 zarchiwizowany
Rozumiem, że tego łososia mam tak wciągnąć bez ryżu czy innych ziemniaków?
To ja się na dietę nie piszę. Ale na łososia owszem.
--
it's not fair

  Re: Pieczony losos w kwasno-ostrym sosie (I faza)
   zla_wiedzma   24.06.09, 16:16 zarchiwizowany
piękne dzieki :)
--
[img]http://www.smaczny.pl/forum/style_avatars/210003824432c152eb3983.gif[/img]

  Tymbaliki drobiowe (I faza)
   pani.serwusowa   24.06.09, 21:05 zarchiwizowany
Zagotowac ok. 800ml wody, wrzucic garsc swiezej natki pietruszki, garsc lisci
selera, dodac nieco sosu sojowego, sol, pieprz i ewentualnie dobry bulion w
proszku. Generalnie wywar ma byc chudy i ma Wam smakowac, wiec z przyprawami
mozna szalec. ;)

Do gotujacego sie wywaru wrzucic piers kurczaka lub kawalek indyka pokrojonego w
kostke. Gotowac 5 minut, odstawic z ognia. Nastepnie odcedzic na gestym sicie,
dodac tyle zelatyny, aby sciela plyn i dokladnie ja wymieszac. (te informacje
znajdziecie na opakowaniu; trzeba pamietac, aby zelatyne dodawac do cieplego
bulionu, nigdy bulionem nie zalewac zelatyny).

W foremkach ulozyc kawalki miesa, jajka ugotowanego na twardo, korniszony lub
kapary, posiekana natke pietruszki. Zalac wywarem z zelatyna (czekam, az
ostygnie), wstawic do lodowki na pare godzin, a najlepiej na noc.

Serwowac z cwiartka cytryny lub octem, np. jablkowym.
--
ROTFL

  Re: Tymbaliki drobiowe (I faza)
   sylwia1607   24.06.09, 21:13 zarchiwizowany
U mnie wlasnie pyrkocze drobiowy wywar z ktorego zrobie galarete. Lubie bardzo z
kurczaka , bo jest nietlusta i delikatna. Doprawiam czosnkiem i duza iloscia
natki pietruszki.

  Roladki drobiowe przyrzadzone na parze (I faza)
   pani.serwusowa   24.06.09, 21:18 zarchiwizowany
Kawalek piersi kurczaka lub plaster miesa indyczego polozyc na kawalku
przezroczystej folii spozywczej i nakryc druga polowa tej folii. Rozbic mieso w
najgrubszym miejscu, aby mialo mniej wiecej jedna grubosc.

Doprawic sola, pieprzem i smarujemy niskotluszczowym serkiem: naturalnym, z
czosnkiem, z ziolami - wybor nalezy do Was. Mozna tez dodac swiezych ziol.

Wspomagajac sie folia zawijamy mieso w roladke, sciskajac dosc mocno -
ostatecznie formujemy cos w rodzaju cukierka - konce folii zawijamy szczelnie.

W ten sposob uformowane pakunki wlozyc do parownika, albo na bambusowe sito do
parowania, albo po prostu polozyc na durszlak ustawiony na garnku z parujaca
woda. Gotowac na parze pod przykryciem przez ok. 30 minut. Jesli ktos chce je
ugotowac w wodzie, to nalezy te pakunki zawinac dodatkowo w alufiolie, znowu
zrobic z nich takie cukierki i wrzucic do wrzatku. Gotowac ok. 30 minut.

Gdy beda juz ugotowane wyciagnac z sita, odlozyc na bok na 3 minuty - niech
lekko ostygna. Wyciagnac z kondomikow ;), pokroic w plasty, udekorowac swiezymi
ziolami. Mozna skropic sokiem z cytryny lub limonki.


--
ROTFL

  Re: Roladki drobiowe przyrzadzone na parze (I faz
   emigrantka34   24.06.09, 21:33 zarchiwizowany
Odzywiasz sie teraz prawei jak ja odzywiam moja corke :)

Wytrwalosci zycze - ja bym nie wytrzymala :)

  Re: Roladki drobiowe przyrzadzone na parze (I faz
   pucor   24.06.09, 21:41 zarchiwizowany
wow wyglada bardzo apetycznie nie mam niestety parowika i tak se mysle ze mozna
by to zrobic w rekawie folioym i w piekarniku upiec

  Re: Roladki drobiowe przyrzadzone na parze (I faz
   pani.serwusowa   24.06.09, 22:00 zarchiwizowany
Mysle, ze tak, tylko wtedy troche sera moze wycieknac. Jak nie masz parownika,
to poloz durszlak na garnku z gotujaca sie woda i przykryj. Albo naciagnij
sciereczke lniana na garnku i przykryj jakas micha. :) U mnie sie tak w domu
robilo kluski na parze.

Albo ugotuj w wodzie, tak jak pisalam.
--
ROTFL

  Spox. Jest dobrze. :) nt.
   pani.serwusowa   24.06.09, 22:01 zarchiwizowany

--
ROTFL

  Re: Tymbaliki drobiowe (I faza)
   pani.serwusowa   24.06.09, 22:02 zarchiwizowany
Musze sprobowac z czosnkiem, bo go uwielbiam.
--
ROTFL

  Re: Tymbaliki drobiowe (I faza)
   shmoo   24.06.09, 22:13 zarchiwizowany
super wątek!! dzięki Ci za te przepisy!

  Nie ma za co. :) nt.
   pani.serwusowa   24.06.09, 22:16 zarchiwizowany

--
ROTFL

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   nobullshit   25.06.09, 02:19 zarchiwizowany
O rety.
Te tymbaliki...
Coraz większe wow i opad szczęki. Mnie by się tak nie chciało bawić na diecie.
Skoro już się umartwiam - po co gotować.

Pani_S, jesteś wielka. Tzn. wielka duchem, nic nie mówię o wymiarach i wadze-
których i tak Ci zazdroszczę :) Bo w rozmiar 38 to pewnie wejdziesz bez bólu,
prawda?



--
Wydawnictwa i ich obyczaje

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   jswm   25.06.09, 07:45 zarchiwizowany
nie przyjmujesz czasem letników? :))

mąż mi się odchudza a i mnie by się przydało

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pani.serwusowa   25.06.09, 09:30 zarchiwizowany
Nobull, wlasnie dlatego, ze jestem chwilowo na diecie, to sie staram podwojnie,
aby jedzenie bylo dla mnie nadal przyjemnoscia. :) Kiedy mnie widzialas w
grudniu, to wtedy wchodzilam w 38. Przez ten niefortunny wypadek nie cwiczylam
prawie 3 miesiace i niestety - zajadalam troche stres. Tak wiec teraz pracuje
nad powrotem do 38. :)

Jswm, oj chcialabym, chciala. :)
--
ROTFL

  Re: Serek wiejski z dymka i chili (faza I)
   pani.serwusowa   25.06.09, 10:32 zarchiwizowany
Tez nie wiedzialam. ;) A z rzodkiewka i ogorkiem to moj ulubiony sniadaniowy serek. :)
Ale to w II fazie, od niedzieli.
--
ROTFL

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   hania55   25.06.09, 10:35 zarchiwizowany
Chociaż bez węglowodanów długo bym nie pociągnęła, z zainteresowaniem czytam te
przepisy i parę z nich (np. kurczaka na ostro albo roladki z indyka na parze)
zamierzam wykorzystać.

Powodzenia z osiągnięciem wymarzonego rezultatu!

--
Sygnaturkowy totolotek.

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pani.serwusowa   25.06.09, 10:51 zarchiwizowany
Dzieki, Haniu. Ja tez dlugo nie pociagne, bo tylko do soboty (lacznie 7 dni). ;) Potem juz
wlaczam sporo warzyw i tu mam nadzieje, bede miec pole do popisu, jesli chodzi o
przepisy. :)
--
ROTFL

  wow! ale zdjecie!!! uhh!! zatyka. ..nt
   senin1   25.06.09, 11:36 zarchiwizowany


  a to zdecydowanie nie dla mnie..
   senin1   25.06.09, 11:40 zarchiwizowany
choc nie przecze ze moze zachwycic niektorych



  Re: Pieczony losos w kwasno-ostrym sosie (I faza)
   buterfly5   25.06.09, 12:45 zarchiwizowany
Właśnie zjadłam:-) Chciałam być twarda i dałam całą chilli... O wypestkowaniu nie
doczytałam hihi, więc sos wyszedł piekielnie ostry, nie zużyłam całego a i tak zionę
ogniem... ale to zdecydowanie mój smak, powtórzę na kolację. Dzięki
--
Mała księżniczka

  Re: Pieczony losos w kwasno-ostrym sosie (I faza)
   zla_wiedzma   25.06.09, 13:26 zarchiwizowany
Normalnie mistrzostwo zdjęcia i przepisy proteinowe ;) pyszota a te roladki
muszę koniecznie wypróbować.....
--
[img]http://www.smaczny.pl/forum/style_avatars/210003824432c152eb3983.gif[/img]

  Re: Pieczony losos w kwasno-ostrym sosie (I faza)
   pani.serwusowa   25.06.09, 13:47 zarchiwizowany
Butterfly, ciesze sie, ze Ci smakowalo. No, a chili lepiej wypestkowac do takiego sosu, co
innego jak sie laczy z mlekiem kokosowym, albo jogurtem... ;)

Zla_wiedzmo, dzieki! :)) Ja te roladki robilam jakis czas temu z przepysznym sosem z
pieczonej papryki, polozone na rukwii wodnej. To bylo mistrzostwo. :) Mysle, ze jak
zredukuje drastycznie ilosc oliwy* w sosie, albo zastapie ja chudym jogurtem, to bedzie
sie nadawac do II fazy. :)

* stosuje ja w mikroskopijnych ilosciach nawet teraz i chudne, wiec bede stosowac tez w
II fazie.
--
ROTFL

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   thiessa   25.06.09, 20:29 zarchiwizowany
Efekt niezamierzony, ale wyszlo niezle i tak po staropolsku:-)
--
"Jesli jestes kotleciarzem - jedz to w domu po kryjomu! Zero tolerancji" (bene_gesserit
na FK)
Gruzja 05.09.2007-23.09.2007

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   bobralus   25.06.09, 23:02 zarchiwizowany
Ja sobie strzele chyba jutro kurczaka w jogurcie, juz dawno chcialam sprobowac
tego sposobu. Ale u mnie bedzie jeszcze z kuskusem chyba... albo z ryżem... no
nie wiem sama, co bys polecała?:D Wprawdzie ostatnio w sklepie z trudem
wciskalam swój zadek w 40, ale pocieszam się, że w UK jest zanizona rozmiarówka;-P
--
zobacz, z czego robi się parówki :)

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pani.serwusowa   26.06.09, 09:39 zarchiwizowany
Kuskus ze swieza kolendra, skorka z limonki i sokiem z tejze pasowalby imho.
--
ROTFL

  Szynka z chrzanowym serkiem (w galarecie) I faza
   pani.serwusowa   28.06.09, 15:51 zarchiwizowany
Ugotowac aromatyczny wywar z warzyw, odcedzic i rozpuscic w nim zelatyne.

Kilka lyzek serka kremowego o niskiej zawartosci tluszczu wymieszac z kilkoma
lyzkami tartego chrzanu. Mozna serek wymieszac tez z dowolnymi ziolami czy
czosnkiem. Ja najbardziej lubie wersje chrzanowa. Mase rozsmarowac na kilku
plastrach chudej szynki i kazdy zwinac w rulon.

Rulony szynki ulozyc w glebszym naczyniu i zalac ostudzonym wywarem. Schodzic w
lodowce do momentu, az galaretka sie zetnie.

Mozna zrobic tez z zawinietymi w szynke i szparagami, ale to juz w II fazie.
--
ROTFL

  Re: Szynka z chrzanowym serkiem (w galarecie) I f
   nobullshit   28.06.09, 16:12 zarchiwizowany
Sorry, ale na pierwszy rzut oka wygląda jak czyjeś palce w galarecie, zwłaszcza
na miniaturce.


--
Mamrotek wydawniczy

  Ano, troche tak wygladaja. nt.
   pani.serwusowa   28.06.09, 16:23 zarchiwizowany

--
ROTFL

  Szybkie propozycje nabiałowe
   nobullshit   28.06.09, 16:24 zarchiwizowany
Jeśli coś jest niezgodne z Dukanem, popraw mnie, proszę.

1. Serek wiejski 3% z octem balsamicznym i bazylią.
2. Biały ser 0% (jak to możliwe?) z różnymi rodzajami zatharu.
3. Jajecznica z ziołami - ugotowana na parze, kiedy zacznie się ścinać, dodać
posiekane zioła. U mnie przede wszystkim trybula, dodatkowo estragon, pietruszka
kędzierzawa i szczypiorek. Trochę świeżo zmielonego pieprzu.
Moja za słabo ścięta, bo w trakcie gotowania szlag mi trafił kuchenkę, zalaną
kipiącą wodą z dzióbka tajemnego garnka do kąpieli wodnych. Jak mówi przysłowie,
"G... chłopu, nie zegarek". Wywaliło wszystkie korki. Na szczęście po kilku
godzinach płyta wyschła i kuchenka zaczęła działać.


  Re: Szybkie propozycje nabiałowe
   pani.serwusowa   28.06.09, 16:28 zarchiwizowany
O rany!!! Jajecznica bez tluszczu? Ja chce taka! Tzn chwilowo chce... ;>

Dzieki za wrzucenie kilku propozycji. Musze skoczyc po ocet bo mi sie skonczyl i
sprobowac z tym serkiem.
--
ROTFL

  Re: Szybkie propozycje nabiałowe
   nobullshit   28.06.09, 16:59 zarchiwizowany
pani.serwusowa napisała:
> O rany!!! Jajecznica bez tluszczu?

Zgadza się :) Mama robiła mi taką w dzieciństwie, kiedy byłam chora.
Można też chlapnąć trochę jogurtu . Oczywiście lepsza byłaby śmietana. I jednak
kawałeczek masła do środka. I sól... :(


--
Wydawnictwa i ich obyczaje

  Re: Pikantny pieczony kurczak (I faza)
   salsadura   28.06.09, 17:00 zarchiwizowany
Te "ogonki":D to polędwiczki drobiowe.Też powinnam w proteiny uderzyć,ale
jeszcze trochę poczekam;).

  Re: Szybkie propozycje nabiałowe
   pani.serwusowa   28.06.09, 17:10 zarchiwizowany
Spoko. Nie traktuje zasad tej diety AZ tak restrykcyjnie, dodam odrobine oliwy
(w zeszlym tygodniu uzylam odrobiny dwa razy i mimo tego schudlam). Nie mam
zamiaru faszerowac sie olejem parafinowym (ani slodzikami, brrr), a niewiele
soli jest dozwolone (zreszta nawet nie bedac na diecie solilam bardzo malo).
Chyba sobie jutro zrobie.
Dzieki, Nobull, juz myslalam, ze bede skazana na te z mikrofalowki, bleee. :)
--
ROTFL

  Re: Pikantny pieczony kurczak (I faza)
   pani.serwusowa   28.06.09, 17:11 zarchiwizowany
Ja to nigdy nie wiem, co ludzie nazywaja poledwiczkami, a co nie, tak wiec
stanelo na ogonkach. ;)
--
ROTFL

  Zabica Tikka Masala (I lub II faza)
   pani.serwusowa   28.06.09, 19:18 zarchiwizowany
W zasadzie wariacja na ten temat, bo niestety zawiesiste sosy sa zakazane. Ale
jakos wybrnelam z tego. ;) Troche z musu, bo planowalam ja marynowac w zielonej
pascie curry, ale okazalo sie, ze mi sie zepsula. Znalazlam jednak w lodowce
sloiczek Pataks'a z pasta tikka masala curry.

Wymieszalam kilka lyzeczek tej pasty z bardzo gestym greckim jogurtem naturalnym
i posmarowalam ta marynata kawalki zabnicy. Wstawilam na godzine do lodowki, a
potem upieklam - ok. 15 minut w 220 stopniach.

Udekorowalam swieza kolendra i zjadlam skropiona sokiem z limonki i ze
szparagami. W I fazie wiadomo - sama ryba.

Uwagi:

Zdaje sobie sprawe, ze zabnica jest pieronnsko droga. Nie wiem jak w Polsce, ale
u mnie 25.99 funta za kg. Dlatego zachecam do uzycia jakies innej bialej ryby do
tego przepisu. Dorsz, lupacz, czy halibut tez beda swietne.

Po drugie wiem, ze Pataks nie jest bardzo popularny w Polsce, ale mam nadzieje,
ze bedzie, bo robi naprawde przyzwoite pasty curry, dzieki ktorym mozna
zaoszczedzic nieco czasu w kuchni. Jesli ktos nie ma dostepu do gotowej pasty, a
chce miec podobny produkt, to musi zmiksowac na paste nastepujace skladniki:

swieza kolendre
swiezy imbir
swieza czerwona chili
cebule
czosnek
kolendre (nie ziele, a przyprawe)
kurkume
sok z cytryny
jakis neutralny olej roslinny
przecier pomidorowy
wiorki kokosowe

To orientacyjne skladniki, pozostalych nie jestem pewna (wiem, ze w niektorych
pastach TM sa mielone migdaly, Pataks ich akurat nie ma), co do idealnych
proporcji tez nie jestem pewna. W kazdym razie - paste mozna zrobic w domu, nie
trzeba jej kupowac, a kwestia proporcji jest tez na pewno kwestia gustu osoby,
ktora ma ja jesc.

--
ROTFL

  ZabNica, mialo byc. nt.
   pani.serwusowa   28.06.09, 19:19 zarchiwizowany
--
ROTFL

  Re: Zabica Tikka Masala (I lub II faza)
   emigrantka34   28.06.09, 20:34 zarchiwizowany
Coraz lepsze zdjecia Ci wychodza. Uwielbiam zabnice, ale w PL jest horrendalnie droga (w
Krakowie swieza dostepna na indywidualne zamowienie raz w tygodniu) - poczekam juz do
powrotu do mezulka - na rybim targu za 25-30 euro za kg juz dostane....
Przepis mi sie podoba, choc uwazam, ze lotte najbardziej lubi plywac w zawiesistym sosie np
tajskim zielonym curry smakuje wysmienicie....albo w wersjach klasycznych, francuskich
podbijanych bialym winem i smietana...

  Re: Zabica Tikka Masala (I lub II faza)
   pani.serwusowa   28.06.09, 20:49 zarchiwizowany
Dziekuje! :)

Tajskie zielone curry z zabnica, przegrzebkami i tygrysimi krewetkami
uuuuuwiiieeeeeelbiam. Zafundowalam sobie w dniu urodzin i przezywalam kulinarny
orgazm. ;) Wiem, ze zawiesiste sosy sa dla niej idealnym towarzystwem, dlatego
napisalam, ze sa niestety zakazane na diecie podczas pierwszych etapow.

Ale spoko, za 2 miesiace powinnam juz zupelnie normalnie jesc, a wtedy niech sie
strzeze lokalna knajpa, bo nadchodze. ;)
--
ROTFL

  Re: Zabica Tikka Masala (I lub II faza)
   emigrantka34   28.06.09, 20:57 zarchiwizowany
Ja tez musze jeszcze wytrzymac dwa miesiace na beznabialowej. Ale dzis zlamalam sie
(lamie sie mniej wiecej na dwa tygodnie) - robiac corce leniwe z twarogiem :) Przy okazji
zrobilam dwie grzanki z zoltym serem - ulubione danie na kolacje w szostej klasie szkoly
podstawowej, polane obficie ketchupem firmy Pudliszki. Nie wiem, co mnie naszlo, chyba brak
nabialu ....... Chcialam dla jaj zamiescic zdjecie w GP, ale tak mi smakowaly, ze musialam je
pozrec natychmiast.

P.S. Pamietam, ze mam odpisac:)

  Re: Zabica Tikka Masala (I lub II faza)
   jastii   29.06.09, 09:10 zarchiwizowany
Na pasty Patak's natknęłam się jakiś czas temu w markecie w Galerii Mokotów w
Warszawie, wypróbowaliśmy już 3 różne i przyznaję, że są bardzo smaczne.
Wypróbuję wersję domową.


--
Budzi się we mnie zwierzę!
Obawiam się, jednak, że to leniwiec.

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   363636r   29.06.09, 13:45 zarchiwizowany
Niby chuda a jak się na tych proteinach wątek rozrósł. Nad podziw dorodny :0)
--
BETTER MOTORHEAD THAN DEAD

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pani.serwusowa   29.06.09, 15:55 zarchiwizowany
Thiesso, przeoczylam Cie gdzies w tym tlumie.

Literowka urocza. :) Jesli masz jakies przepisy ze zdjeciami, to bardzo chetnie Cie
ugoszcze w tym watku.

W I fazie w zasadzie tylko ryby, chudy drob (ale nie ges czy kaczka), chuda wolowina lub
cielecina (wszystkie pieczone bez tluszczu lub gotowane), chude wedliny. Chudy nabial -
biale sery, jogurt naturalny, mleko odtluszczone, jajka. Wszystkie ziola i przyprawy,
korniszony, sok z cytryny. Pisze to, bo wiem z jednego forum, ze jestes na innej diecie,
ale jesli cos masz, co pasuje do tej, to bede wdzieczna za przepis ze zdjeciem. :)))

W II fazie juz mozna sporo warzyw. :)) Ku mojej rozpaczy - straczkowe nie. Ale na razie
idzie mi dobrze i do nich nie tesknie. ;)

Zycze szybkiego (przede wszystkim raczej trwalego) osiagniecia wymarzonej wagi. :)

--
ROTFL

  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pucor   29.06.09, 20:34 zarchiwizowany


  Re: Proteiny! Uwaga! Tu bedzie chudo! ;)
   pani.serwusowa   29.06.09, 20:57 zarchiwizowany
Dzieki za wrzucenie przepisu, Pucor.
--
ROTFL

  FAZA II
   pani.serwusowa   29.06.09, 21:00 zarchiwizowany
Czyli przepisy z wykorzystaniem dozwolonych warzyw. Nieortodoksyjnie uzywam
odrobiny oliwy, a takze pozwalam sobie czasem na odrobine mozarrelli czy fety,
ktore w wersjach light i tak maja ok. 9% tluszczu. Kto chce moze ja zastapic
oliwe jadalnym olejem parafinowym, a sery zamienic na inne chudsze.
--
ROTFL

  Salatka z grilowanych warzyw z mozarella light
   pani.serwusowa   29.06.09, 21:15 zarchiwizowany
Przepis znalazlam w magazynie supermarketu Co-op. Zmodyfikowalam go nieco.

Na naprawde sluszna porcje potrzeba:

pol sredniego baklazana, pokrojonego w dosc cienkie plastry
mala cukinie, pocieta w ukosne plastry
pol czerwonej cebuli, pocietej na 4 czesci, rozwarstwionej
5 szparagow, twarde koncowki oderwane
1/3 duzej czerwonej papryki, pocietej w paski
kawalaczek mozarelli light porwanej na kawalki, albo fety light pokruszonej
garsc swiezej miety i bazylii
sol i pieprz
lyzke oliwy
kilka lyzek octu balsamicznego
sok z polowy limonki
zabek czosnku, drobno posiekany

Warzywa wlozylam do duzej michy, wlalam oliwe i rekami dokladnie wszystko
wymieszalam. Smazylam partiami na bardzo mocno rozgrzanej zeliwnej patelni
grilowej. Odkladalam na bok, a gdy grilowala sie ostatnia partia warzyw,
wytarlam papierowym recznikiem miske z resztek oliwy.

Miete posiekalam, bazylie porwalam i wymieszalam je z sokiem z limonki, octem
balsamicznym, czosnkiem, sola i pieprzem.

Grilowane warzywa wymieszalam w misce, polalam 3/4 sosu, dokladnie wymieszalam i
przelozylam na talerz. Ulozylam na wierzchu mozarelle, polalam reszta sosu,
dodalam jeszcze kilka calych listkow miety.

Genialna w smaku, choc powiem szczerze, ze jej idelanym uwienczeniem bylby kozi
serek, ktory jest niestety dosc tlusty, wiec na razie go nie jem.
--
ROTFL

  Re: Salatka z grilowanych warzyw z mozarella ligh
   emigrantka34   29.06.09, 21:19 zarchiwizowany
NIe ma to jak grillowana klasyka ......... Ale ta mozza to tez ma truszke tluszczyku.....
Wystarczy stwierdzic ze mniam.

  zupa 1 faza
   pucor   30.06.09, 19:18 zarchiwizowany
zrobilam dzisiaj zupa, ugotowalam watrobki kurze + sol, pieprz , bulion knorra,
cebula i czosnek, jak zmiekly wlalam do zupy jedno jajko roztrzepane cos a`la
kluski lane ale bez maki, dodatkowo troche chilli i pietruszki i zupa jak sie
patrzy :-)

  Re: zupa 1 faza
   pani.serwusowa   30.06.09, 20:31 zarchiwizowany
Kurcze, nie potrafie sie przekonac do watrobek kurzych. A u lokalnego rzeznika
innych nie widzialam. Najbardziej lubie cieleca, potem wieprzowa. Musze zrobic
podejscie do kurzych raz jeszcze...
--
ROTFL

  Jajecznica bez grama tluszczu (I faza)
   pani.serwusowa   30.06.09, 20:39 zarchiwizowany
Zachecona jajecznica na parze autorstwa Nobull zaczelam kombinowac z naczyniami,
aby ja przygotowac. Wpadlam na to, ze przeciez moge ja usmazyc bez tluszczu
(dziwnie to brzmi) na patelni teflonowej, choc wczesniej nawet tego nie
probowalam. Udala sie wysmienicie. :)

Rozbeltalam 3 male jajka z odrobina soli, swiezo zmielonym pieprzem i pokrojona
polowa dymki. Patelnie lekko rozgrzalam i wylalam na nia mase. Chodzilo mi o to,
aby masa za szybko sie nie scinala. Caly czas mieszalam, a gdy masa jajeczna
byla lekko scieta wylaczylam plyte i zostawilam patelnie na cieplym piescieniu.
W tym momencie dodalam dwa duze poszarpane liscie bazylii i wymieszalam.
Przemieszalam jeszcze kilka razy, az jajecznica nabrala upragnionej konsystencji.

Przelozylam do miseczki i udekorowalam malymi listkami swiezej bazylii. Byla
naprawde pyszna. Nie sadzilam, ze na tej diecie bez masla zjem tak dobra
jajecznice.
--
ROTFL

  Klopsiki indycze z mietowym jogurtem (I faza)
   pani.serwusowa   30.06.09, 20:52 zarchiwizowany
Uzylam mielonego miesa indyczego, przypraw i ziol, na ktore mialam ochote, ale
mozna je zrobic z czym lubicie, czy macie akurat pod reka.

550g mielonego miesa indyczego
1 male jajko
2 posiekane zabki czosnku
garsc swiezej posiekanej kolendry
szczypta chili w proszku
pol lyzeczki garam masala
sol
pieprz
czarnuszka do posypania
otreby - opcjonalnie (1-2 lyzki)

Mieso wymieszac z reszta skladnikow (oprocz czarnuszki), jesli masa jest bardzo
luzna, to dodac otreby. Masa moze byc luzna, ale jej konsystencja ma pozwalac na
formowanie kulek (nalezy maczac rece w zimniej wodzie, aby masa sie za mocno nie
kleila). Te kulki polozone na blaszce i tak sie troche splaszcza, wiec nie musza
miec idealnych ksztaltow. ;)

Kulki wielkosci orzecha wloskiego klasc na blaszke wylozona papierem do
pieczenia, posypac czarnuszka i piec w 200 stopanich do zarumienienia. Mieso
indycze jest dosc suche, wiec nie nalezy przesadzic. Z podanej proporcji
wychodzi ich ok. 12 sztuk.

Aby ozywic nieco te klopsiki zrobilam do nich jogurt grecki wymieszany z garscia
swiezej posiekanej miety, sokiem i skorka z polowy limonki. :)

Pyszne bylo. Zdjecie takie sobie, bo aparat mi zaczal szwankowac, a jedzenie
styglo. ;/

--
ROTFL

  Re: Jajecznica bez grama tluszczu (I faza)
   pucor   30.06.09, 21:11 zarchiwizowany
wow jaka apetyczna jajecznica i ten kolor taki fajny mocno zolty jutro ja
pokombinuje tez z bazylia :-D
normalnie uslinilam sie

  Re: Jajecznica bez grama tluszczu (I faza)
   emigrantka34   30.06.09, 21:15 zarchiwizowany
Jajecznice na parze tznw kapieli wodnej robie mojej kilkunastomiesiecznej corce od
dluzszego czasu. Rowniez z bazylia :) Albo innymi ziolami.....Od czasu do czasu robie takze
dla pozostalych czlonkow rodziny...Taka jajecznica jest bardzo delikatna, jedna sprawa jest
tylko w niej niedelikatna, a mianowice miseczka, w ktore jajecznica sie "parowala". Strasznie
szorowac trzeba.

  Re: Jajecznica bez grama tluszczu (I faza)
   jastii   01.07.09, 09:00 zarchiwizowany
Dymka daje jajecznicy taką fajną kleistość. Bardzo lubię. Jako, że postanowiłam
schudnąć do urlopu, spróbuję bez masła ;)


--
Budzi się we mnie zwierzę!
Obawiam się, jednak, że to leniwiec.

  Re: Klopsiki indycze z mietowym jogurtem (I faza)
   bodzia50   01.07.09, 10:10 zarchiwizowany
pyszności...dla mnie proszę bez kolendry, z miętą za to jak najbardziej,
rośnie w tej chwili jak szalona
ja ostatnio nadużywam mięsa indyczego,a szczególnie z udżca
faktycznie takie maziste jest przy formowaniu, i co chwilę należy te ręce moczyć

--
Bożena
Kobieta to nie płeć, to zawód.

  Re: Klopsiki indycze z mietowym jogurtem (I faza)
   sylwia1607   01.07.09, 11:13 zarchiwizowany
Klopsiki calkiem fajne i mozna je zrobic tez nie bedac na zadnej diecie;-)

  Hurcik
   pani.serwusowa   01.07.09, 11:55 zarchiwizowany
Emigrantko, rzeczywiscie jadam jak Twoja cora. :)

Pucor, jajecznica przyjmie wszelkie swieze ziola, ktore lubisz. :) Ja juz kombinuje z czym
zrobic nastepna.

Jastii, od dawna dodaje dymki do jajecznicy, bo akurat w niej smakuje mi bardziej niz
cebula, a szczypiorku za czesto nie mam. Tez sie zawzielam przed uropem, bo w tym
roku jedziemy dla odmiany na poludnie, gdzie sie trzeba bedzie bardziej rozebrac. ;)

Sylwio, zamierzam tak wlasnie w przyslosci przyrzadzac klopsy, albo dusc je w sosie, aby
zaoszczedzic nieco kalorii. Mysle, ze z indyczemu miesu lepiej zrobilaby para, wiec
nastepnym razem ugotuje je na parze i porownam.

Bodziu, jak pisalam z czym dusza zapragnie to mieso mozna robic, ja akurat mialam
troche podwiednieta kolendre, a ze wyrzucac niecierpie, to posiekalam ja drobno do
miesa. Nie bylo jej mocno czuc, ale wiem, ze jak ktos czegos nie lubi, to wyczuje sladowe
ilosci na kilometr. ;)

Rafale, watek sie rozrasta i mam bardzo pozytywne komenatrze od ludzi, wiec warto
bylo. :) Watek sie rozrasta, ja na szczescie sie zmniejszam. ;)))

--
ROTFL

  Re: Hurcik
   emigrantka34   01.07.09, 12:17 zarchiwizowany
"Sylwio, zamierzam tak wlasnie w przyslosci przyrzadzac klopsy, albo dusc je w sosie, aby
zaoszczedzic nieco kalorii. Mysle, ze z indyczemu miesu lepiej zrobilaby para, wiec
nastepnym razem ugotuje je na parze i porownam. "

Klopsy na parze polecam; teraz w Polsce robie glownie z indyczego miesa oraz cieleciny
poniewaz karmie nimi corke, ale przy okazji sama chcac zaoszczedzic czas, przyrzadzam je
dla siebie, tylko nieco bardziej przyprawione. Pulpeciki gotuje w parowarze, ale zazwyczaj
chowam je jeszcze do folii aluminiowej (przy czym nie zamykam jej kompletnie), zeby
gotowaly sie w soku, ktory z nich wycieka. Dzieki temu mieso nie jest suche.


  Re: ZabNica, mialo byc. nt.
   very_blueberry   01.07.09, 14:35 zarchiwizowany
kurcze super wątek! własnie mam zamiar przejść na dietkę od poniedziałku i zbieram
przepisy ale szczerze mówiąc trochę krucho w necie z info na temat tej diety. super
trafiłas czasowo ;) dzięki wielkie!

  Do popicia, wszystkie fazy.
   nobullshit   01.07.09, 15:50 zarchiwizowany
Miałam wrzucić w nabiale i zapomniałam.
Ayran. Albo lassi. Prawie na jedno wychodzi.

Moje lassi z wątku indyjskiego, ale zdjęcie dotąd niepublikowane.

SKŁADNIKI:
1 łyżeczka nasion kminu (albo kminu mielonego)
600 ml gęstego jogurtu
0,5 łyżeczki soli
woda wg. uznania

WYKONANIE:
1. Na suchej patelni uprażyć nasiona kminu.
2. Wymieszać lub zmiksować jogurt z kminem, solą i wodą. Schłodzić.


--
Mamrotek wydawniczy

  Faza I - ryby z sosami
   nobullshit   01.07.09, 16:35 zarchiwizowany
1. Łosoś w sosie z ogórecznika.
Liście ogórecznika (te duże, już kłujące, których nie da się zjeść luzem)
zmiksować z jogurtem. Polać ugotowanego na parze lu upieczonego bez tłuszczu
łososia.
Pyszne! Ale zdjęcie wyszło tak fatalne, że przerobiłam je na abstrakcyjny obraz.
Który też nadaje się do Tralalumpka.

2. Sola w sosie z bazylii ananasowej.
Wydawało mi się, że będzie fajnie, bo bazylia ananasowa naprawdę ma aromat tego
owocu. Niestety, ma tak twarde liście, że nie pomaga najdokładniejsze miksowanie.
A smak wyszedł po prostu gorzki, ani bazyliowy, ani ananasowy. Za to fotka imho
ładna. Więc zamieszczam. Ale odradzam :)


--
Mamrotek wydawniczy

  Re: Faza I - ryby z sosami
   pani.serwusowa   01.07.09, 16:42 zarchiwizowany
Nie mam czasu wybrac sie do sklepu ogrodniczego, w ktorym i tak szanse na znalezienie
ogorecznika sa znikome. Zawsze wykupuje po jednej sadzonce z kazdego dostepnego
rodzaju i ogorecznika od 3 lat nie widzialam. A ten losos brzmi fantastycznie. Poszperam
w necie, zamowie nasiona i sprobuje wyhodowac.

Natomiast na bazylie ananasowa zasadzac sie nie bede. ;) Choc fotka ladna. :)

Co do lassi, to dalabym sobie reke uciac, ze juz to zdjecie widzialam. :) Ale moze mi sie
zdaje...

Fajnie, ze pojawiaja sie tu przepisy, bo mi sie moga pomysly zaraz skonczyc.
--
ROTFL

  Re: Faza I - ryby z sosami
   nobullshit   01.07.09, 17:33 zarchiwizowany
pani.serwusowa napisała:
> Poszperam w necie, zamowie nasiona i sprobuje wyhodowac.
Może po prostu Ci je przyślę?

> Co do lassi, to dalabym sobie reke uciac, ze juz to zdjecie widzialam. :) Ale
moze mi sie
> zdaje...
Zdaje Ci się. Tamte były podobne (i chyba lepsze).
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,81952622,81974340.html
To wtedy odrzuciłam. Może technicznie nie bałdzo, ale mnie się podoba :)

> Fajnie, ze pojawiaja sie tu przepisy, bo mi sie moga pomysly zaraz skonczyc.
To chyba nie jest możliwe.
Ale będę robić coś jutro. Z mięsa. Wrzucę. Ale na razie ciii...


--
Wydawnictwa i ich obyczaje

  Re: Faza I - ryby z sosami
   pani.serwusowa   01.07.09, 17:49 zarchiwizowany
A wiesz, z tym wysylaniem to nieglupi pomysl. :)

Bardziej podobalo mi sie tamto zdjecie, ale za to 'dzisiejsze' jest takie mroczne i
niepokojace. ;)

Nie no. Jeszcze kilka pomyslow mam szczegolnie na faze II, dni wegle/proteiny. Ale milo,
jak ktos inny podsuwa pod nos gotowe pomysly. ;)
--
ROTFL

  Indyk pieczony z jajkiem
   pani.serwusowa   01.07.09, 20:22 zarchiwizowany
Zostalo mi troche mielonego miesa z produkcji klopsow, ktore wczoraj zamiescilam
w tym watku. Wysmarowalam wiec delikatnie dwie male foremki musztarda Dijon,
wylozylam dno miesem, polozylam na nie ugotowane na twardo jajko i wypelnilam
brzegi i wierzch reszta miesa.

Pieklam do zarumienienia, w 200 stopniach. Lekko cieple wyciagalam z foremek -
dzieki musztardzie wychodza elegancko.

Mozna jesc na cieplo lub na zimno, a mieso doprawiac wg wlasnych upodoban.

Uzywalam indywidualnych foremek, ale mysle, ze forma muffinowa tez sie sprawdzi.
Albo keksowka, ale wtedy trzeba odpowiednio wiecej skladnikow. :)

--
ROTFL

  Re: Indyk pieczony z jajkiem
   363636r   01.07.09, 20:29 zarchiwizowany
Toż to w miniaturze klops z jajkiem! Rzecz tradycyjna i bardzo smakowita:0)
Ale smarowanie blachy musztardą może być ciekawe. Generalnie musztarda do
mielonego mięsa bardzo pasuje.
--
BETTER MOTORHEAD THAN DEAD

  Kurczak gotowany w sosie cytrynowym (I faza)
   pani.serwusowa   01.07.09, 20:32 zarchiwizowany
Znalazlam w internecie informacje, z ktorych wynika, ze mozna uzyc w podczas
poczatkowych faz tej diety malych ilosci maki kukurydzianej. Od razu otworzyla
mi sie klapka pt. kurczak cytrynowy. Robie go czesto, ale dotychczas obsmazalam
kurczaka. Tym razem go ugotowalam. Wysmienity.

Na 2 porcje:

2 filety z piersi kurczaka, pokrojone w cienkie plastry lub paski
sok i skorka otarta z jednej cytryny
kawalek swiezego imbiru, wielkosci kciuka, obranego i bardzo drobno posiekanego
zabek czosnku, drobno posiekany
lyzka sosu sojowego
lyzeczka maki kukurydzianej
200ml wody
sol, pieprz

Idealna bylaby do tego dymka, ale zapomnialam kupic. Z ziol do przybrania pasuje
pietruszka, bazylia czy tymianek. Choc wydaje mi sie, ze szczypiorek tez sie
obroni. ;)

Wode zagotowac, wrzucic do niej skorke z cytryny, imbir i czosnek, a za moment
dorzucic mieso. Gotowac ok. 5 minut na srednim ogniu. Make kukurydziana
rozprowadzic w soku z cytryny, a nastepnie dolac do gotujacego sie kurczaka.
Doprawic sola i pieprzem. Gotowac jeszcze minute.

Jesli ktos nie lubi kwasnych potraw, to nalezy zmiejszyc ilosc soku z cytryny -
mnie ta kwaskowatosci i pieprznosc imbiru pasuje baaaardzo. ;)

--
ROTFL

  Re: Indyk pieczony z jajkiem
   pani.serwusowa   01.07.09, 20:38 zarchiwizowany
Tak wlasnie. :) Klops z jajem nayczyla mnie robic niezyjaca juz Babcia, z tym,
ze ona inaczej przyprawiala, dawala cebulke, bulke do miesa i piekla w formie
wielkiego walka. :) Nie pamietam, jakiego miesa uzywala, ale na pewno nie
indyka, a cos bardziej tlustego. To jedno z moich fajniejszych wspomnien
kulinarnych z dziecinstwa. :) Taki klops ze swieza bulka...

A musztarde daje zawsze do tradycyjnych mielonych, tego chyba nauczyla mnie Mama. :)
--
ROTFL

  Re: Kurczak gotowany w sosie cytrynowym (I faza)
   emigrantka34   01.07.09, 23:00 zarchiwizowany
To jest fajne danie ktorym moge nakarmic corke i siebie przy mojej i jej diecie :)
No i zdjecie znowu bardzo apetyczne.

  Re: Kurczak gotowany w sosie cytrynowym (I faza)
   jastii   02.07.09, 11:44 zarchiwizowany
W jakiej ilości wody gotować?


--
Budzi się we mnie zwierzę!
Obawiam się, jednak, że to leniwiec.

  Re: Kurczak gotowany w sosie cytrynowym (I faza)
   pani.serwusowa   02.07.09, 12:05 zarchiwizowany
Napisalam w liscie skladnikow - 200ml.
--
ROTFL

  Re: Kurczak gotowany w sosie cytrynowym (I faza)
   jastii   02.07.09, 12:12 zarchiwizowany
Faktycznie :D Ślepota, wpatrywałam się, nawet skopiowałam, a nie zauważyłam,
wybacz ;)


--
Budzi się we mnie zwierzę!
Obawiam się, jednak, że to leniwiec.

  Re: Kurczak gotowany w sosie cytrynowym (I faza)
   pani.serwusowa   02.07.09, 12:22 zarchiwizowany
Spox. ;) Mialam cos jeszcze dopisac, ale mnie wybil z rytmu ryczacy telefon... To nie
apteka, wiec jak dasz nieco wiecej wody, to po prostu sos bedziesz o innej konsystencji.
Wody musi byc tyle, zeby w miare przykrywala pociete mieso, a wiadomo - piers piersi
nierowna. ;)
--
ROTFL

  Re: Kurczak gotowany w sosie cytrynowym (I faza)
   mavika7   02.07.09, 15:06 zarchiwizowany
Uwielbiam ten wątek! :D
--
lekkociezkiekucharzenie.blogspot.com/

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd