FotoForum
Załóż konto »
co to?
Dodano: 27.11.2020 Odsłony: 145
Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę stronę znajomemu

Brak danych exif

zamknij

co to?

Autor: kiks44

Dla ułatwienia podaję, że jest to produkt radziecki, lata 70-te XX wieku, związany z fotografią

Komentarze (13)
kiks44 2 miesiące temu
Nieoczekiwane skutki dobrowolnej izolacji. Z braku sensownych zajęć zabrałem się za porządkowanie zawartości szuflad. I ku mojemu zdumieniu wygrzebałem to. Nie sądziłem, że się zachowało i że nadal ma pewną wartość. Na Allegro wyceniono to na 80 zł
kiks44 2 miesiące temu
Tak, kochane dzieci! To światłomierz, bez którego trudno było zrobić dobrze naświetlone zdjęcie aparatem analogowym.
Po zmierzeniu oświetlenia wskazaną wartość przenosiło się do aparatu, ustawiało odległość i.. albo model już dawno uciekł ( bo to była np. wiewiórka) albo naciskało się migawkę, bo ciocia grzecznie siedziała
mata.nzani 2 miesiące temu
O !!! też taki miałam ...!!! Ileż to człowiek musiał się nakombinować ,żeby jakąś fotkę strzelić smilewink.. ja tam o
wiewiórce nawet nie myślałam !!! ciocia była najlepsza jak drzemała na ławeczce... hi hi hi hi
No i te 36 klatek filmu nie do przeskoczenia.... A ile razy prześwietliłam ... ech..
Do dziś mam "Zorkę".... chyba z sentymentu....smilesmile
kiks4 2 miesiące temu
Ja latami przygotowywałem się do kupna aparatu. Zawsze były ważniejsze wydatki. Zacząłem od światłomierza, bo był tańszy smile
W końcu dopadła mnie era cyfrówek, analogowego do dziś nie mam. Zawsze korzystałem - w razie potrzeby- z pożyczanych
wasaga 1 miesiąc temu
Ja też taki miałam. To znaczy miał mój tato, a ja używałam gdy robiłam zdjęcia Smieną. Potem już miałam wypasionego Zenitha z wbudowanym światłomierzem. Ale za to przy przewijaniu filmu zrywał perforację i niestety często się zdarzało, że film się nie przesuwał, a okazywało się to dopiero po zrobieniu kilkunastu lub kilkudziesięciu zdjęć suspicious
kiks4 1 miesiąc temu
Zenit to było coś. Solidny, metalowy korpus, nie jakieś dzisiejsze plastiki. Lustrzanka ze światłomierzem... Marzenie... A gdzieś w tle niemiecka Leica, którą jako łup wojenny zdobyli Rosjanie,
Fotografia analogowa miała niezaprzeczalny urok. To niecierpliwe oczekiwanie, gdy po kąpieli w utrwalaczu można było już obejrzeć efekt na filmie. A potem na papierze.. I jakże często rozczarowanie- niedoświetlone, prześwietlone, nieostre... Albo zerwana perforacja.. Emocje, emocje...
can.x 1 miesiąc temu
Zanurkuję do szuflad poszukam albumów na negatywy. Mam ochotę przeglądnąć
negatywy zdjęć zrobionych Zorką 4 Kiks, zachęciłeś do działania.
Już czas, leżą lata.
kiks4 1 miesiąc temu
chyba jest jakieś urządzenie do przeniesienia analogowych negatywów do świata cyfrowego?
wasaga 1 miesiąc temu
Skaner, ale to bardzo żmudna robota. Kiedyś zaczęłam się bawić ze slajdami, ale się poddałam. I dalej leżą w pudłach. sad
4elza 1 miesiąc temu
Ja bym powiedziała "...już czas, lecą lata" wink
can.x 1 miesiąc temu
ajtam ajtam...
tiny.pl/7s4qc
can.x 1 miesiąc temu
Dodaj komentarz
Aby komentować musisz być zalogowany załóż konto »
Najczęściej oglądane zdjęcia
Najczęściej komentowane zdjêcia

Pozostałe zdjęcia

«
  • no dobra....
  • Ślisko, ciasno, wąsko.
  • Posada Rybotycka
»
4227807

To zdjęcie należy także do:

Klucz światłomierz

3 zdjęć
«
  • Zorkij - Ostry szybki
  • Zorkij - ostry, szybki
  • co to?
»
4227807
Copyright © Agora SAO nasReklamaOchrona prywatności  Zgłoś problem lub błąd