FotoForum
Załóż konto »

Galeria potraw Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tą wypowiedź znajomemu

  Stoi na parapecie,
   egipcjanka15   25.08.09, 14:50 zarchiwizowany
ćwiczy cierpliwość i budzi nadzieję...
Co to jest?


Oczywiście nalewka

Owoce czegoś co nazywam (zdaje się, że błędnie) czerwoną mirabelką zalane spirytusem
i wódką (w rezultacie moc ok. 70%). Postoją tak 5 tygodni, potem zleję alkohol, owoce
zasypie cukrem, potrzymam kilka dni do całkowitego rozpuszczenia się cukru minimum i
połącze oba płyny. Doprawię czymś (pewnie migdałowo-waniliowo) i poleżakuje do Świąt.

--
Tylko krowa na łące nigdy nie zmienia zdania
Wypowiedź wyróżniona przez użytkowników.

  Re: Stoi na parapecie,
   smutas13   25.08.09, 15:09 zarchiwizowany
Nasza stoi w szafce - z wiśni - trzeci tydzień.
Mam taki sam przepis.
Wychodzi pyszna. :)

  Re: Stoi na parapecie,
   momas   25.08.09, 15:20 zarchiwizowany
Owoce czegoś co nazywam (zdaje się, że błędnie) czerwoną mirabelką ..

to chyba ałycza
:)
wlasnie usiłowałam dojśc róznic miedzy mirabelka, lubaszką, a ałyczą:)
Niby wszystko ok doszłam dom róznic, ale wszystko komplikuje fakt, ze ałycza chętnie się
krzyżuje z innymi gatunkami
:)
i badz tu człowieku mądry
:)


--
Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.

  Re: Stoi na parapecie,
   b.b.1   25.08.09, 21:34 zarchiwizowany
ja swoje nalewki trzymam zawsze 'w ciemni', bo tak jakos bylo w przepisach.

polecam rabarbarowa, ma piekny kolor i jest w smaku genialna.
limonczello tez cieszy oko i podniebienie, a odcedzone z niego skorki wykorzystuje potem
do ciast.
pamietam, ze mieszanke suszonych owocow po bozonarodzeniowej nalewce tez uzylam
do ciasta, przepis z GP - tego co to sie na czekoladowy spod nakladalo szuszone sliwki
moczone w alkoholu i potem zalewalo czekolada. ja polozylam moczone przez 6 tygodni
sliwki, morele itp - ale nikomu nie zdradzilam tajemnicy jakim cudem ciasto bylo tak
wspaniale :))
czy Wy tez jakos wykorzystujecie nasiakniete procentami owoce, jesli oczywiscie
wygladaja ok? bo np. maliny oddaly caly kolor i rozlazly sie na miazge. z bolem serca
wywalilam je do smieci, zalujac bardzo, ze nie mam kur, albo kaczek, bo by sobie pewnie
popartowaly:)

ciekawe ile koloru wyciagnie spirytus z Twoich sliweczek. i czy pestki beda mialy wplyw na
smak...pewnie tak. zalewalam wczesniej dojrzale morele. musialam wiecej razy filtrowac,
ale smak byl mily, a kolor... jak slaba herbata. nawet lepiej - jak bursztyn albo miod.

mam w planie teraz zalanie miety, ktora mi jak zwykle obrodzila. ciekawa jestem smaku
mietowki, nigdy nie pilam. no, jedynie krople mietowe - one tez na spirytusie:)) jeszcze
nie mialam w swoich karafkach nic zielonego, czas najwyzszy.


czy ktos uzywa ziol na nalewki? warto?
no i gdzie trzymacie naciagajace nalewki? na swietle, czy w ciemni i dlaczego? to tak dla
pociagniecia dyskusji, bo przeciez moglabym sobie wpisac w wyszukiwarke i nie zawracac
Wam glowy, ale lubie jak sie dzielimy swoimi przyjemnosciami.

  Re: Stoi na parapecie,
   jagoda85   25.08.09, 20:57 zarchiwizowany
Nie za mało owoców na taką ilość alkoholu?

  Re: Stoi na parapecie,
   i_n_a   26.08.09, 11:23 zarchiwizowany
moja pre-wiśniówka z podobnego przepisu grzeje miejsce w szafce od 6 tygodni :)
śliwkówkę mam z zeszłego roku i wyszła pyszna. teraz czekam na węgierki
prawdziwe, to na pewno zrobię.
no i malinówka! Toż to dopiero cudo jest!

  Re: Stoi na parapecie,
   genny1   26.08.09, 12:32 zarchiwizowany
W ub roku zrobiłam z żółtych mirabelek. Przepyszna. W tym roku nastawiłam w trzech
słojach. I szereg innych też. Ale mirabelkowa dorównuje pigwowej

  Re: Stoi na parapecie,
   daxter   26.08.09, 13:41 zarchiwizowany
A ja robie tak zwana ratafie czyli : duzy słój na nasłonecznionie okno. Na dno
np. 0.5kg truskawek i na to 0.3kg cukru zasypac jak sie cukier rozpusci to zalac
200 ml wódki i tak dobieram kolejne owoce dalej leci agrest jak wyżej proporcje,
. czarna porzeczka, czerwona porzeczka, wisnie, maliny, jagody, brzoskwinie,
morele, aronia ,kończą sliwki żółte i węgierki nastepnie dostaje ta nalewka ok
350 ml spirytusu i do butelek leżakować ok 6 miesiecy.Tak samo robie wisniową
nalewkę porzeczkowo - wisniowo- malinową , no i malinową .Jesli chodzi o w/w
ratafię to zaczynam od lipca jak truskawki sa najlepsze i koń cze koniec
sierpnia .Przechowuję w butelkach w ciemnym szkle w szafkach .

  Re: Stoi na parapecie,
   hela1   26.08.09, 14:21 zarchiwizowany
Nastawilam na malinowke i czarno-porzeczkowke, zasypalam owoce cukrem, do malin
dodalam laske wanilii i zalalam wodka i czekam. Za tydzien przefiltruje i odstawie w
ciemne miejsce. Pachne wspaniale, szczegolnie malinowka.
--
Slåss med troll, befria prinsessor, döda varulvar, det är att leva!

  Re: Stoi na parapecie,
   smutas13   26.08.09, 15:21 zarchiwizowany
Na tę malinówkę też (chyba) się skuszę. :) Skoro mówicie, że taka dobra. :)

Muszę zrobić niespodziankę mojemu M. i głęboko ją schować. ;) - W szafie. :)

  Re: Stoi na parapecie,
   katse   26.08.09, 16:36 zarchiwizowany
a podajcie przepis na nalewkę - najchętniej malinówkę i z węgierek. Bo to w tym roku
mam piękne w ogrodzie.

Przepis w formie na laika, nigdy nie robiłam nalewki.


Dziękuję pięknie z góry.
--
------------------------------------------
"życie reklamacji nie podlega i jest
jedno. JEDNO!" ewka5

  Re: Stoi na parapecie,
   am55   31.08.09, 17:27 zarchiwizowany
wszystko dobrze ,ale ile tego cukru dać do tej nalewki??????

  Re: Stoi na parapecie,
   f.l.y   01.09.09, 15:09 zarchiwizowany
ja zalewam ziarna kawy z odrobiną cukru waniliowego, stoi toto aż ziarna opadną na
dno..

ile ziaren i cukru nie pamiętam w tej chwili, mam gdzieś zapisane :) wychodzi taka
raczej wytrawna kawówka

  Re: Stoi na parapecie,
   smutas13   02.09.09, 13:58 zarchiwizowany
am55 napisała:

> wszystko dobrze ,ale ile tego cukru dać do tej nalewki??????


Wg. mojego przepisu z Kuchni Polskiej:

1 kg. owoców
1 l. spirytusu
1/2 l. wódki czystej
1 kg. cukru - dodaje się do owoców po zlaniu spirytusu z wódką

Zalać owoce spirytusem i wódką. Od czasu do czasu mieszać poprzez wstrząsanie.
Poziomki, maliny trzymać w alkoholu 2-3 tygodnie, wiśnie i inne owoce 4-6 tygodni.
Po tym czasie zlać akohol znad owoców. Pozostałe owce rozgnieść, nie gniotąc pestek.
Owoce zasypać cukrem. Można postawić w słońcu na ok. 2-3 tygodnie, co kilka dni
wstrząsać butlą, do całkowitego rozpuszczenia cukru. Tak otrzymanym syropem
doprawić do smaku poprzednio zlany alkohol znad owoców i pozostawić do sklarowania.
Resztę syropu można zużyć jako smaczny choć niskoprocentowy gatunek likieru, a
pozostałe owoce można jeszcze zalać wódką (45%) i otrzymać nalewkę gorszego
gatunku.
Sklarowaną wódkę przelać przez lejek z watą do butelek, w których ma być
przechowywana.



  Pytanie do Egipcjanki 15
   aida11   02.09.09, 21:06 zarchiwizowany

Czy mirabelki należy wydrylować / spotkałam się z takimi przepisami/
- czy w całości ?
Proszę o wiadomość , bo mirabelki już czekaja.
Z góry dziękuję

  Re: Pytanie do Egipcjanki 15
   egipcjanka15   03.09.09, 23:34 zarchiwizowany
Moze juz za pozno, ale dopiero przeczytalam.

Owocow nie dryluję, ale trzeba wtedy przestrzegać czasu macerowania; 5, maksymalnie
6 tygodni i 2 z cukrem. Czasu pod żadnym pozorem nie wydłużam.
--
Tylko krowa na łące nigdy nie zmienia zdania

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd