Z powodu znikniecia zwyciezczyni zostalam poproszona o wymyslenie tematu
marcowego konkursu (przepraszam za brak polskich znakow, nie mam chwilowo dostepu
do polskiej klawiatury). Wymyslilam wiec temat: zycie w architekturze.
Postaram sie wytlumaczyc, o co mi chodzi. Architekci robia piekne, sterylne wizualizacje,
ktore zaludniaja pieknie wystylizowani, pasujacy do koncepcji mlodzi ludzie. Koncepcja
architekta jest pewnym stanem idealnym. Jednak projektuje sie dla ludzi, ktorzy zawsze
zostawiaja swoj slad w architekturze, staraja sie cos poprawic, naprawic, czasem
zniszczyc. Czasem nieprzewidziane ingerencje mieszkancow w tkanke architektoniczna
zupelnie wypaczaja sens projektu, czasem bywaja obojetnym dodatkiem, a czasem
nadaja mu nowy sens. Chcialabym, zebyscie przedstawili zdjecia, ktore pokazuja slad
czlowieka w architekturze. Smieci? Balkon z kwiatam? Pomalowany po swojemu fragment
sciany? Laweczke przed posesja? Cos, co nadaje anonimowej architekturze indywidualny
wymiar, a moze wrecz przeciwnie - cos, co powoduje, ze tego indywidualnego wymiaru
brak. Mam nadzieje, ze brzmi to jasno. W razie watpliwosci prosze o pytania. W razie
watpliwosci formalnych odsylam do regulaminu znajdujacego sie we wprowadzeniu do
forum..
marcowego konkursu (przepraszam za brak polskich znakow, nie mam chwilowo dostepu
do polskiej klawiatury). Wymyslilam wiec temat: zycie w architekturze.
Postaram sie wytlumaczyc, o co mi chodzi. Architekci robia piekne, sterylne wizualizacje,
ktore zaludniaja pieknie wystylizowani, pasujacy do koncepcji mlodzi ludzie. Koncepcja
architekta jest pewnym stanem idealnym. Jednak projektuje sie dla ludzi, ktorzy zawsze
zostawiaja swoj slad w architekturze, staraja sie cos poprawic, naprawic, czasem
zniszczyc. Czasem nieprzewidziane ingerencje mieszkancow w tkanke architektoniczna
zupelnie wypaczaja sens projektu, czasem bywaja obojetnym dodatkiem, a czasem
nadaja mu nowy sens. Chcialabym, zebyscie przedstawili zdjecia, ktore pokazuja slad
czlowieka w architekturze. Smieci? Balkon z kwiatam? Pomalowany po swojemu fragment
sciany? Laweczke przed posesja? Cos, co nadaje anonimowej architekturze indywidualny
wymiar, a moze wrecz przeciwnie - cos, co powoduje, ze tego indywidualnego wymiaru
brak. Mam nadzieje, ze brzmi to jasno. W razie watpliwosci prosze o pytania. W razie
watpliwosci formalnych odsylam do regulaminu znajdujacego sie we wprowadzeniu do
forum..

