Ruszam z Rynku.
Za miasto. Niedaleko, 50 km.
Wieś Popowo Kościelne.
Niby niewiele, kościół, szkoła, sklep, cmentarz.
I nieczynna, zapomniana stacja kolejowa na trasie Skoki - Mieścisko.
Bana jeździła kiedyś z punktualnością zegarka szwajcarskiego.
Pojawiała się na horyzoncie, gwizdała przed przejazdem przez pół bity trakt,
pół latówkę do Podlesia, schodziło się z pola na obiad...
Za miasto. Niedaleko, 50 km.
Wieś Popowo Kościelne.
Niby niewiele, kościół, szkoła, sklep, cmentarz.
I nieczynna, zapomniana stacja kolejowa na trasie Skoki - Mieścisko.
Bana jeździła kiedyś z punktualnością zegarka szwajcarskiego.
Pojawiała się na horyzoncie, gwizdała przed przejazdem przez pół bity trakt,
pół latówkę do Podlesia, schodziło się z pola na obiad...


