FotoForum
Załóż konto »
Lanckorona  - obecnie restauracja
Dodano: 27.07.2020 Odsłony: 177
Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę stronę znajomemu

Dane exif

zamknij
model:
Canon EOS 100D
data wykonania:
15.07.20, 16:58
czas naświetlania:
1/200 sec
przesłona:
F8
ogniskowa:
18,0 mm

Lanckorona - obecnie restauracja

Autor: kot_pettter

Komentarze (20)
4elza 2 miesiące temu
Cudna!
I ten gont...
fotoart-1 1 miesiąc temu
Rok temu przejeżdżałam pociągiem w pobliżu Lanckorony. Stacja nazywała się Kalwaria Zebrzydowska Lanckorona.
kot_pettter 1 miesiąc temu
A w środku smacznie karmią. smile

Ciekawe, jak daleko jest od tej stacji do miasta. Tubylec, który nas zaczepił, narzekał, że zlikwidowano im jedyne połączenie PKS z Krakowem! Wieś piękna, ale nie ma tam pracy. Trzeba pojeżdżać.
fotoart-1 1 miesiąc temu
Pewnie podają tam potrawy regionalne?
Google Maps pokazuje 5km. Chyba w zeszłym roku jeździły busy przez Lanckoronę do Krakowa. Jeśli dobrze pamiętam, taką informację widziałam na papierowym rozkładzie jazdy, gdy stałam na przystanku w Suchej Beskidzkiej. Niestety na stronie e-podróżnik.pl nie ma żadnych połączeń.
kot_pettter 1 miesiąc temu
Regionalne canneloni ze szpinakiem. smile
Ale wzięłam chłodnik i pierogi z "borówkami", jak się mówi w tamtych stronach.
anianasadach 1 miesiąc temu
Kusisz i miejscem i menu...kto wie, kto wie wink
b_a_g_a 1 miesiąc temu
Pięknie pokazałaś. Ja Lanckoroną byłam zawiedziona. Ale może sobie za dużo obiecywałam po tym miejscu? Poza tym to było już ładnych parę lat temu.
kot_pettter 1 miesiąc temu
Ja też byłam zawiedziona. Kilka ładnych domków i tyle. Może za długo odkładałam wyjazd i miałam przesadne oczekiwania?
Na pewno warto jechać, ale na ekstazę bym się nie nastawiała. Kazimierz nad Wisłą - choć zatłoczony i drogi - ma więcej atrakcji.
anianasadach 1 miesiąc temu
Odetchnęłam z ulgą...Kazimierz widziałam w najpiękniejszej porze roku, jesienią i bez turystów a Lanckoronę sobie
jednak odpuszczę. Podróży coraz mniej, trzeba starannie wybierać smile
fotoart-1 1 miesiąc temu
Hm, makaron ze szpinakiem to raczej nie jest regionalne danie. W domu bardzo często jadam taki obiad, bo łatwy i szybki do przyrządzenia, a poza tym można dosmaczyć na kilka sposobów, wiec nie ma prawa się znudzić. big_grin
Chłodnik na pewno zamówiłby mój "lew", a ja z rozkoszą spałaszowałabym pierogi z jagodami - w tym roku nie miałam ani razu okazji... indifferent

Od kilku lat przed wyjazdem sprawdzam w Google Street View polecane na necie "atrakcje" turystyczne, czy warto je obejrzeć na żywo. Mój mąż zawsze dziwuje się, że "spaceruję" wirtualnie po miejscowościach, które planuję odwiedzić. Chyba nie umiem powstrzymać ciekawości. wink Poza tym takie wirtualne spacery kilka razy pozwoliły uniknąć błądzenia w realu. Obyło się bez uruchamiania GPS w Smartfonie.

Moi rodzice byli w Kazimierzu w październiku 2019 roku. Pogoda średnio dopisała, ale nie było wielu turystów. Na rynku kupowali taniutkie owoce i warzywa prosto od rolników, a podczas spacerów zbierali orzechy włoskie.
s.wawelski 1 miesiąc temu
Myślę, że Lanckorona to bardzo lokalna atrakcja. Porównałbym to do przejażdżki trolejbusem po Gdyni smile Gdy jest
się w okolicy, to można się tam przejechać na zasadzie coś innego, coś nowego, przy okazji spacer w miłym
towarzystwie, ale jechać tam specjalnie z Gdańska to bym sobie odpuścił smile
4elza 1 miesiąc temu
Dokładnie tak, jak mówi Smoksmile
kot_pettter 1 miesiąc temu
Porównanie z Kazimierzem wzięło mi się stąd, że podobno Lanckorona jest dla Krakówka tym, co Kazimierz dla Warszawki. smile
b_a_g_a 1 miesiąc temu
Moim zdaniem takich miasteczek jak Lanckorona jest w tej okolicy przynajmniej kilka. Ja na przykład darzę większym sentymentem Lipnicę Murowaną czy Alwernię. Albo Zakliczyn. Ale, jak wspomniałam, takich uroczych małopolskich miasteczek jest tu więcej.
Co do Kazimierza, to mam mieszane odczucia. Pierwszy raz odwiedziłam go w podczas szkolnego obozu wędrownego po Lubelszczyźnie. To były wakacje, deszczowy dzień, pusto, lekka mgiełka, no po prostu magicznie. Zachwycona tym obrazem koniecznie chciałam pokazać Kazimierz moim dzieciom. Pojechaliśmy tam w końcu i to była masakra. Chyba odbywała się jakaś impreza, tłok niemiłosierny, nie było gdzie zaparkować, nie było gdzie zjeść, wszędzie popisy "warszawiaków", kim to oni nie są i ile znaczą. Zamiast pokazać dzieciom uroki Kazimierza, zraziłam ich na wiele lat. W końcu 3 lata temu pojechałam do Kazimierza ze znajomymi w zwykły letni dzień. Było w miarę normalnie, oczywiście ludzi dużo, ale dało się przeżyć. Ostatnim etapem mojej przygody z Kazimierzem było Boże Narodzenie 2018, gdzie wyciągnęła mnie siostra. I tu znów niekoniecznie miłe zaskoczenie. Święta, więc okres wydawałoby się turystycznie atrakcyjny, a w Kazimierzu wszystko pozamykane. Działał tylko jakiś jeden mały sklepik spożywczy i może ze dwie restauracje. Gdyby nie wykupione wyżywienie w naszym pensjonacie, nie byłoby co jeść. O innych sklepach czy punktach usługowych nie było mowy. Miałam akurat niemiłą przygodę z telefonami komórkowymi (mój ukradziono, a męża się popsuł), po wszystko trzeba było jeździć do Puław, nawet po czapkę, której zapomniałam zabrać. Wybaczcie, ale w mojej zwykłej wsi znalazłabym przynajmniej 2 miejsca, gdzie mogłabym naprawić telefon albo kupić czapkę! Nawet komisariat policji podobno działał tylko 2 godziny dziennie (podobno, bo dodzwonić się nie dało, a jechać na peryferia, gdzie podobno się znajdował, już mi się nie chciało).
kot_pettter 1 miesiąc temu
Lipnica to ta z kwiatkami na domach i restaurację U Zalipianek w Krakowie?

W Kazimierzu byłam ostatni raz 14 lat temu. I na razie się nie wybieram.
b_a_g_a 1 miesiąc temu
Nie, Lipnica to ta z kilkumetrowymi palmami wielkanocnymi smile
kobalt_x 1 miesiąc temu
W Kazimierzu byłam ok. 10 lat temu i poznałam wcześniej w Wawie jednego tubylca i jego zonę. Dobrze, że nocleg
znalazłam sama a nie przez nich, bo raczej bym żałowała. Wyrąbać turystkę na maxa! Na szczęście byłam
niezależna i w Kazimierzu byłam już wcześniej w swoim życiu więc nie mogli mi zamącić spokoju i piękna okolicy.
Lanckorony nie znam. Pewnie fajna weekendówka z tego co piszecie.
s.wawelski 1 miesiąc temu
Jeżeli miałbym polecać jakieś ciekawe małe miasteczka w Małopolsce, to raczej bym zaproponował Niepołomice,
Wieliczkę i większy Tarnów. Lanckorona to raczej taka wieś o pewnym swoistym klimacie, ale ustępuje tym
pozostałym. Te 3 pierwsze, myślę, że są bardziej na miarę Kazimierza, którego niestety jeszcze nie znam smile
kot.peter 1 miesiąc temu
Do Bagii - oczywiście.Kot musi jeść więcej ryb. Albo łykać bilobil, sad
b_a_g_a 1 miesiąc temu
Smoku, niestety Kazimierz to nie Tarnów ani Wieliczka. Może trochę większy niż Lanckorona, ale tylko ilością turystów i imprez. Naprawdę będąc tam ostatnio byłam zawiedziona. Wstyd się przyznać, ale wciąż nie dotarłam do Niepołomic sad
Dodaj komentarz
Aby komentować musisz być zalogowany załóż konto »
Najczęściej oglądane zdjęcia
Najczęściej komentowane zdjêcia

Pozostałe zdjęcia

«
  • duecik
  • Z cieniem.
  • Karramba!  Szpieg z krainy deszczowców
»
4212270

To zdjęcie należy także do:

Klucz Lanckorona

Klucz Lanckorona

31 zdjęć
«
  • Lanckorona
  • Lanckorona
  • Lanckorona
»
4212270
Forum Lanckorona

Forum

Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd