FotoForum
Załóż konto »
Zdjęcia z kluczem: Włochy
Pompeje
Dodano: 07.05.2020 Odsłony: 127
Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę stronę znajomemu

Dane exif

zamknij
model:
samsung GT-I9515
data wykonania:
29.04.20, 14:43
czas naświetlania:
1/1552 sec
przesłona:
F2,2
ogniskowa:
4,2 mm

Pompeje

Autor: wasaga

Włochy - Kampania - Pompeje

Komentarze (17)
proffet 2 miesiące temu
Jak to możliwe, że tak pusto?
kot_pettter 2 miesiące temu
Może Wezuwiusz znów miał wybuchnąć i wszyscy, oprócz dzielnej Wasagi, uciekli?
wasaga 2 miesiące temu
Wezuwiusz spał spokojnie. Pomrukiwał natomiast nieustająco superwulkan w Pozzuoli.
A ludzi w Pompejach było bardzo mało, bo to był początek lutego i do tego dzień powszedni. smile
W takich warunkach zwiedzanie tak popularnych miejsc to przyjemność.
kot_pettter 2 miesiące temu
Nie sądziłam, że można jechać do Włoch w lutym. Tzn. że jest już dostatecznie ciepło.
wasaga 2 miesiące temu
Zdecydowanie można, szczególnie jak wybiera się południe. Chociaż jak my byłyśmy to pogoda była "polarowo--kurtkowa", ale nasi znajomi, którzy byli 2 tygodnie wcześniej załapali się na pogodę "krótkorękawkową" w dzień. Jeśli robi się rezerwację z wyprzedzeniem to zawsze jest to loteria.
We Włoszech w zimie problem jest z tym, że tak położone są w strefie czasowej ( odległość od południka wyznaczającego czas dla danej strefy czasowej), że wcześnie robi się ciemno. Zupełnie przeciwnie, niż w zachodniej Hiszpanii ... dlatego w tym roku wybrałyśmy Andaluzję.
A wracając do zimy to Włochy są przecież super atrakcyjne dla narciarzy - tym razem chodzi oczywiście o północ m in o nieszczęsną Lombardię.
kot_pettter 2 miesiące temu
Pomocne info, dzięki!
(Na nartach nie jeżdżę.)

Kiedy byłam w Iranie pod koniec października, ciemno robiło się o piątej. sad Ale przynajmniej się nie ugotowałam.
wasaga 2 miesiące temu
No widzisz a nam w Gruzji w listopadzie słońce świeciło do 18 ( a w tym samym czasie kumpel na Sycylii o 16 już miał ciemność) . Podobnie w Andaluzji w styczniu zmrok był dopiero ok 18, a gdyby nie pechowy front atmosferyczny to byłoby ponad 20m stopni Celsjusza.
wasaga 2 miesiące temu
Zmrok o 17.00 ma też inne dobre strony. Mogłaś przynajmniej w Iranie spokojnie pójść konsumować pyszne jedzonko, bez wyrzutów sumienia, że jeszcze można by coś pozwiedzać i pofotografować wink big_grin
kot_pettter 2 miesiące temu
Wiadomo, Iran jest jeszcze bardziej na wschód.
17.00 to dla mnie za wcześnie na konsumpcję. Więc w Isfahanie kupiłam przez to dywan(ik).
Nie mogłam znaleźć czajhany, więc dałam się zaciągnąć naganiaczowi do sklepu, wiedząc, że kupić- nie kupić, ale herbaty mi dadzą. No i wyszłam z dywanem...
wasaga 2 miesiące temu
Tak to jest. Mam nadzieję, że chociaż dobrą cenę wytargowałaś. wink

Iran jest w innej strefie czasowej.
kot_pettter 2 miesiące temu
Nie znam się na cenach dywanów, oszukali mnie troszeczkę na pewno, ale nie miałam gotówki, a - jak wiesz - w Iranie karty nie za bardzo działają, więc powiedzieli, że mogę dywan wziąć i zrobić im przelew (na jakieś tajemne szwajcarskie konto), kiedy wrócę do domu. Co za zaufanie!
W moim nowym mieszkaniu dywan wisi na ścianie w salonie. Śmieję się, że po to była mi przeprowadzka, bo przez poprzednie 10 lat leżał zwinięty pod łóżkiem.
wasaga 2 miesiące temu
Hm, zmiana mieszkania ... jest to jakiś pomysł, bo mój dywanik jeszcze ciągle pod łóżkiem wink. Chociaż w dobie kryzysu, który nas dopadł to wygląda na to, że jeszcze trochę poleży.

A zaufanie do partnera handlowego to abecadło wschodniego handlu. Ustalenie ceny i przybicie ręki, to więcej niż umowa na piśmie. Honor nie pozwalał kontrahentom wycofać się z takiej transakcji. A biorąc pod uwagę charakter Persów i ich nastawienie do ludzi wcale się nie dziwię, że Ci zaufali. Pomijając już fakt, że dobrze Ci z oczu patrzy.
kot_pettter 2 miesiące temu
smile
kot_pettter 2 miesiące temu
Dodam, że w starym mieszkaniu położyłam dywanik na podłodze, ale takich dwóch zaczęło ostrzyć / ścierać na nim pazury. Więc cokolwiek zrobisz, czy się przeprowadzisz, czy nie, jako że tę masz w domu pazurzastych, zalecam powieszenie dywanika na ścianie.
wasaga 2 miesiące temu
Mój się na ścianę nie nada ( to z tych co służą im jako stół ). A o pazurkach coś wiem niestety - fotel w strzępach, a teraz leci noga od stołu kuchennego suspicious
kot_pettter 2 miesiące temu
Ja drżę o nową kanapę. Nie po to kupiłam piękny mebel (to jest futon), żeby go zasłaniać jakąś kapą.
wasaga 2 miesiące temu
Ja jednak zasłaniam, ale mam dwa szkodniki. wink
Dodaj komentarz
Aby komentować musisz być zalogowany załóż konto »
Najczęściej oglądane zdjęcia
Najczęściej komentowane zdjêcia

Pozostałe zdjęcia

«
  • Kolory Wenecji
  • Teatr rzymski w Volterra (Toscania, Włochy)
  • Uliczka w Asyżu
»
4202243

To zdjęcie należy także do:

Klucz ulica

8993 zdjęć
«
  •  Wieś gminna Świekatowo
  • Gdańsk
  • Zabytkowa kamienica w Śródmieściu Bydgoszczy
»
4202243
Oraz do kluczy: Włochy, Kampania, wykopaliska, Pompeje
Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd