FotoForum
Załóż konto »
Zdjęcia z kluczem: kawa
Warszawa
Dodano: 08.12.2017 Odsłony: 829
Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę stronę znajomemu

Brak danych exif

zamknij

Warszawa

Autor: fotoart-1

Bar Kawowy Murzynek

Komentarze (21)
kot-peter 2 lata temu
Zdjęcie świetne, w tej czerni i bieli.
A bar jest kultowy. Za komuny sprzedawano tam w okienku bułki z pieczarkami
(taką gęstą zupą pieczarkową), rodzimy odpowiednik hot dogów. Tzn. pieczarki
pakowano w dziurę w bułce, nie były to, też kultowe, zapiekanki. Sprzedaję się
je do dziś i są naprawdę smaczne.
Kiedy mieliśmy ze znajomymi trochę pieniędzy, chodziliśmy tam na też
"spaghetti", tzn. makaron z sosem pieczarkowym, tym od bułek. Jeśli kasy nie
było, tylko na kawę.
fotoart-1 2 lata temu
Dziękuję za pochwałę smile Kolorowe tło zbyt mocno rzucało się w oczy, dlatego
zastosowałam wersję cz-b.
Nie wiedziałam, że to jest aż taki kultowy bar. Wnętrze nie było zbyt
zachęcające do odwiedzin.
W Bydgoszczy nie ostał się ani jeden staromodny bar. W tym roku zlikwidowano bar
"Tekla" w Śródmieściu (funkcjonował od od 1979 roku), gdzie kiedyś jadałam, gdy
z mamą chodziłam na zakupy.
Gdy jadę do Poznania, to zawsze z wielkim sentymentem odwiedzam bar kawowy
"Kociak" przy ul. św. Marcin. Jako dzieciak bywałam tam przynajmniej raz w roku.
Zawsze serwowali bogate, różnorodne i pyszne desery.
kot-peter 2 lata temu
Na Starym Mieście, a właściwie już na Nowym, bo za Barbakanem, ostał się też
staroświecki bar mleczny, nadal bardzo tani. Kiedy tylko mam okazję, chodzę tam
na ruskie naleśniki. (Tak, naleśniki, nie pierogi.) Są pyszne i zawsze ładnie
wysmażone.
fotoart-1 2 lata temu
Przechodziłam obok "Baru Pod Barbakanem" 14 lipca o g.12.55 smile Gdybym była wtedy
głodna, to na pewno zjadłabym tam obiad, bo podczas wakacyjnych wycieczek lubię
stołować się w barach, w których nie trzeba długo czekać na jedzenie. W
Bydgoszczy jest kilka barów mlecznych na osiedlach i w pobliżu dworca PKP.
"Tekla" to był bar z posiłkami w stylu lat 90-tych (polska pizza, zapiekanki,
frytki, paszteciki itd.)
Mężulowi czasem serwuję naleśniki po rusku. Ja wolę twaróg na słodko lub ze
szpinakiem.
kot-peter 2 lata temu
Ze szpinakiem też lubię, na tarcie albo w cieście francuskim lub cieście filo.
Na słodko nie bardzo.
fotoart-1 2 lata temu
Tarty nigdy nie robiłam. Szpinak stosuję też jako składnik sosu do makaronu.
Codziennie mogłabym jeść obiad na słodko, ale mężulo preferuje zasadniczo
wytrawne dania. Jeśli nie ma nic do wyboru, to z przymusem zje naleśniki z
waniliowym twarogiem albo pierogi z twarogiem na słodko. Gdy idziemy na obiad do
restauracji/baru, to dość często wybieram dania na słodko albo np. pierogi z
jagodami smile
kot-peter 2 lata temu
Sprawdzony przepis na tartę:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,22740593,22758293,0,2.html?v=2
Pierogi owocowe - wiadomo, na słodko. Ale z serem wolę "po ukraińsku", ser w
środku bez cukru, na omastę cebula albo słonina.
b_a_g_a 2 lata temu
Murzynek? Jakie to niepoprawne politycznie! wink Afrykanin, Afropolak, czy jak
tam... wink smile
kot-peter 2 lata temu
Niedawno tłumaczyłam wierszyk dla dzieci, w którym taki ktoś występował. I
spytałam wydawcę książki, czy może być "Murzynkiem", czy redakcja nie
zaprotestuje. Uff, Murzynek mógł zostać.
fotoart-1 2 lata temu
Kocie, dziękuję za przepis. Niestety nie jestem w stanie z niego skorzystać. Nie
mam stolnicy, wałka ani blaszki do upieczenia ciasta. Czasami robię tylko pizzę.

Gdy chodziłam do "zerówki", to uczyłam się na pamięć wierszyka Juliana Tuwima
pt. Bambo. Ciekawe, czy teraz też jest taki popularny.

Baga, czekałam, aż ktoś zwróci uwagę na tę nazwę niestosowną współcześnie wink
jetlag1 2 lata temu
Co jest niepoprawnego w słowie Murzyn?
Czy ten świat zwariował do końca?
baga 2 lata temu
Owszem, jetlag, zwariował. wink Podobno również tytuł powieści Reymonta ma być
zmieniona na "Rolnicy" big_grin big_grin
A tak serio, u nas słowo "Murzyn" raczej nie było w znaczeniu pejoratywnym.
Chyba bardziej pejoratywnie brzmi "Czarny", a już te wszystkie "Afroamerykany" i
i inne afropodobne to kompletny galimatias. Więc faktycznie, nie dajmy się
zwariować.
fotoart-1 2 lata temu
Kiedyś dla mnie słowo "Murzyn" brzmiało zwyczajnie i normalnie. Media narzucają
nam inne myślenie.
aga-foto3 2 lata temu
czy ja dobrze czytam , w Polsce rowniez ? a co ma Polska do 'odmiennych kolorow'
, uchodzcow nie przyjmuje, o co tu chodzi ??
kot-peter 2 lata temu
Z "Murzynami" i "czarnymi" do absurdu dochodzi. W sensie językowym.

Aniu, ciasto na tartę możesz kupić gotowe, francuskie mrożone albo świeże, albo
świeże kruche (tylko czytaj uważnie, żebyś nie kupiła kruchego słodkiego). Forma
by się przydała, ale jeśli nie chcesz inwestować, możesz podwinąć brzeg do góry
i piec jak pizzę, na blasze z wyposażenia piekarnika.

(Niezły melanż mi wyszedł. Murzyni i tarty...)
fotoart-1 2 lata temu
Przypomniało mi się, że w dzieciństwie miałam kundelka, który wabił się
Murzynek. Oczywiście miał czarną sierść.
Nikomu nie przyszło do głowy, że to niestosowna (obraźliwa) nazwa.

Nieraz zastanawiałam się nad zakupem gotowego ciasta francuskiego, ale nie
wiedziałam, jak go rozwałkować bez wałka i stolnicy. Czy to ciasto z chłodziarki
jest mocno twarde?

P.S. Lepiej pisać o tarcie niż o placku zwanym murzynek wink
kot_pettter 2 lata temu
Możesz wałkować butelką po winie na blacie kuchennym. Ale zasadniczo tego
kupnego ciasta nie trzeba już wałkować. Jest cienkie.

Murzynek jest pyszny! smile
wasaga 2 lata temu
Kocie ubiegłaś mnie. Chciałam to samo doradzić Ani. U mnie w domu rodziców wałek
wprawdzie mieliśmy, ale nie było stolnicy i wszystko z powodzeniem robiło się
na stole kuchennym. Patent butelki od wina zamiast wałka z powodzeniem
wykorzystałyśmy kiedyś na wyjeździe, jak nas naszło na robienie pierogów. A
ciasto na tartę możesz też wyklejać palcami na foremce.
Co do poprawności politycznej - też mnie zdziwiło, że bar o takiej nazwie
jeszcze istnieje w naszej stolicy. Ostatnio w czasie przedświątecznych zakupów
odkryłam na półce ciasto w proszku na ... murzynka. A przecież od wielu lat
próbują nam wmówić, że to jest brownie wink
fotoart-1 2 lata temu
Nie lubię wielkiego bałaganu w kuchni i nie lubię sprzątać, więc nie mam ochoty
wałkować ciasta na stole. Głownie z tego powodu nigdy nie robiłam sama żadnych
klusek, pierogów, makaronów i placków. Jeśli kupię kiedyś ciasto francuskie, to
uformuję je dłońmi albo spłaszczę na dużej desce do krojenia warzyw.

Ciasto murzynek uwielbiam! smile Moja mama kiedyś często piekła i przekładała
kremem. Nie wiedziałam, że murzynek jest tym samym co brownie. W sklepach i
cukierniach widziałam brownie muffin.
aga-foto3 2 lata temu
... pamietam, tylko raz robilam pierogi, ale z jagodami i to byl wyjatek, po
prostu musialam smile
ciasto Murzynek to nie sa brownie sad
fotoart1 2 lata temu
Poczytałam o brownie. Inaczej robi się je niż murzynek.
Dodaj komentarz
Aby komentować musisz być zalogowany załóż konto »
Najczęściej oglądane zdjęcia
Najczęściej komentowane zdjêcia

Pozostałe zdjęcia

«
  • Grecja
  • Niemcy
  • Słowenia
»
4114815
Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd