FotoForum
Załóż konto »
Přerov (Przerów). Czechy
Dodano: 25.07.2020 Odsłony: 116
Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę stronę znajomemu

Dane exif

zamknij
model:
NIKON COOLPIX P900
data wykonania:
28.04.19, 20:23
czas naświetlania:
1/80 sec
przesłona:
ogniskowa:
4,3 mm

Přerov (Przerów). Czechy

Autor: anianasadach

Komentarze (12)
kiks4 2 miesiące temu
Widok jak a mojego rodzinnego Krosna nad Wisłokiem.
anianasadach 2 miesiące temu
Takich szerokich i bardzo przysadzistych arkad nigdy wcześniej nie widziałam. A co do Krosna...kiedyś gromadziłam
wspaniałe szklanki z grubego szkła z dziurką-kropelką w dnie, niestety wszystkie się wytłukły sad
kiks4 2 miesiące temu
Z Krosna wyjechałem 100 lat temu więc z żalem informuję, że nie wiem, czy jeszcze produkują tam takie szklanki. Ale tymi czeskimi podcieniami- tak w Krośnie nazywają te arkady- coś poruszyłaś w mojej pamięci.
Za moich czasów rozkładały się tam ze swoimi wyrobami panie baby z okolicznych wsi. Oferowały masło w emaliowanym, żelaznym kubku, nałożone z czubem ozdobionym wzorami wyciskanymi łyżką. Oczywiście masło było chronione przed kurzem świeżym liściem chrzanu. Ekologicznie- bo to opakowanie biodegradowalne.
Twaróg wyciskany przez szmatkę w charakterystycznym kształcie trójkąta. Żywe kury i oczywiście jaja oraz chleby.
Panie niosły swój towar w koszykach wędrując kilka kilometrów pieszo i dla oszczędności buty niosły w drugiej ręce.
Trochę szkoda, że nie ma już tej Polski ze wspaniałymi smakami ręcznie produkowanej żywności.
anianasadach 2 miesiące temu
Bardzo szkodasad Kiksiu Kochany, należymy do pokolenia, które dobrze zakodowało sobie w pamięci te smaki i
próżno dziś takich szukać. Tyle naszego, że je pamiętamy smile
kiks44 1 miesiąc temu
Czasami próbuję, na miarę swoich skromnych możliwości, odtworzyć tamte smaki. Dobrze wychodzi mi kiszenie ogórków, pieczenie chleba niestety gorzej ale i tak muszę mocno pilnować zony, żeby na gorąco wszystkiego nie zjadła smile
W sąsiedniej wiosce znajomy profesor robił żółte sery z mleka od krowy. Pyszne...
Mamy też namiar na panią, która w starym młynie nad rzeka piecze w tradycyjny sposób chleby razowe. Niestety- to ponad 30 km i kupujemy tylko w szczególnych przypadkach. Jest - na szczęście trochę bliżej, bardzo sympatyczne małżeństwo produkujące wyroby masarskie w tradycyjny sposób. Szynka wędzona w dymie- jak za dawnych lat....
kiks44 1 miesiąc temu
Wracając jednak do Twojego zdjęcia to bardzo jestem ciekaw i pewnie nigdy się nie dowiem, skąd wzięło się daleko idące podobieństwo podcieni w kamienicach na rynkach w Krośnie i Przerowie.
Krosno rozwinęło się dzięki szczęśliwemu położeniu na szlaku handlowym, którym sprowadzano ongi wina węgierskie do Polski. Pod kamienicami krośnieńskimi są głębokie piwnice, w których zapewne trzymano węgrzyna przed dalszą droga.
Może po drodze kupcy podpatrzyli czeskie podcienia???
anianasadach 1 miesiąc temu
Jeśli sprowadzano wina węgierskie, to niewykluczone, że trasa dostawców wiodła przez Przerów. To bardzo stare
miasto a widoczne tu podcienia, to fragment domu mieszczańskiego z okresu renesansu. Takich na rynku, pięknie
zachowanych jest sporo. U nas podobną zabudowę ma rynek w Zamościu, wyłączając stronę ormiańską, dużo
bardziej bogatą w elementy dekoracyjne. Może podpatrzyli, wszyscy tak robią wink
anianasadach 1 miesiąc temu
W mieście znacznie trudniej jest o dostęp do takich rarytasów a to, co dociera do naszych targowisk, to już tylko
komercja, która chce uchodzić za te prawdziwe smakołyki sad
kiks44 1 miesiąc temu
Przeszukałem stare zdjęcia i znalazłem :
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/4213690,2,1,podcienia-krosnienskie.html
Zdjęcie było zrobione w 2013 roku podczas ostatniego mojego pobytu w Krośnie. Na pewno do dziś usunięto już brzydkie zacieki na murze. To było ujęcie z boku, bo od strony rynku fasady są nienagannie odnowione. Chciaem tym zdjęciem pokazać podobieństwo, które mnie uderzyło, gdy zobaczyłem Twój Przerów.
anianasadach 1 miesiąc temu
Masz świetną pamięć i doskonale kojarzysz smile
kiks44 1 miesiąc temu
W Krośnie spędziłem zaledwie kilka lat mojego życia ale to były lata dziecięce i młodzieńcze. To zostaje w człowieku na całe życie. Nie czuję się poznaniakiem, mimo, że tu się urodziłem i to przeżyłem zdecydowaną większość życia.
anianasadach 1 miesiąc temu
Ja swoje sentymenty dzielę po równo na Łódź (do 27 roku życia) i na Warszawę, do teraz.
Dodaj komentarz
Aby komentować musisz być zalogowany załóż konto »
Najczęściej oglądane zdjęcia
Najczęściej komentowane zdjêcia

Pozostałe zdjęcia

«
  • Siewnica z mikoszewa
  • duecik
  • Z cieniem.
»
4211945

To zdjęcie należy także do:

Album Południowe Morawy

62 zdjęć
«
  • Dla spokoju ducha...
  • Chciałam to zobaczyć :)
  • Południowe Morawy. Okolice Kyjova
»
4211945

Klucz architektura

42289 zdjęć
«
  • Włochy
  • Gdańsk. Wyspa Sobieszewska
  • klasyka
»
4211945
Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd