FotoForum
Załóż konto »
Galeria użytkownika: kot-peter
Gruzja, Swanetia - Mestia
Dodano: 14.12.2016 Odsłony: 415
Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę stronę znajomemu

Dane exif

zamknij
model:
Canon EOS 100D
data wykonania:
09.09.16, 14:21
czas naświetlania:
1/320 sec
przesłona:
F8
ogniskowa:
86,0 mm

Gruzja, Swanetia - Mestia

Autor: kot-peter

Komentarze (30)
fotoart-1 4 lata temu
Ten kadr podoba mi się najbardziej smile
kot-peter 4 lata temu
Cieszę się, że zwróciłaś uwagę na te zdjęcia, bo moim zdaniem Swanetia jest
niesamowita. Zarzucę Was fotkami wież. smile
W tle - Tetnuldi, 4858 m. n.p.m., dziesiąty co do wysokości szczyt Kaukazu.
fotoart-1 4 lata temu
Ten szczyt jest niesamowity! Wydawało mi się, że najwyższy z tych, jakie
pokazywałaś dotychczas.
Jeśli na zdjęciach oprócz wież będą góry albo rozległe pejzaże, to obejrzę
kolejne z wielką przyjemnością smile
Wiesz o tym, że "tradycja budowania kamiennych wież przylegających do swaneckich
domów wynika z krwawego zwyczaju, jakim jest zemsta rodowa. Jeżeli zabito mi
członka rodziny, mam prawo go pomścić zabijając w odwecie kogoś z rodziny
mordercy. Wtedy oni z kolei mają prawo zemsty i zabijają kogoś z moich bliskich.
I tak w nieskończoność. Aby chronić się przed najazdami żądnych krwi sąsiadów
mieszkańcy Swanetii budowali wieże, w których mogli się schronić."?
www.dalekoniedaleko.pl/swanetia-kraina-kamiennych-wiez-i-osniezonych-szczytow

Możesz napisać, jak tam poruszałaś się i gdzie nocowałaś? Czy podróż była bardzo
uciążliwa?
wasaga 4 lata temu
Aż mnie skręca z zazdrości wink jak patrzę na te zdjęcia smile
kot-peter 4 lata temu
Aga - jeszcze tam pojedziesz! Ale pospiesz się, bo za chwilę Mestia będzie
wglądać jak Zakopane.

Aniu - widzę, że Cię zaciekawiłam. Skoro sobie poszperałaś.
Tak, o rodowych waśniach wiedziałam. W ogóle do niedawna było tam niezbyt
bezpiecznie, ale teraz kwitnie turystyka, również piesza. Żeby dostać się górami
z Mestii do Uszguli potrzeba trzech dni. Ja pojechałam minibusem. smile
W zeszłym roku próbowałam dotrzeć do Mestii samolotem z Tbilisi, ale pogoda była
kiepska i lot odwołano. W tym roku - za radą Wasagi - pojechałam tam minibusem
prosto z lotniska w Kutaisi. 5-6 godzin jazdy, do przeżycia. Mieszkałam w
polecanym w przewodniku uroczym pensjonacie. (Łazienki wspólne,, ale za to
wystawne śniadania.)
wasaga 4 lata temu
Mam taką nadzieję, chociaż nie wiem czy uda mi się w tym roku - tzn 2017.

A propos pieszych wędrówek - tu jest fajna fotorelacja
obiezyswiat.org/index.php?gallery=32266
kot-peter 4 lata temu
Dzięki, obejrzę. I będę zazdrościć, bo teraz to mogę się wdrapać najwyżej na
kopiec Kościuszki.
fotoart-1 4 lata temu
Dziękuję za informacje smile Wolałabym jechać kiedyś tam na urlop niż np. do Rzymu
czy Paryża.
Nie miałam pojęcia, że Gruzja i w ogóle tamten region jest taki ciekawy i taki
obfity w starodawną architekturę. Jestem autentycznie zszokowana, że zachowały
się tam budynki mieszkalne z X-XIII wieku! shock Jak to się stało, że podczas wojen
nie zniszczono wszystkiego??? Wielka szkoda, że Polska jest tak kiepsko położona
geograficznie, że nie mamy porządnych granic naturalnych. Każdy najeźdźca
wchodził do nas bez przeszkód i niszczył co popadło uncertain
kot-peter 4 lata temu
Tak jak piszesz, Polska jest "kiepsko położona" i płaska, można po niej
przejechać walcem. W Gruzji wojen było pewnie więcej niż u nas, ostatnie w tym
stuleciu, ale kto się będzie pchał w takie góry, żeby niszczyć obiekty
pozbawione znaczenia strategicznego? Można by je ewentualnie zbombardować (ale
po co?), bo armię lądową swańscy górale, zaprawieni w waśniach rodowych,
wytłukliby równo. smile
fotoart-1 4 lata temu
Wydaje mi się, że głównym celem wojny było kiedyś zabijanie ludzi i/lub łupienie
"skarbów", budynki niszczono przy okazji. Pewnie w gruzińskich górach było/jest
mało mieszkańców i dlatego żądni krwi sąsiedzi nie pchali się w trudny teren bez
namysłu dla małych korzyści. Pewnie ci górale nie byli/nie są zbyt bogaci?
Może też z tych powodów nie było tam bombardowań. Nie było za bardzo czego i
kogo bombardować...
kot-peter 4 lata temu
"Skarby" w Swanetii były, specyficzne. I ocalały pewnie właśnie dzięki izolacji
regionu. Mam na myśli książki i ikony.
Muzeum w Mestii ma niezwykle bogate zbiory. Kilka ikon pokazałam tutaj:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,1110,160231198,162942574.html
fotoart-1 4 lata temu
Dziękuję za linka do nietypowych ikon smile
W Polsce istnieją tylko nieliczne ruchome "skarby" sakralne przedromańskie i
romańskie.
kot-peter 4 lata temu
Byłaś w Płocku? Tam jest cudo:
www.mdplock.pl/node/41
fotoart-1 4 lata temu
Byłam raz w Płocku, ale dawno temu. Nie zwiedzałam muzeum diecezjalnego. Znam
wszystkie ważne polskie zabytki piśmiennicze z wykładów historii sztuki.
Niektóre widziałam w realu.
kot-peter 4 lata temu
Jeśli dawno temu, to wróć do Płocka. Bardzo ładnie go renowują, a muzeum
diecezjalne jest super.
fotoart-1 4 lata temu
Tylko mąż nie lubi sakraliów suspicious
kot-peter 4 lata temu
Rozwiedź się. smile
A co lubi? Coś mu znajdziemy. W Płocku jest też fantastyczne Muzeum Secesji. I
mikrobrowar.
wasaga 4 lata temu
I proszę, objawiają nam się nowe talenty Kota. Kot - kaowiec wink
fotoart-1 4 lata temu
Dla takiej błahostki nie będę tracić kasy na rozwód suspicious
Muzeum Secesji chętnie bym odwiedziła. Mąż chyba nie umarłby tam z nudów wink
Dziękuję za porady smile
kot.peter 4 lata temu
Kaowiec jak w "Rejsie"? smile To chyba obowiązek moderatora. Staram się np. polecać
ciekawe wystawy.
A z racji upodobań osobistych,mogę tez poradzić, gdzie jeść. W Płocku także,
Aniu! W dwóch lokalach serwują tam czerninę! Jeśli lubicie.
wasaga 4 lata temu
Jak w Rejsie oczywiście. Miałam na myśli organizowanie zajęć
kulturalno-oświatowych dla męża Fotoart, aby nie musiała się rozwodzić wink smile
fotoart-1 4 lata temu
Mój mąż lubi posiedzieć w różnych miejscach i czytać e-booki na czytniku Kindle.
Długie zwiedzanie muzeów jest bardzo męczące psychicznie i fizycznie. Podczas
urlopu lipcowego bardziej zmęczyłam się w muzeum miejskim w Sanoku niż na szlaku
w Bieszczadach. Z racji zawodu lubię muzea. Jednak rozumiem ludzi, którzy nie
chodzą po muzeach, bo nie interesują się sztuką całkowicie albo w wybranych
aspektach.
Gdy byłam dzieckiem, moja babcia raz robiła czerninę. Jej kolor był dla mnie
odrażający. Nigdy nie jadłam czerniny i chyba nie odważyłabym się.
kot.peter 4 lata temu
Dlatego wolę małe muzea. A dużych bardzo ułatwia mi życie to, że mam już
wyrobiony gust. Np. Luwr przestał mnie przerażać swoim ogromem, kiedy
zrozumiałam, że w dziale malarstwa nie muszę oglądać Rubensa, chociaż wielkim
malarzem był, skoro go nie trawię. Jedna sala z głowy!

Okay, to na czerninę nie namawiam. Ale w rynku jest np. fajna restauracja w
kuchnią żydowską.
A po skarpie wiślanej można zrobić sobie przyjemny spacer - albo usiąść na ławce
z Kindle'em. smile
fotoart-1 4 lata temu
Też bardzo lubię małe muzea, szczególnie nieszablonowe, najlepiej bez gablot i
sznurków i/lub prezentujące w salach nie tylko same malarstwo. Moją pierwszą
wielką miłością były Muzeum Instrumentów oraz Muzeum Archeologiczne w Poznaniu.

Chętnie posmakowałabym potrawy kuchni żydowskiej smile
Postaram się wybrać kiedyś do Płocka. Na przyszły rok nie mam jeszcze
konkretnych planów, ale marzy mi się odwiedzić Misia Uszatka w Łodzi wink
kot-peter 4 lata temu
Ja jestem zakochana w Muzeum Narodowym w Warszawie, gdzie systematycznie
remontują i unowocześniają kolejne działy. Właśnie otwarto na nowo Galerię
Sztuki Dawnej. Może uda mi się wpaść "między świętami". Mam "bilet roczny", więc
muszę tylko znaleźć czas.
fotoart-1 4 lata temu
W MN byłam kilka razy, ale ostatnio bodajże 14 lat temu.
Fajnie, że masz bilet roczny.
kot-peter 4 lata temu
Z takim biletem można też wchodzić za darmo i bez kolejki na wystawy czasowe. I
ma się miłe poczucie wspierania kultury. smile
14 lat? Kiedy znów przyjedziesz, nie poznasz Narodowego. Stało się muzeum
naprawdę europejskim.
fotoart-1 4 lata temu
Gdybym mieszkała w Warszawie, też kupiłabym sobie taki bilet do MN. Kiedyś nie
podobało mi się to muzeum, było monumentalne, zimne i nieprzyjemne.
kot-peter 4 lata temu
Owszem, kiedyś było tam równie sympatycznie jak w rodzinnym grobowcu. Ale teraz
jest super.
fotoart-1 4 lata temu
Oj, to muszę sprawdzić!
Dodaj komentarz
Aby komentować musisz być zalogowany załóż konto »
Najczęściej oglądane zdjęcia
Najczęściej komentowane zdjêcia

Pozostałe zdjęcia

«
  • Gruzja, Swanetia - Mestia
  • Gruzja, Swanetia - Mestia
  • Santa Maria sopra Minerva, Rzym
»
4028182

To zdjęcie należy także do:

Klucz wieże

1599 zdjęć
«
  • Zamek Marienburg.  Niemcy
  • Gdańsk. Ulica Świętego Ducha
  • Gdańsk. Wieże Bazyliki Mariackiej
»
4028182
Oraz do kluczy: Gruzja, Swanetia, Mestia
Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd