FotoForum
Załóż konto »
wypiek chleba
Dodano: 19.11.2020 Odsłony: 146
Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę stronę znajomemu

Brak danych exif

zamknij

wypiek chleba

Autor: kiks44

W celu ograniczenia kontaktów ze światem wypiekamy chleb w domu.

Komentarze (15)
kiks44 6 dni temu
Wszystko przygotowane do wyrobienia ciasta po wyrośnięciu. Ciasto w ciepłym miejscu, stolnica wyczyszczona, korytko blaszane wyłożone papierem. No i chwila nieuwagi- czarna matka śpi w korytku, większy od niej rudy synek rozwalony na stolnicy.
I jak tu nie lubić kotów?
impressja13 6 dni temu
Pomocnicy big_grinbig_grin
kiks44 6 dni temu
pomocnicy z dużym wyczuciem sytuacji... Kto zrozumie kota? Może Kot Peter w6yjaśni, dlaczego wystarczy położyć gazetę a natychmiast zostanie zajęta przez kota? A koszyk to na 100% najlepsze legowisko.
garuga 6 dni temu
u zacnego gospodarza
z kotami tak się zdarza...
wink
kiks4 5 dni temu
smile
kobalt_x 5 dni temu
Lubią być w centrum zainteresowania. 😊
kot_pettter 5 dni temu
Kot wie z doświadczenia, że jeśli pojawi się w domu coś nowego - albo starego, ale dawno nieużywanego - należy się na tym czymś położyć, żeby zostawić swój zapach.
No i niestety, kot na podłogę, Cif w rękę, dużo gorącej wody, żeby od detergentu szlag nie trafił nas samych, i gotujemy dalej.
W tym przypadku wystarczyło wywalić kota i zmienić papier:
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1611867,1,0,777,Sluze-tez-czasem-jako-przycisk-do-papieru-Papieru.html
A Wasz rudzielec śliczny. Można by go pokroić i zjeść jak chleb. smile
kiks4 5 dni temu
Twój rudzik to kot- dyrektor. Widać to po minie.
A ja wiedziałem, kogo przywołać w temacie kotów. Wymiana papieru nie jest dla ciebie nowością...
kot_pettter 5 dni temu
Wtedy miał 9 miesięcy. Teraz ma 12 lat i minę jak Prezes. Ale nadal go kocham. smile

Poza tym, co do Czarnulki, koty uwielbiają wszelkie pudła itp., nawet jeśli niezupełnie się w nich mieszczą.
Zresztą zwykle się mieszczą. Jakiś wariat, nie pamiętam nazwiska, dostał nagrodę Ignoble'a, udowadniając, że kot jest cieczą. Bo dokładnie wypełnia naczynie, do którego wlezie.
kiks4 5 dni temu
Nie dość, że wypełnia każde naczynie ale jest też niewidoczna. Żona przed pójściem spać zawsze robi remanent, żeby sprawdzić, czy jakiś kot nie został na dworze. Nieraz jej szukamy a ona tymczasem spokojnie leży w ciemnym kącie. Dopóki nie otworzy żółtych ślepi- jest nie do zauważenia
kobalt_x 5 dni temu
Kiksie, to ty masz naprawdę ciemne kąty! 🤣 🤣🤣
can.x 4 dni temu
Kiedyś u mnie schował się w wersalce (z tyłu znalazł wejściewink Był z tych
okresowo - prawie
stale przebywający na zewnątrz - wypuszczany na dwór, żyjący "przy domu". Pod
wieczór schował się w wersalce i w nocy buszował po domu "najdziksze wymyślał
swawole....polował po swoim pokoju, (całym domu) To pies, to zając - między
stoły, stołki. Gonił, uciekał, wywracał koziołki" na parapecie powywracał
durnostojki.
W dzień znowu schował się w wersalce, taki chitrus wink W końcu go dopadłem, przez
te żółte ślepia gorejące z wersalki smile
kiks4 4 dni temu
No właśnie- czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie i dlatego po oczach można kota znaleźć.
Koty ze zdjęcia są na swój sposób niezwykle. Przyszły do nas trzy lata temu, późna jesienią prosząc o wsparcie, o odrobinę jedzenia. Trzymały się razem ale były bardzo ostrożne, mogliśmy im tylko wystawiać jedzenie na dworze.
Obserwując- z konieczności z daleka- przypuszczaliśmy, ze to matka i dziecko, Ruda matka i male, czarne dziecko. Zdarza się.
Gdy wreszcie, po długim obłaskawianiu, zechciały zamieszkać z nami w domu mogliśmy je bliżej poznać i wówczas okazało się, że mały, czarny kot- to matka a duży wałkoń jest jej dzieckiem. Niezwykłość tego związku polega na tym, że pomimo upływu lat czarnuszka otacza wałkonia matczyną, wzruszającą niekiedy czułością. Gdy sy6nuś wraca z dworu obwąchuje mu łapy kontrolując, czy nie chodził gdzieś w podejrzane miejsca. Wylizuje mu uszy czy oczy, masuje grzbiet. Śpią razem wtuleni w siebie. To wszystko jest dziwne, bo zazwyczaj więzi rodzicielskie kończą się u kotów dość szybko.
Być może czas biedy, gdy chodzili po domach jako głodni, gdy musieli się nawzajem wspierać, zbliżył ich ze sobą tak mocno
kot_pettter 3 dni temu
Urocza historia.
Ale u kotów "czułość" bywa pokazywaniem "kto tu rządzi". Mój Rudas myje Szaraka w kółko, czasem siłowo, wbrew jego woli, bo chce pokazać, że jest samcem alfa, chociaż w domu zjawił się raptem tydzień wcześniej. Widocznie przez 12 lat nie zapomniał, że przybysz na dzień dobry sprał go po pysku. (A ze mną przestał spać na kilka lat. Rudy, znaczy się. Sądził, że jest jedynym kotem na świecie, a ja miałam czelność przywieźć jakiegoś "przybłędę"!)
Ale oczywiście relacje matka - dziecko mogą wyglądać inaczej.
kiks4 przedwczoraj
Nieodgadnione są zachowania kotów. Zupełnie inaczej zachowują się w obrębie mieszkania i zupełnie inaczej na dworze.
Wystarczy metr za progiem a relacje się zmieniają. Ten sam kot, któremu nie przeszkadzało leżeć obok pani na kanapie wspólnie z innym kotem- na dworze wali tego drugiego z liścia. Bez dania racji, ot tak, żeby tamten wiedział.
Ten sam kot, który przychodzi do mnie żeby go pogłaskać- na dworze kuli ogon i ucieka na mój widok.
Dodaj komentarz
Aby komentować musisz być zalogowany załóż konto »

Pozostałe zdjęcia

«
  • Kochajcie tłumaczy! ? STL
  • DSC_0251
  • jesiennie
»
4226649

To zdjęcie należy także do:

Klucz koty

13425 zdjęć
«
  • Kotek
  • Kotek
  • wypiek chleba
»
4226649
Oraz do kluczy: chleb, wypiek, pandemia
Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd