FotoForum
Załóż konto »
Pomidory z wadą
Dodano: 06.08.2018 Odsłony: 267
Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę stronę znajomemu

Brak danych exif

zamknij

Pomidory z wadą

Autor: kiks44

Pomidory są przepiękne, dojrzałe w słońcu na krzaku, pełne aromatu i smaku. Maja same zalety i jedna tylko wadę. Rosną za płotem, u sąsiada :( fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ba/bg/u7zv/npjgcZQZCD2ud2rRlX.jpg

Komentarze (25)
aimm1 4 miesiące temu
Malownicze przynajmniej big_grin
kiks44 4 miesiące temu
Bardzo malownicze. Tylko że samym widokiem człowiek się nie naje. Myśmy tez
próbowali- ale w połowie lata wchodziła jaka s choroba i po pomidorach sad
aimm1 4 miesiące temu
Szkoda..sad
wienek 4 miesiące temu
to dlaczego tych choroba nie dopadła ?
kiks44 4 miesiące temu
Może czymś pryska? Nie wiem
can.x 4 miesiące temu
Pomidor nie lubi jak pryska się go wodą po liściach wink Nie lubi sąsiedztwa
kartofli, domaga się też płodozmianu i obornika.
kiks44 4 miesiące temu
Myśmy uprawiali pomidory w donicach- bo nie mamy pola. Obornika - z oczywistych
powodów nie dawałem, choć potem zorientowałem się, że w obecnych warunkach kupić
można wszystko- także suszone łajno krowie w granulkach.
W pierwszym roku pomidory się udały , w drugim trochę chorowały a trzecim
zwinąłem plantację ( wszystkie trzy krzaczki) w połowie wegetacji. Ziemię
donicach co roku dawałem świeżą- ale paliki były te same. Może to byla przyczyna
niepowodzenia. Ale i tak więcej nie próbowałem... Pozostało ślinienie się przy
płocie
kot_pettter 4 miesiące temu
Czy sąsiad ma jabłka? Jeśli nie, może mały handel wymienny?
mata.nzani 4 miesiące temu
Zaraza ziemniaczana ... to ona jest przyczyną umierania pomidorów, no i ogórków, bo te też są wrażliwe...
Jak się nie pryska to albo ma się szczęście ,że się uchowają ..albo nici ze smakowitości...
Żeby było ekologicznie można stosować opryski se skrzypu albo z pokrzywy .. nie pamiętam jednak proporcji...sad
negres 4 miesiące temu
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/4092284,2,24,N8-400-kolejne-letnie-zbiory--tym-razem.html

Tak było w 2017 r. W tym roku już zakończyłam sezon pomidorowy, pojawiły się szare plamy na liściach, krzaki
zaczęły żółknąć i wszystko już w połowie sierpnia pójdzie aut. Pozostanie palenie siarki (można kupić specjalną w
sklepach ogrodniczych) Szklarenkę czeka na zabieg odkażający, proces powtórzę wiosną.
kiks44 4 miesiące temu
Kot- znakomity pomysł!
a.v.roe 4 miesiące temu
To zadna wada. Z sasiadem mozna sie zawsze dogadac, a z takim na przyklad
wiewiorem nie - do niego przemawia tylko srut, co ekonomicznie jest nieoplacalne
bo tyle tego, ze lufa sie przegrzewa. (I w dodatku te miejskie "smietnikary" nie
nadaja sie do jedzenia.) wink
kiks4 4 miesiące temu
smile Wychodzi z ciebie natura trapera suspicious Jakbym Londona albo Curwooda czytał...
Lektury z dawnych czasów...
U nas nikt do wiewiórek nie strzela, są uważane za bardzo miłe i sympatyczne
zwierzątka. Nawet jak mi wyjadały orzechy włoskie to im wybaczaliśmy.
Chociaż podobno pojawiają się już w Polsce wiewiórki amerykańskie, szare i
większe od naszych rudzielczyków. Podobno mniej sympatyczne
matanzani 4 miesiące temu
I mnie tez wiewióry szaleją na orzechu,a z niego przeskakują na świerka- uwielbiają jego nasiona .... Ja bardzo lubię
te urocze zwierzątka .Piszesz Kiksiu ,że pokazały się szare ???? to wielkie zagrożenia dla naszych rodzimych... W
Anglii praktycznie wyrugowały te rude i teraz oni robią wszystko , aby "rudzielce" reintrodukować ... na razie z
miernym skutkiem...
kiks4 4 miesiące temu
Czytałem tylko o szarych w Polsce bo na szczęście jeszcze nie widziałem. Oby nie
dotarły. A jak dotrą poprosimy Avroe z jego strzelbą...
a.v.roe 4 miesiące temu
"Mile i sympatyczne" powiadasz. Moje czarne sa wredne. Przez ogrod przechodza
niczym tajfun niszczac wszystko co im w paszcze wpadnie. Parafrazujac
Grzeskowiaka " Rozprawe o robokach" to..." gorsze od Asicy - bo zeby zezarlo to
ni - odgryzie i ostawi"... Pomidory, ogorki, kwiaty - w ziemi, doniczkach czy
skrzynkach - tutto. Juz chyba szarancza jest lepsza, bo ta przynajmniej
pochlania wszystko w przeciwienstwie do tego destrukcyjnego pesta. I co gorsze
nawet na gulasz sie nie nadaje. wink
garuga 4 miesiące temu
"pan pomidor wlazł na tyczkę
kusi Kiksa a nie ogrodniczkę"...
kot_pettter 4 miesiące temu
Jeśli zwierzaka nie da się zjeść, nie ma sensu go zabijać.
Rozumiem jednak problem ze szkodnikami. Np. takie krety. Ale tu wystarczy kot.
Może dalby też radę wiewiórkom?
a.v.roe 4 miesiące temu
I tu sie z Toba zgadzam, z rozszerzeniem na ryby. Teraz trzeba tylko ustalic,
czy wiewiorka to nie jest taki "drzewny kret", bo ze jest szkodnikiem, to
udowodnione. smile. Moze i dalby, gdyby sie z nimi nie zaprzyjaznil. Na to
strzelanie musisz spojzec z przymruzeniem oka. Zreszta przepisy i tak nie
pozwalaja na dzikie swawole w obrebie zabudowan wink.
kot_pettter 4 miesiące temu
Nie poluję, ale ryby łowię.
Ja bym chętnie nafaszerowała śrutem kilkoro sąsiadów. Nic by im się poważnego
nie stało, ale trochę by zabolało i może przestaliby drzeć japy. Ale pozbyłam
się wiatrówki. No i jest to karalne. sad
kiks44 4 miesiące temu
Zamiast śrutu można dubeltówkę nabić grubą solą. Boli bardziej niż śrutem.
Zacznij od soli...
a.v.roe 4 miesiące temu
Ouch! :o
kiks44 4 miesiące temu
ałcz, ałcz - musiało boleć
kiks44 4 miesiące temu
Podobno mój dziadek w ten sposób zniechęcał złodziejaszków od zwiedzania jego
sadu. To było przed wojną więc pewnie już się przedawniło.
kot_pettter 4 miesiące temu
Dzieci sąsiadów, szalejące na trawiastym dachu garażu poniżej mieszkań w naszym
bloku, na który to dach nawet nie wolno wchodzić, bo ma produkować tlen i ładnie
wyglądać, a nie zostać na śmierć zadeptany, z braku strzelby polałam ostatnio
wodą z konewki. Ale w tym upale tylko im to dobrze zdobiło i poziom decybeli
wzrósł. sad Poza tym dzieci są niewinne, należałoby strzelać do rodziców.
Dodaj komentarz
Aby komentować musisz być zalogowany załóż konto »

Pozostałe zdjęcia

«
  • Francja
  • Uznam
  • Uznam
»
4138933

To zdjęcie należy także do:

Klucz lato

32293 zdjęć
«
  • Kanikuła
  • Warmia
  • Francja
»
4138933
Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd