FotoForum
Załóż konto »
Zdjęcia z kluczem: różowy
Kot
Dodano: 28.03.2020 Odsłony: 155
Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę stronę znajomemu

Brak danych exif

zamknij

Kot

Autor: fotoart-1

Mój słodki łakomczuszek ;)

Komentarze (15)
can.x 5 miesięcy temu
Patrzy spod byka. Mały, ale byk wink
4elza 5 miesięcy temu
Na temat kota już się nie wypowiadam, bo jaki kot jest każdy widziwink
ale o zdjęciu i owszem.
Piękne,
dobre technicznie (biorąc pod uwagę dosyć kontrastowe oświetlenie od okna),
ciekawe kolorystycznie i to spojrzenie..., musiałam się chwilę zastanowić,
zawadiackie, to chyba najlepsze określenie smile
Fotografuj ją teraz jak najczęściej, kiedy się zmienia, bo jak urośnie, to już będzie constanswink
kobalt_x 5 miesięcy temu
Zjadłby mnie też przy okazji. To ja też się trochę wymądrzę. Kompozycja troszeczkę siada ale zdjęcie i tak fajne. Po
lewej stroni za dużo ucięte i na górze. Ale w takim zdjęciu liczy się moment i kot nie będzie czekał.
fotoart-1 5 miesięcy temu
Can, może bała się, że zjem jej jedzonko. wink

Elzo, Twoje określenie pasuje do kotki. Często zwracam się do niej: "łobuzie" albo "urwisie". smile Jeśli są ciekawe sytuacje i dobre oświetlenie, to uwieczniam Kordelię na pamiątkę. smile Trzy dni z wieloma przerwami obrabiałam zdjęcie. Oświetlenie było zbyt kontrastowe, a oryginał przejaskrawiony i prześwietlony w jasnych partiach koca.

Kobalt, ona nie jada surowego mięsa. tongue_out
Zgadzam się, że u góry mogłoby być więcej przestrzeni. smile Drażnił mnie nijaki kolor tła, więc go przycięłam razem z lewą stroną kadru. Nie chciałam, żeby portret był centralny.
Bardzo się ciesze, że udało mi się uchwycić jej różowy ozorek. big_grin
kot_pettter 5 miesięcy temu
Ja lubię zdjęcia "niecentralne", aczkolwiek fakt, góry mogłoby być więcej.

Ozorek jest cudny! Są takie słodycze "Kocie języczki". smile

Jak pisze Elza, fotografuj teraz Kordelię jak najczęściej, bo się zmienia i robi ciekawe rzeczy.
Ja moich dwunastolatków już prawie nie focę, bo ile można mięć zdjęć pt. "Śpiący Duszek" czy "Śpiący Puszek". Tzn. akurat Puch nadal rozrabia, ale za nim nigdy nie mogłem nadążyć z aparatem.

PS. Kot może jeść surowe mięso, byle nie wieprzowe. Jeśli sprawiasz kurczaka czy wołowinę, czy rybę, i miałabyś wyrzucić jakieś farfocle, możesz śmiało dać je Kordelii. Nie karm jej tylko whiskasem czy inną cholerą z marketów, bo byłoby to tak, jakbyś codziennie chodziła z dzieckiem do McDonalda. Ale na pewno już to wiesz, sorry. smile
4elza 4 miesiące temu
Po co Wam więcej góry?!wink
Uszy widać?
Widać.
Nie wiedziałam, że ten whiskas jest niewskazany, a niektóre koty tylko tym się żywiąsad
fotoart-1 4 miesiące temu
Kocie, następnym razem postaram się lepiej zaaranżować tło. wink
Jako dzieciak jadałam czekoladki przypominające kocie języki.
Gdy Kordelia jest rozbrykana, to ciężko uwiecznić ją na zdjęciach. Prawie codziennie ją fotografuję. Mam nadzieję, ze kiedyś dojdę do wprawy.
Kordelia nie jest na razie zainteresowana ludzkim jedzeniem (poza miękką margaryną roślinną). Raz wypiła trochę herbaty czarnej z mojego kubka i trochę herbaty z melisy. Dowiedziałam się, że ta pierwsza jest szkodliwa dla zwierząt, więc staram się zakrywać kubki. Próbowałam dać jej kawałeczek świeżego ogórka i kawałeczek jabłka surowego, ale nie wzbudziły entuzjazmu w kotce.
Nigdy nie kupowałam kurczaka ani ryby w całości oraz z wnętrznościami. Czasami piekę w piekarniku gotowe tusze pstrągowe. Kordelia nie lubi zapachu rybnego. Gdy 2 tygodnie temu zamówiłam jej ulubioną suchą karmę Royal Canin w sklepie internetowym, okazało się, że z powodu epidemii paczka dotrze z jednodniowym opóźnieniem. Niestety kończyło się jedzenie, które dostałam od hodowcy podczas odbioru kotki. Mąż poszedł do sklepu zoologicznego na naszym osiedlu. Kupił karmę bardzo dobrej jakości Carnilove Salmon & Turkey. Kordelia zjadła z ciekawości kilka chrupek. Następnego dnia nie chciała tej karmy. Gdy zabrakło znajomej karmy Royal Canin, to chcąc nie chcą 2 razy jadła karmę Carnilove. Gdy kurier przywiózł paczkę, to od razu ją otworzyłam. Kotka weszła do wnętrza dużego opakowania i zaczęła wcinać. Od tego czasu je tylko tę karmę. Raz próbowałam dać jej karmę Carnilove, ale nie ruszyła ani jednego chrupka. Karma ma kształt płaskich walców o średnicy 1/2 cm. Wydaje mi się, że mają one zbyt obły kształt, bo Kordelia nie mogła chwycić ich zębami i pogryźć. Kilka granulek połknęła w całości. Poza tym ich zapach jest bardzo dziwny i intensywny.
Nie wiedziałam wcześniej, że whiskas to badziewie. Moja teściowa kupuje go dla swojego kilkuletniego dachowca udomowionego.

Elzo, dziękuję za wsparcie. smile
Na necie jest mnóstwo poradników dot. żywienia kotów.
kot_pettter 4 miesiące temu
To, co piszę o whiskasie itp. opiera się na opinii mojego weta i jego kolegów.
Kiedy "za kapitalizmu" w sklepach pojawiła się karma dla zwierząt, najpierw właśnie ta dość podłego gatunku, jak kite-kat i whiskas, gwałtownie wzrosła liczba zachorowań na dolegliwości rzadko występujące dotąd u zwierząt domowych, i kotów, i psów. Kiedy mój Peter zapadł na cukrzycę - jedną z tych chorób - w gabinecie nawet nie było glukometru. Nie był dotąd potrzebny.
Peter przeżył z cukrzycą 7-8 lat, do 15 roku życia. Nowej parce od początku daję specjalistyczną karmę weterynaryjną. Jasne, nie każdego na nią stać. Ale od whiskasa lepsze już będzie jedzenie "ludzkie". W sensie mięso, ryby. Surowe, ugotowane. Nie mówię o "ludzkich" przetworach. Znajoma wykończyła kota szynką konserwową. "Bo lubił". sad Sąsiad przyznał mi się, że jego kotka uwielbia tuńczyka. "Ludzkiego" tuńczyka. Złapałam się za głowę, bo w takich puszkach - jak i w w/w szynce - jest na kilo mięso kilo soli. Na szczęście sąsiad zrozumiał i zaczął Kropce kupować kocią karmę tuńczykową. smile
To tyle. W razie pytań - służę. Ale najlepiej pytajcie swojego weta.
fotoart-1 4 miesiące temu
Dziękuję za niezmiernie cenne uwagi. smile
Jestem w totalnym szoku! shock uncertain Czy wiesz, dlaczego koty jedzące whiskas, chorują na cukrzycę? Czy jest to wynik spożywania nadmiernych ilości karmy, czy zbyt dużej zawartości węglowodanów? Podobno do whiskas dodawane są uzależniające wzmacniacze smaku. sad
www.bravebeaver.pl/koty-zamiast-karmy-z-supermarketu
Znasz tę publikacją? wydawnictwovital.pl/wp-content/uploads/2013/08/Czarna-ksi%C4%99ga-karmy-dla-zwierz%C4%85t_edited.pdf

Nie wiedziałam, że miałaś kiedyś kota Petera. Jakiej był rasy?

Wszystkie koty przygarnięte z ulicy przez moją teściową jadały zawsze karmę zapuszkowaną. Żyły zaledwie parę lat. Umierały prawdopodobnie na nowotwory. Jakiś czas temu teściowa dowiedziała się z TV, że to jest totalny chłam, więc dla 7-letniego Krecika kupuje od zeszłego roku whiskas w saszetkach oraz suche krokiety. Na razie kot nie jest gruby i wygląda zdrowo. Mam nadzieję, że nie rozchoruje się. Teściową nie stać na kosztowne leczenie weterynaryjne.

Zanim kupiłam Kordelię, nie miałam bladego pojęcia o karmach zwierzęcych. Po prostu nie interesował mnie ten temat. Nie znałam żadnych innych karm poza tymi, które są reklamowane powszechnie w mediach i sprzedawane w marketach. Nie wiedziałam, że w sklepach zoologicznych istnieje ogromy wybór profesjonalnych karm dla różnych kotów (także chorowitych). Hodowca przywiózł razem z Kordelią małe opakowanie suchej karmy Royal Canin. Może jako praktykant-weterynarz kupuje ją w promocyjnych cenach w zamian za reklamowanie produktu swoim klientom. www.royalcanin.com/pl/cats/kitten/intense-growth
Na necie dowiedziałam się, że jej skład nie jest idealny, bo zawiera węglowodany zbożowe. Niestety na opakowaniu nie podano pełnego składu procentowego.
www.royalcanin.com/pl/cats/products/retail-products/kitten-dry
Hodowca powiedział mi, że gdybym chciała karmić kotkę inną karmą, to zmiana musi być stopniowana. Niestety miałam za mało czasu, żeby spokojnie poczytać analizy i opinie n/t kocich karm innych producentów oraz wybrać najlepszą. W sklepie internetowym zamówiłam 4 kg karmy Royal Canindo Kitten, więc wystarczy przynajmniej do końca maja, bo Kordelia zjada mniej niż minimalna dzienna porcja przeznaczona dla kociaka 3-4 miesięcznego, ważącego 1,8kg. Zważyłam ją 26 marca za pomocą wagi turystycznej. Bez problemu udało się włożyć ostrożnie Kordelię do dużego worka, do którego zaczepiłam haczyk.
Została jeszcze kwestia wyboru między karmą suchą i mokrą. Na necie jest mnóstwo negatywnych opinii n/t karmy suchej, np. kocitata.pl/dlaczego-koty-nie-powinny-jesc-wylacznie-suchej-karmy
Informacje wydają się słuszne. Teraz mam ogromny dylemat.
Na pewno nigdy nie będę karmić Kordelii przetworzonym jedzeniem dla ludzi. Gdy wieczorami zwiedza stół kuchenny i asystuje mi podczas robienia kolacji dla M. to w ogóle nie rusza ją zapach wędlin ani przetworów rybnych.

Jeszcze nie zorientowałam się, gdzie w Bydgoszczy jest dobra przychodnia weterynaryjna. Czy możesz napisać, na co powinnam zwrócić uwagę podczas wyboru weterynarza?
kot_pettter 4 miesiące temu
Aniu, odpowiedziałaś sobie na pytania dotyczące whiskasa itp. sama. Imho podlinkowałaś bardzo mądre artykuły. Mówimy whiskasom NIE.

Ważenie kotów. Wchodzimy na wagę łazienkową, tzn. taką zwykłą wagę dla ludzi, sami. Zapamiętujemy albo zapisujemy wynik. Bierzemy kota na ręce i wchodzimy na wagę drugi raz, ponownie zapamiętujemy lub zapisujemy wynik, i wykonujemy odejmowanie. Tobie to nie grozi, szczuplaczku, ale u mnie zajmowała się tym pani sprzątająca, bo w pewnych okresach wolała, nie wiedzieć, ile ważę. smile

A mój niezapomniany - przez wszystkich, których pogryzł, bo miał charakterek - Peter jest tutaj:
fotoforum.gazeta.pl/722,777,107457144,107457802.html
Oraz tutaj:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,45756309,45756755.html
Rasa... hmm... dachowa. Tzn. kot europejski krótkowłosy. Na tych jest zdjęciach sfilcowany jak stary sweter. bo miał już cukrzycę. Ale czuł się dobrze i - jak widać - miał apetyt. smile
fotoart-1 4 miesiące temu
Nie przyszło mi do głowy, żeby karmić kota whiskasem. Nawet nie wiem, ile kosztuje. Zresztą nie chodzi o ceny. Dla kotki kupię najlepsze jedzenie, żeby była zdrowa i szczęśliwa, a sama mogę jeść codziennie bułki z dżemem jagodowym i zupy bezmięsne na obiad. big_grin tongue_out W marketach jest mały wybór rodzajów karm i małe opakowania kosztują więcej niż duża paka zamówiona w sklepie zoologicznym. Dwa lata temu moja okocona koleżanka poradziła mi, zamawiać wszystkie kocie produkty przez internet. Nie trzeba ich wtedy dźwigać ze sklepu do domu, jeżeli nie posiada się samochodu.

Twoja porada, dotycząca ważenia kota, jest genialna! smile kiss Nie przyszło mi do głowy takie rozwiązanie. Dzisiaj wypróbuję.

Pierwszy link, który podałaś, nie otwiera się prawidłowo.
Twój Peter wyglądał groźnie. cool Nie przypuszczałam, że uwielbiasz rudzielce. W plenerze rzadko można spotkać takie koty. Na moim osiedlu mieszka jeden przytulaśny rudzielec.
kot_pettter 4 miesiące temu
Jeszcze raz:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,107457144,107457802.html
Link jest identyczny. Nie wiem, dlaczego tamten się nie otwiera. Oby teraz było lepiej.
Jeśli ni, a będzie Ci się chciało, poszukaj w GP wątku Kot w kiuchni - z okazji Światowego Dnia Kota. Peter jest w drugim poście "Pan Kot". Duszek i Puszek są niżej, chyba już widziałaś te fotki.

Tak, uwielbiam rudzielce. Dlatego oprócz Puszka - typowego niebieskiego brytyjczyka - wybrałam Duszka. I musiałam go przywieźć z hodowli aż z Krakowa, bo rudasy istotnie są rzadkie.

Głaski dla panny K.
fotoart-1 4 miesiące temu
Teraz zobaczyłam zdjęcia Twojego kota. smile
Mi od zawsze najbardziej podobały się czarne koty i czarne psy. Bodajże od 5 czy 6 klasy szkoły podstawowej miałam czarną kotkę z białymi skarpetkami i krawacikiem, którą nazwałam Łapka. Pod koniec podstawówki wymarzyłam sobie czarnego podpalanego jamnika krótkowłosego, ale niestety nie doczekałam się. W zamian przygarnęłam czarnego kundelka, szczeniaczka. Wabił się Bulbo.

Dwa czy trzy lata temu widziałam na moim osiedlu, pierwszy raz na żywo szarego kociaka. Był to młody brytyjczyk. Ogromnie spodobało mi się takie umaszczenie.

Znalazłam ciekawe informacje n/t kociego umaszczenia. wamiz.pl/kot/porady/9637/jakie-sa-kolory-umaszczenia-u-kotow

Kordelia w podziękowaniu muska łebkiem Twoją dłoń. wink
kot_pettter 4 miesiące temu
Pamiętałam twoje opowieści o Łapce. smile
Dzięki za ciekawy artykuł o umaszczeniu kotów!
fotoart-1 4 miesiące temu
Miło mi. smile
Dodaj komentarz
Aby komentować musisz być zalogowany załóż konto »
Najczęściej oglądane zdjęcia
Najczęściej komentowane zdjêcia

Pozostałe zdjęcia

«
  • Kot
  • Bydgoszcz
  • Bydgoszcz
»
4196342

To zdjęcie należy także do:

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd