FotoForum
Załóż konto »
Zdjęcia z albumu: Lato
Lato [26]
Dodano: 05.07.2017 Odsłony: 908
Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę stronę znajomemu

Dane exif

zamknij
model:
NIKON COOLPIX P900
data wykonania:
05.07.17, 11:58
czas naświetlania:
1/200 sec
przesłona:
ogniskowa:
4,3 mm

Lato [26]

Autor: annanasadach

XV Festiwal róż 2017 w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Warszawskiego

Komentarze (9)
agnieszsz 3 lata temu
Zazdroszczę tych widoków i zapachów. Chociaż u mnie też mam taki mały festiwalek - ok. 80 róż, 30 odmian.
anianasadach 3 lata temu
Nie zazdrość, bo mając taki ogród czerpiesz z tego faktu tyle radości i satysfakcji, jakich ja nigdy mieć nie będę. Poza
tym imponujesz mi swoją wiedzą ogrodniczą a kiedy Cię o coś pytam, jesteś niezawodna smile Ja ogrody widzę raz na
jakiś czas, to nie to samo smile
agnieszsz 3 lata temu
Dziękuję za miłe słowa. Ale żeby nie było tak różowo, to Ci powiem, że trochę stresu mnie to kosztuje. Róże są
często chimeryczne, lubią chorować, gdy przekwitają (teraz to się dzieje) ciągle trzeba latać z sekatorem, żeby
ponowiły kwitnienie. A u mnie jeszcze doszła jedna trauma. Mój kochany kot Rudek 19 maja zaginął. Od tej pory
nękają mnie w dużej ilości nornice. One też lubią róże.
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3722772,5,24,71509,Rudek,Rudek.html
anianasadach 3 lata temu
To znaczy, że Rudek zwalczał nornice? Jeśli tak, to straciłaś i pupila i pomocnika zarazem. To ogromna strata sad
Myślisz o sprowadzeniu do ogrodu nowego kota?
4elza 3 lata temu
do Answink
i nie tylko, nasz zaprzyjaźniony, stołujący się na wsi kot,
oprócz nagminnego przynoszenia na wpół żywych myszy,
łapie wszystko co się rusza: nornice, karczowniki, jaszczurki, małe ptaki.
To chyba w jego pojęciu nagroda (dla nas) za dożywianie i wspólnie spędzane chwilewink
anianasadach 3 lata temu
O tych kocich prezentach dużo słyszałam. Bardzo kłopotliwe wink
agnieszsz 3 lata temu
Może nie wiesz, że koty nie jedzą tych myszy, które mają ciemną pręgę na grzbiecie. I te znajdowałam na
ogrodzie złapane przez Rudka. Wczoraj odwiedziłam moją rodzinną działkę, skąd nas wygoniono z powodu
szkód górniczych, i dalszego sąsiada, który się tam jeszcze ostał. O dziwo miał on przychówek w postaci dwóch
kotków . I tym sposobem już mam kotkę, trochę odchowaną. Dziś ją głównie pocieszam, bo chyba tęskni za
mamą. I do tego u poprzednich gospodarzy koty się trzyma poza domem, mają budynki gospodarcze na
schronienie. U mnie koty są domownikami, więc dla tej młodej to jest nowość, ale już wybrała sobie parapet za
swój kącik. Gdy się bardziej oswoi pójdziemy na obchód ogrodu. Tylko najbardziej mnie niepokoi fakt, że taki
dalszy sąsiad ma strzelbę i kot innej sąsiadki miał śrut w skórze szyi. I tak mógł zginąć mój Rudek.
anianasadach 3 lata temu
Może ktoś zainteresuje się sąsiadem z wiatrówką a przyłapanego na strzelaniu do kotów odda w ręce policji. Wiem,
wiem, nie jest to takie proste sad Maluchowi życzę, żeby dobrze czuł się zarówno w Twoim domu, jak i w ogrodzie smile
agnieszsz 3 lata temu
Ma już imię - Rysia - i zdjęcie. fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/4083447,2,1,Rysia.html
Dodaj komentarz
Aby komentować musisz być zalogowany załóż konto »
Najczęściej oglądane zdjęcia
Najczęściej komentowane zdjêcia

Pozostałe zdjęcia

«
  • Lato [2]
  • Lato [3]
  • Lato [4]
»
4082303

To zdjęcie należy także do:

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd