FotoForum
Załóż konto »
Zdjęcia z forum:
Kotek
Dodano: 17.06.2020 Odsłony: 149
Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę stronę znajomemu

Brak danych exif

zamknij

Kotek

Autor: fotoart-1

Na podwórku

Komentarze (13)
luka_4 2 miesiące temu
O, to twoja kicia smile Pewnie ostrożnie badała teren. Wyszłaś z nią pierwszy raz na spacer?
can.x 2 miesiące temu
Kot chodzi swoimi drogami, ma własne zdanie i preferencje zgoła odmienne od
ludzkich. Pewnie ciężko mu na smyczy. Kto kogo prowadzi? Na pewno kot. Kot to
nie pies, nie podporządkuje się opiekunowi, ceni sobie niezależność.

Czytaj więcej na:
zwierzaki.trojmiasto.pl/Typowe-kocie-zachowania-To-mu-wybaczamy-za-to-kochamy-n137300.html#tri
can.x 2 miesiące temu
"Pies jest przekonany, że jego człowiek musi być bogiem - w końcu tak o niego
dba, karmi, wyprowadza go na spacery. Kot z tego samego względu myśli, że to on
musi być bogiem"

Czytaj więcej na:
zwierzaki.trojmiasto.pl/Typowe-kocie-zachowania-To-mu-wybaczamy-za-to-kochamy-n137300.html#tri#tri
fotoart-1 2 miesiące temu
Luka, to był 4 spacer, w minioną niedzielę. smile

Can, dziękuję za linka. Zgadzam się ze wszystkim, co napisałeś. smile Jednak nie sądzę, że robię Kordelii krzywdę, wyprowadzając ją na dwór w szelkach i na smyczy. To jest łagodna i raczej potulna kotka rasowa, a nie dziki i zahartowany dachowiec. Swobodna i nieograniczona eksploracja byłaby dla niej zagrożeniem i wywołałaby ogromny stres.
Nie można wszystkich kotów pchać do jednego worka. Każda rasa ma inny charakter, a każdy kot ma inne upodobania, tak samo jak ludzie.

Poniższy cytat wiernie opisuje moją kotkę. smile
Koty rosyjskie "są równie(a może i bardziej) wierne, jak psy. Całkowicie uzależniają się od opiekuna. To przywiązanie, obok wyjątkowej inteligencji i niecodziennego wyglądu, są najbardziej charakterystyczną cechą kotów tej rasy. RUS zdecydowanie nie jest 'lwem kanapowym'. Jest niesamowicie zwinny i ciekawy otoczenia. Ma bardzo mocno rozwiniętą empatię. Potrafi trafnie określić nastrój opiekuna i się do niego znakomicie dopasować. Może być także wspaniałym kompanem do zabawy. Z wiekiem nie wyrasta z chęci do zabaw w berka, do aportowania, wspinaczki, polowania na pluszowe myszki czy piłeczki. Czasem, gdy nastrój opiekuna nie jest najlepszy, potrafi zmienić się też w fachowego terapeutę. Znakomicie poprawia opiekunowi humor swoim charakterystycznym 'uśmiechem'. Jednak narzucać się nie lubi, jest, można powiedzieć, nawet cichy. Choć chętnie 'rozmawia', robi to z wyczuciem i najczęściej tylko 'szepcze', nie zakłócając domowej ciszy."
www.kociesprawy.pl/magazyn/czytelnia_artykuly_w_kocich_sprawach/rasy/kot_rosyjski_niebieski/kot_rosyjski_niebieski_-_caly_tekst
www.koty.pl/rasa/kot-rosyjski-niebieski
can_x 2 miesiące temu
Nie mówię, że robisz Kordelii krzywdę. Zgadzam się; nie wrzucać wszystkich kotów
do jednego workawink i nie kupować kota w worku...Ufff
Ale pl.wikisource.org/wiki/Pies_i_Wilk_(1876)
Puff...Już więcej nie sapie, już nie sypie...
kot_pettter 2 miesiące temu
Chyba najtrafniej o różnicy między kotem i psem napisał ś.p. Jerzy Pilch w "Bezpowrotne utraconej leworęczności".
Opiekunowie psów, nie zabijcie mnie. smile

"Kotu o coś uniwersalnego - poza żarciem - w życiu chodzi. Psu chodzi wyłącznie
o żarcie. Kot nieustannie poznaje i studiuje rzeczywistość, pies ją oszczekuje
tępo. Kot ma własną wizję świata, pies takiej wizji nie ma. Kot jest panem, pies
jest niewolnikiem. Kot jest nadbudowa, pies jest baza. Kot ma pysk wredny, ale
inteligentny, pies ma mordę poczciwą ale debilną. Kot jest wymagającym partnerem
człowieka, pies jest jego ślepym i podatnym na upokarzające tresury lokajem.
Pies nie ma tożsamości, ponieważ pies nie tylko chce być z człowiekiem, pies po
prostu chce być człowiekiem, pies chce być ściśle jak człowiek. Kotu tego
rodzaju upokarzająca i utopijna metamorfoza nawet do głowy nie przyjdzie. Kot
chce być kotem. Kot ma wyraziście rozwinięte poczucie tożsamości, ma on też - w
przeciwieństwie do psa - godność swej tożsamości. Kot jest królewskim przykładem
istnienia spełnionego, pies jest wiecznym niespełnieniem, ucieleśnieniem
odwiecznej, trywialnej skargi, iż nigdy nie jest się tym, kim by się chciało być."
fotoart-1 2 miesiące temu
Can, znam tę mądrą bajkę. smile Psy mają często strasznie ciężki los. Myślę, że dużo psów blokowych (np. Syberian husky, Labrador retriever czy Owczarek niemiecki) bywa nieszczęśliwych tak samo jak psy przydomowe zamknięte w kojcu czy uwiązane na łańcuchu.

Kocie, ten tekst jest niesamowity i ogólnie rzecz biorąc - niezmiernie trafny! Żaden właściciel psa nie powinien mieć powodu, żeby obrażać się. smile
4elza 2 miesiące temu
Aniu, zdjęcie pięknesmile
Nic dodać nic ująć.
Co do opowieści (albo raczej interpretacji Pilcha) - nie zgadzam się.
Wszystko to jest dorabianiem ideologii.
Ani psy, ani koty nie odbierają świata w takich kategoriach.
To człowiek na własne potrzeby tworzy jakieś wizje, które z niewiadomych powodów są mu potrzebne.
kot_pettter 2 miesiące temu
Elzo, masz rację, że to prywatna wizja. Ale jak pięknie napisana! I mnie, jako kociarze, pasuje.

Tu była przerwa, bo dwa "spełnione istnienia" były chwilowe niespełnione z powodu pustki w miskach i darły te swoje inteligentne pyski. smile

Aniu, a jak na widok kota na smyczy reaguję osoby, które spotykasz podczas spacerów?
luka_4 2 miesiące temu
Nie dostaję powiadomień chociaż zaznaczam, że chcę je otrzymywać sad
Taki spacerek dla Kordelii jest bardzo bezpieczny. Strach by było wypuścić ją luzem. shock Ja kiedyś miałam kotkę.
Zabraliśmy ją kiedyś do lasu na spacer. Chodziła za nami jak piesek ale nagle zachciało jej się wejść na drzewo, z
którego juz nie potrafiła zejść. big_grin
fotoart-1 2 miesiące temu
Elzo, ciesze się, że fotka podoba się Tobie. smile
Moim zdaniem porównanie psa i kota przez Pilcha zawiera ziarnko prawdy. Gdy mąż oznajmiał rodzinie, że kupujemy kota, to kilka osób pytało, dlaczego nie psa. Mąż przytaczał wtedy argumenty podobne do tez stawianych przez Pilcha. Koty zasadniczo są bardziej niezależne i wymagają mniej zaangażowania niż psy.
W Wikipedii podano: "Relacja pomiędzy ludźmi a kotami domowymi przez tysiące lat nabrała cech symbiozy. Koty dostrzegają różnice gatunków i wiedzą, że ich opiekunowie nie są kotami. Potwierdza to różnica między językiem ciała używanym przez kota w kontaktach z ludźmi a tym używanym wobec przedstawicieli swojego gatunku. Niektórzy zoologowie uważają, że kot traktuje opiekuna jak zastępczą matkę, pozostając w stanie 'przedłużonego dzieciństwa'. Kot (...) dobrze traktowany, przywiązuje się do swego właściciela i na swój powściągliwy sposób okazuje mu przyjazne uczucia (wybiega na spotkanie, wychodzi na spacery, towarzyszy przy pracy, domaga się głaskania itp.)."

Wydaje mi się, że różnice między kotami a psami wynikają ze sposobu ich traktowania i wykorzystywania od samego początku udomawiania psiego przodka. Proces udomowiania wilka miał kilka etapów i doprowadził do tego, że psy zasadniczo nie polują na zwierzęta dziko żyjące. Od początku psy używane były przez myśliwych. Wykorzystywano je do transportowania zwierzyny łownej oraz do jej wytropienia, a następnie do przynoszenia upolowanej zdobyczy. Zaczęły się cieszyć ludzką 'przyjaźnią' jako zwierzęta użytkowe i stały się członkami rodziny. Natomiast koty były uważane za zwierzęta święte, np. w Starożytnym Egipcie zwłoki kotów mumifikowano. Również Germanie kojarzyli go ze swoją boginią płodności, która jeździła powozem zaprzężonym w te zwierzęta. Później zaczęto wykorzystywać go do tępienia gryzoni.

pl.wikipedia.org/wiki/Kot_domowy
pl.wikipedia.org/wiki/Pies_domowy

Kocie, nie jestem mocno zżyta z sąsiadami. Nie wiem, co myślą, gdy widzą Kordelię na smyczy. Dotychczas nie było żadnej reakcji w tym temacie. Mój najbliższy sąsiad 65+ z klatki wczoraj powiedział tylko: "Ooo, nowy nabytek!"

Luko, od kilku m-cy nie przychodzą w ogóle powiadomienia o komentarzach pod cudzymi zdjęciami. indifferent
Niestety szelki nie dają 100-procentowego bezpieczeństwa dla kota bardzo szczupłego. Kordelia 3 razy wyślizgnęła się i wydostała z szelek, na szczęście nie na dworze. Przednią łapkę przełożyła przez wycięcie pod szyją. uncertain sad
Sytuacja z Twoja kotką zakończyła się pozytywnie?
luka_4 2 miesiące temu
Aż od kilku miesięcy?! Ojej, nie wiedziałam, że od tak dłuższego czasu nie przychodza już powiadomienia o cudzych
komentarzach. shock
To ci spryciara ta Kordelia big_grin A moja kotke udało sie ściągnąc z drzewa. Trwało to trochę ale wszystko dobrze się
skończyło smile
fotoart-1 2 miesiące temu
Nikt nie umie lub/i nie chce naprawić tej usterki. uncertain

Myślę, że Kordelia przypadkowo wyjęła łapkę przez kamizelkę. Wystarczyło, że mocno ją zgięła i włożyła pod materiał.
Dobrze, że Twoja kotka została uratowana. smile
Dodaj komentarz
Aby komentować musisz być zalogowany załóż konto »
Najczęściej oglądane zdjęcia
Najczęściej komentowane zdjêcia

Pozostałe zdjęcia

«
»
4207479
Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd