FotoForum
Załóż konto »
Katedra w Sienie
Dodano: 09.10.2018 Odsłony: 112
Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę stronę znajomemu

Dane exif

zamknij
model:
NIKON CORPORATION NIKON D90
data wykonania:
02.10.18, 04:29
czas naświetlania:
1/640 sec
przesłona:
ogniskowa:
18,0 mm

Katedra w Sienie

Autor: s.wawelski

Komentarze (25)
aseretka 8 dni temu
Katedra w pełnej krasie, a tęcza dodaje jej dodatkowego uroku. smile Chociaż nie lubię odwiedzać z reguły tych
samych miejsc, w Sienie byłam trzykrotnie. Jednak za każdym razem katedry była w remoncie i jakaś część jej
fasady była zasłonięta płótnami pokrywającymi rusztowania.
s.wawelski 8 dni temu
W Sienie byliśmy w drugiej części dnia i pogoda ponadto pokrzyżowała nam trochę plany więc planowaliśmy wrócić
tam jeszcze na jeden dzień (mieszkaliśmy w pobliżu Florencji), ale ostatecznie za każdym razem wybieraliśmy nowe
miejsca i na Sienę już nie starczyło nam czasu i sił smile
s.wawelski 8 dni temu
Zapomniałem dodać, że jak przyjrzysz się zdjęciu, to ludzie są pod parasolami a z tyłu są ołowiane chmury.
Paradoksalnie z drugiej strony świeciło słońce stąd ta tęcza, podwójna! smile
aseretka 8 dni temu
Faktycznie ludzie pod parasolami. smile Sienę uwielbiam natomiast nie tyle ze względu na katedrę (chociaż też jest
piękna), ale na "muszelkowy" plac Piazza del Campo.
aseretka 8 dni temu
> W Sienie byliśmy w drugiej części dnia i pogoda ponadto pokrzyżowała nam trochę plany więc planowaliśmy
> wrócić tam jeszcze na jeden dzień (mieszkaliśmy w pobliżu Florencji), ale ostatecznie za każdym razem
> wybieraliśmy nowe miejsca i na Sienę już nie starczyło nam czasu i sił smile
Tak to niestety bywa... Zawsze z czegoś trzeba zrezygnować, gdy pobyt ograniczony czasowo. sad
s.wawelski 8 dni temu
Siena mi się też bardzo podobała, o wiele bardziej niż bardziej osławiona Florencja. "Krzywy Rynek" to jedno z
największych osobliwości starej architektury jakie widziałem i też byłem jego wdziękiem ujęty.

Niby mogliśmy sobie ten pobyt przedłużyć bo nie było jakichś specjalnie sztywnych ram, ale przyznam się, że
byliśmy już trochę tym bobactwem historii i architektury, nie wspominając już o zgiełku i trudnościach poruszania
się po miastach, nieco obezwładnieni i dlatego postanowiliśmy nieco zwolnić i wziąć oddech smile
kiks44 5 dni temu
Zawsze jest coś za coś. Jakbyś trafił na słoneczną, bezchmurną pogodę- nie
uwieczniłbyś tęczy. A tak masz unikalne zdjęcie. Pewnie w ten sposób jeszcze
nikt nie sfotografował katedry. Gratulacje!
s.wawelski 5 dni temu
Owszem, to prawda, i dziękuję, że mi na to zwróciłeś uwagę smile
kot_pettter 5 dni temu
Piękne zdjęcie, Smoczku.
Ja nie miałam tęczy, ale trafiłam na zachód słońca. Chwała Bogu, policja poszła
jeść albo pić, bo zaparkowałam jakoś umiarkowanie legalnie. Tzn. bilecik
wykupiłam, ale na dwie godziny, nie na pięć!

fotoforum.gazeta.pl/72,2,1110,133459237,133605694.html
s.wawelski 4 dni temu
Też takie wrażenie odniosłem, że we Włoszech policja jest dość zrelaksowana smile

Za miłe słowa pięknie dziękuję smile
kot_pettter 4 dni temu
O matko, Ty pokazujesz Sienę, a ja się wtrącam z Orvieto. sad
Przepraszam za zamieszanie. Zapatrzyłam się w tęczę....
kiks44 4 dni temu
A ja przeczytałem że Oviedo i coś mi nie pasowalo
kot_pettter 4 dni temu
No tak, Oviedo to już zupełnie inna bajka. smile Ale też piękna.

Dużo podróży + Alzheimer? (jak mogłam te dwa duomo pomylić?!) + brak okularów?
(Kiks) i robi się melanż. Jakże jednak ciekawy!
s.wawelski 3 dni temu
Kocie, co prawda inne miasto, ale też duomo smile

Ja pamiętam, że raz chyba w VI klasie na geografii przy odpowiedzi pomyliłem Nepal z Neapolem smile
kot_pettter 3 dni temu
Brawo ten (młody) pan!
smile
kiks4 przedwczoraj
Pewna znajoma pani zapewniała, że była na Borneo po powrocie z wyprawy na
Bornholm (sic!)
s.wawelski przedwczoraj
Jest grupa podróżników, którzy po wizycie we Włochach twierdzą, że byli we Włoszech smile
aseretka przedwczoraj
Znajomi opowiadali kiedyś, jak to jechali do Chorwacji przez Hiszpanię (!) Po dłuższej dyskusji okazało się, że to
były Węgry, ale tablice samochodowe były z literką H. smile
s.wawelski przedwczoraj
To i tak mieli szczęście, że nie wylądowali w Szwajcarii bo ta ma międzynarodowy kod CH... smile
kot_pettter przedwczoraj
Przypomniała mi się opowieść kumpla, który za studenckich czasów w komunie na
jakimś "zachodnim" dworcu - nie pamiętam kraju - zetknął się z innym studentem,
który poinformował go "I am hungry". Kumpel przegrzebał plecak i wydobył z niego
polską kiełbasę. Interlokutor zrobił zdziwiona minę, ale kiełbasę zjadł, a potem
powtórzył, że jest 'hungry". Kumpel był w kropce, bo nie miał już nic do
jedzenia ani żadnych pieniędzy.
Na szczęście w końcu się dogadali. Ten drugi był "Hungarian". Węgrem. I po postu
się przedstawiał. Nie był "hungry" - "głodny".
s.wawelski wczoraj
To mi się przypomina taka historia: "koleżanka koleżanki" o imieniu Ola będąc w Meksyku na pytanie "Como se
llamas" odpowiedziała "Ola", no co jej rozmówca odpowiedział "Hola! Como se llamas?" Pewnie by to jeszcze trwało
jakiś czas, ale na szczęście ktoś postronny się zorientował i wytłumaczył że "Ella se llama Ola, como Alejandra".
s.wawelski wczoraj
Jeszcze taka uwaga do "hungry". Tamten Węgier pewnie chciał powiedzieć "I'm FROM Hungary". Gdyby nie pominął
tego "from", to pewnie nie doszłoby do całego nieporozumienia i Twój kolega by się kapnął o co chodzi smile
kiks44 wczoraj
Byłem świadkiem, jak na stoku narciarskim młodzieniec z Polski tak niefortunnie
się przewrócił, że potrzebował pomocy. Więc wydzierał się na cały głos: May I
help you!
Pewnie z bólu coś mu się pokręciło
kot.peter wczoraj
Ja poinformowałam trzech belgijskich strażaków, którzy otworzyli przyjaciółce i
mnie zatrzaśnięte drzwi jej mieszkania (klucze oczywiście były w środku), że
chciałabym ich... hmm... bzyknąć. Strażacy osłupieli, a potem zaczęli się śmiać,
przyjaciółka zbladła i czym prędzej wypchnęła ich za w/w drzwi.

O co chodziło? "Baiser" jako rzeczownik owszem, znaczy po francusku "całus". Ale
jako czasownik nie znaczy "całować" i jest słowem bardzo wulgarnym.
s.wawelski 10 godzin temu
W Czechach broń boże nie należy zatrzymywać przechodniów i prosić ich o pomoc w znalezieniu czegokolwiek
mówiąc "szukam" (np. hotelu czy sklepu), o czym uprzedziła mnie znajoma Czeszka. To słowo po czesku znaczy
mniej więcej tyle, co "baiser".

A z tym "May I help you?", to się z kolei przypomina jak Batman i Van (wschodnia Turcja) miejscowe dzieciska za
nami chodziły i mówiły "My name is??" smile smile
Dodaj komentarz
Aby komentować musisz być zalogowany załóż konto »
Najczęściej oglądane zdjęcia
Najczęściej komentowane zdjęcia

Pozostałe zdjęcia

«
  • Niemcy
  • Świętokrzyskie
»
4146374

To zdjęcie należy także do:

Klucz Kościół

27156 zdjęć
«
  • Kutná Hora. Katedra św. Barbary
  • Kutná Hora. Katedra św. Barbary
  • zz Sied
»
4146374
Oraz do kluczy: Włochy, Katedra, tęcza, Siena
Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd