Wybraliśmy się z Wąsatym szlakiem ery lodowcowej. Doliną Dolnej Odry.
Strona sąsiadów zza miedzy.
Ponad 200 km trasy, 9 godzin, którymi dysponowaliśmy to zdecydowanie za mało.
Trasa przepiękna, wśród wzgórz morenowych, wąskich dróg wysadzanych drzewami
owocowymi.
Jestem zachwycona miejscami, które zobaczyłam. Niektóre z nich na pewno
jeszcze odwiedzę, ponieważ czuję pewien niedosyt.
Będę Wam wklejać zdjęcia z kolejnością odwiedzanych miejsc.
Z premedytacją chwilowo odpuściliśmy Schwedt, aby wybrać się tam specjalnie na
dłużej.
W większości tych małych miejscowości są dobrze zorganizowane punkty
informacji turystycznej i prawie z każdej z tych miejscowości można płynąć
statkiem, Odrą, do kolejnej.
Wzdłuż rzeki wszędzie, gdzie byliśmy są piękne ścieżki rowerowe i małe lub
większe przystanie. Odra tętni tam życiem.
Zapraszam na małą wycieczkę :)
Granicę przekroczyliśmy w Gryfinie.
Strona sąsiadów zza miedzy.
Ponad 200 km trasy, 9 godzin, którymi dysponowaliśmy to zdecydowanie za mało.
Trasa przepiękna, wśród wzgórz morenowych, wąskich dróg wysadzanych drzewami
owocowymi.
Jestem zachwycona miejscami, które zobaczyłam. Niektóre z nich na pewno
jeszcze odwiedzę, ponieważ czuję pewien niedosyt.
Będę Wam wklejać zdjęcia z kolejnością odwiedzanych miejsc.
Z premedytacją chwilowo odpuściliśmy Schwedt, aby wybrać się tam specjalnie na
dłużej.
W większości tych małych miejscowości są dobrze zorganizowane punkty
informacji turystycznej i prawie z każdej z tych miejscowości można płynąć
statkiem, Odrą, do kolejnej.
Wzdłuż rzeki wszędzie, gdzie byliśmy są piękne ścieżki rowerowe i małe lub
większe przystanie. Odra tętni tam życiem.
Zapraszam na małą wycieczkę :)
Granicę przekroczyliśmy w Gryfinie.


